Zapewne wielu para i nie paranaukowc�w po przeczytaniu wpisu doktora JP
zastanawia si� czy to by�a moja sprawka. Ot� nie. Ja doktora nigdzie nie
wozi�em swoim wehiku�em, bo i po co? �eby mu pokaza�, �e za 50 lat nie bedzie
lip pod, kt�rymi w czasach swych m�odo�ci odpoczywa� po zbieraniu stonki. Albo
�eby m�g� zobaczy� autobus z przysz�o�ci i te do�y nie zasypane?
Mam wa�niejsze sprawy na g�owie. Cho�by podr�e do innych wszech�wiat�w razem
z �asiukiem, kt�ry ma tu i �wdzie sporo znajomo�ci.
Nie s�dze r�wnie�, �eby to by�a sprawka Nowaka. Jego wiedza o podr�ach w
czasie ogranicza si� do tego co wymy�l� w Hollywood. I z tego co mi wiadomo
dorabia teraz robi�c expertyzy radiestezyjne dla dzia�kowc�w. Ju� ja nie b�de
rozwodziďż˝ siďż˝ co to za expertyzy.
Ktoďż˝ inny zafundowaďż˝ doktorowi podrďż˝ w nieznane. Kto? Tego jeszcze nie wiem.
Pozdrawiam
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl