--
"�a�uj za dowcipy, synu!"
Tytus, Romek i A'Tomek, ks. VIII
tego si� nie da ogl�da�.
wyszed�em z kina, z premiery, po 12 minutach.
moon
Ale kt�ra Diuna, Ta Lyncha?
--
pzdr
Tak.
Jako� nigdy nie by�em w stanie tego obejrze�.
Mo�e przez agenta Coopera...
--
pzdr
Obejrzyj now� Diun�, z 2000 r. Jest wierniejsza ksi��ce (wiem, zaczynam
flejma) i zdecydowanie mniej kiczowata.
--
Azarien
pozdr,
p.
Ze wzgl�du na to, �e to Lynch, pozostaje si� cieszy�, �e Paul nie mia�
kr�liczych uszu (u Almodovara Jessica okaza�aby si� transseksualist�), a
wszystko nie okaza�o si� ponur� halucynacj� czerwia (przepraszam,
piaskala), kt�ry przedawkowa� przypraw�. Przepraszam, specja�.
>No bo to Lynch, w dodatku w formie ;) Wg mnie to �wietna adaptacja,
>z doskona�� muzyk�.
>Trochďż˝ juďż˝ lat ma, ale klimat industrialny nie do podrobienia.
>Zreszt� sama ksi��ka Herberta jest ju� mocno leciwa, wi�c trudno
>dyskutowaďż˝ o wizji autorskiej.
Dokladnie. Muzyke ma swietna, a ta wraz z ta "kiczowata" scenografia,
kostiumami buduje klimat nie do podrobienia. Wg. mnie dokladnie taki jaki
moglby panowac wokol Przyprawy i samej planety - w tamtym uniwersum i
czasie. Zawsze swietnie mi sie oglada ten film. Wtedy, kiedy powstawal mogl
wydawac sie ekstrawagancki, udziwniony - teraz stal sie czyms jeszcze
bardziej interesujacym (majac na uwadze to co aktualnie powstaje z gst.
sci-fi) i niepowtarzalnym.
Magia Diuny emanuje z ekranu za kazdym razem kiedy ogladam te adaptacje,
czego nie moge powiedziec o nowszej produkcji, ktora jest taka...
plastikowa dosc i plaska, choc nie powiem zeby byla slaba.
Thomas
> Pr�bowa�em wczoraj ogl�da� na TV4; nawet bym mo�e obejrza� do ko�ca,
To mocny z ciebie zawodnik. Za tak spaskudzon� ekranizacj� ca�kiem
sympatycznej i nieg�upiej ksi��ki re�yserowi nale�a� si� lincz...
J-23
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Magia Diuny emanuje z ekranu za kazdym razem kiedy ogladam te adaptacje,
> czego nie moge powiedziec o nowszej produkcji, ktora jest taka...
> plastikowa dosc i plaska, choc nie powiem zeby byla slaba.
No cóż, magia Diuny dla mnie płynie jak do tej pory wyłącznie z książki,
obie adaptacje nie powalają, ale jednak ta z 2000r nie wywołała odruchu
wymiotnego w przciwieństwie do wersji Lyncha. Ta ostatnia broni IMO
wyłącznie muzyką.
Pozdrawiam,
--
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"I must rule with eye and claw — as the hawk among lesser birds."
Nie wywo�uj �. z lasu :)
Wynik jest taki, �e w�a�ciwie jak kto� nie czyta�, to raczej nie do
ko�ca za�apie o co loto.
Natomiast tak jak napisa�em - do momentu, gdy akcja nie galopuje poprzez
pustynie Arrakis jak szalona film zrealizowany jest bardzo dobrze -
klimat, klimat, klimat.
--
Kamil KAM_ Haczmerian
http://kamson.untergrund.net
S�ysza�em, �e �eczywi�cie to tylko wycinek. Gdzie�, kiedy� podobno
puszczali pe�n� wersj�, kt�ra mia�a 6 czy 7 godz.
A IMHO wersja Lyncha, mimo �e "specyficzna", to jednak dzi�ki w�a�nie tej
specyficzno�ci
(o ile trafi w gusta widza), nabiera tego czego�. Takiej magii. Pozosta�e
ekranizacje by�y dla mnie
suche, p�ytkie, tandetno-plastikowo-enerdowskie.
Pami�tam, �e jak pierwszy raz obejrza�em Diun�, a by�o to jakie� 20 lat temu
(by�em jeszcze wtedy szczylem)
to mimo, �e nie bardzo kuma�em o so chodzi, film spodoba� mi si� strasznie.
By�o to wra�enie, �e nagle podgl�dam
jak�� inn� �eczywisto��.
Machine
Co� w tym jest, bo n�ci mnie od dw�ch dni, �eby sko�owa� j� i obejrze� do
ko�ca. Jednocze�nie jak sobie przypomn� t� lokomotyw� z Nawigatorem...
B�eeee.
Z tego, co pami�tam, po rozpocz�ciu realizacji filmu Lynchowi zabrali bud�et - i
ca�y misterny plan diabli wzi�li. Musia� strasznie ci�� koszty.
Pozdrawiam,
Seoman
nie wiem jaka wersj� widzia�e�, bo s� 2
tej d�u�szej wyrzek� si� jej re�yser; ja ca�kiem niedawno ogl�da�em obie-
r�nice mi�dzy nimi s� kosmetyczne, David Lynch po prostu focha strzeli�
[celem kreacji swojego wizerunku]
obie s� nudne strasznie [fina�owa bitwa do pora�ka]
film cierpi na gigantyczny przerost formy nad tre�ci�
wizualnie film pora�a; np. w jednej tylko scenie pojawia si� [na kilka
sekund] korytarz ze schodami gdzie og�lna liczba detali [wystr�j / design]
po prostu zniewala; i tak co chwila, po prostu pi�knie to wygl�da
ale co z tego skoro filmu nie zape�nia si� korytarzami tylko akcj�
[chyba, �e kto� gustuje w opowie�ciach typu "stary facet mieszkaj�cy w
klastorze od 20 roku �ycia, je pomidora przez 20 minut"]
a jak na m�j gust to wcale to nie wygl�da jak te kostiumowe zbrodnie lat 50.
TV
Takie sam odczucia mialem - kiedys czytalem , pozniej tez gralem
(Dune jedynka - bardzo fajna atmosfere tworzy gierka) to i cos tam z
fabuly rozumialem. Ale od pewnego momentu glownie to , co sobie
przypomnialem. Dla kogos kto nie mial stycznosci "z tym swiatem"
wysiedzenie 3h przed tym to bedzie jakas wyrafinowana tortura...
Ale tzw. klimat to ten film ma.