Te dwa streszczenia "Bursztynowego kr�lestwa" w "Creatio Fantastica" powinni
czyta� ludzie, kt�rzy maj� za sob� lektur� tej powie�ci. A nawet i oni nie, bo
nie dowiedz� si� nic nowego. Z kolei dyskutowa� o BK winny osoby posiadaj�ce
jak�kolwiek wiedz� na dany temat. Tymczasem "dyskutanci" CF to kompletna tabula
rasa, poczynaj�c od elementarnej geografii, np. wydaje im si�, �e Pekin le�y w
Mand�urii...
Ca�a ta niby dyskusja sprowadza si� do gust�w - jednemu "Bursztynowe kr�lestwo"
podoba siďż˝ siďż˝ mniej, drugiemu bardziej i... to wszystko. Do pisania recenzji
czy dyskutowania ksi��ek nie wystarczy ch�� szczera i g��bokie subiektywne
przekonanie, �e si� chce i potrafi. Potrzebna jest matura, a nawet wi�cej.
Na przyk�ad znajomo�� sinologii:
http://konradgodlewski.salon24.pl/113558,polak-chinczyk-dwa-bratanki
Pozdrawiam
Przewodas
P.S.
Creatio Fantastica uprawia zwyk�e szkodnictwo, jak zwykle, a Nosiwoda grabi
sobie dalej, teďż˝ jak zwykle. Minogi sďż˝ zachwycone...
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ja Was teďż˝ kocham. Inaczej...
Pozdrawiam
Przewodas
Strasznie zadufany w sobie jestes chlopaczku. Moj brat konczyl 4 lata temu
sinologie na UW. Przez rok mieszkal w Pekinie, przez 2 miesiace w Kunmingu.
Tak sie sklada ze czytal twoje BK i okreslil twoja znajomosc chinskich realiow
i chinskiej historii (w tym niuansow zwiazanych z powstaniem Tajpingow) jako
nieuctwo wlasnie. Nie chodzi o to ze to fantasy. Chodzi o to ze nie masz
pojecia o Chinach, prawdopodobnie nie znasz jezyka chinskiego, a swoja wiedze
historyczna na temat okresu o jakim piszesz - czerpales z jakichs zalosnych
raczej publikacji.
Tak to niestety jest z Chinami, ze to co wydaje sie na Zachodzie to tylko
namiastka i czesto krzywy obraz tego co tam jest lub bylo. Najgorzej jest
nawet nie z historia, a filozofia chociazby. Zanim u nas pojawi sie sensowne
tlumaczenie taoistycznego kanonu Daozang (nie skrotow), albo *sensowne*
tlumaczenie z chinskiego (nie z angielskiego!) poszczegolnych filozofow
(chociazby Zhuangzi) mina wieki. O chinskich sztukach walki tez nie wiemy NIC.
Ludzie podniecaja sie Shaolinem, a to w Chinach szczyt wiochy i cepelia.
Generalnie jest masa stereotypow o Chinach ktore nijak sie maja do
rzeczywistosci.
Dopoki wiec nie jestes ekspertem od chinskiej kultury czy historii, nie kiepuj
sie z innych i nie zarzucaj im nieuctwa.
zenek
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Nie podniecaj si� tak. Cz�owiek, kt�ry napisa� t� recenzj� mieszka� w Pekinie 2
lata:
http://konradgodlewski.com/?p=639
A by�o jeszcze wielu innych.
> Dopoki wiec nie jestes ekspertem od chinskiej kultury czy historii, nie kiepuj
> sie z innych i nie zarzucaj im nieuctwa.
> zenek
Typowe dla niedouczonych sinolog�w jest niezachwiane przekonanie, �e nikt dot�d
przed nimi nie objawi� prawdziwej prawdy o Chinach. "Zach�d nie ma poj�cia co
si� tam tak naprawd� dzia�o i dzieje" i on to w�a�nie zaraz Zachodowi wyja�ni.
Od Chin ekspertem mo�e nie jestem, ale na pewno od sinolog�w...
Tw�j jest standardowym pozerem. No bo co mu szkodzi�o samemu napisa� o Tajpingach?
Pozdrawiam
Przewodas
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie podniecam sie. Poza tym liczy sie jakosc a nie ilosc. Nie jest wazne
ile czasu tam mieszkal, ale co robil, z kim przebywal, czego sie uczyl, czym
sie zajmowal. Sa osoby z Polski pracujace w ambasadzie w Pekinie, ktore po roku
mieszkania tam, nawet hutongow nie widzialy na oczy. Wysciubialy nos z osiedla
dymplomatycznego raz na miesiac...
> Typowe dla niedouczonych sinologow jest niezachwiane przekonanie,
Zabawny jestes. Jak ktos cie krytykuje to juz MUSI byc niedouczony? Pojecia
nie masz kim jest moj brat i czym sie zajmuje. Czyzby jakies kompleksy?
> Od Chin ekspertem moze nie jestem, ale na pewno od sinologow...
> Twoj jest standardowym pozerem. No bo co mu szkodzilo samemu napisac o
Tajpingach?
Logika godna Leppera normalnie :) Moj brat nie pisal o Tajpingach, bo "z
zawodu" historykiem ani pisarzem fantasy nie jest. Co nie zmienia faktu ze
historie Chin (przynajmniej wybranych jej okresow) zna bardzo dobrze.
Natomiast rzucanie inwektywow ze moj brat jest pozerem swiadczy wylacznie o
tym ze GUZIK wiesz o polskich sinologach, o tym jakie artykuly publikuja, w
jakich pracuja firmach, czym sie zajmuja... Zapewniam cie ze pozerem nie jest,
napisal kilka powaznych opracowan (tyle ze ekonomicznych, nie "fantasy"),
wspolpracuje na stale z powazna gazeta.. NIKT nie zarzucil mu nigdy braku
znajomosci tematu, nie zamierza "oswiecac ludzi" jakie to Chiny sa na prawde.
Ponadto zajmuje sie tematyka bardziej skomplikowana wbrew pozorom niz niuanse
historyczne i interpretacja klasycznych pism z okresu Tajpingow...
Ma tez prawo cie krytykowac jako czytelnik i osoba znajaca tematyke oraz to co
napisales..
Ale coz .. widac jestes z tych, ktorzy czuja sie lepiej jak podlecza kompleksy
--
serwujac innym swoj przeklamany punkt widzenia, upierajac sie ze to oczywista
oczywistosc...
bez urazy - zenek
--
Po prostu wstrz�saj�ce! Tienanmen wysiada...
I jeste� pewien �e KD jest w�a�nie jednym z tych wstr�tnych izolacjonist�w, tak?
> Moj brat nie pisal o Tajpingach, bo "z
> zawodu" historykiem ani pisarzem fantasy nie jest.
No to o co w�a�ciwie chodzi...???
I jaki w og�le zwi�zek maj� twoje filipiki z postem otwieraj�cym ten w�tek?
> bez urazy - zenek
Jak chcia�e� bez urazy, to trzeba by�o zacz�� inaczej...
Mo�e wtedy da�by si� sensownie pogada�.
Pozdrawiam
Przewodas
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Logika godna Leppera normalnie :) Moj brat nie pisal o Tajpingach, bo "z
> zawodu" historykiem ani pisarzem fantasy nie jest. Co nie zmienia faktu ze
> historie Chin (przynajmniej wybranych jej okresow) zna bardzo dobrze.
> Natomiast rzucanie inwektywow ze moj brat jest pozerem swiadczy wylacznie o
> tym ze GUZIK wiesz o polskich sinologach, o tym jakie artykuly publikuja, w
> jakich pracuja firmach, czym sie zajmuja... Zapewniam cie ze pozerem nie jest,
> napisal kilka powaznych opracowan (tyle ze ekonomicznych, nie "fantasy"),
> wspolpracuje na stale z powazna gazeta.. NIKT nie zarzucil mu nigdy braku
> znajomosci tematu, nie zamierza "oswiecac ludzi" jakie to Chiny sa na prawde.
> Ponadto zajmuje sie tematyka bardziej skomplikowana wbrew pozorom niz niuanse
> historyczne i interpretacja klasycznych pism z okresu Tajpingow...
A w dodatku, daj� s�owo,
Mam rodzin� wyj�tkow�:
Tato m�j do pieca si�ga,
Moja mama - taka t�ga
Moja siostra - taka ma�a,
A ja jestem - ...
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie zalapales. Napisalem bardziej szczegolowo o swoim bracie wylacznie z tego
powodu, ze zostal bezpodstawnie nazwany przez Przewodasa "niedouczonym
pozerem", z czym sie nie zgadzam i chcialem/mialem prawo to uzasadnic. To co
napisal Przewodas to zwykla obelga, w dodatku skierowana do osoby ktorej ow
czlowiek NIE zna.
> A ja jestem - ...
A tu kompletnie misiu trafiles kula w plot - bo o sobie nie pisalem NIC. Cytuj
wiec sobie Brzechwe - ale w kontekscie obrazania twojej rodziny...
zenek
Zmykaj cytowac
--
> Nie zalapales. Napisalem bardziej szczegolowo o swoim bracie wylacznie z tego
> powodu, ze zostal bezpodstawnie nazwany przez Przewodasa "niedouczonym
> pozerem", z czym sie nie zgadzam i chcialem/mialem prawo to uzasadnic. To co
> napisal Przewodas to zwykla obelga, w dodatku skierowana do osoby ktorej ow
> czlowiek NIE zna.
Tej osoby NIKT nie zna. Nie wiadomo czy w og�le istnieje, wi�c mo�esz sobie co
ci �lina na j�zyk przyniesie. Czekam na dalsze rewelacje o twoich bliskich, misiu.
> A tu kompletnie misiu trafiles kula w plot - bo o sobie nie pisalem NIC. Cytuj
> wiec sobie Brzechwe - ale w kontekscie obrazania twojej rodziny...
> Zmykaj cytowac
O kr�lu ci�tej riposty.
NOT!
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Popisales sie erudycja... gratuluje. Mowisz ze NIKT? Na jakiej podstawie to
wywnioskowales? To ze ty jej nie znasz czy Przewodas to znaczy ze mojego brata
nie zna NIKT? Zreszta kierujac sie twoja logika, rownie dobrze ty tez mozesz
nie istniec przeciez. Pomijajac ze brzmisz nawet jak bot, to KAZDY moze tu
klamac, udawac, pisac bzdety. W taki sposon zanegowac mozna niemal wszystko.
> Czekam na dalsze rewelacje o twoich bliskich, misiu.
Rewelacje to sobie na tvn24 wyszukuj chloptasiu.
> O krolu cietej riposty.
O marny prowokatorku, wpierdalaczu swoich dwoch groszy ...
> NOT!
YES!
zenek
--
...Przewodasek.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Przeczytam w tek�cie Tymoteusza Wronki "Zuo w internecie, czyli o recenzjach w
sieci":
Inaczej sytuacja przedstawia siďż˝ z zarzutem o streszczanie „recenzowanej”
ksi��ki. By� mo�e wynika to z braku umiej�tno�ci interpretowania przeczytanej
tre�ci. Nie chc� nikogo pos�dza� o funkcjonalny analfabetyzm, ale
niejednokrotnie odnosi�em wra�enie, �e recenzent skupi� si� na opisaniu fabu�y z
prostej przyczyny niezrozumienia przekazu autora, braku umiej�tno�ci
dostrze�enia podtekst�w i drugiego dna.
I wszystko jasne! Oni tam harmonijnie ��cz� teori� z praktyk� - opisuj�
publicystyczn� patologi� i sami j� uprawiaj�, �eby mie� co opisywa�...
Pozdrawiam
Przewodas
Pierwszy konkret znajdujemy dopiero w czwartym akapicie:
> "Twarze szatana to dwadzie�cia dwa opowiadania"
Ponadto dowiadujemy si� �e:
> "St�enie wywo�ywania strachu jest w tych opowie�ciach wysokie"
Znacie j�zyk, w kt�rym to zdanie zosta�o napisane? Bo ja nie. Wygl�da tak jakby
na polski, ale nic po polsku nie znaczy...
Dowiadujemy siďż˝ teďż˝:
> Dwaj autorzy w swojej ksi��ce Twarze szatana pokazuj�, i� wiedz�, gdzie le��
>odpowiednie proporcje, a tak�e, �e w niekt�rych momentach potrafi� �mia�o je
>zburzyďż˝ i zdefiniowaďż˝ na nowo
(wiedz� gdzie a tak�e w niekt�rych... - jaki to j�zyk?!)
i teďż˝:
> D�u�sze utwory (czyli wi�kszo�� ksi��ki? - przyp. P) s� niestety s�absze i
>zdecydowanie bardziej m�cz�ce. Brak im czego�, jakiej� ostatecznej klamry,
>kt�ra by je dopi�a.
Zatem co �w Strzeszewski do nas m�wi? Nic! Po prostu bredzi o ksi��ce b�d�cej
lokomotyw� numeru (zawieraj�cego jeszcze wywiad z autorami).
Ale nic to! Czytajcie "Creatio Fantastica" - pismo robione przez pata�ach�w dla
pata�ach�w!
KA�DEGO PATA�ACHA NA �AMY WTYKA CREATIO FANTASTICA !!!
cdn.
Przewodas
Przewodas pisze:
> W tym�e samym numerze CF
I to jest u Ciebie urocze - wrzucasz list z tajemniczym kryptonimem CF
(Compact Flash?!?) bez wyja�nienia, z kim tak nami�tnie polemizujesz.
A teraz w drugim li�cie odwo�ujesz si� do niezdefiniowanego...
