Początki - jak to początki. Poustawiałem sobie pod swoje wymagania wszystko,
co było do poustawiania i najnormalniej w świecie zacząłem z telefonu
korzystać. Złego słowa nie mogłem powiedzieć - czytelny i całkiem spory
wyświetlacz, bateria trzymająca ponad tydzień przy mojej częstotliwości
rozmów, brak problemów z zasięgiem, a sam aparat wygodnie leżał w dłoni.
Wydawało się, że to naprawdę udany i trafiony zakup.
W czerwcu pojechałem na urlop. Urlop - jak to urlop - korzystałem z aparatu
wręcz sporadycznie. Wobec czego specjalnie mnie nie zdziwiło, gdy 14 czerwca
wziąłem go do ręki i zobaczyłem, że jest wyłączony. Pierwsza myśl -
wyczerpała się bateria. Podłączyłem wobec czego telefon do ładowarki i
próbuję włączyć. I niestety - za nic w świecie nie byłem w stanie tego
dokonać. Podejrzewając, że może faktycznie z baterią jest coś nie tak,
pożyczyłem od kolegi baterię z jego aparatu (również Nokia E52 - żeby ktoś
nie pomyślał, że jakiejś innej baterii próbowałem użyć). Ten sam problem.
Mój telefon po prostu nie pozwalał się uruchomić. Trudno się mówi - trafił
mi się egzemplarz, w którym ujawniła się jakaś wada, aparat się po prostu
zepsuł, zdarza się.
Przebojów część 1
Jedną z pierwszych rzeczy, którą zrobiłem po powrocie z urlopu, było
zaniesienie telefonu do punktu Nokia Care. Blisko miejsca zamieszkania,
specjalnie więc się nie nachodziłem. Aparat oddałem do naprawy 17 czerwca do
autoryzowanego punktu sprzedaży i serwisu Nokia na ul. Broniewskiego 28.
Naprawa poszła nawet szybko, gdyż 22 czerwca miałem już telefon z powrotem w
rękach. Z zapisu w karcie gwarancyjnej wynika, że została wymieniona płyta
główna. Zadowolony wyszedłem z serwisu, przekonany, że moje problemy z tym
telefonem się skończyły. Ależ ja byłem głupi...
Przebojów część 2
Telefon po wymianie płyty głównej wrócił do mnie w stanie dziewiczym.
Przywróciłem z kopii zapasowej zarchiwizowane ustawienia, książkę adresową,
wpisy w kalendarzu i zacząłem znowu ze słuchawki korzystać. Raz na jakiś
czas, w losowym momencie (tworzenie czy odczytywanie SMSa, transfer danych
między aparatem, a komputerem, edycja wpisów kalendarza, uaktywnienie
budzika, odbiór przychodzącego połączenia) telefon się resetował. Nie
powiem, żeby mnie to nie irytowało, ale powiedzmy, że jeszcze byłem to w
stanie jakoś stolerować. Tymczasem 21 lipca słuchawka ponownie odmówiła
współpracy: wyłączyła się i nie było metody, by z powrotem ją uruchomić.
Skierowałem się ponownie do autoryzowanego punktu sprzedaży i serwisu Nokia,
zgłosiłem problem i tego samego dnia oddałem aparat do naprawy. Dzień
później dostaję informację, że słuchawka jest gotowa do odbioru. 22 lipca
dowiedziałem się, że problem rozwiązano dokonując aktualizacji
oprogramowania. Zastanawia mnie to do dnia dzisiejszego: jak można ponowne
wgranie tej samej wersji oprogramowania nazwać jego aktualizacją? Telefon
odebrałem mając nadzieję, że tym razem to już naprawdę koniec moich
problemów. Ależ ja byłem głupi...
Przebojów część 3
Długo się działającym aparatem nie nacieszyłem. 27 lipca po raz kolejny
słuchawka wyłączyła się na amen i uruchomić nie pozwoliła. Mocno już
zirytowany (tak, to eufemizm), 28 lipca po raz kolejny pojawiłem się w
punkcie serwisowym i oddałem telefon do naprawy, z której odebrałem go 30
lipca. Podczas owej naprawy dokonano: wymiany głośnika (co jest działaniem
równie zastanawiającym, jak nazywanie ponownego wgrania oprogramowania jego
aktualizacją. Na żadne problemy z głośnikiem się bowiem nie uskarżałem),
wymiany uszkodzonej podczas poprzedniej naprawy obudowy (małe pęknięcie)
oraz - jak to określono - naprawiono interfejs użytkownika. Miałem
podejrzenie, graniczące wręcz z pewnością, że cała ta naprawa pomoże mniej
więcej tyle, ile umarłemu kadzidło. Nie myliłem się...
Przebojów część 4
Jak przewidywałem, sprawnie funkcjonującym telefonem długo się nie
nacieszyłem. Od czasu do czasu potrafił się zresetować, więc tylko czekałem,
kiedy po raz kolejny zawiesi się tak, że nie będę go mógł uruchomić. Długo
nie czekałem. 10 sierpnia telefon wyłożył się po raz wtóry. Tym razem
wysłałem go do sprzedawcy żądając wymiany na nowy, sprawny egzemplarz lub
zwrot pieniędzy. W odpowiedzi dostałem 19 sierpnia aparat z dołączonym
pismem następującej treści (pisownia oryginalna).
W odpowiedzi na Pańskie pismo oświadczam, iż zakupiony przez Pana telefon
marki Nokia e52 jest zgodny z umową. Otrzymał Pan od nas nowy telefon z
pełną gwarancją Nokia. Z pisma wynika, że wymieniono Panu płytę główną,
więć prawie cały telefon. Kolejne dwie naprawy dotyczą oprogramowania.
Zmiana oprogramowania jest to rutynowa czynność, którą przeprowadza serwis.
Po każdej naprawie otrzymał Pan napewno ekspertyzę z Nokia Care, która
stwierdza sprawność telefonu.
My jesteśmy tylko pośrednikiem i proszę wybaczyć, że ale dla nas stanowisko
Nokia Care jest bardziej wiążące. Proponuję złożyć reklamację bezpośrednio
do nokii.
Przebojów część 5
Mieląc w ustach bardzo "ciepłe" słowa, po raz kolejny pojawiłem się w
autoryzowanym punkcie serwisowym, zgłaszając po raz kolejny ten sam problem
i już - delikatnie mówiąc - nieco się gotując z irytacji (tak, to jeszcze
większy eufemizm). Telefon odebrałem z naprawy 25 sierpnia. Tym razem w
karcie gwarancyjnej mowa o kolejnej wymianie płyty głównej.
Uruchomiłem telefon i mało mnie szlag na miejscu nie trafił. Oddawałem
słuchawkę mającą tylko i wyłącznie wgrane fabryczne oprogramowanie Nokii.
Dostałem po naprawie aparat z oprogramowaniem brandowanym dla sieci Plus
GSM. Zrobiłem w tył zwrot, wróciłem do punktu serwisowego i pytam, co to w
ogóle ma znaczyć. Pracownica owego punktu serwisowego zaczęła mi tłumaczyć,
że mam aparat z takim, a nie innym numerem seryjnym, z puli przeznaczonej
dla tego konkretnego operatora i nic się nie da zrobić. Znaczy się
generalnie się da, ale wgranie mi przez punkt serwisowy oryginalnego
oprogramowania Nokii dla tego modelu skutkować będzie - uwaga, bo to
naprawdę dobre - utratą gwarancji. Tylko za nic w świecie nie była mi w
stanie powiedzieć, na podstawie którego punktu umowy gwarancyjnej tak
twierdzi, jak również za nic na świecie nie chciała mi takiego oświadczenia
dać na piśmie.
Dodatkowy feler z aktualnie wtedy wgranym oprogramowaniem brandowanym dla
Plus GSM był taki, że po podłączeniu do komputera i uruchomieniu Nokia PC
Suite, ten ostatni chciał dokonać aktualizacji modułów oprogramowania na
telefonie. W trzech lub czterech przypadkach okazało się to niemożliwe, a
otrzymany komunikat mówił o nieważnych i nieaktualnych certyfikatach.
Odnośnie tej kwestii pani w punkcie serwisowym próbowała mi wmawiać, że to
na pewno wskutek używania przeze mnie jakiegoś dodatkowego oprogramowania,
pomijając całkowicie fakt, że słuchawkę dopiero co odebrałem z naprawy.
Dodatkowo z pełnym przekonaniem twierdziła, że software w telefonie jest już
w najnowszej wersji. Na pytanie, co w takim razie Nokia PC Suite chciała
aktualizować odpowiedzi już nie udało mi się uzyskać, podobnie jak na
pytanie jakim cudem w tej chwili najnowsza wersja ma numer 033.xxxx, skoro
przed oddaniem telefonu do naprawy była wgrana wersja 034.xxxx. Nowsza
wersja oprogramowania ma niższy numerek?
