Trudno sie tym obiektywem pstryka fotki poniewaz ma gigant mala glebie
ostrosci.
Przyklad:
Dzisiaj robilem fotke osoby z grzybem w reku.
Grzyb jest ostry a cala reszta rozmazana.
No jasna cholera!
Znowu zapomnialem o plytkiej glebi ostrosci (przyslona byla 5.6! wiec wcale
nie taka mala).
Pytanie:
Czy dwa rozne obiektywy przy przyslonie 5.6 moga miec bardzo rozna glebie
ostrosci?
pzdr
MrBest :-)
> Czy dwa rozne obiektywy przy przyslonie 5.6 moga miec bardzo rozna glebie
> ostrosci?
Tak, o ile mają różną ogniskową (zakładając tę samą odległość
przedmiotową, przy różnej ten sam obiektyw ma różną GO). :)
Przy tej samej ogniskowej mogą mieć inną GO przy założeniu innego
dopuszczalnego rozmiaru krążka rozproszenia. ;)
--
Pozdrawiam, Łukasz Bakuła.
www.bakulik.pl | www.bakulik.com.pl | GG: 2243156 | Tlen: bakulik
pisząc na priv skonstruuj adres e-mail wg wzorca z nagłówka
Picie kawy utrudnia zasypianie, ale za to sen utrudnia picie kawy.
Ostre grzyby zazwyczaj powodują rozmazanie reszty po spożyciu - unikaj!
Dla tej samej ogniskowej i odleglosci ostrzenia - nie.
Po pierwsze wlacz sobie tylko centralny punkt AF - bedziesz mial
kontrole nad tym, co ma byc ostre.
I to nie tym obiektywem sie trudniej robi zdjecia, ale lustrzanka.
pozdrawiam - arti -
www.thearti.pl
>[...]
> Czy dwa rozne obiektywy przy przyslonie 5.6 moga miec bardzo rozna glebie
> ostrosci?
>[...]
Dla obiektywów o tradycyjnej konstrukcji (niemal wszystkie obiektywy, o
wyjątkach - za chwilę) głębia ostrości zależy jedynie od trzech parametrów -
skali odwzorowania, liczby przysłony i średnicy krążka rozproszenia. Dla
aparatu o danej wielkości matrycy skala odwzorowania wynika z rozmiarów
motywu prezentowanego na zdjęciu. Średnica krążka rozproszenia wynika z
kolei z wymogów co do ostrości obrazu na odbitce i powiększenia między
odbitką a negatywem/matrycą. Zatem w praktyce jeśli obu obiektywów użyjesz
na tym samym aparacie w tej samej sytuacji zdjęciowej (czyli ten sam motyw w
taki sam sposób wypełnia kadr, ta sama liczba przysłony i jednakowe
wymagania co do ostrości odbitki) - głębia ostrości będzie identyczna.
To, co często się podaje, że aparaty kompaktowe mają większą głębię ostrości
wynika z mniejszych rozmiarów matrycy - jeśli motyw o tej samej wielkości ma
tak samo wypełnić kadr, to w przypadku mniejszej matrycy skala odwzorowania
będzie mniejsza. Wprawdzie z kolei powiekszenie między matrycą a odbitką
będzie większe - zatem będziemy musieli przyjąć mniejszą średnicę krążka
rozproszenia, co zmniejsza głębię ostrości, ale zależność głębi od skali
odwzorowania jest dużo silniejsza niż od średnicy krążka rozproszenia i w
efekcie głębia ostrości przy mniejszej matrycy wychodzi większa.
Jeszcze na koniec o wyjątkach - powyższe rozważania odnoszą się do
obiektywów w których źrenica wejściowa ma kształt koła. Wyjątkami nie
spełniającymi tego założenia są obiektywy lustrzane w których źrenica
wejściowa ma kształt pierścienia oraz te obiektywy, w których kształt otworu
przysłony znacząco odbiega od okrągłego (jednym z nielicznych przykładów
takich obiektywów jest Industar 61L3 50f2.8 dla którego przy częściowym
pzrymknięciu przysłona ma kształt gwiazdki). Kształt źrenicy wejściowej
odbiegający od koła powoduje zmniejszenie głębi ostrości. Wpływa również w
istotny sposób na bokeh takiego obiektywu.