[...]
>
> Ale nic to! Czytajcie "Creatio Fantastica" - pismo robione przez pata�ach�w dla
> pata�ach�w!
>
> KA�DEGO PATA�ACHA NA �AMY WTYKA CREATIO FANTASTICA !!!
Aaaaa... wreszcie raczy�e� napisa�, z czym polemizujesz.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.mimuw.edu.pl/~janek
Niech mnie diabli porwďż˝!
Niech diabli porwďż˝? To siďż˝ da zrobiďż˝...
> Przewodas pisze:
> > W tym�e samym numerze CF
>
> I to jest u Ciebie urocze - wrzucasz list z tajemniczym kryptonimem CF
> (Compact Flash?!?) bez wyja�nienia, z kim tak nami�tnie polemizujesz.
> A teraz w drugim li�cie odwo�ujesz si� do niezdefiniowanego...
No patrz, a u mnie tytu� w�tku wy�wietla si� bez problemu...
>> W tym�e samym numerze CF
>
> I to jest u Ciebie urocze - wrzucasz list z tajemniczym kryptonimem CF
> (Compact Flash?!?)
Ja obstawia�em "Czas fantastyki", hihihi.
--
tbr
Z be�kotem si� nie polemizuje. Zaorz� im tego fanzina za spojlowanie!
Tak d�ugo b�d� ora�, a� dotrze, �e streszczenie to nie recenzja. Do�� nad�tych
nieudacznik�w udaj�cych, �e robi� w sieci gazety!
Pozdrawiam
Przewodas
Pawe� Czerwiec wypowiada si� o "Przedksi�ycowych" Anny Ka�toch:
> Wiem jeszcze zbyt ma�o, by m�c zdecydowanie wypowiedzie� si� na temat tej
>powie�ci.
ale, uwaga!, wypowiedďż˝ zdecydowana:
> wiem, �e warto
Sk�d Pawe� Czerwiec to wie? Oto jest pytanie!
Facet nie potrafi por�wna� tej ksi��ki z �adn� inn�, wygl�da na to, �e to
pierwsza ksi��ka jak� w �yciu czyta�. Nic z niczym mu si� nie kojarzy, no chyba
tylko z Apokalips�, o kt�rej pewnie katecheta wspomina�.
Z recenzji dowiadujemy si�, �e w �wiecie powie�ci:
> �ycie zamieszkuj�cych go ludzi podporz�dkowane jest spodziewanemu ko�cowi
>�wiata, do kt�rego wszyscy przygotowuj� si� starannie, poniewa� doczekaj� go
>wy��cznie wybraďż˝cy – najdoskonalsi.
i jednocze�nie:
> przesz�o�� Lunapolis jest zanikaj�cym wspomnieniem
> Budynki niszczej�, z czasem obejmuj� je po�ary, �ywno�� gnije, a ludzie
>starzej� si� pospiesznie. Nic dziwnego, �e mieszka�cy Lunapolis tak bardzo
>staraj� si� udoskonala�, by unikn�� losu tych, kt�rzy pozostali w przesz�o�ci
S�owem, wszyscy marz� o ko�cu �wiata �eby unikn�� ko�ca �wiata... Kto tu bredzi?
Autorka powie�ci czy autor recenzji?
Wstrz��ni�ty Pawe� Czerwiec wobec tej dialektycznej antynomii zadaje dramatyczne
pytanie:
> C� wi�c mog� napisa�?
Nie pytaj Pawle co mo�esz napisa�, ale gdzie. W "Creatio fantastica"
opublikujesz cokolwiek, bo to pismo robione przez pata�ach�w dla pata�ach�w!
FIKSUJE PERYSTALTYKA OD CREATIO FANTASTICA !!!
cdn.
Przewodas
> Nie pytaj Pawle co mo�esz napisa�, ale gdzie. W "Creatio fantastica"
> opublikujesz cokolwiek, bo to pismo robione przez pata�ach�w dla pata�ach�w!
>
> FIKSUJE PERYSTALTYKA OD CREATIO FANTASTICA !!!
Przecieďż˝ CF jest martwe, tam siďż˝ nic nie dzieje. Raz na rok ktoďż˝ nadaje, by
nie umrzec z nud�w. Ziew.
--
Ale jak ju� nada, to g�wniarski be�kot si� roz�azi po sieci. Dlatego lepiej,
�eby CF by�o martwe. I nale�y si� o to postara�.
KA�DE SRATIO TO CREATIO !!!
Pozdrawiam
Przewodas
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> > Przewodas <bazyliszk...@buziaczek.pl> napisaďż˝(a):
> >
> >
> > > Nie pytaj Pawle co mo�esz napisa�, ale gdzie. W "Creatio fantastica"
> > > opublikujesz cokolwiek, bo to pismo robione przez pata�ach�w dla
pata�ach�w
> !
> > >
> > > FIKSUJE PERYSTALTYKA OD CREATIO FANTASTICA !!!
> >
> >
Przewodas, Ty si� najzwyczajniej w �wiecie boisz ludzi z Creatio. Trzeba
dok�adniej przeczyta�, co oni tam takiego szpetnego pisz� o Tobie, lub o
twojej wybitnej, niszowej tfurczo�ci.
> > Przecieďż˝ CF jest martwe, tam siďż˝ nic nie dzieje. Raz na rok ktoďż˝ nadaje,
by
> > nie umrzec z nud�w. Ziew.
>
> Ale jak ju� nada, to g�wniarski be�kot si� roz�azi po sieci. Dlatego lepiej,
> �eby CF by�o martwe. I nale�y si� o to postara�.
>
> KA�DE SRATIO TO CREATIO !!!
>
> Pozdrawiam
> Przewodas
>
>
--
Masz racj�. Boj� si� nieuk�w, partaczy, pata�ach�w i funkcjonalnych analfabet�w,
zw�aszcza gdy zbior� si� w kup� i rozlewaj� si� wok� jak czarna masa
poch�aniaj�ca wszelk� inteligencj� i my�lenie.
> Trzeba
> dok�adniej przeczyta�, co oni tam takiego szpetnego pisz� o Tobie, lub o
> twojej wybitnej, niszowej tfurczo�ci.
Chodzi Ci o to, �e chwal�? G�upia pochwa�a jest gorsza od z�ej recenzji.
Zw�aszcza gdy jest to spojler.
Pozdrawiam
Przewodas
P.S.
Has�o na dzi�:
CREATIO FANTASTICA I SRACZ SIďż˝ NIE DOMYKA !!!
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Chodzi Ci o to, �e chwal�? G�upia pochwa�a jest gorsza od z�ej recenzji.
> Zw�aszcza gdy jest to spojler.
"Niewa�ne, �e �le. Wa�ne, �e m�wi�."
Jakby nie Twoje �ale tutaj, to w og�le nie zajrza�bym do CF.
pozdrawiam,
--
Mariusz 'koder' Chwalba
No ale ponoc chwala.
> Jakby nie Twoje �ale tutaj, to w og�le nie zajrza�bym do CF.
Rozwala mnie przede wszystkim to, ze taka prymitywna socjotechnika dowolny
wypierd jednak jest w stanie zwrocic uwage na siebie.
Ci�gn� muchy do g�wna...
Przewodas
Co� za bardzo trz�siesz dup�, Przewodasie, czy�by twoje niszowe ksi��ki
chodzďż˝ juz tylko w stoiskach PCK?
--
Mo�esz sobie pomarzy�!
Przewodas
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>
> > Co� za bardzo trz�siesz dup�, Przewodasie, czy�by twoje niszowe ksi��ki
> > chodzďż˝ juz tylko w stoiskach PCK?
>
> Mo�esz sobie pomarzy�!
> Przewodas
>
>
Pewnie! Po co komu surowce wt�rne. Ostatni z ciekawo�ci wpad�em do empiku na
Nowym �wiecie i zapyta�em o przewodasowe paperbooki. Nikt nie potrafi�
odpowiedzie�, co , kto i gdzie. Skierowali mnie do dzia�u z technik� grzewcz�.
--
"Pochwa�� Herezji" trzymaj� w dziale horror.
Przewodas
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Oto Cezary Zbierzchowski o "Marsie" Rafa�a Kosika:
>ho�d z�o�ony przez m�odego pisarza starym mistrzom SF
>Ksi��ka ju� w momencie powstania by�a klasykiem
>jest to autor ciekawy, wyr�niaj�cy si� na tle innych, wsp�cze�nie
>tworz�cych, polskich pisarzy fantastycznych
(tym �e ma w�asne wydawnictwo i sponsoruje CF)
>tworzy teksty serio, i �e my, odbiorcy, mo�emy wynie�� z nich co� wi�cej, ni�
>tylko powierzchownďż˝ rozrywkďż˝
(czyli odkrycie, �e ludzie w�adzy s� �li i my�l� tylko o sobie)
>mog� z czystym sumieniem poleci� Marsa wszystkim mi�o�nikom fantastyki
>Pochwalmy te� na koniec edytorsk� stron� ksi��ki, w tym bardzo udan� ok�adk�
i prosz� zauwa�y�!, �adnych spojler�w fabu�y, bo sponsor m�g�by si� zdenerwowa�...
Nie czyta�em "Marsa", ale po odcedzeniu ca�ej wazeliny zostaje wra�enie, �e
autor recenzji na si�� chwali ksi��k� bole�nie sztampow�, w kt�rej dok�adnie
wszystko ju� by�o.
Sorry, Rafa�, postawi�e� na tandeciarzy!
Pozdrawiam
Przewodas
KA�D� RUR� ZATYKA CREATIO FANTASTICA !!!
Ponieważ KTL zapewne tu zajrzy zadam jeszcze pytanie
W wywiadzie udzielonym portalowi Carpe Noctem KTL powiedział (a
przynajmniej tak napisali):
Co do moich wrogów to niewątpliwie istnieją i działają od lat
fałszując zbyt korzystne dla mnie rankingi. Oto dowód: 22 października
2004 na grupie newsowej pojawia się informacja, że moja "Noteka 2015"
w rankingu książek science-fiction www.biblionetka.pl jest na trzecim
miejscu, zaraz po Zajdlu, a przed Cardem. Tego samego dnia pojawia się
informacja, że po opublikowaniu tej informacji, zostałem oceniony
przez kogoś na 0 i od razu książka spadła w rankingu. W grudniu 2004
było to już miejsce 48.
Teraz pytanie: ta pierwotna, wysoka ocena wynikała z ilu głosów?
Robi� r�ne dziwne numery, typu dwupaki, tr�jpaki...
Nie podoba mi si� to, ale ca�kiem tania ksi��ka to jeszcze nie jest.
> Poniewaďż˝ KTL zapewne tu zajrzy zadam jeszcze pytanie
> W wywiadzie udzielonym portalowi Carpe Noctem KTL powiedziaďż˝ (a
> przynajmniej tak napisali):
>
> Co do moich wrog�w to niew�tpliwie istniej� i dzia�aj� od lat
> fa�szuj�c zbyt korzystne dla mnie rankingi. Oto dow�d: 22 pa�dziernika
> 2004 na grupie newsowej pojawia si� informacja, �e moja "Noteka 2015"
> w rankingu ksi��ek science-fiction www.biblionetka.pl jest na trzecim
> miejscu, zaraz po Zajdlu, a przed Cardem. Tego samego dnia pojawia siďż˝
> informacja, �e po opublikowaniu tej informacji, zosta�em oceniony
> przez kogo� na 0 i od razu ksi��ka spad�a w rankingu. W grudniu 2004
> by�o to ju� miejsce 48.
>
> Teraz pytanie: ta pierwotna, wysoka ocena wynika�a z ilu g�os�w?
A sk�d mam wiedzie�? Wa�ne, �e fa�szuj�.
Generalnie, na "Notek� 2015" ca�kiem sporo ludzi g�osowa�o. Mimo up�ywu 14 lat
to jest wci�� znane i lubiane opowiadanie/zbi�r.
W sumie, im bardzie usi�uj� zamie�� mnie pod fandomowy dywan, tym wi�kszy garb
siďż˝ robi...
Pozdrawiam
Przewodas
To akurat nie były wielopaki, choć i takie widziałem z serią Behemot
> > Ponieważ KTL zapewne tu zajrzy zadam jeszcze pytanie
> > W wywiadzie udzielonym portalowi Carpe Noctem KTL powiedział (a
> > przynajmniej tak napisali):
>
> > Co do moich wrogów to niewątpliwie istnieją i działają od lat
> > fałszując zbyt korzystne dla mnie rankingi. Oto dowód: 22 października
> > 2004 na grupie newsowej pojawia się informacja, że moja "Noteka 2015"
> > w rankingu książek science-fictionwww.biblionetka.pljest na trzecim
> > miejscu, zaraz po Zajdlu, a przed Cardem. Tego samego dnia pojawia się
> > informacja, że po opublikowaniu tej informacji, zostałem oceniony
> > przez kogoś na 0 i od razu książka spadła w rankingu. W grudniu 2004
> > było to już miejsce 48.
>
> > Teraz pytanie: ta pierwotna, wysoka ocena wynikała z ilu głosów?
>
> A skąd mam wiedzieć? Ważne, że fałszują.
> Generalnie, na "Notekę 2015" całkiem sporo ludzi głosowało. Mimo upływu 14 lat
> to jest wciąż znane i lubiane opowiadanie/zbiór.
IMHO Noteka ma dożywotnie miejsce w kanonie polskiej fantastyki. Choć
bardziej powinna mieć Wieża imion, ale to inna historia.
