--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
A masz twardą kopię ? notatki w segregatorze ?
A jak b�dzie po�ar... powinien najpier wyku� system w kmmieniu.
�S
Ten zainicjowany przez Lelosa subw�tek nie jest oczywi�cie �adnym trollowaniem
ani za�miecaniem. S�dz� wi�c �e rych�o zostanie wzbogacowy o liczne ciekawe
wypowiedzi.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Albo mam cos do powiedzenia w temacie watku albo nie mam, jak mam to pisze
porade, ajk nie mam to dopisuje OT na poczatku. Proste?
> On 31 Pa=BC, 11:54, "JN" <jnowakow...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:
> > Jakies komoreczki w Ekselu czy Tabeleczki w wordzie? Czy jeszcze jakos in=
> aczej?
> > Tak zeby bylo przejrzyscie ale i przyjaznie w edycji
> >
> > --
> > Wys=B3ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->http://www.gazeta.pl/use=
> net/
>
> A masz tward=B1 kopi=EA ? notatki w segregatorze ?
Mam luzne notatki oraz sporo linkow, skad pewne rzeczy chcialabym rowniez
zamiescic.
Domyslam sie ze proponujesz skorzystanie z uslug zawodowego wklepywacza...nie
to mialme na mysli...
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Oczywi�cie �e proste, ale:
Czy wypowied� Lelosa mia�a co� istotnie wsp�lnego z problemem z w�tku? Ja nie
dostrzeg�em, wi�c potraktowa�em j� jako wyg�up i zareagowa�em kolejnym wyg�upem.
Wprawdzie kto� bystry m�by si� domy�le�, �e proponuje us�ug� przepisywania,
ale: 1-o) czemu nie napisa� tego wprost? 2-o) by�o oczywiste �e skorzystanie z
takiej us�ugi nie wchodzi w gr�.
A czemu w og�le zareagowa�em?
Ot� za zak�adanie w�tk�w czysto bryd�owych i wypowied� zwi�zan� z tematem
(wprawdzie obocznie, ale zwi�zan�) nazwano mnie tutaj ze 3 razy trollem, a
nawet posuni�to si� do obelg. Chcia�em wi�c uwypukli� to poprzez kontrast.
�S
A je��i chodzi o problem w�tku, to zdecydowanie polecam msWorda.
B.�atwo zak�ada si� wszelkiego rodzaju tabelki, �� w nich do dyspozycji
r�norodne i niezale�ne (kszta�tem i kolorem) kraw�dzie. Sekwencje licytacyjne
wygl�daj� przejrzy�cie i przyjemnie. Dobrze wstawia si� te� subsekwencje.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Skoro sprawa jest prosta, polecam jak przedmówca. Twarda kopia to w
przenośni notatki na papierze. Mnie na przykład łatwiej pisze się
ręcznie niż na komputerze, jeżeli rzecz wymaga przemyśleń. Jestem
chyba jednak staroświecki.
pozdrawiam
BBO również oferuje możliwość spisania systemu w postaci własnej karty
konwencyjnej. Niestety standardowe, ograniczone podejście twórców
serwisu BBO do systemów licytacyjnych spowodowało, że nie wszystkie
systemy w ogóle da się tam opisać (nawet na poziomie otwarcia są
rzeczy niemożliwe!).
Teraz myślę nad przejściem na spisanie wszystkiego w HTMLu. Dzięki
jego logicznej składni nastawionej na strukturę dokumentu można w
łatwy sposób zaaplikować później inerakcyjność takiego opisu. Chodzi
mi np. o taką sytuację, gdzie kolejne odzywki rozwijają się po
kliknięciu i dzięki temu obejmujemy wzrokiem zawsze tylko jedną
konkretną sekwencję (lub jej część). Oczywiście dot. to przeglądarek www.
Zawsze jednak możliwy jest ładny wydruk tego na papierze.
