Mam nast�puj�cy problem. Jestem programist�-webdeveloperem i przez
ostatnie kilka miesi�cy nie mia�em pracy, ale zajmowa�em si� "na boku"
rozwojem witryny torrentowej.
Moje pytanie jest takie: Co b�dzie gorzej wygl�da� w CV: Dopisanie do
niego tej (popularnej) strony torrentowej [wiadomo - to na granicy
prawa], czy te� nie wpisanie niczego �eby pracodawca my�la� �e przez
kilka miesi�cy si� opieprza�em [te� to nie za dobrze wygl�da].
I jedna i druga opcja jest do niczego, pytanie kt�ra jest gorsza.
Z g�ry dzi�ki za pomoc,
NobodysBody
IMHO raczej si� nie powinni czepia� - dla pracodawcy wa�niejsze jest to, �e
si� realizujesz, rozwijasz i mo�esz pochwali� si� ciekawym portfolio.
Oczywi�cie r�nie mo�e by�, ale je�li witryna jest faktycznie znana, ja bym
podj�� ryzyko :)
--
Kapsel
http://kapselek.net
kapsel(malpka)op.pl
Zrobienie 'strony torrentowej' jest na granicy prawa?
> , czy też nie wpisanie niczego żeby pracodawca myślał że przez
> kilka miesięcy się opieprzałem [też to nie za dobrze wygląda].
>
> I jedna i druga opcja jest do niczego, pytanie która jest gorsza.
Nie rozumiem co jest do niczego w pierwszej opcji? Wstydzisz sie tego
co zrobiles?
W Polsce w praktyce mo�na powiedzie�, �e tak.
Wszystko co zrobi�em na tej stronie dzia�a super, ale boj� si� �e jaki�
pracodawca z "fisiem" na punkcie legalno�ci oprogramowania mnie nie
zatrudni, st�d w�tpiwo�ci.
> Wszystko co zrobiłem na tej stronie działa super, ale boję się że jakiś
> pracodawca z "fisiem" na punkcie legalności oprogramowania mnie nie
> zatrudni, stąd wątpiwości.
Jeśli ten "fiś" jest dla niego ważniejszy niż umiejętności i zaradność
potencjalnego pracownika, to nie warto by został jego pracodawcą.
Oczywiście, napisać w CV.
--
mihau
a to z jakiej racji?
--
pozdrawiam
Mateusz
odsiebie.pl (czy jakos tak to szlo). pogooglaj za tym (sprawa sprzed 2
tygodni moze)
Wiem, �e teoretycznie wg prawa b�dzie wszystko ok, ale fakty s� takie, �e
tw�rcy takich serwis�w s� �cigani przez policj�. Szymon wy�ej poda� ostatni
przyk�ad.
>> Wszystko co zrobi�em na tej stronie dzia�a super, ale boj� si� �e jaki�
>> pracodawca z "fisiem" na punkcie legalno�ci oprogramowania mnie nie
>> zatrudni, st�d w�tpiwo�ci.
> Je�li ten "fi�" jest dla niego wa�niejszy ni� umiej�tno�ci i zaradno��
> potencjalnego pracownika, to nie warto by zostaďż˝ jego pracodawcďż˝.
Ja jednak zamiast "fisia" mia�bym w�tpliwo�ci, czy delikwent nie b�dzie
wynosiďż˝ oprogramowania z firmy.
Mihau gdyby� pozna� chod� podstawy dzia�u kadr wiedzia�by�,
�e poza umiej�tno�ciami w zawodzie, niezb�dne s� przynajmniej podstawy
interpersonalne, umiej�tno�� pracy w zespole i znajomo��
norm spo�ecznych.
Programista, kt�ry u�atwia rozpowszechnianie pirackiego oprogramowania
to tak jakby ochroniarz zdradzaďż˝ tajniki zabezpieczeďż˝ w banku przy kielichu
lub nauczyciel, kt�ry pozwala �ci�ga�.
Ja z tego wnioskuje co najmniej problemy psychiczne, cz�owieka,
kt�ry nie potrafi si� zorientowa�, po kt�rej stronie stoi.
Rozchwianie emocjonalne, rozdwojenie ja�ni, nie wiem ale zaleca�bym
przebadanie siďż˝.
pozdrawiam,
wr,
> Programista, kt�ry u�atwia rozpowszechnianie pirackiego oprogramowania
> to tak jakby ochroniarz zdradzaďż˝ tajniki zabezpieczeďż˝ w banku przy kielichu
> lub nauczyciel, kt�ry pozwala �ci�ga�.
> Ja z tego wnioskuje co najmniej problemy psychiczne, cz�owieka,
> kt�ry nie potrafi si� zorientowa�, po kt�rej stronie stoi.
> Rozchwianie emocjonalne, rozdwojenie ja�ni, nie wiem ale zaleca�bym
> przebadanie siďż˝.
Bullshit. Nie znasz chyba �adnych programist�w
albo pracujesz dla Zaiksu. :-P
Programuje si� r�wnie� na zlecenie i prawa autorskie s� ca�kowicie
obok tego.
Mo�na by� programist� i nie oddawa� ho�du copyright-om.
Do autora w�tku - je�li pracowa�e� nad stron� torrentow�,
to si� tym chwal. Jakikolwiek "techniczny" cz�owiek w firmie
b�dzie w stanie to doceni�.
Stach
--
http://stachlewski.info
> Ja jednak zamiast "fisia" mia�bym w�tpliwo�ci, czy delikwent nie b�dzie
> wynosiďż˝ oprogramowania z firmy.
na ormowca si� nadajesz, �a�uj, �e Ci� min�o :)
e.
IMHO nie tworcy a ich wlasciciele/osoby zarzadzajace. To ze czasami
tworca takiego serwisu zarzadza nim to przypadek :) Ale jesli Nowak
napisze serwis do wymiany plikow i kod podaruje/sprzeda Kowalskiemu i
to Kowalski bedzie widnial jako wlasciciel serwisu, to Kowalskiego
beda scigali.
Wiec samo napisani serwisu torrentowego nie jest nielegalne (zakladam
ze watkotworca napisal serwis na zlecenie - nie administrowal nim, nie
byl jego wlascicielem, nie czerpal zadnych dochodow z tytulu dzialania
serwera)
> Rozchwianie emocjonalne, rozdwojenie ja�ni, nie wiem ale zaleca�bym
> przebadanie siďż˝.
Wydaje mi si�, �e w pierwszej kolejno�ci sam si� powiniene� zastosowa� do
tej rady :)
--
marcin
Jak w�tkotw�rca pisze, �e zajmowa� si� na boku rozwojem witryny
torrentowej, to raczej nie robiďż˝ projektu na zlecenie/podarowanie. Takie
serwisy robi si� raczej dla w�asnej "przyjemno�ci" ;) a "rozw�j" to pewnie
tak�e zarz�dzanie.
Oczywi�cie napisanie samego kodu nie powinno by� �cigane (cho� u nas nic
ju� nie jest pewne), ale tutaj w ciemno strzelam, �e administracja te� by�a
(jest?).
Przyk�ad:
Jest znany powszechnie dealer kradzionymi samochodami (Karczycho).
Polija nie mo�e ich jednak namierzy� wiec dzia�a nadal.
Karczycho zleca Ci wstawienie okien w jednym z jego hangarow.
Wstawisz?
B�dziesz si� potem tym chwali w CV ?
> Jest znany powszechnie dealer kradzionymi samochodami (Karczycho).
> Polija nie mo�e ich jednak namierzy� wiec dzia�a nadal.
> Karczycho zleca Ci wstawienie okien w jednym z jego hangarow.
> Wstawisz?
> B�dziesz si� potem tym chwali w CV ?
Zamie� dealera na producenta no�y lub broni. B�dzie bardziej adekwatne
--
marcin
Na stronach torrentowych nie ma sk�adnicy kradzionego oprogramowania.
--
Liwiusz
Tw�j argument por�wnuj�cy piractwo do kradzie�y jest idiotyczny i nawet
nie b�d� zaczyna� na ten temat dyskusji, bo to si� mo�e sko�czy�
dwutygodniowym flamewarem.
Zajmowa�em si� rozwijaniem oraz prowadzeniem tego serwisu torrentowego
(programista + administrator).
> Zajmowa�em si� rozwijaniem oraz prowadzeniem tego serwisu torrentowego
> (programista + administrator).
Jejku ale masz problem ;) wpisz: "techniczny portal spolecznosciowy
umozliwiajacy wymiane danych miedzy uzytkownikami" ;)
j.
--
> Dlaczego? Dealer ma u siebie kradzione samochody. Strony torrentowe sďż˝
> sk�adnica kradzionego oprogramowania.
Poomija�c fakt, definicji kradzie�y, to po pierwsze, nie ma na nich �adnego
oprogramowania, a po drugie torrenty s�u�� do wymiany nie tylko rzeczy
kt�rych dotyczy prawo autorskie
--
marcin
[...]
>> Dlaczego? Dealer ma u siebie kradzione samochody. Strony torrentowe sďż˝
>> sk�adnica kradzionego oprogramowania.
>
> Poomija�c fakt, definicji kradzie�y, to po pierwsze, nie ma na nich �adnego
> oprogramowania, a po drugie torrenty s�u�� do wymiany nie tylko rzeczy
> kt�rych dotyczy prawo autorskie
Nie no, prosz�... Torrenty w znakomitej ilo�ci przypadk�w s�u�� w znakomitej
wi�kszo�ci przypadk�w do wymiany kontentu nielegalnego. Strony po�rednicz�ce
w wymienia link�w pomi�dzy userami s�u�� *g��wnie* do tego. Nikt tam nie wejdzie
szukaj�c linuksa (chyba, �e akurat musi udowodni� w dyskusji �e owszem kto�
wejdzie).
To �e jeden user wrzuci tam linki do darmowej dystrybucji linuksa nie wybiela
automatycznie takiej strony. Mo�na mie� w�tpliwo�ci natury prawnej (bo prawo
za tym oczywi�cie nie nad��a), ale takie publiczne wybielanie to jest PKZPM.
--
Wojciech Ba�cer
pro...@post.pl
>
> >>> Zrobienie 'strony torrentowej' jest na granicy prawa?
>
> >> W Polsce w praktyce mo�na powiedzie�, �e tak.
>
> > a to z jakiej racji?
>
> Wiem, �e teoretycznie wg prawa b�dzie wszystko ok, ale fakty s� takie, �e
> tw�rcy takich serwis�w s� �cigani przez policj�. Szymon wy�ej poda�
> ostatni
> przyk�ad.
IMHO nie tworcy a ich wlasciciele/osoby zarzadzajace. To ze czasami
tworca takiego serwisu zarzadza nim to przypadek :) Ale jesli Nowak
napisze serwis do wymiany plikow i kod podaruje/sprzeda Kowalskiemu i
to Kowalski bedzie widnial jako wlasciciel serwisu, to Kowalskiego
beda scigali.
Wiec samo napisani serwisu torrentowego nie jest nielegalne (zakladam
ze watkotworca napisal serwis na zlecenie - nie administrowal nim, nie
byl jego wlascicielem, nie czerpal zadnych dochodow z tytulu dzialania
serwera)
--
Ale� ... funkcjonowanie serwisu torentowego mo�e mie� zupe�nie legalny
wymiar. To tylko spos�b na wymian� plik�w bez po�rednictwa innych
komputer�w. Samo w sobie zupe�nie oboj�tne dla legalno�ci.
Maile to te� w znakomitej wi�kszo�ci karalny spam, czy to znaczy, �e
osoba pisz�ca programy pocztowe powinna by� napi�tnowana?
> To �e jeden user wrzuci tam linki do darmowej dystrybucji linuksa nie wybiela
> automatycznie takiej strony. Mo�na mie� w�tpliwo�ci natury prawnej (bo prawo
> za tym oczywi�cie nie nad��a), ale takie publiczne wybielanie to jest PKZPM.
Nie trzeba jako� specjalnie wybiela�, wi�kszo�� spo�ecze�stwa albo
nie wie o co chodzi, albo to popiera.
--
Liwiusz
> Nie no, prosz�... Torrenty w znakomitej ilo�ci przypadk�w s�u�� w znakomitej
> wi�kszo�ci przypadk�w do wymiany kontentu nielegalnego.
A bro� s�u�y do zabijania. Torrent to mo�liwo�ci, jak zostan� wykorzystane
to inna bajka. Przyk�ad no�y, broni, czy spamu ju� dosta�e. Znajdzie si�
jeszcze wi�cej
> ale takie publiczne wybielanie to jest PKZPM.
co jest?
--
marcin
a po drugie torrenty s�u�� do wymiany nie tylko rzeczy
> kt�rych dotyczy prawo autorskie
Z�odziej mo�e tez od czasu do czasu oferowa� co� co nie jest kradzione
ale z�odziejem pozostaje.
Ro�nica polega na tym ze z�odziej z torrenta nie ma z tego zysku.
> Ro�nica polega na tym ze z�odziej z torrenta nie ma z tego zysku.
A ofiara nie ma straty.
--
marcin
[...]
>> Nie no, prosz�... Torrenty w znakomitej ilo�ci przypadk�w s�u�� w znakomitej
>> wi�kszo�ci przypadk�w do wymiany kontentu nielegalnego.
>
> A bro� s�u�y do zabijania. Torrent to mo�liwo�ci, jak zostan� wykorzystane
> to inna bajka. Przyk�ad no�y, broni, czy spamu ju� dosta�e. Znajdzie si�
> jeszcze wi�cej
Przyk�ady s� z dupy.
Por�nujecie *torrent* (technologie), podczas gdy mowa jest o *stronie u�atwiaj�cej
wymianďż˝ nielegalnego oprogramowania*. Jest to jej jedynym celem. Koniec. Kropka.
>> ale takie publiczne wybielanie to jest PKZPM.
>
> co jest?
Pierdolenie Kotka Za Pomoc� M�otka.
[...]
>> Nie no, prosz�... Torrenty w znakomitej ilo�ci przypadk�w s�u�� w znakomitej
>> wi�kszo�ci przypadk�w do wymiany kontentu nielegalnego. Strony po�rednicz�ce
>> w wymienia link�w pomi�dzy userami s�u�� *g��wnie* do tego. Nikt tam nie wejdzie
>> szukaj�c linuksa (chyba, �e akurat musi udowodni� w dyskusji �e owszem kto�
>> wejdzie).
>
> Maile to te� w znakomitej wi�kszo�ci karalny spam, czy to znaczy, �e
> osoba pisz�ca programy pocztowe powinna by� napi�tnowana?
Spam o kt�rym piszesz jest wysy�any w znakomitej wi�kszo�ci przez oprogramowanie specjalizowane,
napisane w�a�nie w celu spamowania. Wi�c tak, osoba co� takiego pisz�ca ma pe�n� tego �wiadomo��
i powinna by� napi�tnowana.
>> To �e jeden user wrzuci tam linki do darmowej dystrybucji linuksa nie wybiela
>> automatycznie takiej strony. Mo�na mie� w�tpliwo�ci natury prawnej (bo prawo
>> za tym oczywi�cie nie nad��a), ale takie publiczne wybielanie to jest PKZPM.
>
> Nie trzeba jako� specjalnie wybiela�, wi�kszo�� spo�ecze�stwa albo
> nie wie o co chodzi, albo to popiera.