Pytałem o te "głosy" bo niektórym portalom oceniającym wystarczają np
3 głosy by książka pojawiła się w rankingu. I w takim przypadku
dodanie jednego 0 może znacząco obniżyć pozycję i to jednym
kliknięciem. Niestety wartość oceny wystawionej przez 3 osoby jest
równa... no właśnie, opinii trzech osób. Dlatego trzeba ostrożnie
podchodzić do tego typu rankingów.
>Wie, co dla czytelnika najlepsze, dlatego opiera siďż˝ na sprawdzonych metodach.
(czyli wali sztamp�, a� si� szkliwo na z�bach marszczy i siatk�wka od dna oka
odkleja)
>dokona� on czego�, na co niewielu si� odwa�y�o, napisa� swoj� powie��
>na serio, z ca�kowit� powag�.
(ka�dy grafoman tak pisze)
>czytelnik odnajduje si� natychmiast, pomimo nat�oku trudnych do
>wym�wienia nazw i imion.
>Honor oraz uczucia, o kt�rych Wegner potrafi pisa� chyba jak
>�aden inny obecnie autor fantasy, przejmuj�co, acz bez popadania w przesad�.
(Kresa recenzent aby czyta�? Tak� "P�nocn� Granic�"? A s�ysza� o Kresie, a?)
>ksi��ka zaskakuj�co oryginalna przy ca�ej swojej konwencjonalno�ci,
>porywaj�ca i poruszaj�ca.
Ach, czego to siďż˝ nie napisze by porwaďż˝ i poruszyďż˝ sponsora!
Na deser ma�e curiosum, ot� dowiadujemy si�, �e po Imperium Rzymskim zosta�a:
> moc wspomnieďż˝
Ciekawe kto snu� te wspomnienia? Pawe� Czerwiec i Poncjusz Pi�at przy piwie na
Polconie?
DLA CREATIO FANTASTICA CZARNA MAGIA TO GRAMATYKA !!!
cdn.
> DLA CREATIO FANTASTICA CZARNA MAGIA TO GRAMATYKA !!!
^^^^
A poza tym NTG.
--
tbr
Odst�p przed znakiem przestankowym to raczej b��d edytorski. Za to
zacytowane zdanie jest �liczne: czy kto� mi mo�e wyt�umaczy�, o co
chodzi w tym, �e czarna magia sta�a si� czyj�� gramatyk�?
--
Piotr 'aniou' Meyer
>>> DLA CREATIO FANTASTICA CZARNA MAGIA TO GRAMATYKA !!!
>> ^^^^
>> A poza tym NTG.
>
> Odst�p przed znakiem przestankowym to raczej b��d edytorski.
Teďż˝.
--
tbr
> Odst�p przed znakiem przestankowym to raczej b��d edytorski.
Powiedziaďż˝ co wiedziaďż˝.
> Za to
> zacytowane zdanie jest �liczne: czy kto� mi mo�e wyt�umaczy�, o co
> chodzi w tym, �e czarna magia sta�a si� czyj�� gramatyk�?
>
> --
> Piotr 'aniou' Meyer
Wyjmij �eb z KF-a to si� dowiesz.
Akurat si� zgadzam, rzeczywi�cie, kto� tam wsadzi� palec tak g�eboko, �e RF
dostanie jeszcze zapalenia otrzewnej. Czyďż˝ postawiona teza o unikaniu tarcia
przed erekcjďż˝ jest jak najbardziej niepoprawna?
--
Wnioskuj�, �e nigdy nie mia�e� erekcji.
Jaka� to buduj�ca m�dro�� Natury!
Przewodas
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Żródło: http://katedra.nast.pl/artykul/4239/Wywiad-z-Jackiem-Dukajem/
Pytanie do KTLa: gdzie ludzie piszący recenzje mają się tego nauczyć?
I jak to zrobić by od razu napisać dobrą (technicznie) recenzję? Jest
na to metoda? Bo życie pokazuje, że raczej wszystko przychodzi z
czasem, i że trzeba prób i błędów. "Jak się nie psewrócis, to się nie
nałucys" powiedział Kobiela i miał rację.
KTLu, czy Twoje ataki na osoby nie będące jeszcze full wypas
profesjonalnymi recenzentami robią polskiej fantastyce (rozumianej
jako społeczność, trochę szerzej niż fandom) dobrze czy źle?
Jak będziesz swoje wnuki uczył jeździć na rowerze? Posadzisz na
kolarzówkę i rykniesz "Zapierdalaj młody!" ? A potem będziesz biadać
w sieci, że wnuczek do bani, bo nie pojechał od razu na zawody
kolarskie tylko wziął i się wywrócił?
Wiem, że strasznie się wystawiam, zgnoisz mnie i wyzwiesz od minogów.
Ale może gdzieś między wierszami uda się znaleźć w nadchodzącym potoku
bluzgów cień ludzkiej odpowiedzi.
Gdyby Dukaj raczy� zej�� z rejon�w wy�szej abstrakcji na ziemi� i zobaczy� jak
to wygl�da w praktyce ujrza�by klub wzajemnych onanist�w. Ani to zdrowe, ani
buduj�ce, chyba �e czego� nie wiem o upodobaniach Dukaja.
> Pytanie do KTLa: gdzie ludzie pisz�cy recenzje maj� si� tego nauczy�?
Potrzebna jest paroletnia praktyka w pi�mie literackim, pod nadzorem
do�wiadczonego redaktora. Kiedy� Oramus w NF tresowa� "tor�w" i by�y tego efekty.
Teraz ja patrz� na "Creatio fantastica" i widz� tam brak znajomo�ci polskiej
gramatyki oraz mantrowanie w k�ko tych samych frazes�w o "literackiej g��bi
wyzieraj�cej spod sprawnego warsztatu". Plus totalna hipokryzja, bo w ostatnich
dw�ch numerach krytykuj� styl pisania recenzji, kt�ry sami praktykuj�.
Recenzent musi umie� co najmniej por�wna� recenzowan� ksi��k� z wcze�niejszym
podobnym dzie�em i powiedzie� jasno, kt�ry autor lepszy (np. Kres czy Wegner?) i
dlaczego. Nie be�kota� i w�azi� w ty�ek sponsorowi.
O ksi��kach historycznych za� musz� dyskutowa� ludzie, kt�rzy o historii maj�
jakie� poj�cie i potrafi� co� wi�cej ni� tylko napisa� streszczenie.
> I jak to zrobiďż˝ by od razu napisaďż˝ dobrďż˝ (technicznie) recenzjďż˝? Jest
> na to metoda? Bo �ycie pokazuje, �e raczej wszystko przychodzi z
> czasem, i �e trzeba pr�b i b��d�w. "Jak si� nie psewr�cis, to si� nie
> na�ucys" powiedzia� Kobiela i mia� racj�.
Ja pisz� profesjonalne ksi��ki i wymagam profesjonalnej publicystyki, nie
szczeniackiej zabawy w robienie gazety. Problem nie polega na tym, �e redakcja
"Creatio fantastica" pope�ni�a b��d publikuj�c g��bokie spojlery (na co akurat
nie ja pierwszy zwr�ci�em uwag�), ale �e nie zamierzaj� tego b��du naprawi� (np.
da� ostrze�e� przed spojlerami) i bezczelnie id� w zaparte. Bo oni s� wicie
rozumicie "czwarta w�adza"...
> KTLu, czy Twoje ataki na osoby nie b�d�ce jeszcze full wypas
> profesjonalnymi recenzentami robiďż˝ polskiej fantastyce (rozumianej
> jako spo�eczno��, troch� szerzej ni� fandom) dobrze czy �le?
> Jak b�dziesz swoje wnuki uczy� je�dzi� na rowerze? Posadzisz na
> kolarz�wk� i rykniesz "Zapierdalaj m�ody!" ? A potem b�dziesz biada�
> w sieci, �e wnuczek do bani, bo nie pojecha� od razu na zawody
> kolarskie tylko wzi�� i si� wywr�ci�?
Wyle�li na profesjonalny rynek, a chc� mie� przywileje przedszkolak�w? Nie ma
tak dobrze! Ale skoro juďż˝, to niech umieszczďż˝ w lidzie jakiďż˝ zielony listek lub
ostrze�enie: "UWAGA UPO�LEDZENI RECENZENCI". Wtedy dam im spok�j.
Na razie niedouczeni amatorzy i zarozumiali partacze pokroju Spasiewicza realnie
szkodz� sprzeda�y mojej ksi��ki, wi�c b�d� ich goni� na drzewo a� do skutku. A
jest to robota bardzo wdzi�czna, bo w "Creatio Fantastyka" tylko Soboty
musia�bym si� czepia� na si��, w pozosta�ych mo�na wali� jak w b�ben. Sami si�
proszďż˝.
> Wiem, �e strasznie si� wystawiam, zgnoisz mnie i wyzwiesz od minog�w.
Wr�cz przeciwnie, jak wida�. Doceniam, �e nie uciekasz od sporu. I jeszcze nie
zdarzy�o mi si� abym na rzeczowy post nie odpowiedzia� rzeczowo. S�k w tym, �e
jak si�gam pami�ci� ten Tw�j post jest pierwszym normalnym g�osem w dyskusji na
tej li�cie w tym dziesi�cioleciu...
Je�eli zatem si� tu komu� podk�adasz to minogom, dla kt�rych g�upawe
przysrywanki sďż˝ jedynďż˝ formďż˝ komunikacji w sieci.
Pozdrawiam
Przewodas
P.S.
Has�o na dzi�:
W CREATIO FANTASTICA RZYGANIE TO GIMNASTYKA !!!
Je�li redaktor nie b�dzie dostawa� wynagrodzenia za recenzj� ksi�zki, to
domoro�li e-zinowi wyjadacze-opowiadacze, zgodnie z prawem Kopernika, b�d�
kszta�towa� czytelniczy plebs na swoj� mod��.
Tylko mainstream wychowa� i nadal uczy zawodowych recenzent�w. Za� SF jest
traktowana jak rozrywka, podobnie jak g�upawe, telewizyjne teleturnieje, czy
inne durnowate tasiemce - sitkomy.
Wi�c nie j�cz, bo jeste� cyrkowcem, tyle �e, ze �wiec�cym w ciemno�ci napisem
na czole: autor SF. Dop�ki nie przebijesz si� do g��wnego nurtu, dop�ty twoje
�wi�te oburzenie jest i b�dzie cz�ci� kiczowatego, taniego spektaklu, kt�ry
jest niczym uderzenia orkiestry w czasie wygibas�w na trampolinie z ognist�
pa�k� mi�dzy z�bami. Czasem zamiast gwizd�w ze sceny, us�yszysz oklaski
ma�olat�w z pierwszych rz�d�w.
--
Wydaje ci si�, �e jeste� sprytny?
Zmi�uj� si� nad twoj� t�pot� i wyja�ni� po kolei w czym rzecz:
1."Creatio Fantastica" zmie�ci� dwa streszczenia mojej historyczno-przygodowej
powie�ci "Bursztynowe Kr�lestwo" z bardzo g��bokimi spojlerami.
2. "Cratio Fantastica" odm�wi� usuni�cia tych tekst�w lub opatrzenia ich
odpowiednimi ostrze�eniami.
3. Dlatego poszkodowany autor zak�ada w�tek, w kt�rym sam ostrzega przed
spojlerami, na moralny koszt sprawcy szkody.
4. Osoby zainteresowane "Bursztynowym Kr�lestwem" i ostrze�one w por�
powstrzymajďż˝ siďż˝ od czytania "Creatio Fantastica".
5. Osoby nie�yczliwe autorowi zrobi� mu na przek�r, odmro�� sobie uszy i
przeczytaj� oba spojlery, ale one i tak nie kupi�yby "Bursztynowego Kr�lestwa",
wi�c ma�a strata.
Ponia� mino�y m�d�ek o co tutaj biega? Czy jeszcze nie?
B�dzie be�kota� dalej?
Przewodas
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Czy nie negujesz tym stwierdzeniem wszystkich recenzji ukazujących się
w portalach?
Przecież pism nie mamy zbyt wiele. Nie wiem jak SFFiH, czy mają
recenzje teraz po zmianach, czy nie, ale nawet dwa miesięczniki i
kwartalnik to chyba za mało, by wykształcić recenzentów. Przecież
nawet gdy przyjdzie do nich ktoś świeży i wyszlifuje tam warsztat, to
pewnie sam nie zamieni wierszówki w piśmie na wielkie nic w sieci.
Dlatego też wydaje mi się, że więcej by dała postawa mentora,
nauczyciela niż pogromcy. Sieciowi recenzenci nie nauczą się pisać
recenzje nigdzie indziej. Tylko sieć im zostaje.
> Plus totalna hipokryzja, bo w ostatnich
> dwóch numerach krytykują styl pisania recenzji, który sami praktykują.
Podchodzisz do Creatio jak do jednolitego tworu. A to chyba jest po
prostu grupa ludzi, którzy znaleźli (stworzyli) miejsce do wyrażania
swoich poglądów. Nie redakcji. Być może stąd rozdźwięk. Oczywiście
mogę się mylić.
> Ja piszę profesjonalne książki i wymagam profesjonalnej publicystyki, nie
> szczeniackiej zabawy w robienie gazety.
> Wyleźli na profesjonalny rynek, a chcą mieć przywileje przedszkolaków? Nie ma
> tak dobrze!
Może zbyt poważnie traktujesz sieciową publicystykę? Jaki to znowu
"profesjonalny rynek" gdzie każdy, naprawdę każdy może założyć portal.
