Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Która lustrzanka Pentaxa.

125 views
Skip to first unread message

P.B.

unread,
May 11, 2011, 2:07:48 PM5/11/11
to
Witam,

Poproszę o pomoc w wyborze cyfrowej lustrzanki Pentaxa. Ze względu na zapas
obiektywów i posiadanie K110D, który teraz stanie się zapasem wolałbym nie
zmieniać systemu.
To czego potrzebuję,to:
- jasny i wyraźny wizjer do pracy ze szkłami bez AF - pryzmat
- jak najbardziej "analogowa" obsługa - najważniejsze nastawy na korpusie,
a nie zagrzebane w menu
- możliwie duże używalne ISO
- możliwość wymiany matówki na taką z klinem i mikrorastrem
To czego nie potrzebuję:
- LV
- filmy
- srylion megapikseli
- programów tematycznych
Z powyższej listy wychodzi używany K10, ale może jest w K20, K7 albo K5
coś, czego nie wyczytałem w specyfikacji, a całe życie o tym marzyłem i
bardzo chciałbym to mieć?

p.s. czy żaden współczesny Pentax nie potrafi odczytać mechanicznie nastawy
przysłony na obiektywie i wymaga użycia AE-L (hypermanual+podgląd głębi) do
współpracy z obiektywem nastawionym inaczej niż A? Analogi, z małymi
wyjątkami umożliwiały pracę AV z obiektywami bez styków i pozycji A
przysłony, a cyfry jakieś ułomne są :\

--
Pozdrawiam,

Przemek

dominik

unread,
May 11, 2011, 2:25:01 PM5/11/11
to
On 2011-05-11 20:07, P.B. wrote:
> Witam,
>
> Poproszę o pomoc w wyborze cyfrowej lustrzanki Pentaxa. Ze względu na zapas
> obiektywów i posiadanie K110D, który teraz stanie się zapasem wolałbym nie
> zmieniać systemu.
> To czego potrzebuję,to:
> - jasny i wyraźny wizjer do pracy ze szkłami bez AF - pryzmat

k10, k20, k7, k5


> - jak najbardziej "analogowa" obsługa - najważniejsze nastawy na korpusie,
> a nie zagrzebane w menu

j/w


> - możliwie duże używalne ISO

k5, k-x. k-r


> - możliwość wymiany matówki na taką z klinem i mikrorastrem

Nie wiem, czy producent to przewiduje, a chyba nie, ale i tak w każdym
aparacie mniej lub bardziej rozkręcając da się to zrobić. W sumie to może
z jeden model na rynku w ogóle ma możliwość wymiany matówki nie przez serwis.


> To czego nie potrzebuję:
> - LV

dziś większośc ma, ale możesz nie używać.


> - filmy

j/w


> - srylion megapikseli

Da się zeskalować w dół, więc też nie uciekniesz.


> - programów tematycznych

no niestety nigdzie nie da się ich wywalić, na szczęście nie wszędzie są w
widocznym miejscu.


> Z powyższej listy wychodzi używany K10, ale może jest w K20, K7 albo K5
> coś, czego nie wyczytałem w specyfikacji, a całe życie o tym marzyłem i
> bardzo chciałbym to mieć?

Napisałeś, że chcesz duże ISO, a K10 to model sprzed zdaje się jakoś 5
lat, od tego czasu sporo się zmieniło, więc jak dalej Ci na tym zależy to
k5 lub k-r po prostu rozkłada na łopatki K10, zresztą dwa pozostałe też bo
matryce samsunga były po prostu słabe.

Na Twoim miejscu brałbym pod uwagę właśnie K-r, bo jest fajny w swojej
cenie lub k-5 jeśli możesz się wytężyć finansowo. Różnica trochę w budowie
i dobrym wizjerze. Pewnie, że k10 i k20 to aparaty klasy wyższej i widać
to w detalach, ale k-r jest nowszy (z wszystkimi tego zaletami) + ma fajną
matrycę.


> p.s. czy żaden współczesny Pentax nie potrafi odczytać mechanicznie nastawy
> przysłony na obiektywie i wymaga użycia AE-L (hypermanual+podgląd głębi) do
> współpracy z obiektywem nastawionym inaczej niż A? Analogi, z małymi
> wyjątkami umożliwiały pracę AV z obiektywami bez styków i pozycji A
> przysłony, a cyfry jakieś ułomne są :\

Nie burz mitu, że pentaks nie jest kompatybilny z czymkolwiek wstecz.
Nieładnie i nie szkodzi że w kontekście cyfrowego.

--
_[_]_
(") dominik, gg:919564
`--( : )--' http://www.dominik.net.pl
( : )
""`-...-'"" jgs

Krasnal

unread,
May 11, 2011, 2:35:46 PM5/11/11
to
Dnia Wed, 11 May 2011 20:07:48 +0200, P.B. napisał(a):

> - jasny i wyraźny wizjer do pracy ze szkłami bez AF - pryzmat

Wszystkie te niby półprofesjonalne, te posiadające 2 pokrętła mają pryzmat.
Polecam muszlę powiększającą O-ME53. Mam i używam. Ewentualnie zmiana
matówki.

> - jak najbardziej "analogowa" obsługa - najważniejsze nastawy na korpusie

> a nie zagrzebane w menu

j.w. Chociaż miałem K100D i niby nie miał na korpusie ISO, ale łatwo było
je zmieniać trzymając przycisk OK i przesuwając pokrętło. Nawet się wtedy
wyświetlało, że zmieniamy ISO. Nie wiem jak Ty, ale ja nie potrzebuję na
body przycisku zmiany WB.

> - możliwie duże używalne ISO

K-5, K-r (ale lustra zamiast pryzmatu, mniejszy wizjer).

> - możliwość wymiany matówki na taką z klinem i mikrorastrem

Chyba każdy model.

> Z powyższej listy wychodzi używany K10

Jeśli już, to lepiej K20 chyba, że liczy się kasa.

> p.s. czy żaden współczesny Pentax nie potrafi odczytać mechanicznie nastawy
> przysłony na obiektywie i wymaga użycia AE-L (hypermanual+podgląd głębi) do
> współpracy z obiektywem nastawionym inaczej niż A? Analogi, z małymi
> wyjątkami umożliwiały pracę AV z obiektywami bez styków i pozycji A
> przysłony, a cyfry jakieś ułomne są :\

Nie wiem jak było z analogami bo nie miałem wtedy lustrzanki, ale wydaje mi
się logiczne pytanie, w jaki sposób body by miało wiedzieć o ustawionej
przysłonie, jeśli obiektyw nie podaje takich informacji? Chyba, że
ustawiona by była od razu taka przysłona jaka będzie podczas robienia
zdjęcia (a nie przymykana).

--
Krasnal...

Bronek Kozicki

unread,
May 11, 2011, 2:37:59 PM5/11/11
to
On 11/05/2011 19:25, dominik wrote:
> On 2011-05-11 20:07, P.B. wrote:
>> Witam,
>>
>> Poproszę o pomoc w wyborze cyfrowej lustrzanki Pentaxa. Ze względu na zapas
>> obiektywów i posiadanie K110D, który teraz stanie się zapasem wolałbym nie
>> zmieniać systemu.
>> To czego potrzebuję,to:
>> - jasny i wyraźny wizjer do pracy ze szkłami bez AF - pryzmat
>
> k10, k20, k7, k5
>
>
>> - jak najbardziej "analogowa" obsługa - najważniejsze nastawy na korpusie,
>> a nie zagrzebane w menu
>
> j/w
>
>
>> - możliwie duże używalne ISO
>
> k5, k-x. k-r
>
>
>> - możliwość wymiany matówki na taką z klinem i mikrorastrem
>
> Nie wiem, czy producent to przewiduje, a chyba nie, ale i tak w każdym

k-5 przewiduje, pozostałe pewnie też.

> aparacie mniej lub bardziej rozkręcając da się to zrobić. W sumie to może
> z jeden model na rynku w ogóle ma możliwość wymiany matówki nie przez serwis.
>
>
>> To czego nie potrzebuję:
>> - LV
>
> dziś większośc ma, ale możesz nie używać.
>
>
>> - filmy
>
> j/w
>
>
>> - srylion megapikseli
>
> Da się zeskalować w dół, więc też nie uciekniesz.
>
>
>> - programów tematycznych
>
> no niestety nigdzie nie da się ich wywalić, na szczęście nie wszędzie są w
> widocznym miejscu.

za to płaci się extra - k-5 nie ma programów tematycznych.

> Napisałeś, że chcesz duże ISO, a K10 to model sprzed zdaje się jakoś 5
> lat, od tego czasu sporo się zmieniło, więc jak dalej Ci na tym zależy to
> k5 lub k-r po prostu rozkłada na łopatki K10, zresztą dwa pozostałe też bo
> matryce samsunga były po prostu słabe.

potwierdzam.

>> p.s. czy żaden współczesny Pentax nie potrafi odczytać mechanicznie nastawy
>> przysłony na obiektywie i wymaga użycia AE-L (hypermanual+podgląd głębi) do
>> współpracy z obiektywem nastawionym inaczej niż A? Analogi, z małymi
>> wyjątkami umożliwiały pracę AV z obiektywami bez styków i pozycji A
>> przysłony, a cyfry jakieś ułomne są :\
>
> Nie burz mitu, że pentaks nie jest kompatybilny z czymkolwiek wstecz.
> Nieładnie i nie szkodzi że w kontekście cyfrowego.

Pentax zabrał tę funkcjonalność z bagnetu K dawno temu :(


B.


Marek Wyszomirski

unread,
May 11, 2011, 2:42:07 PM5/11/11
to
W dniu 2011-05-11 20:25, dominik pisze:

> [...]


> Na Twoim miejscu brałbym pod uwagę właśnie K-r, bo jest fajny w swojej
> cenie lub k-5 jeśli możesz się wytężyć finansowo. Różnica trochę w budowie
> i dobrym wizjerze. Pewnie, że k10 i k20 to aparaty klasy wyższej i widać
> to w detalach, ale k-r jest nowszy (z wszystkimi tego zaletami) + ma fajną
> matrycę.

> [...]

Albo jeśli ma być oszczędniej - K-X. Matryca, wizjer i ergonomia
identyczne jak w K-R. W porównaniu z K-R traci się szybkość ostzrenia w
LV (ale tego pytający nie potrzebuje), lampkę wspomagania AF i
podświetlanie punków AF w wizjerze (trochę boli, ale można się
przyzwyczaić) Zyskuje sie na cenie, aparat jest też nieco mnniejszy i
lżejszy czy to zaleta czy wada - zależy od indywidualnych preferencji).
Inaczej jest też rozwiązane zasilanie - w K-R podstawą jest dedykowany
akumulator, można też zasilać z akumulatorków AA jeśli dokupi się
specjalny adapter, K-X zasilany jest tylko z AA.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wysz...@toya.net.pl)

P.B.

unread,
May 11, 2011, 3:03:28 PM5/11/11
to
Dnia Wed, 11 May 2011 20:25:01 +0200, dominik napisał(a):

>> - możliwość wymiany matówki na taką z klinem i mikrorastrem
>
> Nie wiem, czy producent to przewiduje, a chyba nie, ale i tak w każdym
> aparacie mniej lub bardziej rozkręcając da się to zrobić. W sumie to może
> z jeden model na rynku w ogóle ma możliwość wymiany matówki nie przez serwis.

Wyjęcie matówki nawet w K110D jest banalnie proste. Jedyne problemy, to
skąd wziąć matówkę z mikrorastrem i nie porysować nic i nie upaprać przy
wymianie.

> Na Twoim miejscu brałbym pod uwagę właśnie K-r, bo jest fajny w swojej
> cenie lub k-5 jeśli możesz się wytężyć finansowo. Różnica trochę w budowie
> i dobrym wizjerze. Pewnie, że k10 i k20 to aparaty klasy wyższej i widać
> to w detalach, ale k-r jest nowszy (z wszystkimi tego zaletami) + ma fajną
> matrycę.

Ciekawe jest to co piszesz o matrycach. Czy chcesz napisać, że K10 i K20
mają matryce wyraźnie odbiegające jakością od K-r i K-5? Co w takim razie
myślisz o K-7? Wygląda jak K-5 ze słabszą matrycą: nie jest tak drogi jak
K-5, a na głowę bije K-r komfortem obsługi.

> Nie burz mitu, że pentaks nie jest kompatybilny z czymkolwiek wstecz.
> Nieładnie i nie szkodzi że w kontekście cyfrowego.

Ja naprawdę jestem z ciężkim szoku, że lustrzanka za prawie pięć tysięcy
współpracuje z manualnymi obiektywami gorzej niż zenit TTL! Żaden analogowy
Pentax (poza chyba MZ-30 i MZ-50) nie był tak prymitywny jak
półprofesjonalna cyfra.

--
Pozdrawiam,

Przemek

P.B.

unread,
May 11, 2011, 3:20:01 PM5/11/11
to
Dnia Wed, 11 May 2011 20:35:46 +0200, Krasnal napisał(a):

>> - możliwie duże używalne ISO
>
> K-5, K-r (ale lustra zamiast pryzmatu, mniejszy wizjer).

To ISO nie jest aż takie ważne. Teraz ma K110D, więc i tak każda zmiana
będzie na dużo lepsze.

> Nie wiem jak było z analogami bo nie miałem wtedy lustrzanki, ale wydaje mi
> się logiczne pytanie, w jaki sposób body by miało wiedzieć o ustawionej
> przysłonie, jeśli obiektyw nie podaje takich informacji? Chyba, że
> ustawiona by była od razu taka przysłona jaka będzie podczas robienia
> zdjęcia (a nie przymykana).

Obiektyw pentaxa z bagnetem K z czasów analoga przekazywał informację o
nastawionej przysłonie do body czysto mechanicznie: pierścień przysłony w
obiektywie miał taki języczek, który ciągnął zaczep w korpusie i po kącie
odciągnięcia zaczepu body wiedziało o ile ściemni się obraz po zamknięciu
przysłony do wartości nastawionej pierścieniem na obiektywie. Pomiar
następował przy pełnym otworze, a body w trybie AV wiedziało o ile wydłużyć
czas, by po domknięciu przysłony było dobrze. Pozycja A na pierścieniu
przysłon i pierwszy styk dały możliwość zadawania przysłony z body i od tej
pory można było używać trybu TV i P. Dlatego zdziwiony jestem, że Pentax,
który tak podkreśla kompatybilność wstecz, daje styki do całkiem zbędnego
power zooma, a oszczędza na pierścionku do współpracy ze starszymi
obiektywami.

--
Pozdrawiam,

Przemek

Robert

unread,
May 11, 2011, 3:30:59 PM5/11/11
to
"P.B." napisał:

> Poproszę o pomoc w wyborze cyfrowej lustrzanki Pentaxa. Ze względu na
> zapas
> obiektywów i posiadanie K110D, który teraz stanie się zapasem wolałbym nie
> zmieniać systemu.


Mam K200D, K20D i K-5.
Każdy z tych korpusów uwazam za świetny i każdy można polecić.
Jednak nie da się ukryć, że K-5 jest niemal... idealny :-)
Wspomniałeś o ergonomii: nie pamiętam, kiedy grzebałem w menu K-5 żeby coś
ustawić. Niemal wszystko jest na wierzchu.
ISO 3200 na dobrą sprawę nie wymaga odszumiania - w porównaniu do K20D
(którego na dniach sprzedaję) skok jest wielki. Zresztą w tej chwili to
chyba najmniej szumiący korpus (matryca) spośród dostępnych APS-C na rynku.
"Od zawsze" wielu narzekało na AF w Pentaxach - w przypadku K-5 raczej nie
ma już powodów do narzekań.
Tak więc mógłbym napisać krótko: bierz K-5.
Jednak znaczącym minusem jest cena.
Bardzo dobre opinie zbiera polecany już w wątku k-r, jednak nie miałem z nim
styczności.

Reklama:
Lada dzień będę sprzedawał K20D :-)
Przebieg w okolicach 5.5 tys. klapnięć.

P.B.

unread,
May 11, 2011, 4:01:05 PM5/11/11
to
Dnia Wed, 11 May 2011 21:30:59 +0200, Robert napisał(a):

> Mam K200D, K20D i K-5.

> Tak więc mógłbym napisać krótko: bierz K-5.
> Jednak znaczącym minusem jest cena.

Dzięki, ale K-5 jednak miażdży ceną. Do amatorskiej zabawy, to jednak
przesada. Używany K20 jest bliżej mojego budżetu na hobby fotograficzne :-)

> Bardzo dobre opinie zbiera polecany już w wątku k-r, jednak nie miałem z nim
> styczności.
>
> Reklama:
> Lada dzień będę sprzedawał K20D :-)
> Przebieg w okolicach 5.5 tys. klapnięć.

Ja zamierzam używać "nowego" body głównie z zabytkowymi obiektywami
manualnymi. Do tego celu najważniejsza jest jasność i powiększenie wizjera.
Czy różnica między K20, a K200 jest bardzo wyraźna? Kiedyś miałem MZ-7 z
lusterkami i ME z pryzmatem - tam body AF miało czarną dziurę z małym
obrazkiem w głębi, a manualny ME ogromny jasny obraz w wizjerze. Czy w
cyfrowych Pentaxach jest też taki skok jakości wizjera pomiędzy pryzmatem a
układem luster? Wszyscy zachwalają K-r, ale nie podoba mi się w nim wizjer
i brak górnego LCD, a kusi dobra matryca i przystępna cena.

--
Pozdrawiam,

Przemek

StaM

unread,
May 11, 2011, 4:41:48 PM5/11/11
to
On 11 Maj, 22:01, "P.B." <pber...@wp.pl> wrote:

> > Bardzo dobre opinie zbiera polecany już w wątku k-r, jednak nie miałem z nim
> > styczności.
>

Wszyscy zachwalają K-r, ale nie podoba mi się w nim wizjer


> i brak górnego LCD, a kusi dobra matryca i przystępna cena.

> Pozdrawiam,
>
> Przemek

Mam Kaiksa ze wzgledu na matryce, chociaz tez nie ma drugiego kolka
i wyswietlaczy na gorze.
Cierpie przez to bardzo bardzo, ale sie przyzwyczaje zanim go
sprzedam.
Wizjer jest duzo lepszy niz w olympusie E520
Bardzo fajny w normalnym uzytkowaniu, waga, prostota cos dla emeryta.
Co do zdjec nie moge sie wypowiedziec, bo ich prawie nie robie;)
StaM

dominik

unread,
May 11, 2011, 5:25:08 PM5/11/11
to
On 2011-05-11 20:42, Marek Wyszomirski wrote:
(...)

> Inaczej jest też rozwiązane zasilanie - w K-R podstawą jest dedykowany
> akumulator, można też zasilać z akumulatorków AA jeśli dokupi się
> specjalny adapter, K-X zasilany jest tylko z AA.

I jeszcze LCD jakieś 4x większej rozdzielczości, na którym coś widać.
Ogólnie przy tej różnicy ceny wyjątkowo głupio nie dopłacić.

Marek Wyszomirski

unread,
May 11, 2011, 5:40:49 PM5/11/11
to
W dniu 2011-05-11 23:25, dominik pisze:

> On 2011-05-11 20:42, Marek Wyszomirski wrote:
> (...)
>> Inaczej jest też rozwiązane zasilanie - w K-R podstawą jest dedykowany
>> akumulator, można też zasilać z akumulatorków AA jeśli dokupi się
>> specjalny adapter, K-X zasilany jest tylko z AA.
>
> I jeszcze LCD jakieś 4x większej rozdzielczości, na którym coś widać.
> Ogólnie przy tej różnicy ceny wyjątkowo głupio nie dopłacić.
>

Sugestie, ze na LCD K-X niczego nie widać wydaja się być cośkolwiek...
nierozważne.

A czy warto dopłacać - zależy od potrzeb i możliwości kieszeni
kupującego - zwłaszcza, że K-X można bez problemu kupić dość tanio na
rynku wtórnym (zazwyczaj jeszcze na gwarancji), a używane K-R są jeszcze
obecnie dosć trudno osiągalne.

dominik

unread,
May 11, 2011, 5:54:12 PM5/11/11
to
On 2011-05-11 21:03, P.B. wrote:
>> Nie wiem, czy producent to przewiduje, a chyba nie, ale i tak w każdym
>> aparacie mniej lub bardziej rozkręcając da się to zrobić. W sumie to może
>> z jeden model na rynku w ogóle ma możliwość wymiany matówki nie przez serwis.
> Wyjęcie matówki nawet w K110D jest banalnie proste. Jedyne problemy, to
> skąd wziąć matówkę z mikrorastrem i nie porysować nic i nie upaprać przy
> wymianie.

Np. na focussing-screens są tanie matówki do konkretnych modeli, cięte z
analogów, dają do tego pensetę i kondonki na palce, ogólnie fajna sprawa,
ale i tak można coś napsuć sobie. Matówka nie jest jednak dopasowana
idealnie. Za to jest tania.
Natomiast na brightscreen pan zapewnia matówkę pod konkretny model z
wszelkimi wypustkami specyficznymi dla aparatu, tak że pasuje jak
fabryczna, niestety cena poraża :(
Jak nie da się czegokolwiek dopasować to zostaje cięcie matówki, to nie
takie znów trudne. Natomiast wyżej chodziło mi o to, że oficjalnie żaden z
producentów nie daje matówek jak do analogów, mało który model w ogóle ma
w specyfikacji że matówka wymienna, a już żeby user mógł to poza serwisem
robić sam to zupełny wyjątek.