Ja nie m�wi� �e chc� broni�. Ale wkurwia mnie takie wybielanie. Kto� chce prowadzi� stron�
u�atwiaj�c� �ycie piractwu, niech to robi, ale niech nie pociska kitu, �e to w celu wymiany
legalnego softu powsta�o i tylko Ci �li U�ytkownicy postanowili inaczej, i co on Biedny
Administrator ma zrobiďż˝.
> Nie no, prosz�... Torrenty w znakomitej ilo�ci przypadk�w s�u�� w znakomitej
> wi�kszo�ci przypadk�w do wymiany kontentu nielegalnego.
Oceniasz to wedle siebie prawda? Czy jak?
j.
[...]
>> Nie no, prosz�... Torrenty w znakomitej ilo�ci przypadk�w s�u�� w znakomitej
>> wi�kszo�ci przypadk�w do wymiany kontentu nielegalnego.
>
> Oceniasz to wedle siebie prawda? Czy jak?
Czy jak.
:)
A jak Ci ukradn� samoch�d to tez nie ma straty ?
Kupuje samochod, wydaje kasie | Kupuje program(zlecam programistďż˝ by go
dla mnie napisali), wydaje kasďż˝.
Samoch�d ma mi s�u�y� jak wozidlo | Program ma mi sluzyc jako �r�d�o
zarobku, odzyskania zainwestowanych pieni�dzy.
Kradnďż˝ Ci samochod, masz strate, nie ma wozidla | Kradna Ci program,
masz strate, nie odzyskasz zainwestowanych pieni�dzy.
> Przyk�ady s� z dupy. Por�nujecie *torrent* (technologie), podczas gdy
> mowa jest o *stronie u�atwiaj�cej wymian� nielegalnego
> oprogramowania*. Jest to jej jedynym celem. Koniec. Kropka.
Hmm... To jak mam branzowa ksiazke telefoniczna zawierajaca adresy
warsztatow motoryzacyjnych to co? Przeciez wiadomo (1), ze kazdy
warsztat korzysta z kradzionych czesci i cofa liczniki wiec prezesow PKT
i PF nalezy zamknac za wspoludzial?
(1) ot takie glupie, z dupy, zalozenie ;)
j.
[...]
>>> Nie no, prosz�... Torrenty w znakomitej ilo�ci przypadk�w s�u�� w znakomitej
>>> wi�kszo�ci przypadk�w do wymiany kontentu nielegalnego.
>>
>> Oceniasz to wedle siebie prawda? Czy jak?
>
> Czy jak.
A konkretnie to np:
http://isohunt.com/stats.php?mode=btSites
[...]
>> Przyk�ady s� z dupy. Por�nujecie *torrent* (technologie), podczas gdy
Mo�esz wstawia� dowolne g�upie za�o�enia, co nie zmienia faktu, �e strona
do wymiany link�w torrentowych s�u�y do piracenia.
> Mihau gdybyś poznał chodź podstawy działu kadr wiedziałbyś,
> że poza umiejętnościami w zawodzie, niezbędne są przynajmniej podstawy
> interpersonalne, umiejętność pracy w zespole i znajomość
> norm społecznych.
Nie wiem co stworzenie strony z torrentami ma wspólnego z "podstawami
interpersonalnymi" i umiejętnością pracy w zespole. No, ewentualnie
może mieć, biorąc pod uwagę kwestię czy stronę wykonano indywidualnie
czy w zespole. Ale to poboczny wątek.
Co do norm społecznych, sprawa jest mocno dyskusyjna. Jeśli za normę
przyjmuje się zachowanie większości, to mogę się założyć, że normą
jest wymiana filmów i muzyki z pominięciem zakupu oryginału. Twierdzę
również, że pracownicy działów kadr nie są od tej normy jakimś świętym
wyjątkiem i torrentów używają.
> Programista, który ułatwia rozpowszechnianie pirackiego oprogramowania
> to tak jakby ochroniarz zdradzał tajniki zabezpieczeń w banku przy kielichu
> lub nauczyciel, który pozwala ściągać.
Mylisz rzetelne wykonywanie swoich obowiązków zawodowych z
działalnością na własną rękę.
Większość programistów jakich znam (a znam sporo), ściąga z torrentów
na potęgę. A jakoś nie słyszałem, by któryś przy kielichu wyjawiał
tajniki zabezpieczeń czy inne istotne dane swojego pracodawcy lub
klienta.
> Ja z tego wnioskuje co najmniej problemy psychiczne, człowieka,
> który nie potrafi się zorientować, po której stronie stoi.
> Rozchwianie emocjonalne, rozdwojenie jaźni, nie wiem ale zalecałbym
> przebadanie się.
ROTFL.
--
mihau
> Karczycho zleca Ci wstawienie okien w jednym z jego hangarow.
> Wstawisz?
> Będziesz się potem tym chwali w CV ?
Jeśli okna są wstawione dobrze, to czemu się nie pochwalić?
--
mihau
> Ok można to porównać do siatki dealerskiej / mafii zajmującej sie
> rozprowadzaniem kradzionych samochodów
Jeśli będą to samochody skopiowane bez pozbawienia właściciela
oryginału, to takie porównanie jest na miejscu.
--
mihau
>> A ofiara nie ma straty.
> :)
No w�a�nie
> A jak Ci ukradn� samoch�d to tez nie ma straty ?
Mam: mia�em samoch�d i go nie mam. To chyba do�� prosta r�nica. Jakby
sobie kto� zrobi� jego fotki i wydrukowa� na drukarce 3d, to by mi zwisa�o.
> Kradnďż˝ Ci samochod, masz strate, nie ma wozidla | Kradna Ci program,
> masz strate, nie odzyskasz zainwestowanych pieni�dzy.
Sk�d za�o�enie, �e osoba kt�ra �ci�ga np Photoshopa, gdyby nie mia�a
torrent�w kupi�aby orygina�? Bo to jakie� naprawd� dziwne za�o�enie. To, �e
kto� co� �ci�ga za darmo nie znaczy wcale, �e gdyby nie mia� mo�liwo�ci,
�ci�gni�cia to by za to zap�aci�. My�l�, �e to raczej promil jest. Ale
zawsze mnie rozbawiajďż˝ te wyliczenia 'strat', sďż˝ po prostu z kosmosu i
oparte na bardzo wygodnych, cho� naiwnych za�o�eniach (chocia� s� po
prostu nastawione na wyci�gni�cie jak najwi�kszej kasy)
M�wi� oczywi�cie o u�ytkownikach prywatnych. Firmy to inna sprawa -
zarabiaj� wi�c powinni p�aci�, ale firmy raczej nie pirac� na du�� skal�,
bo w razie kontroli to straszne koszty sďż˝.
--
marcin
Ale w sumie jest taki haczyk, �e samo udost�pnianie torrent�w jest
legalne, nielegalne mo�e by� dopiero udost�pnianie ich zawarto�ci...
Je�li serwis pozwala u�ytkownikom na dodawanie w�asnych torrent�w i
opisywanie ich, a jednocze�nie daje do siebie kontakt do zg�aszania
nielegalnej zawarto�ci to co w tym z�ego?
Przecie� za pomoc� torrent�w s� w tej chwili rozpowszechniane np
dystrybucje Linuxa itp.
A pracodawca nie powinien raczej oceniaďż˝ Ciebie przez pryzmat
u�ytkownik�w Twojego serwisu :)
--
�ukasz Lech
http://home.elka.pw.edu.pl/~llech/
> strona do wymiany link�w torrentowych s�u�y do piracenia.
Nie, s�u�y do wymiany link�w torrentowych, po prostu.
> Mylisz rzetelne wykonywanie swoich obowi�zk�w zawodowych z
> dzia�alno�ci� na w�asn� r�k�.
Nie, to ty mylisz, u�ywanie z rozpowszechnianiem.
> Wi�kszo�� programist�w jakich znam (a znam sporo), �ci�ga z torrent�w
> na pot�g�. A jako� nie s�ysza�em, by kt�ry� przy kielichu wyjawia�
> tajniki zabezpieczeďż˝ czy inne istotne dane swojego pracodawcy lub
> klienta.
To wyobra� sobie administratora, kt�ry na co dzie� walczy ze spamerami
a po godzinach pisze spamerskie programy.
Mo�e by� jeszcze programista Microsoftu, kt�ry po godzinach pisze
cracki jako zapalony cz�onek grupy warezowej.
Ja te� znam wielu programist�w i wszyscy normalni
ale ta sytuacja nie wyda�a mi si� normalna.
Programi�ci jako grupa spo�eczna powinna by� zainteresowana
wyeliminowaniem z �ycia pirackiego oprogramowania.
St�d moje aluzje o rozdwojeniu ja�ni, bo nie mo�na �wiadomie
dzia�a� przeciwko swojemu interesowi.
pozdrawiam,
wr,
[...]
>> strona do wymiany link�w torrentowych s�u�y do piracenia.
> Nie, s�u�y do wymiany link�w torrentowych, po prostu.
Ok. Cokolwiek poprawi Ci humor.
> To wyobraź sobie administratora, który na co dzień walczy ze spamerami
> a po godzinach pisze spamerskie programy.
Znaczy się, świetny specjalista.
Żeby nie być gołosłownym: Znam osobiście programistę, który w pracy
zajmuje się tworzeniem zabezpieczeń w programach (szczegóły pominę), a
w wolnym czasie - łamaniem innych. Co więcej, napisał i za darmo
opublikował świetne narzędzie do takich praktyk.
Szef o tym wie, dobrze mu płaci i chętnie daje urlop na wyjazdy na
zawody crackerów. Pewnie wariat?
> Programiści jako grupa społeczna powinna być zainteresowana
> wyeliminowaniem z życia pirackiego oprogramowania.
Jest spora grupa programistów, których to ani ziębi ani grzeje, bo
używają i piszą oprogramowanie na wolnych licencjach. Pozwalam sobie
jednak przypuszczać, że Twoja wiedza w temacie tak daleko nie sięga.
--
mihau
Taka lu�na uwaga z w�asnego do�wiadczenia - ca�a masa firm oferuje ma�e
programy biznesowe np do inwentaryzacji, za ma�e pieni�dze. Mam
wra�enie, �e takie programy pisz� g��wnie zatrudnieni na etat
programi�ci w czasie, gdy firma ma mniej zlece�. Nie ma co robi� a
etatowcowi trzeba ca�y czas p�aci�, wi�c niech robi co�, co da jaki�
drobny przyp�yw pieni�ny, a przy okazji wypozycjonuje firm�.
>> Programi�ci jako grupa spo�eczna powinna by� zainteresowana
>> wyeliminowaniem z �ycia pirackiego oprogramowania.
>> St�d moje aluzje o rozdwojeniu ja�ni, bo nie mo�na �wiadomie
>> dzia�a� przeciwko swojemu interesowi.
>>
> Prawda jest taka, �e najwa�niejszym �r�d�em dochod�w dla programist�w w
> �wiecie IT s� programy pisane na zlecenie i dostosowane do konkretnych
> potrzeb klienta oraz wdro�enia gotowych system�w, cz�sto na licencji Open
> Source. Na programach seryjnych owszem zarabiaj� najwi�ksze pieni�dze, ale
> w�a�ciciele firm.
To poparte jakim� badaniami czy tak chcia�e� sobie popierdoli�?
Czyli co? Zlecam napisanie programu p�ac� za niego a p�niej
programista publikuje go jako Open Source dla mojej konkurencji?
To jest w�a�nie to wolne oprogramowanie?
wr,
>> To wyobra� sobie administratora, kt�ry na co dzie� walczy ze spamerami
>> a po godzinach pisze spamerskie programy.
> Znaczy si�, �wietny specjalista.
Wi�kszy cwaniak, dba o to, �eby mia� si� w pracy czym zajmowa�.
> Szef o tym wie, dobrze mu p�aci i ch�tnie daje urlop na wyjazdy na
> zawody cracker�w. Pewnie wariat?
A swoje programy te� publikuj� na warezie, �eby troch� kredyt�w nabi�?
>> Programi�ci jako grupa spo�eczna powinna by� zainteresowana
>> wyeliminowaniem z �ycia pirackiego oprogramowania.
> Jest spora grupa programist�w, kt�rych to ani zi�bi ani grzeje, bo
> u�ywaj� i pisz� oprogramowanie na wolnych licencjach.
S� te� krasnoludki, kt�re grzeje ca�y Open Source.
Ja pisa�em o programistach pisz�cych komercyjnie soft a nie o hobbystach.
> Pozwalam sobie
> jednak przypuszcza�, �e Twoja wiedza w temacie tak daleko nie si�ga.
A ja pozwol� sobie eot zrobi� i powiedzie�, �e nie potrafisz dyskutowa�,
a wydawa�o mi si� inaczej.
wr,
Masz mieszkanie i je wynajmujesz? Swietnie, jestem chetny. Wprowadzam
sie od zaraz. Placic nie zamierzam, oczywiscie, ale w czym problem?
Mieszkanie przeciez nadal masz i Ci go nie ubywa.
Ew chetnie Cie zatrudnie. Placic Ci nie zamierzam, bo i niby dlaczego?
Przeciez niczego Ci nie ubywa, wiec nic nie tracisz.
--
Pozdrawiam,
glos
--
�ukasz Lech
http://lechlukasz.wordpress.com - o g�rach, informatyce i nie tylko
> Są też krasnoludki, które grzeje cały Open Source.
> Ja pisałem o programistach piszących komercyjnie soft a nie o hobbystach.
Aha, czyli trwasz w przeświadczeniu, że Open Source pisze się tylko
hobbystycznie a nie za pieniądze? Zatem, rzeczywiście, nie mamy o czym
dyskutować :)
--
mihau
> Masz mieszkanie i je wynajmujesz? Swietnie, jestem chetny. Wprowadzam
> sie od zaraz. Placic nie zamierzam, oczywiscie, ale w czym problem?
> Mieszkanie przeciez nadal masz i Ci go nie ubywa.
Nono, prawie tak dobre jak o samochodzie. Chocia� tak samo b��dne.
Jak ty mi nie zap�acisz za mieszkanie, to nie mog� go wynaj�� komu� innemu
kto by�by zainteresowany i got�w zap�aci�. Tutaj mimo, �e pirat nie p�aci,
to nie ma wp�ywu na innych zainteresowanych. Kto� b�dzie chcia� to kupi.
O nietrafno�ci por�wnania do takiego np mieszkania mo�e ci pom�c taki
przyk�ad. Wynajmujesz od kogo� mieszkanie. P�acisz mu za to. Nagle
wprowadza si� drugi pan z �on� i m�wi� �e te� wynajmuj� to mieszkanie.
W�a�ciciel po prostu ma ch�� wi�cej zarobic. Chyba nierealne, nie. Po
prostu troche inny typ us�ugi.
> Ew chetnie Cie zatrudnie. Placic Ci nie zamierzam, bo i niby dlaczego?
> Przeciez niczego Ci nie ubywa, wiec nic nie tracisz.
Ubywa mi czasu i *rzeczywistej* mo�liwo�ci zarobku gdzie indziej, czyli
w�a�ciwie jw.
--
marcin
> Wida�, �e nie masz �adnych do�wiadcze� z systemami pisanymi na zlecenie.
> Po pierwsze, sďż˝ one dostosowane do wymagaďż˝ klienta, czyli do innego
> klienta juďż˝ nie pasujďż˝.
