Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

moja vizja spoueczeństfa utopijnego

0 views
Skip to first unread message

Marek

unread,
Nov 16, 2009, 6:31:50 PM11/16/09
to
[mi�ego �upania w oczach, ja si� swego czasu nam�czy�em jak to pisa�em
wi�c i wy si� nam�czcie jak to czytacie]

MOJA VIZJA SPOUECZE�STFA UTOPIJNEGO

UTOPIA - vizja idealnego spouecze�stfa, f kturym nje ma miejsca na zuo
spoueczne istnjejonce aktualnje f panujoncyh varunkah.

----------------------------------------------------------------------------

F povje�ci "Mikouaja Do�fiatczy�skjego pszypatki" Ignacy Krasicki
pszetstavja bohatera szlahcica, ktury uczestniczy f szeregu vydazzeďż˝ i
sytuacji bendoncyh dla njego kolejnymi etapami zdobyvania zzyciovyh
pszezzyďż˝ i
kszautovania poglonduf, poznavania obyczajuf ve fspuuczesnym dla njego
�vjecie.

Ukazuje jego zzycie od dzieci�stfa i muodo�ci pszez pobyt f fikcyjnej
krainje stanovioncej idealny model �fiata realizujoncego prava natury,
f kturym beskonfliktovo rozvionzane zostauy problemy organizacji
zzycia spouecznego.

Ve fspuuczesnym �vjecie tako fikcyjno kraino mogua by by� jedna z
planet np. Mars, ktury jest zaludniony pszez ludzi o innym vyglondzie
i obyczajah.

Mozzna fantazjovaďż˝ o ih vjelkjej tehnice i cyvilizacji. Nje ma
zakuaduf strategicznyh, ponjevasz nje znajo vojen. Nje ma vojska ani
policji. So tylko strazznicy, ktuzzy pilnujo pozzontku i udzielajo
informacji.

Cauym mauym pa�stfem kjeruje administracja skuadajonca sie s kilku
osup.

Natomjast fspuuczesny fikcyjny �fiat mozzna vymy�le� na innej planecie
np. na Marsie. Gdzie ruvnjesz zamieszkujo ludzie o innym vyglondzie.

Posuugujo sie nje znano nam tehniko, bardziej skomplikovano jak na
Ziemi. Nje ma tam biurokracji. Pa�stfem kjeruje maua grupa
administracyjna. Nje ma vojsk, so tylko strazznicy, ludzie czujo sie
bezpjecznje, bo nje ma vojen.

Gdzie podrusz odbyva sie specjalnym pojazdem kosmiczym; spotkania
ludzi o innym vyglondzie np. Marsjan. I mozzna fantazjovaďż˝ o ih
vjelko�ci tehnice, cyvilizacji i sposobie ih zzycia.

----------------------------------------------------------------------------

Sondy so spravjedlive, nje ma vojska, ponjevasz nje so podzieleni na
grupy spoueczne, so samovystarczalni i nje kontaktujo sie z opcymi
cyvilizacjami.

Nje znajo pjeniondza, a zatem i hcivo�ci, ponjevasz ih �rodovisko
pszebyvania nje spszyja ruzznicom majontkovym.

Nje znajo prava vuasno�ci, ponjevasz fszystko jest u nih dostempne
uatfo. Odzzyvjajo sie zdrovo i dozzyvajo sendzivego vjeku.
Jedzo guuvnje ovoce i vazzyva ale nje gardzo tesz miensem.

Nje majo zzondu ani innej vuadzy, fszelkje dziauania zbiorove
podejmovane sďż˝ na zasadzie impulsu.

Zzyjo v zgodzie z naturo ale nje znajo takjego pojencia.

----------------------------------------------------------------------------


MOJA VIZJA SPOUECZE�STFA UTOPIJNEGO

V roku 99956 na planecie Ziemja szykovana jest nova vyprava kosmiczna.
Najnofsze badania potfjerdziuy, zze v rejonje 122332 X 3134 znajduje
sie ruda zzatkjego pjervjastka LX200 potszebnego do produkcji
antymaterii, ktura z kolei ma posuuzzyďż˝ do zbudovania broni o zasiengu
njeporuvnyvalnym z zzadno inno. Dzieki temu Ziemjanje mogliby po vjelu
vojnah zdobyďż˝ dominacjďż˝ f cauej Galaktyce. Ale jest jeden problem:
zuozza lezzo na terytorium vroga, ktury o nih nje vje.

