Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

korea satelita usa

0 views
Skip to first unread message

muchabzz

unread,
Mar 10, 2009, 9:38:14 PM3/10/09
to
jak sadzicie; czy usamany w przypadku wystrzelenia pokoj milujacego
satelity powinny go w mysl rezolucji onz zestrzelic ?

Adam Przybyla

unread,
Mar 11, 2009, 8:06:20 AM3/11/09
to
muchabzz <salm...@googlemail.com> wrote:
> jak sadzicie; czy usamany w przypadku wystrzelenia pokoj milujacego
> satelity powinny go w mysl rezolucji onz zestrzelic ?
... nie sadze aby bylo im to na reke i po co zreszta? Z powazaniem
Adam Przybyla

kanguro muchabzz

unread,
Mar 11, 2009, 12:37:04 PM3/11/09
to
On 11 Mar, 13:06, Adam Przybyla <a...@gliwice.pl> wrote:

hm....
a mi sie wlasnie wydaje ze tego typu podskakiwaniem Ki sam sobie teraz
strzelil w kolano. bo co zrobi jak mu zabawke zestrzela?
wypowie wojne stanom ?
poza tym jesli wystrzeli a nie zestrzela to bedzie mial jawny mocny
znak ze sobie moze pogrywac z rezolucjami onz.
juz nie wspomne o tym ze usamany tez z tego moga wyciagnac kilka
korzysci. choc zapewne trzeba tez rozpatrywac przypadek wystrzelenia i
plynacych z tego korzysci

zo o tym sadzicie?
pozdr

Adam Przybyla

unread,
Mar 11, 2009, 4:21:48 PM3/11/09
to
ja wystrzela , to pentagon moze wyciagnac krocie z budzetu na rozwoj
broni antyrakietowej - same korzysci. Teraz trudno sie ten towar sprzedaje,
zwlaszcza, ze testy broni maja byc od jakiegosc czasu bardziej realistyczne
co sie chyba pentagonowi niezbyt podoba;-) Z powazaniem
Adam Przybyla

szczebel

unread,
Mar 12, 2009, 5:58:00 AM3/12/09
to
Dnia Wed, 11 Mar 2009 09:37:04 -0700, kanguro muchabzz napisał(a):

> poza tym jesli wystrzeli a nie zestrzela to bedzie mial jawny mocny znak
> ze sobie moze pogrywac z rezolucjami onz.

A czy ktoś kiedyś się nimi przejmował?
Nie wiem jak USA ale myślę że Korea Pd nie będzie chciała zaogniać swoich
stosunków z bratnim sąsiadem. W końcu nawet dla świętego spokoju płaci im
"haracz" w postaci pomocy humanitarnej. Na konto brata Kima też coś
ścieka regularnie...


--
tomek

kanguro muchabzz

unread,
Mar 12, 2009, 9:41:32 AM3/12/09
to

wiesz i tu jest co najmniej jeden haczyk
polacy ciezko sa obrazeni na caly swiat ze w czasie 2ws nikt nie
chcial sluchac tego co sie w pl dzieje. karski byl u roosvelta po
pobycie w obozie. politycy mowili o katyniu. itd itd . nikt tego nie
sluchal. a teraz wszyscy wiedza co sie dzieje w korei i nikt tego tez
nie slucha
za pare lat jak to wszystko tam pierdutnie bo musi.. za pare lat okaze
sie ile milionow ludzi tam zginelo. a wystarczylo o prostu wjechac do
korei i poczekac az ludzie sie rzuca do gardla tej swoloczy.
tylko tak jak napisales
kto by sie tym przejmowal

pozdr

mike

unread,
Mar 12, 2009, 3:49:45 PM3/12/09
to

"kanguro muchabzz" <salm...@googlemail.com> wrote in message
news:954144e4-defd-4732...@c11g2000yqj.googlegroups.com...

On 12 Mar, 10:58, szczebel <tgre...@gmail.spam.com> wrote:

[...]

Duża indoktrynacja społeczeństwa. W telewizji nie pokazuje się żadnych ujęć,
kiedy mówi się o innych państw, aby ludzie nie zobaczyli, że na zewnątrz
jest lepiej. Żeby to wszystko przestawić na normalny tor potrzebne są kadry
merytorycznie przygotowane do przejęcia władzy od zaraz oraz gigantyczna
pomoc humanitarna. W przypadku otwarcia granic ci ludzie stamtąd wyparują w
mgnieniu oka.

--
m

Tomasz Nowicki

unread,
Mar 12, 2009, 4:26:48 PM3/12/09
to
Dnia Thu, 12 Mar 2009 20:49:45 +0100, mike napisał(a):

> Duża indoktrynacja społeczeństwa. W telewizji nie pokazuje się żadnych ujęć,
> kiedy mówi się o innych państw, aby ludzie nie zobaczyli, że na zewnątrz
> jest lepiej. Żeby to wszystko przestawić na normalny tor potrzebne są kadry
> merytorycznie przygotowane do przejęcia władzy od zaraz oraz gigantyczna
> pomoc humanitarna. W przypadku otwarcia granic ci ludzie stamtąd wyparują w
> mgnieniu oka.