> Po drugie, zawsze jest kwestia umowy, czy klient przejmuje prawa do kodu
> czy nie. Jak nie przejmuje praw maj�tkowych to firma mo�e z tym zrobi� co
> chce.
> Po trzecie, programista tu nie ma nic do gadania bo nie ma �adnych praw
> maj�tkowych do kodu w ten spos�b powsta�ego.
Ok, rozumiem jednak chcia�e� sobie popieprzy�,
bo ma to tyle wsp�lnego z w�tkiem co twoja wiedza
o zleceniach programistycznych.
Gdzie� co� tam s�ysza�e� i bardzo chcia�by� si� tym zaj��,
ale mnie to grzeje. Mo�e pisze te �ale na swoim blogu
a nie w odpowiedzi na moje posty?
EOT.
wr,
> Aha, czyli trwasz w prze�wiadczeniu, �e Open Source pisze si� tylko
> hobbystycznie a nie za pieni�dze?
Tak, za pieni�dze mo�esz robi� co najwy�ej wdro�enia.
Jeszcze jakieďż˝ pytania, bo to OT?
wr,
> Masz mieszkanie i je wynajmujesz? Swietnie, jestem chetny. Wprowadzam
sie od zaraz. Placic nie zamierzam, oczywiscie, ale w czym problem?
Mieszkanie przeciez nadal masz i Ci go nie ubywa.
> Ew chetnie Cie zatrudnie. Placic Ci nie zamierzam, bo i niby dlaczego?
Przeciez niczego Ci nie ubywa, wiec nic nie tracisz.
Jakby� rozpaczliwie nie kombinowa�, nie uda Ci si� znale�� dobrej analogii
z tej to banalnej przyczyny, �e piractwo jest czym� innym ni� klasycznie
rozumiana kradzie�. Pr�by rozci�g�nia definicji kradzie�y tak, �eby jako�
"za�apa�o" si� piractwo, bo si� paru bogatym firmom zachcia�o modelowa�
�wiadomo�� spo�eczn�, doprowadzi w ko�cu do tego, �e �ci�gni�cie linuxa
albo w og�le nie�ci�gni�cie i niekupienie niczego a mo�e nawet gwizdanie
pod nosem jakiej� popularnej piosenki b�dzie kwalifikowane jako
�agodniejsza forma kradzie�y. Jeszcze tego doczekasz, zobaczysz :/
e.
> Tutaj mimo, �e pirat nie p�aci,
> to nie ma wp�ywu na innych zainteresowanych. Kto� b�dzie chcia� to kupi.
Ale po co ma kupi� jak mo�e ukra��? Szkoda kasy, nie s�dzisz?
Szczeg�lnie, �e przecie� szkody autorowi nie robi.
Wsta�, odejd� od komputera, we� dwa g��bokie wdechy
i przeczytaj pierdo�y, kt�re wypisujesz.
wr,
> Ale po co ma kupi� jak mo�e ukra��? Szkoda kasy, nie s�dzisz?
1.Jak siďż˝ ma firmďż˝, to nie.
2.Je�li si� u�ywa programu do zarabiania, a nie do zabawy to nie.
> Szczeg�lnie, �e przecie� szkody autorowi nie robi.
Wyt�umacz mi jak� szkod� i komu robi Pan Krzysio spod tr�jki �ci�gaj�c
fotoszopa, aby dwa razy w miesi�cu obrobi� kilka zdj��?
> Wsta�, odejd� od komputera, we� dwa g��bokie wdechy
> i przeczytaj pierdo�y, kt�re wypisujesz.
Du�o ludzi kt�rzy pirac� w domu kupuje potem te programy do firmy (bo ju�
je dobrze zna), albo po prostu kupuje, bo uwa�a, �e si� sprawdzi�y.
I gwarantuje ci, �e jakie� pewnie 90% u�ytkownik�w takiego np fotoszopa, w
�yciu nie wyda�oby kilku tysi�cy gdyby musieli by za niego zap�aci�. Je�li
twierdzisz inaczej to raczej ty powinieneďż˝ siďż˝ przewietrzyďż˝
--
marcin
> Programi�ci jako grupa spo�eczna powinna by� zainteresowana
> wyeliminowaniem z �ycia pirackiego oprogramowania.
Jest spora grupa programist�w, kt�rych to ani zi�bi ani grzeje, bo
u�ywaj� i pisz� oprogramowanie na wolnych licencjach.
--
Ale zarabiajďż˝ na tym czy tylko hobby uprawiajďż˝ ?
>> Ale po co ma kupi� jak mo�e ukra��? Szkoda kasy, nie s�dzisz?
>
> 1.Jak siďż˝ ma firmďż˝, to nie.
> 2.Je�li si� u�ywa programu do zarabiania, a nie do zabawy to nie.
Gry teďż˝, muzykďż˝ teďż˝?
>> Szczeg�lnie, �e przecie� szkody autorowi nie robi.
>
> Wyt�umacz mi jak� szkod� i komu robi Pan Krzysio spod tr�jki �ci�gaj�c
> fotoszopa, aby dwa razy w miesi�cu obrobi� kilka zdj��?
Wg. ciebie �adnej, wg. mnie �amie ich prawa autorskie do rozporz�dzania
swoim dzie�em. Je�li tego nie rozumiesz to moje t�umaczenie nie ma sensu.
Po prostu masz piraty na kompie i wybielasz siďż˝ takim pierdoleniem.
To naturalna potrzeba usprawiedliwiania swojego post�powania.
> Du�o ludzi kt�rzy pirac� w domu kupuje potem te programy do firmy (bo ju�
> je dobrze zna), albo po prostu kupuje, bo uwa�a, �e si� sprawdzi�y.
Po pierwsze sďż˝ wersje testowe, po drugie nie ty siďż˝ zajmujesz promocjďż˝
oprogramowania i gwarantuj� tobie, �e nie masz o tym poj�cia.
Wi�c nie wpierdalaj si� tam gdzie ci� nie potrzebuj�.
wr,
> > Aha, czyli trwasz w przeświadczeniu, że Open Source pisze się tylko
> > hobbystycznie a nie za pieniądze?
>
> Tak, za pieniądze możesz robić co najwyżej wdrożenia.
Jasne, wymyślaj dalej.
Takie - dla przykładu - jądro Linuksa piszą cały czas zapaleńcy,
całkowicie za darmo. Albo może wdrożeniowcy. Po godzinach, żeby mieć
co wdrażać nazajutrz.
--
mihau
> Gry teďż˝, muzykďż˝ teďż˝?
Na temat gier si� nie wypowiem, ale z muzyka, to zupe�nie inna sprawa.
Zar�wno prawnie jak i 'moralnie'. Opcje typu: klient zach�cony hiciorem z
radia kupuje p�yt� i okazuje si�, �e tylko ten hicior by� wart ods�uchania
etc. nie nale�� do rzadko�ci
>> Wyt�umacz mi jak� szkod� i komu robi Pan Krzysio spod tr�jki �ci�gaj�c
>> fotoszopa, aby dwa razy w miesi�cu obrobi� kilka zdj��?
> Wg. ciebie �adnej, wg. mnie �amie ich prawa autorskie do rozporz�dzania
> swoim dzie�em. Je�li tego nie rozumiesz
To ty nie zrozumia�e� pytania. Niepyta�em jakie prawa �ami� tylko jak� i
komu robi szkodďż˝.
> Po prostu masz piraty na kompie i wybielasz siďż˝ takim pierdoleniem.
Na szcz�scie nie musz� si� wybiela�
> To naturalna potrzeba usprawiedliwiania swojego post�powania.
Mylisz kolejno��, albo przyczyn� ze skutkiem czy nie wiem jak to nazwa�.
Czasem kto� co� robi bo nie uwa�a tego za z�e, a nie uwa�a, �e robi �le i
szuka usprawiedliwienia.
> Po pierwsze sďż˝ wersje testowe,
> po drugie nie ty siďż˝ zajmujesz promocjďż˝
> oprogramowania
co to ma do rzeczy? Zreszt� jako klient chyba mam poj�cie jakie s� efekty
takiej promocji
> i gwarantuj� tobie, �e nie masz o tym poj�cia.
o�wie� mnie zatem
> Wi�c nie wpierdalaj si� tam gdzie ci� nie potrzebuj�.
eee? Kolega moralnie czysty okazuje siďż˝ jednak faryzeuszem? :) Walczmy o
pok�j a� poleje si� krew i te sprawy? Hehe...
--
marcin
>
>> Wsta�, odejd� od komputera, we� dwa g��bokie wdechy
>> i przeczytaj pierdo�y, kt�re wypisujesz.
>
> Du�o ludzi kt�rzy pirac� w domu kupuje potem te programy do firmy (bo ju�
> je dobrze zna), ...
Tak tak, ale zauwa�, �e s� tak�e programy dla klient�w indywidualnych,
kt�rych w firmach w og�le nie u�ywa si�. Zbawiennego wp�ywu piractwa w ich
przypadku brak.
> albo po prostu kupuje, bo uwa�a, �e si� sprawdzi�y.
Jak mo�e je sobie po prostu wzi�� ???
> I gwarantuje ci, �e jakie� pewnie 90% u�ytkownik�w takiego np fotoszopa, w
> �yciu nie wyda�oby kilku tysi�cy gdyby musieli by za niego zap�aci�. Je�li
> twierdzisz inaczej to raczej ty powinieneďż˝ siďż˝ przewietrzyďż˝
Tak jak z telefonami kom�rkowymi
>
>>> Szczeg�lnie, �e przecie� szkody autorowi nie robi.
>>
>> Wyt�umacz mi jak� szkod� i komu robi Pan Krzysio spod tr�jki �ci�gaj�c
>> fotoszopa, aby dwa razy w miesi�cu obrobi� kilka zdj��?
>
> Wg. ciebie �adnej, wg. mnie �amie ich prawa autorskie do rozporz�dzania
> swoim dzie�em. Je�li tego nie rozumiesz to moje t�umaczenie nie ma sensu.
Bez zwi�zku. Szkoda nie zale�y od tego czy s� jakie� prawa �amane.
> Po prostu masz piraty na kompie i wybielasz siďż˝ takim pierdoleniem.
> To naturalna potrzeba usprawiedliwiania swojego post�powania.
A Ciebie bije kobieta i dowarto�ciowujesz si� pleceniem bzdur.
>
>> Du�o ludzi kt�rzy pirac� w domu kupuje potem te programy do firmy (bo ju�
>> je dobrze zna), albo po prostu kupuje, bo uwa�a, �e si� sprawdzi�y.
>
> Po pierwsze sďż˝ wersje testowe, po drugie nie ty siďż˝ zajmujesz promocjďż˝
> oprogramowania i gwarantuj� tobie, �e nie masz o tym poj�cia.
> Wi�c nie wpierdalaj si� tam gdzie ci� nie potrzebuj�.
Mi si� wydaje, �e chodzi o zdrowe zasady, �e je�li wi�kszo�� ludzi chce
czego� to tak w�a�nie powinno by�. Ochrona jak� spo�ecze�stwo zapewnia
programom s�u�y tylko pewnej grupie ludzi. Mog�oby jej w og�le nie by�.
> > Aha, czyli trwasz w prze�wiadczeniu, �e Open Source pisze si� tylko
> > hobbystycznie a nie za pieni�dze?
>
> Tak, za pieni�dze mo�esz robi� co najwy�ej wdro�enia.
Jasne, wymy�laj dalej.
Takie - dla przyk�adu - j�dro Linuksa pisz� ca�y czas zapale�cy,
ca�kowicie za darmo. Albo mo�e wdro�eniowcy. Po godzinach, �eby mie�
co wdra�a� nazajutrz.
--
J�dro jest reprezentatywnym programem ???
>
>>> Szczeg�lnie, �e przecie� szkody autorowi nie robi.
>>
>> Wyt�umacz mi jak� szkod� i komu robi Pan Krzysio spod tr�jki �ci�gaj�c
>> fotoszopa, aby dwa razy w miesi�cu obrobi� kilka zdj��?
>
> Wg. ciebie �adnej, wg. mnie �amie ich prawa autorskie do rozporz�dzania
> swoim dzie�em. Je�li tego nie rozumiesz to moje t�umaczenie nie ma sensu.
Bez zwi�zku. Szkoda nie zale�y od tego czy s� jakie� prawa �amane.
> Po prostu masz piraty na kompie i wybielasz siďż˝ takim pierdoleniem.
> To naturalna potrzeba usprawiedliwiania swojego post�powania.
A Ciebie bije kobieta i dowarto�ciowujesz si� pleceniem ideologicznych
bzdur.
>
>> Du�o ludzi kt�rzy pirac� w domu kupuje potem te programy do firmy (bo ju�
>> je dobrze zna), albo po prostu kupuje, bo uwa�a, �e si� sprawdzi�y.
>
> Po pierwsze sďż˝ wersje testowe, po drugie nie ty siďż˝ zajmujesz promocjďż˝
> oprogramowania i gwarantuj� tobie, �e nie masz o tym poj�cia.
> Wi�c nie wpierdalaj si� tam gdzie ci� nie potrzebuj�.
Mi si� wydaje, �e chodzi o zdrowe zasady, �e je�li wi�kszo�� ludzi chce
>> Nie trzeba jako� specjalnie wybiela�, wi�kszo�� spo�ecze�stwa albo
>> nie wie o co chodzi, albo to popiera.
> Ja nie m�wi� �e chc� broni�. Ale wkurwia mnie takie wybielanie. Kto�
> chce prowadzi� stron� u�atwiaj�c� �ycie piractwu, niech to robi, ale
> niech nie pociska kitu, �e to w celu wymiany legalnego softu powsta�o
A niby dlaczego nie ma kitu wciskaďż˝, bo co?
Producenci _czegokolwiek_ wciskajďż˝ kit w kampaniach reklamowych, sprzedawcy
_czegokolwiek_ wciskajďż˝ kit w kampaniach promocyjnych...
Wszyscy kit wciskaj�, a tw�rca strony mia�by to mie� zabronione?
Bzdura.
--
Jotte
> Jądro jest reprezentatywnym programem ???
Wydaje mi się, że reprezentatywna może być grupa, a nie jednostka.
Pomijając kwestie językowe, jądro jest przykładem otwartego projektu,
którego autorzy są dobrze opłacani. Obala więc twierdzenie, że w OS za
pieniądze można tylko wdrażać (co nie przeszkadza wcale, by dobre
projekty OS powstawały też i przy okazji wdrożeń).
--
mihau
[...]
> A niby dlaczego nie ma kitu wciskaďż˝, bo co?
> Producenci _czegokolwiek_ wciskajďż˝ kit w kampaniach reklamowych, sprzedawcy
> _czegokolwiek_ wciskajďż˝ kit w kampaniach promocyjnych...
> Wszyscy kit wciskaj�, a tw�rca strony mia�by to mie� zabronione?
A co majďż˝ do tego "inni", producenci czy ktokolwiek? Czyn sam w sobie jest
moralnie w�tpliwy. Filozofia "oni oszukuj�, to ja te� mog�" do mnie nie
przemawia. Takie szkolne "to nie ja zacz��em pse pani!".
>> A niby dlaczego nie ma kitu wciskaďż˝, bo co?