--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wysz...@toya.net.pl)
>
> > Czy dwa rozne obiektywy przy przyslonie 5.6 moga miec bardzo rozna
glebie
> > ostrosci?
>
> Tak, o ile mają różną ogniskową (zakładając tę samą odległość
> przedmiotową, przy różnej ten sam obiektyw ma różną GO). :)
> [...]
Zgadza się - ale przy tej samej odległości przedmiotowej i różnej ogniskowej
uzyskamy zupełnie inne kadry. Jeśłi natomiast zmienimy odległość
przedmiotową tak, aby ten sam motyw w podobny sposób wypełniał kadr - głębia
ostrości wyjdzie taka sama.
Warto zaznaczyć, że głębia ostrości taka sama, ale samo rozmycie bardziej
widoczne będzie przy dłuższej ogniskowej.
--
Pozdrawiam,
Michał Wojtecki
www.michalwojtecki.xt.pl
> Wyjątkami nie
> spełniającymi tego założenia są obiektywy lustrzane w których źrenica
> wejściowa ma kształt pierścienia oraz te obiektywy, w których kształt
> otworu przysłony znacząco odbiega od okrągłego (jednym z nielicznych
> przykładów takich obiektywów jest Industar 61L3 50f2.8 dla którego przy
> częściowym pzrymknięciu przysłona ma kształt gwiazdki).
... a także obiektywy z przesuwaną i odchylaną czołówką (tzw. "tilt &
shift"), które możemy jednak pominąć ze względu na ich wysoką cenę oraz
słabą przydatność w normalnych warunkach. Oraz "lensbaby" będący jakby
niskobudżetową alternatywą dla takiego obiektywu (i to raczej do zabawy
tylko).
> Kształt źrenicy
> wejściowej odbiegający od koła powoduje zmniejszenie głębi ostrości.
> Wpływa również w istotny sposób na bokeh takiego obiektywu.
A z głębią to nie wiedziałem. Co do rozmycia tła to jasne, aczkolwiek nie
musi być gwiazdka - wystarczy porównać obiektyw z 6 i np. z 9 listkami
przysłony (BTW przysłony, nie przesłony, jak się czasem na tej grupie
widuje).
--
pozdrawiam serdecznie, Olgierd
http://olgierd.bblog.pl || http://olgierd.wordpress.com
> Dnia Sun, 15 Jul 2007 10:17:43 +0200, Marek Wyszomirski napisał(a):
>
>> Wyjątkami nie
>> spełniającymi tego założenia są obiektywy lustrzane w których źrenica
>> wejściowa ma kształt pierścienia oraz te obiektywy, w których kształt
>> otworu przysłony znacząco odbiega od okrągłego (jednym z nielicznych
>> przykładów takich obiektywów jest Industar 61L3 50f2.8 dla którego przy
>> częściowym pzrymknięciu przysłona ma kształt gwiazdki).
>
> ... a także obiektywy z przesuwaną i odchylaną czołówką (tzw. "tilt &
> shift"), które możemy jednak pominąć ze względu na ich wysoką cenę oraz
> słabą przydatność w normalnych warunkach. Oraz "lensbaby" będący jakby
> niskobudżetową alternatywą dla takiego obiektywu (i to raczej do zabawy
> tylko).
Mogę się mylić, bo specjalistą nie jestm, ale w shiftach zmienia się tylko
płaszczyzna ostrości w porównaniu ze zwykłym obiektywem, a nie sama GO.
> (BTW przysłony, nie przesłony, jak się czasem na tej grupie
> widuje).
Ja gdzieś czytałem, że obie formy są dopuszczalne i zamienne...
>> (BTW przysłony, nie przesłony, jak się czasem na tej grupie
>> widuje).
> Ja gdzieś czytałem, że obie formy są dopuszczalne i zamienne...
Teoretycznie "przysłania" częściowo, a "przesłania" - całkowicie, czyli
w obiektywie jest przysłona. W starych książkach foto tak to tłumaczono.
Jednak dzisiaj w stosunku do elementu instrumentów optycznych można
stosować obie formy - http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2512568 i
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2511173.
--
Pozdrawiam, Łukasz Bakuła.
www.bakulik.pl | www.bakulik.com.pl | GG: 2243156 | Tlen: bakulik
pisząc na priv skonstruuj adres e-mail wg wzorca z nagłówka
Słońce wieje i wiatr świeci - postnuklearna pogoda...
W shiftach plaszczyzna się nie rusza, w tilach jak najbardziej.
pozdrawiam,
--
Michał
wiesiu jest spamtrapem. ja jestem kbns
Sorry, pomyłka. :) Masz całkowitą rację - chodzi o tilty.
Pomijajac wszystkie rozwazania teoretyczne ktore tutaj rozkwitly -
niewatpliwie sluszne - moje wlasne odczucia w stosunku do tego obiektywu sa
identyczne. Glebia ostrosci jest u niego absurdalnie mala. Wymagal
przymkniecia tak do 8. Zeby bylo smieszniej powyzej 5.6 rozdzielczosc tego
obiektywu ostro maleje czyli w zasadzie nie bardzo wiadomo jak go uzywac.
Naczytalem sie samych o ochow i achow na jego temat ale dla mnie okazal sie
nieprzewidywalny...
Mialem go 2 dni i wymienilem na Sigme 17-70 2.8-4.5.
Pozdrawiam
Rysiek T
> Pomijajac wszystkie rozwazania teoretyczne ktore tutaj rozkwitly -
> niewatpliwie sluszne - moje wlasne odczucia w stosunku do tego obiektywu sa
> identyczne. Glebia ostrosci jest u niego absurdalnie mala. Wymagal
> przymkniecia tak do 8.
>
> Mialem go 2 dni i wymienilem na Sigme 17-70 2.8-4.5.
I ta Sigma ma zadowalającą GO już od pełnej dziury? ;)
BTW - ciekawe co byś powiedział o GO np. w 200mm f/1.8... :)
--
Pozdrawiam, Łukasz Bakuła.
www.bakulik.pl | www.bakulik.com.pl | GG: 2243156 | Tlen: bakulik
pisząc na priv skonstruuj adres e-mail wg wzorca z nagłówka
Lud ma prawo się wypowiadać. I tak nie będzie wysłuchany, ale prawo ma.
>
> > Wyjątkami nie
> > spełniającymi tego założenia są obiektywy lustrzane w których źrenica
> > wejściowa ma kształt pierścienia oraz te obiektywy, w których kształt
> > otworu przysłony znacząco odbiega od okrągłego (jednym z nielicznych
> > przykładów takich obiektywów jest Industar 61L3 50f2.8 dla którego przy
> > częściowym pzrymknięciu przysłona ma kształt gwiazdki).
>
> ... a także obiektywy z przesuwaną i odchylaną czołówką (tzw. "tilt &
> shift"), które możemy jednak pominąć ze względu na ich wysoką cenę oraz
> słabą przydatność w normalnych warunkach. Oraz "lensbaby" będący jakby
> niskobudżetową alternatywą dla takiego obiektywu (i to raczej do zabawy
> tylko).
>
> > Kształt źrenicy
> > wejściowej odbiegający od koła powoduje zmniejszenie głębi ostrości.
> > Wpływa również w istotny sposób na bokeh takiego obiektywu.
>
> A z głębią to nie wiedziałem. Co do rozmycia tła to jasne, aczkolwiek nie
> musi być gwiazdka - wystarczy porównać obiektyw z 6 i np. z 9 listkami
> przysłony (BTW przysłony, nie przesłony, jak się czasem na tej grupie
> widuje).
>[...]
Zgadza się - na bokehu to już wyraźnie widać. Teoretycznie każda rozbieżność
kształtu otworu pzrysłony od koła zmniejsza głębię ostrości, w praktyce -
nawet przy zaledwie 6 listkach przysłony (aczkolwiek w tanich obiektywach to
'zaledwie' jest najczęściej stosowanym rozwiązaniem) kształt otworu
przysłony różni się od koła na tyle niewiele, że wpływ różnic na głębię
ostrości jest pomijalny.
> >[...]
> > ... a także obiektywy z przesuwaną i odchylaną czołówką (tzw. "tilt &
> > shift"), które możemy jednak pominąć ze względu na ich wysoką cenę oraz
> > słabą przydatność w normalnych warunkach. Oraz "lensbaby" będący jakby
> > niskobudżetową alternatywą dla takiego obiektywu (i to raczej do zabawy
> > tylko).
> Mogę się mylić, bo specjalistą nie jestm, ale w shiftach zmienia się tylko
> płaszczyzna ostrości w porównaniu ze zwykłym obiektywem, a nie sama GO.
> [...]
Ja też mogę się mylić, ale wydaje mi się, że po przesunięciu czołówki w bok
kształt źrenicy wejściowej staje się eliptyczny (bo rzut nachylonego okręgu
na płaszczyznę to elipsa). Z tego też względu po przesunięciu czołówki
jasność obiektywu nieco spada. Czy przy stosowanych wielkościach przesunięć
spadek jasności i zmniejszenie głębi ostrości są praktycznie zauważalne -
nie wiem. Nie miałem nigdy shifta, więc nie miałem możliwości sprawdzenia.
Bo to zly obiektyw jest ;-)
--
Adam 'Adak' Kępiński ada...@tlen.pl GG: 1004327
zdjęcia koncertowe i teatralne: http://www.adak.int.pl
"Nie ma dobrych wyborów, może być tylko mniejsze zło"
> I ta Sigma ma zadowalającą GO już od pełnej dziury? ;)
A kto mowi o pelnej dziurze ?
Wlasnie caly dowcip polega na tym ze w tym Tamronie nawet przy 5.6 GO jest
absurdalnie mala.
> BTW - ciekawe co byś powiedział o GO np. w 200mm f/1.8... :)
Mam Sigme 70-300 4-5.6 i Pentaxa stalke 50/1.7 i obydwa te obiektywy
zachowuja sie przewidywalnie.
Tamron 28-75 - Nie, nawet na 5.6.
Chcesz to wierz - nie to nie.
Pozdrawiam
Rysiek T
Niech zgadne - pewnie taka sama, jak przy danej ogniskowej i f5.6 w innych
obiektywach?
> Mam Sigme 70-300 4-5.6 i Pentaxa stalke 50/1.7 i obydwa te obiektywy
> zachowuja sie przewidywalnie.
Dobrze dla nich.
> Tamron 28-75 - Nie, nawet na 5.6.
> Chcesz to wierz - nie to nie.
Ja nie wierze. Mialem ten obiektyw i nie wykazywal zadnych cudow (choc moj
byl za to fajnie ostry ;-)
> > Wlasnie caly dowcip polega na tym ze w tym Tamronie nawet przy 5.6 GO
> jest
> > absurdalnie mala.
>
> Niech zgadne - pewnie taka sama, jak przy danej ogniskowej i f5.6 w innych
> obiektywach?
Niestety nie zgadłeś - ale chyba nie warto zebys dalej probowal
> Ja nie wierze. Mialem ten obiektyw i nie wykazywal zadnych cudow (choc moj
> byl za to fajnie ostry ;-)
Moze trafilem na felerny egzemplarz
Dla mnie EOT
Pozdr
Rysiek T
To przechylonego czy przesuniętego?
Paweł Kośmicki
Z takim podjesciem - nie ma sensu.
> Moze trafilem na felerny egzemplarz
Ze zwalona GO? Cuda Panie, cuda...