Kiedyś czytałem artykuł, w którym cytowano jakiegoś urzędnika z Korei Pdn.
Facet wprost stwierdzał, że po upadku komuny w KRLD, nad społeczeństwem
trzeba roztoczyć ścisły nadzór - powoli przyzwyczajać ich do normalności,
dawkować informacje i zmieniać funkcjonowanie państwa na tyle wolno, by nie
spowodować szoku kulturowego. Krótko mówiąc - ci ludzie będą potrzebować
opieki i resocjalizacji rozłożonej na pokolenie lub dwa, zanim się nauczą
normalnie funkcjonować. Korea Pdn. oczywiście zanadto do tego się nie pali,
bo koszty pójdą w biliony $ - wystarczy sobie przypomnieć, ile RFN musiała
wpompować we wschodnie landy i jak powoli zaczyna to przynosić pożądane
skutki społeczne. Do tego w Korei dochodzi problem z Chinami, które mają w
KRLD duże wpływy i nie chcą ich tracić

T.

szczebel

unread,
Mar 13, 2009, 5:35:42 AM3/13/09
to
Dnia Thu, 12 Mar 2009 21:26:48 +0100, Tomasz Nowicki napisał(a):

> Kiedyś czytałem artykuł, w którym cytowano jakiegoś urzędnika z Korei
> Pdn. Facet wprost stwierdzał, że po upadku komuny w KRLD, nad
> społeczeństwem trzeba roztoczyć ścisły nadzór - powoli przyzwyczajać ich
> do normalności, dawkować informacje i zmieniać funkcjonowanie państwa na
> tyle wolno, by nie spowodować szoku kulturowego. Krótko mówiąc - ci
> ludzie będą potrzebować opieki i resocjalizacji rozłożonej na pokolenie
> lub dwa, zanim się nauczą normalnie funkcjonować. Korea Pdn.

Dokument Ewy Ewart pokazywał uciekinierów z Korei Pn, którzy nie potrafią
odnaleźć się normalnym społeczeństwie. W Korei Pd są organizowane dla
takich osób kursy, szkolenia oraz pomoc psychologiczna. Nie zawsze to
odnosi zamierzany skutek.
Ale czemu się dziwić skoro dzieciom w szkole podstawowej nawet na
lekcjach matematyki wciska się do głowy ideologię?
"Kim miał 6 jabłek, przyszedł amerykański pies i zabrał mu 2 jabłka. Ile
jabłek zostało Kimowi?" To jest po prostu straszne.

>oczywiście
> zanadto do tego się nie pali, bo koszty pójdą w biliony $ - wystarczy
> sobie przypomnieć, ile RFN musiała wpompować we wschodnie landy i jak
> powoli zaczyna to przynosić pożądane skutki społeczne. Do tego w Korei
> dochodzi problem z Chinami, które mają w KRLD duże wpływy i nie chcą ich
> tracić

Nie pali to chyba niewłaściwe określenie, Korea Pd boi się takiej
sytuacji. Kto zapanował by nad takim chaosem? Taniej jest płacić haracz.


--
tomek

Smok Eustachy

unread,
Mar 13, 2009, 11:06:18 AM3/13/09
to
Tomasz Nowicki pisze:
/.../

>
> Kiedyś czytałem artykuł, w którym cytowano jakiegoś urzędnika z Korei Pdn.
> Facet wprost stwierdzał, że po upadku komuny w KRLD, nad społeczeństwem
> trzeba roztoczyć ścisły nadzór - powoli przyzwyczajać ich do normalności,
> dawkować informacje i zmieniać funkcjonowanie państwa na tyle wolno, by nie
> spowodować szoku kulturowego. Krótko mówiąc - ci ludzie będą potrzebować
> opieki i resocjalizacji rozłożonej na pokolenie lub dwa, zanim się nauczą
> normalnie funkcjonować. Korea Pdn. oczywiście zanadto do tego się nie pali,
> bo koszty pójdą w biliony $

Pitolenie będą mieli tanią siłę roboczą nawykła do niewolnictwa

maX

unread,
Mar 13, 2009, 1:43:31 PM3/13/09
to

Uzytkownik "muchabzz" <salm...@googlemail.com> napisal w wiadomosci
news:a3075181-3099-46bb...@e18g2000yqo.googlegroups.com...

> jak sadzicie; czy usamany w przypadku wystrzelenia pokoj milujacego
> satelity powinny go w mysl rezolucji onz zestrzelic ?

Japonia juz zapowiada ze moze zestrzelic koreanska rakiete:
http://wiadomosci.onet.pl/1933289,12,item.html
Gorzej jak podejma próbe przechwycenia, ale nie trafia. 3 miesiace temu
japonski SM-3 podczas pierwszej próby w warunkach zblizonych do
rzeczywistych, spudlowal do celu symulujacego koreanska rakiete.

mike

unread,
Mar 13, 2009, 2:51:46 PM3/13/09
to

"Smok Eustachy" <smok_e...@soplandia.prv.pl> wrote in message
news:gpdspc$eet$1...@news.onet.pl...

