Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Po co studia?

3 views
Skip to first unread message

Piotrek

unread,
Dec 30, 2009, 4:29:06 AM12/30/09
to
Po co prawie wszyscy ida na studia?

Kiedys na uczelnie szli tylko ci co chcieli. Teraz na studia ida
wszyscy jak leci. Bo trzeba? Bo taka moda? Na pewnej uczelni na
informatyce poziom "studentow" budzi smiech. Nie potrafia korzystac z
google, nie umieja nawet zadawac pytan jak czegos nie wiedza. Jak ich
uczyc liczenia calek skoro nie znaja twierdzenia pitagorasa?

To nie jest kierunek humanistyczny tylko techniczny. jakis poziom
obycia z technika student powinien posiadac jeszcze przed rozpoczeciem
studiow.

Po co marnowac pieniadze z budzetu panstwa na ksztalcenie "inzynierow"
ktory po studiach beda zajmowac sie sprzedaza hot dogow, bo
informatyka ich nie interesuje (albo nic innego nie umieja)?

Tomasz Kaczanowski

unread,
Dec 30, 2009, 4:35:40 AM12/30/09
to
Piotrek pisze:

> Po co prawie wszyscy ida na studia?
>
> Kiedys na uczelnie szli tylko ci co chcieli. Teraz na studia ida
> wszyscy jak leci. Bo trzeba? Bo taka moda? Na pewnej uczelni na
> informatyce poziom "studentow" budzi smiech. Nie potrafia korzystac z
> google, nie umieja nawet zadawac pytan jak czegos nie wiedza. Jak ich
> uczyc liczenia calek skoro nie znaja twierdzenia pitagorasa?

Bo m powiedziano, �e informatyk du�o zarabia i w og�le... Ale, �eby du�o
zarabia�, musi co� umie�, a je�li nie ma podstaw to si� nie nauczy...

> To nie jest kierunek humanistyczny tylko techniczny. jakis poziom
> obycia z technika student powinien posiadac jeszcze przed rozpoczeciem
> studiow.

podziaďż˝ na humanistyczny kierunek i techniczny jest dla mnie idiotyzmem.


--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

Message has been deleted

Piotrek

unread,
Dec 30, 2009, 5:02:14 AM12/30/09
to

> Bo m powiedziano, �e informatyk du�o zarabia i w og�le... Ale, �eby du�o
> zarabia�, musi co� umie�, a je�li nie ma podstaw to si� nie nauczy...
>
Ciężko będzie nadrobić zaległości ze szkół poprzednich, zwłaszcza że
sesja za miesiąc.
Podobno 20% coś tam kuma.

Kapsel

unread,
Dec 30, 2009, 6:15:01 AM12/30/09
to
Wed, 30 Dec 2009 01:29:06 -0800 (PST), Piotrek napisaďż˝(a):

> Po co prawie wszyscy ida na studia?

Idďż˝, bo "siďż˝ idzie".

Taka linia og�lna w spo�ecze�stwie, �e bez studi�w nic si� nie osi�gnie
(bzdura oczywi�cie), wi�c wszyscy ci�gn� do matury, a potem na *jakie�*
studia.

Tak patrz�c, to jak rozmawiam i obserwuj�, wychodzi, �e rodzice cz�sto
ci�gn� dzieci od ma�ego i truj� o studiach, bo licz� �e magister im zapewni
spokojn� przysz�o�� (mo�e jakie� zasz�o�ci z poprzedniej epoki? nie
wiem...), za� m�odzi maj�c takie pranie m�zgu w domu i potem te� w szkole,
przy jednoczesnym braku solidnej wiedzy czy do�wiadcze� (z liceum w
zasadzie nic ciekawego siďż˝ nie wynosi) nie majďż˝ szans na normalnďż˝ pracďż˝,
wi�c id� na studia (co daje psychologiczny komfort "robienia czego�").

Wszystko podkr�caj� oczywi�cie same uczelnie, bo dla nich to czysty zysk i
klienci :)


--
Kapsel
http://kapselek.net
kapsel(malpka)op.pl

gardziej

unread,
Dec 30, 2009, 6:21:53 AM12/30/09
to
> Po co prawie wszyscy ida na studia?

A egzaminy na studiach sa po to, zeby odsiewac tych, kt�rzy sie nie nadaja,
dlaczego tak sie nie dzieje?

Liwiusz

unread,
Dec 30, 2009, 6:28:05 AM12/30/09
to
Kapsel pisze:


> Wszystko podkr�caj� oczywi�cie same uczelnie, bo dla nich to czysty zysk i
> klienci :)


W przesz�ych latach dochodzi� do tego pob�r do wojska - silny
motywator do studiowania. Po zniesieniu poboru daje si� zauwa�y�
zmniejszenie liczby nowych student�w w�r�d p�ci brzydkiej.

--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Dec 30, 2009, 6:28:40 AM12/30/09
to
gardziej pisze:

>> Po co prawie wszyscy ida na studia?
>
> A egzaminy na studiach sa po to, zeby odsiewac tych, którzy sie nie
> nadaja, dlaczego tak sie nie dzieje?


Nie na każde studia są egzaminy.

--
Liwiusz

gardziej

unread,
Dec 30, 2009, 6:32:48 AM12/30/09
to
>> A egzaminy na studiach sa po to, zeby odsiewac tych, którzy sie nie nadaja,
>> dlaczego tak sie nie dzieje?
>
> Nie na każde studia są egzaminy.

Fakt, ale na większości studiów są egzaminy z przedmiotów semestru lub roku,
jeśli ktoś je zdaje, to albo się nadaje albo go przepychają

Mich@l

unread,
Dec 30, 2009, 6:39:44 AM12/30/09
to
W dniu 2009-12-30 10:29, Piotrek pisze:

> Po co marnowac pieniadze z budzetu panstwa na ksztalcenie "inzynierow"
> ktory po studiach beda zajmowac sie sprzedaza hot dogow, bo
> informatyka ich nie interesuje (albo nic innego nie umieja)?

Na szcz�cie zdecydowana wi�kszo�� z tych, kt�rzy po studiach b�d�
zajmowa� si� sprzeda�� hot-dog�w (dodajmy - sprzeda�� detaliczn�) sama
p�aci za owe studia.

--
To nie prawdy objawione a jedynie moje prywatne opinie ;)
Michaďż˝ "Willy" Olszewski
GG: 2903798 / ICQ: 199507526
http://www.olszewski.net.pl

Zbylut

unread,
Dec 30, 2009, 7:01:08 AM12/30/09
to
Kapsel napisal(a):

> Idą, bo "się idzie".
>
> Taka linia ogólna w społeczeństwie, że bez studiów nic się nie osiągnie
> (bzdura oczywiście), więc wszyscy ciągną do matury, a potem na *jakieś*
> studia.

jeszcze wojsko - sporo ludzi szło na bylejaką Wyższą Szkołę Unikania
Woja tylko w tym jednym celu ;)

--
pozdrawiam, Zbylut
* Usenet news. Learn what you know, share what you don't *

Zbylut

unread,
Dec 30, 2009, 7:01:09 AM12/30/09
to
Tomasz Kaczanowski napisal(a):

> podział na humanistyczny kierunek i techniczny jest dla mnie idiotyzmem.

mógłbyś to rozwinąć? Ja idąc na kierunek techniczny 'informatyka' nie
chciałbym się uczyć historii, bo w końcu nie po to tam idę.