>> Producenci _czegokolwiek_ wciskajďż˝ kit w kampaniach reklamowych,
>> sprzedawcy _czegokolwiek_ wciskajďż˝ kit w kampaniach promocyjnych...
>> Wszyscy kit wciskaj�, a tw�rca strony mia�by to mie� zabronione?
> A co majďż˝ do tego "inni", producenci czy ktokolwiek?
Identyczno�� dzia�ania mechanizmu.
> Czyn sam w sobie jest moralnie w�tpliwy.
Dla kogo?
> Filozofia "oni oszukujďż˝, to ja teďż˝ mogďż˝" do
> mnie nie przemawia.
To akurat niewa�ne, ale je�li nie chcesz to si� do niej nie stosuj, przecie�
nikt ciďż˝ nie zmusza.
Tu jest zupe�nie inna kwestia.
Kto� zrobi� program p2p s�u��cy do wymiany danych.
A ktoďż˝ inny uzyďż˝ go do wymiany danych nielegalnych.
Kto� zrobi� n� elektryczny do krojenia mi�sa.
A kto� inny u�y� go do krojenia mi�sa ze swojego s�siada.
Rozumiesz, o co biega?
--
Jotte
[...]
> Tu jest zupe�nie inna kwestia.
> Kto� zrobi� program p2p s�u��cy do wymiany danych.
> A ktoďż˝ inny uzyďż˝ go do wymiany danych nielegalnych.
Nie, bo nie ma tu mowy o programie, ale o stronie *s�u��cej
do wymiany link�w z nielegalnym kontentem*. Nie jest to
narz�dzie neutralne. Program do p2p jest neutralny,
ta strona nie jest.
Oczywi�cie mo�na g�adko wciska�, �e to przecie� u�ytkownicy
decydujďż˝ jaki content rozpowszechniaďż˝ przez takďż˝ stronďż˝,
ale to jest w�a�nie typowe wciskanie, bo jak masz torrent
rozpowszechniany legalnie, to nie jego tw�rcy nie uciekaj�
siďż˝ do publikacji na takich stronach. Majďż˝ albo swoje, albo
korzystaj� z bardziej renomowanych, sprawdzonych �r�de�.
U�ytkownicy nie potrzebuj� wi�c takich stron do
rozpowszechniania legalnej tre�ci, bo j� ju� mo�na
znale�� i to stosunkowo �atwo.
>
> [...]
>
>> Tu jest zupe�nie inna kwestia.
>> Kto� zrobi� program p2p s�u��cy do wymiany danych.
>> A ktoďż˝ inny uzyďż˝ go do wymiany danych nielegalnych.
>
> Nie, bo nie ma tu mowy o programie, ale o stronie *s�u��cej
> do wymiany link�w z nielegalnym kontentem*. Nie jest to
> narz�dzie neutralne. Program do p2p jest neutralny,
> ta strona nie jest.
???
>
> Oczywi�cie mo�na g�adko wciska�, �e to przecie� u�ytkownicy
> decydujďż˝ jaki content rozpowszechniaďż˝ przez takďż˝ stronďż˝,
> ale to jest w�a�nie typowe wciskanie, bo jak masz torrent
> rozpowszechniany legalnie, to nie jego tw�rcy nie uciekaj�
> siďż˝ do publikacji na takich stronach. Majďż˝ albo swoje, albo
> korzystaj� z bardziej renomowanych, sprawdzonych �r�de�.
Jakich ? Chyba w�a�nie takich
> U�ytkownicy nie potrzebuj� wi�c takich stron do
> rozpowszechniania legalnej tre�ci, bo j� ju� mo�na
> znale�� i to stosunkowo �atwo.
Strona jak strona. Nie widzia�em i nie mam specjalnego powodu s�dzi�, �e
zawiera nielegalne tre�ci i jeszcze w�a�ciciel to popiera. Gdzie� przecie�
te linki do tre�ci trzeba publikowa� a �e og� chce kra�� to tylko wskazuje
na irracjonalno�� ochrony. Gdyby ludzie chcieli chroni� oprogramowanie to by
go powszechnie nie kradli. Jest oczywi�cie kwestia �wiadomo�ci, ale skoro
lud chce mie� tak� to co tu si� bawi� w uszcz�liwianie, przecie� i tak nie
zrozumie.
[...]
>> Oczywi�cie mo�na g�adko wciska�, �e to przecie� u�ytkownicy
>> decydujďż˝ jaki content rozpowszechniaďż˝ przez takďż˝ stronďż˝,
>> ale to jest w�a�nie typowe wciskanie, bo jak masz torrent
>> rozpowszechniany legalnie, to nie jego tw�rcy nie uciekaj�
>> siďż˝ do publikacji na takich stronach. Majďż˝ albo swoje, albo
>> korzystaj� z bardziej renomowanych, sprawdzonych �r�de�.
> Jakich ? Chyba w�a�nie takich
No np. dystrybucje linuksa maj� w�asne strony, korzystaj� ze stron uznanych,
gdzie nie l�duj� �adne pirackie i nieautoryzowane linki. Podobnie jak np.
nie u�wiadczysz link�w do legalnego contentu Blizzarda na stronach innych
niďż˝ Blizzarda. Na stronach z nielagalnym contentem trafia siďż˝ od czasu do
czasu jaka� legalna pere�ka, ale to jest promil tego co si� tam przewija.
>> U�ytkownicy nie potrzebuj� wi�c takich stron do
>> rozpowszechniania legalnej tre�ci, bo j� ju� mo�na
>> znale�� i to stosunkowo �atwo.
>
> Strona jak strona. Nie widzia�em i nie mam specjalnego powodu s�dzi�, �e
> zawiera nielegalne tre�ci i jeszcze w�a�ciciel to popiera.
To przeczytaj w�tek od pocz�tku. A nie ma specjalnego powodu s�dzi�, by TA
strona torrentowa r�ni�a si� znacz�co od innych tego typu stron.
> Gdzie� przecie� te linki do tre�ci trzeba publikowa� a �e og� chce kra�� to tylko wskazuje
> na irracjonalno�� ochrony. Gdyby ludzie chcieli chroni� oprogramowanie to by
> go powszechnie nie kradli.
Ludzie pirac� (nie kradn�) software dlatego �e to jest �atwo zrobi�, nie dlatego
�e go potrzebuj�, czy chc�/nie chc� go chroni�. To prosty fakt i nie ma co si�
nad tym rozstrz�sa�. Podobnie jest z je�dzeniem "na gap�".
> On 2009-11-24, Jotte <tj...@wirtualna.spam.wypad.polska> wrote:
> [...]
>> Tu jest zupe�nie inna kwestia.
>> Kto� zrobi� program p2p s�u��cy do wymiany danych.
>> A ktoďż˝ inny uzyďż˝ go do wymiany danych nielegalnych.
> Nie, bo nie ma tu mowy o programie, ale o stronie *s�u��cej
> do wymiany link�w z nielegalnym kontentem*. Nie jest to
> narz�dzie neutralne. Program do p2p jest neutralny,
> ta strona nie jest.
Budujesz jak�� w�asn� dziwaczn� filozofi� - program jest, strona nie jest...
eee tam.
Ani to sensowne, ani potrzebne.
> Oczywi�cie mo�na g�adko wciska�, �e to przecie� u�ytkownicy
> decydujďż˝ jaki content rozpowszechniaďż˝ przez takďż˝ stronďż˝,
> ale to jest w�a�nie typowe wciskanie, bo jak masz torrent
> rozpowszechniany legalnie, to nie jego tw�rcy nie uciekaj�
> siďż˝ do publikacji na takich stronach.
To, �e nazwiesz co� wciskaniem niczego nie czyni. Korzystaj� z czego chc� i
jak chcďż˝. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Zresztďż˝ wciskanie kitu - jak
ju� wykaza�em - samo w sobie karalne nie jest.
A w og�le co ty nazywasz legalnym (w odr�nieniu od nielegalnego)
terrentem??
> Majďż˝ albo swoje, albo
> korzystaj� z bardziej renomowanych, sprawdzonych �r�de�.
Zn�w ta dziwaczna filozofia. Te "renomowane" kiedy� nie by�y renomowane,
tylko zwyczajnie nowe i ma�o znane.
> U�ytkownicy nie potrzebuj� wi�c takich stron do
> rozpowszechniania legalnej tre�ci, bo j� ju� mo�na
> znale�� i to stosunkowo �atwo.
Czy to fajne uczucie by� przekonanym, �e ma si� wiedz� czego u�ytkownicy
potrzebujďż˝, a czego nie?
--
Jotte
[...]
>> Nie, bo nie ma tu mowy o programie, ale o stronie *s�u��cej
>> do wymiany link�w z nielegalnym kontentem*. Nie jest to
>> narz�dzie neutralne. Program do p2p jest neutralny,
>> ta strona nie jest.
> Budujesz jak�� w�asn� dziwaczn� filozofi� - program jest, strona nie jest...
> eee tam. Ani to sensowne, ani potrzebne.
Jakďż˝ znowu filozofiďż˝? Program to program. Strona to strona.
Nie wiem czemu wszyscy w tym w�tku zacz�li twierdzi�, �e program jest 'ok'
skoro nikt siďż˝ do tego programu nie przyczepiaďż˝.
[...]
>> Majďż˝ albo swoje, albo
>> korzystaj� z bardziej renomowanych, sprawdzonych �r�de�.
> Zn�w ta dziwaczna filozofia.
To nie filozofia.
> Te "renomowane" kiedy� nie by�y renomowane, tylko zwyczajnie nowe i ma�o znane.
Nieprawda. Nie rozumiesz po prostu. Zdarza siďż˝.
>> U�ytkownicy nie potrzebuj� wi�c takich stron do
>> rozpowszechniania legalnej tre�ci, bo j� ju� mo�na
>> znale�� i to stosunkowo �atwo.
> Czy to fajne uczucie by� przekonanym, �e ma si� wiedz� czego u�ytkownicy
> potrzebujďż˝, a czego nie?
j/w. Nie rozumiesz i tyle.
PS. Nie, nie b�d� wdawa� si� z Tob� w powa�ne dysputy w temacie o kt�rym
masz blade poj�cie, bo wszystko kontrujesz wyzywaj�c od idiot�w. Zosta�
juďż˝ lepiej przy swoim prawie pracy.
> Program to program. Strona to strona.
A nie wola�by� wypowiada� si� w materii, na kt�rej si� znasz (je�li takowa
jest)?
Skrypt php, perl, js, asp itd. spokojnie mo�na okre�li� mianem programu, tak
samo aplety javy itp.
Nie ma znaczenia czy jest interpretowany czy cz�ciowo kompilowany,
wykonywany po stronie serwera czy po stronie u�ytkownika. Program to
program, tak�e je�li ma wizualnie posta� strony.
> Nie wiem czemu wszyscy w tym w�tku zacz�li twierdzi�, �e program jest 'ok'
> skoro nikt siďż˝ do tego programu nie przyczepiaďż˝.
Nie wiesz?
Trudno.
>>> Majďż˝ albo swoje, albo
>>> korzystaj� z bardziej renomowanych, sprawdzonych �r�de�.
>> Zn�w ta dziwaczna filozofia.
> To nie filozofia.
Wiem. Nazwa�em to tak przez delikatno��.
>> Te "renomowane" kiedy� nie by�y renomowane, tylko zwyczajnie nowe i
>> ma�o znane.
> Nieprawda. Nie rozumiesz po prostu. Zdarza siďż˝.
Wydaje ci si�, �e co� rozumiesz. Nie szkodzi, zdarza si�.
>>> U�ytkownicy nie potrzebuj� wi�c takich stron do
>>> rozpowszechniania legalnej tre�ci, bo j� ju� mo�na
>>> znale�� i to stosunkowo �atwo.
>> Czy to fajne uczucie by� przekonanym, �e ma si� wiedz� czego u�ytkownicy
>> potrzebujďż˝, a czego nie?
> j/w. Nie rozumiesz i tyle.
Po prostu pokpiwam sobie z ciebie. A ty tego nawet nie dostrzegasz.
I tyle.
> PS. Nie, nie b�d� wdawa� si� z Tob� w powa�ne dysputy
�adna strata.
> w temacie o kt�rym
> masz blade poj�cie, bo wszystko kontrujesz wyzywaj�c od idiot�w. Zosta�
> juďż˝ lepiej przy swoim prawie pracy.
Nie umiesz przegrywaďż˝, synku.
Nabredzi�e� i rejterujesz ujadaj�c niczym wystraszony ratler.
Ja wcale nie chcia�em z tob� powa�nie dyskutowa� bo nie widz� w tobie
partnera do takiej dyskusji - brak ci nie tylko wiedzy, ale i rozs�dku.
Chcia�em ci tylko wykaza�, �e gadasz bzdury i tak uczyni�em.
--
Jotte
[...]
>> Program to program. Strona to strona.
> A nie wola�by� wypowiada� si� w materii, na kt�rej si� znasz (je�li takowa
> jest)?
No na tek siďż˝ akurat znam i co mi zrobisz?
> Skrypt php, perl, js, asp itd. spokojnie mo�na okre�li� mianem programu, tak
> samo aplety javy itp.
Z kontekstu wynika jasno �e m�wimy o:
- strona po�rednicz�ca w wymianie link�w torrentowych
- program potrafi�cy te linki zrozumie�
Nie wywalaj mi tu teraz definicji og�lnych.
> Nie ma znaczenia czy jest interpretowany czy cz�ciowo kompilowany,
> wykonywany po stronie serwera czy po stronie u�ytkownika. Program to
> program, tak�e je�li ma wizualnie posta� strony.
*ziew*
>> Nie wiem czemu wszyscy w tym w�tku zacz�li twierdzi�, �e program jest 'ok'
>> skoro nikt siďż˝ do tego programu nie przyczepiaďż˝.
> Nie wiesz?
> Trudno.
Wiem. A Ty nie wiesz co to kontekst dyskusji.
>> To nie filozofia.
> Wiem. Nazwa�em to tak przez delikatno��.
Jeste� tak delikatny jak dwa kopuluj�ce ze sob� s�onie.
>> Nieprawda. Nie rozumiesz po prostu. Zdarza siďż˝.
> Wydaje ci si�, �e co� rozumiesz. Nie szkodzi, zdarza si�.
Nie. Nie wydaje mi siďż˝. Od tego to Ty jesteďż˝ mistrzem.
>>> potrzebujďż˝, a czego nie?
>> j/w. Nie rozumiesz i tyle.
> Po prostu pokpiwam sobie z ciebie. A ty tego nawet nie dostrzegasz.
> I tyle.
TTST.
>> w temacie o kt�rym
>> masz blade poj�cie, bo wszystko kontrujesz wyzywaj�c od idiot�w. Zosta�
>> juďż˝ lepiej przy swoim prawie pracy.
> Nie umiesz przegrywaďż˝, synku.
Nie przegrywam c�reczko.
> Nabredzi�e� i rejterujesz ujadaj�c niczym wystraszony ratler.
To �e Ty co� nazwiesz bredzeniem nie znaczy �e takie jest.
> Ja wcale nie chcia�em z tob� powa�nie dyskutowa� bo nie widz� w tobie
> partnera do takiej dyskusji - brak ci nie tylko wiedzy, ale i rozs�dku.
> Chcia�em ci tylko wykaza�, �e gadasz bzdury i tak uczyni�em.
Jedyne co pokaza�e�, to fakt �e nadal nie pojmujesz niczego.