V obavje pszed vyvouanjem vojny pszygotovyvana jest tajna,
njeoficjalna misja. Jej uczestnikami so Ziemjanje, ohotnicy, kturym v
nagrod� za po�fiencenje sie spravje obiecano zzycie v dozzyvotnim
bogactfje.

F podruzzy v njeznane rejony fszeh�fiata mieli avari� statku
kosmicznego. Z tego povodu stracili uonczno�� i orientacje, i krozzyli
v kosmosie. F pevnej hfili na radarah pojaviua sie maua planeta, po
vjelkim vysiuku i uruhomieniu czen�ci avaryjnej udauo im sie
vylondovaďż˝.

Po vyj�ciu z rakjety zobaczyli zupeunje puaski teren. Povjeszhnia
planety caukjem ruzzniua sie od povjeszhni Ziemi, byua biaua z silno
gravitacjo i gensto atmosfero, pszez kturo z trudem pszebijauy sie
promienje tszeh suo�c, z kturyh tylko dva naja�njejsze byuy vidoczne,
na horyzoncie, na tle zzuutoczervonego njeba dauy sie zobaczyďż˝ gury.
Fszendzie byuo peuno vulkanuv i tu i uvdzie puyneuy zzeki goroncej
lavy, tak vjenc tszeba byuo miejscami uvazza� aby nje fpa�� do kturej�
z nih z racji zze byuo �lisko. Ogulnje planeta mjaua bardzo trudne
varunki i vydavauo sie njemozzlive aby byu tam jakiďż˝ rodzaj zzycia,
nje muvionc o inteligentnym.

Mieli ze sobo dva statki transportove pszystosovane do podobnyh
varunkuf oras skafandry pszecifpszecionzzeniove, dzi�ki temu mogli sie
v mjarďż˝ szybko poruszaďż˝. Szukali surofcuf potszebnyh do napravy
pojazdu, albo znale�� jakje� �lady czyjej� bytno�ci, dzi�ki kturym
mogli sie dovjedzieďż˝ gdzie sie znajdujďż˝.

Po vjelu godzinah poszukiva� natkn�li sie na dzivnje vyglondajonce
zaguembienia, vjenc postanovili to zbadaďż˝. Krozzyli nad tym miejscem
pszez jakiďż˝ czas, kjedy nagle zauvazzyli vjelko paszcze vyciogajonco
sie v ih kjerunku.

Obudzili sie f pomieszczeniu o �vjeconcyh �cianah z ruzznymi figurami
geometrycznymi poustavjanymi v rogah. �ciany �vjeciuy ruzznymi
kolorami i pojavjauy sie na nih dzivaczne vzory, kture nje
pszypominauy nic co astronauci do tej pory vidzieli. F ko�cu v jednym
miejscu pokazau sie mauy, okr�guy otfur, s kturego zacz�u vydobyva�
sie dzivny piszczoncy d�viek. Z poczontku zauoga baua sie vyj�� z
njego ale zmusiuy ih do tego �ciany, kture zacz�uy sie do siebie
zblizza�, tak zze f ko�cu i tak musieli z njego vyj��.

Zobaczyli maue zielonoczervonozzuute ludziki o dzivnym zapahu zapahu,
ktury pszegryzau sie navet pszez ih maski tlenove, byli to mieszka�cy
planety, istoty duzzo mnjejszego vzrostu o bardzo cienkjej, pravje
pszezroczystej skuzze, pszez kturo vida� byuo ih vnentszno�ci, duzzej
"guovje" i jeszcze viekszyh "oczah" kture zahodziuy im asz na tyu
ciaua, poza tym nje posiadali zzadnyh vystajoncyh czen�ci ciaua.
Njektuzzy byli pokryci czervonym materiauem o �vjeconcyh bzzegah,
vidaďż˝ byuo zze byli vazznjejsi od innyh. Nje rozmavjali ze sobďż˝,
porozumievali sie telepatycznje.

