Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Przyjaciół zwierząt

25 views
Skip to first unread message

Maurycy Poszepszyński

unread,
May 29, 2012, 12:36:35 AM5/29/12
to
Wazelina! Za doprowadzenie do wszczęcia przez prokuraturę śledztwa w
sprawie skandalicznego rozporządzenia wydanego przez ministra Sawickiego
zezwalającego na tak zwany "rytualny ubój zwierząt".
Nie do pomyślenia, aby w (na pozór?) cywilizowanym kraju, gdzie z jednej
strony za uderzenie psa można beknąć, a z drugiej grupom zdziczałych
oszołomów religijnych pozwalano na uprawianie procederu szczególnego
dręczenia zwierząt i zadawania im śmierci w bestialski sposób.

Stop maltretowaniu zwierzaków!

http://www.wprost.pl/ar/324992/Sawicki-odpowie-za-rytualny-uboj-zwierzat-Prokuratura-wszczela-sledztwo/
--
Najdziwniejsze życie jakie kiedykolwiek znałem
[pl.pregierz] !delete from Ghost

MW

unread,
May 29, 2012, 1:34:47 AM5/29/12
to
Użytkownik "Maurycy Poszepszyński" <sz...@dokola.las> napisał w wiadomości
news:jq1jt0$rt$1...@mx1.internetia.pl...
> Wazelina! Za doprowadzenie do wszczęcia przez prokuraturę śledztwa w
> sprawie skandalicznego rozporządzenia wydanego przez ministra Sawickiego
> zezwalającego na tak zwany "rytualny ubój zwierząt".
> Nie do pomyślenia, aby w (na pozór?) cywilizowanym kraju, gdzie z jednej
> strony za uderzenie psa można beknąć, a z drugiej grupom zdziczałych
> oszołomów religijnych pozwalano na uprawianie procederu szczególnego
> dręczenia zwierząt i zadawania im śmierci w bestialski sposób.
>
> Stop maltretowaniu zwierzaków!
>
> http://www.wprost.pl/ar/324992/Sawicki-odpowie-za-rytualny-uboj-zwierzat-Prokuratura-wszczela-sledztwo/

Tym żydowskim służalczykom z rządu już całkowicie szajba odbiła. Przyłączam
się do wazeliny dla działaczy.

--
MW

Delfino Delphis

unread,
May 29, 2012, 3:46:25 AM5/29/12
to
Maurycy Poszepszy�ski wrote:

> Stop maltretowaniu zwierzak�w!
>
No i mogliby te� si� wzi�� za dr�czenie karpi.

Maurycy Poszepszyński

unread,
May 29, 2012, 4:12:13 AM5/29/12
to
Użytkownik - Delfino Delphis napisał::
> Maurycy Poszepszyński wrote:
>
>> Stop maltretowaniu zwierzaków!
>>
> No i mogliby też się wziąć za dręczenie karpi.
>

Temat karpi już jest przecież podjęty - spróbuj się przejść z takim w
samej reklamówce.
Z drugiej strony - zrob eksperyment. Kup karpia i owieczkę. Potem łupnij
karpia młotkiem i szybko ciachnij mu łeb i dla porównania powoli
poderżnij nieogłuszonej owieczce gardło i obserwuj.
A obserwacje i różnice opisz potem nam na grupie.
Czekamy!

Marek 'marcus075' Karweta

unread,
May 29, 2012, 4:43:39 AM5/29/12
to
Delfino Delphis, Tue, 29 May 2012 09:46:25 +0200, pl.pregierz:

> Maurycy Poszepszyński wrote:
>
>> Stop maltretowaniu zwierzaków!
>>
> No i mogliby też się wziąć za dręczenie karpi.

Przecież to tradycja katolicka, nie mogliby.

--
Pozdrowienia,
Marek 'marcus075' Karweta | Dwa kieliszki wystarczą.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Najpierw jeden
Tuwima c(z)ytuję z przyjemnością | A potem kilkanaście drugich.

Maurycy Poszepszyński

unread,
May 29, 2012, 4:46:40 AM5/29/12
to
Użytkownik - Marek 'marcus075' Karweta napisał::
> Delfino Delphis, Tue, 29 May 2012 09:46:25 +0200, pl.pregierz:
>
>> Maurycy Poszepszyński wrote:
>>
>>> Stop maltretowaniu zwierzaków!
>>>
>> No i mogliby też się wziąć za dręczenie karpi.
>
> Przecież to tradycja katolicka, nie mogliby.
>

Łżesz jak bura suka, kluseczko. Mogliby.