I jedyne co teraz potrafisz to odwr�ci� pi�eczk� powiedzie�,
�e nie traktowa�e� dyskusji na serio, �e jestem idiot�, �e gadam bzdury
itp.
I po co, g�wniarzu, ten FUT?
Masz umys�owo�� szczyla co to �artuje podk�adaj�c kumplom pinezki po ty�ek.
>>> Program to program. Strona to strona.
>> A nie wola�by� wypowiada� si� w materii, na kt�rej si� znasz (je�li
>> takowa jest)?
> No na tek siďż˝ akurat znam
Starannie to ukrywasz...
> i co mi zrobisz?
Ja tobie? Niby jak? I po co?
Ty kim� w og�le jeste�, ch�opcze?
>> Skrypt php, perl, js, asp itd. spokojnie mo�na okre�li� mianem
>> programu, tak samo aplety javy itp.
> Z kontekstu wynika jasno �e m�wimy o:
> - strona po�rednicz�ca w wymianie link�w torrentowych
> - program potrafi�cy te linki zrozumie�
To niezwyk�e spostrze�enia. I tak rych�e...
Byďż˝ telefon do eksperta, czy jak?
> Nie wywalaj mi tu teraz definicji og�lnych.
To te� za trudne? Chcia�em ci� czego� nauczy�.
Masz baka�arzu za swoj� nauk� (H. Sienkiewicz, Trylogia, Pan Wo�odyjowski)
> ziew
Teraz to przegi��e�, mog�e� chocia� zakry� paszcz�. Nie do��, �e mi dokument
w Wordzie po��k�, to jeszcze musz� wietrzyc pok�j. Kultury troch�.
>>> Nie wiem czemu wszyscy w tym w�tku zacz�li twierdzi�, �e program
>>> jest 'ok' skoro nikt siďż˝ do tego programu nie przyczepiaďż˝.
>> Nie wiesz?
>> Trudno.
> Wiem.
��esz. Zdanie wcze�niej napisa�e�, �e nie wiesz (vide cytat).
>>> To nie filozofia.
>> Wiem. Nazwa�em to tak przez delikatno��.
> Jeste� tak delikatny jak dwa kopuluj�ce ze sob� s�onie.
Kopuluj�ce s�onie, hmm...
Freud miaďż˝ jednak trochďż˝ racji...
> Nie. Nie wydaje mi siďż˝.
Tym gorzej dla ciebie. Niekt�rym co� si� czasem wydaje i nawet pr�buj�
pod��a� tym tropem. Niekiedy udaje im sie czego� w ten spos�b dowiedzie�.
> TTST.
PKANS.
>> Nie umiesz przegrywaďż˝, synku.
> Nie przegrywam
To prosty mechanizm wyparcia wzmocniony zespo�em kompleks�w.
Zr�b z tym co�, bo z czasem (nied�ugim) doprowadzi ci� do mentalnej
izolacji.
>> Nabredzi�e� i rejterujesz ujadaj�c niczym wystraszony ratler.
> To �e Ty co� nazwiesz bredzeniem nie znaczy �e takie jest.
Zwykle jednak jest.
Ciekawe, �e rejterady i ujadania si� nie wypierasz.
>> Ja wcale nie chcia�em z tob� powa�nie dyskutowa� bo nie widz� w tobie
>> partnera do takiej dyskusji - brak ci nie tylko wiedzy, ale i rozs�dku.
>> Chcia�em ci tylko wykaza�, �e gadasz bzdury i tak uczyni�em.
> Jedyne co pokaza�e�, to fakt �e nadal nie pojmujesz niczego.
To co wykazaz�em tego ty nie poj��e�. Nie pierwszy raz zreszt�, u ciebie z
tym jakoďż˝ kiepsko.
> I jedyne co teraz potrafisz to odwr�ci� pi�eczk� powiedzie�,
> �e nie traktowa�e� dyskusji na serio,
No nie traktowa�em, prawda. I nadal tak jest.
> jestem idiotďż˝,
Nie ja to rzek�em, ale hipokryt� by�bym zaprzeczaj�c.
> gadam bzdury
Nie moja wina, spr�buj przesta�, czy co?
Do�� si� ju� sponiewiera�e�.
--
Jotte
[...]
> I po co, g�wniarzu, ten FUT?
FUT na grup� odpowiedni� na Tw�j poziom intelektualny i Tw�j poziom dyskusji.
Proste.
> [...]
>
>>> Oczywi�cie mo�na g�adko wciska�, �e to przecie� u�ytkownicy
>>> decydujďż˝ jaki content rozpowszechniaďż˝ przez takďż˝ stronďż˝,
>>> ale to jest w�a�nie typowe wciskanie, bo jak masz torrent
>>> rozpowszechniany legalnie, to nie jego tw�rcy nie uciekaj�
>>> siďż˝ do publikacji na takich stronach. Majďż˝ albo swoje, albo
>>> korzystaj� z bardziej renomowanych, sprawdzonych �r�de�.
>> Jakich ? Chyba w�a�nie takich
>
> No np. dystrybucje linuksa maj� w�asne strony, korzystaj� ze stron
> uznanych,
> gdzie nie l�duj� �adne pirackie i nieautoryzowane linki.
Oj ch�opie ch�opie. Nie wiesz nawet czy producenci program�w sami nie dbaj�
by mo�na je by�o znale�� w ka�dym P2P. Bo mo�e i oni u�atwiaj� kaziowi
uzyskanie dost�pu do swoich program�w, ale r�wnie �atwo mog� potem przymusi�
tego kazia do p�acenia za korzystanie.
> Podobnie jak np.
> nie u�wiadczysz link�w do legalnego contentu Blizzarda na stronach innych
> niďż˝ Blizzarda.
Oj ch�opie ch�opie. A czym si� te contenty r�ni� ? Ja swoje programy
udost�pniam w wybranych sieciach P2P bo i tak bym ich nie sprzeda� kaziowi.
I teďż˝ mam legalne na swojej witrynie. Nie przeszkadza. Staďż˝ mnie. Akurat nie
torenty, ale ... no czemu nie, mo�e to zrobi�.
> Na stronach z nielagalnym contentem trafia siďż˝ od czasu do
> czasu jaka� legalna pere�ka, ale to jest promil tego co si� tam przewija.
Strony jak strony.
>
>>> U�ytkownicy nie potrzebuj� wi�c takich stron do
>>> rozpowszechniania legalnej tre�ci, bo j� ju� mo�na
>>> znale�� i to stosunkowo �atwo.
>>
>> Strona jak strona. Nie widzia�em i nie mam specjalnego powodu s�dzi�, �e
>> zawiera nielegalne tre�ci i jeszcze w�a�ciciel to popiera.
>
> To przeczytaj w�tek od pocz�tku.
Jeszcze raz ? To mo�e sam to zr�b.
> A nie ma specjalnego powodu s�dzi�, by TA
> strona torrentowa r�ni�a si� znacz�co od innych tego typu stron.
Mnie w og�le nie interesuj� takie strony, ale spr�bowa�em i wiem jak
dzia�aj�. Je�li jest tam jakiekolwiek oprogramowanie to wy��cznie dlatego,
�e u�ytkownicy chc� je tam widzie�. Administratorzy jak administratorzy,
wy�wietl� reklamk� i tyle z tego maj�.
>
>> Gdzie� przecie� te linki do tre�ci trzeba publikowa� a �e og� chce kra��
>> to tylko wskazuje
>> na irracjonalno�� ochrony. Gdyby ludzie chcieli chroni� oprogramowanie to
>> by
>> go powszechnie nie kradli.
>
> Ludzie pirac� (nie kradn�) software dlatego �e to jest �atwo zrobi�, nie
> dlatego
> �e go potrzebuj�,
ROTFL
>czy chcďż˝/nie chcďż˝ go chroniďż˝.
M�wi�em, �e nie chc�
> To prosty fakt i nie ma co siďż˝
> nad tym rozstrz�sa�.
Tak, to proste jest.
> Podobnie jest z je�dzeniem "na gap�".
P� autobusu na gap� je�dzi ? Poza tym ... autobusy oczywi�cie powinny by�
darmowe. Po to mi�dzy innymi p�acimy podatki by publiczn� komunikacj�
finansowaďż˝: drogi, autobusy itd . Nie po to by jeden z drugim miaďż˝ za co
�y�.
>> I po co, g�wniarzu, ten FUT?
> FUT na grup� odpowiedni� na Tw�j poziom intelektualny i Tw�j poziom
> dyskusji. Proste.
Jeste� prosty, a w�a�ciwie prymitywny i t�py. Przypominasz mi szczyla co to
kiedy� podbieg� do okienka w kiosku, krzykn�� "kondona poprosz�" i uciek�. A
wszystko z kilkunastu metr�w ogl�dali jego za�miani koledzy.
S�owem - spadaj, gnojku.
--
Jotte
>
> [...]
>
>> I po co, g�wniarzu, ten FUT?
>
> FUT na grup� odpowiedni� na Tw�j poziom intelektualny i Tw�j poziom
> dyskusji.
Przekierowanie na news:pl.test to tw�j poziom dyskusji ?
[... yada, yada, yada ...]
Jak tresowany piesek. :)
[...]
>> gdzie nie l�duj� �adne pirackie i nieautoryzowane linki.
>
> Oj ch�opie ch�opie. Nie wiesz nawet czy producenci program�w sami nie dbaj�
> by mo�na je by�o znale�� w ka�dym P2P. Bo mo�e i oni u�atwiaj� kaziowi
> uzyskanie dost�pu do swoich program�w, ale r�wnie �atwo mog� potem przymusi�
> tego kazia do p�acenia za korzystanie.
Niekt�rzy daj�, niekt�rzy nie. Nie mo�esz tak uog�lnia�. Producenci softu
to nie tylko Microsoft i Adobe. Jest te� wiele firm kt�re produkuj� np.
gry - tu ju� nie powiesz, �e "do firmy to sobie ludzie kupi� legalne".
>> nie u�wiadczysz link�w do legalnego contentu Blizzarda na stronach innych
>> niďż˝ Blizzarda.
>
> Oj ch�opie ch�opie. A czym si� te contenty r�ni�?
Tym, �e np. za dost�p do Blizzardowego trzeba zap�aci� lub mie�
wa�n� licencj�.
> Ja swoje programy udost�pniam w wybranych sieciach P2P bo i tak bym ich nie
> sprzedaďż˝ kaziowi.
Ale Blizzard sprzedaje "kaziowi".
> I teďż˝ mam legalne na swojej witrynie. Nie przeszkadza. Staďż˝ mnie. Akurat nie
> torenty, ale ... no czemu nie, mo�e to zrobi�.
No. W imi� absurdalnych argument�w w dyskusji, wielu deklaruje co to by nie
zrobi�o. :)
>> Na stronach z nielagalnym contentem trafia siďż˝ od czasu do
>> czasu jaka� legalna pere�ka, ale to jest promil tego co si� tam przewija.
>
> Strony jak strony.
Nie. To sďż˝ takie warezownie po prostu.
>> A nie ma specjalnego powodu s�dzi�, by TA
>> strona torrentowa r�ni�a si� znacz�co od innych tego typu stron.
>
> Mnie w og�le nie interesuj� takie strony, ale spr�bowa�em i wiem jak
> dzia�aj�. Je�li jest tam jakiekolwiek oprogramowanie to wy��cznie dlatego,
> �e u�ytkownicy chc� je tam widzie�. Administratorzy jak administratorzy,
> wy�wietl� reklamk� i tyle z tego maj�.
No to historia z gazet:
Niech jaki� ch�opak po zerwaniu z dziewczyn� wrzuci na tego typu stron�
link do porno-filmiku kt�ry razem nakr�cili. Ot tak z zemsty. Co tam.
Ludzie chc� to ogl�da� (zawsze si� jacy� znajd�), prawa to nie �amie
(jeszcze), wi�c to jest ok wg Ciebie, czy nie?
>> czy chcďż˝/nie chcďż˝ go chroniďż˝.
> M�wi�em, �e nie chc�
A ja nie przyzna�em Ci racji. Tw�j ROTFL do tego przyznania r�wnie�
mnie nie przekonaďż˝.
>> Podobnie jest z je�dzeniem "na gap�".
>
> P� autobusu na gap� je�dzi ?
A musi byďż˝ pďż˝ autobusu?
> Poza tym ... autobusy oczywi�cie powinny by�
> darmowe. Po to mi�dzy innymi p�acimy podatki by publiczn� komunikacj�
> finansowaďż˝: drogi, autobusy itd . Nie po to by jeden z drugim miaďż˝ za co
> �y�.
Od polityki to jest inna grupa.
Ja nie pot�piam piractwa. Niech sobie jest, spe�nia po�yteczn� rol� jako
przeciwwaga do zap�d�w du�ych firm wydawniczych, kt�re maj� �rodki by
ustanawia� prawo na swoj� korzy��. �mieszy mnie tylko jak jeden z drugim
opowiadaj�, �e "ta strona nie s�u�y do u�atwiania rozpowszechniania pirackiego
softu", kiedy ona w�a�nie do tego s�u�y.
>
>>> gdzie nie l�duj� �adne pirackie i nieautoryzowane linki.
>>
>> Oj ch�opie ch�opie. Nie wiesz nawet czy producenci program�w sami nie
>> dbajďż˝
>> by mo�na je by�o znale�� w ka�dym P2P. Bo mo�e i oni u�atwiaj� kaziowi
>> uzyskanie dost�pu do swoich program�w, ale r�wnie �atwo mog� potem
>> przymusiďż˝
>> tego kazia do p�acenia za korzystanie.
>
> Niekt�rzy daj�, niekt�rzy nie. Nie mo�esz tak uog�lnia�.
Pisz�, �e wszyscy albo �e nikt ?
> Producenci softu
> to nie tylko Microsoft i Adobe. Jest te� wiele firm kt�re produkuj� np.
> gry - tu ju� nie powiesz, �e "do firmy to sobie ludzie kupi� legalne".
Dziecku na prezent nie kupiďż˝ ?
>
>>> nie u�wiadczysz link�w do legalnego contentu Blizzarda na stronach
>>> innych
>>> niďż˝ Blizzarda.
>>
>> Oj ch�opie ch�opie. A czym si� te contenty r�ni�?
>
> Tym, �e np. za dost�p do Blizzardowego trzeba zap�aci� lub mie�
> wa�n� licencj�.
>
>> Ja swoje programy udost�pniam w wybranych sieciach P2P bo i tak bym ich
>> nie
>> sprzedaďż˝ kaziowi.
>
> Ale Blizzard sprzedaje "kaziowi".
Teďż˝ sprzedajďż˝ kaziowi.
>
>> I teďż˝ mam legalne na swojej witrynie. Nie przeszkadza. Staďż˝ mnie. Akurat
>> nie
>> torenty, ale ... no czemu nie, mo�e to zrobi�.
>
> No. W imi� absurdalnych argument�w w dyskusji, wielu deklaruje co to by
> nie
> zrobi�o. :)
Gdzie niby deklaruj� rozpocz�cie publikowania ? Nic takiego nie deklaruj�,
rozwa�am sobie tylko lu�no. Torentami. W innej sieci ju� dawno publikuj�.
>
>>> Na stronach z nielagalnym contentem trafia siďż˝ od czasu do
>>> czasu jaka� legalna pere�ka, ale to jest promil tego co si� tam
>>> przewija.