Chyba trzeba do internetu przykładać inną miarę, niż do wydawnictw/
pism papierowych.
Nie chcę tu umniejszać Creatio, tym bardziej że w porównaniu z innymi
portalami jest w nim coś, co pozwala na danie im kredytu zaufania. Ja
tam widzę właśnie to co zobaczył też Dukaj - wspólnotę ludzi
połączonych pasją, wymianę myśli i jednak dążenie do profesjonalizmu.
Dla nas wszystkich byłoby lepiej (dla Ciebie, bo zmieniłbyś swój
wizerunek, chyba że lubisz być nielubiany; młodych recenzentów, bo
skorzystaliby na wiedzy starego wygi; dla czytelników, bo w efekcie
zyskaliby kolejne pewne i profesjonalne źródło informacji) gdybyś
wykrzesał z siebie więcej tonów nauczycielskich a mniej
inkwizytorskich.
Tak z ciekawości: potrafiłbyś napisać recenzję swojej książki?
Bursztynowego królestwa na przykład. Wrzucić ją gdzieś w sieć (choćby
i tutaj). Dla przykładu.
Pozdrawiam i sukcesów życzę
Nie. Amatorzy mog� by� tw�rczy, albo przynajmniej oczytani i mie� skojarzenia z
t� czy inn� wcze�niejsz� lektur�, dokonywa� por�wna�. Fakt istnienia portali nie
skazuje nas na debili, kt�rzy potrafi� tylko stre�ci� co przeczytali.
> Przecie� nawet gdy przyjdzie do nich kto� �wie�y i wyszlifuje tam warsztat
Jak ma szlifowa�, kiedy mu nikt tekst�w nie kre�li?
> pewnie sam nie zamieni wiersz�wki w pi�mie na wielkie nic w sieci.
Ale to jeszcze nie pow�d by zdawa� si� na �ask� grafoman�w.
> Dlatego te� wydaje mi si�, �e wi�cej by da�a postawa mentora,
> nauczyciela niďż˝ pogromcy.
By poszukaďż˝ sobie nauczyciela trzeba mieďż˝ dozďż˝ samokrytycyzmu. Ja nigdzie siďż˝
nie chowa�em, wszyscy wiedz� gdzie mnie spotka� i jak si� skontaktowa�. Od 5 lat
nikt nie mia� tyle jaj by mnie poprosi� o rad�. Wol� kumpli, kt�rzy b�d� ich
g�aska� po g��wkach.
> > Plus totalna hipokryzja, bo w ostatnich
> > dw�ch numerach krytykuj� styl pisania recenzji, kt�ry sami praktykuj�.
>
> Podchodzisz do Creatio jak do jednolitego tworu. A to chyba jest po
> prostu grupa ludzi, kt�rzy znale�li (stworzyli) miejsce do wyra�ania
> swoich pogl�d�w.
Stworzyli klub pata�ach�w, kt�rzy zapewniaj� si� nawzajem, �e s� �wietni. Gdyby
by�o inaczej, to jakim cudem m�g� tam latami funkcjonowa� ewidentny funkcjonalny
analfabeta - tetrix/Ga��zka?
> Mo�e zbyt powa�nie traktujesz sieciow� publicystyk�?
Generalnie traktowa�em j� ma�o powa�nie. Do czasu a� zamie�ci�a streszczenia
mojej ksi��ki, bo wtedy nabra�a cech robactwa, wobec kt�rego nale�a�o
przedsi�wzi�� bardziej stanowcze �rodki zaradcze.
> Jaki to znowu "profesjonalny rynek" gdzie ka�dy,mo�e za�o�y� portal.
Mam na my�li rynek ksi��ki, kt�ry sieciowe robactwo psuje.
> Nie chc� tu umniejsza� Creatio, tym bardziej �e w por�wnaniu z innymi
> portalami jest w nim coďż˝, co pozwala na danie im kredytu zaufania. Ja
> tam widz� w�a�nie to co zobaczy� te� Dukaj - wsp�lnot� ludzi
> po��czonych pasj�, wymian� my�li i jednak d��enie do profesjonalizmu.
�adne takie! Po prostu grupa wsparcia nieudacznik�w. Gdyby by�o inaczej to przez
tyle da�by si� zauwa�y� jaki� post�p, tymczasem jest coraz gorzej. Na ile lat
jest ten Tw�j kredyt zaufania? 10? 20?
A Dukaj, jak go znam 17 lat, tylko raz przyzna� si� do b��du. W zesz�ym stuleciu
to by�o. Od pierwszego Zajdla jest nieomylny...
> Dla nas wszystkich by�oby lepiej (dla Ciebie, bo zmieni�by� sw�j
> wizerunek, chyba �e lubisz by� nielubiany; m�odych recenzent�w, bo
> skorzystaliby na wiedzy starego wygi; dla czytelnik�w, bo w efekcie
> zyskaliby kolejne pewne i profesjonalne �r�d�o informacji) gdyby�
> wykrzesa� z siebie wi�cej ton�w nauczycielskich a mniej
> inkwizytorskich.
Skoro wol� �eby by�o mi�o zamiast merytorycznie, nic na to nie poradz�. Nie chc�
korzysta� z mojej wiedzy, bo wol� wysok� samoocen�. Niech sobie �yj� w swoim
getcie, byle mi w drog� nie w�azili. Ale teraz weszli...
> Tak z ciekawo�ci: potrafi�by� napisa� recenzj� swojej ksi��ki?
> Bursztynowego kr�lestwa na przyk�ad. Wrzuci� j� gdzie� w sie� (cho�by
> i tutaj). Dla przyk�adu.
Jak si� pisze ksi��k� to si� j� pisze najlepiej na �wiecie - ka�dy pisarz tak
ma. I nie da siďż˝ spojrzeďż˝ z boku, co jest podstawďż˝ recenzji.
W najlepszym razie taka autorecenzja by�a autorskim manifestem - co zamierza�em
osi�gn��, czyli powtarzaniem tego co jest, a przynajmniej powinno by� w ksi��ce.
S�owem, nie da si�.
Ale ja Tobie zaproponuj� �wiczenie: napisz krytyk� "Pana lodowego ogrodu"
Grz�dowicza (nikt tego nie dokona�), ze szczeg�lnym uwzgl�dnieniem faktu
dlaczego ta ksi��ka zosta�a tak kompletnie zignorowana poza gettem SF?
Wracaj�c do ekipy "Creatio fantastica" oni si� tam w wi�kszo�ci urodzili wczoraj
i zachwycaj� jako nowo�ci� n-ty raz odgrzewanym schematem fabularnym,
"jarmarczn� rozrywk�" jak to uj�� naczelny NF we wst�pniaku do sierpniowego numeru.
Jedyny rozs�dek, a raczej spryt wykazuj� gdy trzeba si� podliza� sponsorom.
Wtedy pochlebstwa lec� bez umiaru. Ot, i ca�a filozofia "Creatio fantastica"!
Pozdrawiam
Przewodas
Has�o na dzi�:
PALEC W OKO WTYKA LEKTURA CREATIO FANTASTICA !!!
Przewodas pisze:
[...]
>
> Ale ja Tobie zaproponuj� �wiczenie: napisz krytyk� "Pana lodowego ogrodu"
> Grz�dowicza (nikt tego nie dokona�)
[...]
Dziwnym nie jest. Ukaza�y si� dwie cz�ci tego �wietnego, cho� w swej
�wietno�ci nier�wnego dzie�a i wszyscy potencjalni krytycy czekaj� na
cz�� trzeci�.
Recenzowanie teraz, przed przeczytaniem ca�o�ci, by�oby szczeg�ln� form�
masochizmu.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.mimuw.edu.pl/~janek/
(sygnatura zast�pcza, botak)
No popatrz! Jak to cz�owiek ca�e �ycie si� uczy czego� nowego!
To mo�na by�o dosta� Zajdla za jedn� trzeci� powie�ci??? Mo�e trzeba poci��
statuetkďż˝ na puzzle...?
Serio, to zauwa�y�em ra��c� dysproporcj� mi�dzy ilo�ci� recenzji fandomowych a
ilo�ci� w prasie g��wnego obiegu. W przeciwie�stwie do Dukaja, kt�rego recenzuj�
wsz�dzie...
Mo�esz mi wskaza� jaki� oryginalny koncept w PLO?
Pozdrawiam
Przewodas
Przewodas pisze:
>
> Mo�esz mi wskaza� jaki� oryginalny koncept w PLO?
Oryginalno�ci pono� ju� za Homera zabrak�o.
Nie wiem, na ile fragment pierwszej cz�ci o dorastaniu kr�lewicza jest
oryginalny, ale za to jest IMO tak dobrze napisany, �e oddam za niego
ca�� reszt� obu tom�w, nawet z super no�em, chocia� ten akurat wydaje mi
si� pon�tny.
> Skoro wolą żeby było miło zamiast merytorycznie, nic na to nie poradzę. Nie chcą
> korzystać z mojej wiedzy, bo wolą wysoką samoocenę. Niech sobie żyją w swoim
> getcie, byle mi w drogę nie włazili. Ale teraz weszli...
Jak ktoś coś popełni, to może słać śmiało?
> Jak się pisze książkę to się ją pisze najlepiej na świecie - każdy pisarz tak
> ma. I nie da się spojrzeć z boku, co jest podstawą recenzji.
> W najlepszym razie taka autorecenzja była autorskim manifestem - co zamierzałem
> osiągnąć, czyli powtarzaniem tego co jest, a przynajmniej powinno być w książce.
> Słowem, nie da się.
Fakt, nie było to najmądrzejsze pytanie. :/
>
> Ale ja Tobie zaproponuję ćwiczenie: napisz krytykę "Pana lodowego ogrodu"
> Grzędowicza (nikt tego nie dokonał), ze szczególnym uwzględnieniem faktu
> dlaczego ta książka została tak kompletnie zignorowana poza gettem SF?
Nie aspiruję do bycia krytykiem. Grunt to znać swoje miejsce w
szeregu, mierzyć siły na zamiary itp
Ale mogę spróbować odpowiedzieć, z pełną świadomością, że pewnie
błądzę.
Bo wydała to FS?
Bo, choć smaczny, to ten kogel-mogel składa się z prawie samych dobrze
znanych skądinąd klisz ?
Bo zrobiono jakieś dziwne dziadostwo i zamiast tytułów nadano numerki
(co wygląda od razu niepoważnie)?
Bo nie zajmują się literaturą stricte rozrywkową?
> Jedyny rozsądek, a raczej spryt wykazują gdy trzeba się podlizać sponsorom.
> Wtedy pochlebstwa lecą bez umiaru. Ot, i cała filozofia "Creatio fantastica"!
Z tego co wiem, nie mają sponsora.
Dzięki za wyjaśnienia. Nie zgadzam się z Twoją oceną Creatio, a ciężko
jest mi (ale może to zrobię) odnieść się dokładnie do problemu tej
nieszczęsnej, szkodzącej recenzji, bo jej po Twoim ostrzeżeniu nie
czytałem. A to dlatego, że Bursztynowe królestwo zamówił na urodziny
mój brat, więc pewnie i ja przeczytam. Nie chcę sobie ewentualnie
zepsuć lektury.
Acha, który z portali uważasz za nieszkodzący? Profesjonalny?
Doprawdy? To z czego �yli krytycy literaccy przez ostatnie 2500 lat? Powiadasz
wa��, �e �adnych nowych idei w mi�dzyczasie w Europie u�wiadczy� si� nie da�o?
> Nie wiem, na ile fragment pierwszej cz�ci o dorastaniu kr�lewicza jest
> oryginalny, ale za to jest IMO tak dobrze napisany, �e oddam za niego
> ca�� reszt� obu tom�w, nawet z super no�em, chocia� ten akurat wydaje mi
> si� pon�tny.
Zamierzam PLO przeczyta� by zobaczy� co tak bardzo urajcowa�o ubogich
wyobra�ni�. Na razie czytam recenzje i dochodz� do wniosku, �e PLO to kamie�
graniczny w dziejach polskiej SF, za nim juďż˝ tylko pustynia braku ambicji
pisarskich i czytelniczych, z jedn� dukajow� oaz�, gdzie wystrzeli�o par� palm
snobizmu.
Sam odpad�em od Grz�dowicza przy "Popiele i kurzu", dlatego, �e jak si� pisze o
za�wiatach to trzeba mie� jak�� w miar� sp�jn� (i oryginaln�) koncepcj�
metafizyki i eschatologii organizuj�cych taki za�wiat, a JG jest w tej materii
dziecko we mgle. (Nie wszystko mo�na sprowadzi� do ch�opskiego rozumu i prostych
felietonowych konkluzji.)
Koncepcyjna bida z n�dz� JG wy�azi jaskrawo gdy por�wna� go z Huberathhem
("Miasta pod ska��"). Zw�aszcza, �e obaj inspiruj� si� obrazami Boscha. Skoro
jednak lud czytaczy nie widzi r�nicy, to ma racj� Matuszek, �e polska SF spad�a
do poziomu jarmarcznej rozrywki.
Inercja w ruchu newtonowskim jest, jak najbardziej, na miejscu, lecz z punktu
widzenia zachodz�cych proces�w my�lowych jest nie do przyj�cia.
Wystarczy poprosi� Emila, a nie rzuca� kl�twy, licz�c na �rodowiskow�
ekskomunik�. Chyba �e, przewodasowa aria jest li tylko chwytem marketingowym,
maj�cym zmobilizowa� czytelniczy plebs do latania jak do latryny po nastepn�
przeczyszczaj�c� porcj� pulpy.