>> Na Twoim miejscu brałbym pod uwagę właśnie K-r, bo jest fajny w swojej
>> cenie lub k-5 jeśli możesz się wytężyć finansowo. Różnica trochę w budowie
>> i dobrym wizjerze. Pewnie, że k10 i k20 to aparaty klasy wyższej i widać
>> to w detalach, ale k-r jest nowszy (z wszystkimi tego zaletami) + ma fajną
>> matrycę.
> Ciekawe jest to co piszesz o matrycach. Czy chcesz napisać, że K10 i K20
> mają matryce wyraźnie odbiegające jakością od K-r i K-5? Co w takim razie
> myślisz o K-7? Wygląda jak K-5 ze słabszą matrycą: nie jest tak drogi jak
> K-5, a na głowę bije K-r komfortem obsługi.

Sprawa jest prostsza niż myślisz. K10D to model który ma dobre kilka lat,
a po prostu przez ten czas technologia się sporo poprawiła. Prawie na
pewno taka sama matryca jest w nikonie d80 i sony a100. Potem samsung
rozpoczął zupełnie nieudaną współpracę z samsungiem i owocem tego jest
matryca w k20 i k7 - dodali do 14Mpix, ale osiągi tej matrycy były lepsze
chyba tylko od wypuszczonego olka e-3, a i to nie w każdym względzie.

W k-5 jest natomiast najnowsza matryca znów od sony, trochę lepsza od
k-x/k-r, ta matryca ma najlepszy SNR w APS-C, a jak twierdzi Marek nawet w
tym względzie daje radę lepiej niż pełnoklatkowce, które aktualnie już
mają te dwa-trzy lata. Skoro pisałeś że zależy Ci na ISO to jest to
świetny wybór, bo z K-5 zrobisz zdjęcie na iso 6400 takie jak z K10d tak
na 1600.
Szczerze powiedziawszy fizycznie fajny jest K7 już, widać zmiany na
lepsze, w stosunku do k20d, ale niestety jeszcze ma samsungową matrycę.
Różnica w cenie jest niewielka i zdecydowanie warto sobie dopłacić do k5.


>> Nie burz mitu, że pentaks nie jest kompatybilny z czymkolwiek wstecz.
>> Nieładnie i nie szkodzi że w kontekście cyfrowego.
> Ja naprawdę jestem z ciężkim szoku, że lustrzanka za prawie pięć tysięcy
> współpracuje z manualnymi obiektywami gorzej niż zenit TTL! Żaden analogowy
> Pentax (poza chyba MZ-30 i MZ-50) nie był tak prymitywny jak
> półprofesjonalna cyfra.

Często trzeba pójść na pewien kompromis.
Za pozornie dziwnymi decyzjami często stoi dobre uzasadnienie techniczne
lub po prostu wybór mniejszego zła. Ja tam jestem zdania, że jak coś
wycofano 10 lat temu z sprzedaży to wiecznie tego supportować nie można.
Pomyśl tylko co by było gdyby każdy dzisiejszy komputer musiał być zgodny
z pierwszymi pecetami 286. Czasem po prostu trzeba się odciąć by nabrać
sił do nowych możliwości. Zupełnie jestem szcześliwy na prawie 30 letnią
kompatybilność w moim systemie. Zupełnie mi to wystarcza.

Swoją drogą chyba zauważyłeś że część wspólna zbioru to ciągle k-5 i na
pewno będziesz z niego zadowolony.

dominik

unread,
May 11, 2011, 6:15:07 PM5/11/11
to
On 2011-05-11 22:01, P.B. wrote:
>> Lada dzień będę sprzedawał K20D :-)
>> Przebieg w okolicach 5.5 tys. klapnięć.
> Ja zamierzam używać "nowego" body głównie z zabytkowymi obiektywami
> manualnymi. Do tego celu najważniejsza jest jasność i powiększenie wizjera.

Powiekszenie wizjera to sobie zrobisz byle lupką, dostępne są od 1.1x do
1.35x i będziesz miał wiele lepiej. Jasności za to niestety nie odzyskasz
i owszem pryzmat będzie lepszy, ale przepaści w tej lepszości też nie będzie.

dominik

unread,
May 11, 2011, 6:42:35 PM5/11/11
to
On 2011-05-11 23:40, Marek Wyszomirski wrote:
>> I jeszcze LCD jakieś 4x większej rozdzielczości, na którym coś widać.
>> Ogólnie przy tej różnicy ceny wyjątkowo głupio nie dopłacić.
> Sugestie, ze na LCD K-X niczego nie widać wydaja się być cośkolwiek...
> nierozważne.

Ten ekran ma 230kpix vs 920kpix.
Ty Marku masz ten pierwszy dlatego jeszcze tego nie dostrzegasz. Takie
ekrany były nowością za czasów właśnie K10d, A100 itd. Szczęśliwie
niedługo po tych modelach producenci poszli po olej do głowy i domyślili
się, że nie można jedynie ciągle rozszerzać przekątnej przy tej samej
rozdzielczości. Różnica daje niesamowitego kopa w ergonomii, bo oglądając
byle zdjęcie wiele łatwiej idzie ocenić gdzie jest ostrość. Obraz jest
wiele bardziej wyraźniejszy, tak że zaczynają o sobie dawać efekty
brudnego ekranu niż sam ekran.
Zanim ktoś tego nie poużywa i nie przyzwyczai się do tego to owszem to nie
przeszkadza, ale wystarczy chwila i ekrany 230kpix robią wrażenie
rozmydlonych i bardzo utrudniających ocenę zdjęcia.
Swoją drogą super, że coraz tańsze modele dostają taki ekran. Ficzer
wchodził jako nowość przy A700/D300 ok. 4 lata temu i w końcu trafia pod
strzechy. Ktoś powie, że co tam ekran - ważne zdjęcia, ale znów nie ma co
przesadzać, a takie detale po prostu cieszą.


> A czy warto dopłacać - zależy od potrzeb i możliwości kieszeni kupującego
> - zwłaszcza, że K-X można bez problemu kupić dość tanio na rynku wtórnym
> (zazwyczaj jeszcze na gwarancji), a używane K-R są jeszcze obecnie dosć
> trudno osiągalne.

Jak to z nowościami, różnica w cenie wynosi ok, 20% dla nowych. Przy takim
zakupie to nie jest jakaś astronomiczna kwota. Jak ktoś chce używane to
też pewnie znajdzie za chwilę, ale IMHO szkoda kombinować :)

Marek Wyszomirski

unread,
May 12, 2011, 1:58:04 AM5/12/11
to
W dniu 2011-05-12 00:42, dominik pisze:

>
>>> I jeszcze LCD jakieś 4x większej rozdzielczości, na którym coś widać.
>>> Ogólnie przy tej różnicy ceny wyjątkowo głupio nie dopłacić.
>> Sugestie, ze na LCD K-X niczego nie widać wydaja się być cośkolwiek...
>> nierozważne.
>
> Ten ekran ma 230kpix vs 920kpix.
> Ty Marku masz ten pierwszy dlatego jeszcze tego nie dostrzegasz.Takie
> ekrany były nowością za czasów właśnie K10d, A100 itd. Szczęśliwie
> niedługo po tych modelach producenci poszli po olej do głowy i domyślili
> się, że nie można jedynie ciągle rozszerzać przekątnej przy tej samej
> rozdzielczości. Różnica daje niesamowitego kopa w ergonomii, bo oglądając
> byle zdjęcie wiele łatwiej idzie ocenić gdzie jest ostrość. Obraz jest
> wiele bardziej wyraźniejszy, tak że zaczynają o sobie dawać efekty
> brudnego ekranu niż sam ekran.
> Zanim ktoś tego nie poużywa i nie przyzwyczai się do tego to owszem to nie
> przeszkadza, ale wystarczy chwila i ekrany 230kpix robią wrażenie
> rozmydlonych i bardzo utrudniających ocenę zdjęcia.

Jest jeszcze jedna kwestia - wzrok ogladającego. Ja mam K-X,
zaprzyjaźniony sąsiad - K-R, więc możliwość porównania sprzętu mam. I...
przy moim wzroku (niestety z wiekiem stopniowo się pogarszającym - od
paru lat jestem skazany na okulary) pikselozy na żadnym z tych ekranów
nie widzę. Owszem, ekran K-R zapewnia wyższy komfort, ale w głównie
dzięki wiekszym rozmiarom (3" vs. 2.7"). Różnica w rozdzielczości
zaczyna być widoczna po założeniu na ekran lupki powiększającej (używam
takiej kiedy czasami chcę nakręcić film - kadrowanie nawet lekką
lustrzanką w pozycji 'na zombie' to paranoja. Ale - pytający zaznaczał,
że ani filmy ani Live View nie są mu potrzebne - zatem różnica w jakości
ekranu bedzie miała dla niego mniejsze znaczenie.

> Swoją drogą super, że coraz tańsze modele dostają taki ekran. Ficzer
> wchodził jako nowość przy A700/D300 ok. 4 lata temu i w końcu trafia pod
> strzechy. Ktoś powie, że co tam ekran - ważne zdjęcia, ale znów nie ma co
> przesadzać, a takie detale po prostu cieszą.
>

Tu zgoda - na pewno jest to trend pozytywny. I zgadzam sie, ze ekranik
K-R jest lepszy niż K-X, tym niemniej na ekraniku K-X jednak też całkiem
niemało widać:-)

>
>> A czy warto dopłacać - zależy od potrzeb i możliwości kieszeni kupującego
>> - zwłaszcza, że K-X można bez problemu kupić dość tanio na rynku wtórnym
>> (zazwyczaj jeszcze na gwarancji), a używane K-R są jeszcze obecnie dosć
>> trudno osiągalne.
>
> Jak to z nowościami, różnica w cenie wynosi ok, 20% dla nowych. Przy takim
> zakupie to nie jest jakaś astronomiczna kwota. Jak ktoś chce używane to
> też pewnie znajdzie za chwilę, ale IMHO szkoda kombinować :)
>

To zależy od możliwości finansowych. Ja bym też wybierając obecnie nowy
aparat wolał K-R (aczkolwiek K-X na K-R nie wymienię - przymierzam sie
do przesiadki na K-5), ale dla kogoś dysponującego mocno ograniczonymi
zasobami finansowymi możliwość zaoszczędzenia kilkuset zł może być
bardzo istotna.

Vituniu

unread,
May 12, 2011, 2:30:15 AM5/12/11
to
> Dlatego zdziwiony jestem, że Pentax, który tak
> podkreśla kompatybilność wstecz, daje styki do
> całkiem zbędnego power zooma,

Eee... ale wiesz, ze od lat juz te styki to do napedu
SDM AF, a nie PZ, tak?

> a oszczędza na pierścionku do współpracy
> ze starszymi obiektywami.

Malkontencisz... :P

Pozdrawiam,
Vituniu.

Yogi(n)

unread,
May 12, 2011, 3:07:22 AM5/12/11
to
Użytkownik "P.B." <pbe...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:5cltvfqtkp28$.17ymgn1s63y43$.dlg@40tude.net...

> Witam,
>
> Poproszę o pomoc w wyborze cyfrowej lustrzanki Pentaxa. Ze względu na
> zapas

Trochę cieżko będzie pogodzić Twoje wymagania w jednym modelu - bo najwięcej
z tego, o czym napisałeś będzie miał k-5, ale cenowo to nienajlepszy pomysł.
k10d to bardzo dobry, ergonomiczny korpus - podstawową jego wadą jest ISO
1600, które niestety szumi dość znacznie. k20d, mimo większej rodzielczości
i identycznej ergonomii ma niestety słabszą matrycę. k-x i k-r to bardzo
dobre aparaty za bardzo dobrą cenę, ale z ergonomią gorzej. Mam k10d, żona
używa k-x, ale to dwa różne światy fotograficzne ;-)
Jeżeli jesteś gotów poświęcić wymóg ergonomii - bierz k-x lub poprawioną
wersję k-r (moim zdaniem warto dopłacić te parę złotych różnicy, zwłaszcza
dla punktów AF), z jakości zdjęć będziesz z pewnością zadowolony - a jest to
spadkobierca k110, więc nie będziesz musiał zmieniać przyzwyczajeń, jeżeli
zaś upierasz się przy ergonomii, dołóż sporo i kup k-5 - łączy w sobie to,
co najlepsze w serii k**d i k-*.
W każdym razie - gdybym ja teraz kupował body, w zależności od budżetu
kupiłbym k-5 lub k-r.
Co do wymiany matówki, to nie ma z tym żadnego problemu - wymieniałem i w
k10d i w k-x.
Dodam, że wizjer w k-x choć lustrzany, bez roblemu radzi sobie z manualnymi
szkłami, ale to zalezy także od wzroku fotografa. W obu aparatach działa
jednak potwierdzenie ostrości, więc nie ma większego problemu.

--
Yogi(n)
http://nczas.home.pl/wp-content/uploads/2010/10/wasiukiewicz412010.jpg
http://gazetawyborcza.republika.pl/PlakatMichnik_72.jpg
http://legionisci.com/zdjecia/11lech2_kibice_d.jpg
http://img809.imageshack.us/img809/3142/16282818109207190268210.jpg

Bronek Kozicki

unread,
May 12, 2011, 4:17:09 PM5/12/11
to
On 12/05/2011 08:07, Yogi(n) wrote:
> zmieniać przyzwyczajeń, jeżeli zaś upierasz się przy ergonomii, dołóż
> sporo i kup k-5 - łączy w sobie to, co najlepsze w serii k**d i k-*.
> W każdym razie - gdybym ja teraz kupował body, w zależności od budżetu
> kupiłbym k-5 lub k-r.

jest jeszcze k-7, tańszy od k-5. Ergonomia jak k-5 ale matryca nieco
gorsza, chyba gdzieś pomiędzy k10d a k-r.


B.

astro

unread,
May 12, 2011, 4:56:26 PM5/12/11
to
P.B. wrote in <news:5cltvfqtkp28$.17ymgn1s63y43$.d...@40tude.net>

> To czego potrzebuję,to:
> - jasny i wyraźny wizjer do pracy ze szkłami bez AF - pryzmat
[...]

> To czego nie potrzebuję:
> - LV

Autosprzeczne. Specjalnie wymienilem EOSa 400D na 60D dla LiveView. To
prawda, do kadrowania jest to calkowicie zbyteczne, wizjer jest nawet
wygodniejszy. Jednak ustawienie ostrosci (szczegolnie przy powiekszeniu
podgladu) jest niezmiernie dokladniejsze. Szczegolnie dobrze widac to
zakladajac obiektyw Samyang 8mm - w wizjerze krecenie pokretlem nie
przynosi prawie zadnych zmian ostrosci, na ekranie roznice sa od razu
widoczne.

LV jest IMHO niezbedne, ale tylko dla tych, ktorzy korzystaja ze szkiel
manualnych.
--
Pozdrawiam
Radoslaw Ziomber
www.astrofizyka.info

Marek Wyszomirski

unread,
May 12, 2011, 5:24:58 PM5/12/11
to
W dniu 2011-05-12 22:56, astro pisze:

>> To czego potrzebuję,to:
>> - jasny i wyraźny wizjer do pracy ze szkłami bez AF - pryzmat
> [...]
>> To czego nie potrzebuję:
>> - LV
>
> Autosprzeczne. Specjalnie wymienilem EOSa 400D na 60D dla LiveView. To
> prawda, do kadrowania jest to calkowicie zbyteczne, wizjer jest nawet
> wygodniejszy. Jednak ustawienie ostrosci (szczegolnie przy powiekszeniu
> podgladu) jest niezmiernie dokladniejsze. Szczegolnie dobrze widac to
> zakladajac obiektyw Samyang 8mm - w wizjerze krecenie pokretlem nie
> przynosi prawie zadnych zmian ostrosci, na ekranie roznice sa od razu
> widoczne.
>
> LV jest IMHO niezbedne, ale tylko dla tych, ktorzy korzystaja ze szkiel
> manualnych.

Z tą niezbędnością, to gruba przesada. W czasach, gdy królowały szkła
manualne nikt nawet nie wyobrażał sobie że będzie kiedyś LV. LV w wielu
sytuacjach się kompletnie nie sprawdza - spróbuj np. kadrować na LV z
cięższym obiektywem bez statywu - w pozycji 'na zombie'. Możliwość oceny
ostrości na powiększonym fragmencie obrazu się przydaje, ale... raczej
pzry nieruchomych motywach - gdyż podczas oceny ostrości tracisz
kontrolę nad całością kadru.

astro

unread,
May 12, 2011, 5:58:09 PM5/12/11
to
Marek Wyszomirski wrote in <news:iqhj77$8q2$1...@news.onet.pl>

> Z tą niezbędnością, to gruba przesada.

Mea culpa, chcialem raczej napisac "LV jest IMHO przydatne, ale tylko dla


tych, ktorzy korzystaja ze szkiel manualnych."

> Możliwość oceny

> ostrości na powiększonym fragmencie obrazu się przydaje, ale... raczej
> pzry nieruchomych motywach - gdyż podczas oceny ostrości tracisz
> kontrolę nad całością kadru.

Zgadza sie. Jednak jesli warunki na to pozwola - LV umozliwia znacznie
dokladniejsze ustawienie ostrosci, szczegolnie jesli ma sie wade wzroku.

Marek Wyszomirski

unread,
May 12, 2011, 6:24:13 PM5/12/11
to
W dniu 2011-05-12 23:58, astro pisze:

>
>> Z tą niezbędnością, to gruba przesada.
>
> Mea culpa, chcialem raczej napisac "LV jest IMHO przydatne, ale tylko dla
> tych, ktorzy korzystaja ze szkiel manualnych."

To się z grubsza zgadza - można by jeszcze doliczyć tych, którzy
niekiedy mimo posiadania szkieł AF ostrzą ręcznie - też się tacy
zdarzają - np. przy makrofotografii.

>
>> Możliwość oceny
>> ostrości na powiększonym fragmencie obrazu się przydaje, ale... raczej
>> pzry nieruchomych motywach - gdyż podczas oceny ostrości tracisz
>> kontrolę nad całością kadru.
>
> Zgadza sie. Jednak jesli warunki na to pozwola - LV umozliwia znacznie
> dokladniejsze ustawienie ostrosci, szczegolnie jesli ma sie wade wzroku.

Tego nie neguję - przy robieniu zdjęć nieruchomych motywów ze statywu
możliwości panowania nad ostrością z użyciem LV są znakomite.

januszek

unread,
May 13, 2011, 2:11:19 AM5/13/11
to
Marek Wyszomirski napisa?(a):

> Z tą niezbędnością, to gruba przesada. W czasach, gdy królowały szkła
> manualne nikt nawet nie wyobrażał sobie że będzie kiedyś LV. LV w wielu
> sytuacjach się kompletnie nie sprawdza - spróbuj np. kadrować na LV z
> cięższym obiektywem bez statywu - w pozycji 'na zombie'.

Co to konkretnie za pozycja? Bo google odsyla do strony opisujacej
ekstremalne techniki seksualne ;)

j.

--
http://www.predkosczabija.pl/
"Prędkość zabija. Włącz myślenie!"

JD

unread,
May 13, 2011, 2:39:44 AM5/13/11
to
W dniu 2011-05-13 08:11, januszek pisze:

> Marek Wyszomirski napisa?(a):
>
>> Z tą niezbędnością, to gruba przesada. W czasach, gdy królowały szkła
>> manualne nikt nawet nie wyobrażał sobie że będzie kiedyś LV. LV w wielu
>> sytuacjach się kompletnie nie sprawdza - spróbuj np. kadrować na LV z
>> cięższym obiektywem bez statywu - w pozycji 'na zombie'.
>
> Co to konkretnie za pozycja? Bo google odsyla do strony opisujacej
> ekstremalne techniki seksualne ;)
>
> j.
>
http://plfoto.com/zdjecie,inne,zombie-camera-czyli-kadrowanie-na-ekranie,1737993.html

:)

--
Pozdrawiam
JD

Marek Wyszomirski

unread,
May 13, 2011, 3:20:40 AM5/13/11
to
W dniu 2011-05-13 08:11, januszek pisze:
> Marek Wyszomirski napisa?(a):
>
>> Z tą niezbędnością, to gruba przesada. W czasach, gdy królowały szkła
>> manualne nikt nawet nie wyobrażał sobie że będzie kiedyś LV. LV w wielu
>> sytuacjach się kompletnie nie sprawdza - spróbuj np. kadrować na LV z
>> cięższym obiektywem bez statywu - w pozycji 'na zombie'.
> Co to konkretnie za pozycja? Bo google odsyla do strony opisujacej
> ekstremalne techniki seksualne ;)
>
> j.
>
Taka, do jakiej jesteś zmuszony kadrując bez statywu na nieruchomym
ekraniku LCD na tylnej ściance aparatu - aparat tzrymany na dość mocno
wyciągniętych rękach (odległość wyciągnięcia jest wymuszana przez
minimalną odległość z jakiej ostro widzisz ekranik) na wysokości
twarzy. Stabilność pozycji - przy lekkim kompakcie jeszcze ujdzie, przy
ciężkim aparacie - tragedia.

dominik

unread,
May 13, 2011, 4:14:22 PM5/13/11
to
On 2011-05-12 07:58, Marek Wyszomirski wrote:
>> Zanim ktoś tego nie poużywa i nie przyzwyczai się do tego to owszem to nie
>> przeszkadza, ale wystarczy chwila i ekrany 230kpix robią wrażenie
>> rozmydlonych i bardzo utrudniających ocenę zdjęcia.
> Jest jeszcze jedna kwestia - wzrok ogladającego. Ja mam K-X,
> zaprzyjaźniony sąsiad - K-R, więc możliwość porównania sprzętu mam. I...