Ciekawe byłoby również opisanie paru różnych systemów w jeden
usystematyzowany sposób oraz stworzenie aplikacji ułatwiającej
najpierw wprowadzanie takiego opisu systemu wg przyjętych reguł, a
później jego prezentację wg ujednoliconego graficzno-struktualnego
szablonu (wzoru). To mnie pociąga.... może kiedyś....
=2P=
> Jakies komoreczki w Ekselu czy Tabeleczki w wordzie? Czy jeszcze jakos inaczej?
> Tak zeby bylo przejrzyscie ale i przyjaznie w edycji
>
U�yj LaTexa. Nie ma lepszego edytora.
pzdr G.P.
> Jakies komoreczki w Ekselu czy Tabeleczki w wordzie? Czy jeszcze jakos
> inaczej? Tak zeby bylo przejrzyscie ale i przyjaznie w edycji
Polecam:
http://docs.google.com albo jakieďż˝ wiki.
Zmiany od razu wida�, wygl�da �adnie i mo�na edytowa� jednocze�nie.
Pozdrawiam,
Dawid
> JN <jnowa...@WYTNIJ.gazeta.pl> napisaďż˝(a):
>
>> Jakies komoreczki w Ekselu czy Tabeleczki w wordzie? Czy jeszcze jakos
>> inaczej? Tak zeby bylo przejrzyscie ale i przyjaznie w edycji
>>
>>
> U�yj LaTexa. Nie ma lepszego edytora.
>
> pzdr G.P.
Je�li w systemie mamy jakie� skomplikowane wzory matematyczne to si�
zgodzďż˝ :)
Pozdrawiam,
Dawid
Popatrz najpierw po opcjach edytor�w tekst�w (OO, MsW, ..).
Tego typu operacje to si� robi�o ju� w MsW 97 (poziomy
tekstu, odpowiedni widok).
Zreszt� interakcyjno�� o kt�rej piszesz w HTML nie istnieje
(jeszcze...), zwijanie/rozwijanie to zas�uga nadbudowy na HTML.
Do tworzenia systemu w parze polecam GoogleDocs - nie ma
to jak wsp�praca :)
Przy okazji /pod��cz� si� pod w�tek/ - czy kto� ma
(mo�e poleci� sk�d�) jaki� gotowy szablon do opisu systemu
-- co� w stylu KK, ale bardziej rozbudowane, do wype�nienia,
zw�aszcza z sekwencjami licytacji dwustronnej?
Cel - ustalenie systemu, nie tyle do fefnastego okr��enia
lic. jednostronnej, co do zlikwidowania rozjazd�w
(czyt. dyskusji porozdaniowych) w spotykanych sekwencjach.
> Zresztą interakcyjność o której piszesz w HTML nie istnieje
> (jeszcze...), zwijanie/rozwijanie to zasługa nadbudowy na HTML.
Oczywiście masz rację, ale dzięki stosowaniu HTML możliwość
prezentacji w sieci jest większa (patrz wyżej). I banalną sprawą jest
dodanie kodu w JavaScripcie (choćby z wykorzystaniem JQuery) do
realizacji zadania. A nadal istnieje możliwość przelania wszystkiego
sprawnie również na papier i łatwość zmian tzw. warstwy prezentacji -
wyglądu.
> Do tworzenia systemu w parze polecam GoogleDocs - nie ma
> to jak współpraca :)
Faktycznie GoogleDoc jest super, zresztą nie tylko do współpracy w
sprawach brydża. Kibicuję tej idei i czekam na dalszy rozwój.
=2P=
Moje zdanie na temat grzebania się (czytaj pieprzenia się) z tabelkami
w Wordzie jest takie, że jest przecież Excel :)
A wracając do głównego wątku - po co tabelki ? Można spokojnie i
czytelnie wszystko sobie spisać w Wordzie.
Owszem, tabelki są WYGODNE do opisania sekwencji licytacyjnej.
Ale taką tabelkę robimy raz, potem ją przekopiowujemy w potrzebne
miejsca i zmieniamy licytację.
