Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Glosny sasiad - czy jest sposob

189 views
Skip to first unread message

Iwona

unread,
Nov 8, 2005, 8:45:26 AM11/8/05
to
Witam,
los uszczesliwil mnie uciazliwym sasiadem, niestety. Jego uciazliwosc polega
na bardzo glosnym sluchaniu muzyki (glownie dyskotekowej). Mieszkamy w tzw.
starym budownictwie, dzieli nas drewniany strop, ktory znakomicie przenosi
dzwieki. Kiedy sasiada napada chec sluchania muzyki w moim mieszkaniu
dzwonia szklanki i krysztalowy zyrandol. Wydaje mi sie ze sasiad specjalnie
stara sie uprzykrzyc mi zycie bo muzyke slucha w godz. 19-21.55 Dowiedzialam
sie ze mieszkancy sasiedniej kamienicy tez maja dosc jego zamilowan. Ja mam
male dziecko i zupelnie inny gust muzyczny. Niestety proby zwrocenia uwagi
nie powiodly sie gdyz sasiad nie otwiera drzwi, udaje ze go nie ma.
Slyszalam ze cisza nocna trwa od 22-6, czy sa moze jakies przepisy, ktore
mowia o unikaniu uciazliwego halasu w godz wczesniejszych?
Bede bardzo wdzieczna za informacje

pozdrawiam
Iwona


Krasnal (Zabrze)

unread,
Nov 8, 2005, 8:56:19 AM11/8/05
to

Użytkownik "Iwona" <iwo_nka(NOSPAM)@wp.pl> napisał w wiadomości
news:dkqa14$b06$1...@inews.gazeta.pl...

> Witam,
> los uszczesliwil mnie uciazliwym sasiadem, niestety. Jego uciazliwosc
> polega
> na bardzo glosnym sluchaniu muzyki (glownie dyskotekowej). Mieszkamy w
> tzw.
> starym budownictwie, dzieli nas drewniany strop, ktory znakomicie przenosi
...

> Slyszalam ze cisza nocna trwa od 22-6, czy sa moze jakies przepisy, ktore
> mowia o unikaniu uciazliwego halasu w godz wczesniejszych?
> Bede bardzo wdzieczna za informacje
>
> pozdrawiam
> Iwona

Co do ciszy nocnej to masz rację, ale wydaje mi się, że dodatkowo jest coś
takiego jak zaprzestanie glośnych prac w godzinach 20-8

Tak mi się coś po głowie miota....
Najlepiej zadzwonić do administracji z bezpośrednim pytaniem...


--
Pozdrawiam

Krasnal, GG#1103


Gamon'

unread,
Nov 8, 2005, 9:02:50 AM11/8/05
to
Czesc!

Przesledz grupe pl.soc.prawo - tam stale watek wraca jak bumerang.
Moj tez wlasnie sie pojawil :(

Pozdrawiam,
robal.

[edymon]

unread,
Nov 8, 2005, 11:17:25 AM11/8/05
to
Dnia 2005-11-08 14:56 +0200, Użytkownik Krasnal (Zabrze) napisał :

> Co do ciszy nocnej to masz rację, ale wydaje mi się, że dodatkowo jest coś
> takiego jak zaprzestanie glośnych prac w godzinach 20-8
>
> Tak mi się coś po głowie miota....
> Najlepiej zadzwonić do administracji z bezpośrednim pytaniem...

Niekoniecznie. Mam ten problem, dokladnie taki sam. Po tym jak 3 raz
wezwalam Straz Miejska (bo gosc gral tak glosno, ze zaklocal spokoj w
roznych porach dnia i nie tylko mi), SM poprosila mnie o zlozenie zeznan
i poslala sprawe do sadu grodzkiego. Napisali mi, ze moje wyjasnienia sa
wystarczajace aby przekazac sprawe do sadu. Mam dobra rade: zapisuj
sobie dokladne daty i godziny w jakich gra, to pomoze w przypadku takim
jak moj (oczywiscie mialam dokladnie zapisane:-)

--
Edytka [edymon]
http://labradory.info/album_personal.php?user_id=134

Adam Moczulski

unread,
Nov 8, 2005, 2:51:29 PM11/8/05
to
Iwona napisał(a):

Może ZAIKS na niego nasłać ? W końcu publicznie puszcza muzykę nie
uiszczając.