Kosmonauci zostali zaprovadzeni do podziemnego mjasta, f kturym
vidzieli vjele ruzznyh istot, byuy v�rud nih navet takje, kture
caukjem pszypominauy ludzi; istoty te nje hodziuy po "ziemi" tylko
puyvauy jak ryby. Ulice byuy jak okr�gue tunele pszenikajonce lito
skauďż˝ ve fszystkih kjerunkah, na ih skzzyzzovaniah stauy istoty
kjerujonce "ruhem", na ktury skuadaua sie masa �lepo poruszajoncyh sie
istot.

Kosmici zauozzyli im na guovy translatory i v ten sposub mogli sie ze
sob� komunikova�. Z poczontku to mieszka�cy planety zadavali pytania,
hconc sie pszekonaďż˝ kto do nih pszybyu, kjedy okazauo sie, zze
pszybyvajo f pokoju (nje mogli povjedzieďż˝ inaczej, bo mogli ih
unicestfi�), stali sie bardziej otfarci i zacz�li odpovjada� na
pytania.

Jak sie okazauo planeta nazyva sie Melmak, byuo to jedyne zamieszkaue
miejsce na cauej planecie, caua reszta byua zbyt skazzona
radioaktyvnje, ale osada stale zajmuje nove tereny. Nje komunikujo sie
ze �fiatem, ponjevasz nje majo takjego rozvoju tehnologicznego, jak
inne cyvilizacje, a poza tym nje otczuvajo potszeby zdobyvania novyh
terenuv.

Po tym jak sobie porozmavjali, zacz�li ih oprovadza� po osadzie.
Najpjerf zaprovadzili ih do guovnego budynku, gdzie byuo centrum
dovodzenia. Zobaczyli tam istoty o njeregularnym ksztaucie i vjelu
vypustkah naciskajoncyh ruzznokolorove guziki. Pu�njej znale�li sie v
duugiej ruzze provadzoncej na povjeszhniďż˝, musieli zauozzyďż˝ specjalne
ubrania pszecifpromienne. Spotkali tam puaskje istoty, kture
vykruszauy skauďż˝ pod nove tunele. Tam na povjeszhni, gdzie byua stacja
zobaczyli pojavjajonce sie i znikajonce otfory, kture vyzzucauy f
povjetsze zzuutozielony dym, taki sam, jakjego koloru byli kosmici. Na
konjec zostali fprovadzeni do jednego z viekszyh pustyh pomieszczeďż˝
vyglondem pszypominajoncym sale operacyjno. F �cianah byuy rozmaite
uzzondzenia, aby z nih skozzysta� nalezzauo pszycisn�� guzik. Byuy
tesz tam siedzenia, ale njestety dla kosmonautuv za maue. Usiedli na
poduodze, ktura nje pszypominaua zzadnyh naszyh puytek, tylko mi�kk�
ciemno masďż˝ i do tego ohuadzanďż˝, bo na zevnontsz temperatura byua
dosyďż˝ vysoka.

Do pomieszczenia pszyszuo kilku czervono ubranyh ufolutkuv i
povjedzieli, zze mogo teraz zadavaďż˝ pytania. Jak im vytuumaczyli,
skuadajo sie oni z kast, kazzdy jest inaczej zbudovany i pszystosovany
do ruzznyh prac. Natomjast vi�niovje i inne organizmy nje nalezzonce
do ih gatunku so vykozzystyvani do pracy pszy vydronzzaniu tuneli. Dla
pszestempcuf nje ma okre�lonyh kar, so poprostu vyzzucani ze
spoueczno�ci i vyvozzeni na povjeszhnie, gdzie muszo sobie radzi�
sami. Pytani o pomieszczenje f kturym sie znajdujo odpovjedzieli, zze
suuzzy ono do zebraďż˝ v osiedlu. Zebraniom takim pszevodniczyua jedna z
istot, kture nje byuy vybierane pszez mieszka�cuf ale urodzili sie
jako odrembna kasta. Caua spoueczno�� skuadaua sie z bardzo
czasami ruzznioncyh sie od siebie istot, nje byuo podziauu na pucie,
tylko na kasty vykonujonce ruzzne dziauania, co uvidaczniauo sie v ih
budovje zevnentsznej. Nje znali tesz pojencia pryvatnej vuasno�ci ani
henci posiadania czego� na vuasno��.