> Dla mnie EOT
Nie watpie.
Ps. Strzelam, ze wystepuje tu przypadek FF, tak ze GO tylko zahacza o
obiekt, no ale jako ze wiesz lepiej, to nie bede nawet probowal niczego
sugerowac.
> > Ja też mogę się mylić, ale wydaje mi się, że po przesunięciu czołówki w
bok
> > kształt źrenicy wejściowej staje się eliptyczny (bo rzut nachylonego
okręgu
> > na płaszczyznę to elipsa)
>
> To przechylonego czy przesuniętego?
>
Przechylonego okregu. W miarę przesuwania czołówki w bok kierunek padania na
matrycę promieni światła coraz bardziej odbiega od prostopadłego. Z punktu
widzenia bokehu i głębi ostrości da to taki sam efekt jak przechylenie
czołówki.
> [...]
> > Moze trafilem na felerny egzemplarz
>
> Ze zwalona GO? Cuda Panie, cuda...
>
> > Dla mnie EOT
>
> Nie watpie.
>
> Ps. Strzelam, ze wystepuje tu przypadek FF, tak ze GO tylko zahacza o
> obiekt, no ale jako ze wiesz lepiej, to nie bede nawet probowal niczego
> sugerowac.
>[...]
To co piszesz jest całkiem prawdopodobne. Jest jeszcze jedna możliwość - że
obiektyw jest felerny i zaczyna ostro rysować dopiero po silnym przymknięciu
a pytający myli ogólny brak ostrości z małą głębią.
Hmm... Czy wlasnie nie opisales co to jest koma?
> > Przechylonego okregu. W miarę przesuwania czołówki w bok kierunek
padania na
> > matrycę promieni światła coraz bardziej odbiega od prostopadłego. Z
punktu
> > widzenia bokehu i głębi ostrości da to taki sam efekt jak przechylenie
> > czołówki.
>
> Hmm... Czy wlasnie nie opisales co to jest koma?
>
Być może to się do tego samego sprowadzi, ale lepiej żeby się wypowiedział
ktoś lepiej ode mnie znający sie na konstrukcji obiektywów. Moja wiedza jest
niestety ograniczona i wkraczamy w rejony w których zaczynam poruszać się po
omacku:-).
Dwa różne obiektywy (pomijając bardzo rzadkie wariacje o których pisał
Marek Wyszomirski) przy tej samej przesłonie, tej samej ogniskowej,
przedmiocie fotografowanym z takiej samej odległości i tym samym aparacie
(czyli ten sam krążek rozproszenia) *muszą* dać taką samą GO.
Być może to był problem z BF/FF lub ogólnym mydleniem obiektywu (ale nie
wierzę, żeby ten Tamron był tak słaby przy f/5.6), o czym pisali moi
przedmówcy. Ewentualnie też stawiam na niewłaściwą interpretację wyników
testu...
Na obiektywach też się nie znam, ale geometrycznie rzecz biorąc - nie
masz racji. Jeśli płaszczyzna przysłony i płaszczyzna filmu są
równoległe - to niezależnie od przesunięcia kółko odwzorowuje się w
kółko :-)
Zresztą proponuję mały eksperyment myślowy: przecież shift to nic innego
jak ruchomy crop z większego formatu.
pozdrawiam
Paweł Kośmicki
- mam mały interes
- to nie moja wina
Raymond Chandler
> >> To przechylonego czy przesuniętego?
Po głębszym niż uprzednio zastanowieniu dochodzę do wniosku, że chyba masz
rację.
> Zgadza się - ale przy tej samej odległości przedmiotowej i różnej ogniskowej
> uzyskamy zupełnie inne kadry. Jeśłi natomiast zmienimy odległość
> przedmiotową tak, aby ten sam motyw w podobny sposób wypełniał kadr - głębia
> ostrości wyjdzie taka sama.
Za to perspektywa się zmieni. :)
Podsumowując - GO zależy od skali odwzorowania, wielkości krążka
rozproszenia i zastosowanej przysłony.