KRZYZAK

unread,
May 29, 2012, 5:57:19 AM5/29/12
to
Dręczenie karpi jest zabronione.
Jesteś zwolennikiem dręczenia krów?

MichaelData®

unread,
May 29, 2012, 5:07:09 AM5/29/12
to
KRZYZAK wydumał(a) w news:4fc4...@news.home.net.pl :
> Dręczenie karpi jest zabronione.
> Jesteś zwolennikiem dręczenia krów?

...a można zjadac zywcem?
Ooo, tak jak ten pan:
http://www.sadistic.pl/prawdziwy-mezczyzna-nie-je-miodu-wpierdala-szerszenie-vt118797.htm

--
Michael________™
______/) /\ | /\
"Truth is a simple place, here for us all to see, reach as it comes to you
as it comes to me, as I will always need you inside my heart"(*Yes*)€

MW

unread,
May 31, 2012, 7:18:46 AM5/31/12
to
Użytkownik "Marek 'marcus075' Karweta" <m.karweta-ni...@gmail.com>
napisał w wiadomości news:1l05wt6w1c8b4$.dlg@pedaluje.ile.moze...
> Delfino Delphis, Tue, 29 May 2012 09:46:25 +0200, pl.pregierz:
>
>> Maurycy Poszepszyński wrote:
>>
>>> Stop maltretowaniu zwierzaków!
>>>
>> No i mogliby też się wziąć za dręczenie karpi.
>
> Przecież to tradycja katolicka, nie mogliby.
Tradycja mniej więcej osiemdziesięcioletnia, i dupa tam katolicka.

--
MW

Trefniś

unread,
May 31, 2012, 1:15:37 PM5/31/12
to
Brak wiedzy NIE JEST wystarczającym powodem wypowiadania się.

Lepiej milczeć, albo sprawdzić:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Karp

"W Europie była to pierwsza ryba hodowana w sztucznych stawach zakładanych
przy klasztorach. Od VII do XII wieku nastąpił szybki rozwój rybactwa w
klasztorach majątkowych Belgii, Francji, Niemiec i na terenach byłej
Jugosławii. Jest jedną z najważniejszych ryb hodowlanych. Jest gatunkiem
obcym dla naszej fauny, do Polski karp trafił na początku XIII wieku."

W Polsce kariera karpia rozpoczęła się od Stawów Milickich właśnie w XIII:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Stawy_Milickie

"Założone przez cystersów w XIII wieku, milickie stawy rybne są
największym w Europie ośrodkiem hodowli karpia"

Karp jest rybą zwyczajnie niesmaczną, dlatego "od zawsze" była katolicka
tradycja jadania go w posty i święta.
Żeby napędzić klientów na rybę "przyklasztorną" i podnieść dochody.

Jeśli ktoś chce się kłócić co do walorów smakowych karpia, to wystarczy
wiedza, że Japończycy dla których ryby są jednym z najistotniejszych
elementów kuchni, karpia nie traktują jako ryby spożywczej.

--
Trefniś.
Kochajmy wolność i demokrację. Tak szybko odchodzą...

Maurycy Poszepszyński

unread,
May 31, 2012, 1:34:34 PM5/31/12
to
Użytkownik - Trefniś napisał::
......................
> "Założone przez cystersów w XIII wieku, milickie stawy rybne są
> największym w Europie ośrodkiem hodowli karpia"
>
> Karp jest rybą zwyczajnie niesmaczną,

Kto to wymyślił? Gesssslerrrr?

> dlatego "od zawsze" była katolicka
> tradycja jadania go w posty i święta.

????

> Żeby napędzić klientów na rybę "przyklasztorną" i podnieść dochody.
>
> Jeśli ktoś chce się kłócić co do walorów smakowych karpia, to wystarczy
> wiedza, że Japończycy dla których ryby są jednym z najistotniejszych
> elementów kuchni, karpia nie traktują jako ryby spożywczej.
>

Łomatko... a cóż to za argument? Kuchnia dalekowschodnia obfituje w
wiele składników których europejczyk w zasadzie nie wziąłby pod uwagę
podczas komponowania swojego menu.

Marek Włodarz

unread,
May 31, 2012, 4:39:34 PM5/31/12
to
W artykule <op.we6nk...@vectranet.wroclaw.vectranet.pl>
Trefniś napisał(a):

> Jeśli ktoś chce się kłócić co do walorów smakowych karpia, to wystarczy
> wiedza, że Japończycy dla których ryby są jednym z najistotniejszych
> elementów kuchni, karpia nie traktują jako ryby spożywczej.