Gotując się ze złości zadzwoniłem do sklepu komoorki.pl, w którym w styczniu
aparat kupowałem. Wyłuszczyłem o co mi chodzi, okazało się, że nie ma
najmniejszego problemu, by aparat do sklepu wysłać i mieć wgrane oryginalne
oprogramowanie. Takiej też operacji dokonałem i 1 września odebrałem
przesyłkę.
Wydawać by się mogło, że druga wymiana płyty głównej załatwi problem. Tak
też mi się wydawało. Ależ ja byłem głupi...
Przebojów część 6
Nauczony nieciekawymi doświadczeniami, kopie zapasowe stanu telefonu
wykonywałem już dosłownie co kilka dni. Zacząłem się mocno zastanawiać, ile
czasu tym razem upłynie do kolejnego kompletnego zawieszenia się telefonu.
Długo nie czekałem. 1 października okazał się być tym dniem. Słuchawka padła
i nie pozwoliła się uruchomić. Komentarze, które się ze mnie w tym momencie
wydobywały, niestety absolutnie nie nadają się do publikacji... Tym razem
dałem sobie spokój z serwisem i 5 października telefon odesłałem do
sprzedawcy dołączając pismo następującej treści.
Niniejszym, na podstawie art. 560 paragraf 1 Kodeksu Cywilnego (cyt.
"Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana
ma wady zmniejszające jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w
umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy,
jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego,
albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia
za wady fizyczne)"), odstępuję od zawartej w dniu 11 stycznia 2010 roku
umowy kupna sprzedaży, obejmującej aparat telefoniczny Nokia E52, ze
względu na jego niezgodność z umową. Niezgodność polega na nieprawidłowym
działaniu, w postaci:
- losowego zawieszania się podczas korzystania z funkcji telefonu, jak np.
tworzeniu czy odczytywaniu wiadomości SMS, transferu danych między
telefonem, a komputerem, edycji wpisów kalendarza, działania budzika
- losowego wyłączania się telefonu i braku możliwości jego ponownego
uruchomienia
Niezgodność została po raz pierwszy stwierdzona w dniu 14 czerwca 2010 r.
Od tego dnia aparat telefoniczny CZEROKROTNIE przekazywany był do punktu
serwisowego Nokia Care w Warszawie, przy ul. Broniewskiego 28. W trakcie
operacji serwisowych wykonano:
- w dniach 2010-06-17 – 2010-06-22 – wymianę płyty głównej
- w dniach 2010-07-21 – 2010-07-22 – aktualizacja oprogramowania (z wersji
034.002 na wersję... 034.002)
- w dniach 2010-07-28 – 2010-07-30 – wymiana obudowy uszkodzonej podczas
wizyty w serwisie w dniach 21-22 lipca 2010 r., wymiana głośnika (dziwne –
akurat działającego bez problemów), naprawa interfejsu użytkownika
- w dniach 2010-08-10 – 2010-08-25 – wymiana płyty głównej
Charakter podanej niezgodności wskazuje, że naprawa towaru jest niemożliwa,
a dodatkowo, że niezgodność towaru z umową jest istotna. Z uwagi na
powyższe zwracam wadliwy i – jak widać z załączonej dokumentacji w postaci
karty gwarancyjnej oraz rzeczonego aparatu telefonicznego (którego
uruchomienie jest od pięciu dni niemożliwie) – nienaprawialny towar i żądam
ywrotu kwoty zakupu przelewem na mój rachunek bankowy (dane poniżej) w
terminie 14 dni od otrzymania niniejszego pisma.
Dane rachunki bankowego [...]
W załączeniu przesyłam:
- oryginał karty gwarancyjnej
- paragon
- aparat telefoniczny wraz z kompletem akcesoriów
7 października dostałem ze sklepu przesyłkę z aparatem telefonicznym.
Sprawdziłem numer seryjny - dokładnie ten sam egzemplarz, który dwa dni temu
wysłałem. Uruchamiam - no działa, ale oczywiście wyczyszczony jest ze
wszystkich ustawień czy zapamiętanych danych. Czyli na mój gust - serwisowy
reset telefonu, ponowne wgranie oprogramowania i odesłanie klientowi.
Dodatkowo załączone też było pismo. I teraz, jeżeli stoicie, to usiądźcie...
(pisownia oryginalna)
Niniejszym informujemy, że nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Telefon
sprawny.
Zatrzęsło mną. Ponownie zacząłem używać tego "sprawnego" telefonu czekając
tylko, kiedy się wyłączy na amen.
Przebojów część 7
Tym razem aparat zaszalał i działał z kilkukrotnymi, samoistnymi resetami do
15 listopada. Tego to dnia, siedząc sobie w tramwaju i wybrałem nowe
rozdanie w Klondike - jednej z gier dostępnych w Top Hits Solitaire
(aplikacja dołączona w firmowym pakiecie oprogramowania do E52). Rezultat
pewnie już zgadliście. Tak - telefon powiesił się na amen, nie skutkowały
żadne próby jego uruchomienia. Zapakowałem wobec czego aparat, gwarancję i
wszystkie akcesoria i wysłałem telefon 16 listopada do sprzedawcy z pismem o
odstąpieniu od umowy. Zmieniła się lekko treść - dodałem kolejny punkt do
operacji serwisowych i wyjaśnienie.
- w dniu 2010-10-05 – zwrot aparatu nie wykazującego możliwości
uruchomienia w sposób opisany w obsługi do Państwa firmy wraz z pismem o
odstąpieniu od umowy. Telefon wrócił dnia 2010-10-07 z adnotacją, że
urządzenie jest sprawne i brak podstaw do reklamacji.
- w dniach 2010-10-07 – 2010-11-15 aparat działał, aczkolwiek zdarzyły się
kilkanaście razy zawieszenia telefonu podczas zwykłego korzystania z jego
funkcji: odczytu wiadomości SMS, przeglądania i edycji wpisów kalendarza,
działaniu budzika, transferze danych między komputerem, a telefonem i na
odwrót. Dnia 2010-11-15 telefon (podczas korzystania z aplikacji Top Hits
Solitaire – firmowo dostarczanej wraz z aparatem) wyłączył się i nie
pozwala się ponownie uruchomić.
Charakter podanej niezgodności wskazuje, że naprawa towaru jest niemożliwa,
a dodatkowo, że niezgodność towaru z umową jest istotna. Być może,
korzystając z instrukcji serwisowej telefonu i/lub specjalistycznego
sprzętu będą Państwo ten aparat w stanie uruchomić. Niemniej nie są to
metody dostępne dla zwykłego użytkownika. Ja – jako ten właśnie zwykły
użytkownik – dosyć mam już zgadywanek, którego dnia po powrocie z serwisu
lub przy użyciu jakiej funkcji telefon po raz kolejny wyłączy się i nie
będzie pozwalał się ponownie uruchomić (a jak widać z załączonej
dokumentacji, średni okres działania po powrocie z serwisu wynosi w
najlepszym przypadku około miesiąca). Wykazałem się daleko idącą
cierpliwością i tolerancją na działalność Nokia Care i przykro mi, że ze
względu na takie, a nie inne jego funkcjonowanie trafiają Państwa
nieprzyjemności.
I tak sobie czekałem. Po upływie czternastu dni wysłałem kolejne wezwanie do
zapłaty. 21 grudnia otrzymałem... nie uwierzycie... przesyłkę z telefonem i
pismem od sprzedawcy. Zgadnijcie jakiej treści. Tak - nie mylicie się:
Niniejszym informujemy, że nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Telefon
sprawny.
Zastanawiają mnie następujące kwestie:
- skoro aprat był sprawny, to przecież wystarczyło go tylko włączyć -
dlaczego wobec tego telefon wrócił do mnie z całkowicie wyczyszczoną
pamięcią, ustawieniami?
- skoro aprat był sprawny, to dlaczego dojście do takiego wniosku zajęło
pracownikom sklepu bagatela 5 tygodni? Przecież wystarczyło go włączyć.
Całkowicie sprawne urządzenie powinno zareagować od razu po prostu się
uruchamiając.
Przebojów część 8
Słuchawkę uruchomiłem po raz kolejny 29 grudnia dając jej maksymalnie
miesiąc do kolejnego kompletnego zawieszenia. Przeliczyłem się. 14 stycznia
odbierając SMSa ekran mignął, a następnie zgasł. I od tej pory oczywiście
nie daje się uruchomić.
Wysłałem wobec czego 14 stycznia reklamację bezpośrednio do Nokia Poland,
uzupełniając ją 18 stycznia skanami karty gwarancyjnej i dowodu zakupu.
Wczoraj otrzymałem taką oto odpowiedź:
Dotyczy: reklamacji nr 114/4/2011
Dziękujemy za pismo z dnia: 14.01.2011 oraz 18.01.2011. Informujemy, że
Pana prośba o wymianę telefonu Nokia E52 o IMEI: XXXXXXXXXXXXXXX, została
przez nas gruntownie przeanalizowana i naszą odpowiedź przedstawiamy
poniżej.