Okazyjne macanie nie daje tego efektu :) Każdy ma wtedy zupełnie inne
nastawienie :)


> przy moim wzroku (niestety z wiekiem stopniowo się pogarszającym - od paru
> lat jestem skazany na okulary) pikselozy na żadnym z tych ekranów nie
> widzę. Owszem, ekran K-R zapewnia wyższy komfort, ale w głównie dzięki
> wiekszym rozmiarom (3" vs. 2.7").

230kpix to ekran rozdzielczości 320x240. Ten który opisany jest jako
920kpix to 640x480, ten z 1,03Mpix to panoramiczny 720x480, a aktualnie
najlepszy z EVF to 1,44Mpix czyli 800x600. Dla większości ludzi z dobrym
wzrokiem to wciąż mało i bez problemu mogą oni rozróżnić piksele.

Przy 3 calach i 640x480 wciąż jestem w stanie zobaczyć piksele, ale już
tylko w miejscach, które narażone są na morę związaną z luminancją.
Przykładowo zdjęcia kota i jego sierści. Wobec tego rozdzielczość wciąż
można trochę podnieść. Zbliżyć aparatu do twarzy już bardziej się nie da
bez specjalnej lupki. Myślę, że z czasem więc jak technologia będzie
rozwinięta i tania to dostaniemy jeszcze 1280x960 i dalsze zwiększanie nie
będzie miało już większego sensu bo nikt nie zobaczy nawet artefaktów
gołym okiem. No chyba, że po to by stosować takie LCD z nakładkami.

Wracając do tematu przyznam, że już ekran 640x480 jest świetny, trochę
lepszy jest 720x480 - po prostu ma lepsze proporcje do zdjęć w formacie
3:2. Można jeszcze lepiej jeśli ktoś celuje w dobry wzrok + morę i/lub
oglądanie uzbrojonym okiem.


> Różnica w rozdzielczości zaczyna być
> widoczna po założeniu na ekran lupki powiększającej (używam takiej kiedy
> czasami chcę nakręcić film - kadrowanie nawet lekką lustrzanką w pozycji
> 'na zombie' to paranoja.

No właśnie to jedyny powód do zwiększania rozdzielczości - czyli
akcesoria. Jestem w stanie sobie wyobrazić takiego NEX-3289, który będzie
miał ekran 1920x1440 tylko po to, żeby za pomocą prostego adapterka
otrzymać EVF. Do tego dość daleka droga, bo skoro już przy połowie tego
trudno będzie o różnicę to jednak oszczędność w energii będzie spora :)


> Ale - pytający zaznaczał, że ani filmy ani Live
> View nie są mu potrzebne - zatem różnica w jakości ekranu bedzie miała dla
> niego mniejsze znaczenie.

Nie wiem jak się to sprawuje przy LV czy filmach, ale pewnie całkiem
fajnie. SLT mają to wrodzone w siebie i bez potrzeby lupek ma się ten
ekran. W swojej ideologii to całkiem dobre podejście.
Dobry ekran to jednak nie tylko LV czy film, o wiele ważniejsze jest do
oceny kadru czy ogólnie komfortu używania aparatu. To jak byś powiedział,
że nie potrzebujesz dużego monitora jeśli nie jesteś grafikiem z legalnym
photoshopem. Tymczasem technologia jest tak tania, że każdy może sobie
zapewnić wygodę dużego ekranu.


>> Swoją drogą super, że coraz tańsze modele dostają taki ekran. Ficzer
>> wchodził jako nowość przy A700/D300 ok. 4 lata temu i w końcu trafia pod
>> strzechy. Ktoś powie, że co tam ekran - ważne zdjęcia, ale znów nie ma co
>> przesadzać, a takie detale po prostu cieszą.
> Tu zgoda - na pewno jest to trend pozytywny. I zgadzam sie, ze ekranik K-R
> jest lepszy niż K-X, tym niemniej na ekraniku K-X jednak też całkiem
> niemało widać:-)

No to zależy od ceny, w momencie, w którym takie ekrany miały tylko
najwyższe modele to można było machnąć ręką, bo to tylko LCD. Ale teraz
jak różnica w cenie jest niewielka? Dalej uważam za kpinę to, że w tych
czasach leika M9 dostała ekranik, jaki debiutował w sony A100 i oczywiście
w pozostałych kwestiach to nie szkodzi czerwonej kropie, aż w końcu są
przecież zdjęcia (i one są świetne zazwyczaj).

Myślę że na ekranie 3" i 720x480 się zatrzyma na długo, no i dobrze.
Większy fizycznie nie ma sensu, proporcje ma idealne, rozdzielczość dalej
to już w sporej części marudzenie. Za to w EVF zanim nie będzie conajmniej
6Mpix (takie full-hd) to wizjery optyczne będą miały swoich fanów.


>> Jak to z nowościami, różnica w cenie wynosi ok, 20% dla nowych. Przy takim
>> zakupie to nie jest jakaś astronomiczna kwota. Jak ktoś chce używane to
>> też pewnie znajdzie za chwilę, ale IMHO szkoda kombinować :)
> To zależy od możliwości finansowych. Ja bym też wybierając obecnie nowy
> aparat wolał K-R (aczkolwiek K-X na K-R nie wymienię - przymierzam sie do
> przesiadki na K-5), ale dla kogoś dysponującego mocno ograniczonymi
> zasobami finansowymi możliwość zaoszczędzenia kilkuset zł może być bardzo
> istotna.

No K-5 jest drogi, ale z drugiej strony to w końcu model, który wyjątkowo
dobrze się udał i myślę, że swoimi właściwościami będzie dawał radę dobre
kilka lat. Co więcej pentaks może powkładać do aparatu? Na dramatycznie
szybki rozwój matryc APS-C bym nie liczył - progress będzie coraz
powolniejszy raczej bo z pustego i Salomon nie naleje. Fizycznie aparat
jest świetny, AF jest w normie, a aparat ma też wszelkie aktualne nowinki
foto (jakieś poziomice, hdr i takie tam). Po prostu uważam, że w tej cenie
kolejne modele to będą już tylko skromne update o jakiś program
tematyczny, oczko lepszy film i LV czy bardzo niewiele lepsze osiągi
matrycy (raczej rozdzielczość, której już starcza) no i ten ekran 1Mpix,
może jeszcze odchylany, chociaż to już jest czasem wątpliwe czy plusem.
Mając pentaksa i chcąc w nim być, w ogóle być w APS-C to bardzo fajny
wybór i po prostu mając ten system warto.
Oczywiście cena jest spora jak to na nowość wciąż przystało, ale to już
nie jest kosmos, którego nie można dosięgnąć, a body kupuje się często na
lata.

Marek Wyszomirski

unread,
May 13, 2011, 5:40:25 PM5/13/11
to
W dniu 2011-05-13 22:14, dominik pisze:

>
> 230kpix to ekran rozdzielczości 320x240. Ten który opisany jest jako
> 920kpix to 640x480, ten z 1,03Mpix to panoramiczny 720x480, a aktualnie
> najlepszy z EVF to 1,44Mpix czyli 800x600. Dla większości ludzi z dobrym
> wzrokiem to wciąż mało i bez problemu mogą oni rozróżnić piksele.
>
> Przy 3 calach i 640x480 wciąż jestem w stanie zobaczyć piksele, ale już
> tylko w miejscach, które narażone są na morę związaną z luminancją.

Ja morę też w niektórych sytuacjach dostrzegam - np. na strukturach oka
złożonego owadów. I jest ona dla mnie ważna informacją - pojawienie sie
mory oznacza, że motyw na którym się pojawia załapuje się w głębi ostrości.


>[...]


>> Ale - pytający zaznaczał, że ani filmy ani Live
>> View nie są mu potrzebne - zatem różnica w jakości ekranu bedzie miała dla
>> niego mniejsze znaczenie.
>
> Nie wiem jak się to sprawuje przy LV czy filmach, ale pewnie całkiem
> fajnie.

Właśnie do LV i filmów potrzebny jest ekran o dobrej rozdzielczości. Bo
do oceny jakości zdjęcia po wykonaniu można sobie spokojnie wybrany
fragment powiększyć. A menu aparatu są tak przez producentów
projektowane, ze przy rozdzielczości ekranika są dobrze czytelne

> SLT mają to wrodzone w siebie i bez potrzeby lupek ma się ten
> ekran. W swojej ideologii to całkiem dobre podejście.

Za które się płaci półprzepuszczalnym lustrem na drodze światła
rysującego obraz - ze wszelkimi konsekwencjami dla jego jakości - w/g
mnie dość wysoka cena.

> Dobry ekran to jednak nie tylko LV czy film, o wiele ważniejsze jest do
> oceny kadru czy ogólnie komfortu używania aparatu. To jak byś powiedział,
> że nie potrzebujesz dużego monitora jeśli nie jesteś grafikiem z legalnym
> photoshopem. Tymczasem technologia jest tak tania, że każdy może sobie
> zapewnić wygodę dużego ekranu.
>

Gdyby było tak tanio - miałbyś we wszystkich dostepnych aparatach
ekraniki 1.44Mpix albo i lepsze. Pamietaj, ze ksozt to nie tlko cena
samego ekranika ale i elektroniki niezbędnej do płynnego wyświetlania na
nim obrazu, oraz konsekwencje zwiększonego poboru mocy - zarówno przez
tą elektronikę jak i podświetlanie ekranika.

>[...]


> Myślę że na ekranie 3" i 720x480 się zatrzyma na długo, no i dobrze.
> Większy fizycznie nie ma sensu, proporcje ma idealne, rozdzielczość dalej
> to już w sporej części marudzenie. Za to w EVF zanim nie będzie conajmniej
> 6Mpix (takie full-hd) to wizjery optyczne będą miały swoich fanów.
>

Sama rozdzielczość nie wystarczy - dodaj do tego odpowiednio płynne
wyświetlanie obrazu z niezauważalnym opóźnieniem. Obawiam się, że
jeszcze sporo wody w rzekach upłynie zanim się tego doczekamy.

>
>>> Jak to z nowościami, różnica w cenie wynosi ok, 20% dla nowych. Przy takim
>>> zakupie to nie jest jakaś astronomiczna kwota. Jak ktoś chce używane to
>>> też pewnie znajdzie za chwilę, ale IMHO szkoda kombinować :)
>> To zależy od możliwości finansowych. Ja bym też wybierając obecnie nowy
>> aparat wolał K-R (aczkolwiek K-X na K-R nie wymienię - przymierzam sie do
>> przesiadki na K-5), ale dla kogoś dysponującego mocno ograniczonymi
>> zasobami finansowymi możliwość zaoszczędzenia kilkuset zł może być bardzo
>> istotna.
>
> No K-5 jest drogi, ale z drugiej strony to w końcu model, który wyjątkowo
> dobrze się udał i myślę, że swoimi właściwościami będzie dawał radę dobre
> kilka lat. Co więcej pentaks może powkładać do aparatu? Na dramatycznie
> szybki rozwój matryc APS-C bym nie liczył - progress będzie coraz
> powolniejszy raczej bo z pustego i Salomon nie naleje. Fizycznie aparat
> jest świetny, AF jest w normie, a aparat ma też wszelkie aktualne nowinki
> foto (jakieś poziomice, hdr i takie tam). Po prostu uważam, że w tej cenie
> kolejne modele to będą już tylko skromne update o jakiś program
> tematyczny, oczko lepszy film i LV czy bardzo niewiele lepsze osiągi
> matrycy (raczej rozdzielczość, której już starcza) no i ten ekran 1Mpix,
> może jeszcze odchylany, chociaż to już jest czasem wątpliwe czy plusem.

Jak dla mnie głównym brakiem K-5 jest nieodchylany ekran. Do makro byłby
bardzo przydatny.

> Mając pentaksa i chcąc w nim być, w ogóle być w APS-C to bardzo fajny
> wybór i po prostu mając ten system warto.
> Oczywiście cena jest spora jak to na nowość wciąż przystało, ale to już
> nie jest kosmos, którego nie można dosięgnąć, a body kupuje się często na
> lata.
>

Zgadza się - aparaty tanieją. Za swojego pierwszego DSLR (Pentax *istD)
płaciłem w 2004r prawie 7000zł (sam korpus).

dominik

unread,
May 13, 2011, 6:33:55 PM5/13/11
to
On 2011-05-13 23:40, Marek Wyszomirski wrote:
>> Przy 3 calach i 640x480 wciąż jestem w stanie zobaczyć piksele, ale już
>> tylko w miejscach, które narażone są na morę związaną z luminancją.
> Ja morę też w niektórych sytuacjach dostrzegam - np. na strukturach oka
> złożonego owadów. I jest ona dla mnie ważna informacją - pojawienie sie
> mory oznacza, że motyw na którym się pojawia załapuje się w głębi ostrości.

Jak nałożysz dwie regularne struktury na siebie to masz morę nawet w
niskiej rozdzielczości, tak że niekoniecznie tak jak piszesz musi być. Mi
chodziło o to, że rozdzielczość LCD w idealnym przypadku powinna być min.
2x większa niż jesteś w stanie zobaczyć by uniknąć artefaktów związanych z
pikselami i ich wielkością. Ot twierdzenie nyquista w codzienności :)


>> Nie wiem jak się to sprawuje przy LV czy filmach, ale pewnie całkiem
>> fajnie.
> Właśnie do LV i filmów potrzebny jest ekran o dobrej rozdzielczości. Bo do
> oceny jakości zdjęcia po wykonaniu można sobie spokojnie wybrany fragment
> powiększyć. A menu aparatu są tak przez producentów projektowane, ze przy
> rozdzielczości ekranika są dobrze czytelne

Ale to jest właśnie ta wygoda o której piszę - bo widać od razu i nie
trzeba powiększać. To że się da wyskalować i przybliżyć fajnie to wiadomo,
ale to zajmuje czas i trzeba sobie poklikać.


>> SLT mają to wrodzone w siebie i bez potrzeby lupek ma się ten
>> ekran. W swojej ideologii to całkiem dobre podejście.
> Za które się płaci półprzepuszczalnym lustrem na drodze światła rysującego
> obraz - ze wszelkimi konsekwencjami dla jego jakości - w/g mnie dość
> wysoka cena.

To raczkujące rozwiązanie jeszcze, prędzej czy później pojawią się również
tryby do podnoszenia tego. Na dobrą sprawę tylko w filmie z AF to jest
niezbędne opuszczone, resztę spokojnie tam się da zrobić. Mogę się
założyć, że zaawansowany model będzie posiadał możliwość kłapania :)


>> że nie potrzebujesz dużego monitora jeśli nie jesteś grafikiem z legalnym
>> photoshopem. Tymczasem technologia jest tak tania, że każdy może sobie
>> zapewnić wygodę dużego ekranu.
> Gdyby było tak tanio - miałbyś we wszystkich dostepnych aparatach ekraniki
> 1.44Mpix albo i lepsze. Pamietaj, ze ksozt to nie tlko cena samego
> ekranika ale i elektroniki niezbędnej do płynnego wyświetlania na nim
> obrazu, oraz konsekwencje zwiększonego poboru mocy - zarówno przez tą
> elektronikę jak i podświetlanie ekranika.

Ależ dokładnie tak się dzieje - K-r który jest najniższą półką pentaksa
dostał taki ekran. W canonie 600D ma ten panoramiczny, a to aktualnie
środkowa półka (niegdyś była budżetową).
Z tymi układami i poborem mocy to też jest różnie :) Producentowi czasem
taniej projektować nowe wersje z konkretnymi już parametrami i nawet
wsadzić w tańszy aparat lepszą część niż dbać o kompatybilność i obsługę
starego. Pobór mocy też wciąż nie jest dramatycznie inny, a coraz to
nowsze technologie pomagają wiele :)


>> Myślę że na ekranie 3" i 720x480 się zatrzyma na długo, no i dobrze.
>> Większy fizycznie nie ma sensu, proporcje ma idealne, rozdzielczość dalej
>> to już w sporej części marudzenie. Za to w EVF zanim nie będzie conajmniej
>> 6Mpix (takie full-hd) to wizjery optyczne będą miały swoich fanów.
> Sama rozdzielczość nie wystarczy - dodaj do tego odpowiednio płynne
> wyświetlanie obrazu z niezauważalnym opóźnieniem. Obawiam się, że jeszcze
> sporo wody w rzekach upłynie zanim się tego doczekamy.

Może w kategorii filmów i LV, przy normalnym użytkowaniu nie widzę by było
to problemem :)


>> kolejne modele to będą już tylko skromne update o jakiś program
>> tematyczny, oczko lepszy film i LV czy bardzo niewiele lepsze osiągi
>> matrycy (raczej rozdzielczość, której już starcza) no i ten ekran 1Mpix,
>> może jeszcze odchylany, chociaż to już jest czasem wątpliwe czy plusem.
> Jak dla mnie głównym brakiem K-5 jest nieodchylany ekran. Do makro byłby
> bardzo przydatny.

Ale po co? Boom na filmowanie dodaje do repertuaru miliony ekraników,
które mogą być po hdmi na kabelku, może z czasem i bezprzewodowo nawet.
Uchylny ekran to gorsza konstrukcja mechanicznie - mniej trwała i zwarta,
podatna na uszkodzenia. Myślę, że nie ma co nad tym płakać więc, bo nic
nie stoi na przeszkodzie by mieć to zrobione solidnie dodatkowymi
akcesoriami i mieć swobodę - jak niepotrzebne to odpiąć i gotowe :)


>> Mając pentaksa i chcąc w nim być, w ogóle być w APS-C to bardzo fajny
>> wybór i po prostu mając ten system warto.
>> Oczywiście cena jest spora jak to na nowość wciąż przystało, ale to już
>> nie jest kosmos, którego nie można dosięgnąć, a body kupuje się często na
>> lata.
> Zgadza się - aparaty tanieją. Za swojego pierwszego DSLR (Pentax *istD)
> płaciłem w 2004r prawie 7000zł (sam korpus).

Ale to były początki tematu luster cyfrowych i od tego czasu wiele się
zmieniło. Teraz już technologia jest w miarę stabilna i nie ma co
oczekiwać, że kolejny model dostanie 3x więcej Mpix i 6 razy lepsze iso
albo jeszcze stabilizację wydajniejszą o 3-4 EV, teraz to są już małe
kroczki i warto zatrzymać się na modelu, który jest udany, z pewnością
starczy po prostu na długo. Dlatego K-5 jest dobrym wyborem w obrębie aps-c.

Marek Wyszomirski

unread,
May 14, 2011, 6:36:39 AM5/14/11
to
W dniu 2011-05-14 00:33, dominik pisze:

>
>>> Przy 3 calach i 640x480 wciąż jestem w stanie zobaczyć piksele, ale już
>>> tylko w miejscach, które narażone są na morę związaną z luminancją.
>> Ja morę też w niektórych sytuacjach dostrzegam - np. na strukturach oka
>> złożonego owadów. I jest ona dla mnie ważna informacją - pojawienie sie
>> mory oznacza, że motyw na którym się pojawia załapuje się w głębi ostrości.
>
> Jak nałożysz dwie regularne struktury na siebie to masz morę nawet w
> niskiej rozdzielczości, tak że niekoniecznie tak jak piszesz musi być.

Tyle, że jeśli jedna z tych struktur - ta na fotografowanym obiekcie -
jest oddawana nieostro - mora nie jest zauważalna. I występowanie mory w
ustawianiu ostrości na ekraniku LCD lub w EVF bardzo pomaga - sprawdzone
wielokrotnie w praktyce.

> Mi
> chodziło o to, że rozdzielczość LCD w idealnym przypadku powinna być min.
> 2x większa niż jesteś w stanie zobaczyć by uniknąć artefaktów związanych z
> pikselami i ich wielkością. Ot twierdzenie nyquista w codzienności :)
>
>
>>> Nie wiem jak się to sprawuje przy LV czy filmach, ale pewnie całkiem
>>> fajnie.
>> Właśnie do LV i filmów potrzebny jest ekran o dobrej rozdzielczości. Bo do
>> oceny jakości zdjęcia po wykonaniu można sobie spokojnie wybrany fragment
>> powiększyć. A menu aparatu są tak przez producentów projektowane, ze przy
>> rozdzielczości ekranika są dobrze czytelne
>
> Ale to jest właśnie ta wygoda o której piszę - bo widać od razu i nie
> trzeba powiększać. To że się da wyskalować i przybliżyć fajnie to wiadomo,
> ale to zajmuje czas i trzeba sobie poklikać.
>

Owszem, ale chyba nie zaprzeczysz że jakość obrazu na ekraniku LCD ma
dużo większe znaczenie dla kogoś kto chce na nim kadrować i ustawiać
ostrość przed wykonnaiem zdjećia niż dla kogoś kto jedynie chce
sprawdzić zdjecie po jego wykonaniu.

>
>>> SLT mają to wrodzone w siebie i bez potrzeby lupek ma się ten
>>> ekran. W swojej ideologii to całkiem dobre podejście.
>> Za które się płaci półprzepuszczalnym lustrem na drodze światła rysującego
>> obraz - ze wszelkimi konsekwencjami dla jego jakości - w/g mnie dość
>> wysoka cena.
>
> To raczkujące rozwiązanie jeszcze, prędzej czy później pojawią się również
> tryby do podnoszenia tego. Na dobrą sprawę tylko w filmie z AF to jest
> niezbędne opuszczone, resztę spokojnie tam się da zrobić. Mogę się
> założyć, że zaawansowany model będzie posiadał możliwość kłapania :)
>

Pożyjemy, zobaczymy. Na razie konieczność podziału światła na lustrze
również podczas wykonywania zdjęcia jest dla mnie główną wadą tego pomysłu.