Liwiusz

unread,
Dec 30, 2009, 7:06:07 AM12/30/09
to
gardziej pisze:


Wykuć na blachę może każdy idiota. Rzadko kiedy bada się umiejętność
myślenia. Wyobraź sobie jaki byłby rwetes, gdyby zamiast klasycznych
egzaminów na studia, był test na inteligencję.

--
Liwiusz

Mich@l

unread,
Dec 30, 2009, 7:16:51 AM12/30/09
to
W dniu 2009-12-30 13:01, Zbylut pisze:

>> podziaďż˝ na humanistyczny kierunek i techniczny jest dla mnie idiotyzmem.
>
> m�g�by� to rozwin��? Ja id�c na kierunek techniczny 'informatyka' nie
> chcia�bym si� uczy� historii, bo w ko�cu nie po to tam id�.

Bo u nas wszystko jest postawione na g�owie. Studia wy�sze powinny
kszta�ci� elit� spo�ecze�stwa, a ich absolwenci powinni m�c o sobie
powiedzie� �e s� lud�mi wykszta�conymi. Dodam - wszechstronnie
wykszta�conymi. Co implikuje konieczno�� umieszczenia w programie
studi�w kurs�w tak r�nych, �e a� skrajnych (je�li chodzi o dziedziny
nauki), obejmuj�cych swoim zakresem wiedz� znacznie wykraczaj�c� poza
horyzont szko�y �redniej og�lnokszta�c�cej. Kr�tko m�wi�c - uczelnie
wy�sze powinny IMHO kszta�ci� erudyt�w.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Dec 30, 2009, 7:19:25 AM12/30/09
to
Zbylut pisze:

> Tomasz Kaczanowski napisal(a):
>
>> podział na humanistyczny kierunek i techniczny jest dla mnie idiotyzmem.
>
> mógłbyś to rozwinąć? Ja idąc na kierunek techniczny 'informatyka' nie
> chciałbym się uczyć historii, bo w końcu nie po to tam idę.

A co to ma do rzeczy.
Dla przypomnienia:
humanizm
1. «postawa moralna i intelektualna zakładająca, że człowiek jest
najwyższą wartością i źródłem wszelkich innych wartości»
2. «prąd umysłowy i kulturalny okresu Odrodzenia,
przeciwstawiający teocentrycznej kulturze średniowiecznej
zainteresowanie człowiekiem i życiem ziemskim»

humanista
1. «specjalista w zakresie nauk humanistycznych»
2. «osoba kierująca się zasadami humanizmu»
3. «przedstawiciel humanizmu okresu Odrodzenia»

nauki humanistyczne «nauki, których przedmiotem badań jest człowiek jako
istota społeczna i jego wytwory»

Jak widać nie ma to nic wspólnego z podziałem na kierunki techniczne i
humanistyczne.

--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

Tomasz Kaczanowski

unread,
Dec 30, 2009, 7:22:49 AM12/30/09
to
Liwiusz pisze:

Problem jest w tym, że nie ma takich, które sprawdzałyby inteligencję, a
nie umiejętność rozwiązywania takich testów...

--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

januszek

unread,
Dec 30, 2009, 7:32:17 AM12/30/09
to
Mich@l napisaďż˝(a):

> Kr�tko m�wi�c - uczelnie wy�sze powinny IMHO kszta�ci� erudyt�w.

Wszystkie? Nie lepiej aby tylko jedna, czy dwie kszta�ci�y t� elit�
(dzieki czemu by�by to uczelnie elitarne) a inne przygotowywa�y do
zawodu na wy�szym poziomie? ;)

j.

--


Kapsel

unread,
Dec 30, 2009, 8:03:22 AM12/30/09
to
Wed, 30 Dec 2009 12:28:05 +0100, Liwiusz napisaďż˝(a):

Fakt, te� nie pomy�la�em, a sam przez to wyl�dowa�em na "zast�pczej" :]

Kapsel

unread,
Dec 30, 2009, 8:05:04 AM12/30/09
to
Wed, 30 Dec 2009 12:21:53 +0100, gardziej napisaďż˝(a):

>> Po co prawie wszyscy ida na studia?
>
> A egzaminy na studiach sa po to, zeby odsiewac tych, kt�rzy sie nie nadaja,
> dlaczego tak sie nie dzieje?

Bo mo�e ten odsiew ma by� tylko pozorny?
Uczelnie dostaj� kas� na student�w - pa�stwowe od pa�stwa, prywatne od
klient�w, wi�c og�lnie zale�y im na tym, �eby studiowa�o mo�liwie najwi�cej
ludu.

Mich@l

unread,
Dec 30, 2009, 8:09:29 AM12/30/09
to
W dniu 2009-12-30 13:32, januszek pisze:

Tu mogliby�my zacz�� dyskusj� o zmianie ca�ego systemu edukacji w
Polsce. Moim zdaniem powinien byďż˝ on czterostopniowy:
- szko�a podstawowa (dzisiejsze podstaw�wki + gimnazja + licea/technika,
edukacja na tym etapie trwa�aby np. 12 lat), obowi�zkowa dla wszystkich
- szko�a �rednia (4 lata, ko�cz�ca si� matur�)
a potem do wyboru, przy niezwykle ostrej selekcji:
- szko�a zawodowa (2-3 lat, w zale�no�ci od specjalizacji, absolutne
podstawy zawodowe, reszty i tak siďż˝ nauczďż˝ w pracy)
- szko�a wy�sza (dzisiejsze uniwersytety, ale o znacznie rozszerzonym
programie, tak na 8 - 10 lat).
Przy czym zdrowe proporcje ko�cz�cych poszczeg�lne etapy edukacji
kszta�towa�yby si� na poziomie 40-20-10-1. Wtedy mogliby�my m�wi� o
warto�ci wy�szego wykszta�cenia.

jacem

unread,
Dec 30, 2009, 8:20:31 AM12/30/09
to
Użytkownik "Tomasz Kaczanowski" <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl>
napisał w wiadomości

> A co to ma do rzeczy.
> Dla przypomnienia:
> humanizm
> 1. «postawa moralna i intelektualna zakładająca, że człowiek
> jest najwyższą wartością i źródłem wszelkich innych wartości»
> 2. «prąd umysłowy i kulturalny okresu Odrodzenia,
> przeciwstawiający teocentrycznej kulturze średniowiecznej
> zainteresowanie człowiekiem i życiem ziemskim»
> humanista
> 1. «specjalista w zakresie nauk humanistycznych»
> 2. «osoba kierująca się zasadami humanizmu»
> 3. «przedstawiciel humanizmu okresu Odrodzenia»
> nauki humanistyczne «nauki, których przedmiotem badań jest człowiek
> jako istota społeczna i jego wytwory»
> Jak widać nie ma to nic wspólnego z podziałem na kierunki techniczne i
> humanistyczne.