Uprzejmie wyjaśniamy, że Ograniczona Gwarancja Producenta przyznaje
użytkownikowi prawo do wymiany produktu na nowy, gdy usunięcie wady jest
niemożliwe w drodze naprawy. W tym przypadku przedstawione warunki wymiany
nie zostały spełnione.
Pragniemy wyrazić nasze ubolewanie z powodu Pańskiego niezadowolenia z
jakości obsługi w Autoryzowanym Punkcie Sprzedaży i Serwisu Nokia Care.
Jednocześnie, dziękujemy za zgłoszone uwagi i zapewniamy, że zostaną one
skierowane do odpowiedniego działu, który przeanalizuje zgłoszenie i
podejmie stosowne kroki.
Jeżeli natomiast stwierdza Pan nieprawidłowości w telefonu, prosimy o
dostarczenie go do najbliższego Autoryzowanego Punktu Sprzedaży i Serwisu
Nokia Care w celu wykonania naprawy.
Wobec powyższych faktów, nie możemy rozpatrzyć pozytywnie Pana
prośby.
Po takiej odpowiedzi zadzwoniłem do działu reklamacji Nokia z pytaniem, ile
razy trzeba oddawać aparat do serwisu zgłaszając za każdym razem ten sam
problem, aby w końcu Nokia wymieniła go na nowy, pozbawiony owych wad. "Nie
ma jakiejś określonej liczby napraw, każdy przypadek jest rozpatrywany
indywidualnie. Jeżeli z aparatem są jakieś problemy, proszę dostarczyć go do
Autoryzowanego Punktu Sprzedaży i Serwisu.". Tłumacząc na normalny język:
"weź człowieku nie zawracaj głowy, idź sobie do serwisu, my słuchawkę po raz
kolejny zresetujemy, wgramy to samo oprogramowanie, które było i może z
miesiąc podziała". Dodatkowo dowiedziałem się, że mogę samodzielnie dokonać
aktualizacji oprogramowania. Na pytania:
- w sytuacji, gdy aparat jeszcze funkcjonował, Nokia PC Suite nie zgłaszała
dostępności jakiejkolwiek aktualizacji. Jak wobec tego mam takową zdobyć?
- jeżeli nawet aktualizacja software byłaby dostępna, to jak ją wykonać,
skoro nie jest możliwe uruchomienie aparatu?
niestety konsultantka nie była w stanie odpowiedzieć. Jakoś tak wróciliśmy
do kwestii oddania aparatu do serwisu.
Lekkie podsumowanie, bo na pewno jeszcze kolejne części będą
Podsumować tego rodzaju "obsługę klienta" jako szczyt bezczelności, to
naprawdę łagodne określenie. Wszyscy niewinni. Sprzedawca niewinny. Wysłany
wraz z żądaniem zwrotu pieniędzy aprat resetuje w sposób, który dla zwykłego
użytkownika dostępny nie jest i rżnąc - za przeproszeniem - głupa odsyła z
komentarzem, że przecież aparat jest sprawny. Podczas jednej z rozmów
telfonicznych ze sprzedawcą dowiedziałem się, że to pewnie wskutek tego, jak
telefonu używam. No tak - odbieranie rozmów, wysyłanie i odbieranie
wiadomości SMS, korzystanie z kalendarza, budzika, transfer danych między
telefonem i komputerem - z pewnością jest to nieprawidłowe używanie aparatu.
Widać według sprzedawcy prawidłowym jest zbudowanie ołtarzyka, wstawienie na
ów ołtarzyk telefonu i podziwianie, jak pięknie błyszczy się jego obudowa. W
żadnym wypadku słuchawki nie należy uruchamiać, a już na pewno nie należy
oczekiwać, że opisane w instrukcji obsługi funkcje, będą dostępne i
korzystanie z nich nie spowoduje kompletnego zablokowania telefonu. Zwrot
pieniędzy za wadliwy towar, którego wad serwis gwarancyjny nie jest w stanie
usunąć? Gdzieżby tam.
Nie mniej bezczelne jest zachowanie Nokii Polska. Telefon od pół roku
częściej jest w serwisie niż działa, ale nie ma warunków do wymiany aparatu
na nowy. Zawieszanie się aparatu i brak możliwości jego uruchomienia jest
przecież zupełnie naturalnym i jak najbardziej prawidłowym zachowaniem i tak
w zasadzie, to o co ja się szarpię. Mogę przecież po raz kolejny oddać
telefon do serwisu, tam znowu wykonana zostanie "aktualizacja
oprogramowania" albo wymieniona zostanie płyta główna na egzemplarz z
jakiegoś skanibalizowanego aparatu, całość podziała od dwóch tygodni do
miesiąca i sytuacja powtórzy się po raz kolejny. Nokia Polska - jak twierdzi
konsultantka z działu reklamacji - nie jest w stanie określić, co
kwalifikuje telefon do wymiany. Podejrzewam, że nawet gdyby wyświetlacz ni z
tego, ni z owego zaczął migać niczym stroboskop, wybierając numer losową
łączyłbym się z innym, a odbiór SMSa skutkowałby odtworzeniem wszystkich
dostępnych dzwonków, to stwierdzono by, że to jak najbardziej normalne
zachowanie.
Zostałem jak na razie z bublem, na który wydałem "drobne" 875 złotych i
perspektywą kolejnej rundy ping-ponga ze sprzedawcą, wmawiającym mi, że
telefon jest sprawny i przedstawicielem producenta, który też nie widzi nic
nieprawidłowego. Na mój gust jednak, to sposób rozwiązania całej tej sprawy
mianem prawidłowego jakoś nie jestem w stanie nazwać. Ciekaw jestem, jak na
ten temat wypowie się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, do którego to
cały ten opis również wysyłam.
Zamieszczam go również na tym forum celem przestrogi innych ewentualnych
nabywców tego modelu Nokii, jak również ewentualnych klientów sklepu
komoorki.pl. Może uchroni to kogoś przed przerabianiem w praktyce takiego
cyrku, jak ja mam od pół roku.
Dodatkowo powżyszy opis moich doświadczeń publikuję m.in. na:
- forum użytkowników telefonów E52 i E55
(http://www.nokia-e52.pl/viewtopic.php?f=36&t=1092)
- forum serwisu PCLab.pl
(http://forum.pclab.pl/topic/660105-komoorkipl-Nokia-Poland-czyli-moje-przeboje-z-E52/)
- grupie dyskusyjnej pl.pregierz
- grupie dyskusyjnej pl.misc.telefonia.gsm
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Kobieta, to jedyna zdobycz, która czatuje na swojego łowcę... ]
[ (Jörg Knör) ]
niestety ale nasi kochani prawodawcy tworząc nowe prawo konsumenckie
pozbawili całkowice konsumentów metody na walkę z nieuczciwym serwisem.
Pozostaje tylko droga sądowa.
Swoją drogą dziwne że tak długo czekałeś.
Widzisz, kumpel tez sobie kupił E52. Przechodzil podobne przeboje jak
ty, jedyna różnica to to że z którejs wizyty w serwisie telefon wrócił z
adnotacja "stwierdzono zawilgocenie telefonu, naprawa nie podlega
warunkom gwarancji, istnieje możliwość wykonania płatnej naprawy za
kwote 600 zł". Rzecz jasna jest to kłamstwo i jedynie wybieg ze strony
serwisu zeby spuscic klienta na drzewo. Serwis to SETEL, Cyniarska 36,
Bielsko-Biała. Kumpel podsumowal to mniej wiecej tak "nigdy k***a więcej
telefonów tej po******j Nokii".
> Widzisz, kumpel tez sobie kupiďż˝ E52. Przechodzil podobne przeboje jak
> ty, jedyna r�nica to to �e z kt�rejs wizyty w serwisie telefon wr�ci� z
> adnotacja "stwierdzono zawilgocenie telefonu, naprawa nie podlega
> warunkom gwarancji, istnieje mo�liwo�� wykonania p�atnej naprawy za
> kwote 600 z�". Rzecz jasna jest to k�amstwo i jedynie wybieg ze strony
> serwisu zeby spuscic klienta na drzewo. Serwis to SETEL, Cyniarska 36,
> Bielsko-Bia�a. Kumpel podsumowal to mniej wiecej tak "nigdy k***a wi�cej
> telefon�w tej po******j Nokii".
M�j by� "serwisowany" (bo inaczej tego nie nazw�) przez SACEL Polska.
Podejrzewam, �e odbywa si� to metod� brania cz�ci z innych, uwalonych
aparat�w i sk�adania z takich puzli jednego, kt�ry sprawia wra�enie, �e
chwil� b�dzie dzia�a�.
Nokii wi�cej nie kupi�. Po prostu. Mam "tylko" dylemat, co zrobi� z tym
pieprzonym bublem, na kt�rego wyda�em prawie 900 z�otych.