Przypomina mi si� akcja wyborcza Pilipiuka, lewicuj�cego ultraprawicowego
b�azna, wierzacego w agitacyjn� moc jego infantylego manifestu.
Wi�cej pokory, na Twoim miejscu grzecznie bym przeprosi� CF i ponowi� pro�b�
o zmian� zawarto�ci recenzji.
Albo mo�esz sta� si� �a�osnym inkwizytorem, podobnie jak RJ Szmidt, strasz�c
S�dem Najwy�szym, niekoniecznie tym, co w niebiosiach.
--
"Przewodas" <bazyliszk...@buziaczek.pl> writes:
> By poszukaďż˝ sobie nauczyciela trzeba mieďż˝ dozďż˝ samokrytycyzmu. Ja
> nigdzie si� nie chowa�em, wszyscy wiedz� gdzie mnie spotka� i jak si�
> skontaktowaďż˝. Od 5 lat nikt nie miaďż˝ tyle jaj by mnie poprosiďż˝ o
> rad�. Wol� kumpli, kt�rzy b�d� ich g�aska� po g��wkach.
Jak juďż˝ to czytam.
Przecie� Ty sam cz�sto wyzywasz od minog�w, powa�niej albo ignorujesz
korespondent�w. Co� nie tak z tez� �e ka�dy mo�e przyj�� itp.
Poza tym czym r�ni si� dyskusj� sieci� (w przypadku recenzji) od innej
formy publikacji?
ps
W Buddy�mie jest zbawienie?
I jak si� w aspekcie tego �wiatopogl�du rozumie to poj�cie?
I do czego praktycznie to zbawienie jest potrzebne, jak to rozumiesz?
--
JS
Zatem "Creatio Fantastica" numer XX, ex-naczelny i grafoman totalny Emil
Strzeszewski recenzuje "Struktur�" Micha�a Protasiuka, o�mieszaj�c produkt
mojego wydawcy:
dwukrotnie klasyfikuje "Strukturďż˝" jako:
>fantastykďż˝ sensacyjnďż˝
i oznajmia, �e ksi��ka:
>umyka jednoznacznej klasyfikacji.
o g��wnym bohaterze:
>jego umiej�tno�ci biznesowe ostatnio szwankuj�
Co to znaczy? Czy umiej�tno�ci biznesowe trzeba odda� do serwisu? Czy podda� je
reedukacji...? T�umacz na j�zyk polski pilnie potrzebny!
>jest zamkni�tym w sobie odludkiem
w przeciwie�stwie do odludk�w otwartych na �wiat i ludzi...
>pi�� si� wy�ej po szczeblach kariery aby utrzyma� si� na torze
tor ma podk�ady nie szczeble, poza tym kierunki czego� si� nie zgadzaj�... Quo
vadis bohaterze?
> Protasiuk d�ugo i pieczo�owicie inicjuje ksi��k�
Znaczy przyjmuje jďż˝ do masonerii? Czy doprowadza do jej detonacji?
>nowe postacie po�o�� si� pi�tnem
tak, ale dopiero wtedy gdy spadn� z dachu na ni� fabu�y
>scena, kt�ra jest zarazem zwie�czeniem, jak i apogeum powie�ci.
warto wiedzie�, �eby nie pomyli� z apogeum zwie�czaj�cego z apogeum do�uj�cym...
>Akcja biegnie dziko z miejsca na miejsce
z przekrwionym wzrokiem, bole�nie uci�ta w ty�ek przez gza, os� i szerszenia
jednocze�nie
>potrafi� strzela� do siebie, my�l�c jednocze�nie o epistemologii
Luuudzie!!! Cyrk przyjechaďż˝!!!
obliczanie:
>umo�liwia im odnalezienie si� w ka�dej sytuacji,
>czy jest to strzelanina w ciasnym pomieszczeniu,
bo wiecie, rozumiecie, trzeba szybko policzy� trajektori� kuli, �eby wiedzie� w
kt�r� stron� si� uchyli�, bo taka kula to mo�e trafi� w �eb, zw�aszcza w ciasnym
pomieszczeniu, gdzie jest ma�o miejsca, co znacznie komplikuje obliczenia
>czy dyskusja o ontologii
Niech si� wali, niech si� pali, a my b�dziem obliczali! Wnioskuj�c na podstawie
tej recenzji dochodzimy do wniosku, �e Protasiuk napisa� ksi��k� o
zombie-rachmistrzach...
Protasiuk
>Jest niew�tpliwym erudyt�, a to rzadko�� w�r�d pisarzy
Sapkowski, Huberath, Dukaj, Brzezi�ska, Cyran, Oramus, Szostak s� niew�tpliw�
rzadko�ci� w�r�d pisarzy. Zw�aszcza m�odego pokolenia...
Ciekawe czy ludzi umiej�cych czyta� po polsku ta recenzja bardziej zach�ci do
ksi��ki Protasiuka, czy raczej od niej odstraszy? Co warta jest zach�ta osobnika
be�kocz�cego w j�zyku polskawym?
No i zgadnijcie co tu si� b�dzie dzia�o, jak dobior� si� do starych wst�pniak�w
Strzeszewskiego... Sezamie grafomanii otw�rz si�!
Pozdrawiam
Przewodas
P.S.
Has�o na dzi�:
CREATIO FANTASTICA I KAďż˝ Z POWROTEM ZMYKA !!!
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ni cholery nie wiem o co Ci chodzi!
Autora takich post�w faktycznie trzeba nazwa� minogiem, albo unikaj�c konfliktu
zignorowaďż˝.
Co mam wybraďż˝?
Pozdrawiam
Przewodas
A� znikn� pod stertami publicystyki i prozy? 9 lat ora�em to pole i starczy.
Ale od czasu do czasu owszem, zw�aszcza osobi�cie, nie wi�cej ni� 5 stron i przy
piwie.
Zreszt�, jesieni� we Wroc�awiu b�d� prowadzi� warsztaty kryminalne.
> Grunt to zna� swoje miejsce w szeregu, mierzy� si�y na zamiary
Nie wiem czy wiesz, ale te strategie si� wykluczaj�. To sprzeczno��.
> Bo wyda�a to FS?
Nie, bo wyda�a te� wielu innych. Generalnie nie przebieraj�c w jako�ci. Brali
wszystko, byle autor nie byďż˝ asertywny.
> Bo, cho� smaczny, to ten kogel-mogel sk�ada si� z prawie samych dobrze
> znanych sk�din�d klisz ?
Dlatego dot�d sam tego nie czyta�em. Wola�em KJD i PiK, tam przynajmniej by�o
troch� prawdy wewn�trznej (czytaj: zdrowego wqrwienia autora).
> Bo nie zajmujďż˝ siďż˝ literaturďż˝ stricte rozrywkowďż˝?
Te� tak s�dz�. Musi by� jeszcze jaka� warto�� dodana.
> > Jedyny rozs�dek, a raczej spryt wykazuj� gdy trzeba si� podliza� sponsorom.
> > Wtedy pochlebstwa lec� bez umiaru. Ot, i ca�a filozofia "Creatio fantastica"!
> Z tego co wiem, nie majďż˝ sponsora.
A co robiďż˝ na winecie loga wiadomych wydawnictw?
> Dzi�ki za wyja�nienia. Nie zgadzam si� z Twoj� ocen� Creatio
To patrz nowy podw�tek (Per�y grafomanii). Z faktami si� nie dyskutuje. Dukaj
zwyczajnie myli� si� co do nich. Ch�opcy zaprawiaj� si� tam w grafomanii, niczym
innym.
> jest mi (ale mo�e to zrobi�) odnie�� si� dok�adnie do problemu tej
> nieszcz�snej, szkodz�cej recenzji, bo jej po Twoim ostrze�eniu nie
> czyta�em. A to dlatego, �e Bursztynowe kr�lestwo zam�wi� na urodziny
> m�j brat, wi�c pewnie i ja przeczytam. Nie chc� sobie ewentualnie
> zepsuďż˝ lektury.
Bogu dzi�ki! Na co� si� ten w�tek przyda�!
> Acha, kt�ry z portali uwa�asz za nieszkodz�cy? Profesjonalny?
Portal Valkiria:
http://www.valkiria.net/index.php?type=review&area=1&p=articles&id=14855
Konflikty Zbrojne:
http://www.konflikty.pl/a,2001,Ksiazki,Bursztynowe_Krolestwo_-_Konrad_T._Lewandowski.html
Carpe Noctem
http://www.carpenoctem.pl/pages/lewandowski2_wyw.htm
Gildia
http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/konrad_lewandowski/pochwala_herezji/recenzja
hiperkrytyk� i podw�jne miary Katedry prze�ykam, z Esensj� te� da si� �y�, bo
cho� czasem zatrudniaj� grafoman�w, to przynajmniej niespojluj�cych.
Zatem s�dzisz, �e tylko trzy osoby znaj� "Notek� 2015" i maj� opini� na jej temat?
Ale ja nie o tym. Pisz� tu, bo wi�cej miejsca.
Przeczyta�em ten wywiad z Dukajem, kt�ry zalinkowa�e� i dochodz� do wniosku, �e
JD m�wi wielkie NIC (je�li pomin�� plany wydawnicze). Mn�stwo m�drze brzmi�cych
s��w, z kt�rych nie wynikaj� �adne konkretne wnioski ani wizje. Natomiast
snobistyczne wra�enie "Oj, jaki ten Dukaj musi by� m�dry!" bucha z tego wywiadu
jaka para z kot�a "Lokomotywy" Tuwima.
Co do opinii o "Creatio fantastica" to teraz podejrzewam, �e to wi�cej ni�
pomy�ka JD. On albo tego zina wcale nie czyta�, tylko mu opowiadali na konwencie
albo czyta� a wtedy nie m�g� nie zauwa�y� takiej masy b��d�w wszelkiego typu,
ale mimo to chwali i namaszcza. Dlaczego? Bo ludzie lubi� tych, kt�rzy ich
chwal�, a JD jeszcze ma�o popularno�ci?
Czy�by Dukajowi chodzi�o ju� tylko o hodowanie w�asnego narcyzmu?
>> W Buddy�mie jest zbawienie?
>> I jak si� w aspekcie tego �wiatopogl�du rozumie to poj�cie?
>>
>> I do czego praktycznie to zbawienie jest potrzebne, jak to rozumiesz?
>> JS
>
> Ni cholery nie wiem o co Ci chodzi!
> Autora takich post�w faktycznie trzeba nazwa� minogiem, albo unikaj�c
> konfliktu zignorowaďż˝. Co mam wybraďż˝?
Odpowied� na to wy�ej :))
Czy w Buddy�mie jest zbawienie i jak je rozumiesz.
--
JS
Aaa, pytasz si� o esej w najnowszym CzF! (To po kiego cytowa�e� ni priczom?!)
Byddyjska nirwana i chrze�cija�skie zbawienie w opinii wyznawc�w maj� r�ne
definicje i cechy, ale generalnie chodzi w nich o to samo - radykalnďż˝ poprawďż˝
samopoczucia po �mierci. W obu przypadkach ow� popraw� mo�na nazwa� zbawieniem.
Poniewa� w moim eseju nie zajmuj� si� r�nicami mi�dzy buddyzmem a
chrze�cija�stwem (a raczej podobie�stwami, je�li ju�) to nie by�o potrzeby
wprowadzania drobiazgowych u�ci�le�. W tym kontek�cie mog�em pos�u�y� si� takim
skr�tem my�lowym.
Masz jakie� uwagi odno�nie meritum, czy b�dziesz po mino�emu czepia� si� s��wek?
Ależ nie. Chodziło mi tylko o pokazanie jak tego typu ocenami można
manipulować, szczególnie jeżeli portal umożliwiający ocenianie jest
młody lub stosuje niski próg ocen.
> > > Jedyny rozsądek, a raczej spryt wykazują gdy trzeba się podlizać sponsorom.
> > > Wtedy pochlebstwa lecą bez umiaru. Ot, i cała filozofia "Creatio fantastica"!
> > Z tego co wiem, nie mają sponsora.
> A co robią na winecie loga wiadomych wydawnictw?
Wymieniają się banerami? My wam banerek na stronę, a w zamian wy
nam. ? Chyba to dość powszechne w necie.
>> Czy w Buddy�mie jest zbawienie i jak je rozumiesz.
>
> Aaa, pytasz si� o esej w najnowszym CzF! (To po kiego cytowa�e� ni
> priczom?!)
Na przyk�ad :)
Nie by�o w�tku o tym tytule.
>
> definicje i cechy, ale generalnie chodzi w nich o to samo - radykalnďż˝
> popraw� samopoczucia po �mierci. W obu przypadkach ow� popraw� mo�na
> nazwaďż˝
To znaczy �e si� nie umiera. No bo jak mo�na miec samopoczucie b�d�c
martwym. I masz tu bardzo ostre za�o�enia pisz�c w ten spos�b (chodzi
teďż˝ o esej i Twojďż˝ teoriďż˝).
Tak jak ja rozumiem Buddyzm.
0. Istnieje okre�lona ilo�c dusz-esensji kt�re zosta�y wykreowane na
pocz�tku uniwersum i jest to warto�� sta�a. Zrobili to jacys bogowie czy
co� tam podobnego i jednocze�nie ustalili zasady reinkarnacji i reszt�
zasad.
1. Istnieje podzia� na osobowo�� "typow�" tak� jak� mamy zwi�zana z
cia�em fizycznym i "esensje". Esensja zostaje po �mierci danego
wcielenia i zawiera pewne elementy osobowo�ci (mi. pami�� poprzednich
wydarze�) ale nie zawiera istotnych umiej�tno�ci. Osobowo�� w momencie
�mierci ginie.