>>
>> Strony jak strony.
>
> Nie. To sďż˝ takie warezownie po prostu.
Strony jak strony.
>
>>> A nie ma specjalnego powodu s�dzi�, by TA
>>> strona torrentowa r�ni�a si� znacz�co od innych tego typu stron.
>>
>> Mnie w og�le nie interesuj� takie strony, ale spr�bowa�em i wiem jak
>> dzia�aj�. Je�li jest tam jakiekolwiek oprogramowanie to wy��cznie
>> dlatego,
>> �e u�ytkownicy chc� je tam widzie�. Administratorzy jak administratorzy,
>> wy�wietl� reklamk� i tyle z tego maj�.
>
> No to historia z gazet:
>
> Niech jaki� ch�opak po zerwaniu z dziewczyn� wrzuci na tego typu stron�
> link do porno-filmiku kt�ry razem nakr�cili. Ot tak z zemsty. Co tam.
> Ludzie chc� to ogl�da� (zawsze si� jacy� znajd�), prawa to nie �amie
> (jeszcze), wi�c to jest ok wg Ciebie, czy nie?
My�lisz, �e ca�a pornografia powstaje z zemsty albo krzywdy ?
>
>>> czy chcďż˝/nie chcďż˝ go chroniďż˝.
>> M�wi�em, �e nie chc�
>
> A ja nie przyzna�em Ci racji. Tw�j ROTFL do tego przyznania r�wnie�
> mnie nie przekonaďż˝.
�mieszne jest twierdzenie, �e ludzie kradn� rzeczy, kt�rych nie potrzebuj�
>
>>> Podobnie jest z je�dzeniem "na gap�".
>>
>> P� autobusu na gap� je�dzi ?
>
> A musi byďż˝ pďż˝ autobusu?
�eby by�o analogicznie do oprogramowania
>
>> Poza tym ... autobusy oczywi�cie powinny by�
>> darmowe. Po to mi�dzy innymi p�acimy podatki by publiczn� komunikacj�
>> finansowaďż˝: drogi, autobusy itd . Nie po to by jeden z drugim miaďż˝ za co
>> �y�.
>
> Od polityki to jest inna grupa.
Jakiej polityki ??? Polityka to uzale�nianie ludzi, walka o w�adz�. Widzisz
tu coďż˝ takiego ?
>
> Ja nie pot�piam piractwa. Niech sobie jest, spe�nia po�yteczn� rol� jako
> przeciwwaga do zap�d�w du�ych firm wydawniczych, kt�re maj� �rodki by
> ustanawia� prawo na swoj� korzy��. �mieszy mnie tylko jak jeden z drugim
> opowiadaj�, �e "ta strona nie s�u�y do u�atwiania rozpowszechniania
> pirackiego
> softu", kiedy ona w�a�nie do tego s�u�y.
No ale komu do tego w�a�nie s�u�y ? My�lisz, �e temu co witryn� za�o�y� i
teraz chce siďż˝ pochwaliďż˝ pracodawcy ???
[...]
>> Producenci softu
>> to nie tylko Microsoft i Adobe. Jest te� wiele firm kt�re produkuj� np.
>> gry - tu ju� nie powiesz, �e "do firmy to sobie ludzie kupi� legalne".
> Dziecku na prezent nie kupiďż˝ ?
No kupi�. P�ytk� z gie�dy, czy �ci�gn� i przegraj� z sieci.
>>> �e u�ytkownicy chc� je tam widzie�. Administratorzy jak administratorzy,
>>> wy�wietl� reklamk� i tyle z tego maj�.
>>
>> No to historia z gazet:
>>
>> Niech jaki� ch�opak po zerwaniu z dziewczyn� wrzuci na tego typu stron�
>> link do porno-filmiku kt�ry razem nakr�cili. Ot tak z zemsty. Co tam.
>> Ludzie chc� to ogl�da� (zawsze si� jacy� znajd�), prawa to nie �amie
>> (jeszcze), wi�c to jest ok wg Ciebie, czy nie?
>
> My�lisz, �e ca�a pornografia powstaje z zemsty albo krzywdy ?
Nie. Poda�em konkretny przypadek i pytam jak to oceniasz.
>> A ja nie przyzna�em Ci racji. Tw�j ROTFL do tego przyznania r�wnie�
>> mnie nie przekonaďż˝.
>
> �mieszne jest twierdzenie, �e ludzie kradn� rzeczy, kt�rych nie potrzebuj�
A kto *potrzebuje* photoshopa do obr�bki zdj�� w domu, *potrzebuje* ka�dej
nowo�ci growej na rynku, MS Offica do edycji prostych tekst�w?
Ile os�b ma pirackiego Office, a nie wersj� domow� za 300 z�?
>>> P� autobusu na gap� je�dzi ?
>> A musi byďż˝ pďż˝ autobusu?
> �eby by�o analogicznie do oprogramowania
Pisa�em 'podobnie'. Tam te� jest �atwo, trudno z�apa� i kara nie odstrasza.
No ale �e jest nieco wi�ksza szansa na kontrol�, to jednak wi�cej os�b te
bilety kupuje.
Inna beczka - przechodzisz na czerwonym? Pewnie tak, jak praktycznie ka�dy.
Kara za to jest, ale szanse z�apania s� promilowe wi�c "co mi tam".
To wysoko�� i nieuchronno�� kary powoduj�, �e dany czyn staje si�
nieop�acalny i nieatrakcyjny, a nie ch��/niech�� chronienia czego�.
>>> Poza tym ... autobusy oczywi�cie powinny by�
>>> darmowe. Po to mi�dzy innymi p�acimy podatki by publiczn� komunikacj�
>>> finansowaďż˝: drogi, autobusy itd . Nie po to by jeden z drugim miaďż˝ za co
>>> �y�.
>>
>> Od polityki to jest inna grupa.
>
> Jakiej polityki ??? Polityka to uzale�nianie ludzi, walka o w�adz�. Widzisz
> tu coďż˝ takiego ?
Widz� ch�� decydowania na co id� podatki. To te� jest polityka.
>> Ja nie pot�piam piractwa. Niech sobie jest, spe�nia po�yteczn� rol� jako
>> przeciwwaga do zap�d�w du�ych firm wydawniczych, kt�re maj� �rodki by
>> ustanawia� prawo na swoj� korzy��. �mieszy mnie tylko jak jeden z drugim
>> opowiadaj�, �e "ta strona nie s�u�y do u�atwiania rozpowszechniania
>> pirackiego softu", kiedy ona w�a�nie do tego s�u�y.
>
> No ale komu do tego w�a�nie s�u�y ? My�lisz, �e temu co witryn� za�o�y� i
> teraz chce siďż˝ pochwaliďż˝ pracodawcy ???
Temu co za�o�y� s�u�y�a zapewne do zarabiania. Jak sam zauwa�y�e� jaki�
przych�d z reklam to generuje. Fajna sprawa, bo nie trzeba dba�
o merytoryk�, nie trzeba dba� o aktualno�� i inne rzeczy. Ogl�dalno��
siďż˝ robi sama.
> Wyt�umacz mi jak� szkod� i komu robi Pan Krzysio spod tr�jki �ci�gaj�c
> fotoszopa, aby dwa razy w miesi�cu obrobi� kilka zdj��?
Przede wszystkim sobie robi. U�ywaj�c nieodpowiednich narz�dzi.
--
To nie prawdy objawione a jedynie moje prywatne opinie ;)
Michaďż˝ "Willy" Olszewski
GG: 2903798 / ICQ: 199507526
http://www.olszewski.net.pl
[...]
> Inna beczka - przechodzisz na czerwonym? Pewnie tak, jak praktycznie ka�dy.
> Kara za to jest, ale szanse z�apania s� promilowe wi�c "co mi tam".
>
> To wysoko�� i nieuchronno�� kary powoduj�, �e dany czyn staje si�
> nieop�acalny i nieatrakcyjny, a nie ch��/niech�� chronienia czego�.
A dla ilustracji zjawiska, to mamy nawet przyk�ad potwierdzaj�cy moj�
tezďż˝:
1. Zwa�ywszy �e (co zosta�o poparte paroma badaniami w kilku krajach)
piraci kupuj� wi�cej legalnej muzyki, zastanawiam si� czy skala piractwa
w Szwecji nie wzros�a...
http://www.dobreprogramy.pl/Piraci-kupuja-wiecej-legalnej-muzyki,Aktualnosc,15185.html
http://www.chip.pl/news/wydarzenia/statystyka/2009/11/piraci-kupuja-wiecej-legalnej-muzyki-od-osob-niepobierajacych-z-sieci
http://vbeta.pl/2009/04/21/piraci-kupuja-wiecej-muzyki-niz-inni-internauci/
2. Piraci zacz�li kupowa� wi�cej muzyki, ale nigdzie nie jest
powiedziane �e pirac� mniej. Po prostu kupuj� wi�cej legalnej muzyki, a
piraciďż˝ mogďż˝ nadal tyle samo...
3. Nie wiadomo do ko�ca czym zosta� spowodowany ten efekt. Mo�e g�o�na
kampania medialna i szum w okďż˝ nowego prawa antypirackiego spowodowaďż˝,
�e ludzie zainteresowali si� legalnymi �r�d�ami kupowania muzyki nie
rezygnuj�c wcale z piracenia ?
4. Nie b�d� nawet wchodzi� w temat czy piractwo w obecnej skali powoduje
straty, bo to dla mnie oczywiste �e nie powoduje, a ka�dy kto uwa�a
inaczej, jest albo niedoinformowany, albo pracuje dla medialnej mafii,
albo jest idiotďż˝.
[...]
Nie pisa�em o ludziach kt�rzy traktuj� piraty jako wersj� "demo".
Pisa�em o pozosta�ych, a tych jest wi�cej.
> 2. Piraci zacz�li kupowa� wi�cej muzyki, ale nigdzie nie jest
> powiedziane �e pirac� mniej. Po prostu kupuj� wi�cej legalnej muzyki, a
> piraciďż˝ mogďż˝ nadal tyle samo...
Je�li "pirac� tyle samo" a "kupuj� wi�cej legalnej muzyki", to w procentowym
uj�ciu piractwo si� zmniejszy�o.
> 3. Nie wiadomo do ko�ca czym zosta� spowodowany ten efekt. Mo�e g�o�na
> kampania medialna i szum w okďż˝ nowego prawa antypirackiego spowodowaďż˝,
> �e ludzie zainteresowali si� legalnymi �r�d�ami kupowania muzyki nie
> rezygnuj�c wcale z piracenia ?
Dziwnym trafem zaostrzanie kar i skuteczniejszy system �apania *powoduje*
wzost sprzeda�y legalnych produkt�w. Nie tylko w omawianym przypadku.
> 4. Nie b�d� nawet wchodzi� w temat czy piractwo w obecnej skali powoduje
> straty, bo to dla mnie oczywiste �e nie powoduje, a ka�dy kto uwa�a
> inaczej, jest albo niedoinformowany, albo pracuje dla medialnej mafii,
> albo jest idiotďż˝.
Niesamowicie merytoryczny argument, tym bardziej �e nie jest odpowiedz�
na to co pisa�em.
Ja pisa�em o tym, �e ludzie pirac�, bo:
- jest to �atwe
- *bardzo* niska jest skuteczno�� karania tego typu czyn�w
- konsekwencje r�wnie� s� niewielkie
Z tego samego powodu powszechnie �amane s� przepisy prawa drogowego
(czerwone �wiat�a, przekraczanie pr�dko�ci), je�dzi na gap�, czy te�
"nie nabija na kas�" (w niekt�rych bran�ach), albo "zatrudnia"
na czarno, czy daje kas� "pod sto�em".
Nie wypowiada�em si� na temat "strat", bo to s� tylko teorie i ka�da strona
(skrajni piraci i antypiraci) ma swoje i uwa�a tych drugich za idiot�w/mafi�.
Natomiast to, �e zwi�kszanie skuteczno�ci w wykrywaniu i karaniu
ma bezpo�rednie prze�o�enie na wzrost przestrzegania przepis�w
jest udowodnione ju� dawno, ze przypomn� niedawne akcje z �apankami
i wzrostem sprzeda�y systemu Windows.
>
>>> Producenci softu
>>> to nie tylko Microsoft i Adobe. Jest te� wiele firm kt�re produkuj� np.
>>> gry - tu ju� nie powiesz, �e "do firmy to sobie ludzie kupi� legalne".
>> Dziecku na prezent nie kupiďż˝ ?
>
> No kupi�. P�ytk� z gie�dy, czy �ci�gn� i przegraj� z sieci.
Gdyby tak by�o to ju� w og�le nie by�oby o czym m�wi�: spo�ecze�stwo chce
wolnego oprogramowania.
>
>>>> �e u�ytkownicy chc� je tam widzie�. Administratorzy jak
>>>> administratorzy,
>>>> wy�wietl� reklamk� i tyle z tego maj�.
>>>
>>> No to historia z gazet:
>>>
>>> Niech jaki� ch�opak po zerwaniu z dziewczyn� wrzuci na tego typu stron�
>>> link do porno-filmiku kt�ry razem nakr�cili. Ot tak z zemsty. Co tam.
>>> Ludzie chc� to ogl�da� (zawsze si� jacy� znajd�), prawa to nie �amie
>>> (jeszcze), wi�c to jest ok wg Ciebie, czy nie?
>>
>> My�lisz, �e ca�a pornografia powstaje z zemsty albo krzywdy ?
>
> Nie. Poda�em konkretny przypadek i pytam jak to oceniasz.
Nie widz� analogii. Og� nie chce ogl�da� takich film�w. Nie wiem zreszt� po
jakiego grzyba nagrywaďż˝ takie filmy jak ktoďż˝ nie chce siďż˝ nimi chwaliďż˝.
>
>>> A ja nie przyzna�em Ci racji. Tw�j ROTFL do tego przyznania r�wnie�
>>> mnie nie przekonaďż˝.
>>
>> �mieszne jest twierdzenie, �e ludzie kradn� rzeczy, kt�rych nie
>> potrzebujďż˝
>
> A kto *potrzebuje* photoshopa do obr�bki zdj�� w domu, *potrzebuje* ka�dej
> nowo�ci growej na rynku, MS Offica do edycji prostych tekst�w?
> Ile os�b ma pirackiego Office, a nie wersj� domow� za 300 z�?
Co za r�nica jak� wersj� ma ? Jest funkcjonalno�� jakiej potrzebuje.
>
>>>> P� autobusu na gap� je�dzi ?
>>> A musi byďż˝ pďż˝ autobusu?
>> �eby by�o analogicznie do oprogramowania
>
> Pisa�em 'podobnie'. Tam te� jest �atwo, trudno z�apa� i kara nie
> odstrasza.
> No ale �e jest nieco wi�ksza szansa na kontrol�, to jednak wi�cej os�b te
> bilety kupuje.
Nie interesuje mnie czy kara odstrasza tylko czy "spo�ecze�stwo sobie �yczy"
ogranicze� obrotu programami. Je�li nie �yczy sobie to o czym gadka ?!
>
> Inna beczka - przechodzisz na czerwonym? Pewnie tak, jak praktycznie
> ka�dy.
> Kara za to jest, ale szanse z�apania s� promilowe wi�c "co mi tam".