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Kobieta, to jedyna zdobycz, kt�ra czatuje na swojego �owc�... ]
[ (J�rg Kn�r) ]
> niestety ale nasi kochani prawodawcy tworz�c nowe prawo konsumenckie
> pozbawili ca�kowice konsument�w metody na walk� z nieuczciwym serwisem.
> Pozostaje tylko droga s�dowa.
Zajedwabi�cie...
> Swoj� drog� dziwne �e tak d�ugo czeka�e�.
Wiesz - mnie ju� krew zalewa od d�u�szego czasu. Inna sprawa, �e
podejrzewam, �e jak by to trafi�o na jakiego� ABSa w dresiku, to pewnie po
kt�rej� wizycie u sprzedawcy ten ostatni zachowywa�by si� ciut inaczej. A
tak masz zabaw�: serwis ma w dupie, sprzedawca umywa r�ce robi�c jako�
sprz�towy reset telefonu. I ka�dy qrfa niewinny niczym ta leila.
Osiemset siedemdziesiąt pięć zł za takiego grzmota?
P.
Niestety zabrałeś się do sprawy od przysłowiowej 'dupy strony'.
Za drugim razem wysyła się wezwanie przedsądowe, a nie negocjuje
z cwaniakami. Z takimi działami należy postępować identycznie
jak z towarzystwami ubezpieczeniowymi.
--
Pozdrawiam,
Jacek
> Nokii więcej nie kupię.
No dobrze. To co kupisz i czemu zakladasz, ze serwis inny cie nie spusci
po sznurku? Tak jak ten?
--
Tekst: Hiki Grafika: GS
http://demotywatory.pl/2193651/Gdzie-popelnilem-blad
>> Przemys�aw Ryk napisal:
>> Zosta�em jak na razie z bublem, na kt�ry wyda�em "drobne" 875 z�otych i
>> perspektyw� kolejnej rundy ping-ponga ze sprzedawc�, wmawiaj�cym mi, �e
>> telefon jest sprawny i przedstawicielem producenta, kt�ry te� nie widzi nic
>> nieprawid�owego. Na m�j gust jednak, to spos�b rozwi�zania ca�ej tej sprawy
>> mianem prawid�owego jako� nie jestem w stanie nazwa�. Ciekaw jestem, jak na
>> ten temat wypowie si� Urz�d Ochrony Konkurencji i Konsumenta, do kt�rego to
>> ca�y ten opis r�wnie� wysy�am.
>
> Niestety zabra�e� si� do sprawy od przys�owiowej 'dupy strony'.
> Za drugim razem wysy�a si� wezwanie przeds�dowe, a nie negocjuje
> z cwaniakami. Z takimi dzia�ami nale�y post�powa� identycznie
> jak z towarzystwami ubezpieczeniowymi.
Tobie si� wydaje, �e kt�re� z kolei wezwanie do zap�aty nie zosta�o wys�ane
przez kancelari� adwokack� z tekstem w�a�nie "Przeds�dowe wezwanie do
zap�aty"?
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Cynizm - spos�b przyjmowania �ycia takim, jakie ono jest. ]
[ (JoeMonster.org - Demotywatory rosyjskie XIX) ]
>> sklep z w miarę sensowną ceną (wtedy 875 PLN)
>
> Osiemset siedemdziesiąt pięć zł za takiego grzmota?
W tej chwili oficjalna cena na nokia.pl to 839 PLN z VAT.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Według najnowszych wyliczeń naszych statystyków 23 procent kobiet, które ]
[ zostały porzucone, opycha się lodami. Pozostałe 77 procent zostało ]
[ porzucone, ponieważ opychało się lodami. (Jay Leno Show, JoeMonster.org) ]
Masz szczęście, że nie napisali ci "telefon zalany" i nie odebrali gwarancji.
To częsty sposób na pozbycie się upierdliwego klienta w Nokia Care.
Michał
To zupełnie zmienia postać rzeczy.
P.
No to w takim razie pozostaje ci krok następny: sąd.
BTW: twój ból rozumiem, bo już jedną Nokię E52 pochowałem. Skądinąd dobry
funkcjonalnie telefon, ale, o ile wiem, po rynku krążą dwie wersje płyt
z różnymi procesorami. Te mocniejsze mają niestety tendencję do usmażenia się.
Te słabsze z kolei mają reakcje szachisty korespondencyjnego. Nokia przesadziła
z pocienieniem telefonu i z tego powodu zaróno warunki chłodzenia płyty są fatalne,
jak i ergonomia chwytu woła o pomstę do nieba. Wolałbym coś bardziej klockowatego,
aby nie miało tendencji do ustawiania się w dłoni bokiem.
Niemniej darmowa nawigacja bardzo mi te rozżalenie utuliła, szczególnie
gdy w Singapurze tryb pieszy znalazł mi nawet ścieżki w ogrodzie botanicznym.
W Egipcie było nieco gorzej, bo poza Kairem, Sharm i Hurghadą w zasadzie jest biała
plama np. Dahab w ogóle w tej nawigacji nie istnieje.
--
Pozdrawiam,
Jacek
>> Nokii więcej nie kupię.
>
> No dobrze. To co kupisz i czemu zakladasz, ze serwis inny cie nie spusci
> po sznurku? Tak jak ten?
Co kupię? Prawdę mówiąc jeszcze nie wiem. Może jakiegoś Samsunga, może HTC,
może Blackberry. Pewności co do tego, że serwis nie zachowa się dokładnie w
ten sam sposób nie mam niestety żadnej.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Sam nie wiem co jest gorsze: bycie alkoholikiem czy seksoholikiem? ]
[ W pierwszym przypadku Ci nie staje, w drugim nie ma czasu wypić... ]
[ (z bloga Internetowego Obserwatora Mediów) ]
Czyli innymi słowy - może być jeszcze gorzej, niż mnie się trafiło.
Rewelacja normalnie... :-/
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ House: Hey, Hey, You Wanted Fair, You Picked The Wrong Job. The Wrong ]
[ Profession. The Wrong Species. ("House M.D. 4x07 Ugly") ]
Nie zmienia. Cenią się. Choć prawdę mówiąc, to w chwili obecnej nie wiem
już, co tu jest takiego cennego.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Foreman: If we don't stop the nerve deterioration quickly, he'll be ]
[ paralyzed for life. House: Well, luckily, at this rate that should only ]
[ last about a week. ("House M.D. 1x13 Cursed") ]
Dokładnie tak mnie próbowali zrobić przy N70 (leżąc na biurku się
zawiesił, potem nie działało ileś przycisków). Po interwencji na wyższym
poziomie okazało się, że jednak wymiana płyty przysługuje. Potem już
działał bez problemów.
> Przemysław Ryk napisal:
>> Tobie się wydaje, że któreś z kolei wezwanie do zapłaty nie zostało wysłane
>> przez kancelarię adwokacką z tekstem właśnie "Przedsądowe wezwanie do
>> zapłaty"?
>
> No to w takim razie pozostaje ci krok następny: sąd.
Tylko pytanie kogo w pierwszej kolejności: sprzedawcę? Nokia Polska? Sactel
Polska (oni serwis robią)? Wszystkich na raz i za jednym zamachem?
> BTW: twój ból rozumiem, bo już jedną Nokię E52 pochowałem. Skądinąd dobry
> funkcjonalnie telefon, ale, o ile wiem, po rynku krążą dwie wersje płyt
> z różnymi procesorami. Te mocniejsze mają niestety tendencję do usmażenia się.
> Te słabsze z kolei mają reakcje szachisty korespondencyjnego. Nokia przesadziła
> z pocienieniem telefonu i z tego powodu zaróno warunki chłodzenia płyty są fatalne,
> jak i ergonomia chwytu woła o pomstę do nieba. Wolałbym coś bardziej klockowatego,
> aby nie miało tendencji do ustawiania się w dłoni bokiem.
Akurat na szybkość działania nie narzekałem. Błyskawica to może nie była,
ale w porównaniu z moją Motorolą V360 było jednak lepiej.
> Niemniej darmowa nawigacja bardzo mi te rozżalenie utuliła, szczególnie
> gdy w Singapurze tryb pieszy znalazł mi nawet ścieżki w ogrodzie botanicznym.
> W Egipcie było nieco gorzej, bo poza Kairem, Sharm i Hurghadą w zasadzie jest biała
> plama np. Dahab w ogóle w tej nawigacji nie istnieje.
Nawigacja mnie rozkładała na czynniki pierwsze przy wyszukiwaniu pozycji.
Rekord: 20 minut ustalania, gdzie on w zasadzie jest. :-/
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Ashby: It's as though, uh, Janis and Alanis had a baby. Moody: Yeah, ]
[ and they put it a dumpster to howl away it's pathetic little existence. ]
[ ("Californication 2x08 Going Down and Out in Beverly Hills") ]
Nigdy nic tam cennego nie było.
