Grupy dyskusyjne Google nie obsługują już nowych postów ani subskrypcji z Usenetu. Treści historyczne nadal będą dostępne.

Pier.... y Canon. Kto coś wie ?

0 wyświetleń
Przejdź do pierwszej nieodczytanej wiadomości

Trawers

nieprzeczytany,
20 lip 2005, 11:55:0220.07.2005
do
Witam
Krótko - Eos 50 - urwany / złamany / plastikowy ( !!! ) zaczep mocowania tylnej
ścianki. Złamał się jednak nie zaczep samej ścianki tylko ta część chwytakowa w
body. Ponoć to typowe dla tego modelu.Aparatu nie można zamknąć. W związku z
tym dwa pytania : 1) Czy ktoś naprawiał to w serwisie canona i ile wypłat
musiał na to poświęcić ? 2) W serwisie foto w Poznaniu zaproponowano mi
dorobienie złamanego elementu - czy ktoś korzystał z takiego wynalzku , jesli
tak, na ile był on skuteczny?
PS. W przypadku pierwszego pytania proszę o wyważoną odpowiedź - serce mam
słabe ;))
Pzdr - trawers

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

herban

nieprzeczytany,
20 lip 2005, 16:09:5820.07.2005
do

Użytkownik "Trawers" <trawers...@op.pl> napisał w wiadomości
news:33d9.00000a...@newsgate.onet.pl...

Witam
Stało sie to również u mnie.
W serwisie nie chcieli przez tel. podać ceny.50-tka poszła do szafy a ja
kupiłem 3.
Dwa lata temu jeden znajomek podjął sie sklejenia zaczepu.I skleił.-Warunek:
trzeba mieć obie części.
Nazwy kleju nie pamiętam (żadna kropelka czy coś podobnego) dodatkowo
wstawione wzmocnienie (radełkowany pręcik)
Aparat słuzy jako drugie body i jakoś zaczep trzyma.
Niedawno na grupie ktoś wspominał jak dorobił zaczep (z drutu) i nawet
zamieścił na stronie fotkę jak to wykonał.
Poszukaj na w archiwum.Jak nie zanajdziesz ,a będzie Ci zależało, daj
znać.Ja gdzieś fotkę zapisałem ale w tej chwili ni cholery nie mogę jej
znaleźć.
Pozdrawiam
herban

Ps.przed zleceniem naprawy zerknij po ile body są na Allegro.
Naprawa może być niewarta świeczki

trawers...@op.pl

nieprzeczytany,
20 lip 2005, 17:36:5120.07.2005
do


Czytałem o tym przypadku z drutem. U mnie to odpada - plastik rozpadł się na
trzy kawałki - mam tylko dwa. Ktoś u canona miał chyba nie po kolei , żeby
część narazoną na działanie sporych obciążeń robić całkowicie z tworzywa.
Zwykle focę średnim formatem, mały obrazek służy mi bardziej wakacyjnie. Jak
się nie uda to trudno - nie będę już w niego inwestował. w serwisie (
nieautoryzowany , ale z dość długą tradycją ) nie byli zdziwieni problemem,
podjęli się naprawy poprzez chałupnicze dorobienie złamanej części - podpytuję
się więc czy ktoś np z Poznania już miał do czynienia z takim zamiennikiem.
Dzięki za podpowiedź :)Pzdr trawers

ctx...@poczta.onet.pl

nieprzeczytany,
20 lip 2005, 17:47:5520.07.2005
do


Wielkie coś zamek pokrywy do Eos 50 raptem 86zł

tra...@op.pl

nieprzeczytany,
20 lip 2005, 18:00:5720.07.2005
do

>
>
> Wielkie coś zamek pokrywy do Eos 50 raptem 86zł


Taka cena nie byłaby powalająca, o ile jest wiarygodna.

trawers...@op.pl

nieprzeczytany,
20 lip 2005, 18:00:5720.07.2005
do

>
>
> Wielkie coś zamek pokrywy do Eos 50 raptem 86zł

Taka cena nie byłaby powalająca, o ile jest wiarygodna.