Albo wysoki wskaźnik przestępczości, bo nagle zostanie wprowadzone
cywilizowane prawo i nikt za byle g...no do obozu pracy nie wyśle.
Generalnie sytuacja dość podobna jak to miało miejsce z Irakiem.


--
m

Adam Przybyla

unread,
Mar 13, 2009, 5:46:42 PM3/13/09
to
... marne szanse na to, ze trafia. Z powazaniem
Adam Przybyla

maX

unread,
Mar 13, 2009, 7:06:58 PM3/13/09
to

Użytkownik "Adam Przybyla" <ad...@gliwice.pl> napisał w wiadomości
news:gpek82$1cj$1...@polsl.pl...

>> Gorzej jak podejma próbe przechwycenia, ale nie trafia. 3 miesiace temu
>> japonski SM-3 podczas pierwszej próby w warunkach zblizonych do
>> rzeczywistych, spudlowal do celu symulujacego koreanska rakiete.
> ... marne szanse na to, ze trafia. Z powazaniem
> Adam Przybyla

Tak, to by były niezłe jaja, jakby Japonianie wystrzelili z 10 antyrakiet i
żadna nie trafiła w Koreańca.

Tomasz Nowicki

unread,
Mar 16, 2009, 8:58:28 AM3/16/09
to
Dnia Fri, 13 Mar 2009 16:06:18 +0100, Smok Eustachy napisał(a):

> Pitolenie będą mieli tanią siłę roboczą nawykła do niewolnictwa

Raczej parę milionów dorosłych przedszkolaków, którzy nie będą w stanie
zrobić nic bez konkretego rozkazu, za to ukradną wszystko, co się nawinie.
Do tego będą kompletnie niezdolni do samodzielnego funkcjonowania we
współczesnym świecie, pod każdym możliwym do wyobrażenia względem (a co by
nie gadać, Korea Pdn. stoi cywilizacyjnie znacznie bliżej Japonii niż my na
przykład, co oznacza wysokie wymagania względem jednostki). Już sobie
wyobrażam tę falę psychoz reaktywnych i samobójstw wśród
północnokoreańskich wyzwoleńców. W najlepszym razie będą mieli
wielomilionową rzeszę nowych Cyganów.
Nie ma szans, żeby ich ot, tak puścili luzem

T.

kanguro muchabzz

unread,
Mar 16, 2009, 1:10:42 PM3/16/09
to

czy w zwiazku z tym nalezy ten skansen nadal utrzymywac ?

pozdr

Tomasz Nowicki

unread,
Mar 17, 2009, 7:20:02 AM3/17/09
to
Dnia Mon, 16 Mar 2009 10:10:42 -0700 (PDT), kanguro muchabzz napisał(a):

> czy w zwiazku z tym nalezy ten skansen nadal utrzymywac ?

Mądre głowy zastanawiają się nad tym od lat. A politycy wolą nie tykać tego
gówna, więc wydzielają władzom KRLD po trochu walut i pomocy w naturze,
żeby upadek nastąpił powoli i bez wielkich tąpnięć - Korea Pdn. jest w
bardzo delikatnym położeniu i po prostu nie może sobie pozwolić na ryzyko
wojny. Chiny też by tego nie chciały. Zaś, jak się wydaje, armia KRLD jest
jedyną jeszcze w miarę sprawną i zdyscyplinowaną siłą w gnijącym od
wewnątrz państwie. Póki ona nie osłabnie, Korea Pn. pozostanie dyktaturą
bez zmian. Chyba, że nastąpi nagłe osłabienie ośrodka władzy i podział
wewnętrzny - wówczas wszystko jest możliwe, a zwłaszcza wojna.
Największym problemem z KRLD jest jej paranoiczna izolacja - nie sposób
nawiązać dyskretnego kontaktu z jej politykami, by zrobić to, co zrobiono w
NRD czy ZSSR; o umieszczaniu tam szpionów nawet nie ma co marzyć. Zdaje
się, że największe skucesy w rozpracowywaniu koreańskich elit mają
Chińczycy, ale zdaje się, że to wszystko mało. Tym bardziej, że Chiny chyba
wolałyby widzieć KRLD jako własnego wasala, z chińskopodobnym ustrojem i w
jakiejś opozycji do Korej Pdn. A Korea Pdn. nie dopuszcza myśli, że Chiny
mogłyby położyć łapę na połowie koreańskiej ziemi. Być może, gdyby nie ten
spór, sprawy potoczyłyby się szybciej.

Poza tym politykom państw ościennych nie pali się do otwarcia tej puszki
Pandory, bo trudno przewidzieć związaną z tym skalę problemów i bieg spraw
- same wydatki na rewitalizację kraju i resocjalizację ludzi pójdą w
biliony dolarów. Kogo na to stać? A politycy myślą kadencyjnie.

T.

0 new messages