>
> To wysoko�� i nieuchronno�� kary powoduj�, �e dany czyn staje si�
> nieop�acalny i nieatrakcyjny, a nie ch��/niech�� chronienia czego�.
To m�wi�, �e nie o to chodzi, czy kto� si� wystraszy tylko jak si� czuje z
tym. Dok�adniej jak si� z tym czuje og�. Je�li og�e chce kra�� to trzeba
kradzie� dopuszcza�. Je�li chce wojny to wojn�.
>
>>>> Poza tym ... autobusy oczywi�cie powinny by�
>>>> darmowe. Po to mi�dzy innymi p�acimy podatki by publiczn� komunikacj�
>>>> finansowaďż˝: drogi, autobusy itd . Nie po to by jeden z drugim miaďż˝ za
>>>> co
>>>> �y�.
>>>
>>> Od polityki to jest inna grupa.
>>
>> Jakiej polityki ??? Polityka to uzale�nianie ludzi, walka o w�adz�.
>> Widzisz
>> tu coďż˝ takiego ?
>
> Widz� ch�� decydowania na co id� podatki. To te� jest polityka.
Ale moje podatki. Jak wybieram w sklepie towar to teďż˝ uprawiam politykďż˝ ?
Decydujďż˝ na co wydajďż˝, prawda ?
>
>>> Ja nie pot�piam piractwa. Niech sobie jest, spe�nia po�yteczn� rol� jako
>>> przeciwwaga do zap�d�w du�ych firm wydawniczych, kt�re maj� �rodki by
>>> ustanawia� prawo na swoj� korzy��. �mieszy mnie tylko jak jeden z drugim
>>> opowiadaj�, �e "ta strona nie s�u�y do u�atwiania rozpowszechniania
>>> pirackiego softu", kiedy ona w�a�nie do tego s�u�y.
>>
>> No ale komu do tego w�a�nie s�u�y ? My�lisz, �e temu co witryn� za�o�y� i
>> teraz chce siďż˝ pochwaliďż˝ pracodawcy ???
>
> Temu co za�o�y� s�u�y�a zapewne do zarabiania. Jak sam zauwa�y�e� jaki�
> przych�d z reklam to generuje. Fajna sprawa, bo nie trzeba dba�
> o merytoryk�, nie trzeba dba� o aktualno�� i inne rzeczy. Ogl�dalno��
> siďż˝ robi sama.
Nie tak sama, bo jednak trzeba zrobiďż˝ witrynďż˝. Teďż˝ bym chciaďż˝ popracowaďż˝ nad
swoj� ale czasu brak. Te� bym doda� elementy spo�eczno�ciowe tyle, �e nie
tego typu co torent.
[...]
>>>> gry - tu ju� nie powiesz, �e "do firmy to sobie ludzie kupi� legalne".
>>> Dziecku na prezent nie kupiďż˝ ?
>> No kupi�. P�ytk� z gie�dy, czy �ci�gn� i przegraj� z sieci.
> Gdyby tak by�o to ju� w og�le nie by�oby o czym m�wi�: spo�ecze�stwo chce
> wolnego oprogramowania.
I przekracza� ograniczenia pr�dko�ci. Postulujesz zmian� prawa drogowego?
>>> My�lisz, �e ca�a pornografia powstaje z zemsty albo krzywdy ?
>> Nie. Poda�em konkretny przypadek i pytam jak to oceniasz.
> Nie widz� analogii. Og� nie chce ogl�da� takich film�w.
Wiesz, �e nie chce? Spo�ecze�stwo ma to do siebie, �e jest r�norodne
i na pewno znajdzie si� grupa, kt�ra to obejrzy i b�dzie chcia�a obejrze�.
Dlaczego r�ne seksta�my jednak s� popularne i omawiane w mediach,
skoro spo�ecze�stwo "nie chce" tego ogl�da�?
> Nie wiem zresztďż˝ po jakiego grzyba nagrywaďż˝ takie filmy jak ktoďż˝ nie
> chce siďż˝ nimi chwaliďż˝.
No to te� i specjalnie wybra�em przypadek opisywany w mediach, �eby
nie by�o �e zmy�lam. Pogooglaj sobie jak nie wierzysz. Prawo przed
takimi zagrywkami *jeszcze* nie chroni.
Wi�c pytam po raz trzeci - wg Ciebie jest to ok, czy nie?
Cz�� spo�ecze�stwa tego chce.
Karane to jeszcze nie jest. To jak?
>> A kto *potrzebuje* photoshopa do obr�bki zdj�� w domu, *potrzebuje* ka�dej
>> nowo�ci growej na rynku, MS Offica do edycji prostych tekst�w?
>> Ile os�b ma pirackiego Office, a nie wersj� domow� za 300 z�?
> Co za r�nica jak� wersj� ma ? Jest funkcjonalno�� jakiej potrzebuje.
No ale czemu nie �ci�gnie darmowego Open Office? Czemu piraci� Office?
>> No ale �e jest nieco wi�ksza szansa na kontrol�, to jednak wi�cej os�b te
>> bilety kupuje.
>
> Nie interesuje mnie czy kara odstrasza tylko czy "spo�ecze�stwo sobie �yczy"
> ogranicze� obrotu programami. Je�li nie �yczy sobie to o czym gadka ?!
Argument "spo�ecze�stwo sobie �yczy" jest wygodny. �yczy sobie wi�c pracowa�
ma czarno, oszukiwa� pa�stwo, wy�udza� renty, je�dzi� za darmo, nie p�aci�
podatk�w, �ama� przepisy prawa drogowego, nie respektowa� prawa w�asno�ci
itp. itd. M�wisz, �e te wszystkie przepisy nale�y w pizdu?
Mo�e jednak pozosta�my przy tym, �e to kto� kto co� stworzy powinien
decydowa� co z tym dzie�em zrobi�. Wiesz, prawo w�asno�ci (w tym wypadku
intelektualnej) itp.
>> To wysoko�� i nieuchronno�� kary powoduj�, �e dany czyn staje si�
>> nieop�acalny i nieatrakcyjny, a nie ch��/niech�� chronienia czego�.
>
> To m�wi�, �e nie o to chodzi, czy kto� si� wystraszy tylko jak si� czuje z
> tym. Dok�adniej jak si� z tym czuje og�. Je�li og�e chce kra�� to trzeba
> kradzie� dopuszcza�. Je�li chce wojny to wojn�.
A. Czyli m�wisz, �e jak wi�kszo�� przeg�osuje eksterminacj� (dajmy na to)
wszystkich na liter� K, to nale�y to zrobi�? No zajebiste. :)
[...]
>> Temu co za�o�y� s�u�y�a zapewne do zarabiania. Jak sam zauwa�y�e� jaki�
>> przych�d z reklam to generuje. Fajna sprawa, bo nie trzeba dba�
>> o merytoryk�, nie trzeba dba� o aktualno�� i inne rzeczy. Ogl�dalno��
>> siďż˝ robi sama.
>
> Nie tak sama, bo jednak trzeba zrobiďż˝ witrynďż˝.
Albo zainstalowaďż˝ prosty skrypt forum. Normalnie wow, ile roboty.
> Teďż˝ bym chciaďż˝ popracowaďż˝ nad swojďż˝ ale czasu brak.
> Te� bym doda� elementy spo�eczno�ciowe tyle, �e nie tego typu co torent.
Tak, tak.
raczej niechronno�� bardziej ni� wysoko�� kary, bo wysoko�� i tak osi�ga
ju� do�� absurdalne poziomy i b�dzie tylko wywo�ywa� rozdra�nienie (patrz
m.in. cyrki w USA). Tyle, �e to wszystko faktycznie ze strachu a za
chwil�, gdy pojawi si� jakie� "usprawnienie" wymiany plik�w wszystko wr�ci
do normy (temat przerabiany na przyk�adzie napstera).
Jest jeszcze jeden drobiazg: jak dot�d jako� si� to udawa�o, ale IMHO
ci�ko b�dzie na wieczno�� utrwali� trend zarabiania coraz wi�kszej kasy
za towar coraz gorszej jako�ci. Zak�adaj�c, �e do tej pory jakim�
barometrem jako�ci by�a proporcja legalnych zakup�w do piractwa i
zak�adaj�c, �e za chwil� ta "r�wnowaga" zostanie odg�rnie zak��cona, nie
mo�na wywodzi� z tego wniosku, �e teraz czekaj� nas ju� tylko wzrosty
sprzeda�y. IMHO tego nie da si� w ten spos�b "pompowa�" szczeg�lnie, �e
ceny sďż˝ wysokie, a sďż˝ wysokie, bo tak (a sorry, sďż˝ wysokie, bo jest
piractwo, ale jak nie b�dzie piractwa, nie obni�ymy :) ). Po prostu
urealni si� ta w tej chwili nieco mityczna grupa, kt�ra nie �ci�gnie (bo
nie b�dzie wolno) i nie kupi (bo nie b�dzie warto). Mo�e te� pojawi si�
jakie� trzecie wyj�cie.
e.
>
>>>>> gry - tu ju� nie powiesz, �e "do firmy to sobie ludzie kupi� legalne".
>>>> Dziecku na prezent nie kupiďż˝ ?
>>> No kupi�. P�ytk� z gie�dy, czy �ci�gn� i przegraj� z sieci.
>> Gdyby tak by�o to ju� w og�le nie by�oby o czym m�wi�: spo�ecze�stwo chce
>> wolnego oprogramowania.
>
> I przekracza� ograniczenia pr�dko�ci. Postulujesz zmian� prawa drogowego?
A tak, ograniczenia pr�dko�ci podwa�aj� sens motoryzacji.
>
>>>> My�lisz, �e ca�a pornografia powstaje z zemsty albo krzywdy ?
>>> Nie. Poda�em konkretny przypadek i pytam jak to oceniasz.
>> Nie widz� analogii. Og� nie chce ogl�da� takich film�w.
>
> Wiesz, �e nie chce? Spo�ecze�stwo ma to do siebie, �e jest r�norodne
> i na pewno znajdzie si� grupa, kt�ra to obejrzy i b�dzie chcia�a obejrze�.
> Dlaczego r�ne seksta�my jednak s� popularne i omawiane w mediach,
> skoro spo�ecze�stwo "nie chce" tego ogl�da�?
Bo ktoďż˝ chce
>
>> Nie wiem zresztďż˝ po jakiego grzyba nagrywaďż˝ takie filmy jak ktoďż˝ nie
>> chce siďż˝ nimi chwaliďż˝.
>
> No to te� i specjalnie wybra�em przypadek opisywany w mediach, �eby
> nie by�o �e zmy�lam. Pogooglaj sobie jak nie wierzysz. Prawo przed
> takimi zagrywkami *jeszcze* nie chroni.
>
> Wi�c pytam po raz trzeci - wg Ciebie jest to ok, czy nie?
> Cz�� spo�ecze�stwa tego chce.
> Karane to jeszcze nie jest. To jak?
Ogďż˝ nie chce
>
>>> A kto *potrzebuje* photoshopa do obr�bki zdj�� w domu, *potrzebuje*
>>> ka�dej
>>> nowo�ci growej na rynku, MS Offica do edycji prostych tekst�w?
>>> Ile os�b ma pirackiego Office, a nie wersj� domow� za 300 z�?
>> Co za r�nica jak� wersj� ma ? Jest funkcjonalno�� jakiej potrzebuje.
>
> No ale czemu nie �ci�gnie darmowego Open Office? Czemu piraci� Office?
A czemu nie piraciďż˝ ?
>
>>> No ale �e jest nieco wi�ksza szansa na kontrol�, to jednak wi�cej os�b
>>> te
>>> bilety pkupuje.
>>
>> Nie interesuje mnie czy kara odstrasza tylko czy "spo�ecze�stwo sobie
>> �yczy"
>> ogranicze� obrotu programami. Je�li nie �yczy sobie to o czym gadka ?!
>
> Argument "spo�ecze�stwo sobie �yczy" jest wygodny. �yczy sobie wi�c
> pracowaďż˝
> ma czarno, oszukiwa� pa�stwo, wy�udza� renty, je�dzi� za darmo, nie p�aci�
> podatk�w, �ama� przepisy prawa drogowego, nie respektowa� prawa w�asno�ci
> itp. itd. M�wisz, �e te wszystkie przepisy nale�y w pizdu?
M�wi�, �e jest co� nienormalnego w tworzeniu prawa niezgodnego z wol� og�u,
wi�c skoro ten og� chce piraci� to wida� tak powinno by�.
>
> Mo�e jednak pozosta�my przy tym, �e to kto� kto co� stworzy powinien
> decydowa� co z tym dzie�em zrobi�. Wiesz, prawo w�asno�ci (w tym wypadku
> intelektualnej) itp.
R�wnie dobrze mogliby�my post�pi� tak, jak z artyku�ami niusowymi. Wys�ane
na jeden serwer docieraj� wsz�dzie i wszyscy mog� je czyta� bez ogranicze�.
Jak nie chc� by czytali to nie wysy�aj�.
>
>>> To wysoko�� i nieuchronno�� kary powoduj�, �e dany czyn staje si�
>>> nieop�acalny i nieatrakcyjny, a nie ch��/niech�� chronienia czego�.
>>
>> To m�wi�, �e nie o to chodzi, czy kto� si� wystraszy tylko jak si� czuje
>> z
>> tym. Dok�adniej jak si� z tym czuje og�. Je�li og�e chce kra�� to
>> trzeba
>> kradzie� dopuszcza�. Je�li chce wojny to wojn�.
>
> A. Czyli m�wisz, �e jak wi�kszo�� przeg�osuje eksterminacj� (dajmy na to)
> wszystkich na liter� K, to nale�y to zrobi�? No zajebiste. :)
Taka jest demokracja.
>
> [...]
>
>>> Temu co za�o�y� s�u�y�a zapewne do zarabiania. Jak sam zauwa�y�e� jaki�
>>> przych�d z reklam to generuje. Fajna sprawa, bo nie trzeba dba�
>>> o merytoryk�, nie trzeba dba� o aktualno�� i inne rzeczy. Ogl�dalno��
>>> siďż˝ robi sama.
>>
>> Nie tak sama, bo jednak trzeba zrobiďż˝ witrynďż˝.
>
> Albo zainstalowaďż˝ prosty skrypt forum. Normalnie wow, ile roboty.
O tym ten w�tek jest.
[...]
>> No to te� i specjalnie wybra�em przypadek opisywany w mediach, �eby
>> nie by�o �e zmy�lam. Pogooglaj sobie jak nie wierzysz. Prawo przed
>> takimi zagrywkami *jeszcze* nie chroni.
>>
>> Wi�c pytam po raz trzeci - wg Ciebie jest to ok, czy nie?
>> Cz�� spo�ecze�stwa tego chce.
>> Karane to jeszcze nie jest. To jak?
>
> Ogďż˝ nie chce
A Ty co GUS jeste�, �e si� za og� wypowiadasz?
PYTAM CIEBIE. Czwarty raz. Jest ok, czy nie?
Nie wykr�caj si� od odpowiedzi w imi� wyimaginowanego og�u.
>>>> Ile os�b ma pirackiego Office, a nie wersj� domow� za 300 z�?
>>> Co za r�nica jak� wersj� ma ? Jest funkcjonalno�� jakiej potrzebuje.
>> No ale czemu nie �ci�gnie darmowego Open Office? Czemu piraci� Office?