CO do oznaczeń kolorów...
Z autopsji wiem, ze chrzanienie sie z piktogramami koloró kosztuje
duzo zachodu.
Dla odmiany czasem C i K jako kier i karo mogą się pozajaczkować.
Ja ze swoim, jak nam sie zdarza przez GG licytować, piszemy oznaczenia
angielskie i proponuję przy pisaniu systemu od razu w to wejść.
Kiedyś od życzliwych dostałem CC pod excelem. Excel owszem do CC się
nadaje, ale system to sporo uzgodnień anie tylko tabela znaczeń i word
jest wygodniejszy
A mo�e w notatniku?
Kiedy� stworzy�em (na potrzeby w�asne) takie narz�dzie (konwertuj�ce
czysty tekst do odpowiednio sformatowanego html-a):
http://qwak.w8.pl/project:bridge_system
Przyk�adowy efekt dzia�ania:
http://qwak.w8.pl/plain/bridge/system/System%20pary%20Beling%20Turant%20do%20druku.html
http://qwak.w8.pl/bridge:system
Pozdrawiam.
--
Piotr Beling
http://qwak.w8.pl
http://bcalc.w8.pl
http://warcaby.w8.pl
Niekoniecznie. Ale akurat za tabelkami w nim nie przepadam.
Tak poza tym to LaTeX nie jest edytorem.
--
�K (2009-11-03 12:51:23)
Witam!
To zależy jakiemu celowi taki system ma służyć. Jeśli ma być
przeniesienie "na papier (ekran)" istniejącego pełnego systemu - który
jest tak dobry - że nie będzie zmieniany - to w zasadzie każdy sposób
jest dobry. Pisanie w jakimś tam "wordzie" (i drukowanie) przy
częstych poprawkach (popsujkach) prowadzi do chaosu (i braku wersji
jednoznacznej - co często zachodzi przy oszczędzaniu na drukowaniu
rozdziałów niezmienionych).
Excel sam w sobie jest bardzo dobry - ale przy pisaniu systemu to on
tylko przeszkadza.
Jest metoda pisania (niestety/stety dostępna tylko dla
zaawansowanych), która wydaje mi się najlepsza: Jakiś tam html +
zaawansowany css - wszystko porządnie podlinkowane. System można
czytać nie tylko "z góry na dół" ale także "po sekwencjach". Dosyć
prosto robi się (w css) łamanie stron do wydruku - i wydruk taki
niczym nie różni się od "wordowskiego". Ciekawą zaletą takiego systemu
- jest to - że oprócz umieszczenia go w sieci internet (dla partnera,
drużyny, ogółu) można "jednym ruchem" opracować go (w css) tak - aby
po wgraniu plików do komórki (czy innego podobnego urządzenia) mieć
interaktywny system ciągle pod ręką.
Jeśli chodzi o tzw. "nową kartę konwencyjną" w BBO - to uważam, że
jest ona wyśmienita (nie można tylko opisać odzywki SILNY PAS... ale
to drobiazg). Licytacje można opisywać: w ataku, w obronie, po
interwencji, po otwarciach trzecioręcznych (oraz w zależności od
założeń - ale to może w przyszłości popraktykuję...). Jestem bardzo
dobrze wprawiony w pisaniu CC BBO (znam wiele ułatwień, umiem omijać
pułapki czyhające na "zjedzenie" systemu). Nosiłem się kiedyś z
umieszczeniem stosownego poradnika na temat wypełniania CC BBO w
pewnym kolorowym czasopiśmie. Redaktor naczelny nie był jednak
zainteresowany.
Wersja przyszłościowa - pisanie w php (to taki "lepszy html") i
układanie systemu on-line z elementów niesprzecznych (ta
"niesprzeczność" to jest właśnie największy hamulec do opracowania
takiej "maszynki").