2. Dane wcielenie zdobywa co� w rodzaju punkt�w rankingowych. Zaczyna
si� nisko, mo�na w nast�pnym wcieleniu by� wy�ej albo ni�ej. Ranking
obejmuje nie tylko wcielenia w ludzi ale i zwierz�ta, ro�liny i chyba
ich losy te� (np. czy dane drzewo ma sznase si� rozwin�� czy je powiedzmy
jako sadzonka zadepczďż˝).
3. Po zdobyciu odpowienio wysokiego poziomu doznaje siďż˝ czegoďż˝ tam (tego
nie rozumiem doklanie) i ma si� ten poziom najwy�szy i jest si�
szcz�liwym czy podobnie. Nie zrozumia�em te� czy ten poziom najwy�szy
ma si� ju� na sta�e, na sta�e ale tylko na okre�lony czas czy te� na
sta�e ale pod pewnymi warunkami i jak si� ich nie wype�nia to znowu
mo�na spa�� ni�ej (a to wa�ne jest).
> wprowadzania drobiazgowych u�ci�le�. W tym kontek�cie mog�em pos�u�y�
> si� takim skr�tem my�lowym.
Mam w�tpliwo�ci i to powa�ne ale najpierw wypowiedz si� o moim
rozumieniu Buddyzmu.
Acha - jak si� maj� te wszystkie rozwa�ania do:
a) sytuacji kiedy wykreuje si� w�asn� religie.
b) czystego ateizmu, Bo ten realizuje zasade wolnej woli (przy jej
wadach) w ca�o�ci i bez dyskusji. Nie ma nagrody ani kary po �mierci bo
nic nie ma po �mierci w og�le w zwi�zku z tym nie ma w ogole mo�liwo�ci
nawracania na zasadzie l�ku lub odg�rnego okre�lenia rankingu postaci
dobre-z�e (atei�cie wszystko jedno czy kto� wierzy w Boga, Szatana czy
co� tam jeszcze innego, wa�ne jest jakie to rodzi skutki w relacjach z
innymi).
c) mo�liwo�ci istnienia we Wszech�wiecie innych byt�w inteligentnych
> Masz jakie� uwagi odno�nie meritum, czy b�dziesz po mino�emu czepia�
> si� s��wek?
Do meritum te�. Mo�e za chwile.
--
JS
No i co z tego?
> > A co robiďż˝ na winecie loga wiadomych wydawnictw?
>
> Wymieniajďż˝ siďż˝ banerami? My wam banerek na stronďż˝, a w zamian wy
> nam. ? Chyba to do�� powszechne w necie.
To sk�d r�nica w tonie recenzji? Te pisane pod banerki s�
grafoma�sko-wazeliniarskie, pozosta�e grafoma�sko-spojluj�ce...
Cho�by Dukaj namaszcza� ich trzy razy dziennie grafomanami by� nie przestan�.
To, że nie robiłbym z tego takiego halo - takie rzeczy się zdarzają.
Obserwuję na przykład wzloty i upadki autorów ocenianych na www.fantasta.pl
Obecnie najgorzej oceniany jest Romek Pawlak, ale jeszcze kilka dni
temu był to ktoś całkiem inny. Właśnie dlatego, że jeszcze mało jest
ocen i kolejne 0 może kogoś mocno zdołować.
Dlatego pytałem na początku, czy wiesz z ilu składowych (cząstkowych)
ocen wynikała pozycja Noteki. Jeżeli głosowało na nią pozytywnie
kilkadziesiąt osób, a nagle poszybowała w dół - to rzeczywiście można
się dopatrywać umyślnego, złośliwego działania. Jeżeli było to kilka
ocen - wystarczyło także niewiele by ją zdołować.
Tylko tyle.
Co do sponsoringu Creatio, nie będę się już wypowiadać, bo nie jestem
częścią redakcji CF ani wydawnictwa Powergraph więc po prostu nie
wiem. Gdybać nie będę.
Pozdrawiam
(Uwaga! Uwaga! Czytajcie uwa�nie! To pierwsza w historii krytyki literackiej
recenzja, kt�rej przedmiotem nie jest ksi��ka, lecz jej czytelnik!)
A zatem:
>Nie spodziewam si�, �e wiele os�b zdo�a przeczyta� t� ksi��k� do ko�ca
>bez anga�owania si� w tym czasie w inne lektury.
albowiem
>Nie ma tam w zasadzie tradycyjnej akcji
Jak wida�, bardzo trudno Spasiewiczowi wyobrazi� sobie czytelnika, kt�ry mo�e
cieszy� si� ksi��k�, w kt�rej nie ma akcji (np. powie�� epistolarn�, faktu lub
pami�tnikiem). Zgaduj�, �e recenzent ocenia odbiorc� wed�ug siebie, ale nic to,
czytajmy dalej:
>Mamy niewielk� szans�, �e nastoletni odbiorca wie, co to jest pastisz,
>jakie s� regu�y nim rz�dz�ce
Bo oczywi�cie nastoletni odbiorca nigdy nie s�ysza� o Shreku, Barrym Trotterze i
Kronikach Blarnii... Zaiste niebywa�ym kretynem musi by� �w "nastoletni
odbiorca"! Czy�by Spasiewicz w wieku lat nastu regularnie widywa� go w lustrze?
Czy mo�e jest to realna i ca�kowicie rzeczowa ocena ludzi, kt�rzy z upodobaniem
czytaj� "Creatio fantastica"? (i dlatego trzeba ich ostrzec, �e nie skumaj�)
ale id�my dalej:
>Czytelnik maj�cy na koncie wi�cej przeczytanych ksi��ek ni� przeci�tny polski
>nastolatek mo�e zignorowa� kontekst wizualny i zaj�� si� tym literackim.
Czy my aby przypadkiem nie za wiele wymagamy od cz�owieka, kt�ry przeczyta� w
�yciu jedn�, dwie ksi��ki...?
Poza tym, jak si� zamknie oczy (�eby zignorawa� kontekst wizualny) to chyba
ci�ko b�dzie wczyta� si� w kontekst literacki. Albo mo�e chodzi tu o to, by
ogl�daj�c film zamkn�� oczy i s�ucha� dialog�w...?? Czy kto� przypadkiem wie co
poeta Spasiewicz mia� na my�li?!
>Oto podw�jna kpina z czytelnika
NIE!!! Ale�, nie! Bro� Bo�e! S�awomir Spasiewicz w �adnym wypadku nie poniewiera
ksi��ki swojego sponsora (Red Horse / Fabryka S��w). Sasiewicz po prostu jest
�wi�cie przekonany, �e czytelnik "Zombie survival" (niezdolny poj�� idei
pastiszu) b�dzie czyta� t� ksi��k� ca�kiem serio i na wypadek ataku zombi id�c
na cmentarz z kwiatami na gr�b babuni, zabierze �w poradnik ze sob�...
Co tu du�o gada�, czytajcie "Ceatio Fantastica" - pismo robione przez pata�ach�w
dla kompletnych kretyn�w! (je�li kretynami jeste�cie)
BO W CREATIO FANTASTICA BRAK TYLKO PARANOIKA !!!
Pozdrawiam
Przewodas
P.S.
Uczcie si� cieniasy jak si� pisze recenzje bez spojlre�w:
http://ksiazki.polter.pl/Bursztynowe-krolestwo--Konrad-T-Lewandowski-c20165
Sam sprawd� zamiast bez ko�ca bi� pian�!
> Co do sponsoringu Creatio, nie b�d� si� ju� wypowiada�, bo nie jestem
> cz�ci� redakcji CF ani wydawnictwa Powergraph wi�c po prostu nie
> wiem. Gdyba� nie b�d�.
Wystarczy popatrze� i wyci�gn�� wnioski.
Teraz zastanawiam si� czy Dukaj nie chwali� ekipy CF �eby wydusi� konkurencj� w
ko�ysce. Wszak ch�opcy po takim namaszczeniu przez "samego Dukaja" zaczynaj�
wierzy�, �e s� �wietni i ju� w og�le nie musz� si� stara�. Efekty wida�.
Pozdrawiam
Przewodas
> > IMHO Noteka ma dożywotnie miejsce w kanonie polskiej fantastyki. Choć
> > bardziej powinna mieć Wieża imion, ale to inna historia.
> > Pytałem o te "głosy" bo niektórym portalom oceniającym wystarczają np
> > 3 głosy by książka pojawiła się w rankingu. I w takim przypadku
> > dodanie jednego 0 może znacząco obniżyć pozycję i to jednym
> > kliknięciem. Niestety wartość oceny wystawionej przez 3 osoby jest
> > równa... no właśnie, opinii trzech osób.
>
>Zatem sądzisz, że tylko trzy osoby znają "Notekę 2015" i mają opinię na jej temat?
I dlatego odpowiedziałem
> > Dlatego pytałem na początku, czy wiesz z ilu składowych (cząstkowych)
> > ocen wynikała pozycja Noteki. Jeżeli głosowało na nią pozytywnie
> > kilkadziesiąt osób, a nagle poszybowała w dół - to rzeczywiście można
> > się dopatrywać umyślnego, złośliwego działania. Jeżeli było to kilka
> > ocen - wystarczyło także niewiele by ją zdołować.
>
> Sam sprawdź zamiast bez końca bić pianę!
I tu zaczynasz minie już wkurzać, bo Ty przedstawiasz sprawę oceny
Noteki jako dowód gnębienia Cię przez wrogie Ci siły, więc Ty
powinieneś coś wiedzieć na temat swoich dowodów. Ale kit z tym, masz u
mnie tak duży kredyt sympatii, że polazłem na biblionetkę i zajrzałem
w ranking i oceny.
Obecnie Noteka znajduje się na 19 miejscu z oceną 5,03 wyliczoną ze
172 ocen. Jest zaraz za Lodem Dukaja.
Dla przykładu pierwsze trzy miejsca:
1 Rok 1984 (Orwell George (właśc. Blair Eric Arthur)) *) - ocen: 5281,
średnia: 5,27
2 Gra Endera (Card Orson Scott) *) - ocen: 1757, średnia: 5,26
3 Limes inferior (Zajdel Janusz A. (Zajdel Janusz Andrzej)) *) - ocen:
1043, średnia: 5,22
Jak widać książki obecnie okupujące podium mają ocen o rząd wielkości
więcej i choćby przyszło 100 zawistników, nie strącą ich w niebyt.
Kolejne spojrzenie, tym razem w rozkład ocen Noteki 2015:
http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=3600&mode=rating
Ocena Procent głosów Ilość głosów
6 35% 60
5,5 0% 0
5 40% 68
4,5 1% 1
4 20% 34
3,5 0% 0
3 4% 7
2,5 0% 0
2 1% 2
1,5 0% 0
1 0% 0
I jeszcze na poprzednie wydanie z 2000 roku, o którym zdaje się
mówiłeś Przewodasie (Noteka i inne alternatywy)
http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=87107&mode=rating
Ocena Procent głosów Ilość głosów
6 25% 3
5,5 0% 0
5 17% 2
4,5 0% 0
4 50% 6
3,5 0% 0
3 8% 1
2,5 0% 0
2 0% 0
1,5 0% 0
1 0% 0
Ja tu nie widzę śladów działania, o którym wspominasz w wywiadzie.
Żadnych dołujących ocen! Niestety wygląda na to, że albo Ci pamięć
szwankuje, albo wymyślasz "niesprawdzalne" dowody na poparcie swoich
teorii spiskowych.
Piszę niesprawdzalne, bo nie da się prześledzić historii oceniania i
wędrowania książki po rankingu. Łatwo jest więc rzucić odczapowe: w
2004 roku.... Chyba, że gdzieś pomiędzy wtedy a dzisiaj Biblionetka
miała reset ocen, ale wtedy i tak zostaje tylko/aż Twoje słowo bez
twardego dowodu.
Jest też jeszcze możliwość, że Twoja książka spadła wtedy w rankingu,
bo po prostu wyprzedziły ją inne. Trudno tutaj jednak doszukiwać się
wrogiego działania. Po prostu są książki lepsze od Noteki.
> Wystarczy popatrzeć i wyciągnąć wnioski.
Właśnie to zrobiłem.
Pozdrawiam
PS Biblionetka mogłaby sumować oceny różnych wydań tej samej książki.
M�wi� Ci kto� ostatnio, �e jeste� maniakiem?!
O buddy�mie w moim wyk�adzie jest tylko jedno zdanie - wyst�puje w charakterze
marginalnej figury retorycznej i mo�na by je bez problemu skre�li�. Ty jednak
uczepi�e� si� w�a�nie jego, a ja koniecznie musz� zaspokaja� twoje zachcianki, tak?
O buddy�mie wiem du�o, chcia�em kiedy� na niego przej��, ale wola�em golonk�.
Wszelkie dywagacje co wiem lub nie wiem snute na podstawie jednego zdania sďż˝
logicznie nieuprawnione, delikatnie m�wi�c.
> Do meritum te�. Mo�e za chwile.
To ja za chwil� o r�wnej d�ugo�ci wypowiem si� na temat buddyzmu. Jako drugi.
Czy do Twojego przeb�yskotliwego umys�u dotar�o dlaczego poda�em stan sprzed 5
lat? Ba, nawet wprost to napisa�em. I co? Trybisz wreszcie?