> A czemu nie piraciďż˝ ?
Bo to narusza czyj�� wolno��.
>>> Nie interesuje mnie czy kara odstrasza tylko czy "spo�ecze�stwo sobie
>>> �yczy" ogranicze� obrotu programami. Je�li nie �yczy sobie to o czym gadka ?!
>>
>> Argument "spo�ecze�stwo sobie �yczy" jest wygodny. �yczy sobie wi�c
>> pracowa�> ma czarno, oszukiwa� pa�stwo, wy�udza� renty, je�dzi� za darmo, nie p�aci�
>> podatk�w, �ama� przepisy prawa drogowego, nie respektowa� prawa w�asno�ci
>> itp. itd. M�wisz, �e te wszystkie przepisy nale�y w pizdu?
>
> M�wi�, �e jest co� nienormalnego w tworzeniu prawa niezgodnego z wol� og�u,
> wi�c skoro ten og� chce piraci� to wida� tak powinno by�.
Prawo ma *chroni�* s�absze strony, a nie by� realizacj� "woli og�u".
Dlatego prawo pracy chroni pracownik�w, prawo autorskie chroni autor�w.
A podstawowym prawem jest wolno�� i poszanowanie w�asno�ci.
>> Mo�e jednak pozosta�my przy tym, �e to kto� kto co� stworzy powinien
>> decydowa� co z tym dzie�em zrobi�. Wiesz, prawo w�asno�ci (w tym wypadku
>> intelektualnej) itp.
>
> R�wnie dobrze mogliby�my post�pi� tak, jak z artyku�ami niusowymi. Wys�ane
> na jeden serwer docieraj� wsz�dzie i wszyscy mog� je czyta� bez ogranicze�.
> Jak nie chc� by czytali to nie wysy�aj�.
A co jak kto� robi dzie�a na zam�wienie? Te� ma oddawa� za darmo w imi�
"ogďż˝ tak chce"?
>> A. Czyli m�wisz, �e jak wi�kszo�� przeg�osuje eksterminacj� (dajmy na to)
>> wszystkich na liter� K, to nale�y to zrobi�? No zajebiste. :)
>
> Taka jest demokracja.
Brawo! Da�e� si� podpu�ci� na szkolny test wiedzy historycznej.
A teraz pomy�l i poczytaj do czego doprowadzi�o takie "my�lenie"
w pierwszej po�owie dwudziestego wieku i od czego si� zacz�o.
To nie jest demokracja. Demokracja to nie jest zwyk�e
"wi�kszo�� decyduje". Takie post�powanie to jest zrzucanie
z siebie odpowiedzialno�ci i konieczno�ci my�lenia ("og�"
postanowiďż˝, to co ja maluczki nie jestem winny i nie muszďż˝
my�le�).
Demokracja opiera siďż˝ na *poszanowaniu* podstawowych praw.
Do wolno�ci, prawo do ochrony praw obywatelskich oraz
prawo do w�asno�ci prywatnej.
Jak si� tego pozb�dziesz, to ju� nie b�dziesz mia� demokracji.
> [...]
>
>>> No to te� i specjalnie wybra�em przypadek opisywany w mediach, �eby
>>> nie by�o �e zmy�lam. Pogooglaj sobie jak nie wierzysz. Prawo przed
>>> takimi zagrywkami *jeszcze* nie chroni.
>>>
>>> Wi�c pytam po raz trzeci - wg Ciebie jest to ok, czy nie?
>>> Cz�� spo�ecze�stwa tego chce.
>>> Karane to jeszcze nie jest. To jak?
>>
>> Ogďż˝ nie chce
>
> A Ty co GUS jeste�, �e si� za og� wypowiadasz?
> PYTAM CIEBIE. Czwarty raz. Jest ok, czy nie?
> Nie wykr�caj si� od odpowiedzi w imi� wyimaginowanego og�u.
Moje zdanie nie ma znaczenia
>
>>>>> Ile os�b ma pirackiego Office, a nie wersj� domow� za 300 z�?
>>>> Co za r�nica jak� wersj� ma ? Jest funkcjonalno�� jakiej potrzebuje.
>>> No ale czemu nie �ci�gnie darmowego Open Office? Czemu piraci� Office?
>> A czemu nie piraciďż˝ ?
>
> Bo to narusza czyj�� wolno��.
Przecie� to przejaw wolno�ci
>
>>>> Nie interesuje mnie czy kara odstrasza tylko czy "spo�ecze�stwo sobie
>>>> �yczy" ogranicze� obrotu programami. Je�li nie �yczy sobie to o czym
>>>> gadka ?!
>>>
>>> Argument "spo�ecze�stwo sobie �yczy" jest wygodny. �yczy sobie wi�c
>>> pracowa�> ma czarno, oszukiwa� pa�stwo, wy�udza� renty, je�dzi� za
>>> darmo, nie p�aci�
>>> podatk�w, �ama� przepisy prawa drogowego, nie respektowa� prawa
>>> w�asno�ci
>>> itp. itd. M�wisz, �e te wszystkie przepisy nale�y w pizdu?
>>
>> M�wi�, �e jest co� nienormalnego w tworzeniu prawa niezgodnego z wol�
>> og�u,
>> wi�c skoro ten og� chce piraci� to wida� tak powinno by�.
>
> Prawo ma *chroni�* s�absze strony, a nie by� realizacj� "woli og�u".
Czyli ma chroni� konsument�w program�w komputerowych a nie ich producent�w ?
> Dlatego prawo pracy chroni pracownik�w, prawo autorskie chroni autor�w.
Prawo autorskie ma g��wnie wymiar maj�tkowy a nie autorski. I na pewno
producent maj�cy prawa maj�tkowe nie jest s�abszy od u�ytkownika tego
programu.
> A podstawowym prawem jest wolno�� i poszanowanie w�asno�ci.
I przejawem tego jest prawo autorskie ? Powiedz, kto jest autorem
kalkulatora w Windows ? Autor Automapy ? Znasz w og�le jakiego� autora
oprogramowania ?
>
>>> Mo�e jednak pozosta�my przy tym, �e to kto� kto co� stworzy powinien
>>> decydowa� co z tym dzie�em zrobi�. Wiesz, prawo w�asno�ci (w tym wypadku
>>> intelektualnej) itp.
>>
>> R�wnie dobrze mogliby�my post�pi� tak, jak z artyku�ami niusowymi.
>> Wys�ane
>> na jeden serwer docieraj� wsz�dzie i wszyscy mog� je czyta� bez
>> ograniczeďż˝.
>> Jak nie chc� by czytali to nie wysy�aj�.
>
> A co jak kto� robi dzie�a na zam�wienie? Te� ma oddawa� za darmo w imi�
> "ogďż˝ tak chce"?
Nie wiem
>
>>> A. Czyli m�wisz, �e jak wi�kszo�� przeg�osuje eksterminacj� (dajmy na
>>> to)
>>> wszystkich na liter� K, to nale�y to zrobi�? No zajebiste. :)
>>
>> Taka jest demokracja.
>
> Brawo! Da�e� si� podpu�ci� na szkolny test wiedzy historycznej.
> A teraz pomy�l i poczytaj do czego doprowadzi�o takie "my�lenie"
> w pierwszej po�owie dwudziestego wieku i od czego si� zacz�o.
>
> To nie jest demokracja. Demokracja to nie jest zwyk�e
> "wi�kszo�� decyduje". Takie post�powanie to jest zrzucanie
> z siebie odpowiedzialno�ci i konieczno�ci my�lenia ("og�"
> postanowiďż˝, to co ja maluczki nie jestem winny i nie muszďż˝
> my�le�).
Rety, wszyscy nie zmieszczďż˝ siďż˝ przy jednym korycie
>
> Demokracja opiera siďż˝ na *poszanowaniu* podstawowych praw.
"Chcemy chleba ..." i program�w
> Do wolno�ci, prawo do ochrony praw obywatelskich oraz
> prawo do w�asno�ci prywatnej.
To tylko idee
>
> Jak si� tego pozb�dziesz, to ju� nie b�dziesz mia� demokracji.
Jasne
[...]
>> A Ty co GUS jesteś, że się za ogół wypowiadasz?
>> PYTAM CIEBIE. Czwarty raz. Jest ok, czy nie?
>> Nie wykręcaj się od odpowiedzi w imię wyimaginowanego ogółu.
>
> Moje zdanie nie ma znaczenia
Czyli po prostu nie umiesz odpowiedzieć. Wziąć odpowiedzialności.
>>>>>> Ile osób ma pirackiego Office, a nie wersję domową za 300 zł?
>>>>> Co za różnica jaką wersję ma ? Jest funkcjonalność jakiej potrzebuje.
>>>> No ale czemu nie ściągnie darmowego Open Office? Czemu piracić Office?
>>> A czemu nie piracić ?
>> Bo to narusza czyjąś wolność.
> Przecież to przejaw wolności
Dobrze się czujesz? Wg zaprezentowanego przez Ciebie właśnie
światopoglądu, to jak Ci ktoś da w ryja, to też jest przejaw
wolności, tak? Albo ukradnie auto, czy pomieszka sobie
w Twoim domu? To wszystko jest "przejaw wolności", rajt?
>> Prawo ma *chronić* słabsze strony, a nie być realizacją "woli ogółu".
>
> Czyli ma chronić konsumentów programów komputerowych a nie ich producentów ?
No właśnie ze względu na łatwość skopiowania i użycia czyjejś pracy
ma bardziej chronić producentów i autorów.
>> Dlatego prawo pracy chroni pracowników, prawo autorskie chroni autorów.
>
> Prawo autorskie ma głównie wymiar majątkowy a nie autorski. I na pewno
> producent mający prawa majątkowe nie jest słabszy od użytkownika tego
> programu.
Bo tak rzekłeś. Howgh!
Otóż producent jest słabszy, bo *bez prawa go chroniącego* mógłbyś
skopiować sobie efekt jego pracy (albo efekt pracy za który
zapłacił) za darmo i bezkarnie.
Nie wszystko się da rozdawać jak linuksa, wiesz?
>> A podstawowym prawem jest wolność i poszanowanie własności.
>
> I przejawem tego jest prawo autorskie ? Powiedz, kto jest autorem
> kalkulatora w Windows ? Autor Automapy ? Znasz w ogóle jakiegoś autora
> oprogramowania ?
A co to ma do rzeczy? Ważne jest, że *autor* *mógł* *zrobić* *ze*
*swoim* *dziełem* *co* *chciał*. Czyli np. mógł sprzedać prawa
majątkowe.
>> A co jak ktoś robi dzieła na zamówienie? Też ma oddawać za darmo w imię
>> "ogół tak chce"?
> Nie wiem
A ja wiem, że nie powinien, chyba że *akurat chce*.
>> Brawo! Dałeś się podpuścić na szkolny test wiedzy historycznej.
>> A teraz pomyśl i poczytaj do czego doprowadziło takie "myślenie"
>> w pierwszej połowie dwudziestego wieku i od czego się zaczęło.
>>
>> To nie jest demokracja. Demokracja to nie jest zwykłe
>> "większość decyduje". Takie postępowanie to jest zrzucanie
>> z siebie odpowiedzialności i konieczności myślenia ("ogół"
>> postanowił, to co ja maluczki nie jestem winny i nie muszę
>> myśleć).
>
> Rety, wszyscy nie zmieszczą się przy jednym korycie
Jakim znowu korycie? Przeczytałeś już co się działo w pierwszej
połowie dwudziestego wieku?
>> Demokracja opiera się na *poszanowaniu* podstawowych praw.
>
> "Chcemy chleba ..." i programów
Jak chcesz 'za free' to sobie sam zrób.
>> Do wolności, prawo do ochrony praw obywatelskich oraz
>> prawo do własności prywatnej.
> To tylko idee
Nie. To są kryteria określające współczesne państwo demokratyczne.
>> Jak się tego pozbędziesz, to już nie będziesz miał demokracji.
> Jasne
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=demokracja
«forma organizacji życia społecznego, w której wszyscy uczestniczą w podejmowaniu decyzji
i szanują prawa i wolność innych ludzi»
http://pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja#Wsp.C3.B3.C5.82czesne
Wedle współczesnych kryteriów[5], za państwa stricte demokratyczne uznawane być mogą
tylko te, których ustrój opiera się formalnie i realnie na:
[...]
# wolności przekonań i wypowiedzi;
# instytucjonalnej ochronie praw obywatelskich – wyrażającej się w stwarzaniu
formalnych zabezpieczeń obywateli przed
nadmierną i nieuzasadnioną ingerencją władzy w ich sprawy prywatne oraz
# prawie własności prywatnej i swobodzie przedsiębiorczości wedle reguł
gospodarki rynkowej.
itp. itd.
Przykładów takich można mnożyć.
--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl
>
>>> Prawo ma *chronić* słabsze strony, a nie być realizacją "woli ogółu".
>>
>> Czyli ma chronić konsumentów programów komputerowych a nie ich
>> producentów ?
>
> No właśnie ze względu na łatwość skopiowania i użycia czyjejś pracy
> ma bardziej chronić producentów i autorów.
Że niby klientowi łatwiej skopiować program niż producentowi ? To
niedorzeczne.
>
>>> Dlatego prawo pracy chroni pracowników, prawo autorskie chroni autorów.
>>
>> Prawo autorskie ma głównie wymiar majątkowy a nie autorski. I na pewno
>> producent mający prawa majątkowe nie jest słabszy od użytkownika tego
>> programu.
>
> Bo tak rzekłeś. Howgh!
Bo tak jest.
>
> Otóż producent jest słabszy, bo *bez prawa go chroniącego* mógłbyś
> skopiować sobie efekt jego pracy (albo efekt pracy za który
> zapłacił) za darmo i bezkarnie.
Ja nie potrzebuję jego programów, bo sam je piszę. Ty zdaje się potrzebujesz
a jakieś paranoiczne teksty puszczasz tutaj jakobyś był silniejszy od
producenta programu.
>
> Nie wszystko się da rozdawać jak linuksa, wiesz?
A ktoś chce go piracić ???
>
>>> A podstawowym prawem jest wolność i poszanowanie własności.
>>
>> I przejawem tego jest prawo autorskie ? Powiedz, kto jest autorem
>> kalkulatora w Windows ? Autor Automapy ? Znasz w ogóle jakiegoś autora
>> oprogramowania ?
>
> A co to ma do rzeczy?
To ma do rzeczy, że prawo autorskie wbrew pozorom służy PRODUCENTOM a nie
autorom. Dlatego właśnie nie masz bladego pojęcia o autorach programów a
doskonale wiesz jaka firma go wyprodukowała. Tak samo mają się zyski autorów
do zysków producentów.
>Ważne jest, że *autor* *mógł* *zrobić* *ze*
> *swoim* *dziełem* *co* *chciał*.
Ważne jest, że ogół ludzi chce mieć programy za darmo.
> Czyli np. mógł sprzedać prawa
> majątkowe.
Większość programistów zatrudniona jest na umowę o pracę i żadnego prawa nie
sprzedaje.
>
>>> Demokracja opiera się na *poszanowaniu* podstawowych praw.
>>
>> "Chcemy chleba ..." i programów
>
> Jak chcesz 'za free' to sobie sam zrób.
Już pisałem, że robię. Kwestia czy inni chcą "sobie robić" i czy respektują
roszczenia producentów.