...podobnie jak dowolnej innej ryby słodkowodnej. Tam po prostu uznaje
się, że jadalne są tylko ryby morskie. Których to ryb Japonia ma w
dodatku znacznie więcej.

A karp - fakt, jest rybą ozdobną, hodowaną w stawach przyświątynnych,
pałacowych, parkowych, fosach dawnych zamków... ale te ozdobne karpie
niewiele mają wspólnego z naszym.

Mniej więcej tyle, co sakura z naszą wiśnią - piękne, ale niejadalne :P

Pozdrawiam,
Marek W.
--
Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.

KRZYZAK

unread,
Jun 1, 2012, 3:05:23 AM6/1/12
to
Dnia Thu, 31 May 2012 19:15:37 +0200, Trefniś napisał(a):

> Jeśli ktoś chce się kłócić co do walorów smakowych karpia, to wystarczy
> wiedza, że Japończycy dla których ryby są jednym z najistotniejszych
> elementów kuchni, karpia nie traktują jako ryby spożywczej.

A okonie, sandacze traktuja?
Przeciez oni zjadaja fugu, ktora nie dosc ze podobno smakuje jak stara
sciera od podlogi, to jeszcze mozna sie smiertelnie zatruc.

--
usenet jest dla mieczakow
#pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
(irc.freenode.net)

Trefniś

unread,
Jun 1, 2012, 9:21:44 AM6/1/12
to
Dnia 01-06-2012 o 09:05:23 KRZYZAK <krz...@krzyzak.pl> napisał(a):

> Dnia Thu, 31 May 2012 19:15:37 +0200, Trefniś napisał(a):
>
>> Jeśli ktoś chce się kłócić co do walorów smakowych karpia, to wystarczy
>> wiedza, że Japończycy dla których ryby są jednym z najistotniejszych
>> elementów kuchni, karpia nie traktują jako ryby spożywczej.
>
> A okonie, sandacze traktuja?

Jadają je, jadają :)
Także np. pstrąga tęczowego.

Niestety, trochę przestrzeliłem - jada się także karpie, więc muszę się
pokajać.
Nie sądziłem, że można je jadać mając takie rybie wspaniałości...

Przekonanie, że Japończycy nie jedzą ryb słodkowodnych jest wiedzą "na
podstawie dwóch wizyt w barze sushi w stolycy" :)
Proste rozumowanie: sushi->surowa ryba :)
A ryb słodkowodnych z zasady nie powinno się jadać w stanie surowym!
Morskie są znacznie bezpieczniejsze.

Oczywiście mając takie zasoby ryb morskich, nie cenią tak bardzo
słodkowodnych...

Ale jedzą też karpie.
Nawiasem - jakiś "znaffca barów sushi" twierdzi, że to zupełnie inne
karpie (znaczy koi).
Czy biały, żółty i czarnoskóry, to inne gatunki, panie Marku Włodarz?
Wszystkie karpie należą do gatunku Cyprinus carpio tak samo, jak my i
czarnoskórzy do Homo sapiens sapiens.

To już chyba Alex Lodzermensch wie więcej o Japonii...


> Przeciez oni zjadaja fugu, ktora nie dosc ze podobno smakuje jak stara
> sciera od podlogi, to jeszcze mozna sie smiertelnie zatruc.
>

Hehe, ocenne :)
Ludzie jedzą takie obrzydlistwa, że trudno zliczyć :)
Ale np. na temat fugu:
"Dla koneserów smak i faktura mięsa fugu są wyśmienite, lecz wielu ludzi
uważa, że jest ono zbyt łagodne, wręcz pozbawione smaku. Niektórzy
zawodowi kucharze umieją przygotować rybę tak, że pozostaje w niej
minimalna ilość trucizny, która wywołuje uczucie kłucia i drętwienia
języka i warg."
Bywa wersja marynowana i to ta może być posądzana o smak ścierowaty :)

Do wszystkiego można się przyzwyczaić, np. rzadko pierwszy w życiu łyk
piwa smakuje :)
A później...
:)

Marek Włodarz

unread,
Jun 1, 2012, 2:26:04 PM6/1/12
to
W artykule <op.we77e...@vectranet.wroclaw.vectranet.pl>
Trefniś napisał(a):

>> A okonie, sandacze traktuja?
>
> Jadają je, jadają :)
> Także np. pstrąga tęczowego.

Moi znajomi Japończycy nie jadają i uważają je za niejadalne, z
wyjątkiem tych ryb, które przynajmniej część życia spędzają w morzu,
jak łososie czy węgorze.