Podsumowanie: [1] System musi być w głowie; [2] System musi być (jakoś
tam) spisany; [3] Dobry system (i dobrze spisany) powinien zawierać
około 40 stron "komputeropisu" - A4 czcionka "12"
Pozdrowienia
Longin
> Excel sam w sobie jest bardzo dobry - ale przy pisaniu systemu to on
> tylko przeszkadza.
Zgadza sie. Szczególnie że Excel został stworzony zupełnie po coś
innego, a wykorzystanie go jako olbrzymiej tabelki to pomyłka :)
> Jest metoda pisania (niestety/stety dostępna tylko dla
> zaawansowanych), która wydaje mi się najlepsza: Jakiś tam html +
> zaawansowany css - wszystko porządnie podlinkowane. System można
> czytać nie tylko "z góry na dół" ale także "po sekwencjach". Dosyć
> prosto robi się (w css) łamanie stron do wydruku - i wydruk taki
> niczym nie różni się od "wordowskiego". Ciekawą zaletą takiego systemu
> - jest to - że oprócz umieszczenia go w sieci internet (dla partnera,
> drużyny, ogółu) można "jednym ruchem" opracować go (w css) tak - aby
> po wgraniu plików do komórki (czy innego podobnego urządzenia) mieć
> interaktywny system ciągle pod ręką.
Pięknie napisane - podpisuję się w 100% pod tym!
> Jeśli chodzi o tzw. "nową kartę konwencyjną" w BBO - to uważam, że
> jest ona wyśmienita (nie można tylko opisać odzywki SILNY PAS... ale
> to drobiazg). Licytacje można opisywać: w ataku, w obronie, po
> interwencji, po otwarciach trzecioręcznych (oraz w zależności od
> założeń - ale to może w przyszłości popraktykuję...). Jestem bardzo
> dobrze wprawiony w pisaniu CC BBO (znam wiele ułatwień, umiem omijać
> pułapki czyhające na "zjedzenie" systemu). Nosiłem się kiedyś z
> umieszczeniem stosownego poradnika na temat wypełniania CC BBO w
> pewnym kolorowym czasopiśmie. Redaktor naczelny nie był jednak
> zainteresowany.
Mnie nie przypadła ta metoda do gustu i (tak jak już pisałem) nie
mogłem pewnych rzeczy opisać (oczywiście również między innymi, tego
Silnego Pasa - to mogliby poprawić chyba szybko!).
Może moje zniechęcenie wynika z nieprzebrnięcia przez ww wymienione
ułatwienia i umiejętność omijania pułapek. Żałuję więc że redaktor
naczelny kolorowego pisma nie chciał opublikować Twojego artykułu -
wiedzy. Chętnie bym skorzystał.
Odchodząc trochę od tematu wątku - nie lubię CC na BBO, bo wracając po
czasie do rozdania nie widzę znaczeń odzywek alertowanych. Alerty
tradycyjne zapisywane są w plikach .lin razem z całym rozdaniem i to
uważam za bardzo cenne, szczególnie jak któraś para licytuje czymś w
rodzaju SSO.
>
> Wersja przyszłościowa - pisanie w php (to taki "lepszy html") i
> układanie systemu on-line z elementów niesprzecznych (ta
> "niesprzeczność" to jest właśnie największy hamulec do opracowania
> takiej "maszynki").
Wykorzystanie serwera WWW z php też uważam sa dobry pomysł, ale tekst
"(to taki "lepszy html")" traktuję jako duże nadużycie, bo wprowadza
ludzi nie w temacie w błąd.
Nie za bardzo czuję co ma oznaczać ta "niesprzeczność".
Myślę, że sprawa układania systemu za pomocą systemu on-line mogłaby
być szerzej tu przedyskutowana, może wręcz w oddzielnym wątku. Może
dzięki temu byłoby bliżej do opracowania takiego systemu, o czym od
pewnego czasu już myślę.
Pozdr
=2P=
> > Wersja przyszłościowa - pisanie w php (to taki "lepszy html") i
> > układanie systemu on-line z elementów niesprzecznych (ta
> > "niesprzeczność" to jest właśnie największy hamulec do opracowania
> > takiej "maszynki").