--

Szymon*

nieprzeczytany,
20 lip 2005, 18:15:0220.07.2005
do
> ścianki. Złamał się jednak nie zaczep samej ścianki tylko ta część
chwytakowa w
> body. Ponoć to typowe dla tego modelu.Aparatu nie można zamknąć. W związku
z
Ano typowe, znajomy wymienial w Krakowie, serwis wzial 100 zl.
Pozdrawiam
Sz.*
ps. to moze byc poczatek ciagu awarii...a kilka lat temu grupowicze klocili
sie ze mna, ze to Canon robi wspaniale dlugowieczne aparaty (amatroskie) :]


Kuba

nieprzeczytany,
20 lip 2005, 18:44:2220.07.2005
do
Wytężywszy szare komórki, Trawers wygenerował(a) następującą porcję bitów:

> Witam
> Krótko - Eos 50 - urwany / złamany / plastikowy ( !!! ) zaczep mocowania tylnej
> ścianki.

Typowa i - jak twierdzi serwis na Żytniej - właściwie jedyna przypadłość
tego modelu. Zaczep w serwisie kosztuje kilkadziesiąt złotych. Wymiana
zabiera kwadrans do dwudziestu minut i nie wymaga szczególnych uzdolnień.
Potrzebny jest odpowiedni wkrętak i drobna penseta do naciągnięcia
sprężynki rygla.

Też to przeszedłem.

--
Kuba
-----------------------------------
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - wszechświat i ludzka głupota.
Chociaż co do pierwszego nie mam pewności."
Albert Einstein

twil...@interia.pl

nieprzeczytany,
21 lip 2005, 03:57:5421.07.2005
do

> ps. to moze byc poczatek ciagu awarii...a kilka lat temu grupowicze klocili
> sie ze mna, ze to Canon robi wspaniale dlugowieczne aparaty (amatroskie) :]

Bo robi,wystarczy nie trzaskac scianka.Skad pomysl o ciagu awarii?Moja
starenka piecdzisiatke,jedna z pierwszych jakie weszly na rynek,od kilku lat
katuje moja zona do spolki z corka,i nic temu body nie dolega.

pozdr

twil

Szymon*

nieprzeczytany,
21 lip 2005, 04:42:4421.07.2005
do
> Bo robi,wystarczy nie trzaskac scianka.Skad pomysl o ciagu awarii?Moja
> starenka piecdzisiatke,jedna z pierwszych jakie weszly na rynek,od kilku
lat
> katuje moja zona do spolki z corka,i nic temu body nie dolega.

Katuje? 30 rolek miesiecznie w wilgoci, brudzie i rzucaniu? :) Przy
delikatnym obchodzeniu sie nastepna jest elektronika, cos z przewijaniem
filmu, wyzwalaniem blysku etc. - zobacz do pierwszego lepszego serwisu. Nie
znam dokladnie od wewnatrz firm typu Canon, ale maja naprawde niesamowicie
rozwiniety marketing, przejawiajacy sie w produktach, ich cenie i trwalosci.
Sz.*


twil...@interia.pl

nieprzeczytany,
21 lip 2005, 04:52:5621.07.2005
do
> >     Bo robi,wystarczy nie trzaskac scianka.Skad pomysl o ciagu awarii?Moja
> > starenka  piecdzisiatke,jedna z pierwszych jakie weszly na rynek,od kilku
> lat
> > katuje moja zona do spolki z corka,i nic temu body nie dolega.
>
> Katuje? 30 rolek miesiecznie w wilgoci, brudzie i rzucaniu? :)

50-ka to nie jest sprzet na wojne w tropikach.Ale nawet wlaczywszy w temat
korespondentow wojennych nie znam nikogo kto by rzucal sprzetem ;)

> Przy
> delikatnym obchodzeniu sie nastepna jest elektronika, cos z przewijaniem
> filmu, wyzwalaniem blysku etc. - zobacz do pierwszego lepszego serwisu.

Uzywam Canonow od +/- 30 lat i nie mam z nimi najmniejszego klopotu.Jedyna
moja wizyta w serwisie przez caly ten czas dotyczyla matowki zababranej przez
kolege.Serwisowe opinie ktore znam ze slyszenia tez awaryjnosci tego sprzetu
raczej nie potwierdzaja.

pozdrawiam

Kuba

nieprzeczytany,
21 lip 2005, 05:02:1621.07.2005
do
Wytężywszy szare komórki, Szymon* wygenerował(a) następującą porcję bitów:

> Katuje? 30 rolek miesiecznie w wilgoci, brudzie i rzucaniu? :) Przy

Zaraz, zaraz, mówimy o aparatach "amatorskich" czy tych z półki "profi"?