>
>>> że nie potrzebujesz dużego monitora jeśli nie jesteś grafikiem z legalnym
>>> photoshopem. Tymczasem technologia jest tak tania, że każdy może sobie
>>> zapewnić wygodę dużego ekranu.
>> Gdyby było tak tanio - miałbyś we wszystkich dostepnych aparatach ekraniki
>> 1.44Mpix albo i lepsze. Pamietaj, ze ksozt to nie tlko cena samego
>> ekranika ale i elektroniki niezbędnej do płynnego wyświetlania na nim
>> obrazu, oraz konsekwencje zwiększonego poboru mocy - zarówno przez tą
>> elektronikę jak i podświetlanie ekranika.
>
> Ależ dokładnie tak się dzieje - K-r który jest najniższą półką pentaksa
> dostał taki ekran. W canonie 600D ma ten panoramiczny, a to aktualnie
> środkowa półka (niegdyś była budżetową).

Ale brutalne realia są takie, ze jeśli ktoś potrzebuje w miarę tanio
kupić aparat dzisiaj - ma do wyboru w ofercie Pentaxa K-X z gorszym
ekranikiem lub K-R z lepszym za kilakset zł drożej (uwaga dla nie
czytających systematycznie tego wątku - poza ekranikiem jest jeszcze
parę różnic między tymi aparatami które w tym momencie pomijam). I musi
podjąć decyzję - czy kupić K-X i zaoszczędzić - np. na dodatkowy
obiektyw - czy dołożyć i kupić aparat z lepszym ekranikiem. I w
zależności od sytuacji racjonalna decyzja może być różna.

> Z tymi układami i poborem mocy to też jest różnie :) Producentowi czasem
> taniej projektować nowe wersje z konkretnymi już parametrami i nawet
> wsadzić w tańszy aparat lepszą część niż dbać o kompatybilność i obsługę
> starego. Pobór mocy też wciąż nie jest dramatycznie inny, a coraz to
> nowsze technologie pomagają wiele :)
>

Tym niemniej faktem pozostaje, ze obsługa ekranu o większej
rozdzielczości wymaga procesora o większej mocy obliczeniowej - a to na
danym etapie rozwoju technologii oznacza wyższą cenę i większy pobór
mocy. Z kolei większa przekątna ekranu to większa powierzchnia ktorą
należy podświetlić - a to znów oznacza większy pobór mocy a wiec
konieczność wsadzenia nieco większego akumulatora lub pogodzenia się z
koniecznością częstszego ładowania.

>
>>> Myślę że na ekranie 3" i 720x480 się zatrzyma na długo, no i dobrze.
>>> Większy fizycznie nie ma sensu, proporcje ma idealne, rozdzielczość dalej
>>> to już w sporej części marudzenie. Za to w EVF zanim nie będzie conajmniej
>>> 6Mpix (takie full-hd) to wizjery optyczne będą miały swoich fanów.
>> Sama rozdzielczość nie wystarczy - dodaj do tego odpowiednio płynne
>> wyświetlanie obrazu z niezauważalnym opóźnieniem. Obawiam się, że jeszcze
>> sporo wody w rzekach upłynie zanim się tego doczekamy.
>
> Może w kategorii filmów i LV, przy normalnym użytkowaniu nie widzę by było
> to problemem :)
>

Opóźnienie przy EVF nie jest dla Ciebie problemem? Robiłeś kiedyś
zdjecia w szybko zmieniającej się sytuacji (sport, reportaż, zdjęcia
dzikich zwierząt)?

>
>>> kolejne modele to będą już tylko skromne update o jakiś program
>>> tematyczny, oczko lepszy film i LV czy bardzo niewiele lepsze osiągi
>>> matrycy (raczej rozdzielczość, której już starcza) no i ten ekran 1Mpix,
>>> może jeszcze odchylany, chociaż to już jest czasem wątpliwe czy plusem.
>> Jak dla mnie głównym brakiem K-5 jest nieodchylany ekran. Do makro byłby
>> bardzo przydatny.
>
> Ale po co? Boom na filmowanie dodaje do repertuaru miliony ekraników,
> które mogą być po hdmi na kabelku, może z czasem i bezprzewodowo nawet.
> Uchylny ekran to gorsza konstrukcja mechanicznie - mniej trwała i zwarta,
> podatna na uszkodzenia. Myślę, że nie ma co nad tym płakać więc, bo nic
> nie stoi na przeszkodzie by mieć to zrobione solidnie dodatkowymi
> akcesoriami i mieć swobodę - jak niepotrzebne to odpiąć i gotowe :)
>

Nie każdy lubi biegać z workiem akcesoriów i gdy trzeba zrobić zdjęcie
pracowicie podczepiać je do aparatu. Jeśli masz odchylany ekranik -
wyjmujesz aparat z torby, włączasz, odchylasz i możesz zacząć robić
zdjęcia. Jeśli masz dodatkowy zewnętrzny monitor - musisz go dodatkowo
wyjąć z torby, podczepić do aparatu (zazwyczaj nie masz oddzielnej
wolnej reki do trzymania monitora), podczepić kabelek HDMI (przedtem
otwierając stosowną klapkę w aparacie zasłaniającą złącze, włączyc go i
dopiero wtedy wykonać zdjęcie. Trwa to nieco dłużej i motylek może w
międzyczasie znudzić się i odlecieć... a po zdjęciu składanie znów
wszystkiego do torby - a w tym czasie rodzina z którą wybrałeś się na
spacer marudzi kiedy wreszcie ruszysz dalej bo już maja dość czekania...
Do tego dodatkowy monitorek to zapewne dodatkowy akumulator o którego
ładowaniu trzeba pamiętać, być może koniecznosć zabierania kolejnego
zapasowego akumulatorka, być może kolejnej ładowarki na wyjazd...

>
>>> Mając pentaksa i chcąc w nim być, w ogóle być w APS-C to bardzo fajny
>>> wybór i po prostu mając ten system warto.
>>> Oczywiście cena jest spora jak to na nowość wciąż przystało, ale to już
>>> nie jest kosmos, którego nie można dosięgnąć, a body kupuje się często na
>>> lata.
>> Zgadza się - aparaty tanieją. Za swojego pierwszego DSLR (Pentax *istD)
>> płaciłem w 2004r prawie 7000zł (sam korpus).
>
> Ale to były początki tematu luster cyfrowych i od tego czasu wiele się
> zmieniło. Teraz już technologia jest w miarę stabilna i nie ma co
> oczekiwać, że kolejny model dostanie 3x więcej Mpix i 6 razy lepsze iso
> albo jeszcze stabilizację wydajniejszą o 3-4 EV, teraz to są już małe
> kroczki i warto zatrzymać się na modelu, który jest udany, z pewnością
> starczy po prostu na długo. Dlatego K-5 jest dobrym wyborem w obrębie aps-c.
>

Tego, że jest dobrym wyborem nie neguję i prawdopodobnie go kupię.
Ale... plułbym sobie w brodę, gdyby w tydzień po zakupie ukazał się K-3
z odchylanym ekranikiem (znów uwaga - żeby nie wywoływać plotek - nie
mam żadnych informacji o jakichkolwiek planach Pentaxa wyprodukowania
takiego aparatu).

Mariusz [mr.]

unread,
May 14, 2011, 10:13:23 AM5/14/11
to

Pozwolicie, że się włączę i wyrażę swoje prywatne zdanie?

(idące w poprzek stanowisk obydwu stron :))


"Marek Wyszomirski" <wysz...@toya.net.pl> wrote:
[...]


>> Jak nałożysz dwie regularne struktury na siebie to masz morę nawet w
>> niskiej rozdzielczości, tak że niekoniecznie tak jak piszesz musi być.
>
> Tyle, że jeśli jedna z tych struktur - ta na fotografowanym obiekcie -
> jest oddawana nieostro - mora nie jest zauważalna. I występowanie mory
> w ustawianiu ostrości na ekraniku LCD lub w EVF bardzo pomaga -
> sprawdzone wielokrotnie w praktyce.

Robię jak Marek - cieszę się, gdy widzę morę na LCD, ale zgadzam
się z Dominikiem - ostrość jest funkcją rozmiaru i po takim pomniejszeniu
nawet nieostre staje się ostre, więc łatwiej o morę.

>> Ale to jest właśnie ta wygoda o której piszę - bo widać od razu i nie
>> trzeba powiększać. To że się da wyskalować i przybliżyć fajnie to
>> wiadomo, ale to zajmuje czas i trzeba sobie poklikać.
>>
>
> Owszem, ale chyba nie zaprzeczysz że jakość obrazu na ekraniku LCD ma
> dużo większe znaczenie dla kogoś kto chce na nim kadrować i ustawiać
> ostrość przed wykonnaiem zdjećia niż dla kogoś kto jedynie chce
> sprawdzić zdjecie po jego wykonaniu.

Bardziej się zgodzę z Dominikiem - po zrobieniu zdjęcia człowiek je
ogląda i na niskorozdzielczym ekranie trudno "poczuć" obraz - dopiero po
zrzuceniu zdjęć na komputer człowiek widzi, jak to naprawdę wyszło.
Wysokorozdzielczy ekran pozwala zrobić to od razu, na miejscu i w razie
czego od ręki poprawić zdjęcie.
W razie potrzeby pozwala też pokazywać zdjęcia innym osobom - choćby modelce.

Nie sprawdzałem, ale dla uświadomienia różnicy może wiarygodny byłby
test: dobre, wysokorozdzielcze zdjęcie, którego nigdy wcześniej się nie
widziało (to bardzo ważne!) zresamplować bez patrzenia do faktycznej
rozdzielczości jednego i drugiego i rozciągnąć na cały ekran. Obejrzeć
najpierw niskorozdzielcze i spróbować ocenić kadr, śmieci w kadrze,
ostrość, etc. A następnie przejść na drugie i poczuć różnicę.

>> To raczkujące rozwiązanie jeszcze, prędzej czy później pojawią się
>> również tryby do podnoszenia tego. Na dobrą sprawę tylko w filmie z AF to
>> jest niezbędne opuszczone, resztę spokojnie tam się da zrobić. Mogę się
>> założyć, że zaawansowany model będzie posiadał możliwość kłapania :)
>>
>
> Pożyjemy, zobaczymy. Na razie konieczność podziału światła na lustrze
> również podczas wykonywania zdjęcia jest dla mnie główną wadą tego
> pomysłu.

I zarazem jedynym źródłem zalet. :)) Póki co SLT nie dla mnie.

[...]


>>> Jak dla mnie głównym brakiem K-5 jest nieodchylany ekran. Do makro
>>> byłby bardzo przydatny.
>>
>> Ale po co? Boom na filmowanie dodaje do repertuaru miliony ekraników,
>> które mogą być po hdmi na kabelku, może z czasem i bezprzewodowo
>> nawet. Uchylny ekran to gorsza konstrukcja mechanicznie - mniej trwała i
>> zwarta, podatna na uszkodzenia. Myślę, że nie ma co nad tym płakać więc, bo
>> nic nie stoi na przeszkodzie by mieć to zrobione solidnie dodatkowymi
>> akcesoriami i mieć swobodę - jak niepotrzebne to odpiąć i gotowe :)
>>
> Nie każdy lubi biegać z workiem akcesoriów i gdy trzeba zrobić zdjęcie
> pracowicie podczepiać je do aparatu. Jeśli masz odchylany ekranik -
> wyjmujesz aparat z torby, włączasz, odchylasz i możesz zacząć robić
> zdjęcia. Jeśli masz dodatkowy zewnętrzny monitor - musisz go dodatkowo
> wyjąć z torby, podczepić do aparatu (zazwyczaj nie masz oddzielnej
> wolnej reki do trzymania monitora), podczepić kabelek HDMI (przedtem
> otwierając stosowną klapkę w aparacie zasłaniającą złącze, włączyc go
> i dopiero wtedy wykonać zdjęcie. Trwa to nieco dłużej i motylek może w
> międzyczasie znudzić się i odlecieć... a po zdjęciu składanie znów
> wszystkiego do torby - a w tym czasie rodzina z którą wybrałeś się na
> spacer marudzi kiedy wreszcie ruszysz dalej bo już maja dość
> czekania...
> Do tego dodatkowy monitorek to zapewne dodatkowy akumulator o którego
> ładowaniu trzeba pamiętać, być może koniecznosć zabierania kolejnego
> zapasowego akumulatorka, być może kolejnej ładowarki na wyjazd...

Absolutnie, dokładnie tak! Wbudowany obrotowy ekran to ogromny plus
i nawet w 10% nie zastąpią go żadne doczepiane bałagany (tak jak nie da
się zastąpić niskorozdzielczego LCD noszeniem laptopa pod pachą).

W aparatach z porządnym LV obrotowy LCD niesamowicie rozszerza
możliwości kadrowania, jest superwygodny na statywie i przy makro i nie,
nie jest podatny na uszkodzenia. Przeciwnie - chroni przed uszkodzeniami
w odróżnieniu od LCD stale narażonych na rżnięcie po jakimś ostrym
drobiazgu.

[...]


>> Ale to były początki tematu luster cyfrowych i od tego czasu wiele
>> się zmieniło. Teraz już technologia jest w miarę stabilna i nie ma co
>> oczekiwać, że kolejny model dostanie 3x więcej Mpix i 6 razy lepsze
>> iso albo jeszcze stabilizację wydajniejszą o 3-4 EV, teraz to są już małe
>> kroczki i warto zatrzymać się na modelu, który jest udany, z pewnością
>> starczy po prostu na długo. Dlatego K-5 jest dobrym wyborem w obrębie
>> aps-c.
>>
> Tego, że jest dobrym wyborem nie neguję i prawdopodobnie go kupię.
> Ale... plułbym sobie w brodę, gdyby w tydzień po zakupie ukazał się K-3
> z odchylanym ekranikiem (znów uwaga - żeby nie wywoływać plotek - nie
> mam żadnych informacji o jakichkolwiek planach Pentaxa wyprodukowania
> takiego aparatu).

Myślę, że K-5 wyszedł w trybie przyspieszonym po nieudanym K-7.
Zatem K-3 wyjdzie później, niż odstęp między tymi dwoma (u Nikona i Sony
topowe FF nie wyszły już chyba od prawie trzech lat).


pozdrawiam

Mariusz [mr.]

JD

unread,
May 14, 2011, 9:20:33 AM5/14/11
to
W dniu 2011-05-14 12:36, Marek Wyszomirski pisze:

> W dniu 2011-05-14 00:33, dominik pisze:
>
>
> Owszem, ale chyba nie zaprzeczysz że jakość obrazu na ekraniku LCD ma
> dużo większe znaczenie dla kogoś kto chce na nim kadrować i ustawiać
> ostrość przed wykonnaiem zdjećia niż dla kogoś kto jedynie chce
> sprawdzić zdjecie po jego wykonaniu.
>

To może ja zaprzeczę.
Mam kolegę fotoreportera, któremu kiedyś pomagałem przy sesji zdjęciowej
w domu znanego polityka. Mało czasu, nie możność powtórki zdjęć.
Fotografował D2X-em i tylko na ekraniku mógł sprawdzać poprawność
ustawienia lamp błyskowych.
Źebyś widział z jaka zazdrością patrzył na mojego GX-10, którego po roku
kupiłem. 1.8" kontra 2,5".
Uprzedzę, nie chodzi tu o pomiar ekspozycji, tylko rozkład świateł i cieni.

--
Pozdrawiam
JD

Mariusz [mr.]

unread,
May 14, 2011, 10:22:05 AM5/14/11
to

> Nie sprawdzałem, ale dla uświadomienia różnicy może wiarygodny
> byłby test: dobre, wysokorozdzielcze zdjęcie, którego nigdy wcześniej
> się nie widziało (to bardzo ważne!) zresamplować bez patrzenia

Druga ważna rzecz: zresamplować jakąś prymitywną metodą - na miarę
aparatowego procesorka.

[mr.]

Mariusz [mr.]

unread,
May 14, 2011, 10:44:46 AM5/14/11
to

> Nie sprawdzałem, ale dla uświadomienia różnicy może wiarygodny
> byłby test: dobre, wysokorozdzielcze zdjęcie, którego nigdy wcześniej
> się nie widziało (to bardzo ważne!) zresamplować bez patrzenia

Druga ważna rzecz: zresamplować jakąś prymitywną metodą - na miarę
aparatowego procesorka.

> [...]


> Absolutnie, dokładnie tak! Wbudowany obrotowy ekran to ogromny plus
> i nawet w 10% nie zastąpią go żadne doczepiane bałagany (tak jak nie
> da
> się zastąpić niskorozdzielczego LCD noszeniem laptopa pod pachą).
>
> W aparatach z porządnym LV obrotowy LCD niesamowicie rozszerza
> możliwości kadrowania, jest superwygodny na statywie i przy makro i
> nie,
> nie jest podatny na uszkodzenia. Przeciwnie - chroni przed
> uszkodzeniami
> w odróżnieniu od LCD stale narażonych na rżnięcie po jakimś ostrym
> drobiazgu.

Dodam, że póki co, optymalnie pod tym względem sytuacja wygląda
jedynie w Panasonikach Gx - na dpreview własnie pokazała się zajawka
nowego G3 - nawet nieźle wyszły jotpegi na 3200 (oczywiście jak na
crop=2).

[...]


>> Tego, że jest dobrym wyborem nie neguję i prawdopodobnie go kupię.
>> Ale... plułbym sobie w brodę, gdyby w tydzień po zakupie ukazał się
>> K-3
>> z odchylanym ekranikiem (znów uwaga - żeby nie wywoływać plotek - nie
>> mam żadnych informacji o jakichkolwiek planach Pentaxa wyprodukowania
>> takiego aparatu).
>
> Myślę, że K-5 wyszedł w trybie przyspieszonym po nieudanym K-7.
> Zatem K-3 wyjdzie później, niż odstęp między tymi dwoma (u Nikona i
> Sony
> topowe FF nie wyszły już chyba od prawie trzech lat).

Akurat mam otwarty arkusz z danymi od DxO - jeśli się nie bachnąłem
robiąc działania na datach (normalnie tak nie robię), to wedle powyższej
zasady K-3 powinien wyjść po 21.01.2012. ;-)


[mr.]

Mariusz [mr.]

unread,
May 14, 2011, 10:47:46 AM5/14/11
to

> Nie sprawdzałem, ale dla uświadomienia różnicy może wiarygodny
> byłby test: dobre, wysokorozdzielcze zdjęcie, którego nigdy wcześniej
> się nie widziało (to bardzo ważne!) zresamplować bez patrzenia

Druga ważna rzecz: zresamplować jakąś prymitywną metodą - na miarę
aparatowego procesorka.

> [...]


> Absolutnie, dokładnie tak! Wbudowany obrotowy ekran to ogromny plus
> i nawet w 10% nie zastąpią go żadne doczepiane bałagany (tak jak nie
> da się zastąpić niskorozdzielczego LCD noszeniem laptopa pod pachą).
>
> W aparatach z porządnym LV obrotowy LCD niesamowicie rozszerza
> możliwości kadrowania, jest superwygodny na statywie i przy makro i
> nie, nie jest podatny na uszkodzenia. Przeciwnie - chroni przed
> uszkodzeniami w odróżnieniu od LCD stale narażonych na rżnięcie po
> jakimś ostrym drobiazgu.

Dodam, że póki co, optymalnie pod tym względem sytuacja wygląda


jedynie w Panasonikach Gx - na dpreview własnie pokazała się zajawka
nowego G3 - nawet nieźle wyszły jotpegi na 3200 (oczywiście jak na crop=2).

[...]


>> Tego, że jest dobrym wyborem nie neguję i prawdopodobnie go kupię.
>> Ale... plułbym sobie w brodę, gdyby w tydzień po zakupie ukazał się K-3
>> z odchylanym ekranikiem (znów uwaga - żeby nie wywoływać plotek - nie
>> mam żadnych informacji o jakichkolwiek planach Pentaxa wyprodukowania
>> takiego aparatu).
>
> Myślę, że K-5 wyszedł w trybie przyspieszonym po nieudanym K-7.
> Zatem K-3 wyjdzie później, niż odstęp między tymi dwoma (u Nikona i
> Sony topowe FF nie wyszły już chyba od prawie trzech lat).

Akurat mam otwarty arkusz z danymi od DxO - jeśli się nie bachnąłem

Janko Muzykant

unread,
May 14, 2011, 12:18:35 PM5/14/11
to
W dniu 2011-05-12 00:42, dominik pisze:
> Ty Marku masz ten pierwszy dlatego jeszcze tego nie dostrzegasz.

Dlaczego prawie wszyscy ludzie na świecie argumentują tak głupio? To, że
ktoś coś ma ''gorszego'' (mniej piskeli, starszego ajfona, mniejsze
wiaderko w studni), nie oznacza od razu, że jego wyobraźnia nie zezwoli
na ocenę obiektywną. A jak wyobraźni braknie, to zawsze można sobie
gdzieś oglądnąć te lepsze piksele/ajfony/wiaderka bez kupowania i
wchodzenia w stan ''posiadam''.

Sorry za filozoficzny odskok w bok, ale mam dość.