P.
> Zamieszczam go również na tym forum celem przestrogi innych ewentualnych
> nabywców tego modelu Nokii,
Ja mam taką luźną sugestię: wystaw go na Allegro, w opisie napisz wielkimi
literami, że stan igła, używany przez kobietę, a niestety zaginęła karta
gwarancyjna, ale masz dowód zakupu. Miesiąc podziała, dostaniesz w tym
czasie pozytywny komentarz, a jak ktoś się po miesiącu zgłosi "panie, pan
żeś mi, k*rwa, sprzedał niesprawny telefon!" to odpowiesz spokojnie, że
Tobie przez rok działał.
Kup sobie porządny telefon, Samsunga na przykład.
--
Pozdrowienia,
Marek 'marcus075' Karweta | Dwa kieliszki wystarczą.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Najpierw jeden
Tuwima c(z)ytuję z przyjemnością | A potem kilkanaście drugich.
> Dnia Fri, 21 Jan 2011 10:21:13 +0100, Pan Piskorz napisał(a):
>
>>> W dniu 2011-01-21 10:15, Przemysław Ryk pisze:
>>> W tej chwili oficjalna cena na nokia.pl to 839 PLN z VAT.
>>
>> To zupełnie zmienia postać rzeczy.
>
> Nie zmienia. Cenią się. Choć prawdę mówiąc, to w chwili obecnej nie wiem
> już, co tu jest takiego cennego.
A może to jest 839zł, które oni dopłacają łosiom, żeby się pozbyć telefonu
z magazynów? ;-)
Hy hy... A serwis SonyEricssona przyjął zalany (potem) telefon na klatę,
wymienili płytę główną, głośnik, mikrofon, silniczek wibracji i cholera wie
co jeszcze. I działa do tej pory, tyle że u mojego kuzyna. ;-)
> Przemysław Ryk, Fri, 21 Jan 2011 06:30:49 +0100, pl.pregierz:
>
>> Zamieszczam go również na tym forum celem przestrogi innych ewentualnych
>> nabywców tego modelu Nokii,
>
> Ja mam taką luźną sugestię: wystaw go na Allegro, w opisie napisz wielkimi
> literami, że stan igła, używany przez kobietę, a niestety zaginęła karta
> gwarancyjna, ale masz dowód zakupu. Miesiąc podziała, dostaniesz w tym
> czasie pozytywny komentarz, a jak ktoś się po miesiącu zgłosi "panie, pan
> żeś mi, k*rwa, sprzedał niesprawny telefon!" to odpowiesz spokojnie, że
> Tobie przez rok działał.
> Kup sobie porządny telefon, Samsunga na przykład.
Ech, ta liberalna uczciwość. :->
--
Pozdrawiam, Piotr 'Orlinos' Kozłowski
Some girls gotta get coco chanel/Some get the luck of the draw
I got a girl lookin' naturally well/Hippest chick you ever saw (ZZ Top)
Niech wystawi go na Allegro od 1zł BCM jako używany, uszkodzony z prawdą
w opisie.
Na stówę uzyska zaskakująco wysoką cenę,
nawet pewnie na w miarę porządny telefon wystarczy.
P.
> M�j by� "serwisowany" (bo inaczej tego nie nazw�) przez SACEL Polska.
Swego czasu rekrutowali tam _ka�dego_, kto zgodzi� si� zap...la� za
1100netto na III zmiany. Nie ma siďż˝ co dziwiďż˝, ciekawe tylko jak dostali
autoryzacjďż˝.
Pozdrawiam
Paweďż˝
--
_____________________________________________
DoQ --[ES9J4]-- mail: pawe...@gmail.com
> Ja mam taką luźną sugestię: wystaw go na Allegro, w opisie napisz wielkimi
> literami, że stan igła, używany przez kobietę, a niestety zaginęła karta
> gwarancyjna, ale masz dowód zakupu. Miesiąc podziała, dostaniesz w tym
> czasie pozytywny komentarz, a jak ktoś się po miesiącu zgłosi "panie, pan
> żeś mi, k*rwa, sprzedał niesprawny telefon!" to odpowiesz spokojnie, że
> Tobie przez rok działał.
> Kup sobie porządny telefon, Samsunga na przykład.
Chyba Cię - za przeproszeniem - pogięło.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Tylko pokłady bezinteresownego skurwysyństwa mają nieograniczone ]
[ możliwości regeneracyjne. (znalezione w necie) ]
Upal go jakims wysokim napieciem, zeby go nie wskrzesili ale tak żeby w
całości były elementy (niepowybuchane) i oddaj jeszcze raz do naprawy.
Kiedys tak sie robilo ze sprzetem, który dzielnie znosił boje serwisowe i
"wskrzeszania". Upalony (trup) nie daje sie wskrzeszać.
--
MichaelData
Sygnaturka sponsorowana:
http://wpisz.sobie.pl
>> Styczeń 2010. Moja stara słuchawka (Motorola V360) swoje kilka lat już
> ciach masakra!
> Przemek, wyslij ten tekst (po przetlumaczeniu do centrali nokii),
> ciekawe co oni na to.
Też mam takowy zamiar.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze. ]
[ (Nicholas de Cohamfort) ]
> Przemysław Ryk wydumał(a) w
> news:s8l7k3udpqux$.d...@maverick.przemekryk.no-ip.info :
>> Styczeń 2010.
>> Nokia
>> Naprawa
>> Nie działa
>
> Upal go jakims wysokim napieciem, zeby go nie wskrzesili ale tak żeby w
> całości były elementy (niepowybuchane) i oddaj jeszcze raz do naprawy.
> Kiedys tak sie robilo ze sprzetem, który dzielnie znosił boje serwisowe i
> "wskrzeszania". Upalony (trup) nie daje sie wskrzeszać.
Nie bój się, to mu wtedy wróci zawilgocony...
--
Pozdrawiam z Wrocławia
Marek Potocki
Przewodnik sudecki klasy 0
Będą mieli pecha jesli go fizycznie nie zawilgocą. Juz takie kozaki były i
rzeczoznawca w sądzie nie dość ze uduwodnil racje klienta to jeszcze były
nastepne sprawy, łacznie z zamknieciem serwisu, kary, kontrole PIH itd.
Gdybyś kupił w maju 2009, to byś miał wysokiej jakości telefon
wyprodukowany w Finlandi. A kupiłeś w styczniu 2010, więc masz telefon
zrobiony w Chinach Ludowych.
Chyba limitowany egzemplarz z drewna.
P.
> Chyba Cię - za przeproszeniem - pogięło.
Skoro lubisz miec kiepsko wykonane, trzeszczace telefony i latac po
serwisach, to Samsunga nie kupuj.
--
Premier Donald tusk ostrzega Polaków
http://www.youtube.com/watch?v=JrnhFZilEeg
Nokia wszystkie nowe modele E-series i N-series najpierw robiła w
krótkich seriach porządnie w Finandii, po czym jak zdążyły nazbierać
powytywne recenzje, wypuszczali wersję bardziej tandetną, produkowaną
masowo w długich seriach w ChRL. Różnice w jakości wykonania są
drastyczne. E52 nie jest tu żadnym wyjątkiem.
> Upal go jakims wysokim napieciem, zeby go nie wskrzesili ale tak żeby w
> całości były elementy (niepowybuchane) i oddaj jeszcze raz do naprawy.
> Kiedys tak sie robilo ze sprzetem, który dzielnie znosił boje serwisowe
> i "wskrzeszania". Upalony (trup) nie daje sie wskrzeszać.
Co tu palić jak dwa razy płyte wymieniali i jakoś się dało.
Pech, mam e52 od ponad pół roku i nic się nie chce z nim stać. Jestem z
niego na prawdę zadowolony, a działa u mnie i jako telefon, modem czasem
jako router i nie miałem problemów.
Ale mam sporo znajomych, którzy narzekają i faktycznie mają z nim
problem, pewnie dla siebie bym nie kupił.
--
Piotr Czyż
dobra rada - kup sobie Samsunga
Pewny jesteś, ze wymieniali? :D
Mialem przeboje jakis rok temu z HTC i oslawionym serwisem Reneresis.
Zakonczylo sie na 4 naprawach gwarancyjnych, moja cierpliwosc skonczyla
sie bo jak jedno naprawili to cos innego zepsuli. Skorzystalem wtedy z
niezgodnosci towaru z umowa. Sprzedawca wil sie jak piskorz zeby nie
zwrocic pieniedzy, Ale moje uporczywe telefony, straszenie sadem,
straszenie ze kazda rozmowa telefoniczna jest nagrywana i bedzie dowodem
w sprawie, przyniosly efekt i z laska dostalem swoje pieniadze. NIe
bylem cierpliwy tak jak Ty, zajelo mi to wszystko pol roku. Moja rada:
olej serwis, sprzedawca ma Ci zwrocic pieniadze bo usterka nie jest
usunieta tylko zamaskowana, ukryta. Nie odbieraj przesylki z telefonem,
wystosuj odpowiednie pismo i strasz sadem. Trzeba byc upierdliwym, to
pomaga. Wkoncu odpuszcza. Zycze powodzenia.