Po doj�ciu z kosmonautami do porozumienia, jeden z mieszka�cuf
oprovadziu ih po obiektah, kture sie mie�ciuy pod povjeszhnio planety,
byuy tam uzzondzenia do pszodukcji zzyvno�ci, produkovano tam tesz
vode, byua ona zielona, a masa do jedzenia pszypominaua odpady
promieniotfurcze; byuy tesz uzzondzenia z pojazdami o ruzznyh
ksztautah. Nje vidzieli starszyh, horyh ani tesz muodyh istot, ani
zzadnyh placuvek edukacyjnyh, ponjevasz rozmnazzali sie oni pszez
podziau, tak vjenc nje tszeba byuo ih uczyďż˝ ani vyhovyvaďż˝. Natomjast
medycyna uczyniua takje postempy, zze nje ma pravje horup, a tyh
kturyh nje da sie vyleczyďż˝ so likfidovani.

Vjele tajemnic tehnicznyh zostauo ukrytyh pszed go��mi, ponjevasz
mieszka�cy so bardzo zdyscyplinovani i trudno byuo im pozna� szczeguuy
tehniczne zaavansovanej tehniki kosmituv, prubovali ih pszekonaďż˝ ale
nje na vjele to sie stauo, mozzlive zze bali sie vyjavjaďż˝ te tajemnice
v obavje pszed vykozzystyvanjem ih pszecifko nim samym.

Bardzo hentnje muvili o svojej historii i kosmonauci dovjedzieli sie,
zze bardzo davno temu na planetďż˝ pszybyu ih prapszodek, ktury
provadziu badania genetyczne i ih vyhodovau, ale na planecie doszuo do
upatku meteorytu i ih prapszodek zgin�u, a oni podzieleni na ruzzne
klany zacz�li toczy� ze sobo vojny atomove, f ko�cu caua povjeszhnia
tej planety staua sie tak promieniotfurcza, zze aby pszezzyďż˝ musieli
shova� sie pod povjeszhni� i tego vynikjem jest ta vua�nje
cyvilizacja. Kasty, z kturyh skuada sie to spouecze�stfo so vynikjem
mutacji.

Kosmonauci zauvazzyli, zze majo pszed nimi jakonďż˝ tajemnice, kturo
bardzo stszego. V obavje aby nje poznali jej postanovili vysuaďż˝ ih z
povrotem tam skont pszybyli, byuy tesz guosy, aby ih zabiďż˝, ale mie
zdecydovali sie na to, ponjevasz Ziemjanje mogliby vysuaďż˝ flote
vojenno v odvecie i nih samyh jest za mauo aby sie obroniďż˝.

Tak vjenc ziemski pojazd zostau v krutkim czasie napraviony. Kjedy byu
pszygotovany do drogi, rozkazali astronautom aby dobrovolnje poddali
sie badaniu muzgu. Ziemjanje oczyvi�cie sie njezgodzili, vjenc ih
zahipnotyzovano i usuniento z pamienci fszystko to, co moguo by
zdradziďż˝ miejsce pouozzenia ih planety. Jednak zapomnjeli o zapiskah,
kture kosmonauci spozzondzali, a to dlatego, zze nje znali pisma.

Ziemjanje v tym czasie vysuali statki zvjadofcze ale niczego
interesujoncego oni nje znale�li, vrucili vjenc na planet� a zauog�
zacz�li czczi� jako bohateruf narodovyh.

Obudzili sie jusz na pokuadzie statku kosmicznego. Nikt niczego nje
pamientau, i nje vjedziau, gdzie jest. Jak sie pu�njej okazauo
znajdovali sie tam, gdzie nikt jeszcze nje dotaru. Byli zgubieni.