> Niestety, trochę przestrzeliłem - jada się także karpie, więc muszę się
> pokajać.
> Nie sądziłem, że można je jadać mając takie rybie wspaniałości...
>
> Przekonanie, że Japończycy nie jedzą ryb słodkowodnych jest wiedzą "na
> podstawie dwóch wizyt w barze sushi w stolycy" :

Tu niestety jeteś w błędzie - nie przepadam za sushi, w każdym razie
na pewno nie miałbym ochoty na to, co tu tak nazywają - bo miałem
okazję jeść prawdziwe. A wiedzę o tym, co Japończycy jadają, czerpię z
trzech (jak dotąd) wizyt w tym pięknym kraju - w sumie już prawie 2
miesiące się uzbiera - i osobistej znajomości z kilkunastoma
tamtejszymi rodzinami. No, oczywiście to tylko "muśnięcie" i trudno
mówić o prawdziwej znajomości Japonii. Nawet gdyby to było kilka lat,
też byłoby za mało.

Rozumiem, że twa wiedza wynika ze znacznie głębszego poznania tego
kraju i że znasz takich Japończyków, którzy jadają słodkowodne ryby.

Oczywiście nie wykluczam, że tacy istnieją. Podobnie jak w Polsce da
się pewnie znaleźć ludzi jadających dżdżownice. Trudno ich jednak
byłoby uznać za "typowych przedstawicieli".

Ja w każdym razie ryb słodkowodnych w żadnym sklepie w sprzedaży nie
widziałem, choć ryby kupowaliśmy praktycznie co dzień, bo to - jakby
nie patrzeć - podstawa kuchni. Być może wyjaśnienie kryje się fakcie,
że miasto, w którym regularnie bywam - Kochi na wyspie Shikoku - to
port rybacki. Pełnomorski, skądinąd (a nawet oceaniczny :P).

> Ale jedzą też karpie.
> Nawiasem - jakiś "znaffca barów sushi" twierdzi, że to zupełnie inne
> karpie (znaczy koi).
> Czy biały, żółty i czarnoskóry, to inne gatunki, panie Marku Włodarz?

Aby móc zwracać się do kogoś po nazwisku, wypadałoby się najpierw
samemu przedstawić, panie Trefniś. No, chyba że odwagi brak...

Przy okazji - czytanie ze zrozumieniem też nie najlepiej panu wychodzi
- nie napisałem, że to inny gatunek. Skoro Trefniś, wielki znawca
Japonii, nie rozumie, to może taka analogia (trudne słowo, wiem)
pomoże - ratlerek i dog niemiecki. Takie same, czy jednak różne?

Gatunek ten sam... :P

Trefniś

unread,
Jun 1, 2012, 3:41:20 PM6/1/12
to
Dnia 01-06-2012 o 20:26:04 Marek Włodarz
<mar...@nospam.venus.ci.uw.edu.pl> napisał(a):

> W artykule <op.we77e...@vectranet.wroclaw.vectranet.pl>
> Trefniś napisał(a):

Och, spodziewałem się sążnistych żali, dlatego Tobie nie odpowiadałem.
To były tylko didaskalia :)



(...)
>> Przekonanie, że Japończycy nie jedzą ryb słodkowodnych jest wiedzą "na
>> podstawie dwóch wizyt w barze sushi w stolycy" :
>

(...)
> okazję jeść prawdziwe. A wiedzę o tym, co Japończycy jadają, czerpię z
> trzech (jak dotąd) wizyt w tym pięknym kraju - w sumie już prawie 2
> miesiące się uzbiera - i osobistej znajomości z kilkunastoma
> tamtejszymi rodzinami. No, oczywiście to tylko "muśnięcie" i trudno
> mówić o prawdziwej znajomości Japonii. Nawet gdyby to było kilka lat,
> też byłoby za mało.
>
> Rozumiem, że twa wiedza wynika ze znacznie głębszego poznania tego
> kraju i że znasz takich Japończyków, którzy jadają słodkowodne ryby.

Moja wiedza jest wystarczająca, by wyłapać bez pudła usiłujących
udawać wiedzę :)
ZNACZNIE ważniejsze jest znać zakres swojej niewiedzy!

Zupełnie bez znaczenia jest, ile czasu zmarnowałeś w Japonii
i ilu Japończyków wydaje Ci się, że znasz.
Fakty (nawet te do wyguglania) przeczą Twoim wyobrażeniom - sake była za
mocna?
:)

>
> Oczywiście nie wykluczam, że tacy istnieją.