M.
Nie to żebym nie wierzył ale mam takową od kwietnia 2010. Działa jak
złoto. Upgrade softu robiłem przez net juz ze 3 razy i nie ma żadnego
problemu. Bateria trzyma ok. tygodnia, jednym słowem miodzio.
Trafiłeś po prostu na felerny egzemplarz.
Pozostał Ci sąd.
Ja uzywam Nokii od ponad 15 lat i nie zamieniłbym na żadną inną markę.
>
--
===============================================
PIS przegrał z szerokim frontem. Frontem ludzi
żonatych, mających konto bankowe i prawo jazdy.
> Nokia wszystkie nowe modele E-series i N-series najpierw robi�a w
> kr�tkich seriach porz�dnie w Finandii, po czym jak zd��y�y nazbiera�
> powytywne recenzje, wypuszczali wersjďż˝ bardziej tandetnďż˝, produkowanďż˝
> masowo w d�ugich seriach w ChRL. R�nice w jako�ci wykonania s�
> drastyczne. E52 nie jest tu �adnym wyj�tkiem.
Obecna p�yta g��wna w mojej ma akurat "Made in Korea"...
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Ja tak si� bij� z moim wrodzonym lenistwem, �e ju� si� nie starcza, aby ]
[ coďż˝ zrobiďż˝. (JoeMonster.org) ]
> Nie to żebym nie wierzył ale mam takową od kwietnia 2010. Działa jak
> złoto. Upgrade softu robiłem przez net juz ze 3 razy i nie ma żadnego
> problemu. Bateria trzyma ok. tygodnia, jednym słowem miodzio.
> Trafiłeś po prostu na felerny egzemplarz.
Qrwa i dwie kolejne płyty główne też felerne?! Chyba że - co mi się wydaje
bardziej prawdopodobne - serwis po prostu leci sobie w...
> Pozostał Ci sąd.
> Ja uzywam Nokii od ponad 15 lat i nie zamieniłbym na żadną inną markę.
Ja się właśnie skutecznie wyleczyłem.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Kobieta jest jak otwarta księga, napisana po hebrajsku, za pomocą ]
[ chińskich znaków. (JoeMonster.org) ]
>> Co tu pali� jak dwa razy p�yte wymieniali i jako� si� da�o.
>
> Pewny jesteďż˝, ze wymieniali? :D
Pewien (numery seryjne).
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Lepiej raz na p� roku my�le� o �lubie, ni� raz w tygodniu o rozwodzie. ]
[ (JoeMonster.org) ]
Odpowiem tak, serwis też trzeba umieć robić :-). A ja znam te procedury
jako, że jestem szefem serwisu w pewnej dużej firmie.
Nie widziałem to i nie mogę oskarżać ale może "serffisant" podczas
wymiany brał w swoje nieuziemione! łapki tą płytkę (z montażem
powierzchniowym) i dokręcał na siłę?
>
>> Pozostał Ci sąd.
>> Ja uzywam Nokii od ponad 15 lat i nie zamieniłbym na żadną inną markę.
>
> Ja się właśnie skutecznie wyleczyłem.
Cóż, pozostajemy przy swoim zdaniu.
P.S. Tylko nie szajsunga ;-)
> (ciach zwierzenia młodego naiwnego)
Kup sobie telefon, skoro chcesz prowadzić rozmowy telefoniczne.
Oszczędzisz sobie problemów...
--
Bydlę
> Dnia Fri, 21 Jan 2011 11:23:47 +0100, Marek 'marcus075' Karweta napisał(a):
>
>> Ja mam taką luźną sugestię: wystaw go na Allegro, w opisie napisz wielkimi
>> literami, że stan igła, używany przez kobietę, a niestety zaginęła karta
>> gwarancyjna, ale masz dowód zakupu. Miesiąc podziała, dostaniesz w tym
>> czasie pozytywny komentarz, a jak ktoś się po miesiącu zgłosi "panie, pan
>> żeś mi, k*rwa, sprzedał niesprawny telefon!" to odpowiesz spokojnie, że
>> Tobie przez rok działał.
>> Kup sobie porządny telefon, Samsunga na przykład.
>
> Chyba Cię - za przeproszeniem - pogięło.
Chodzi Ci o sprzedaż, czy o Samsunga? Sprzedaż w tym stylu to na Allegro
nic dziwnego (choć sam nie praktykuję). A Samsung robi bardzo dobre
telefony.
> Dodatkowo powżyszy opis moich doświadczeń publikuję m.in. na:
> - forum użytkowników telefonów E52 i E55
> (http://www.nokia-e52.pl/viewtopic.php?f=36&t=1092)
> - forum serwisu PCLab.pl
> (http://forum.pclab.pl/topic/660105-komoorkipl-Nokia-Poland-czyli-moje-przeboje-z-E52/)
> - grupie dyskusyjnej pl.pregierz
> - grupie dyskusyjnej pl.misc.telefonia.gsm
A jeszcze ni eposzedłeś do prawnika?
A swoją drogą - moja Nokia 3109 Classic jest tylko telefonem. I działa...
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ Kęszyca Leśna 51/9, 66-305 Keszyca Leśna
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/
>> Pozostał Ci sąd.
>> Ja uzywam Nokii od ponad 15 lat i nie zamieniłbym na żadną inną markę.
>
> Ja się właśnie skutecznie wyleczyłem.
Po jednym nietrafionym egzemplarzu... cienias ;-P
Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski
> A swoją drogą - moja Nokia 3109 Classic jest tylko telefonem. I działa...
A w mojej Astrze (tej do sprzedania) nic się nie psuje: ani wspomaganie
kierownicy, ani klima, ani podgrzewanie lusterek, ani elektrycze
otwieranie okien, ani podgrzewanie foteli... I cała reszta innych
(przydatnych!) bajerów, których w niej nie ma...
Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski
>> Kup sobie porządny telefon, Samsunga na przykład.
> Chyba Cię - za przeproszeniem - pogięło.
Miałem 2 Samsungi i oba popsuły się w najmniej oczekiwanym momencie.
Od paru lat korzystam z SE i jeszcze nigdy nie miałem z nimi problemów.
Pozdrawiam
Paweł
> Miałem 2 Samsungi i oba popsuły się w najmniej oczekiwanym momencie.
Jeszcze w salonie?
--
signature
Nie.
Pierwszy padł niedługo po gwarancji, zaczął się samoczynnie wyłączać.
Nabawiłem się tiku-tika i sprawdzałem czy jeszcze działa.
Drugi padł 3 miesiące po zakupie. OIDP padła taśma (slider), sprzedałem
go i podziękowałem Samsungowi za współpracę.
> A swoją drogą - moja Nokia 3109 Classic jest tylko telefonem. I działa...
Uee ale chujowa.
Pewnie łyknąłeś za 244pln brutto w promocji;)
> Pierwszy pad� nied�ugo po gwarancji, zacz�� si� samoczynnie wy��cza�.
> Nabawi�em si� tiku-tika i sprawdza�em czy jeszcze dzia�a.
> Drugi pad� 3 miesi�ce po zakupie. OIDP pad�a ta�ma (slider), sprzeda�em
> go i podzi�kowa�em Samsungowi za wsp�prac�.
Nadal nie wiem jaki to jest 'najmniej oczekiwany moment' :]
(by� mo�e chodzi�o o konkretn� czynno��)
A serio, to mam Samsunga od kilku miesi�cy i chodzi jak �yleta
Jedyny minus, to kobylasty program do obs�ugi na PC
S�k w tym, �e bardzo du�o zale�y do modelu, a czasami nawet egzemplarza.
--
signature
> Nadal nie wiem jaki to jest 'najmniej oczekiwany moment' :]
> (by� mo�e chodzi�o o konkretn� czynno��)
Np. wyjazd za miejsce zamieszkania, gdzie znalezienie zapasowego
telefonu jest k�opotliwe a kontakt z klientami musz� mie�.
> A serio, to mam Samsunga od kilku miesi�cy i chodzi jak �yleta
> Jedyny minus, to kobylasty program do obs�ugi na PC
> S�k w tym, �e bardzo du�o zale�y do modelu, a czasami nawet egzemplarza.
Mo�e co� si� zmieni�o. Ja pamietam Samsunga, kt�ry np. przy ko�cz�cej
si� baterii (OIDP <10%) zabrania� mi korzysta� z m.medi�w typu aparat
czy odtwarzacz i automatycznie �ciemnia� ekran do minimum. Wk..lo mnie
to niemilosiernie. Od niedawna mam kolejnego SE tym razem z androidem i
co� czuje �e ch�tnie zostan� d�u�ej przy tym OS :)
Pozdrawiam
Paweďż˝
> P.S. Tylko nie szajsunga ;-)
Pi�� lat tak m�wi�em, od roku mam Samsunga i jestem _zachwycony_.