XIX wieczny podział. ;-)

mechanika, elektronika, informatyka, matematyka, fizyka kwantowa,
astronomia, kosmologia, filozofia, historia, teologia - tutaj różnice
się zacierają, między tym co ścisłe i humanistyczne, przenikają między
sobą.

Takie podziały to bzdury.

Studia mają poszerzać horyzonty umysłowe, wydobywać z człowieka jego
potencjał.

Wojciech Bancer

unread,
Dec 30, 2009, 8:28:48 AM12/30/09
to
On 2009-12-30, Mich@l <kzvfvbk...@tnmrgn.cy> wrote:

[...]

>> Wszystkie? Nie lepiej aby tylko jedna, czy dwie kszta�ci�y t� elit�
>> (dzieki czemu by�by to uczelnie elitarne) a inne przygotowywa�y do
>> zawodu na wy�szym poziomie? ;)
>
> Tu mogliby�my zacz�� dyskusj� o zmianie ca�ego systemu edukacji w
> Polsce. Moim zdaniem powinien byďż˝ on czterostopniowy:
> - szko�a podstawowa (dzisiejsze podstaw�wki + gimnazja + licea/technika,
> edukacja na tym etapie trwa�aby np. 12 lat), obowi�zkowa dla wszystkich
> - szko�a �rednia (4 lata, ko�cz�ca si� matur�)
> a potem do wyboru, przy niezwykle ostrej selekcji:
> - szko�a zawodowa (2-3 lat, w zale�no�ci od specjalizacji, absolutne
> podstawy zawodowe, reszty i tak siďż˝ nauczďż˝ w pracy)
> - szko�a wy�sza (dzisiejsze uniwersytety, ale o znacznie rozszerzonym
> programie, tak na 8 - 10 lat).

Mia�by si� kto� uczy� przez 26 lat? Troch� d�ugo...

--
Wojciech Ba�cer
pro...@post.pl

op23

unread,
Dec 30, 2009, 8:46:49 AM12/30/09
to

U�ytkownik "Wojciech Bancer" <pro...@post.pl>

>
> Mia�by si� kto� uczy� przez 26 lat? Troch� d�ugo...

Cz�owiek powinien si� uczy� ca�e �ycie ;-)

live_evil

unread,
Dec 30, 2009, 8:53:02 AM12/30/09
to
Zbylut pisze:

>
> jeszcze wojsko - sporo ludzi szło na bylejaką Wyższą Szkołę Unikania
> Woja tylko w tym jednym celu ;)
>

A na ulotkach czcionką większą niż nazwa owych szkół pisano "wydajemy
zaświadczenia dla WKU" :-)

--
live_evil

Papa Smurpfs

unread,
Dec 30, 2009, 9:11:36 AM12/30/09
to
Órzytkownik "Tomasz Kaczanowski" napisał:

>> Wykuć na blachę może każdy idiota. Rzadko kiedy bada się umiejętność
>> myślenia. Wyobraź sobie jaki byłby rwetes, gdyby zamiast klasycznych
>> egzaminów na studia, był test na inteligencję.
>>
>
> Problem jest w tym, że nie ma takich, które sprawdzałyby inteligencję, a
> nie umiejętność rozwiązywania takich testów...

ludzie, widzę że wy nic a nic nie kumacie:O(
szkołą szkołą jest wyłącznie z nazwy, ona niczegonie ma kształcić aniuczyć,
jeśli czegoś prypadkiem ucy to jet to raczej jakiś efekt uboczny jej
prawdziwej działalności, kturą jest odłupianie, optępianie, pranie muzgu i
uczenie posłuszeństwa dla władzy/kleru:O(
w stanach był przypadek że człowiek podał szkołę do sądu za to ze nie
nauczyłą go czytać i pisać, a ponoć od tegobyła i była obowiązkowa i wygrał,
zastanów się jak to możliwe że skoła kturej celem byłoby nauka
pisania.czytania nie nauczyła by człowieka czytać/pisać przez wiele lat?
do tego wystarczy jedynie rok, a szkoła trwa wiele lat, więc szkoły,
kościoły, wojska i inne organizacje istnieją w jednym celu, pranie muzgu i
ogłupianie, ale nazywają się szkoły:O)

Kviat

unread,
Dec 30, 2009, 10:03:42 AM12/30/09
to
Papa Smurpfs pisze:

> w stanach był przypadek że człowiek podał szkołę do sądu za to ze nie
> nauczyłą go czytać i pisać, a ponoć od tegobyła i była obowiązkowa i
> wygrał, zastanów się jak to możliwe że skoła kturej celem byłoby nauka
> pisania.czytania nie nauczyła by człowieka czytać/pisać przez wiele lat?

Jak widać jest to możliwe.
Też powinieneś swoją szkołę podać do sądu.

Pozdrawiam
Piotr

@costamjeszczeautograf.pl B.Z.

unread,
Dec 30, 2009, 10:07:04 AM12/30/09
to
> Wykuć na blachę może każdy idiota. Rzadko kiedy bada się umiejętność
> myślenia. Wyobraź sobie jaki byłby rwetes, gdyby zamiast klasycznych egzaminów
> na studia, był test na inteligencję.

Studia nie zawsze kończą ci najinteligentniejsi, ale zawsze ci najbardziej
uparci.

B.Z.
--
Trzy słowa o mnie: http://bolivar.cal.pl
A tutaj pomogę rodzince: http://zarzyczny.pl

SzalonyKapelusznik

unread,
Dec 30, 2009, 12:37:04 PM12/30/09
to

Ale moze chcialbys wybrac przedmiot o wdziecznej nazwie "anatomia" bo
chcialbys pracowac w dziale informatyki ktora zajmuje sie
projektowaniem urzadzen biomechanicznych. Lub cos w ten desen.
Zauwaz ze w polsce nie idzie sie "na studia" w sensie "bede studiowal
na oxfordzie" tylko idzie sie "na kierunek". Ktos kto studiuje np.
filologie angielska, czesto nie ma mozliwosci pojscia na wyklad np. z
jezyka niemieckiego.

Po drugie szkoly ogolnoksztalcace sa "ogolnoksztalcace" i nie
naswietlaja charakteru studiow. Informatyka w LO wola o pomste do
nieba. Student zdaje sobie na "kierunek informatyczny" bo ma dobre
wyniki z matury a na studiach mu cos mowia o macierzach, aseblerze
itp. A uczen "profilu humanistycznego" moze miec o tym wieksze pojecie
bo z powodu "humanizmu" ciekawy jest swiata i asemblera sie kiedy
nauczyl dla zabawy.

