Krzysztof Śmietana, Görlitz2008-07-03, ostatnia aktualizacja 2008-07-03 20:51
W niemieckich zakładach w Görlitz wyprodukowano pierwsze piętrowe pociągi
typu push & pull dla Mazowsza. Na tory m.in. do Piaseczna i Radomia mają
wyjechać 1 września.
Piętrusy dotychczas były rzadkością na Mazowszu. Warszawiacy kojarzą je
raczej z wypraw wakacyjnych na Pomorzu czy Dolnym Śląsku. Oczywiście
najbardziej popularne były miejsca na górnym poziomie, gdzie atrakcja to nie
tylko lepsze widoki, ale także okna otwierane za pomocą korby. Wagony te
produkowano w NRD w zakładach w Görlitz. Wkrótce znowu pojawi się okazja,
żeby pojechać piętrusem, tyle że znacznie nowocześniejszym. Ta sama fabryka
produkuje teraz 37 wagonów piętrowych dla Kolei Mazowieckich. Wczoraj
zaprezentowała pierwsze z nich. Podobnie jak przy niedawnej prezentacji
szwajcarskich pociągów Flirt nie zabrakło elementów folklorystycznych. Wtedy
na Dworcu Wschodnim zaśpiewał zespół Mazowsze. Tym razem przed zaproszonymi
gośćmi i pracownikami zakładu w Görlitz wystąpił zespół pieśni i tańca z
pobliskiego Bolesławca.
W czasie imprezy szefowa Kolei Mazowieckich Halina Sekita wspólnie z
kierownictwem niemieckiego zakładu odsłonili na pociągu logo samorządowej
spółki.
Wagony mają klimatyzację i są nieźle wyciszone. Na obu poziomach na miejscach
siedzących pojedzie 133 pasażerów. Drugie tyle może stać.
Pod koniec lipca z Görlitz do Warszawy dotrze 26 piętrowych wagonów. Na tory
mają wyjechać 1 września. Ten termin uda się jednak dotrzymać pod jednym
warunkiem. Spółka Koleje Mazowieckie musi do tego czasu wynająć lokomotywy,
które je pociągną. W przetargu zgłosiła się jedna firma - PKP Cargo, która ma
najwięcej lokomotyw w Polsce. - Najprawdopodobniej w połowie lipca
rozstrzygniemy przetarg na wynajem lokomotyw - obiecuje Piotr Szprendałowicz,
wicemarszałek Mazowsza.
Lokomotywy od PKP Cargo nie będą jednak zbyt nowoczesne. Pojadą najwyżej z
prędkością 120 km na godz. W dodatku na razie nie będzie można w pełni
wykorzystać innych możliwości piętrusów. Żeby mogły dość szybko zmieniać
kierunek jazdy, na końcu składu znajduje się tzw. wagon sterowniczy. Dzięki
temu lokomotywa może ciągnąć lub pchać składy. Na razie lokomotywy pozwolą
tylko je ciągnąć. Władze Mazowsza dopiero zamierzają kupić bardziej
nowoczesne lokomotywy. Dotrą do stolicy najwcześniej za dwa lata.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Oto cała Bolanda w pełni swych sił.
HD
Szczerze mowiac to do dzis nie wierzylem, ze oni rzeczywiscie mieli oczy w
dupie w momencie oglaszania tego przetargu...
tg
Ile razy można wałkować ten temat?
Trzeba było zamówić coś w Bombardierze, żeby przetarg na EZT mogł zostać
rozstrzygnięty na korzyść Stadlera.
W innym przypadku protesty o wzajemne niedoszacowania mogłyby się ciągbnąć
do dziś, a tak przybędą jednocześnie i EZT i piętrusy.
Nie jest ważne czy wygrał lepszy, tylko czy osiągnie się cel, którym jest
dostawa nowego sprzętu w możliwie krótkim czasie. To jest sukces przetargu,
a nie wiecznie ciągnące się protesty i ponowne przetargi i znów protesty.
Czepianie się braku lokomotyw też już przestaje być śmieszne.
Jak się ma ograniczoną kasę to się kupuje to co jest bardziej potrzebne,
czyli wagony.