--
Pozdrowienia,
Marek 'marcus075' Karweta | Dwa kieliszki wystarczďż˝.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Najpierw jeden
Tuwima c(z)ytuj� z przyjemno�ci� | A potem kilkana�cie drugich.
>>> Ja mam taką luźną sugestię: wystaw go na Allegro, w opisie napisz wielkimi
>>> literami, że stan igła, używany przez kobietę, a niestety zaginęła karta
>>> gwarancyjna, ale masz dowód zakupu. Miesiąc podziała, dostaniesz w tym
>>> czasie pozytywny komentarz, a jak ktoś się po miesiącu zgłosi "panie, pan
>>> żeś mi, k*rwa, sprzedał niesprawny telefon!" to odpowiesz spokojnie, że
>>> Tobie przez rok działał.
>>> Kup sobie porządny telefon, Samsunga na przykład.
>>
>> Chyba Cię - za przeproszeniem - pogięło.
>
> Chodzi Ci o sprzedaż, czy o Samsunga? Sprzedaż w tym stylu to na Allegro
> nic dziwnego (choć sam nie praktykuję).
Sprzedaż w taki sposób. Szlag mnie trafia na zachowanie cwaniaczków z
komoorki.pl i mam się zachowywać w ten sam sposób?
> A Samsung robi bardzo dobre telefony.
Tego nie kwestionuję. Znajomi kilku używali i chwalą. Ja nie miałem jeszcze
żadnego.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Zaledwie pół metra dzieli poklepanie po plecach do kopa w dupę. ]
[ (z bloga Internetowego Obserwatora Mediów) ]
>> Ja się właśnie skutecznie wyleczyłem.
>
> Po jednym nietrafionym egzemplarzu... cienias ;-P
Nie Kiełek. Po kilku zajebiście skutecznych wizytach w serwisie.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ The most successful marriages are based on lies. ]
[ (Gregory House "House M.D. 1x04 Maternity") ]
>> A swoją drogą - moja Nokia 3109 Classic jest tylko telefonem. I działa...
>
> A w mojej Astrze (tej do sprzedania) nic się nie psuje: ani wspomaganie
> kierownicy, ani klima, ani podgrzewanie lusterek, ani elektrycze
> otwieranie okien, ani podgrzewanie foteli... I cała reszta innych
> (przydatnych!) bajerów, których w niej nie ma...
To nei są bajery - to sa elementy potrzebne do tego, aby toczydło było
samochodem ;D
>> A swoją drogą - moja Nokia 3109 Classic jest tylko telefonem. I działa...
>
> Uee ale chujowa.
> Pewnie łyknąłeś za 244pln brutto w promocji;)
Nie, kupiłem sobie sam, bez żadnej promocji. Zdążyłem ja nawet utopić w MRU
i nurkowałem po nią.
No jednego i drugiego pobrałeś zajebiście reprezentatywną próbkę.
Rzetelne te wszystkie opinie jak pomiary globalnego ocieplenia.
--
Roman Rumpel Skype: rumpel.roman www.rumpel.pl
"Bo jakbyś czytał od przodu to byłby to najzwyklejszy pamiętnik a tak
blog. To teraz taka moda. Piszesz od urodzenia do dzisiaj to życiorys,
piszesz od dzisiaj do urodzenia to CV." (C) W. Kasprzak
>>> Ja się właśnie skutecznie wyleczyłem.
>>
>> Po jednym nietrafionym egzemplarzu... cienias ;-P
>
> Nie Kiełek. Po kilku zajebiście skutecznych wizytach w serwisie.
Jednym serwisie? Nie mogłeś znaleźć innego?
Pzdr,
Krzysiek 'po co grzebać widelcem w bombie jak można stuknąć młotkiem' Kiełczewski
> No jednego i drugiego pobrałeś zajebiście reprezentatywną próbkę.
> Rzetelne te wszystkie opinie jak pomiary globalnego ocieplenia.
No tak. Skoro TY masz samsunga, to musi być najlepsiejszy telefon na
świecie.
>> Uee ale chujowa.
>> Pewnie łyknąłeś za 244pln brutto w promocji;)
> Nie, kupiłem sobie sam, bez żadnej promocji. Zdążyłem ja nawet utopić w MRU
> i nurkowałem po nią.
Kiedyś tak chwaliłem 6310i, ale zestarzała się a trzeba iść z duchem
czasu ;)
> Dnia Fri, 21 Jan 2011 22:04:59 +0100, Marek 'marcus075' Karweta napisaďż˝(a):
>> Chodzi Ci o sprzedaďż˝, czy o Samsunga? Sprzedaďż˝ w tym stylu to na Allegro
>> nic dziwnego (choďż˝ sam nie praktykujďż˝).
>
> Sprzeda� w taki spos�b. Szlag mnie trafia na zachowanie cwaniaczk�w z
> komoorki.pl i mam si� zachowywa� w ten sam spos�b?
Jak Ci� kr�ci kopanina z koniem warta nieca�e 900z� to przecie� nie broni�.
We� tylko poprawk� na sw�j (stracony) czas, etc.
--
Pozdrowienia,
Marek 'marcus075' Karweta | Dwa kieliszki wystarczďż˝.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Najpierw jeden
Ale JA nie mam żadnego samsunga, oszołomie z telefonem na oczach.
>> W dniu 2011-01-22 10:50, Przemysław Ryk pisze:
>> Nie Kiełek. Po kilku zajebiście skutecznych wizytach w serwisie.
>>
> A mówiłem bierz Iphone'a :P
Romek. Z całym szacunkiem...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Najlepsze związki opierały się na kłamstwie i oszustwach. Zwykle ]
[ kończą się w taki sposób, więc logicznie będzie tak właśnie zacząć. ]
[ (Jurij Orłow "Lord of War") ]
>> Sprzedaż w taki sposób. Szlag mnie trafia na zachowanie cwaniaczków z
>> komoorki.pl i mam się zachowywać w ten sam sposób?
>
> Jak Cię kręci kopanina z koniem warta niecałe 900zł to przecież nie bronię.
> Weź tylko poprawkę na swój (stracony) czas, etc.
Może dla Ciebie 900 zł to jest splunąć. Nie wiem. Ja nie jestem studentem...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest ]
[ tylu idiotów. (Stanisław Lem) ]
>> Nie Kiełek. Po kilku zajebiście skutecznych wizytach w serwisie.
>
> Jednym serwisie? Nie mogłeś znaleźć innego?
AFAIK Z każdego Nokia Care (jak ma być wymiana płyty głównej) i tak pojedzie
do Sactela. Jaki inny proponujesz?
(ciach...)
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Flaszka wódki jest jak kobieta: przyciąga wzrok od pierwszego ]
[ wejrzenia, a czy jest dobra, czy beznadziejna poznajesz dopiero rano. ]
[ (znalezione w necie) ]
>> No tak. Skoro TY masz samsunga, to musi być najlepsiejszy telefon na
>> świecie.
> Ale JA nie mam żadnego samsunga, oszołomie z telefonem na oczach.
Aha nie masz w tym interesu, a przyjebać się musisz. Jesteś więc
pospolitą łajzą.
> Dnia Sat, 22 Jan 2011 17:21:41 +0100, Marek 'marcus075' Karweta napisaďż˝(a):
>
>>> Sprzeda� w taki spos�b. Szlag mnie trafia na zachowanie cwaniaczk�w z
>>> komoorki.pl i mam si� zachowywa� w ten sam spos�b?
>>
>> Jak Ci� kr�ci kopanina z koniem warta nieca�e 900z� to przecie� nie broni�.
>> We� tylko poprawk� na sw�j (stracony) czas, etc.
>
> Mo�e dla Ciebie 900 z� to jest splun��.
Powiedz, gdzie w moim po�cie przeczyta�e� "oddaj telefon za darmo"?
Aha, ty masz interes...
dużo w SE płacą za ten wirusowy marketing?
>> Aha nie masz w tym interesu, a przyjebać się musisz. Jesteś więc
>> pospolitą łajzą.
> Aha, ty masz interes...
> dużo w SE płacą za ten wirusowy marketing?
Nie doceniłem cię. Jednak bardziej pasujesz do psiego stolca
rozsmarowanego na podeszwie buta.
>> Dnia Sat, 22 Jan 2011 17:21:41 +0100, Marek 'marcus075' Karweta napisał(a):
>>
>>>> Sprzedaż w taki sposób. Szlag mnie trafia na zachowanie cwaniaczków z
>>>> komoorki.pl i mam się zachowywać w ten sam sposób?
>>>
>>> Jak Cię kręci kopanina z koniem warta niecałe 900zł to przecież nie bronię.