I po trzecie. W liceu wybierajac kierunek "biologia" zamyka sie sobie
droga na inne rodzaje studiow. Bo liceum przygotowuje do zdania
matury. A wiec na kierunku Biologia przygotowuje do zdania biologi i
chemii. Wiec mozna isc "na kierunki" ktore przyjmuja uczniow z
wynikami z matura z tych przedmiotow.

Biomechanika? Zaaaapomnij.

Piotrek

unread,
Dec 30, 2009, 1:42:09 PM12/30/09
to
Mich@l napisał(a):

> Bo u nas wszystko jest postawione na g�owie. Studia wy�sze powinny
> kszta�ci� elit� spo�ecze�stwa, a ich absolwenci powinni m�c o sobie
> powiedzie� �e s� lud�mi wykszta�conymi. Dodam - wszechstronnie
> wykszta�conymi. Co implikuje konieczno�� umieszczenia w programie

> studi�w kurs�w tak r�nych, �e a� skrajnych ...

Z tymi skrajnymi to bym nie przesadzał. Nie da się nauczyć wszystkiego
dokładnie. Można mieć wiedzę ogólną o wszystkim, a jak ktoś chce to
także szczegółową z jakiejś wąskiej dziedziny (albo kilku wąskich
dziedzin).

To podstawówka powinna dawać wiedzę ogólną. Tą powinni skończyć
wszyscy. Gimnazjum to wymysł nie wiadomo po co i tylko zamieszanie
wprowadza. Jak ktoś skończył podstawówkę i wie co go interesuje to
idze do takiej szkoły gdzie jest dużo z jego ulubionej dziedziny, np
informatyki. A historii czy biologi jest mało, bo nauczył się co
musiał i ma dość. Jak jeszcze nie wie co go interesuje, to idzie do LO
nieprofilowanego, gdzie jest wszystkiego po trochu. Zda maturę i
będzie gość od wszystkiego.

I wreszcze dla najbardziej wytrwałych i dociekliwych były by studia.
Aby się na nie dostać trzeba by się wykazać odpowiednią wiedzą, wyższą
niż ta potrzebna do zdania matury i znać zagadnienia których nie uczą
w szkole średniej. Wtedy będzie można stwierdzić czy kandydat
interesuje się tematem, czy tylko
chce kupić dokument upoważniający do otrzymania wyższej płacy.

Studia nie są od tego żeby nauczyć, tylko od tego żeby dać dostęp do
wiedzy i technologii na jaką nie stać zwykłych szkół średnich.


A jak jest teraz? Do LO przychodzą kandydaci nie mający bladego
pojęcia o sinusie i cosinusie. Niektórzy nie umieją dodawać ułamków. I
jak wytłumaczyć takim np prawo oma? Zdumienie i szok że coś takiego
istnieje. No i oczywiście są jeszcze słynne pomiary natężenia prądu w
gniazdku.

Od czasu do czasu organizowane są imprezy typu "zaplanuj swoją
karierę" "bądz asertywny" itd. Głównie uczą one młodzeż jak być
bezczelnym i nic nie robić. Bo teraz szkoła ma być bezstresowa, a
wymaganie
zrobienia pracy domowej to naruszanie wolności. Bo tępienie głupoty to
teraz nietolerancja dla inteligentnych inaczej.

Podsumowując, zupełnie się nie zdziwię, gdy za parę lat
na "dyrektora sekcji technicznej d.s. zarządzania dystrybucją papieru
toaletowego" będzie trzeba mieć dr. hab. i 5 lat stażu w dziale
obsługi klienta.

No bo w końcu każdy chce być dyrektorem.

Mariano Italiano

unread,
Dec 30, 2009, 4:24:59 PM12/30/09
to
Wojciech Bancer napisa�(a):

>
> Mia�by si� kto� uczy� przez 26 lat? Troch� d�ugo...

Albo 29...

Zak�adaj�c, �e w wieku 7 lat zaczynamy nauk�, to zako�czymy (no nie wszyscy)
w wieku lat 36. A jak nie trafi� ze specjalizacj�? Kolejne kilka latek?


--
--
Pozdrawiam
Mariano Italiano


Maciej Bojko

unread,
Dec 30, 2009, 4:42:10 PM12/30/09
to
On Wed, 30 Dec 2009 01:29:06 -0800 (PST), Piotrek <pio1...@gmail.com>
wrote:

>Po co prawie wszyscy ida na studia?
>

>Kiedys na uczelnie szli tylko ci co chcieli. Teraz na studia ida
>wszyscy jak leci. Bo trzeba? Bo taka moda? Na pewnej uczelni na
>informatyce poziom "studentow" budzi smiech. Nie potrafia korzystac z
>google, nie umieja nawet zadawac pytan jak czegos nie wiedza. Jak ich
>uczyc liczenia calek skoro nie znaja twierdzenia pitagorasa?
>
>To nie jest kierunek humanistyczny tylko techniczny.

�e niby dysguglia jest bardziej akceptowalna u humanisty?

--
Maciej B�jko
maciej...@gmail.com

Szymon von Ulezalka

unread,
Dec 30, 2009, 4:52:03 PM12/30/09
to
>    Nie na każde studia są egzaminy.

niestety

Kamikazee

unread,
Dec 30, 2009, 6:56:19 PM12/30/09
to
W dniu 2009-12-30 12:39, Mich@l pisze:
> Na szczęście zdecydowana większość z tych, którzy po studiach będą
> zajmować się sprzedażą hot-dogów (dodajmy - sprzedażą detaliczną) sama
> płaci za owe studia.

Lub ich rodzice.

Asmodeusz

unread,
Dec 31, 2009, 5:47:43 AM12/31/09
to
jacem pisze:

>
> Studia mają poszerzać horyzonty umysłowe, wydobywać z człowieka jego
> potencjał.

Nie. Studia mają specjalizować w konkretnej dziedzinie. Im wyższy
stopień edukacji tym wyższy stopień specjalizacji.
Potencjał wydobywa się dużo wcześniej. Horyzonty też należy poszerzać
wcześniej.

Po prostu wiedzy jest za dużo żeby każdy temat opanować dobrze. A wg
Więc najpierw należy zdobyć wiedzę ogólną - po trochu z każdej
dziedziny. Następnie wybrać interesuący wycinek i zgłębić go dokładniej.
Oczywiście w każdej dziedzinie potrzebna jest znajomość dziedzin
pokrewnych bo wiedza się "zazębia" ale to już nie musi być
specjalistyczna wiedza. Dlatego automatyków uczą absolutnych podstaw
księgowości, dorzucają ekologię, ergonomię, język obcy i takie tam. Ale
nie ma sensu uczyć przyszłego automatyka sprawozdawczości budżetowej,
teologii ani biologii.
Za to przyszły kulturoznawca nie musi rozumieć wykresów fazowych dla
stopów metali, liczyć na kartce transformat Fouriera.
Księgowy próbujący stosować teorię ciał skończonych też nie wzbudziłby
mojego zaufania.
Dla geniuszy i tych którzy pragną zostać omnibusami są studia
interdyscyplinarne, indywidualny tok studiów i możliwość studiowania
kilku kierunków (przynajmniej była). Ale nie zwykłe studia.