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl www.facebook.com/smialekadam
/piękne chwile w życiu? - tak się zmęczyć, żeby nie mieć ochoty na seks/

Marek Wyszomirski

unread,
May 14, 2011, 3:08:58 PM5/14/11
to
W dniu 2011-05-14 15:20, JD pisze:

>>
>> Owszem, ale chyba nie zaprzeczysz że jakość obrazu na ekraniku LCD ma
>> dużo większe znaczenie dla kogoś kto chce na nim kadrować i ustawiać
>> ostrość przed wykonnaiem zdjećia niż dla kogoś kto jedynie chce
>> sprawdzić zdjecie po jego wykonaniu.
>>
>
> To może ja zaprzeczę.
> Mam kolegę fotoreportera, któremu kiedyś pomagałem przy sesji zdjęciowej
> w domu znanego polityka. Mało czasu, nie możność powtórki zdjęć.
> Fotografował D2X-em i tylko na ekraniku mógł sprawdzać poprawność
> ustawienia lamp błyskowych.
> Źebyś widział z jaka zazdrością patrzył na mojego GX-10, którego po roku
> kupiłem. 1.8" kontra 2,5".
> Uprzedzę, nie chodzi tu o pomiar ekspozycji, tylko rozkład świateł i cieni.
>

Mam wrażenie, ze gdyby musiał na tym LCD również ustawiać manualnie
ostrość - patrzyłby z dużo większą zazdrością.

Marek Wyszomirski

unread,
May 14, 2011, 3:34:24 PM5/14/11
to
W dniu 2011-05-14 16:13, Mariusz [mr.] pisze:

> [...]
>>> Jak nałożysz dwie regularne struktury na siebie to masz morę nawet w
>>> niskiej rozdzielczości, tak że niekoniecznie tak jak piszesz musi być.
>>
>> Tyle, że jeśli jedna z tych struktur - ta na fotografowanym obiekcie -
>> jest oddawana nieostro - mora nie jest zauważalna. I występowanie mory
>> w ustawianiu ostrości na ekraniku LCD lub w EVF bardzo pomaga -
>> sprawdzone wielokrotnie w praktyce.
>
> Robię jak Marek - cieszę się, gdy widzę morę na LCD, ale zgadzam
> się z Dominikiem - ostrość jest funkcją rozmiaru i po takim pomniejszeniu
> nawet nieostre staje się ostre, więc łatwiej o morę.
>

Zgadza się - ale faktem pozostaje, ze często przy makrofotografii
decyzję o tym, że ostrość jest poprawnie ustawiona podejmuję na
podstawie widoczności mory na oku owada. I to się w praktyce sprawdza.

>
>
>>> Ale to jest właśnie ta wygoda o której piszę - bo widać od razu i nie
>>> trzeba powiększać. To że się da wyskalować i przybliżyć fajnie to
>>> wiadomo, ale to zajmuje czas i trzeba sobie poklikać.
>>>
>>
>> Owszem, ale chyba nie zaprzeczysz że jakość obrazu na ekraniku LCD ma
>> dużo większe znaczenie dla kogoś kto chce na nim kadrować i ustawiać
>> ostrość przed wykonnaiem zdjećia niż dla kogoś kto jedynie chce
>> sprawdzić zdjecie po jego wykonaniu.
>
> Bardziej się zgodzę z Dominikiem - po zrobieniu zdjęcia człowiek je
> ogląda i na niskorozdzielczym ekranie trudno "poczuć" obraz - dopiero po
> zrzuceniu zdjęć na komputer człowiek widzi, jak to naprawdę wyszło.
> Wysokorozdzielczy ekran pozwala zrobić to od razu, na miejscu i w razie
> czego od ręki poprawić zdjęcie.
> W razie potrzeby pozwala też pokazywać zdjęcia innym osobom - choćby
> modelce.

A na czym na co dzień kadrujesz i ustawiasz ostrość? Bo jeśli w wizjerze
optycznym, to nie dziwię się że masz takie zdanie.

>
> Nie sprawdzałem, ale dla uświadomienia różnicy może wiarygodny byłby
> test: dobre, wysokorozdzielcze zdjęcie, którego nigdy wcześniej się nie
> widziało (to bardzo ważne!) zresamplować bez patrzenia do faktycznej
> rozdzielczości jednego i drugiego i rozciągnąć na cały ekran. Obejrzeć
> najpierw niskorozdzielcze i spróbować ocenić kadr, śmieci w kadrze,
> ostrość, etc. A następnie przejść na drugie i poczuć różnicę.

> [...]

Ależ nie neguję, że będą różnice. Tylko że to jest przez cały czas
kwestia wygody oceny już wykonanego zdjecia. Dużo ważniejsza - wręcz
często krytyczna - jest ocena zdjęcia przed wykonaniem - kadru,
ustawienia ostrości. Często zdarzają się sytuacje, gdy ocena zdjęcia po
wykonaniu to przysłowiowa musztarda po obiedzie - co z tego, że
zobaczymy, ze zdjęcie jest złe, kiedy ptaszek już odleciał.

Mariusz [mr.]

unread,
May 14, 2011, 3:50:34 PM5/14/11
to

"Marek Wyszomirski" <wysz...@toya.net.pl> wrote:

[...]


>> Nie sprawdzałem, ale dla uświadomienia różnicy może wiarygodny byłby
>> test: dobre, wysokorozdzielcze zdjęcie, którego nigdy wcześniej się nie
>> widziało (to bardzo ważne!) zresamplować bez patrzenia do faktycznej
>> rozdzielczości jednego i drugiego i rozciągnąć na cały ekran. Obejrzeć
>> najpierw niskorozdzielcze i spróbować ocenić kadr, śmieci w kadrze,
>> ostrość, etc. A następnie przejść na drugie i poczuć różnicę.
>> [...]
>
> Ależ nie neguję, że będą różnice. Tylko że to jest przez cały czas
> kwestia wygody oceny już wykonanego zdjecia. Dużo ważniejsza - wręcz
> często krytyczna - jest ocena zdjęcia przed wykonaniem - kadru,
> ustawienia ostrości. Często zdarzają się sytuacje, gdy ocena zdjęcia
> po wykonaniu to przysłowiowa musztarda po obiedzie - co z tego, że
> zobaczymy, ze zdjęcie jest złe, kiedy ptaszek już odleciał.


Nie. Nie do końca.

To w ogóle nie jest kwestia komfortu psychicznego już po wykonaniu
zdjęcia. To kwestia otrzymania informacji na miejscu, co jest jeszcze do
poprawienia.
Naprawdę frustrujące są momenty, kiedy człowiek zrzuca zdjęcia na
komp, te pokazują mu się w całej krasie i od razu człowiek widzi: źle
dobrana GO, drobne lecz odciągające wzrok śmieci w kadrze, zachwiana
kompozycja, etc. I to widać na pierwszy rzut oka! Dlatego nie uważam
dokładania pikseli na LCD jedynie za marketingową sztuczkę.

Wysokorozdzielczy LCD ma tym większe znaczenie w moim
fotografowaniu, że w ogóle nie obrabiam zdjęć, więc ani nie zamaluję
tych drobnych defektów, ani nie wykadruję z gotowego zdjęcia, etc. - to,
do czego doszedłem na miejscu, musi zostać.

Jak widać dużo tu zależy od stylu pracy.


Mariusz [mr.]

Marek Wyszomirski

unread,
May 14, 2011, 6:44:04 PM5/14/11
to
W dniu 2011-05-14 21:50, Mariusz [mr.] pisze:

>
> "Marek Wyszomirski" <wysz...@toya.net.pl> wrote:
>
> [...]
>>> Nie sprawdzałem, ale dla uświadomienia różnicy może wiarygodny byłby
>>> test: dobre, wysokorozdzielcze zdjęcie, którego nigdy wcześniej się nie
>>> widziało (to bardzo ważne!) zresamplować bez patrzenia do faktycznej
>>> rozdzielczości jednego i drugiego i rozciągnąć na cały ekran. Obejrzeć
>>> najpierw niskorozdzielcze i spróbować ocenić kadr, śmieci w kadrze,
>>> ostrość, etc. A następnie przejść na drugie i poczuć różnicę.
>>> [...]
>>
>> Ależ nie neguję, że będą różnice. Tylko że to jest przez cały czas
>> kwestia wygody oceny już wykonanego zdjecia. Dużo ważniejsza - wręcz
>> często krytyczna - jest ocena zdjęcia przed wykonaniem - kadru,
>> ustawienia ostrości. Często zdarzają się sytuacje, gdy ocena zdjęcia
>> po wykonaniu to przysłowiowa musztarda po obiedzie - co z tego, że
>> zobaczymy, ze zdjęcie jest złe, kiedy ptaszek już odleciał.
>
>
> Nie. Nie do końca.
>
> To w ogóle nie jest kwestia komfortu psychicznego już po wykonaniu
> zdjęcia. To kwestia otrzymania informacji na miejscu, co jest jeszcze do
> poprawienia.
>[...]

Nadal nie rozumiesz o co mi chodzi. Bywają sytuacje (w niektórych
dziedzinach fotografii całkiem częste) kiedy nie ma żadnej możliwości
poprawienia zdjęcia po wykonaniu. I ocenienie w kilka sekund po
zrobieniu zdjęcia nic tu nie zmieni - bo np. skoku w którym został
pobity rekord świata nikt dla Ciebie drugi raz nie powtórzy.

A w sytuacji, gdy masz możliwość poprawienia ważnego zdjęcia i chcesz na
miejscu sprawdzić czy jest OK - poradzisz sobie i z ekranikiem o gorszej
rozdzielczości powiększając po kawałku fragmenty zdjęcia. Będzie to
znacznie mniej wygodne, ale - dasz radę.

Z tego względu znaczenie jakości EVF lub ekranika LCD jest wielokrotnie
większe dla kogoś, kto używa ich do kadrowania i ustawiania ostrości niż
dla kogoś, kto jedynie na nim ocenia już wykonane zdjęcia.

dominik

unread,
May 16, 2011, 10:12:05 AM5/16/11
to
On 2011-05-14 12:36, Marek Wyszomirski wrote:
>> Jak nałożysz dwie regularne struktury na siebie to masz morę nawet w
>> niskiej rozdzielczości, tak że niekoniecznie tak jak piszesz musi być.
> Tyle, że jeśli jedna z tych struktur - ta na fotografowanym obiekcie -
> jest oddawana nieostro - mora nie jest zauważalna. I występowanie mory w
> ustawianiu ostrości na ekraniku LCD lub w EVF bardzo pomaga - sprawdzone
> wielokrotnie w praktyce.

Wiem co masz na myśli, ale źle to ujmujesz.
Mora nie świadczy o ostrości, ale o tym, że obraz przekazywany na LCD (po
pomniejszeniu) daje w swojej regularności morę. Jeśli kadrujesz z taką
przysłoną jaką chcesz na zdjęciu to obraz po zmniejszeniu do znaczka na
LCT w tym miejscu będzie miał morę, czyli tam będzie ostro w takim
pomniejszeniu. Ostrość 1:1 wypada gdzieś w tej morze. Jak powiększysz
obraz na LCD to mora pewnie się zmieni. Dopiero mora na 1:1 mówi o ostrości.
W praktyce w makroujęciach mora owszem pomaga, bo daje pojęcie o tym,
gdzie ustawiony jest AF. Przy sporo otwartej przysłonie najczęściej
wszystko jest rozmazane, potem kawałek mory/ostrego i znów rozmazane.
Jednak to przypadek bardzo szczególny ;) Mogę wyobrazić sytuację z
zdjęciem, gdzie mora występuje na niższej rozdzielczości LCD w miejscu,
gdzie ostrości nie ma (a zdjęcie pomniejszone do rozmiaru LCD jest ostre).


>> Ale to jest właśnie ta wygoda o której piszę - bo widać od razu i nie
>> trzeba powiększać. To że się da wyskalować i przybliżyć fajnie to wiadomo,
>> ale to zajmuje czas i trzeba sobie poklikać.
> Owszem, ale chyba nie zaprzeczysz że jakość obrazu na ekraniku LCD ma dużo
> większe znaczenie dla kogoś kto chce na nim kadrować i ustawiać ostrość
> przed wykonnaiem zdjećia niż dla kogoś kto jedynie chce sprawdzić zdjecie
> po jego wykonaniu.

To zależy głównie od preferencji i od wykorzystania aparatu. Ja mam
zigview, który rozdzielczość na LCD ma słabą, ale używam go wyłącznie tam,
gdzie nie mogę patrzeć przez wizjer, więc ma dla mnie znaczenie wyłącznie
do oceny kadru, a nie ostrości i w tej roli spisuje się to urządzenie
znakomicie. Może jak bym robił zdjęcia macro i musiał patrzeć na LCD to
zmieniłbym zdanie, ale nie mam jakoś wielu takich sytuacji.
Odpowiem więc, że z pewnością może się przydać jeśli ktoś lubi LV i wiele
w nim pracuje zamiast wizjera (bo np. wizjer ma tragiczny). Do oglądania
zdjęć za to wykorzystują wszyscy bez znaczenie i komfort wtedy jest super.


>> To raczkujące rozwiązanie jeszcze, prędzej czy później pojawią się również
>> tryby do podnoszenia tego. Na dobrą sprawę tylko w filmie z AF to jest
>> niezbędne opuszczone, resztę spokojnie tam się da zrobić. Mogę się
>> założyć, że zaawansowany model będzie posiadał możliwość kłapania :)
> Pożyjemy, zobaczymy. Na razie konieczność podziału światła na lustrze
> również podczas wykonywania zdjęcia jest dla mnie główną wadą tego pomysłu.

Na razie to są dwa modele amatorskie, ale klientom rozwiązanie się
spodobało ponoć i w sumie patrząc na to jakie tam wady mają aparaty to
wiele się temu nie dziwię.
W takiej postaci zdecydowanie nie ma to szans do rozwiązań stosowanych w
zaawansowanych lustrach, ale zaawansowanego SLT jeszcze nie ma. Jak zrobią
takie z jakimś super EVF, matrycą 35mm i takim podnoszeniem lustra to może
nawet jak się przekonam. Na razie A900 mi wystarcza i fajnie że jest
tradycyjnie rozwiązana. Na dobrą sprawę IMHO konstrukcji jego nic nie
brakuje, ale jak na dzisiejsze technologie, mógłby mieć lepszą matrycę,
LV, filmy i podobne w rozwiązaniu jak nikona czy canona. Może taki model
też będzie kiedyś, bo sprzęt jest, a trzeba tylko by było pozmieniać
procesor, matrycę i soft. Stosunkowo tania by była taka modyfikacja
raczej, a upgrade byłby sympatyczny dla nieprzekonanych do SLT.


>> Ależ dokładnie tak się dzieje - K-r który jest najniższą półką pentaksa
>> dostał taki ekran. W canonie 600D ma ten panoramiczny, a to aktualnie
>> środkowa półka (niegdyś była budżetową).
> Ale brutalne realia są takie, ze jeśli ktoś potrzebuje w miarę tanio kupić
> aparat dzisiaj - ma do wyboru w ofercie Pentaxa K-X z gorszym ekranikiem
> lub K-R z lepszym za kilakset zł drożej (uwaga dla nie czytających
> systematycznie tego wątku - poza ekranikiem jest jeszcze parę różnic
> między tymi aparatami które w tym momencie pomijam). I musi podjąć decyzję
> - czy kupić K-X i zaoszczędzić - np. na dodatkowy obiektyw - czy dołożyć i
> kupić aparat z lepszym ekranikiem. I w zależności od sytuacji racjonalna
> decyzja może być różna.

W każdym razie już za model K-x zniknie, a do wyboru będą K-r i jakiś K-s
czy coś takiego. K-s pewnie dostanie panoramiczny ekran 1Mpix, trochę
bardziej optymalny od tego teraz.


>> Z tymi układami i poborem mocy to też jest różnie :) Producentowi czasem
>> taniej projektować nowe wersje z konkretnymi już parametrami i nawet
>> wsadzić w tańszy aparat lepszą część niż dbać o kompatybilność i obsługę
>> starego. Pobór mocy też wciąż nie jest dramatycznie inny, a coraz to
>> nowsze technologie pomagają wiele :)
> Tym niemniej faktem pozostaje, ze obsługa ekranu o większej rozdzielczości
> wymaga procesora o większej mocy obliczeniowej - a to na danym etapie
> rozwoju technologii oznacza wyższą cenę i większy pobór mocy.

W ogólnym przypadku tak, w praktyce zależy jeszcze od relacji parametrów
innych komponentów. Dokładniej wyobraź sobie matrycę 1,92Mpix (1600x1200)
i ekran (1,44Mpix) 800x600. Najpewniej mniejsza rozdzielczość LCD
(0,92Mpix) 640x480 spowoduje, że jednak trudniej będzie skalować obraz do
tej wielkości, bo liczby wyżej fajnie do siebie grają. Ogólnie jednak masz
rację.


> Z kolei
> większa przekątna ekranu to większa powierzchnia ktorą należy podświetlić
> - a to znów oznacza większy pobór mocy a wiec konieczność wsadzenia nieco
> większego akumulatora lub pogodzenia się z koniecznością częstszego
> ładowania.

Podświetlenie akurat nie jest problemem i kosmiczną technologią. LED
aktualnie mają bardzo niski poziom poboru prądu i nie ma co się szczypać.
Natomiast wielkość ekranów już ogranicza wielkość body, a nie brak
możliwości zrobienia choćby 22 cali :]
Myślę, że nie czeka nas jakaś wielka rewolucja ekranowa. W zanadrzu wciąż
niedoceniana, a popularna teraz technologia dotykowa dla ekraników (i
nieliczne kompakty już to mają, teraz chyba ma też panas G3), a dalej w
końcu pewnie technologia 3D (i tutaj będzie sporo do zrobienia).


>> Może w kategorii filmów i LV, przy normalnym użytkowaniu nie widzę by było
>> to problemem :)
> Opóźnienie przy EVF nie jest dla Ciebie problemem? Robiłeś kiedyś zdjecia
> w szybko zmieniającej się sytuacji (sport, reportaż, zdjęcia dzikich
> zwierząt)?

No jakieś 10 lat temu z wtedysiejszymi LCD/EVF tak i owszem było to
problemem, ale teraz z tego co oglądałem różne aparaty to lag LCD był
niezauważalny, więcej opóźnienia było w tym, że aparat musiał klapnąć
migawką i odklapać na otwarte i znów zamknięte. Cała operacja z tego co
widzę zajmuje od 0.18s do przeciętnie 2x tyle. Opóźnienie LCD trudne jest
więc do wyłapania. Zresztą jeśli masz procesor, który obsługuje płynnie
powiedzmy 230kpix LCD to moźna dać takie 4 i obsłużyć płynnie 920kpix LCD,
a zaraz się zaprojektuje i tak układ który ma np. 4 rdzenie i zrobi to sam
tak samo. Będzie to owszem droższe, ale już teraz to nie jest cena zaporowa.


>> Ale po co? Boom na filmowanie dodaje do repertuaru miliony ekraników,
>> które mogą być po hdmi na kabelku, może z czasem i bezprzewodowo nawet.
>> Uchylny ekran to gorsza konstrukcja mechanicznie - mniej trwała i zwarta,
>> podatna na uszkodzenia. Myślę, że nie ma co nad tym płakać więc, bo nic
>> nie stoi na przeszkodzie by mieć to zrobione solidnie dodatkowymi
>> akcesoriami i mieć swobodę - jak niepotrzebne to odpiąć i gotowe :)
> Nie każdy lubi biegać z workiem akcesoriów i gdy trzeba zrobić zdjęcie
> pracowicie podczepiać je do aparatu. Jeśli masz odchylany ekranik -
> wyjmujesz aparat z torby, włączasz, odchylasz i możesz zacząć robić
> zdjęcia. Jeśli masz dodatkowy zewnętrzny monitor - musisz go dodatkowo
> wyjąć z torby, podczepić do aparatu (zazwyczaj nie masz oddzielnej wolnej
> reki do trzymania monitora), podczepić kabelek HDMI (przedtem otwierając
> stosowną klapkę w aparacie zasłaniającą złącze, włączyc go i dopiero wtedy
> wykonać zdjęcie. Trwa to nieco dłużej i motylek może w międzyczasie
> znudzić się i odlecieć... a po zdjęciu składanie znów wszystkiego do torby
> - a w tym czasie rodzina z którą wybrałeś się na spacer marudzi kiedy
> wreszcie ruszysz dalej bo już maja dość czekania...

Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie które rozwiązanie jest lepsze i co
będzie bardziej wykorzystywane. Sam wolę jednak zwartą konstrukcję i
możliwość dopięcia czegoś niż ekran na zapas, którego niewiele użyję :)

Z ZigView jest dokładnie jak piszesz, ale to niezależne akcesorium i
chociaż uniwersalne, to jednak nie tak poręczne. Jeśli by to zrobić
porządnie to byłoby pewnie wiele lepiej.


> Do tego dodatkowy monitorek to zapewne dodatkowy akumulator o którego
> ładowaniu trzeba pamiętać, być może koniecznosć zabierania kolejnego
> zapasowego akumulatorka, być może kolejnej ładowarki na wyjazd...

W sumie to ciekawe jak to jest w tym ekranie sony, ale podejrzewam, że
właśnie w tej sposób.
Można by to rozwiązać fajnie, niech by ekran dzielił się prądem z body
(tzn. tak jak to ma grip w sony - podłączenie dwóch akumulatorów daje to,
że jeden się z nich wyczerpuje, potem samo przełącza się na drugi).
Ładowarki też można zrobić by pasowały do siebie (akumulatory
niekoniecznie muszą być identyczne). Kwestia dobrej woli i pomysłu, a bez
chęci wydarcia $ od klientów ;)


>> Ale to były początki tematu luster cyfrowych i od tego czasu wiele się
>> zmieniło. Teraz już technologia jest w miarę stabilna i nie ma co
>> oczekiwać, że kolejny model dostanie 3x więcej Mpix i 6 razy lepsze iso
>> albo jeszcze stabilizację wydajniejszą o 3-4 EV, teraz to są już małe
>> kroczki i warto zatrzymać się na modelu, który jest udany, z pewnością
>> starczy po prostu na długo. Dlatego K-5 jest dobrym wyborem w obrębie
>> aps-c.
> Tego, że jest dobrym wyborem nie neguję i prawdopodobnie go kupię. Ale...
> plułbym sobie w brodę, gdyby w tydzień po zakupie ukazał się K-3 z
> odchylanym ekranikiem (znów uwaga - żeby nie wywoływać plotek - nie mam
> żadnych informacji o jakichkolwiek planach Pentaxa wyprodukowania takiego
> aparatu).