V dva miliardy lat pu�njej opca cyvilizacja natkn�ua sie na opcy
stakek, znaleziono na nim tajemnicze zapiski i cztereh martfyh
czuonkuv zauogi, rozszyfrovali oni te inskrypcje, ale jusz ani Ziemjan
ani tej dzivnej cyvilizacji nje byuo.
-------------------
VI.1999

Szymon Sokół

unread,
Nov 16, 2009, 6:48:51 PM11/16/09
to
On Tue, 17 Nov 2009 00:31:50 +0100, Marek wrote:

> [miłego łupania w oczach, ja się swego czasu namęczyłem jak to pisałem
> więc i wy się namęczcie jak to czytacie]

Naprawdę sądzisz, że komuś się będzie chciało czytać ten... ehm...
eksperyment ortograficzny?

--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H

Slawek Kotynski

unread,
Nov 17, 2009, 4:10:40 AM11/17/09
to
Marek wrote:

> [miłego łupania w oczach, ja się swego czasu namęczyłem jak to pisałem
> więc i wy się namęczcie jak to czytacie]

W okolicach p.h.polonistyka działa Stokrotka. Ona cię zrozumie.

--
mjk
Nie pisz na smie...@askar.com.pl - to pułapka
s/smieciarz/kotynski/

Ghost

unread,
Nov 17, 2009, 4:14:11 AM11/17/09
to

U�ytkownik "Marek" <no.e...@no.spam> napisa� w wiadomo�ci
news:osn3g5525vcpolsgk...@4ax.com...

> [mi�ego �upania w oczach, ja si� swego czasu nam�czy�em jak to pisa�em
> wi�c i wy si� nam�czcie jak to czytacie]

Napisz jeszcze cos fajnego.

Piotr Meyer

unread,
Nov 17, 2009, 6:21:03 AM11/17/09
to
On 2009-11-16, Marek <no.e...@no.spam> wrote:
> [mi�ego �upania w oczach, ja si� swego czasu nam�czy�em jak to pisa�em
> wi�c i wy si� nam�czcie jak to czytacie]

Pomijaj�c d�ugo�� i fakt, �e jestem wzrokowcem i nie zamierzam sobie
tej pisowni utrwalaďż˝, to mam pytanie: dlaczego taka a nie inna forma?
Gdyby chodzi�o o rugowanie polskich znak�w to po co zostawia� '�' czy
'�'? Je�li chodzi o uproszczenie ortografii to go tam nie widz�.

--
Piotr 'aniou' Meyer

Michał Nitka

unread,
Nov 17, 2009, 8:07:28 AM11/17/09
to
On 17 Lis, 12:21, Piotr Meyer <an...@smutek.pl> wrote:

> On 2009-11-16, Marek <no.em...@no.spam> wrote:
>
> > [miłego łupania w oczach, ja się swego czasu namęczyłem jak to pisałem
> > więc i wy się namęczcie jak to czytacie]
>
> Pomijając długość i fakt, że jestem wzrokowcem i nie zamierzam sobie
> tej pisowni utrwalać, to mam pytanie: dlaczego taka a nie inna forma?
> Gdyby chodziło o rugowanie polskich znaków to po co zostawiać 'ś' czy
> 'ń'? Jeśli chodzi o uproszczenie ortografii to go tam nie widzę.

Z podobnych po0wodów starałem się nie wczytywać w treść, ale może po
prostu kolega czytał za dużo "Lodu" na raz, zaszkodziło mu i uznał, że
też tak potrafi?

--
Michał

Cezar Matkowski

unread,
Nov 17, 2009, 5:55:45 PM11/17/09
to

U�ytkownik "Micha� Nitka" <michal...@gmail.com> napisa� w
wiadomo�ci
news:e884fd3f-efee-4384...@g27g2000yqn.googlegroups.com...
> Z podobnych po0wod�w stara�em si� nie wczytywa� w tre��, ale mo�e po
> prostu kolega czyta� za du�o "Lodu" na raz

Raczej "Qpy strahu" Banksa :8]

Pozdrawiam

0 new messages