> I jeszcze na poprzednie wydanie z 2000 roku, o kt�rym zdaje si�
> m�wi�e� Przewodasie (Noteka i inne alternatywy)
To inna ksi��ka ni� "Noteka 2015". W sumie by�y trzy wydania, z tego trzecie
obj�o dwa pierwsze. �wiat jest skomplikowany...
> Ja tu nie widz� �lad�w dzia�ania, o kt�rym wspominasz w wywiadzie.
Tu akurat nie ma. Ale zaraz b�d�. Tobie to zawdzi�cz�...
> wymy�lasz "niesprawdzalne" dowody na poparcie swoich
> teorii spiskowych.
Przyznaj�, �e mog� czasem przesadza�, ale czasem g�upota ludzka bywa tak
powszechna i monstrualna, �e mam wra�enie, �e durnie si� zm�wili.
Pozdrawiam
Przewodas
P.S.
Masz jeszcze jakie� z�udzenia co do wybitnych walor�w "Creatio Fantastica"?
Gdyby Tobie zarzucono cokolwiek popierając to tak niesprawdzalnym
dowodem, można sobie wyobrazić reakcję.
> > Ja tu nie widzę śladów działania, o którym wspominasz w wywiadzie.
>
> Tu akurat nie ma. Ale zaraz będą. Tobie to zawdzięczę...
Przesadzasz. Tak naprawdę jest wiele osób, które lubią i szanują Twoją
twórczość, pomimo tego jaki jesteś w sieci. I mam wiadomości z
wiarygodnego źródła, że na żywo jesteś całkiem normalnym dyskutantem.
Szkoda, że w najbardziej dostępnym miejscu zachowujesz się jak jeż
paranoik.
> > wymyślasz "niesprawdzalne" dowody na poparcie swoich
> > teorii spiskowych.
>
> Przyznaję, że mogę czasem przesadzać, ale czasem głupota ludzka bywa tak
> powszechna i monstrualna, że mam wrażenie, że durnie się zmówili.
Szacunek Przewodasie.
> P.S.
> Masz jeszcze jakieś złudzenia co do wybitnych walorów "Creatio Fantastica"?
o WYBITNYCH walorach nigdy nie mówiłem. Widzę tam coś, czego Ty nie
widzisz.
Zauważyłem za to coś innego w poleconej przez Ciebie recenzji bez
spoilerów:
> Uczcie się cieniasy jak się pisze recenzje bez spojlreów:
> http://ksiazki.polter.pl/Bursztynowe-krolestwo--Konrad-T-Lewandowski-...
I ja Ci uwierzyłem. I czytam. A tam ten fragment:
> Kiedy sięgałem po Bursztynowe królestwo, spodziewałem się historii alternatywnej,
> a innymi słowy - autorskiej wizji tego, co by się stało, gdyby grupa Polaków zdołała
> założyć w Chinach własne państwo, ze wszystkimi zmianami,
> jakie zaszłyby w dziejach świata, gdyby ich nadzieja urzeczywistniła się.
> Pod tym względem nieco zawiodłem się,
> bowiem otrzymałem wyłącznie powieść przygodową,
> gdzie rozmach opisywanych wydarzeń jest tylko pozorny,
> a rozegrana w książce historia nie naruszyła struktury
> znanych nam dziejów, lecz idealnie się w nie wpasowała.
To nie jest spoiler??? Moim zdaniem gorszy od zdradzania jakiegoś
szczególiku z fabuły. Ale to może być kwestia podejścia, co kto uważa
za sedno książki.
Pozdrawiam i dziękuję za rzeczową dyskusję.
BC
S� generalnie trzy powody, po kt�rych w sieci puszczaj� mi nerwy (w kolejno�ci
si�y wnerwiania):
1. Protekcjonalny ton - siedzďż˝ nad swojďż˝ teoriďż˝ juďż˝ 14 lat, naprawdďż˝ dobrze jďż˝
przemy�la�em, wi�c gdy jaki� dure� pisze bez zastanowienia "Eee, to s� bzdury!"
no to ja jemu (pomijaj�c zb�dne szczeg�y) odpisuj�...
2. Powierzchowno�� ocen - formu�owanie opinii na zasadzie lu�nych skojarze�,
typu: skoro u�ywam s�owa B�g to jestem prorokiem... (autentyk!) Albo czepianie
si� liter�wek i skr�t�w my�lowych (np. "buddy�ci chc� zbawi� si� sami").
3. Brak postawy badacza - delikwent nie wykazuje ciekawo�ci, o nic nie spyta,
nie upewni siďż˝ czy dobrze zrozumiaďż˝ tylko od razu siďż˝ nie zgadza lub sili na
dowcipy.
Bior�c pod uwag�, �e typowy sieciowy komentarz jest kombinacj� trzech powy�szych
powinno by� jasne czemu na sieci notorycznie funkcjonuj� w stanie bia�ej
gor�czki. W realu ludzie znacznie cz�ciej pytaj� si� co mam na my�li zanim
wydadz� jaki� s�d.
> o WYBITNYCH walorach nigdy nie m�wi�em. Widz� tam co�, czego Ty nie
> widzisz.
Jesteďż˝ ich jedynym adwokatem. Pokaďż˝ mi tam coďż˝ autentycznie dobrego to im
odpuszcz�. Na razie planuj� je�dzi� po tym zinie do po�owy pa�dziernika.
> Zauwa�y�em za to co� innego w poleconej przez Ciebie recenzji bez
> spoiler�w:
>
> > Uczcie si� cieniasy jak si� pisze recenzje bez spojlre�w:
> > http://ksiazki.polter.pl/Bursztynowe-krolestwo--Konrad-T-Lewandowski-...
>
> I ja Ci uwierzy�em. I czytam. A tam ten fragment:
>
> > Kiedy si�ga�em po Bursztynowe kr�lestwo, spodziewa�em si� historii
alternatywnej,
> > a innymi s�owy - autorskiej wizji tego, co by si� sta�o, gdyby grupa Polak�w
zdo�a�a
> > za�o�y� w Chinach w�asne pa�stwo, ze wszystkimi zmianami,
> > jakie zasz�yby w dziejach �wiata, gdyby ich nadzieja urzeczywistni�a si�.
> > Pod tym wzgl�dem nieco zawiod�em si�,
> > bowiem otrzyma�em wy��cznie powie�� przygodow�,
> > gdzie rozmach opisywanych wydarzeďż˝ jest tylko pozorny,
> > a rozegrana w ksi��ce historia nie naruszy�a struktury
> > znanych nam dziej�w, lecz idealnie si� w nie wpasowa�a.
>
> To nie jest spoiler??? Moim zdaniem gorszy od zdradzania jakiegoďż˝
> szczeg�liku z fabu�y. Ale to mo�e by� kwestia podej�cia, co kto uwa�a
> za sedno ksi��ki.
Sam pisa�em na Forum Fahrenheita o "fluktuacji alternatywnej" i �e jest to nowe
wyja�nienie znanych fakt�w historycznych np. dlaczego Pi�sudskiego i Dmowskiego
podejmowano w Tokio w 1905 roku z takďż˝ atencjďż˝.
Moim zdaniem uwaga o idealnym wpasowaniu fabu�y w znane dzieje brzmi
intryguj�co. Jak ju� przeczytasz "Bursztynowe Kr�lestwo" to popatrz na te
spojlery w "Creatio Fantastica"...
Pozdrawiam
Przewodas
"Przewodas" <bazyliszk...@buziaczek.pl> writes:
> 1. Protekcjonalny ton - siedzďż˝ nad swojďż˝ teoriďż˝ juďż˝ 14 lat, naprawdďż˝
> dobrze j� przemy�la�em, wi�c gdy jaki� dure� pisze bez zastanowienia
> "Eee, to s� bzdury!" no to ja jemu (pomijaj�c zb�dne szczeg�y)
> odpisujďż˝...
Nie napisa�em �e to s� bzdury.
Ale uk�ad tre�ci itp to ja bym nawet jak bym
sobie do KUL pojecha� dla checy (nie b�de przecie� jakim� filozofem w
�yciu) przeredagowa�, da� za�o�enia ostre itp.
Zauwa� �e dotykasz teori� do�� mocno skonkretyzowanych obszar�w (�ycie
inteligentne,Wszech�wiat, prawa fundamentalne) a za�o�enia s� m�tne.
> 2. Powierzchowno�� ocen - formu�owanie opinii na zasadzie lu�nych
> skojarze�, typu: skoro u�ywam s�owa B�g to jestem
> prorokiem... (autentyk!) Albo czepianie si� liter�wek i skr�t�w
> my�lowych (np. "buddy�ci chc� zbawi� si� sami").
Nie chc� tyko "Buddy�ci s� przekonani �e potrafi� zbawi� si� sami".
I nie ja to napisa�em tylko Ty.
I nie na sieci tylko w autoryzowanym tek�cie CZF 3(20) 2009.
> 3. Brak postawy badacza - delikwent nie wykazuje ciekawo�ci, o nic nie spyta,
> nie upewni siďż˝ czy dobrze zrozumiaďż˝ tylko od razu siďż˝ nie zgadza lub sili na
> dowcipy.
Jakie dowcipy?
Ty mnei zazwyczaj wyzywasz przecieďż˝.
--
JS
Ale mimo to gratulujďż˝ rachunku sumienia!
> Ale uk�ad tre�ci itp to ja bym nawet jak bym
> sobie do KUL pojecha� dla checy (nie b�de przecie� jakim� filozofem w
> �yciu) przeredagowa�, da� za�o�enia ostre itp.
> Zauwa� �e dotykasz teori� do�� mocno skonkretyzowanych obszar�w (�ycie
> inteligentne,Wszech�wiat, prawa fundamentalne) a za�o�enia s� m�tne.
Tak, gdyby� by�, to by� niew�tpliwie m�g�...
Kurde �esz cz�owiek! To jed��e na na ten KUL i wyg�o� wyk�ad lepszy od mojego!
Wtedy b�dzie solidna podstawa do dyskusji. I kto wie, mo�e nawet przyznam Ci racj�.
> > 2. Powierzchowno�� ocen - formu�owanie opinii na zasadzie lu�nych
> > skojarze�, typu: skoro u�ywam s�owa B�g to jestem
> > prorokiem... (autentyk!) Albo czepianie si� liter�wek i skr�t�w
> > my�lowych (np. "buddy�ci chc� zbawi� si� sami").
>
> Nie chc� tyko "Buddy�ci s� przekonani �e potrafi� zbawi� si� sami".
> I nie ja to napisa�em tylko Ty.
> I nie na sieci tylko w autoryzowanym tek�cie CZF 3(20) 2009.
Cytat z pami�ci, sens zachowany. Jeszcze jakie� g��bokie uwagi?
> Jakie dowcipy?
> Ty mnei zazwyczaj wyzywasz przecieďż˝.
�e� maniak? A mo�e nie? Skoro og�lne uwagi bierzesz dos�ownie do siebie, to kim
innym chcesz byďż˝?
Zasada Zachowania Wolnej Woli (przy ewidentnych s�abo�ciach i brakach
za�o�e�) to jeszcze mo�e by�. Ale zauwa� �e to jest postulowanie swobody
wyboru stan�w/�cie�ek decyzyjnych/etc systemu informatycznego jakim jest
ludzki m�zg. Co ma do tego zbawienie, wyb�r �wiatopogl�du, jaki� b�g
czy bogowie (w ko�cu jeden, jeden jaki� dziwny bo np w trzech wydaniach
czy wielu) i ca�a reszta?
Jak w og�le rozumiesz to zbawienie?
Pozatym z ZZWW wynika �e jest niefalsyfikowalna, tak?
--
JS
> dlaczego Pi�sudskiego i Dmowskiego
> podejmowano w Tokio w 1905 roku z takďż˝ atencjďż˝.
W 1904. I raczej zostali olani.
Czyta�e� m�j wyk�ad? Aby na pewno? Skoro tak, to jakim cudem wyczyta�e� co�
odwrotnego niďż˝ faktycznie twierdzďż˝, CzF 3/2009 s.22:
>Zasada Zachowania Wolnej Woli mo�e by� falsyfikowana.
Krytyk� "ewidentnych s�abo�ci" mojej teorii oraz ewentualnych "brak�w za�o�e�"
od�� do czasu a� opanujesz poprawnie sztuk� czytania w j�zyku polskim.
Pozdrawiam
Przewodas
>Dobry recenzent to taki, kt�ry umie m�wi� o tym, o czym m�wi� inni.
To znaczy zajmuje si� przekazywaniem plotek? A szewc k�adzie asfalt, rybak
czy�ci kominy...
>spo�r�d wszystkich tych, kt�rych autorzy i czytelnicy zw� pogardliwie
>recenzentami internetowymi,
>ma szans� wyrosn�� jeszcze cho� jeden prawdziwy, uczciwy, solidny... recenzent.
Mowy nie ma! Bo Przewodas wyszed� z nerw i b�dzie teraz reza� internetowe
niewini�tka jak kr�l Herod!
>pod pojďż˝ciem „recenzja” zarďż˝wno czytelnicy, jak i wielu autorďż˝w rozumiejďż˝
>ka�dy opublikowany
>tekst posiadaj�cy cechy gatunku dziennikarskiego znanego jako opis
I t� teori� "Creatio Fantastica" realizuje w praktyce, publikuj�c streszczenia i
opisy zamiast recenzji.
>nazwanie „recenzjďż˝” tekstu, ktďż˝ry ma wszelkie cechy opisu, analizy krytycznej,
>czy felietonu, jest... zwyczajnie b��dne i dowodzi ignorancji wszystkich tych,
>kt�rzy twierdz�, �e z recenzj� maj� do czynienia.