Dla mnie odchylanie ekranika byłoby wadą i patrzyłbym na inne zmiany, ale
nie spodziewam się ich jakichś wielkich i decydujących o zmianie decyzji,

--
,~
|\ dominik, gg:919564
/| \ http://dominik.net.pl
~^~ ^~ /_|__\~^~ ~^~
~^~^ ~ '======' ~^ ~^~

dominik

unread,
May 16, 2011, 10:25:38 AM5/16/11
to
On 2011-05-14 16:13, Mariusz [mr.] wrote:
> Absolutnie, dokładnie tak! Wbudowany obrotowy ekran to ogromny plus
> i nawet w 10% nie zastąpią go żadne doczepiane bałagany (tak jak nie da
> się zastąpić niskorozdzielczego LCD noszeniem laptopa pod pachą).

Obracany ekranik to jednak gorsza i delikatniejsza konstrukcja i nie każdy
tego chce, a już szczególnie w pentaksie jak to ma być konstrukcja
uszczelniana i do ciężkich warunków.
Żeby nie być gołosłownym powiem, że zleciałem z jednym aparatem kilka
metrów w skałach, niżej zatrzymałem się na jakichś krzakach, aparat mocno
dostał i gdyby miał LCD jakkolwiek inne to by było po nim. Dlatego
absolutnie nie jest to bezsprzeczną zaletą. Równie dobrze możesz mówić że
wbudowana lampa to plus, a jednak profesjonaliści mają doczepiane
wyłącznie i ten brak w aparacie jest pomijalny.


> W aparatach z porządnym LV obrotowy LCD niesamowicie rozszerza
> możliwości kadrowania, jest superwygodny na statywie i przy makro i nie,
> nie jest podatny na uszkodzenia. Przeciwnie - chroni przed uszkodzeniami
> w odróżnieniu od LCD stale narażonych na rżnięcie po jakimś ostrym
> drobiazgu.

A LCD na kablu daje wiele więcej swobody i zupełną wygodę kadrowania.
Wyobraź sobie że chcesz znad tłumu wykadrować - widzisz tylko malutki
ekranik z daleka albo chcesz sobie zrobić autoportret - stajesz przed
aparatem i co? albo ledwo widać ekran albo w ogóle to niemożliwe.
Przykładów mogę Ci podać kilka - dodatkowy ekran na kabelku też ma swoje
plusy, a z tym rżnięciem to naprawdę przemyśl czy w najmniej spodziewanym
momencie będziesz miał ekran w bezpieczną stronę i czy rzeczywiście gorsza
konstrukcja da radę.


>> Tego, że jest dobrym wyborem nie neguję i prawdopodobnie go kupię.
>> Ale... plułbym sobie w brodę, gdyby w tydzień po zakupie ukazał się K-3
>> z odchylanym ekranikiem (znów uwaga - żeby nie wywoływać plotek - nie
>> mam żadnych informacji o jakichkolwiek planach Pentaxa wyprodukowania
>> takiego aparatu).
> Myślę, że K-5 wyszedł w trybie przyspieszonym po nieudanym K-7.
> Zatem K-3 wyjdzie później, niż odstęp między tymi dwoma (u Nikona i Sony
> topowe FF nie wyszły już chyba od prawie trzech lat).

U nikona, sony i canona, owszem - od prawie 3 lat.
Natomiast K-5 może też po prostu miał problemy z współpracą z samsungiem i
został zmuszony do tego by wrócić do sony z matrycą, z czego chyba i tak
wszyscy się cieszą. Z pewnością to nowy aparat i min rok nie będzie
następcy, a ten następny to tez nie wiem co miałby niby dalej mieć :)

Marek Wyszomirski

unread,
May 16, 2011, 12:28:48 PM5/16/11
to
W dniu 2011-05-16 16:12, dominik pisze:

>>> Jak nałożysz dwie regularne struktury na siebie to masz morę nawet w
>>> niskiej rozdzielczości, tak że niekoniecznie tak jak piszesz musi być.
>> Tyle, że jeśli jedna z tych struktur - ta na fotografowanym obiekcie -
>> jest oddawana nieostro - mora nie jest zauważalna. I występowanie mory w
>> ustawianiu ostrości na ekraniku LCD lub w EVF bardzo pomaga - sprawdzone
>> wielokrotnie w praktyce.
>
> Wiem co masz na myśli, ale źle to ujmujesz.

Rozumiem, że twierdzisz, że lepiej ode mnie wiesz, jak ja ustawiam
ostrość robiąc zdjęcia?

> Mora nie świadczy o ostrości, ale o tym, że obraz przekazywany na LCD (po
> pomniejszeniu) daje w swojej regularności morę. Jeśli kadrujesz z taką
> przysłoną jaką chcesz na zdjęciu to obraz po zmniejszeniu do znaczka na
> LCT w tym miejscu będzie miał morę, czyli tam będzie ostro w takim
> pomniejszeniu. Ostrość 1:1 wypada gdzieś w tej morze. Jak powiększysz
> obraz na LCD to mora pewnie się zmieni. Dopiero mora na 1:1 mówi o ostrości.
> W praktyce w makroujęciach mora owszem pomaga, bo daje pojęcie o tym,
> gdzie ustawiony jest AF.

Jakie AF? Ja w ogóle przy makro nie używam AF!

> Przy sporo otwartej przysłonie najczęściej
> wszystko jest rozmazane, potem kawałek mory/ostrego i znów rozmazane.

Przy przymkniętej też tak właśnie jest. I to pomaga w ustawieniu ostrości.

> Jednak to przypadek bardzo szczególny ;) Mogę wyobrazić sytuację z
> zdjęciem, gdzie mora występuje na niższej rozdzielczości LCD w miejscu,
> gdzie ostrości nie ma (a zdjęcie pomniejszone do rozmiaru LCD jest ostre).
>

Właśnie to byłby przypadek mocno szczególny. Wiem to z praktyki - bo
wystepowanie mory wykorzystuję często do ustawiania ostrości przy makro
na strukturach oka złożonego owada - z całkiem dobrym skutkiem.

>
>>> Ale to jest właśnie ta wygoda o której piszę - bo widać od razu i nie
>>> trzeba powiększać. To że się da wyskalować i przybliżyć fajnie to wiadomo,
>>> ale to zajmuje czas i trzeba sobie poklikać.
>> Owszem, ale chyba nie zaprzeczysz że jakość obrazu na ekraniku LCD ma dużo
>> większe znaczenie dla kogoś kto chce na nim kadrować i ustawiać ostrość
>> przed wykonnaiem zdjećia niż dla kogoś kto jedynie chce sprawdzić zdjecie
>> po jego wykonaniu.
>

> To zależy głównie od preferencji i od wykorzystania aparatu.Ja mam


> zigview, który rozdzielczość na LCD ma słabą, ale używam go wyłącznie tam,
> gdzie nie mogę patrzeć przez wizjer, więc ma dla mnie znaczenie wyłącznie
> do oceny kadru, a nie ostrości i w tej roli spisuje się to urządzenie
> znakomicie. Może jak bym robił zdjęcia macro i musiał patrzeć na LCD to
> zmieniłbym zdanie, ale nie mam jakoś wielu takich sytuacji.

Patrzysz z perspektywy użytkownika lustrzanki który albo zdaje się na
AF, albo ustawia ostrość na matówce. To dość jednostronny punkt widzenia.

> Odpowiem więc, że z pewnością może się przydać jeśli ktoś lubi LV i wiele
> w nim pracuje zamiast wizjera (bo np. wizjer ma tragiczny). Do oglądania
> zdjęć za to wykorzystują wszyscy bez znaczenie i komfort wtedy jest super.
>

Znów spojrzenie z wąskiego punktu widzenia użytkownika lustrzanki. Spora
część ludzi ma aparaty w ogóle bez wizjera - albo tylko z wizjerem
elektronicznym. I zgodnie z trendem stopniowego przejmowania rynku przez
EVIL-e będzie takich ludzi coraz więcej. Wyobraź sobie, że są też tacy,
którzy niemal nigdy nie oglądają już wykonanych zdjeć na ekraniku
aparatu, a dopiero w domu na monitorze - choćby ze względu na to, że w
trakcie sesji zdjęciowej szkoda im na to czasu oraz z powodu kiepskiej
czytelności obrazu na ekranie LCD aparatu w ostrym świetle dziennym (nie
chodzi mi tu o rozdzielczość, ale o bardzo słaby kontrast obrazu na
ekraniku oświetlonym silnym światłem zewnętrznym). Ja też do takich
należę - ponad 90% wykonanych zdjęć oglądam dopiero w domu.

>
>>> To raczkujące rozwiązanie jeszcze, prędzej czy później pojawią się również
>>> tryby do podnoszenia tego. Na dobrą sprawę tylko w filmie z AF to jest
>>> niezbędne opuszczone, resztę spokojnie tam się da zrobić. Mogę się
>>> założyć, że zaawansowany model będzie posiadał możliwość kłapania :)
>> Pożyjemy, zobaczymy. Na razie konieczność podziału światła na lustrze
>> również podczas wykonywania zdjęcia jest dla mnie główną wadą tego pomysłu.
>
> Na razie to są dwa modele amatorskie, ale klientom rozwiązanie się
> spodobało ponoć i w sumie patrząc na to jakie tam wady mają aparaty to
> wiele się temu nie dziwię.

Krótko mówiąc - na razie mamy dwa raczej kiepskie aparaty i wiarę, ze
rozwiązanie okaże się cudowne. Podejrzewam, że marketingowcy zrobią
sporo by wiarę tę podsycić.


>[...]


>>> Ależ dokładnie tak się dzieje - K-r który jest najniższą półką pentaksa
>>> dostał taki ekran. W canonie 600D ma ten panoramiczny, a to aktualnie
>>> środkowa półka (niegdyś była budżetową).
>> Ale brutalne realia są takie, ze jeśli ktoś potrzebuje w miarę tanio kupić
>> aparat dzisiaj - ma do wyboru w ofercie Pentaxa K-X z gorszym ekranikiem
>> lub K-R z lepszym za kilakset zł drożej (uwaga dla nie czytających
>> systematycznie tego wątku - poza ekranikiem jest jeszcze parę różnic
>> między tymi aparatami które w tym momencie pomijam). I musi podjąć decyzję
>> - czy kupić K-X i zaoszczędzić - np. na dodatkowy obiektyw - czy dołożyć i
>> kupić aparat z lepszym ekranikiem. I w zależności od sytuacji racjonalna
>> decyzja może być różna.
>
> W każdym razie już za model K-x zniknie, a do wyboru będą K-r i jakiś K-s
> czy coś takiego. K-s pewnie dostanie panoramiczny ekran 1Mpix, trochę
> bardziej optymalny od tego teraz.
>

Ale pytający chce kupić aparat nie kiedyś, a w najbliższej przyszłości.
Gdyby miał się kierować tym co będzie kiedyś - powinniśmy mu doradzić by
w ogóle nie kupował aparatu a czekał do emerytury albo i dłużej - bo
wciąż będą wchodziły nowe rozwiązania z większą ilością bajerów.

>[...]


>>> Może w kategorii filmów i LV, przy normalnym użytkowaniu nie widzę by było
>>> to problemem :)
>> Opóźnienie przy EVF nie jest dla Ciebie problemem? Robiłeś kiedyś zdjecia
>> w szybko zmieniającej się sytuacji (sport, reportaż, zdjęcia dzikich
>> zwierząt)?
>
> No jakieś 10 lat temu z wtedysiejszymi LCD/EVF tak i owszem było to
> problemem, ale teraz z tego co oglądałem różne aparaty to lag LCD był
> niezauważalny, więcej opóźnienia było w tym, że aparat musiał klapnąć
> migawką i odklapać na otwarte i znów zamknięte. Cała operacja z tego co
> widzę zajmuje od 0.18s do przeciętnie 2x tyle. Opóźnienie LCD trudne jest
> więc do wyłapania. Zresztą jeśli masz procesor, który obsługuje płynnie
> powiedzmy 230kpix LCD to moźna dać takie 4 i obsłużyć płynnie 920kpix LCD,
> a zaraz się zaprojektuje i tak układ który ma np. 4 rdzenie i zrobi to sam
> tak samo. Będzie to owszem droższe, ale już teraz to nie jest cena zaporowa.
>

Niestety nie jest aż tak różowo. Spróbuj się szybko obrócić z aparatem
oglądając obraz LV na ekranie LCD - daje się zauważyć, ze na ekranie
widzisz to, w co celowałeś o ułamek sekundy wcześniej. opóźnienie jest
mniejsze niż w starych konstrukcjach, ale nadal zauważalne.

>
>>> Ale po co? Boom na filmowanie dodaje do repertuaru miliony ekraników,
>>> które mogą być po hdmi na kabelku, może z czasem i bezprzewodowo nawet.
>>> Uchylny ekran to gorsza konstrukcja mechanicznie - mniej trwała i zwarta,
>>> podatna na uszkodzenia. Myślę, że nie ma co nad tym płakać więc, bo nic
>>> nie stoi na przeszkodzie by mieć to zrobione solidnie dodatkowymi
>>> akcesoriami i mieć swobodę - jak niepotrzebne to odpiąć i gotowe :)
>> Nie każdy lubi biegać z workiem akcesoriów i gdy trzeba zrobić zdjęcie
>> pracowicie podczepiać je do aparatu. Jeśli masz odchylany ekranik -
>> wyjmujesz aparat z torby, włączasz, odchylasz i możesz zacząć robić
>> zdjęcia. Jeśli masz dodatkowy zewnętrzny monitor - musisz go dodatkowo
>> wyjąć z torby, podczepić do aparatu (zazwyczaj nie masz oddzielnej wolnej
>> reki do trzymania monitora), podczepić kabelek HDMI (przedtem otwierając
>> stosowną klapkę w aparacie zasłaniającą złącze, włączyc go i dopiero wtedy
>> wykonać zdjęcie. Trwa to nieco dłużej i motylek może w międzyczasie
>> znudzić się i odlecieć... a po zdjęciu składanie znów wszystkiego do torby
>> - a w tym czasie rodzina z którą wybrałeś się na spacer marudzi kiedy
>> wreszcie ruszysz dalej bo już maja dość czekania...
>
> Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie które rozwiązanie jest lepsze i co
> będzie bardziej wykorzystywane. Sam wolę jednak zwartą konstrukcję i
> możliwość dopięcia czegoś niż ekran na zapas, którego niewiele użyję :)
>

Ja już swoje argumenty za lepszością odchylanego LCD przedstawiłem - i
zdecydowanie wolę odchylany.

> Z ZigView jest dokładnie jak piszesz, ale to niezależne akcesorium i
> chociaż uniwersalne, to jednak nie tak poręczne. Jeśli by to zrobić
> porządnie to byłoby pewnie wiele lepiej.
>

Nie miałem ZigView, więc być może jest na tyle kiepski ergonomicznie, ze
wiele można poprawić. Ale zrobienie zewnętrznego monitora na tyle
dobrze, aby jego czas przygotowania do pracy był porównywalny z czasem
odchylenia ekranika się nie da.

>
>> Do tego dodatkowy monitorek to zapewne dodatkowy akumulator o którego
>> ładowaniu trzeba pamiętać, być może koniecznosć zabierania kolejnego
>> zapasowego akumulatorka, być może kolejnej ładowarki na wyjazd...
>
> W sumie to ciekawe jak to jest w tym ekranie sony, ale podejrzewam, że
> właśnie w tej sposób.
> Można by to rozwiązać fajnie, niech by ekran dzielił się prądem z body
> (tzn. tak jak to ma grip w sony - podłączenie dwóch akumulatorów daje to,
> że jeden się z nich wyczerpuje, potem samo przełącza się na drugi).
> Ładowarki też można zrobić by pasowały do siebie (akumulatory
> niekoniecznie muszą być identyczne). Kwestia dobrej woli i pomysłu, a bez
> chęci wydarcia $ od klientów ;)
>

I jakoś tej chęci nie widać - chyba właśnie dlatego, ze przegrywa z
chęcią oskubania klienta. Poza tym - nawet w przypadku chęci - problem z
technicznego punktu widzenia nie jest taki łatwy. Jedyny w miarę
sensowny sposób szybkiego podłączania takiego monitora tak by po
podłączeniu nie wymagał dodatkowej ręki do trzymania i mógł być zasilany
z aparatu oraz to odpowiednio zmodyfikowane sanki lampy błyskowej (przy
okazji można by przez nie przepuścić też sygnał video by uniknąć
komunikacji bezprzewodowej). Tyle że... jak podłączysz tam monitor - nie
masz już gdzie podłączyć zewnętrznej lampy:-(.

>>> Ale to były początki tematu luster cyfrowych i od tego czasu wiele się
>>> zmieniło. Teraz już technologia jest w miarę stabilna i nie ma co
>>> oczekiwać, że kolejny model dostanie 3x więcej Mpix i 6 razy lepsze iso
>>> albo jeszcze stabilizację wydajniejszą o 3-4 EV, teraz to są już małe
>>> kroczki i warto zatrzymać się na modelu, który jest udany, z pewnością
>>> starczy po prostu na długo. Dlatego K-5 jest dobrym wyborem w obrębie
>>> aps-c.
>> Tego, że jest dobrym wyborem nie neguję i prawdopodobnie go kupię. Ale...
>> plułbym sobie w brodę, gdyby w tydzień po zakupie ukazał się K-3 z
>> odchylanym ekranikiem (znów uwaga - żeby nie wywoływać plotek - nie mam
>> żadnych informacji o jakichkolwiek planach Pentaxa wyprodukowania takiego
>> aparatu).
>
> Dla mnie odchylanie ekranika byłoby wadą i patrzyłbym na inne zmiany, ale
> nie spodziewam się ich jakichś wielkich i decydujących o zmianie decyzji,
>

A dla mnie byłoby istotną zaletą - ale obawiam się, ze trzeba będzie się
bez niej obyć - nie wiadomo czy i kiedy Pentax tę funkcjonalność wprowadzi.

Marek Wyszomirski

unread,
May 16, 2011, 1:01:09 PM5/16/11
to
W dniu 2011-05-16 16:25, dominik pisze:

>
>> Absolutnie, dokładnie tak! Wbudowany obrotowy ekran to ogromny plus
>> i nawet w 10% nie zastąpią go żadne doczepiane bałagany (tak jak nie da
>> się zastąpić niskorozdzielczego LCD noszeniem laptopa pod pachą).
>
> Obracany ekranik to jednak gorsza i delikatniejsza konstrukcja i nie każdy
> tego chce, a już szczególnie w pentaksie jak to ma być konstrukcja
> uszczelniana i do ciężkich warunków.

Na dokładnie podobnej zasadzie jak nie każdy chce ekranika LCD o dużej
rozdzielczości. Tym niemniej - są i tacy którzy potrzebują - i dotyczy
to zarówno ekranika obracanego jak i ekranika o dużej rozdzielczości.

> Żeby nie być gołosłownym powiem, że zleciałem z jednym aparatem kilka
> metrów w skałach, niżej zatrzymałem się na jakichś krzakach, aparat mocno
> dostał i gdyby miał LCD jakkolwiek inne to by było po nim.

A ja znam przrypadki, kiedy odwrócony obudową na zewnątrz ekranik
uniknął dzięki temu porysowania - porysowany został czarny plastik jego
tylnej strony. Jak widzisz można znaleźć sytuacje, gdy zarówno jedno,
jak i drugie rozwiązanie broni się lepiej. Zgadzam się natomiast, że
solidne wykonanie obracanego ekranika podraża koszty produkcji
(szczególnie jeśli ekranik ma być uszczelniany), prawdopodobnie wzrośnie
też ciężar i grubość aparatu.

> Dlatego
> absolutnie nie jest to bezsprzeczną zaletą. Równie dobrze możesz mówić że
> wbudowana lampa to plus, a jednak profesjonaliści mają doczepiane
> wyłącznie i ten brak w aparacie jest pomijalny.
>

Jak dla kogo. Ja np. dość często korzystam z lampy wbudowanej
(http://www.toya.net.pl/~wyszomir/rozne/K10D.jpg - zdjęcie dość starej
konfiguracji sprzętowej, ale pokazuje dobrze do czego ta lampa jest mi
potrzebna) i nie kupiłbym aparatu jej pozbawionego.

>
>> W aparatach z porządnym LV obrotowy LCD niesamowicie rozszerza
>> możliwości kadrowania, jest superwygodny na statywie i przy makro i nie,
>> nie jest podatny na uszkodzenia. Przeciwnie - chroni przed uszkodzeniami
>> w odróżnieniu od LCD stale narażonych na rżnięcie po jakimś ostrym
>> drobiazgu.
>
> A LCD na kablu daje wiele więcej swobody i zupełną wygodę kadrowania.

>[...]