> delikatnym obchodzeniu sie nastepna jest elektronika, cos z przewijaniem
> filmu, wyzwalaniem blysku etc. - zobacz do pierwszego lepszego serwisu. Nie
> znam dokladnie od wewnatrz firm typu Canon, ale maja naprawde niesamowicie
> rozwiniety marketing, przejawiajacy sie w produktach, ich cenie i trwalosci.
> Sz.*

Plastikowe wydmuszki sprzedawane w kitach robią wszyscy "wielcy". Tutaj bym
się nie spierał. Jednak 50 jest jednym z bardziej udanych i solidnych
modeli z serii EOS. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że dla zaawansowanego
amatora lepsza od 50 jest tylko trójka. Na 30/33, mimo że nowsza, chyba bym
mojej 50E nie zamienił.

Nie słyszałem o częstych przypadkach padu 50, poza osławionym zamkiem, co
zresztą potwierdzają serwisy. Widziałem też zajeżdżone, obite i odrapane
trójki, nadal jednak działające bez zarzutu. Każdy sprzęt można zepsuć przy
odrobinie samozaparcia i/lub talentu i nie świadczy to źle o producencie
tylko o użytkowniku.

trawers...@op.pl

nieprzeczytany,
21 lip 2005, 06:32:0321.07.2005
do
> Wytężywszy szare komórki, Szymon* wygenerował(a) następującą porcję bitów:
>
> > Katuje? 30 rolek miesiecznie w wilgoci, brudzie i rzucaniu? :) Przy
>
> Zaraz, zaraz, mówimy o aparatach "amatorskich" czy tych z półki "profi"?
>
> > delikatnym obchodzeniu sie nastepna jest elektronika, cos z przewijaniem
> > filmu, wyzwalaniem blysku etc. - zobacz do pierwszego lepszego serwisu. Nie
> > znam dokladnie od wewnatrz firm typu Canon, ale maja naprawde niesamowicie
> > rozwiniety marketing, przejawiajacy sie w produktach, ich cenie i trwalosci.
> > Sz.*
>
> Plastikowe wydmuszki sprzedawane w kitach robią wszyscy "wielcy". Tutaj bym
> się nie spierał. Jednak 50 jest jednym z bardziej udanych i solidnych
> modeli z serii EOS. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że dla zaawansowanego
> amatora lepsza od 50 jest tylko trójka. Na 30/33, mimo że nowsza, chyba bym
> mojej 50E nie zamienił.
>
> Nie słyszałem o częstych przypadkach padu 50, poza osławionym zamkiem, co
> zresztą potwierdzają serwisy. Widziałem też zajeżdżone, obite i odrapane
> trójki, nadal jednak działające bez zarzutu. Każdy sprzęt można zepsuć przy
> odrobinie samozaparcia i/lub talentu i nie świadczy to źle o producencie
> tylko o użytkowniku.


Używam 50-tki od lat i nie mam wiekszych zastrzeżeń, jednak zamek pokrywy
złamał podczas bardzo delikatnego zamykania go. W tym przypadku to ewidentna
fuszerka canona. Pzdr

Fotoreporter

nieprzeczytany,
23 lip 2005, 02:35:4423.07.2005
do
Mnie spotkało co innego w mojej 50-tce. Odpadł guzik odblokowujący dźwignię
wymiany obiektywu. Zgubiłem go podczas jakiejś imprezy, ale pozostała
spreżynka i jego resztka zamknięta w body. Znalazłem kawałek czarnego
plastiku, uformowałem kształt i skleiłem LOCKTIE-tem, oczywiście uprzednio
wyciągnowszy z body resztkę guziczka i spreżynkę. Zrobiłem to dość solidnie,
bo chodziło jeszcze przez kilka lat.:-) Może jednak dałoby się jakoś samemu
pokombinowac ?
Powodzenia !
Użytkownik "Kuba" <biern....@niespamuj.interia.pl> napisał w wiadomości
news:13r8uj744taob$.1ozr8gtzc9e2z$.dlg@40tude.net...
Nowe wiadomości: 0