Mich@l

unread,
Dec 31, 2009, 9:21:43 AM12/31/09
to
W dniu 2009-12-31 11:47, Asmodeusz pisze:
> jacem pisze:
>>
>> Studia maj� poszerza� horyzonty umys�owe, wydobywa� z cz�owieka jego
>> potencjaďż˝.
>
> Nie. Studia majďż˝ specjalizowaďż˝ w konkretnej dziedzinie.

Nie. Specjalizacj� zdobywasz zdobywaj�c do�wiadczenie zawodowe.

> Im wy�szy
> stopie� edukacji tym wy�szy stopie� specjalizacji.

Nie. Dok�adnie na odwr�t.

Mich@l

unread,
Dec 31, 2009, 9:23:35 AM12/31/09
to
W dniu 2009-12-31 00:56, Kamikazee pisze:

> W dniu 2009-12-30 12:39, Mich@l pisze:
>> Na szcz�cie zdecydowana wi�kszo�� z tych, kt�rzy po studiach b�d�
>> zajmowa� si� sprzeda�� hot-dog�w (dodajmy - sprzeda�� detaliczn�) sama
>> p�aci za owe studia.
>
> Lub ich rodzice.

Na potrzeby naszych rozwa�a� jest to ca�kowicie oboj�tne i r�wnowa�ne.

Asmodeusz

unread,
Dec 31, 2009, 6:52:50 PM12/31/09
to
Mich@l pisze:

> W dniu 2009-12-31 11:47, Asmodeusz pisze:
>> jacem pisze:
>>>
>>> Studia maj� poszerza� horyzonty umys�owe, wydobywa� z cz�owieka jego
>>> potencjaďż˝.
>>
>> Nie. Studia majďż˝ specjalizowaďż˝ w konkretnej dziedzinie.
>
> Nie. Specjalizacj� zdobywasz zdobywaj�c do�wiadczenie zawodowe.

Wtedy jďż˝ wykorzystujesz.

>> Im wy�szy
>> stopie� edukacji tym wy�szy stopie� specjalizacji.
>
> Nie. Dok�adnie na odwr�t.

Oczywi�cie. Najpierw obliczenia wytrzyma�o�ciowe a potem tabliczka mno�enia.

Minotaur

unread,
Jan 1, 2010, 9:31:03 AM1/1/10
to
chlopaki nie klocicie sie ;-) swieta ida ;-)


Łukasz Lech

unread,
Jan 1, 2010, 11:06:25 AM1/1/10
to
Piotrek pisze:

> Po co prawie wszyscy ida na studia?
>
Kiedyś to była mniej niż połowa... Mógłbyś przytoczyć aktualne
statystyki, nie jestem na bieżąco...

--
Łukasz Lech
http://lechlukasz.wordpress.com - o górach, informatyce i nie tylko

identifikator: 20040501

unread,
Jan 1, 2010, 12:12:09 PM1/1/10
to
tez kiedys tak myslalem, niestety juz tak nie mysle...
wszedzie wymagaja papierka... wiedza nie ma zadnego znaczenia...

Piotrek

unread,
Jan 1, 2010, 4:52:23 PM1/1/10
to
Łukasz Lech napisał(a):

> Kiedyś to była mniej niż połowa... Mógłbyś przytoczyć aktualne
> statystyki, nie jestem na bieżąco...

Pewnie tu będzie coś na ten temat.
http://www.stat.gov.pl/gus/roczniki_PLK_HTML.htm

O ile dobrze odczytałem dane,

1998r - 174 tys absolwentow szkół wyższych
1999r - 215
2003r - 366
2004 - 384
2007 - 410
2008 - 420

Czyli ilość absolwentów kończących studia ostatnio wolniej rośnie.
Inna sprawa, że dużo uczelni to organy wydające zaświadczenia do WKU.
Ciekawe czy po zniesieniu woja zainteresowanie nauką spadnie.

Piotrek

unread,
Jan 1, 2010, 5:04:43 PM1/1/10
to
identifikator: 20040501 napisał(a):
> tez kiedys tak myslalem, niestety juz tak nie mysle...
> wszedzie wymagaja papierka... wiedza nie ma zadnego znaczenia...

Jak idziesz zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, to wiedza ma
znaczenie przede wszystkim dla Ciebie.

jacem

unread,
Jan 2, 2010, 6:43:47 AM1/2/10
to
U�ytkownik "Minotaur" <be...@spamu.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hhl13f$7sa$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> chlopaki nie klocicie sie ;-) swieta ida ;-)

Ufff...ju� po �wi�tach. :-)
Mo�na dalej si� k��ci�.

Łukasz Lech

unread,
Jan 2, 2010, 6:53:53 AM1/2/10
to
Piotrek pisze:
> �ukasz Lech napisa�(a):
>
> Pewnie tu b�dzie co� na ten temat.
> http://www.stat.gov.pl/gus/roczniki_PLK_HTML.htm
>
> Czyli ilo�� absolwent�w ko�cz�cych studia ostatnio wolniej ro�nie.
> Inna sprawa, �e du�o uczelni to organy wydaj�ce za�wiadczenia do WKU.
> Ciekawe czy po zniesieniu woja zainteresowanie naukďż˝ spadnie.
>
Ponad 50% ludzi na studiach, to nienaturalnie du�a liczba. Zw�aszcza �e
1/4 przypada na kierunki ekonomiczno-administracyjne.
Biurokracji nam akurat nie brakuje.

--
�ukasz Lech
http://lechlukasz.wordpress.com - o g�rach, informatyce i nie tylko

Mich@l

unread,
Jan 2, 2010, 12:02:39 PM1/2/10
to
W dniu 2010-01-01 00:52, Asmodeusz pisze:

>> Nie. Specjalizacj� zdobywasz zdobywaj�c do�wiadczenie zawodowe.
>
> Wtedy jďż˝ wykorzystujesz.

Bior�c pod uwag� np. zjawisko zwane post�pem technicznym pozwol� si�
znowu z Tobďż˝ nie zgodziďż˝.

>> Nie. Dok�adnie na odwr�t.
>
> Oczywi�cie. Najpierw obliczenia wytrzyma�o�ciowe a potem tabliczka mno�enia.

Piszemy o specjalizacji pojmuj�c j� w lekko odmienny spos�b.