>
> Wykorzystanie serwera WWW z php też uważam sa dobry pomysł, ale tekst
> "(to taki "lepszy html")" traktuję jako duże nadużycie, bo wprowadza
> ludzi nie w temacie w błąd.
Wiem, że nadużywam cudzysłowów - i cudzysłów dla "lepszy html" wypadł
w związku z tym pospolicie. Nie miejsce tu na kurs php - ale w dwóch
zdaniach: [1] php zawiera w sobie html [2] jest to program wykonujący
zadane polecenia - i dla naszych celów będziemy używać: "wstaw ten
albo inny fragment html zawierający kawałek systemu licytacyjnego"
> Nie za bardzo czuję co ma oznaczać ta "niesprzeczność".
>
Niesprzeczność - pozbawiony sprzeczności.
W pierwszym kroku unikamy jej - jeśli damy wybór "albo-albo".
Natomiast jeśli na przykładowej "dziesiątej stronie systemu" zrobimy
kolejne "albo-albo" - to może się okazać (po wnikliwej analizie), że
wybrane trzecie "albo" zaprzecza wybranemu piątemu "albo"
wcześniejszemu. Oczywiście tego nie da się uniknąć - ale żeby na
początek nie było takich sprzeczności za wiele - aby nie zniechęcić
ani czytelników - ani autora.
> Myślę, że sprawa układania systemu za pomocą systemu on-line mogłaby
> być szerzej tu przedyskutowana, może wręcz w oddzielnym wątku. Może
> dzięki temu byłoby bliżej do opracowania takiego systemu, o czym od
> pewnego czasu już myślę.
>
Nadstawiam ucha (tzn. oka).
Pozdrowienia
Longin
W moim tekście wyżej nie chciałem i nie odnosiłem się do Ciebie
personalnie (nie wiem jaka jest Twoja znajomość edytorów i różnego
oprogramowania), ale przypuszczam tylko, że bardzo fachowa o czym
świadczą te i wcześniejsze wypowiedzi oraz ich profesjonalizm. Stąd
napisałem bezosobowe "operator edytora", bo wiem, że (niestety)
zdecydowanej większości ludzi wydaje się tylko że znają Worda, a jak
się popatrzy w ich dokumenty to widać tylko znajomość na poziomie
maszyny do pisania. Takim najczęściej coś się z czasem rozjeżdza. Od
pewnego czasu patrząc na tekst w CV: "Biegła znajomość Worda",
zaglądam w taki plik doc, bo nieraz demaskuje on jaka ta znajomość
naprawdę jest.
Przepraszam, jeśli mój przytyk wziąłeś do siebie - nie o to mi
chodziło!!!
> > Myślę, że sprawa układania systemu za pomocą systemu on-line mogłaby
> > być szerzej tu przedyskutowana, może wręcz w oddzielnym wątku. Może
> > dzięki temu byłoby bliżej do opracowania takiego systemu, o czym od
> > pewnego czasu już myślę.
>
> Nadstawiam ucha (tzn. oka).
To na początek.
Pomińmy wprowadzanie ogólnego opisu systemu, założeń itp
Załóżmy, że budujemy bazę danych zawierającą opisy poszczególnych
odzywek. Taką bazę na której podstawie będzie możliwe wygenerowanie
opisu konkretnych sekwencji.
Mamy (wydaje mi się) dwie drogi:
1. Każda odzywka (powiązana z nadrzędną) ma swój opis w formie opisu
słownego (powiedzmy jedno pole tekstowe).
2. Każda odzywka (powiązana z nadrzędną) ma przypisaną z góry założoną
pewną ilość pól opisujących właściwości, jakie ją charakteryzujące.
Np. ilość punktów, ilość dopuszczalnych kart w kolorze, status
forsowania, itp
Który sposób jest właściwszy?
Pierwszy jest bardzo prosty do zrealizowania.