I potrzebę posiadania wolnej ręki do trzymania LCD albo pracowitego
montowania w tym celu jakiegoś wspornika - co w wielu zastosowaniach
dyskwalifikuje to rozwiązanie.

dominik

unread,
May 16, 2011, 4:02:03 PM5/16/11
to
On 2011-05-16 18:28, Marek Wyszomirski wrote:
>> Wiem co masz na myśli, ale źle to ujmujesz.
> Rozumiem, że twierdzisz, że lepiej ode mnie wiesz, jak ja ustawiam ostrość
> robiąc zdjęcia?

To niestety źle rozumiesz, bo tak nie napisałem :)
Zgadzam się, że mora może być wskazówką, ale zdecydowanie nie świadczy o
ostrości.


>> W praktyce w makroujęciach mora owszem pomaga, bo daje pojęcie o tym,
>> gdzie ustawiony jest AF.
> Jakie AF? Ja w ogóle przy makro nie używam AF!

Primo - nie pisałem o Tobie, a widzę, że bardzo personalnie to odebrałeś,
że skoro makro to Ty, a sekundo chodziło mi o ostrość po prostu
(rzeczywiście bez znaczenia czy ustawiona automatycznie czy ręcznie).


>> Przy sporo otwartej przysłonie najczęściej
>> wszystko jest rozmazane, potem kawałek mory/ostrego i znów rozmazane.
> Przy przymkniętej też tak właśnie jest. I to pomaga w ustawieniu ostrości.

Owszem, im większa skala odwzorowania tym więcej się rozmywa, więc i
przymykać trzeba żeby bleblało się tak samo ;)


>> Jednak to przypadek bardzo szczególny ;) Mogę wyobrazić sytuację z
>> zdjęciem, gdzie mora występuje na niższej rozdzielczości LCD w miejscu,
>> gdzie ostrości nie ma (a zdjęcie pomniejszone do rozmiaru LCD jest ostre).
> Właśnie to byłby przypadek mocno szczególny. Wiem to z praktyki - bo
> wystepowanie mory wykorzystuję często do ustawiania ostrości przy makro na
> strukturach oka złożonego owada - z całkiem dobrym skutkiem.

Ale nawet jeden wyjątek rozwala całe twierdzenie :) Mora na regularnych
powierzchniach nie jest tak bardzo szczególna, w architekturze jest tego
sporo, w naturze czasem też.


>> To zależy głównie od preferencji i od wykorzystania aparatu.Ja mam
>> zigview, który rozdzielczość na LCD ma słabą, ale używam go wyłącznie tam,
>> gdzie nie mogę patrzeć przez wizjer, więc ma dla mnie znaczenie wyłącznie
>> do oceny kadru, a nie ostrości i w tej roli spisuje się to urządzenie
>> znakomicie. Może jak bym robił zdjęcia macro i musiał patrzeć na LCD to
>> zmieniłbym zdanie, ale nie mam jakoś wielu takich sytuacji.
> Patrzysz z perspektywy użytkownika lustrzanki który albo zdaje się na AF,
> albo ustawia ostrość na matówce. To dość jednostronny punkt widzenia.

Niekoniecznie zdaje się na AF, czasem np. ustawiam ostrość na matówce, a
potem podnoszę aparat po to by zmienić perspektywę. Przy rybim oku nawet
nie mam AF :)
Ale nic - chciałem tylko powiedzieć, że nici z rozdzielczości ekranu jeśli
ktoś musi odsunąć aparat daleko od oczu, a mając wizjer głównie po to
większość to LV wykorzystuje. Robal przy błotnistej powierzchni tak, że
się nie da zniżyć głowę na odległość w jakiej jest wizjer kątowy to na
prawdę mniejszość sytuacji i owszem tak będzie wygodniej ;)


>> Odpowiem więc, że z pewnością może się przydać jeśli ktoś lubi LV i wiele
>> w nim pracuje zamiast wizjera (bo np. wizjer ma tragiczny). Do oglądania
>> zdjęć za to wykorzystują wszyscy bez znaczenie i komfort wtedy jest super.
> Znów spojrzenie z wąskiego punktu widzenia użytkownika lustrzanki.

A to my nie o lustrzankach gadamy? :)


> Spora
> część ludzi ma aparaty w ogóle bez wizjera - albo tylko z wizjerem
> elektronicznym. I zgodnie z trendem stopniowego przejmowania rynku przez
> EVIL-e będzie takich ludzi coraz więcej.

Ale co to przeczy mojej tezie z wyżej? :)


> Wyobraź sobie, że są też tacy,
> którzy niemal nigdy nie oglądają już wykonanych zdjeć na ekraniku aparatu,
> a dopiero w domu na monitorze - choćby ze względu na to, że w trakcie
> sesji zdjęciowej szkoda im na to czasu oraz z powodu kiepskiej
> czytelności obrazu na ekranie LCD aparatu w ostrym świetle dziennym (nie
> chodzi mi tu o rozdzielczość, ale o bardzo słaby kontrast obrazu na
> ekraniku oświetlonym silnym światłem zewnętrznym). Ja też do takich należę
> - ponad 90% wykonanych zdjęć oglądam dopiero w domu.

Ale ja Ci nie mówię, by się doktoryzować z każdego zdjęcia w trakcie
sesji, ale chyba dzisiaj nie ma człowieka, który by nie zerknął kontrolnie
na LCD w trakcie zdjęć. W kolejne weekendy teraz byłem na ślubach i nawet
profesjonaliści z wypaśnym sprzętem sprawdzają czy dobrze się naświetla,
czy kluczowe ujęcia wyszły ok.
Amatorzy natomiast sobie pokazują jak wyszedł ich uśmiech i mina.
Wykorzystanie ekraniku do oglądania zrobionego kadru jest zdecydowanie
wiele większe niż to do czego używa go garstka zapaleńców z manualem.
Zresztą nie wiem do czego zmierzasz, w tej dyskusji, a zdaje się, że
oryginalnie napisałem, że rozdzielczość LCD wiele bardziej przydaje się
poza LV, które w lustrach to i tak jest na doczepkę. W LV nie
powiedziałem, że się przydać zupełnie nie może, a nawet wspominałem że
pewnie daje tę wygodę.


>> Na razie to są dwa modele amatorskie, ale klientom rozwiązanie się
>> spodobało ponoć i w sumie patrząc na to jakie tam wady mają aparaty to
>> wiele się temu nie dziwię.
> Krótko mówiąc - na razie mamy dwa raczej kiepskie aparaty i wiarę, ze
> rozwiązanie okaże się cudowne. Podejrzewam, że marketingowcy zrobią sporo
> by wiarę tę podsycić.

Kiepskie? a z czym to porównujesz?
To jest klasa amatorska i tutaj to rozwiązanie wychodzi naprzeciw wadom,
jakie mają teraźniejsze konstrukcje czyli słaby wizjer i słaby tryb
filmowania. W swoim otoczeniu to nie takie głupie znów. Zresztą przyszłość
tkwi z pewnością w elektronice i sony jako pierwsze odważyło się zmienić
coś w tradycyjnym podejściu, co nie jest takie znów złe.


>> W każdym razie już za model K-x zniknie, a do wyboru będą K-r i jakiś K-s
>> czy coś takiego. K-s pewnie dostanie panoramiczny ekran 1Mpix, trochę
>> bardziej optymalny od tego teraz.
> Ale pytający chce kupić aparat nie kiedyś, a w najbliższej przyszłości.
> Gdyby miał się kierować tym co będzie kiedyś - powinniśmy mu doradzić by w
> ogóle nie kupował aparatu a czekał do emerytury albo i dłużej - bo wciąż
> będą wchodziły nowe rozwiązania z większą ilością bajerów.

Wychodzić będą zawsze, ale nie sugerowałem czekanie na następcę tylko to,
że ekrany 230kpix odchodzą tam gdzie ich miejsce - zaraz obok np. 6Mpix
matryc ;)


>> a zaraz się zaprojektuje i tak układ który ma np. 4 rdzenie i zrobi to sam
>> tak samo. Będzie to owszem droższe, ale już teraz to nie jest cena
>> zaporowa.
> Niestety nie jest aż tak różowo. Spróbuj się szybko obrócić z aparatem
> oglądając obraz LV na ekranie LCD - daje się zauważyć, ze na ekranie
> widzisz to, w co celowałeś o ułamek sekundy wcześniej. opóźnienie jest
> mniejsze niż w starych konstrukcjach, ale nadal zauważalne.

Pytanie tylko czy ciągle to przeszkadza tak bardzo i w ilu sytuacjach
popsuje zdjęcie. Gdzieśtam to już tylko marudzenie, a nie realny problem :)


>> Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie które rozwiązanie jest lepsze i co
>> będzie bardziej wykorzystywane. Sam wolę jednak zwartą konstrukcję i
>> możliwość dopięcia czegoś niż ekran na zapas, którego niewiele użyję :)
> Ja już swoje argumenty za lepszością odchylanego LCD przedstawiłem - i
> zdecydowanie wolę odchylany.

No :) a ja wolę na kablu :)


>> Z ZigView jest dokładnie jak piszesz, ale to niezależne akcesorium i
>> chociaż uniwersalne, to jednak nie tak poręczne. Jeśli by to zrobić
>> porządnie to byłoby pewnie wiele lepiej.
> Nie miałem ZigView, więc być może jest na tyle kiepski ergonomicznie, ze
> wiele można poprawić. Ale zrobienie zewnętrznego monitora na tyle dobrze,
> aby jego czas przygotowania do pracy był porównywalny z czasem odchylenia
> ekranika się nie da.

Czemu sugerujesz, że jest kiepski?
Jest zrobiony możliwie najlepiej jak się da by być uniwersalnym i
jednocześnie funkcjonalnym. Jedyne co można poprawić to kwestie, które już
wymagają współpracy z procentem body, a na to nie liczyłbym. Wymyślać za
to sobie można.


>> Ładowarki też można zrobić by pasowały do siebie (akumulatory
>> niekoniecznie muszą być identyczne). Kwestia dobrej woli i pomysłu, a bez
>> chęci wydarcia $ od klientów ;)
> I jakoś tej chęci nie widać - chyba właśnie dlatego, ze przegrywa z chęcią
> oskubania klienta.

Moim zdaniem raczej przegrywa to z zawiłościami każdego producenta. Jak
powstaje dany produkt to inaczej widzi go projektant, inaczej marketing,
potem coś zmienione zostanie ze względu na produkcję, w testach wyjdzie
jeszcze coś itd. Wiele razy coś fajnego zmienia się na końcu w mało
użyteczny produkt, bo tak wyszło niestety.
ZigView jest akurat pomysłem przeciwnym do tej idei, tam widać, że
projektował go pasjonat i dodał kilka ciekawostek, które nie są obecne
nawet w aparatach. Firma jednak jest mała i mogli oni nad tym zapanować.


> Poza tym - nawet w przypadku chęci - problem z
> technicznego punktu widzenia nie jest taki łatwy. Jedyny w miarę sensowny
> sposób szybkiego podłączania takiego monitora tak by po podłączeniu nie
> wymagał dodatkowej ręki do trzymania i mógł być zasilany z aparatu oraz to
> odpowiednio zmodyfikowane sanki lampy błyskowej (przy okazji można by
> przez nie przepuścić też sygnał video by uniknąć komunikacji
> bezprzewodowej). Tyle że... jak podłączysz tam monitor - nie masz już
> gdzie podłączyć zewnętrznej lampy:-(.

Wcale tak nie jest powiedziane znów, że nie ma. Chociażby sony 717 dawniej
miało złącze do lampy i akcesoriów (można było łączyć).
Technicznie spokojnie się da, szczególnie że przez lampę nie przełazi
jakaś niewiarygodna komunikacja. W niektórych evilkach przy lampie jest
dodatkowe złączę i EVF wsuwa się w lampę i od razu w to złącze wpina - to
też byłoby całkiem szybkie.


>> Dla mnie odchylanie ekranika byłoby wadą i patrzyłbym na inne zmiany, ale
>> nie spodziewam się ich jakichś wielkich i decydujących o zmianie decyzji,
> A dla mnie byłoby istotną zaletą - ale obawiam się, ze trzeba będzie się
> bez niej obyć - nie wiadomo czy i kiedy Pentax tę funkcjonalność wprowadzi.

No jak widzisz nie każdy za tym tęskni ;)
Może więc pentaks jednak pójdzie drogą dodatkowych ekranów, tym bardziej
że da się na nich zarobić.

P.B.

unread,
May 16, 2011, 5:03:05 PM5/16/11
to
Dnia Wed, 11 May 2011 20:07:48 +0200, P.B. napisał(a):

> Poproszę o pomoc w wyborze cyfrowej lustrzanki Pentaxa. Ze względu na zapas
> obiektywów i posiadanie K110D, który teraz stanie się zapasem wolałbym nie
> zmieniać systemu.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Po przeczytaniu tego co napisaliście
pomału zaczynam myśleć w kierunku zmiany systemu :-) Już prawie
namówiliście mnie na K-r. Aparat wygląda bardzo interesująco, ma świetną
cenę, ale system akcesoriów to w Pentaxie jest taka sama lipa jak była
chyba zawsze w tym systemie:
- lampy błyskowe: dwie produkcji Pentaxa, jakiś Metz, jakiś Nissin. Żadna
nie kosztuje poniżej 500 PLN. Każda lampa występuje w wersji Canon i Nikon,
a tylko niektóre w wersji Pentax
- obiektywy: niby Pentax współpracuje z każdym obiektywem K, ale bez styków
tylko tryb M, ze stykami jest lepiej, ale nie bardzo jest skąd brać te
obiektywy. Niby można wybierać przebierać w świetnej optyce za grosze, ale
od miesięcy obserwuję Allegro, i byle SMC-M 50/2.0 to lekko dwie stówy, a
SMC-A nawet pięćset złotych. Tyle co nowy AF Canon albo Nikkor!

p.s. rozważam jeszcze kombinację K-r + Tamron SP AF 17-50 mm f/2,8 - jasno
będzie, ale czy ostro?

--
Pozdrawiam,

Przemek

Krasnal

unread,
May 16, 2011, 5:33:23 PM5/16/11
to
Dnia Mon, 16 May 2011 23:03:05 +0200, P.B. napisał(a):

> p.s. rozważam jeszcze kombinację K-r + Tamron SP AF 17-50 mm f/2,8 - jasno
> będzie, ale czy ostro?

Będzie ostro. Mam Pentaxa i tego Tamrona, i za taką kasę to świetne szkło.
Nie licz na świetną ostrość na przysłonie 2.8, bo to raczej w trudnych
warunkach, koncerty, wnętrza, ale po lekkim przymknięciu to serio dobre
szkło. A i pewnie na 2.8 tragedii nie będzie. Widziałeś test?:
http://optyczne.pl/30.4-Test_obiektywu-Tamron_SP_AF_17-50_mm_f_2.8_XR_Di_II_LD_Aspherical_(IF)_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87_obrazu.html

--
Krasnal...

dominik

unread,
May 16, 2011, 8:52:56 PM5/16/11
to
On 2011-05-14 18:18, Janko Muzykant wrote:
> Dlaczego prawie wszyscy ludzie na świecie argumentują tak głupio? To, że
> ktoś coś ma ''gorszego'' (mniej piskeli, starszego ajfona, mniejsze
> wiaderko w studni), nie oznacza od razu, że jego wyobraźnia nie zezwoli na
> ocenę obiektywną. A jak wyobraźni braknie, to zawsze można sobie gdzieś
> oglądnąć te lepsze piksele/ajfony/wiaderka bez kupowania i wchodzenia w
> stan ''posiadam''.
>
> Sorry za filozoficzny odskok w bok, ale mam dość.

Bo często to tak działa - jak nie masz szybszego procesora, więcej
pamięci, lepszego ekranu itd to nie zawsze możesz to docenić widząc te
dane na papierze. Za to używając dłuższą chwilę i cofając się do gorszego
nagle bardzo taka zmiana boli. Dobre dość mocno przyzwyczaja często.

Janko Muzykant

unread,
May 17, 2011, 1:56:02 AM5/17/11
to
W dniu 2011-05-17 02:52, dominik pisze:

> Bo często to tak działa - jak nie masz szybszego procesora, więcej
> pamięci, lepszego ekranu itd to nie zawsze możesz to docenić widząc te
> dane na papierze. Za to używając dłuższą chwilę i cofając się do gorszego
> nagle bardzo taka zmiana boli. Dobre dość mocno przyzwyczaja często.

Nie żartuj :)
Takie rozumowanie może dotyczyć dywagacji na temat poszczególnych modeli
ferrari, które większość jeśli widziała, to na papierze. Aparaty każdy
sobie może pomacać na dziesiątą stronę na zlotach foto czy w większości
sklepów.

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl www.facebook.com/smialekadam

/srebrne przeboje są niefajne, a brązowych to w ogóle nie da się słuchać/

Marek Wyszomirski

unread,
May 17, 2011, 6:37:09 AM5/17/11
to
W dniu 2011-05-16 22:02, dominik pisze:


>>> Jednak to przypadek bardzo szczególny ;) Mogę wyobrazić sytuację z
>>> zdjęciem, gdzie mora występuje na niższej rozdzielczości LCD w miejscu,
>>> gdzie ostrości nie ma (a zdjęcie pomniejszone do rozmiaru LCD jest ostre).
>> Właśnie to byłby przypadek mocno szczególny. Wiem to z praktyki - bo
>> wystepowanie mory wykorzystuję często do ustawiania ostrości przy makro na
>> strukturach oka złożonego owada - z całkiem dobrym skutkiem.
> Ale nawet jeden wyjątek rozwala całe twierdzenie :) Mora na regularnych
> powierzchniach nie jest tak bardzo szczególna, w architekturze jest tego
> sporo, w naturze czasem też.
>
>

Nie chodzi mi o żadne twierdzenia, a o praktyczne wykorzystanie zjawiska
mory. Wykorzystuję je często jako wspomaganie przy ustawianiu ostrości i
daje to dobre rezultaty. Koniec, kropka. Zdjęć architektury z ręcznym
ustawianiem ostrości nie robię (zresztą w ogóle zdjęć architektury mało
robię) ale gdyby mora w nieostrych rejonach występowała często w
przyrodzie - raczej bym to zauważył.

>>> To zależy głównie od preferencji i od wykorzystania aparatu.Ja mam
>>> zigview, który rozdzielczość na LCD ma słabą, ale używam go wyłącznie tam,
>>> gdzie nie mogę patrzeć przez wizjer, więc ma dla mnie znaczenie wyłącznie
>>> do oceny kadru, a nie ostrości i w tej roli spisuje się to urządzenie
>>> znakomicie. Może jak bym robił zdjęcia macro i musiał patrzeć na LCD to
>>> zmieniłbym zdanie, ale nie mam jakoś wielu takich sytuacji.
>> Patrzysz z perspektywy użytkownika lustrzanki który albo zdaje się na AF,
>> albo ustawia ostrość na matówce. To dość jednostronny punkt widzenia.
> Niekoniecznie zdaje się na AF, czasem np. ustawiam ostrość na matówce, a
> potem podnoszę aparat po to by zmienić perspektywę. Przy rybim oku nawet
> nie mam AF :)

Czyli dokładnie tak jak napisałem - 'albo ustawia ostrość na matówce'.


>>> Odpowiem więc, że z pewnością może się przydać jeśli ktoś lubi LV i wiele
>>> w nim pracuje zamiast wizjera (bo np. wizjer ma tragiczny). Do oglądania
>>> zdjęć za to wykorzystują wszyscy bez znaczenie i komfort wtedy jest super.
>> Znów spojrzenie z wąskiego punktu widzenia użytkownika lustrzanki.
> A to my nie o lustrzankach gadamy? :)
>

Chyba w tym momencie gadamy o istotności rozmiarów i rozdzielczości
ekranika LCD. Ja twierdzę z uporem, ze są to cechy szczególnie ważne dla
tych, którzy kadrują i ustawiają ostrość na ekraniku (obojętne -
lustzranki w trybie LV czy kompakta), Ty z niezrozumiałych dla mnie
powodów to negujesz twierdząc że cechy te są istotne głównie przy
oglądaniu już zrobionych zdjęć.

> [...]


>>> Na razie to są dwa modele amatorskie, ale klientom rozwiązanie się
>>> spodobało ponoć i w sumie patrząc na to jakie tam wady mają aparaty to
>>> wiele się temu nie dziwię.
>> Krótko mówiąc - na razie mamy dwa raczej kiepskie aparaty i wiarę, ze
>> rozwiązanie okaże się cudowne. Podejrzewam, że marketingowcy zrobią sporo
>> by wiarę tę podsycić.
> Kiepskie? a z czym to porównujesz?

Ze zwykłymi lustrzankami pozbawionymi wad wynikających z podziału
światła na lustrze między wizjer i matrycę oraz EVIL-ami.

>[...]


>>> W każdym razie już za model K-x zniknie, a do wyboru będą K-r i jakiś K-s
>>> czy coś takiego. K-s pewnie dostanie panoramiczny ekran 1Mpix, trochę
>>> bardziej optymalny od tego teraz.
>> Ale pytający chce kupić aparat nie kiedyś, a w najbliższej przyszłości.
>> Gdyby miał się kierować tym co będzie kiedyś - powinniśmy mu doradzić by w
>> ogóle nie kupował aparatu a czekał do emerytury albo i dłużej - bo wciąż
>> będą wchodziły nowe rozwiązania z większą ilością bajerów.
> Wychodzić będą zawsze, ale nie sugerowałem czekanie na następcę tylko to,
> że ekrany 230kpix odchodzą tam gdzie ich miejsce - zaraz obok np. 6Mpix
> matryc ;)
>

Tum niemniej dzisiejsza sytuacja jest taka, że K-X z taka samą matryca
jak K-R a nieco od niego słabszy pod kilkoma względami (brak
podświetlania punktów AF w wizjerze, gorszy ekranik LCD, wolniejszy AF w
trybie LV i brak lampki wspomagania AF) można kupić o kilkaset zł
taniej. I w zależności od potrzeb i majętności kupujacego optymalny
wybór aparatu może być rózny.