Zbylut

unread,
Jan 3, 2010, 10:46:54 AM1/3/10
to
Piotrek napisal(a):

> A jak jest teraz? Do LO przychodzą kandydaci nie mający bladego
> pojęcia o sinusie i cosinusie. Niektórzy nie umieją dodawać ułamków. I
> jak wytłumaczyć takim np prawo oma? Zdumienie i szok że coś takiego
> istnieje. No i oczywiście są jeszcze słynne pomiary natężenia prądu w
> gniazdku.

nie wypowiem sie na temat sinusa i cosinusa, ale chore dla mnie jest
nauczanie o rozmnazaniu roslin na biologii oraz zadania o tarciu na
fizyce. To raczej powinno być coś w stylu wiedzy ogólnej o przyrodzie
oraz 'czemu samolot lata' - by absolwent wiedział co sie wokół niego
dzieje.

> No bo w końcu każdy chce być dyrektorem.

mam odwrotne doświadczenia :)

Zbylut

unread,
Jan 3, 2010, 10:46:53 AM1/3/10
to
Mariano Italiano napisal(a):

> Albo 29...
>
> Zakładając, że w wieku 7 lat zaczynamy naukę, to zakończymy (no nie wszyscy)
> w wieku lat 36. A jak nie trafię ze specjalizacją? Kolejne kilka latek?

rozwiązaniem mogłoby być coś na kształt dzisiejszej ścieżki uczelnianej:
edukację 'tradycyjną' kończymy w miarę wcześnie, natomiast dalsze stopnie
zdobywamy w pracy zawodowej.

Zbylut

unread,
Jan 3, 2010, 10:46:59 AM1/3/10
to
Piotrek napisal(a):

> Jak idziesz zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, to wiedza ma
> znaczenie przede wszystkim dla Ciebie.

gorzej, że wiele ludzi idzie na studia chociaż nie jest do końca
przekonanych co do kierunku. Właściwa sytuacja jest taka, że wie
się bez cienia wątpliwości że chce się studiować np. elektronikę
bo jest to życiowa pasja. Niewłaściwa to taka, w której maturzysta
idzie na 'nauki społeczne', bo łatwo, bo w sumie 'nie wie co go
interesuje'.

Zbylut

unread,
Jan 3, 2010, 10:46:58 AM1/3/10
to
Maciej Bojko napisal(a):

>>To nie jest kierunek humanistyczny tylko techniczny.
>

> Że niby dysguglia jest bardziej akceptowalna u humanisty?

humanistą to był da Vinci, dzisiaj zbyt często używa się
tego określenia wobec tych niekumających matematyki ;)

tomas

unread,
Jan 4, 2010, 3:27:41 PM1/4/10
to
W dniu 2009-12-30 10:29, Piotrek pisze:

> Po co prawie wszyscy ida na studia?
>
> Kiedys na uczelnie szli tylko ci co chcieli. Teraz na studia ida
> wszyscy jak leci. Bo trzeba? Bo taka moda? Na pewnej uczelni na
> informatyce poziom "studentow" budzi smiech. Nie potrafia korzystac z
> google, nie umieja nawet zadawac pytan jak czegos nie wiedza. Jak ich
> uczyc liczenia calek skoro nie znaja twierdzenia pitagorasa?

To o czym piszesz jest glownie na studiach prywatnych gdzie nie wymagany
jest egzamin wstepny.Na uczelniach panstwowoych na informatyke jest duzo
chetnych na jedno miejsce wiec wcale nie dostaja sie tam jakies
gląby.Poza tym studia to obecnie jakas moda bo kazdy boi sie pracy
fizycznej , bo jak kazdy byl mlody to rodzice mowili ucz sie
synu bo bedziesz "kiopal rowy jak ten pan".Za granica popularne sa
studia zawodowe , u nas zeby pracowac w sekretariacie trzeba miec
doktorat bo zawsze znajdzie sie lepszy magister.Moim zadaniem to
wszystko jest pojebane zaprzeproszeniem mam na mysli ten caly wyscig
szczurów.Wystarczy nie miec studiow i juz jestes gorszy...
W dzisiejszych czasach nie liczy sie czlowiek tylko jaką uczelnie
skonczyl i w jakim biurowcu pracuje.

badzio

unread,
Jan 4, 2010, 5:44:11 PM1/4/10
to
On 4 Sty, 21:27, tomas <to...@nospamnomail.pl> wrote:
> To o czym piszesz jest glownie na studiach prywatnych gdzie nie wymagany
> jest egzamin wstepny.Na uczelniach panstwowoych na informatyke jest duzo
> chetnych na jedno miejsce wiec wcale nie dostaja sie tam jakies
> gląby.

Znam przypadki w Lodzi, zarowno na Politechnice jak i Uniwersytecie ze
na informatyke (w przypadku polibudy na ftims) dostawali sie ludzie,
ktorzy nie zdawali matmy na maturze. Ba, konczyli nawet te studia.
Generalnie na kierunki 'techniczne/scisle' wcale nie ma duzo chetnych,
takze na uczelniach panstwowych. Wyjatki mozna policzyc na palcach
jednej reki a i tak nie przebija chyba psychologi czy socjologi.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Jan 5, 2010, 3:11:34 AM1/5/10
to
badzio pisze:

> On 4 Sty, 21:27, tomas <to...@nospamnomail.pl> wrote:
>> To o czym piszesz jest glownie na studiach prywatnych gdzie nie wymagany
>> jest egzamin wstepny.Na uczelniach panstwowoych na informatyke jest duzo
>> chetnych na jedno miejsce wiec wcale nie dostaja sie tam jakies
>> gl�by.

>
> Znam przypadki w Lodzi, zarowno na Politechnice jak i Uniwersytecie ze
> na informatyke (w przypadku polibudy na ftims) dostawali sie ludzie,
> ktorzy nie zdawali matmy na maturze. Ba, konczyli nawet te studia.
> Generalnie na kierunki 'techniczne/scisle' wcale nie ma duzo chetnych,
> takze na uczelniach panstwowych. Wyjatki mozna policzyc na palcach
> jednej reki a i tak nie przebija chyba psychologi czy socjologi.

Hmmm piszesz, �e takie osoby si� na FTIMS dostawa�y? Ciekawe w jakim
okresie.... Mo�e teraz w ci�gu ostatnich kilku lat co� si� zmieni�o,
dawniej, aby sie dosta� trzeba by�o mie� minimum punkt�w, a gro z tych
punkt�w dawa� egzamin z matematyki... Osoba bez matematyki na co
najmniej dobrym poziomie nie przesz�aby pierwszego semestru. Wi�c prosz�
mo�e o jakies przyk�ady, bo ja �adnych takowych nie znam, a sam wiele
lat temu ko�czy�em ten kierunek, jak r�wnie� osoby mi znane ko�czy�y go
przed 2 laty...