Drugi umożliwiałby ciekawszą obróbkę takich danych i wspólny schemat
prezentacji dla wielu wprowadzonych systemów, nawet jeśli zrobią to
różne osoby. Umożliwiałby również, jeśli dobrze zrozumiałem, badanie
wspomnianej przez Longina "Niesprzeczności" w sposób automatyczny.
Powstaje tylko pytanie jakie powinny być założone pola (rodzaje
danych) zapisane w bazie danych. Przedstawione przez mnie podstawowe:
ilość PC, ilość kart w poszczególnych kolorach, forsowanie - wydaje
się mało. I jak wtedy opisać pewną uznaniowość siły i układu karty??
Pozdrawiam
Paweł Pijanowski
=2P=
Wszystko co się napisze w Wordzie można w identycznej postaci
wyproduktować w Excelu.
Miałem tylko na myśli to, że skoro chcemy robić tabelki w Wordzie, to
one są od razu "gotowe" w Excelu.
> Owszem, tabelki są WYGODNE do opisania sekwencji licytacyjnej.
> Ale taką tabelkę robimy raz, potem ją przekopiowujemy w potrzebne
> miejsca i zmieniamy licytację.
Jeżeli dobrze rozumiem, to w Excelu nie da się przekopiować pewnego
fragmentu w inne miejsce ? :)
> CO do oznaczeń kolorów...
> Z autopsji wiem, ze chrzanienie sie z piktogramami koloró kosztuje
> duzo zachodu
Z szybkich (prostych) pomysłów (pomijam te dalsze cytowane "bardziej"
skomplikowane) do głowy przychodzi mi taki: Piszesz sobie system (Word/
Excel - wszystko jedno) używając do oznaczania kolorów tt, kk, cc, pp.
Potem szybkie makro, które zamieni te robaki w odpowiednie symbole i
już.
Tu nie ma piktogramów: ♣♦♥♠ Lewy ALT + z klawiatury numerycznej 5, 4,
3, 6
> Z szybkich (prostych) pomysłów (pomijam te dalsze cytowane "bardziej"
> skomplikowane) do głowy przychodzi mi taki: Piszesz sobie system (Word/
> Excel - wszystko jedno) używając do oznaczania kolorów tt, kk, cc, pp.
> Potem szybkie makro, które zamieni te robaki w odpowiednie symbole i
> już.
owe tt, kk, cc, pp to był (a nawet może jeszcze jest) bardzo zły
pomysł. Napiszcie jakiś tekst do czasopisma brydżowego i dajcie tam
jakieś motto. Jestem pewien - że wyjdzie mo♣o.
Jakby nie dało się zmienić makro na *t, *k, *c, *p (lub podobne
niewystępujące kombinacje). I le♦o będzie pisać :)
Pozdrowienia
Longin
W Excelu wystarczy klawisz ze strzałką w prawo, przechodzimy do
następnej komórki w prawo i jest wcięcie :)
> > Z szybkich (prostych) pomysłów (pomijam te dalsze cytowane "bardziej"
> > skomplikowane) do głowy przychodzi mi taki: Piszesz sobie system (Word/
> > Excel - wszystko jedno) używając do oznaczania kolorów tt, kk, cc, pp.
> > Potem szybkie makro, które zamieni te robaki w odpowiednie symbole i
> > już.
>
> owe tt, kk, cc, pp to był (a nawet może jeszcze jest) bardzo zły
> pomysł. Napiszcie jakiś tekst do czasopisma brydżowego i dajcie tam
> jakieś motto. Jestem pewien - że wyjdzie mo♣o.
> Jakby nie dało się zmienić makro na *t, *k, *c, *p (lub podobne
> niewystępujące kombinacje). I le♦o będzie pisać :)
Przyznaję rację. Pomysł z gwiazdką na pewno lepszy.
Ja pisałem c d s h, nie ma takich słów w polskim języku, więc łatwo
potem automatycznie zamienić na kody kolorów kart.
oddaję Ci rację
Longin