>>> a zaraz się zaprojektuje i tak układ który ma np. 4 rdzenie i zrobi to sam
>>> tak samo. Będzie to owszem droższe, ale już teraz to nie jest cena
>>> zaporowa.
>> Niestety nie jest aż tak różowo. Spróbuj się szybko obrócić z aparatem
>> oglądając obraz LV na ekranie LCD - daje się zauważyć, ze na ekranie
>> widzisz to, w co celowałeś o ułamek sekundy wcześniej. opóźnienie jest
>> mniejsze niż w starych konstrukcjach, ale nadal zauważalne.
> Pytanie tylko czy ciągle to przeszkadza tak bardzo i w ilu sytuacjach
> popsuje zdjęcie. Gdzieśtam to już tylko marudzenie, a nie realny problem :)
>

Zależy jakie zdjęcia robisz. Przy architekturze czy krajobrazie problemu
nie ma, ale przy np. fotografii sportowej lub niektórych działach
fotografii przyrodniczej już jest. To, że widzisz kadrując nie to, co
się w danej chwili dzieje a to, co się działo ułamek sekundy temu może
przy fotografowaniu dynamicznych scen być znaczącym utrudnieniem.

> [...]


>>> Z ZigView jest dokładnie jak piszesz, ale to niezależne akcesorium i
>>> chociaż uniwersalne, to jednak nie tak poręczne. Jeśli by to zrobić
>>> porządnie to byłoby pewnie wiele lepiej.
>> Nie miałem ZigView, więc być może jest na tyle kiepski ergonomicznie, ze
>> wiele można poprawić. Ale zrobienie zewnętrznego monitora na tyle dobrze,
>> aby jego czas przygotowania do pracy był porównywalny z czasem odchylenia
>> ekranika się nie da.
> Czemu sugerujesz, że jest kiepski?

Sam żeś napisał 'Jeśli by to zrobić porządnie to byłoby pewnie wiele
lepiej' - to chyba jednoznacznie sugeruje, że nie jest to rozwiązanie
dobrze dopracowane.

> [...]


>> Poza tym - nawet w przypadku chęci - problem z
>> technicznego punktu widzenia nie jest taki łatwy. Jedyny w miarę sensowny
>> sposób szybkiego podłączania takiego monitora tak by po podłączeniu nie
>> wymagał dodatkowej ręki do trzymania i mógł być zasilany z aparatu oraz to
>> odpowiednio zmodyfikowane sanki lampy błyskowej (przy okazji można by
>> przez nie przepuścić też sygnał video by uniknąć komunikacji
>> bezprzewodowej). Tyle że... jak podłączysz tam monitor - nie masz już
>> gdzie podłączyć zewnętrznej lampy:-(.
> Wcale tak nie jest powiedziane znów, że nie ma. Chociażby sony 717 dawniej
> miało złącze do lampy i akcesoriów (można było łączyć).
> Technicznie spokojnie się da, szczególnie że przez lampę nie przełazi
> jakaś niewiarygodna komunikacja. W niektórych evilkach przy lampie jest
> dodatkowe złączę i EVF wsuwa się w lampę i od razu w to złącze wpina - to
> też byłoby całkiem szybkie.
>

Problem widzę raczej nie w komunikacji, a w mechanicznej sztywności
konstrukcji. Lampa zewnętzrna potrafi swoje ważyć i mieć odpowiednie
gabaryty. Ekranik też musi mieć swoje rozmiary (jak już ma być
zewnętrzny to pewnie marzył by Ci się nieco większy od odchylanego) - z
czym wiąże się pewien ciężar i (co chyba jest większym problemem niż
ciężar) koniecznosć zapewnienia pewnej przestrzeni w której mógłby być
swobodnie obracany aby w nic nie zahaczać i nie utrudniać dostępu do
elementów sterujących aparatu. To nie tak łatwo ze sobą pogodzić...

Mariusz [mr.]

unread,
May 17, 2011, 12:23:40 PM5/17/11
to

"P.B." <pbe...@wp.pl> wrote:

[...]


> p.s. rozważam jeszcze kombinację K-r + Tamron SP AF 17-50 mm f/2,8

Ciut nie to samo, ale akurat przeglądam jednym okiem gazetkę z
Auchana i widzę, że od środy k-r z kitem 18-55 f:3.5 za 2000,-

[mr.]

Marek Wyszomirski

unread,
May 17, 2011, 3:33:32 PM5/17/11
to
W dniu 2011-05-17 18:23, Mariusz [mr.] pisze:

>
> [...]
>> p.s. rozważam jeszcze kombinację K-r + Tamron SP AF 17-50 mm f/2,8
>
> Ciut nie to samo, ale akurat przeglądam jednym okiem gazetkę z
> Auchana i widzę, że od środy k-r z kitem 18-55 f:3.5 za 2000,-
>

Trzeba przyznać, że cena bardzo dobra, ale jednak po dokonanej kilka lat
temu przesiadce z DA18-55 na Tamrona 17-50 uważam, ze wprawdzie ten
DA18-55 jest całkiem niezły, ale Tamron to jednak inna liga.

qqqqwww...@op.pl

unread,
May 17, 2011, 6:37:05 PM5/17/11
to
> W dniu 2011-05-12 00:42, dominik pisze:
>
> >
> >>> I jeszcze LCD jakieś 4x większej rozdzielczości, na którym coś widać.
> >>> Ogólnie przy tej różnicy ceny wyjątkowo głupio nie dopłacić.
> >> Sugestie, ze na LCD K-X niczego nie widać wydaja się być cośkolwiek...
> >> nierozważne.
> >
> > Ten ekran ma 230kpix vs 920kpix.
> > Ty Marku masz ten pierwszy dlatego jeszcze tego nie dostrzegasz.Takie
> > ekrany były nowością za czasów właśnie K10d, A100 itd. Szczęśliwie
> > niedługo po tych modelach producenci poszli po olej do głowy i domyślili
> > się, że nie można jedynie ciągle rozszerzać przekątnej przy tej samej
> > rozdzielczości. Różnica daje niesamowitego kopa w ergonomii, bo oglądając
> > byle zdjęcie wiele łatwiej idzie ocenić gdzie jest ostrość. Obraz jest
> > wiele bardziej wyraźniejszy, tak że zaczynają o sobie dawać efekty
> > brudnego ekranu niż sam ekran.
> > Zanim ktoś tego nie poużywa i nie przyzwyczai się do tego to owszem to nie
> > przeszkadza, ale wystarczy chwila i ekrany 230kpix robią wrażenie
> > rozmydlonych i bardzo utrudniających ocenę zdjęcia.
>
> Jest jeszcze jedna kwestia - wzrok ogladającego. Ja mam K-X,
> zaprzyjaźniony sąsiad - K-R, więc możliwość porównania sprzętu mam. I...
> przy moim wzroku (niestety z wiekiem stopniowo się pogarszającym - od
> paru lat jestem skazany na okulary) pikselozy na żadnym z tych ekranów
> nie widzę. Owszem, ekran K-R zapewnia wyższy komfort, ale w głównie
> dzięki wiekszym rozmiarom (3" vs. 2.7").

Miałem k200d z 230kp, teraz używam K-7 z 920kp. Potwierdzam, że różnica w
możliwości oceny wykonanych zdjęć - nie tylko pod względem ostrości - jest
kolosalna. Nie wyobrażam sobie powrotu do ekranu k200d :).
pzdr

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

dominik

unread,
May 18, 2011, 2:25:34 PM5/18/11
to
On 2011-05-17 07:56, Janko Muzykant wrote:
>> pamięci, lepszego ekranu itd to nie zawsze możesz to docenić widząc te
>> dane na papierze. Za to używając dłuższą chwilę i cofając się do gorszego
>> nagle bardzo taka zmiana boli. Dobre dość mocno przyzwyczaja często.
> Nie żartuj :)
> Takie rozumowanie może dotyczyć dywagacji na temat poszczególnych modeli
> ferrari, które większość jeśli widziała, to na papierze. Aparaty każdy
> sobie może pomacać na dziesiątą stronę na zlotach foto czy w większości
> sklepów.

No ależ o tym cały czas piszę - co z tego, że masz to na wyciągnięcie ręki
jeśli w 5 minut się nie przyzwyczaisz. Do tego trzeba chwili, a po prostu
downgrade się odczuwa nawet minimalny, upgrade nie zawsze od razu docenia.

pearljb

unread,
May 22, 2011, 1:50:41 AM5/22/11
to
Użytkownik "P.B." <pbe...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:194xp5pyxuy9l.1...@40tude.net...

Dnia Wed, 11 May 2011 20:07:48 +0200, P.B. napisał(a):

> - obiektywy: niby Pentax współpracuje z każdym obiektywem K, ale bez styków
> tylko tryb M, ze stykami jest lepiej, ale nie bardzo jest skąd brać te
> obiektywy. Niby można wybierać przebierać w świetnej optyce za grosze, ale
> od miesięcy obserwuję Allegro, i byle SMC-M 50/2.0 to lekko dwie stówy, a
> SMC-A nawet pięćset złotych. Tyle co nowy AF Canon albo Nikkor!

ok 150zl smc-m 50/1.7
ok 500zl smc-a 50/1.4
Ale fakt ze to sa ciagle manuale :)

JD

unread,
May 22, 2011, 12:55:28 PM5/22/11
to
W dniu 2011-05-22 07:50, pearljb pisze:

i 710PLN za 50/1.4 FA50/1,4
ale to za czasów taniego dolara,
trzeba było wtedy kupować

--
Pozdrawiam
JD

ąćęłń

unread,
May 25, 2011, 3:31:23 AM5/25/11
to
I to chyba najlepsza myśl.
Kupiłem - nie powiem, pod sporym wpływem grupy - niecały roczek temu k10d (na
prezent).
Trochę sam pofocilem (w tym z M42).
Chcąc cokolwiek dokupić żałowałem, że to nie N lub C ;-/
Dodatkowo C ma obecnie opisywany bardzo ciepłymi słowy system współpracy i z
M42, i z - co dla mnie byłoby ważne - z bagnetem PB (ciągle mam pół szafy
szkieł CZJ).

PS. Co do k10d: bardzo fany aparat dla kogoś, kto używał od lat lustrzek,
natomiast: b. słabe iso (dla każdego), a dla kobiet (no inne umysły maja i
już ;)) zdecydowanie brak programów tematycznych oraz kadrowania na ekranie.


-----


> Po przeczytaniu tego co napisaliście pomału zaczynam myśleć w kierunku
zmiany systemu

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Tomasz Holdowanski

unread,
May 31, 2011, 7:00:33 AM5/31/11
to
Deep inside the Matrix, convinced that Mon, 16 May 2011 23:03:05 +0200
is the real date, "P.B." <pbe...@wp.pl> has written something quite
wise. But (s)he wasn`t the one.


>- lampy błyskowe: dwie produkcji Pentaxa, jakiś Metz, jakiś Nissin. Żadna
>nie kosztuje poniżej 500 PLN. Każda lampa występuje w wersji Canon i Nikon,
>a tylko niektóre w wersji Pentax

Lampy błyskowe to od zawsze pięta achillesowa Pentaxa, tak w kwestii
cen jak i zakresu oferty. Niestety, bardzo, bardzo w tyle za systemami
lampek Canona i Nikona.
Natomiast jeśli jesteś gotów na wyzwania, dwupalnikowy młotek Metza ze
zwykłym synchro i własną automatyką oraz ręczną regulacją mocy potrafi
zadziwić jakością (i ilością :P) światła.

>- obiektywy: niby Pentax współpracuje z każdym obiektywem K, ale bez styków
>tylko tryb M, ze stykami jest lepiej, ale nie bardzo jest skąd brać te
>obiektywy. Niby można wybierać przebierać w świetnej optyce za grosze, ale
>od miesięcy obserwuję Allegro, i byle SMC-M 50/2.0 to lekko dwie stówy, a
>SMC-A nawet pięćset złotych. Tyle co nowy AF Canon albo Nikkor!

Niestety, obiektywy do Pentaxa, zwłaszcza oryginalne SMC, zaczęły być
w cenie (w sumie zawsze były...). Szkieł AF jest mniej niż
konkurencji, no i chyba nic nie pobije popularnością i ceną
canonowskiej 50/1.8...

Oczywiście jest też sporo obiektywów innych producentów, pytanie czy
chce ci się przeczesywac net za informacjami o jednym, drugim, setnym
szkle... Ja osobiście mam sentyment do starych Tamronów z mocowaniem
Adaptall, mam też trochę dziwolągów z mocowaniem T2... Ale to wszystko
sa szkła manualne, więc do szybkiej pracy w zmieniających się
warunkach raczej nieszczególnie przydatne.

>p.s. rozważam jeszcze kombinację K-r + Tamron SP AF 17-50 mm f/2,8 - jasno
>będzie, ale czy ostro?

To dobre szkło, prawdopodobnie będziesz je rzadko odpinał od korpusu.
Od 3.5-4 jest już wystarczająco ostre, używam od niedawna z k10d i po
korekcie BF jestem zadowolony (ale to raczej była wina korpusu, nie
szkła).

Pozdrawiam,
Mordazy.

--
REMOVE-IT. from my address when replying.

THE ONLY THING WORTH WAITING FOR
IS A WORLD-WIDE DISASTER.

P.B.

unread,
May 31, 2011, 12:17:20 PM5/31/11
to
Dnia Tue, 31 May 2011 13:00:33 +0200, Tomasz Holdowanski napisał(a):

> Natomiast jeśli jesteś gotów na wyzwania, dwupalnikowy młotek Metza ze
> zwykłym synchro i własną automatyką oraz ręczną regulacją mocy potrafi
> zadziwić jakością (i ilością :P) światła.

Nie boję się pracy w pełnym manualu z lampą - robię to od zawsze :-)

> Oczywiście jest też sporo obiektywów innych producentów, pytanie czy
> chce ci się przeczesywac net za informacjami o jednym, drugim, setnym
> szkle... Ja osobiście mam sentyment do starych Tamronów z mocowaniem
> Adaptall, mam też trochę dziwolągów z mocowaniem T2... Ale to wszystko
> sa szkła manualne, więc do szybkiej pracy w zmieniających się
> warunkach raczej nieszczególnie przydatne.

Trochę się tym bawię - stąd pytanie o K10/K20, ale coraz bardziej
przekonuje się, że to ślepy zaułek. Może w studio, albo w makro mocowanie
się z ręcznym ustawianiem ostrości i półautomatycznym pomiarem światła ma
sens, ale taka rodzinna reporterka: dzieci, jakiś spacer, kwiatek, ptaszek
itp. to porażka - zero ergonomii i szybkości. Zdjęcia wyglądają dużo lepiej
niż robione kitowym 18-55 Pentaxa, czy Sigmą 18-200, ale za dużo jest
roboty by to zdjęcie w ogóle powstało.


>>p.s. rozważam jeszcze kombinację K-r + Tamron SP AF 17-50 mm f/2,8 - jasno
>>będzie, ale czy ostro?
>
> To dobre szkło, prawdopodobnie będziesz je rzadko odpinał od korpusu.
> Od 3.5-4 jest już wystarczająco ostre, używam od niedawna z k10d i po
> korekcie BF jestem zadowolony (ale to raczej była wina korpusu, nie
> szkła).

I chyba w tym kierunku pójdę: K-r plus ten Tamron do codziennych zdjęć,
stary K110 do ciągania na rower, kajak i wszędzie tam gdzie w każdej chwili
grozi mu zniszczenie. Staruszek swoje wypstrykał, więc jego strata nie
będzie taka bolesna, a zdjęcia robi całkiem przyzwoite.


--
Pozdrawiam,

Przemek

Tomasz Holdowanski

unread,
Jun 6, 2011, 5:41:32 AM6/6/11
to
Deep inside the Matrix, convinced that Tue, 31 May 2011 18:17:20 +0200

is the real date, "P.B." <pbe...@wp.pl> has written something quite
wise. But (s)he wasn`t the one.

>> Ja osobiście mam sentyment do starych Tamronów z mocowaniem
>> Adaptall, mam też trochę dziwolągów z mocowaniem T2... Ale to wszystko
>> sa szkła manualne, więc do szybkiej pracy w zmieniających się
>> warunkach raczej nieszczególnie przydatne.
>
>Trochę się tym bawię - stąd pytanie o K10/K20, ale coraz bardziej
>przekonuje się, że to ślepy zaułek. Może w studio, albo w makro mocowanie
>się z ręcznym ustawianiem ostrości i półautomatycznym pomiarem światła ma
>sens, ale taka rodzinna reporterka: dzieci, jakiś spacer, kwiatek, ptaszek
>itp. to porażka - zero ergonomii i szybkości. Zdjęcia wyglądają dużo lepiej
>niż robione kitowym 18-55 Pentaxa, czy Sigmą 18-200, ale za dużo jest
>roboty by to zdjęcie w ogóle powstało.

Co wcale nie znaczy, że nie warto _czasem_ się pomocować :)
Wiadomo, podstawowe szkło po prostu musi być AF i nie ma co
dyskutować, jednak prawie zawsze mam ze sobą jakieś szkło manualne.
Jeden z moich ostatnich projektów niemal w całości został zrobiony
Tamronem 80-210/3.8 - tematy były nieruchliwe i aż prosiły się o
użycie starego, niekoniecznie idealnie skorygowanego szkła :) W
dodatku jestem jeszcze wychowany na manualach, i jeśli tylko czas
mnie nie goni, wolę sam sobie pogmerać przy pierścieniu ostrości.
Lepiej mi się wtedy myśli.



>>>p.s. rozważam jeszcze kombinację K-r + Tamron SP AF 17-50 mm f/2,8 - jasno
>>>będzie, ale czy ostro?
>>
>> To dobre szkło, prawdopodobnie będziesz je rzadko odpinał od korpusu.
>> Od 3.5-4 jest już wystarczająco ostre, używam od niedawna z k10d i po
>> korekcie BF jestem zadowolony (ale to raczej była wina korpusu, nie
>> szkła).
>
>I chyba w tym kierunku pójdę: K-r plus ten Tamron do codziennych zdjęć,
>stary K110 do ciągania na rower, kajak i wszędzie tam gdzie w każdej chwili
>grozi mu zniszczenie. Staruszek swoje wypstrykał, więc jego strata nie
>będzie taka bolesna, a zdjęcia robi całkiem przyzwoite.

Jeszcze słowo odnośnie Tamrona: AFAIK w tej chwili są dwie wersje tego
szkła, nowsza z własnym napędem i starsza bez. Starsza jest
powszechnie chwalona, o nowszej wypowiadają się różnie. Proponuję
poczytać i wyrobić sobie własną opinię.

JD

unread,
Jun 6, 2011, 5:54:08 AM6/6/11
to
W dniu 2011-06-06 11:41, Tomasz Holdowanski pisze:

Są dwie wersje, ze stabilizacją i bez. Chyba, że jest jeszcze trzecia?


--
Pozdrawiam
JD

Tomasz Holdowanski

unread,
Jun 7, 2011, 4:24:18 AM6/7/11
to
Deep inside the Matrix, convinced that Mon, 06 Jun 2011 11:54:08 +0200
is the real date, JD <jac...@gmail.com> has written something quite

wise. But (s)he wasn`t the one.

>> Jeszcze słowo odnośnie Tamrona: AFAIK w tej chwili są dwie wersje tego
>> szkła, nowsza z własnym napędem i starsza bez. Starsza jest
>
>Są dwie wersje, ze stabilizacją i bez. Chyba, że jest jeszcze trzecia?

Jeśli dobrze pamiętam, wersja ze stabilizacją ma własny napęd właśnie.
A teraz przypomniałem sobie, że wszystko co czytałem o nowym Tamronie
dotyczyło wersji dla Nikona i chyba Canona... czy nowa wersja jest w
ogóle dostępna dla Pentaxa?

JD

unread,
Jun 7, 2011, 4:37:46 AM6/7/11
to
W dniu 2011-06-07 10:24, Tomasz Holdowanski pisze:

> Deep inside the Matrix, convinced that Mon, 06 Jun 2011 11:54:08 +0200
> is the real date, JD<jac...@gmail.com> has written something quite
> wise. But (s)he wasn`t the one.
>
>
>>> Jeszcze słowo odnośnie Tamrona: AFAIK w tej chwili są dwie wersje tego
>>> szkła, nowsza z własnym napędem i starsza bez. Starsza jest
>>
>> Są dwie wersje, ze stabilizacją i bez. Chyba, że jest jeszcze trzecia?
>
> Jeśli dobrze pamiętam, wersja ze stabilizacją ma własny napęd właśnie.
> A teraz przypomniałem sobie, że wszystko co czytałem o nowym Tamronie
> dotyczyło wersji dla Nikona i chyba Canona... czy nowa wersja jest w
> ogóle dostępna dla Pentaxa?
>
Do Pentaxa chyba tylko bez VC.
Na stronie http://www.tamron.com.pl/ w zakładce "technologie" brak
informacji, aby jakikolwiek Tamron miał silnik AF.

--
Pozdrawiam
JD

JD

unread,
Jun 7, 2011, 4:54:43 AM6/7/11
to
W dniu 2011-06-07 10:37, JD pisze:
Sorki, dwa modele mają jakieś silniki USM i PZD
ale nie 17-50, pochwaliliby się chyba.

--
Pozdrawiam
JD

0 new messages