--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

badzio

unread,
Jan 5, 2010, 5:07:46 AM1/5/10
to
On 5 Sty, 09:11, Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl>
wrote:

> Hmmm piszesz, że takie osoby się na FTIMS dostawały? Ciekawe w jakim
> okresie.... Może teraz w ciągu ostatnich kilku lat coś się zmieniło,
> dawniej, aby sie dostać trzeba było mieć minimum punktów, a gro z tych
> punktów dawał egzamin z matematyki...

Za moich czasow (2000-2005) tez tak bylo. 'Zmiany' zaczely sie w
momencie gdy zniknely egzaminy wstepne. W tym czasie bylo na tyle malo
chetnych na polibude/ftims ze przy rewelacyjnym wyniku z angielskiego
punkty z matmy byly nieistotne. I ten problem dotyczy nie tylko ftimsu
- za moich czasow w ogole rzadkoscia byli studenci (pomijajac oiz) bez
matury z matmy.
Studentow FTIMSu bez matmy na maturze znam tylko ze slyszenia,
studentow innych wydzialow bez matury z matmy znam osobiscie.

> Osoba bez matematyki na co

> najmniej dobrym poziomie nie przeszłaby pierwszego semestru. Więc proszę
> może o jakies przykłady, bo ja żadnych takowych nie znam, a sam wiele
> lat temu kończyłem ten kierunek, jak również osoby mi znane kończyły go
> przed 2 laty...

Wiesz... jak ktos jest obrotny, umie sie zakrecic, idzie na
bezczela... znam ludzi, ktorzy skonczyli ftims a w zyciu nie napisali
programu w c++/java/c# (nie wspominajac o assemblerze) a programy
pisane na zaliczenie widzieli pierwszy raz w dniu laborek :)

Tomasz Kaczanowski

unread,
Jan 5, 2010, 5:21:27 AM1/5/10
to
badzio pisze:

> On 5 Sty, 09:11, Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl>
> wrote:
>
>> Hmmm piszesz, �e takie osoby si� na FTIMS dostawa�y? Ciekawe w jakim
>> okresie.... Mo�e teraz w ci�gu ostatnich kilku lat co� si� zmieni�o,
>> dawniej, aby sie dosta� trzeba by�o mie� minimum punkt�w, a gro z tych
>> punkt�w dawa� egzamin z matematyki...

>
> Za moich czasow (2000-2005) tez tak bylo. 'Zmiany' zaczely sie w
> momencie gdy zniknely egzaminy wstepne. W tym czasie bylo na tyle malo
> chetnych na polibude/ftims ze przy rewelacyjnym wyniku z angielskiego
> punkty z matmy byly nieistotne. I ten problem dotyczy nie tylko ftimsu
> - za moich czasow w ogole rzadkoscia byli studenci (pomijajac oiz) bez
> matury z matmy.
> Studentow FTIMSu bez matmy na maturze znam tylko ze slyszenia,
> studentow innych wydzialow bez matury z matmy znam osobiscie.
>
>> Osoba bez matematyki na co
>> najmniej dobrym poziomie nie przesz�aby pierwszego semestru. Wi�c prosz�
>> mo�e o jakies przyk�ady, bo ja �adnych takowych nie znam, a sam wiele
>> lat temu ko�czy�em ten kierunek, jak r�wnie� osoby mi znane ko�czy�y go

>> przed 2 laty...
>
> Wiesz... jak ktos jest obrotny, umie sie zakrecic, idzie na
> bezczela... znam ludzi, ktorzy skonczyli ftims a w zyciu nie napisali
> programu w c++/java/c# (nie wspominajac o assemblerze) a programy
> pisane na zaliczenie widzieli pierwszy raz w dniu laborek :)

Laborki, a zdobycie zalicze� z Algebry i Analizy (�e o egzaminach nawet
nie wspomn�) u dra. Rogowskiego i dra. Grudzi�skiego, to dwie r�ne
rzeczy.... Nie wiem kto teraz prowadzi pierwsze semestry - ale po roku
czasu w grupach, w kt�rych ci doktorzy odpowiadali za matematyke na
pierwszych 2 semestrach zostawa�o ok 40% student�w...

--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

badzio

unread,
Jan 5, 2010, 6:35:25 AM1/5/10
to
On 5 Sty, 11:21, Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl>
wrote:

> badzio pisze:
>
>
>
> > On 5 Sty, 09:11, Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl>
> > wrote:
>
> >> Hmmm piszesz, że takie osoby się na FTIMS dostawały? Ciekawe w jakim
> >> okresie.... Może teraz w ciągu ostatnich kilku lat coś się zmieniło,
> >> dawniej, aby sie dostać trzeba było mieć minimum punktów, a gro z tych
> >> punktów dawał egzamin z matematyki...

>
> > Za moich czasow (2000-2005) tez tak bylo. 'Zmiany' zaczely sie w
> > momencie gdy zniknely egzaminy wstepne. W tym czasie bylo na tyle malo
> > chetnych na polibude/ftims ze przy rewelacyjnym wyniku z angielskiego
> > punkty z matmy byly nieistotne. I ten problem dotyczy nie tylko ftimsu
> > - za moich czasow w ogole rzadkoscia byli studenci (pomijajac oiz) bez
> > matury z matmy.
> > Studentow FTIMSu bez matmy na maturze znam tylko ze slyszenia,
> > studentow innych wydzialow bez matury z matmy znam osobiscie.
>
> >> Osoba bez matematyki na co
> >> najmniej dobrym poziomie nie przeszłaby pierwszego semestru. Więc proszę
> >> może o jakies przykłady, bo ja żadnych takowych nie znam, a sam wiele
> >> lat temu kończyłem ten kierunek, jak również osoby mi znane kończyły go

> >> przed 2 laty...
>
> > Wiesz... jak ktos jest obrotny, umie sie zakrecic, idzie na
> > bezczela... znam ludzi, ktorzy skonczyli ftims a w zyciu nie napisali
> > programu w c++/java/c# (nie wspominajac o assemblerze) a programy
> > pisane na zaliczenie widzieli pierwszy raz w dniu laborek :)
>
> Laborki, a zdobycie zaliczeń z Algebry i Analizy (że o egzaminach nawet
> nie wspomnę) u dra. Rogowskiego i dra. Grudzińskiego, to dwie różne
> rzeczy....

Po pierwsze - juz za moich czasow nie bylo Analizy i Algebry, tylko
Matematyka I, II, III oraz Maetmatyka dyskretna ;P
Po drugie - na moim roku dr Grudzinski zajmowal sie tylko
matematykami, dr Rogowski mial zajecia tylko z dyskretnej. A wiekszosc
cwiczen prowadzili doktoranci
Ponadto pojawily sie 'zajecia wyrownawcze', za moich czasow gratis dla
chetnych, pozniej chyba platne :)

Piotrek

unread,
Jan 5, 2010, 10:44:18 AM1/5/10
to
On 4 Sty, 21:27, tomas <to...@nospamnomail.pl> wrote:
> Poza tym studia to obecnie jakas moda bo kazdy boi sie pracy
> fizycznej , bo jak kazdy byl mlody to rodzice mowili ucz sie
> synu bo bedziesz "kiopal rowy jak ten pan".

