Cześć dziewczyny i chłopaki.
[ -- nie pisz, że dzisiaj byłeś, ale że byłeś w niedzielę
-- dlaczego nie mogę skłamać?
-- bo to amoralne; [a poza tym dziś padał deszcz]
-- tylko dlatego?
-- pisz prawdę i nie marudź]
Byłem w niedzielę w parku.
[tym, gdzie niedawno widziana była małpę w ludzkim ubraniu]
W miejscu, w którym Miastowi zbudowali plac zabaw dla dzieci.
Z dużej odległości wdać było jakieś dziwne ,,mgły'' czy inne
,,opary''... ...które okazały się tumanami kurzu i piachu...
Piaskownica, w której masa dzieciaków bawiąc się, wzbijała
w górę kłęby kurzu oraz piachu na wysokości kilkunastu metrów...
Oczywiście te same dzieciaki te kłęby/tumany piachu i kurzu
wdychały i zbierały w swoje ubranka... Życzę smacznego ;)
dorosłym mądrym_inaczej. :)
Ale byłem też w prawdziwym wesołym miasteczku. Szybka jazda w dół,
w górę... Dzieci mogą tam jeździć tylko w asyście dorosłych. ; )
Jedyny koszt -- to paliwo samochodowe, zużycie samochodu, czas...
Wesołe miasteczko, o którym teraz piszę, ma swe miejsce w naszym
mieście na Dziesięcinach, na ulicy generała Maczka... Wjazd na
skrzyżowanie -- zjazd z góry, czyli nabieranie szybkości, którą
trzeba wytracić na dole, aby wjechać bezpiecznie na to skrzyżowanie.
Droga szybka górą -- wjazd na nią to wspinaczka. Do tego jazda raz
w górę, raz w dół jak kolejką na wesołym miasteczku. :) Warto to
zobaczyć i przeżyć, bo trudno to opisać...
Poza tym, że taka jazda jest świetna (w górę, w dół itd. -- zamiast
jednym poziomem) i pożera więcej paliwa oraz hamulców -- jest po
prostu niebezpieczna, gdyż nie każdy kierowca pojmuje, iż hamowanie
podczas zjeżdżania w dół jest znacznie trudniejsze niż w czasie jazdy
pod górę czy choćby po tak zwanym płaskim...
Ciekawi mnie, ile osób zginie a ile straci tam zdrowie dzięki takiej
organizacji ruchu.
-=-
Nie zabijaj. :) To pana prezydenta Truskolaskiego. :)
[i wcale nie dlatego, że sąsiad znów zastawił wjazd do mego garażu]
http://maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=53.159201,23.141391&spn=0.006279,0.027466&z=16
Powyżej prawdziwe wesołe miasteczko z szybką jazdą niekonną ;) w dół i w górę...
Poniżej Aleja Zakochanych w białostockich Plantach, czyli tumany kurzu wzbijające się q niebiosom...
http://maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=53.12647,23.16772&spn=0.003303,0.009645&z=17
Inna białostocka Aleja Zakochanych (jak ponoć minister Grabarczyk nazwał obwodnicę
Wasilkowa) jest też drogą q śmierci -- gdyż jest nadmiarowo wąska (jednojezdniowa
i bez szerokich poboczy) oraz ogólnie bardzo niebezpieczna...
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Postscriptum: W kwadratowych nawiasach piszę sam do siebie. Czytanie tego przez osoby
nieupoważnione do czytania jest łamaniem prawa. Jak widać -- mam też
tajemnice sam przed sobą samym. ;)