--
Pozdrawiam
Adam

wowa

unread,
Nov 8, 2005, 3:46:24 PM11/8/05
to

Użytkownik "Iwona" <iwo_nka(NOSPAM)@wp.pl> napisał w wiadomości
news:dkqa14$b06$1...@inews.gazeta.pl...
> Witam,
> los uszczesliwil mnie uciazliwym sasiadem, niestety. Jego uciazliwosc
> polega
> na bardzo glosnym sluchaniu muzyki (glownie dyskotekowej). Mieszkamy w
> tzw.
Na allegro sprzedają specjalną płytę na głośnego sąsiada :). Rewelacyjne
dźwięki piły mechanicznej, kango, śliczny głosik płaczącego dziecka itp :)
Wojtek

Huckleberry

unread,
Nov 8, 2005, 4:09:37 PM11/8/05
to

Użytkownik "Adam Moczulski" <adamo.w...@daminet.pl> napisał w wiadomości
news:dkqvk2$abn$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Może ZAIKS na niego nasłać ? W końcu publicznie puszcza muzykę nie
> uiszczając.

hehe :) Dobry pomysł :D
pozdrawiam


ab

unread,
Nov 9, 2005, 1:07:37 AM11/9/05
to
> Na allegro sprzedają specjalną płytę na głośnego sąsiada
> :). Rewelacyjne dźwięki piły mechanicznej, kango, śliczny
> głosik płaczącego dziecka itp :) Wojtek

A mi się przypomniał pomysł znajomych. Przykłada się do ściany
metalową miednicę, wnętrzem do ściany, denkiem do siebie. A
potem łup w denko jakimś przedmiotem. Myślę, że najlepiej zrobić
to w porze, gdy sąsiadowi zależy na ciszy, bo wtedy rośnie
szansa, że zrozumie. A inna sprawa, że miecz bywa obosieczny,
niestety, i może to nakręcić spiralę rewanżu.

_darecki

unread,
Nov 9, 2005, 3:52:34 AM11/9/05
to

u ciebie dicho w godzinach wieczornych, idzie przezyc :)
a u mnie w bloku co niedziela od 3-4 lat sasiad o 06.02 zaczyna wiercic
takim fajnym udarem ;)
blok z wielkiej plyty wiec daje rowno :)
swoja droga ma koles kondycje :P

_D


Daga

unread,
Nov 9, 2005, 5:31:46 AM11/9/05
to
_darecki pisze w news:dksd5b$sjt$1...@atlantis.news.tpi.pl

> a u mnie w bloku co niedziela od 3-4 lat sasiad o 06.02 zaczyna wiercic
> takim fajnym udarem ;)
> blok z wielkiej plyty wiec daje rowno :)

ROTFL. Oglądaliście film "Nic śmiesznego"? Bo mi się skojarzyła
scena w windzie... o tym, jak to przychodzą koledzy i "będziemy
borować". :))

--
Pozdrowieństwa,
Daga
http://www.modus-vivendi.w.pl

panna_sz

unread,
Nov 9, 2005, 7:27:48 AM11/9/05
to
Witaj, ja mialam podobny problem, kupilismy mieszkanie z dwoma mlodymi
mezczyznami pietro nizej. Przyzwyczaili sie, ze przez dluzszy czas nikt
nad nimi nie mieszkal wiec sluchali bardzo glosnej i upierdliwej mowiac
wprost muzyki kiedy tylko im sie podobalo. Ktoregos wieczora nie
wytrzymalam i zlozylam im wizyte. Bylam chora, potargana, z obtarta
polowa twarzy od smarkania i glosem jakbym wstala z grobu. W sumie to
tak wlasnie wygladalam. Wytlumaczylam im, ze mam dosyc i zeby
przyciszyli od tej chwili na zawsze. Caloksztalt mej osoby dal bardzo
dobry efekt bo nie tylko przyciszyli ale klaniaja mi sie w pas za
kazdym razem gdy ich spotykam :))

