Wiesz StfoRek... Ty zawsze chciałeś grać pierwsze skrzypce... Nawet raz się pchałeś z 'mnie' na początek [zdania]... To nieładnie... ;) (niestety nie mogę tego odnaleźć w googlach)
-=-
Może masz ochotę na uwiecznienie kolejnej rocznicy wyzwolenia ruin stolicy? :)
Radzieccy ze spokojem przyglądali się osamotnionej walce Warszawy, później odczekali trochę (kapitulacja miała miejsce bodajże 03 października sławnego 44) po czym weszli, aby wyzwolić ruiny i zgliszcza. :)
Warszawiacy mieli szczęście. W innych miastach (przez które przeszła Akcja Burza) radzieccy nie stali z bronią u nogi, lecz mordowali polskich żołnierzy. :)
Tak sojusznicy dziękowali Polakom za współpracę, w tym za sabotaż na tyłach frontu niemieckiego i niemieckich liniach zaopatrzeniowych oraz za konwojowanie tego, co Sowietom podsyłali Hamerykańce... :)
> Wiesz StfoRek... Ty zawsze chciałeś grać pierwsze skrzypce...
Ne. Spełniam swe marzenie z dziecięcych lat ;)
> Nawet raz się pchałeś z 'mnie' na początek [zdania]...
A tak nie powinno się właśnie pisać? [1]
> Może masz ochotę na uwiecznienie kolejnej rocznicy wyzwolenia ruin stolicy? :)
[...]
Nie Leszku, dziubię sobie znaczkami ostatnio tylko wtedy, gdy trafi mnie jakiś większy impuls, porazi mnie swoją mocą, powie swym ponurym głosem: siadaj i dziubaj, marny człowieku ;) I każe mi tak dziubać rzeczy, które dzieją się w moim najbliższym otoczeniu...
> > Wiesz StfoRek... Ty zawsze chciałeś grać pierwsze skrzypce... > Ne. Spełniam swe marzenie z dziecięcych lat ;)
No właśnie...
> > Nawet raz się pchałeś z 'mnie' na początek [zdania]... > A tak nie powinno się właśnie pisać? [1]
Zawsze Ciebie na początek?... Czy ja wiem?...
> > Może masz ochotę na uwiecznienie kolejnej rocznicy wyzwolenia ruin stolicy? :) > [...] > Nie Leszku, dziubię sobie znaczkami ostatnio tylko wtedy, gdy trafi mnie > jakiś większy impuls,
Nie ostatnio, ale od dawna. Być może od zawsze.
> porazi mnie swoją mocą, powie swym ponurym głosem: > siadaj i dziubaj, marny człowieku ;) I każe mi tak dziubać rzeczy, które > dzieją się w moim najbliższym otoczeniu... > Żadna rocznica takim nie jest. :)
Ponoć tak czynią artyści i tym się różnią od rzemieślników.