>>> Weź tylko poprawkę na swój (stracony) czas, etc.
>>
>> Może dla Ciebie 900 zł to jest splunąć.
>
> Powiedz, gdzie w moim poście przeczytałeś "oddaj telefon za darmo"?
Więc co chciałeś powiedzieć pisząc: "Jak Cię kręci kopanina z koniem warta
niecałe 900zł to przecież nie bronię."?
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Foreman: You are aware of the Hippocratic oath, right? House: The one ]
[ that starts, "First, do no harm", (...) Yeah. I took a read once. Wasn't ]
[ impressed. (Gregory House "House M.D. 1x05 Damned If You Do") ]
Do reszty cię pojebało? Zachowujesz się, jakbym ci obraził conajmniej matkę,
córkę, żonę i bratową. Zakochałeś się w aparacie telefonicznym?
>> Nie doceniłem cię. Jednak bardziej pasujesz do psiego stolca
>> rozsmarowanego na podeszwie buta.
> Do reszty cię pojebało? Zachowujesz się, jakbym ci obraził conajmniej
> matkę, córkę, żonę i bratową. Zakochałeś się w aparacie telefonicznym?
Nie myliłem się. Nadzwyczaj ciężki i śmierdzący przypadek, który ciężko
wyskrobać patykiem.
Ja swoją nokię oddałem w punkcie zakupu, po dwóch tygodniach wróciła i
od półtora roku nie ma z nią żadnych problemów...
Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski
Po choler� dyskutujesz z g�wnem, kt�re Ci� publicznie namawia do
pope�nienia oszustwa?
Pzdr,
Krzysiek Kie�czewski
>> Nie, kupi�em sobie sam, bez �adnej promocji. Zd��y�em ja nawet utopi� w MRU
>> i nurkowa�em po ni�.
> Kiedy� tak chwali�em 6310i, ale zestarza�a si� a trzeba i�� z duchem
> czasu ;)
Pierdzol� duchy czasu. Telefon s�u�y mi do dzwonienia i niekiedy do
internetu. N3109 jest pod tym wzgl�dem genialna ze wzgl�du na pod��czenie
do kompa zwyk�y, mini-usb.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' P�aszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ K�szyca Le�na 51/9, 66-305 Keszyca Le�na
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywo�ywanie slajd�w http://trzypion.pl/
> Pierdzolę duchy czasu. Telefon służy mi do dzwonienia i niekiedy do
To może odłącz internet, sprzedaj komputer i usiądź przy świeczce :)
Ja z kolei akurat dość często korzystam z aparatu (przecież nie będę
nosił codziennie grzmota) i odtwarzacza mp3. A ostatnio doszła
konieczność e-maili i dostępu do WWW, więc zmuszony byłem kupić coś z
"OS"em.
> internetu. N3109 jest pod tym względem genialna ze względu na podłączenie
> do kompa zwykły, mini-usb.
micro-usb to teraz standard :)
imho to warto czasem napisa� do centrali firmy list z dok�adnym opisem
sprawy, takie listy potrafi czasem zdzia�a� cuda.
Dodam �e w walce z serwisami trzeba by� twardym i nei dawa� sobie wciska�
kitu, no i szybko przechodziďż˝ do ofensywy a nie dawaďż˝ sie woziďż˝ kilak razy
po serwisach.
>> Więc co chciałeś powiedzieć pisząc: "Jak Cię kręci kopanina z koniem warta
>> niecałe 900zł to przecież nie bronię."?
>
> Po cholerę dyskutujesz z gównem, które Cię publicznie namawia do
> popełnienia oszustwa?
Żeby się jeszcze trochę podłożył.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Kawaler i żonaty mężczyzna mają jedną wspólną cechę. Obaj myślą, że ten ]
[ drugi częściej ciupcia. (Filip Czechowski) ]
>> AFAIK Z każdego Nokia Care (jak ma być wymiana płyty głównej) i tak pojedzie
>> do Sactela. Jaki inny proponujesz?
>
> Ja swoją nokię oddałem w punkcie zakupu, po dwóch tygodniach wróciła i
> od półtora roku nie ma z nią żadnych problemów...
Komentarzy na temat punktu zakupu mało się jeszcze ode mnie nasłuchałeś?
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Świat jest zły i jeszcze mu się to ułatwia. ]
[ (Franz Kafka) ]
>> Pierdzolę duchy czasu. Telefon służy mi do dzwonienia i niekiedy do
>
> To może odłącz internet, sprzedaj komputer i usiądź przy świeczce :)
Niby czemu?
> Ja z kolei akurat dość często korzystam z aparatu (przecież nie będę
> nosił codziennie grzmota) i odtwarzacza mp3. A ostatnio doszła
> konieczność e-maili i dostępu do WWW, więc zmuszony byłem kupić coś z
> "OS"em.
A ja mam do tego netbooka :D
>> internetu. N3109 jest pod tym względem genialna ze względu na podłączenie
>> do kompa zwykły, mini-usb.
> micro-usb to teraz standard :)
Niestety nie.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ Kęszyca Leśna 51/9, 66-305 Keszyca Leśna
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/
>>> Pierdzol� duchy czasu. Telefon s�u�y mi do dzwonienia i niekiedy do
>> To mo�e od��cz internet, sprzedaj komputer i usi�d� przy �wieczce :)
> Niby czemu?
Bo kiedy� nie by�o takich ekstrawagancji. Zamiast usenetu u�ywa�e� Fido :P
>> Ja z kolei akurat do�� cz�sto korzystam z aparatu (przecie� nie b�d�
>> nosi� codziennie grzmota) i odtwarzacza mp3. A ostatnio dosz�a
>> konieczno�� e-maili i dost�pu do WWW, wi�c zmuszony by�em kupi� co� z
>> "OS"em.
> A ja mam do tego netbooka :D
Fajnie, ja teďż˝. Ale w kieszeni koszuli czy marynarki jakoďż˝ mi siďż˝ nie
mie�ci.
>>> internetu. N3109 jest pod tym wzgl�dem genialna ze wzgl�du na pod��czenie
>>> do kompa zwyk�y, mini-usb.
>> micro-usb to teraz standard :)
> Niestety nie.
Aleďż˝ tak:)
Pozdrawiam
Paweďż˝
> Dodam że w walce z serwisami trzeba być twardym i nei dawać sobie
> wciskać kitu, no i szybko przechodzić do ofensywy a nie dawać sie wozić
> kilak razy po serwisach.
Myślę że _zawsze_ trzeba walczyć o swoje. Niezależnie czy to serwis,
sklep czy TU. Oni właśnie liczą na to że klient machnie ręką i odpuści,
bo tak ich nauczyliśmy.
Pozdrawiam
Paweł
>>> AFAIK Z każdego Nokia Care (jak ma być wymiana płyty głównej) i tak pojedzie
>>> do Sactela. Jaki inny proponujesz?
>>
>> Ja swoją nokię oddałem w punkcie zakupu, po dwóch tygodniach wróciła i
>> od półtora roku nie ma z nią żadnych problemów...
>
> Komentarzy na temat punktu zakupu mało się jeszcze ode mnie nasłuchałeś?
To ja wezmę większy młotek: jakiegoś bliższego sklepu nie miałeś?
;-P
Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski
>> Komentarzy na temat punktu zakupu mało się jeszcze ode mnie nasłuchałeś?
>
> To ja wezmę większy młotek: jakiegoś bliższego sklepu nie miałeś?
> ;-P
Ano qrfa pewnie miałem... :-/
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Toast: Za alkohol, przyczynę i rozwiązanie wszystkich problemów na ]
[ świecie. (Homer Simpson) ]
>> Niby czemu?
>
> Bo kiedyś nie było takich ekstrawagancji. Zamiast usenetu używałeś Fido :P
Chyba raz czy dwa razy... Jakoś mnie ta epoka ominęła ;)
>> A ja mam do tego netbooka :D
>
> Fajnie, ja też. Ale w kieszeni koszuli czy marynarki jakoś mi się nie
> mieści.
Cóz, ja stwierdziłem, że www przez komórkę jest tak koszmarnie niewygodne,
że sobie odpuszczę.
>> Niestety nie.
> Ależ tak:)
Tylko w smartphone'ach.
omooniałeś?
>>> Niestety nie.
>> Aleďż˝ tak:)
> Tylko w smartphone'ach.
http://komorkomania.pl/2009/06/30/ladowarka-micro-usb-standardem-od-2010-roku
Oj chyba nie tylko :)
Niestety szkoda, że prawo nie wspiera konsumentów w tej nierównej walce.
Przykro stwierdzić ale stare prawo z czasów komuny lepiej broniło interesów
konsumenta niż nasze nowe kapitalistyczne.
Kiedyś były określone terminy naprawy ścisłe!!! była określona maksymalna
ilość napraw (trzy) po której mieliśmy prawo do wymiany towaru lub
rezygnacji z niej.