Lokomotyw nigdy w CARGO nie brakowało i skoro wynajmowało się ET22+Bhp na tą
trasę, to teraz też można wynająć EU07 lub ET22, za to wagony będą o niebo
lepsze. Pasażerowie nie jeżdżą w lokomotywach i jest im wszystko jedno, co
za trup ciągnie skład. A póki co te 120 w zupełności wystarczy na tą trasę.
Jak Mazowsze sypnie grosze, to Bombardier na pewno chętnie dołoży lokomotywy
do kompletu, a przy tych ciągłych opóżnieniach pociągów push-pull i tak nie
byłby efektywnie wykorzystywany, bo zapasy na stacjach końcowych są duże.
A poza tym w wagon sterowniczy też się upcha ludzi i będzie ok.
Mechanik z Ostrowca w końcu będzie miał swoje "nowe Bipy" :P
Dokładnie tak było i akurat ta decyzja KM i Urzędu Marszałkowskiego była
jedną z mądzrzejszych bo teraz będziemy mieli tabor na jakieś 16-18 obiegów.
Oby tylko przetarg na lokomotywy wypalił, PKP CARGO co prawda na pieniądzach
nie śpi, ale z PKP to róznie może być.
Pozdrawiam MaG.
Ogólnie jak można się świętego PKP/KM itp. czepiać. A przetarg można
było ogłosić na coś w rodzaju City Elephantów i żadnych problemów z
lokomotywami by nie było.
Pozdrawiam
> A poza tym w wagon sterowniczy też się upcha ludzi i
> będzie ok.
do pierwszej demolki...
> A przetarg można było ogłosić na coś w rodzaju City Elephantów i żadnych
> problemów z lokomotywami by nie było.
Koleje Mazowieckie nie mają funduszy na zakup taboru.... Tabor zakupuje
Urząd Marszałkowski..... i faktycznie pewne sprawy nie zostały
rozwiazane.... Problem jest do rozwiązania, tylko co się opłaci: zakup
nowych lokomotyw i dalszy rozwój tegoż taboru (P&P), czy dostosowanie
istniejącego taboru (EP07, ET41) do zakupionych wagonów i zakończenie
dalszych zakupów. Wahania są.... jest tendencja do zakupu pociągów
piętrowych ale jako zespół trakcyjny.
Wszystko dobrze tylko czy nie będzie za dużego zróżnicowania taboru. Moim
zdaniem niech dalej idą w EZT typu FLIRT, tylko ewentualnie też jednostki
krótsze dwuczłonowe oraz dalej w wagony piętrowe jak już zaczęli. Natomiast
kwestia lokomotyw jest otwarta, ja jednak byłbym za nówkami z jakąś wersją
"ekonomiczną" bo to przecież na ruch regionalny.
Pozdrawiam MaG.
> Problem jest do rozwiązania, tylko co się opłaci: zakup
> nowych lokomotyw i dalszy rozwój tegoż taboru (P&P), czy dostosowanie
> istniejącego taboru (EP07, ET41) do zakupionych wagonów i zakończenie
> dalszych zakupów. Wahania są.... jest tendencja do zakupu pociągów
> piętrowych ale jako zespół trakcyjny.
>
Ja jednak będę się upierał, że push&pull jest lepszy od piętrowego EZT, tak
jak od zwykłego EZT w pewnych warunkach.
Jeżeli w innych wątkach czytamy, że 3xEZT ledwo wystarcza, to oznacza tylko
i wyłącznie konieczność push&pull, chociażby ze względu na długość składu.
Piętrowe EZT są 3-wagonowe (CityElephant), a zatem znowu skoki po3.
Push&pull może mieć 1 wagon sterowniczy+lok jak również 8 wagonów+lok i to
jest postawowa różnica.
Mówimy tu oczywiście nie o obsłudze aglomeracji warszawskiej, ale o trasach
do Radomia, Siedlec itp. W aglomeracji EZT, ale z dużą ilością drzwi, będą
lepsze.
Co do lokomotyw, to ja na miejscu KM wybrałbym leasing lub obsługę
zewnętrzną, bo po co organizować kolejną szopę z zapleczem serwisowym? Są
nastawieni na EZT i niech tym się zajmują, a loki niech dostarczą i
obsługują na zewnątrz. No chyba, że wariant IC - zakup z serwisem, ale to
jest drogie, bo trzeba zapłacić za obie rzeczy razem.