I w ten sposob rodzice ucza pogardy dla pracy fizycznej. Nie wszyscy
rodzice o tym wiedza, ale praca fizyczna tez wymaga myslenia. Bo zeby
wykopac row nie wystarczy lopata i bicepsy. Poza tym ukonczenie
studiow nie wyklucza pracy fizycznej, choc oczywiscie do kopania rowow
nie trzeba konczyc informatyki.

>Moim zadaniem to
> wszystko jest pojebane zaprzeproszeniem mam na mysli ten caly wyscig
> szczurów.Wystarczy nie miec studiow i juz jestes gorszy...
> W dzisiejszych czasach nie liczy sie czlowiek tylko jaką uczelnie
> skonczyl i w jakim biurowcu pracuje.

Najlepiej omijac miejsca gdzie tak sie uwaza.

Krzysztof Stachlewski

unread,
Jan 5, 2010, 11:02:14 AM1/5/10
to
W dniu 2010-01-05 11:21, Tomasz Kaczanowski pisze:

> Laborki, a zdobycie zalicze� z Algebry i Analizy (�e o egzaminach nawet
> nie wspomn�) u dra. Rogowskiego i dra. Grudzi�skiego, to dwie r�ne
> rzeczy.... Nie wiem kto teraz prowadzi pierwsze semestry - ale po roku
> czasu w grupach, w kt�rych ci doktorzy odpowiadali za matematyke na
> pierwszych 2 semestrach zostawa�o ok 40% student�w...

Ale fakt faktem widzia�em i takich, kt�rzy przeszli przez to sito
matematyczne,
a potem w dalszym ci�gu na laborkach u�ywali gotowc�w,
nie maj�c poj�cia o co chodzi.

I z dobrymi wynikami ko�czyli te studia.

Ot i co. Dlatego nasze pi�kne uczelnie
s� daaaaleko za murzynami w dowolnych �wiatowych rankingach.

Stach

identifikator: 20040501

unread,
Jan 6, 2010, 1:40:50 PM1/6/10
to
ja już w sumie przepracowałem z 7 lat, w kilku firmach, z każdej mnie
zwolniono... mam pewne doświadczenie... kadry kierownicze to lizusy
platformy którzy dla stanowiska poświęcają każdego... a jeśli chodzi o
pracowników to da się zauważyć pewna prawidłowość... nie wiedza, trochę
papierek, ale najważniejszy jest fart... dopiero w pracy widać, że niektórzy
mają więcej farta niż inni... HR też zdają sobie z tego sprawę, bo ostatnio
ZCW wybierają samych bezmózgich farciarzy... takie fakty niestety.

grom@x

unread,
Jan 6, 2010, 3:00:51 PM1/6/10
to
// ciach //
a mo�e rzeczywi�cie konkrety zamiast spiskowej teorii dziejow?

op23

unread,
Jan 6, 2010, 4:26:52 AM1/6/10
to

U�ytkownik "Tomasz Kaczanowski" <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl>

>
> Laborki, a zdobycie zalicze� z Algebry i Analizy (�e o egzaminach nawet
> nie wspomn�) u dra. Rogowskiego i dra. Grudzi�skiego, to dwie r�ne
> rzeczy.... Nie wiem kto teraz prowadzi pierwsze semestry - ale po roku
> czasu w grupach, w kt�rych ci doktorzy odpowiadali za matematyke na
> pierwszych 2 semestrach zostawa�o ok 40% student�w...

Tak by�o na wi�kszo�ci uczelni

badzio

unread,
Jan 7, 2010, 2:48:33 AM1/7/10
to
On 6 Sty, 21:00, "grom@x" <gromax@_USUN_.interia.pl> wrote:
> // ciach //
> a mo e rzeczywi cie konkrety zamiast spiskowej teorii dziejow?

"a już w sumie przepracowałem z 7 lat, w kilku firmach, z każdej mnie
zwolniono"

To jest duzo mowiacy konkret :)

Tomasz Kaczanowski

unread,
Jan 7, 2010, 4:19:47 AM1/7/10
to
identifikator: 20040501 pisze:

Bo w rozsądnych firmach to przyszły przełożony zatrudnia pracownika, a
nie dział hr....

--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

identifikator: 20040501

unread,
Jan 7, 2010, 6:52:33 PM1/7/10
to
sio do platformy, sio!

badzio

unread,
Jan 8, 2010, 2:26:39 AM1/8/10
to
On 8 Sty, 00:52, "identifikator: 20040501" <NOSPAMhe...@onet.eu>
wrote:
> sio do platformy, sio!

Mam prosbe... odpowiadaj na posty tak aby bylo wiadomo do kogo sie
zwracasz. Jakos nie widze zwiazku mojej wypowiedzi z Twoja odpowiedzia
i podejrzewam ze sie pomyliles :)

identifikator: 20040501

unread,
Jan 8, 2010, 8:24:53 AM1/8/10
to
> Mam prosbe... odpowiadaj na posty tak aby bylo wiadomo do kogo sie
> zwracasz. Jakos nie widze zwiazku mojej wypowiedzi z Twoja odpowiedzia
> i podejrzewam ze sie pomyliles :)

wszystkie laski jezdza volkswagenami "przypadek?"...

Verox

unread,
Jan 8, 2010, 12:59:34 PM1/8/10
to
On Fri, 8 Jan 2010 14:24:53 +0100, identifikator: 20040501 napisaďż˝:

zdefiniuj: wszystkie


--
[tomek <at> sikornik <dot> net] vy 73! de SP9UOB
Proud to be 100 percent microsoft free. op. Tomek

badzio

unread,
Jan 8, 2010, 3:35:22 PM1/8/10
to
On 8 Sty, 18:59, Verox <antispam_ve...@bijspamera.veroxsystems.com>
wrote:

> > wszystkie laski jezdza volkswagenami "przypadek?"...
>
> zdefiniuj: wszystkie
>

Mysle ze ten czlowiek ma duze problemy i nie nalezy go prowokowac. Co
najwyzej podeslac namiary na dobrego lekarza :)

Herald

unread,
Jan 11, 2010, 8:11:14 AM1/11/10
to
Dnia Fri, 1 Jan 2010 13:52:23 -0800 (PST), Piotrek napisaďż˝(a):


> http://www.stat.gov.pl/gus/roczniki_PLK_HTML.htm
>
> O ile dobrze odczyta�em dane,
>
> 1998r - 174 tys absolwentow szk� wy�szych
> 1999r - 215
> 2003r - 366
> 2004 - 384
> 2007 - 410
> 2008 - 420


>
> Czyli ilo�� absolwent�w ko�cz�cych studia ostatnio wolniej ro�nie.

Weďż˝ teraz te liczby w korelacji do populacji "rocznikowych" :)

0 new messages