O to chodzi - każdy, kto był w barze sushi albo stał koło Japończyka,
natychmiast staje się znawcą Japonii. Błeeeee....


)_
> Ja w każdym razie ryb słodkowodnych w żadnym sklepie w sprzedaży nie
> widziałem,

sake?
Nie brnij. Wiem, prędzej się utopisz, niż przyznasz, że pływać nie umiesz.
Testosteron to zabójczy hormon!

(...)
> Aby móc zwracać się do kogoś po nazwisku, wypadałoby się najpierw
> samemu przedstawić, panie Trefniś. No, chyba że odwagi brak...

Nie.

Ja się nie przedstawiam, bo nie ma takiej tradycji na usenecie. Jak ktoś
podpisuje się pełnym nazwiskiem, jego sprawa. Ale niech pamięta, że
ktoś może jego głupoty skojarzyć z jego osobą.

Ja się nie przedstawiam, by nie być kojarzonym z takimi
dyskusjami. Pod moim nazwiskiem nie dostąpiłbyś zaszczytu, dziecinko.
Przy okazji życzenia na Dzień Dziecka.
:)

>
> Przy okazji - czytanie ze zrozumieniem też nie najlepiej panu wychodzi
> - nie napisałem, że to inny gatunek.

W tak młodym wieku Alzheimer?
Więc zacytuję Cię: "te ozdobne karpie niewiele mają wspólnego z naszym."

Rzeczywiście niewiele mają wspólnego, skoro to ten sam gatunek :)
Poczytaj o systematyce organizmów.
W tej chwili opisano (a jest ich z n a c z n i e więcej)
1 mln 750 tysięcy różnych żyjących w tej chwili gatunków organizmów.
Osobniki tego samego gatunku, mimo że wyraźnie różne od tych prawie 2
milionów,
niewiele mają ze sobą wspólnego :)


> Skoro Trefniś, wielki znawca
> Japonii,

Cóż, bo ja WIEM. A Ty, przyparty do muru, zaledwie NIE WYKLUCZASZ...
To po co zawracasz zwyczajnie dupę?
Hodują, żrą, zostałeś wydymany przez "obiegową opinię"...
Albo było zaznaczyć: "wszyscy z kilkunastu Japończyków,
których znam, nigdy nie jedli przy mnie ryb słodkowodnych".
:)

> nie rozumie, to może taka analogia (trudne słowo, wiem)

A to tylko dowód, że strzał mój był celny. Staram się trafiać w dziesiątkę
:)

Z mojej strony EOT, bo sankcje z art. 207 § 1...

kapsi

unread,
Jun 1, 2012, 3:49:43 PM6/1/12
to
On Fri, 01 Jun 2012 15:21:44 +0200, Trefniś
<rd1...@wiadomo.poczta.onet.pl> wrote:

> Niestety, trochę przestrzeliłem - jada się także karpie, więc muszę się
> pokajać.
> Nie sądziłem, że można je jadać mając takie rybie wspaniałości...

Nie martw się, to napewno też katolski spisek.

Marek Włodarz

unread,
Jun 1, 2012, 5:22:31 PM6/1/12
to
W artykule <op.we8oy...@vectranet.wroclaw.vectranet.pl>
Trefniś napisał(a):

> Przy okazji życzenia na Dzień Dziecka.

Raczej dla ciebie. Ja - może zdziwisz się - mógłbym być twoim
dziadkiem. I tyle na temat twojej błyskotliwości.

Bez odbioru.

Trefniś

unread,
Jun 1, 2012, 5:42:59 PM6/1/12
to
Dnia 01-06-2012 o 23:22:31 Marek Włodarz
<mar...@nospam.venus.ci.uw.edu.pl> napisał(a):

> W artykule <op.we8oy...@vectranet.wroclaw.vectranet.pl>
> Trefniś napisał(a):
>
>> Przy okazji życzenia na Dzień Dziecka.
>
> Raczej dla ciebie. Ja - może zdziwisz się - mógłbym być twoim
> dziadkiem. I tyle na temat twojej błyskotliwości.

S t a n o w c z o niewykonalne organicznie!
:)

>
> Bez odbioru.

Ja - w następnym wątku, czemu nie.
Każdy ma prawo starać się zatrzeć niemiłe wrażenie :)
Ratować swoje nazwisko - ja Ci to ułatwię, jeśli będziesz rozsądny.

Trefniś

unread,
Jun 1, 2012, 5:44:17 PM6/1/12
to
Iiiii tam...
Od spisków są żydzi. Katole to zwykłe chciejstwo :)
0 new messages