http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,8382117,Niedlugo_pojedziemy_po_torach_polskim_TGV.html
W godzinę z Poznania do Łodzi, w półtorej - do Warszawy. Hiszpańska firma
opracuje trasę, po której już za kilka lat pociągi będą jeździć nawet 350 km
na godz.!
Wszystko dzięki nowej linii tzw. "ygreka" (nazwa od kształtu trasy na
mapie). - Jeśli dobrze pójdzie, budowę rozpoczniemy w 2014 r. A cztery lata
później uruchomimy pierwszy odcinek - cieszy się Jan Raczyński, dyrektor
Centrum Kolei Dużych Prędkości w PKP PLK.
Dziś kolejarze podpiszą umowę z konsorcjum hiszpańskiej firmy Ingenieria
IDOM Internacional i poznańskiego Biura Projektów Komunikacyjnych.
Konsorcjum przygotuje studium wykonalności inwestycji. Za 49 mln zł oceni
różne warianty trasy (m.in. gdzie ma być rozwidlenie na Poznań i Wrocław) i
wskaże najkorzystniejsze rozwiązania. Jesienią 2011 r. dowiemy się, którędy
pojedzie pociąg i gdzie się zatrzyma.
Wybudowanie "ygreka" będzie ogromną zmianą dla pasażerów. Podróż z Poznania
do Warszawy skróci się niemal o połowę - do półtorej godziny. Do Łodzi
dojedziemy w godzinę. Jeden z potencjalnych wariantów trasy zakłada też
połączenie Poznania z Wrocławiem (zaledwie 55 min). - Korzyści społeczne w
przypadku takiej kolei są ogromne i przekładają się na wzrost gospodarczy -
mówi Piotr Rydzyński, ekspert kolejowy z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Studium będzie też zawierać analizy ekonomiczne, tzw. korzyści i koszty
społeczne. Wskaże, ilu pasażerów można się spodziewać na poszczególnych
fragmentach trasy.
Linia łącząca Warszawę z Poznaniem i Wrocławiem będzie budowana etapami. Tak
jak w przypadku autostrad, do użytku będą oddawane kolejne odcinki. Wszystko
wskazuje, że na początek powstanie fragment Łódź-Warszawa. - Na całym
świecie budowę szybkiej kolei zaczyna się od stolicy, bo to tam jest
najwięcej podróżnych - przekonuje Raczyński.
Etap przygotowań zakończy się za trzy lata. Rok później ruszy budowa.
Pierwsze odcinki mają być gotowe do użytku już w 2018 r., a cała trasa -
najpóźniej w 2020 r. Czy zdążymy?
- Na Zachodzie takie linie buduje się w osiem lat, więc u nas też można -
ocenia Rydzyński. - Zresztą wykonanie to nie kłopot. Najsłabszym punktem są
przygotowania. Mogą wyniknąć problemy związane z ochroną środowiska.
Niełatwe będzie też pozyskiwanie gruntów, na których mają powstać tory -
podkreśla.
Do tego dochodzą koszty. Ile dokładnie - pokaże analiza Hiszpanów. Ale już
dziś mówi się o 16-18 mld zł. Skąd wziąć pieniądze? - Bierzemy pod uwagę
wiele możliwości, bo trudno przewidzieć, jaka będzie sytuacja ekonomiczna w
kraju i na świecie za kilka lat - mówi Raczyński. Na pewno całej inwestycji
nie sfinansuje kolej. Może część środków dadzą państwo i UE. Mówi się też o
ewentualnym prywatnym inwestorze.
Nie będzie za to problemów ze znalezieniem przewoźników. - Ustawodawstwo
europejskie zakłada otwieranie rynków. Dzięki temu na polskie linie szybkiej
kolei będą mogli wjechać zagraniczni przewoźnicy - mówi Andrzej Massel,
wicedyrektor Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa (brało udział we
wstępnych przygotowaniach inwestycji).
Możliwe też, że niektóre odcinki linii będą wykorzystywane do szybkich
regionalnych przewozów między mniejszymi miejscowościami.
A nie lepiej przez Bełchatów i na Wiedenkę?
--
Grzexs
Myslisz, ze do 2022 PLK zdazylaby zmodernizowac a nie daj boze zbudowac
chocby z 50 km toru ? Popartrz jak dobrze im poszlo Wroclaw - Opole...
--
Utilisant le client e-mail révolutionnaire d'Opera :
http://www.opera.com/mail/
;-)
Pozdro
> Jak rozumiem to 'polski TGV' o mityczny EN57-9xxx?
> A modernizować będzie NEWAG czy ZNTK Mińsk Maz.?
>
> ;-)
Jak sie pozwoli tym zajmowac naszym fachowcom, to niewykluczone, ze tak
bedzie. Proponuje przyjrzec sie analogicznej historii z Federacji
Rosyjskiej - ER200, Sokol i po latach badan i rozwoju "krajowymi silami" w
koncu kupiono Velaro...
Z torami podobnie, juz ktorys tam w tej sprawie stwierdzil, ze beda w PLK
musieli sobie potestowac, bo moze i na zachodzie sa firmy, ktore maja
jakies tam doswiadczenie w budowie (ale oczywiscie kudy im do naszych
specjalistow), ale u nas sa "inne warunki geologiczne".
Użytkownik "Grzexs" <grz...@gaXzeta.pXl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:i6tql1$8bo$1...@inews.gazeta.pl...
Zmodernizowano niedawno Łódź-Warszawa, więc raczej tędy. Chociaż na 120
km/k-160 km/h Ostrów Wlkp-Łódź to by nam pomogło...
Z torami podobnie, juz ktorys tam w tej sprawie stwierdzil, ze beda w PLK
musieli sobie potestowac, bo moze i na zachodzie sa firmy, ktore maja
jakies tam doswiadczenie w budowie (ale oczywiscie kudy im do naszych
specjalistow), ale u nas sa "inne warunki geologiczne".
->
To już wiem dlaczego musi obowiązywać mniejsze dopuszczalne przyspieszenie
odśrodkowe i mniejsza przechyłka. Poniżej parę przykładów prędkości
maksymalnych:
R (m) Vmax (PLK) Vmax (europa)
1200 96 124
4000 175 225
500 62 80
300 48 62
Teraz z max przechyłką (PLK) (europa)
1200 156 189
4000 285 344
6000 349 422
Jak z tego widać, budując KDP po polsku trzeba robić łuki łagodniejsze o
50%. Jak to się przekłada na koszty chyba nie musze tłumaczyć.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Jak z tego widać, budując KDP po polsku trzeba robić łuki łagodniejsze o
> 50%. Jak to się przekłada na koszty chyba nie musze tłumaczyć.
Nie mieli tego zmienic ostatnio??
> Jeśli bilety będę po 80zł
Osiemdziesiąt złotych być może wystarczyłoby od Warszawy do Łodzi.
--
Leschek Jeschke
http://leschek-jeschke.de/bahn
http://kolej-na-netykiete.pl.tc
(warzywa zwolnione od czytania i stosowania)