Powodzenia w walce o swoje :)

erpe

unread,
Nov 10, 2005, 9:25:17 AM11/10/05
to
Przede wszystkim nie należy rewanżować się w ten sam sposób, ponieważ
najprawdopodobniej z nim nie wygrasz, a jedynie dasz mu doskonały argument
usprawiedliwiający jego zachowanie.

Na portalu Gazety Wyborczej jest artykuł o tym, jak walczyć z uciążliwym
sąsiadem: http://dom.gazeta.pl/prawo/1,68408,2487943.html. Proponuję na
portalu GW wejść do sekcji Dom i wyszukiwać na hasła "sąsiad", "uciążliwy"
itp, może znajdą się inne.

Generalnie przy tak poważnym zakłócaniu ciszy sprawa jest chyba ułatwiona.
Najlepiej zacząć od spokojnej, bez nerwów rozmowy z gościem. Wściekać się
nie ma co, bo jak to burak i samolub, to nie zrobi to na nim wrażenia. Po
prostu spróbować mu wytłumaczyć w czym problem.
Jeżeli to nic nie da, to należy zacząć regularnie wzywać policję, nawet co
wieczór i, ważne, za każdym razem żądać sporządzenia pisemnego protokołu, w
którym zostanie napisane, że tego dnia i o tej godzinie, pod tym adresem
było bardzo głośno. Jeżeli jesteś kobietą z dzieckiem, to masz ułatwione
zadanie, bo policja z reguły w takiej sytuacji bardziej się angażuje. Jest
też pewna szansa, że z własnej inicjatywy go po prostu jakoś nastraszą.
Trzeci etap to zgłoszenie problemu do spółdzielni - bardzo pomocne będą tu
kwity z policji, bo jak gość hałasuje wieczorem, to nie wiadomo, czy komuś
będzie się chciało przychodzić i sprawdzać osobiście. Ale dobrze by było.
Kolejny etap to sprawa sądowa, to powinna załatwić już spółdzielnia. Gość
dostanie grzywnę a jak dalej będzie urządzał kpiny, to za którymś razem w
końcu skończy w areszcie. Tu też bezcenne będą pisemne protokoły z
policyjnych interwencji i świadkowie - ktoś ze spółdzielni no i sąsiedzi.

Jeżeli gość wynajmuje mieszkanie, to można też spróbować skontaktować się z
właścicielem i porozmawiać o problemie.

W ogóle warto popytać się sąsiadów, czy im takie zachowanie tego gnojka nie
przeszkadza. Pewnie przeszkadza, a razem zawsze raźniej - można pójść do
niego grupą, można na zmianę wzywać policję, można zasypać spółdzielnię
skargami. Zresztą, jak wszyscy dookoła się na niego uwezmą i oprócz nękania
"oficjalnego" zaczną mu robić różne złośliwości (np. zaklejenie drzwi,
zapchanie zamków, przecięcie przewodów elektrycznych itd.), to gość nabierze
szacunku dla innych i bez pomocy policji. A przy okazji może być niezły ubaw
i to bez moralnego kaca, bo przecież gnębisz sk*rwysyna, który ma wszystkich
dookoła w dupie.

Generalnie więc możliwości są, wymagany jest tylko pewien wysiłek i
konsekwencja. Moim zdaniem nie należy gnojowi odpuszczać.

erpe


Message has been deleted
0 new messages