Wzruszaj�ca samokrytyka! Teraz poprosz� o harakiri naczelnego.
I to pisali w numerze poprzednim... Czyďż˝ potrzebne sďż˝ jeszcze jakieďż˝ dowody na
to, �e "Creatio Fantastica" z numeru na numer stacza si� w otch�a� be�kotu,
totalnego bezkrytycyzmu i publicystycznej minoderii?
Pozdrawiam
Przewodas
Has�o dnia:
CREATIO FANTASTICA I SENS W BE�KOCIE ZNIKA !!!
> Dobra ludkowie, bierzemy siďż˝ za odliczanie wsteczne, czyli "Creatio Fantastica"
> numer XIX...
> Naczelny S�awomir Spasiewicz w swoim wst�pniaku bredzi:
> >Dobry recenzent to taki, kt�ry umie m�wi� o tym, o czym m�wi� inni.
> To znaczy zajmuje siďż˝ przekazywaniem plotek?
"czy b�dziesz po mino�emu czepia� si� s��wek?".
pozdrawiam
Wiki
--
wiktor [wiki] matlakiewicz //^\\___ And when I vest my flashing sword
8o ^ / And my hand takes hold in judgement
[wiki.smutek.pl] 1oooD ][=a I will take vengeance upon mine enemies
[]6o4.44o964 �ywiec \/_|_\___ And I will repay those who hase me
Skoro wlaz�em mi�dzy minogi musz� si� �lini� jako i one.
Poza tym, te s��wka nie wyst�puj� pojedynczo, lecz uk�adaj� si� w monumentaln�
g�r� be�kotu, w kt�rej rze�bi� sobie Galeri� Internetowych Grafoman�w.
Ciekawe, �e im kto gorzej pisze, tym wy�sze zajmuje stanowisko w redakcji
"Creatio Fantastica"...
Pozdrawiam
Przewodas
> Skoro wlaz�em mi�dzy minogi musz� si� �lini� jako i one.
To po co wlaz�e�?
Bo czasem jeszcze w�r�d minog�w zdarzy si� zab��kany cz�owiek. Powinien
wiedzie�, �e nie jest sam.
Pozdrawiam
Przewodas
>> Skoro wlazłem między minogi muszę się ślinić jako i one.
>To po co wlazłeś?
Bo tylko tu mu Krzyśki odpowiadają?
Boni
--
Tak niedobrze i tak niedobrze. Wszystko niedobrze.
Tu, prosz� wycieczki, mamy osobnika g�upszego od kury, kt�ry od 5 lat powtarza
to samo, z tym samym skutkiem (�adnym), a mimo to nie wyci�ga wniosk�w. A nawet
kura wpad�aby ju� na to, �e nie da si� zamkn�� nosoro�ca w zagrodzie z tektury...
Oto co robi z ludzi zamykanie si� w KFach i �ycie w oparach my�lenia �yczeniowego!
Nie interesujďż˝ mnie wasze twarze, honory, kompromisy i wysokie samooceny.
Interesuje mnie tylko wasza bezwarunkowa kapitulacja.
Macie dwa wyj�cia: albo robicie porz�dek w numerze XX i prosicie Przewodasa o
lito�� (szybki koniec) albo dalej idziecie w zaparte i udajecie g�upich (d�uuuga
zabawa). Oducz� was spojlowania i buractwa, cho�by mia�o to trwa� 40 biblijnych
lat.
Jak chcecie si� stawia�, to zauwa�cie �e jeszcze nie zacz��em linkowa� tego
w�tku i robi� z niego za��cznika do waszych CV...
Pozdrawiam
Przewodas
CREATIO FANTASTICA I R�KA DO NOCNIKA !!!
> Tu, prosz� wycieczki, mamy osobnika g�upszego od kury, kt�ry od 5 lat
> powtarza to samo, z tym samym skutkiem (�adnym), a mimo to nie wyci�ga
I oczywi�cie musia�e� Boniego obrazi�, prawda?
> wniosk�w. A nawet kura wpad�aby ju� na to, �e nie da si� zamkn��
> nosoro�ca w zagrodzie z tektury...
O co chodzi z tym nosoro�cem?
--
JS
> Macie dwa wyj�cia: albo robicie porz�dek w numerze XX i prosicie
> Przewodasa o lito�� (szybki koniec) albo dalej idziecie w zaparte i
> udajecie g�upich (d�uuuga zabawa). Oducz� was spojlowania i buractwa,
Nawet za nie zrealizowan� gro�b� (uuu, nie pami�tam dalej, niedobrze)
powinna/musi sta� realna si�a.
Szykujesz siderator?
> cho�by mia�o to trwa� 40 biblijnych lat.
U Lema szybciej posz�o. Swoj� drog� pomys� z pier�cieniem by� g�upi i
ryzykowny.
> Jak chcecie si� stawia�, to zauwa�cie �e jeszcze nie zacz��em linkowa� tego
> w�tku i robi� z niego za��cznika do waszych CV...
--
JS
> "Przewodas" <bazyliszk...@buziaczek.pl> writes:
>
>> Macie dwa wyj�cia: albo robicie porz�dek w numerze XX i prosicie
>> Przewodasa o lito�� (szybki koniec) albo dalej idziecie w zaparte i
>> udajecie g�upich (d�uuuga zabawa). Oducz� was spojlowania i buractwa,
>
> Nawet za nie zrealizowan� gro�b� (uuu, nie pami�tam dalej, niedobrze)
> powinna/musi sta� realna si�a.
Mo�e im spraw� wytoczy. Ma w tym wpraw�.
--
Szymon Sokďż˝ (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H
> Czyta�e� m�j wyk�ad? Aby na pewno? Skoro tak, to jakim cudem wyczyta�e� co�
> odwrotnego niďż˝ faktycznie twierdzďż˝, CzF 3/2009 s.22:
>>Zasada Zachowania Wolnej Woli mo�e by� falsyfikowana.
I co z tego �e tak pisze dalej �e podobno mo�na j� falsyfikowa�? Na
pocz�tku podrozdzia�u "Kwestia falsyfikacji" zaznaczasz: "Z ca�a
pewno�ci� nie mo�na udowodni� jej (Zasady Zachowania Wolnej Woli)
istnienia gdy� taki dow�d by�by sprzeczny z ni� sam�". Dalej jest tym �e
jest to zasada zachowania wiary. Ciekawe w co ma siďż˝ wierzyďż˝ w tej
teorii bo jako� nie zrozumia�em tego (przecie� powiedzmy w zasad�
nieoznaczono�ci si� nie wierzy tylko ona jest). Okropny antropomorfizm
i nie wiem jak to nazwa� - przekonanie o s�uszno�ci ziemskich religii
�ci�le okre�lonego rodzaju plus przekonanie �e Wszech�wiat zaistnia� dla
cz�owieka masz tam niejawnie na dzie� dobry.
Jak by by�o �ycie inteligentne oparte o zasad� podzia�u dro�d�y (z
kt�rego to przyk�adu tak �mia�e�) to co wtedy ? Buddyzm to si� jeszcze
wybroni (ilo�� dusz sta�a chyba �e si� przekroczy t� wielko�� graniczn�
bo taka jest i to policzysz). A reszta? A jak da si� uzyska� �wiadomo��
w komputerze/podobnym? Podrasowaďż˝ IQ psiakom?
To co to za teoria w og�le co jej istnienia z definicji udowodni� nie
mo�na i jeszcze na dodatek ma w�tpliwe aspekty praktyczne (brak
jednoznacznego obszaru dzia�ania, za�o�e� itp). Zauwa� �e ka�da z teorii
typowych ma obszar dzia�ania, obiekt/poj�cie na kt�rym dzia�a,
ograniczenia i spos�b dowodzenia dost�pny dla ka�dego. Je�eli jest
mo�liwy dow�d do�wiadczalny to jest podane jak go przeprowadzi�.
Dowodzenie jest mo�liwe jednoznacznie. Je�eli te elementy nie s� jest
zachowane to zmienia si� teori� (albo czeka na wyja�nienie - przyk�adowo
zjawisko fotoelektryczne zachodz�ce dla okre�lonej cz�stotliwo�ci, jak
chcesz sprawdzi� spr�buj sam na odpowiedniej ba�kowej lampie radiowej
albo sobie fotokom�rk� zbuduj samemu, tylko pomp� pr�niow� z takich
bardziej nietypowych element�w trzeba mie�, s� np. w sklepie z
akcesoriami ch�odniczymi, przy okazji sobie po�wiczysz wy�adowania
gazowe i policzysz kwantowo widmo - polecam hel, �wietny kolor jest,
wysokie napi�cie bezpieczne masz ze z�omowanego kserografu, tylko modu�
wymontowa�, palnik, stara �ar�wka do wy�adowania (nagrzewasz g�r�, robi
si� dziurka, usuwasz �arnik szyde�kiem, wspawujesz kran z rurk�,
troszk� obr�bki szk�a i ju� :) ). Mo�e w filozofii nowoczesnej
(uprawianej w Instytucie Bada� Czar�w i Magii :)) to jest inaczej, ja
tam siďż˝ na tym nie znam.
>
> Krytyk� "ewidentnych s�abo�ci" mojej teorii oraz ewentualnych "brak�w
> za�o�e�" od�� do czasu a� opanujesz poprawnie sztuk� czytania w
> j�zyku polskim.
Przypisuj�c ka�demu jakie� braki (a domy�lnie sobie prawo do os�du i
nieomylno�ci) ustawiasz si� automatycznie na przegranej pozycji.
--
JS
>> powinna/musi sta� realna si�a.
>
> Mo�e im spraw� wytoczy. Ma w tym wpraw�.
Wytoczy� mo�e. Jak recenzja dobrze napisana (krytykuje si� dzie�o a nie
autora) to szanse na wygran� ma r�wn� zero. Spojlery to nie wiem
dok�adnie ale chyba pod plagiat/nielegalne kopiowanie to nie podejdzie.
P wygra� jak�� spraw� w og�le (w zakresie swojej tw�rczo�ci i jej
krytyki) ?
--
JS
> P wygra� jak�� spraw� w og�le (w zakresie swojej tw�rczo�ci i jej
> krytyki) ?
Raczej nie, bo na pewno by siďż˝ tym pochwaliďż˝. Ale te obecne pokrzykiwania sďż˝
ca�kiem podobne do tych przed spraw� z Ziemkiewiczem. Kt�rej wynik znamy.
> Słuchajcie publicystyczne patałachy!
>
> Nie interesują mnie wasze twarze, honory, kompromisy i wysokie
> samooceny. Interesuje mnie tylko wasza bezwarunkowa kapitulacja.
>
> Macie dwa wyjścia: albo robicie porządek w numerze XX i prosicie
> Przewodasa o litość (szybki koniec) albo dalej idziecie w zaparte i
> udajecie głupich (dłuuuga zabawa). Oduczę was spojlowania i buractwa,
> choćby miało to trwać 40 biblijnych lat.
>
> Jak chcecie się stawiać, to zauważcie że jeszcze nie zacząłem linkować
> tego wątku i robić z niego załącznika do waszych CV...
Szczel se kupkę, boś blady.
--
http://nowy.tezeusz.pl/blog/smok.eustachy
http://pclinuxos.org.pl/
Realna z�o�liwo�� i upierdliwo�� mog� by�?
Oni my�l�, �e zdo�aj� mnie przeczeka�...
Pozdrawiam
Przewodas
S�dz�c po poziomie inteligencji przedm�wc�w niew�tpliwie mamy tu do czynienia z
typowymi czytelnikami "Creatio Fantastica", kt�rzy czytaj� bez najmniejszego
zrozumienia tego co zosta�o napisane.
Innymi s�owy, dwa minogi kopuluj� mentalnie wymieniaj�c si� �luzem z�o�onym z
mieszaniny insynuacji i be�kotu. Za chwil� zap�odniony Szymon Sok� z�o�y ikr�,
podtrzymuj�c w istnieniu ekosystem syffa, czyli s�awne krakowskie �ycie
intelektualne...
A właśnie - kiedyś komuś tu groził, że wytoczy... jak to się w końcu
skończyło?
--
Toread@IRCNet::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://polygamia.pl
"If, on the other hand, you would rather join the Bavarian Illuminati, you
have to bury your bank account in a cigar box in your yard. One of their
underground agents will find it and contact you."
[...]
>> Mo�e im spraw� wytoczy. Ma w tym wpraw�.
>
> A w�a�nie - kiedy� komu��tu grozi�, �e wytoczy... jak to si� w ko�cu
> sko�czy�o?
Przewidywalnie. Wytoczyďż˝ siďż˝ z baru i potoczyďż˝ do domu. :-)
Leslie
--
Leszek 'Leslie' Karlik
Kolejne minogi sp�ywaj� si� na tar�o.
Erotyczne napi�cie ro�nie, has�o "Przewodas" wywo�uje las erekcji...
S�dzia te� czyta grup�, wi�c zakaza� im obu korzystania z sieci. Ale
z�o�yli apelacj�.
--
Igor Wawrzyniak
Jemu wolno obra�a� mnie bez przerwy, a ja jego nie mog� od czasu do czasu?
(kiedy mnie zaczepia)
> > wniosk�w. A nawet kura wpad�aby ju� na to, �e nie da si� zamkn��
> > nosoro�ca w zagrodzie z tektury...
>
> O co chodzi z tym nosoro�cem?
To taka metafora Przewodasa. Ci�ki, grubosk�rny i co rusz wtyka komu� r�g w
ty�ek...
Pozdrawiam
Przewodas