Jak ubiegły rok można zaliczyć do udanych pod względem sprawności FIATów
prowadzących HETMANa, tak mamy dziś 12 stycznia 2012 roku, a defektów było już
trzy, ale zacznijmy od początku.
Dnia 2 stycznia br. na szlaku Dęba Rozalin - Kolbuszowa około kilometra za
przystankiem w Nowej Dębie zdefektowała SU45-250 z HETMANem z Zamościa do
Zielonej Góry, szlak został zablokowany do godziny 11:10 o tej godzinie z Dęby
Rozalin do Rzeszowa odjechała REGIO KORONA +120, a w odbiegu za nią HETMAN ok.
+190 łapiąc w szczytowym momencie na modernizowanej E30 ponad +220 nawet nie
wiem, czy do +240 czasem nie dobiło.
Dnia 11 stycznia br. (wczoraj) na szlaku Dęba Rozalin - Kolbuszowa około
kilometra za przystankiem Komorów Podmurynia zdefektowała SU45-228 z HETMANem
z Zamościa do Zielonej Góry, szlak został zablokowany do godziny 10:50 o tej
godzinie z Dęby Rozalin do Rzeszowa odjechała REGIO KORONA +100. Opóźnienie
HETMANa jeśli dobrze pamiętam oscylowało od +130 do prawie +190 na
remontowanej E30.
Dnia 12 stycznia br. (dzisiaj) na szlaku Ocice - Dęba Rozalin zdefektowała
SU45-220 z HETMANem z Zamościa do Zielonej Góry, scenariusz ten sam, czyli
zablokowany szlak do około 10:45, znów opóźniony REGIO KORONA z Lublina do
Rzeszowa za nim pojechał HETMAN w Nowej Dębie miał +163 przed chwilą patrzyłem
na infopasażera w Brzesku Okocim (modernizowana E30) załapał już +212.
Ciekawa technika wygaszania popytu, jutro mamy szczyt przewozowy w piątek
trzynastego, moi Znajomi już robią zakłady który FIAT zostanie wystawiony na
HETMANa, bo gdzie padnie, to już wiadomo. ;-)
> Ciekawa technika wygaszania popytu, jutro mamy szczyt przewozowy w piątek
> trzynastego, moi Znajomi już robią zakłady który FIAT zostanie wystawiony na
> HETMANa, bo gdzie padnie, to już wiadomo. ;-)
Może to busiarze zamówili woskową figurkę Fiata u szamanów voodoo i wbijają w nią szpilki ;-)))
> Jak ubiegły rok można zaliczyć do udanych pod względem sprawności FIATów
> prowadzących HETMANa, tak mamy dziś 12 stycznia 2012 roku, a defektów było już
> trzy, ale zacznijmy od początku.
To i tak nieźle, przecież to zabytki porównywalne z jelczem-ogórkiem albo syrenką. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić kalkulację w której opłaca się mieć tak awaryjne maszyny, przekładać z innych trupów silniki i prądnice, reanimować je aby pojeździć z miesiąc a nie opłaca się zrobić porządnego remontu połączonego z wymianą silnika.
> > Jak ubiegły rok można zaliczyć do udanych pod względem sprawności FIATów
> > prowadzących HETMANa, tak mamy dziś 12 stycznia 2012 roku, a defektów było ju
> ż
> > trzy, ale zacznijmy od początku.
> To i tak nieźle, przecież to zabytki porównywalne z jelczem-ogórkiem > albo syrenką. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić kalkulację w której opłaca > się mieć tak awaryjne maszyny, przekładać z innych trupów silniki i > prądnice, reanimować je aby pojeździć z miesiąc a nie opłaca się zrobić > porządnego remontu połączonego z wymianą silnika.
Nie wiem jak wczoraj, ale w dwóch wcześniejszych przypadkach nie był to defekt
silnika, a były to typowe pierdoły jakie miałem w polonezie: wyciek płynu
hamulcowego, zużyte szczotki w alternatorze, zużyty akumulator, kable
wysokiego napięcia, zaśniedziałe klemy.
> Nie wiem jak wczoraj, ale w dwóch wcześniejszych przypadkach nie był to defekt
> silnika, a były to typowe pierdoły jakie miałem w polonezie: wyciek płynu
> hamulcowego, zużyte szczotki w alternatorze, zużyty akumulator, kable
> wysokiego napięcia, zaśniedziałe klemy.
W takich sytuacjach jestem zwolennikiem (solidnych) refundacji dla pasażerów za opóźnienia z winy przewoźnika.
> W takich sytuacjach jestem zwolennikiem (solidnych) refundacji dla > pasażerów za opóźnienia z winy przewoźnika.
I tylko dodam w kwestii formalnej:
"które to ( refundacje ), wypłacone przez przewoźnika ( PKP IC ), zostaną zrewindykowane z faktury dla podstawiającego lokomotywę ( PKP CARGO )."
>> Nie wiem jak wczoraj, ale w dwóch wcześniejszych przypadkach nie był to >> defekt
>> silnika, a były to typowe pierdoły jakie miałem w polonezie: wyciek płynu
>> hamulcowego, zużyte szczotki w alternatorze, zużyty akumulator, kable
>> wysokiego napięcia, zaśniedziałe klemy.
> W takich sytuacjach jestem zwolennikiem (solidnych) refundacji dla > pasażerów za opóźnienia z winy przewoźnika.
Przecież na powstanie śniedzi i rdzy przewożnik nie ma wpływu. To są przyczyny obiektywne.
On 12 Sty, 15:27, "forest" <darek-krysztof...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
> Jak ubiegły rok można zaliczyć do udanych pod względem sprawności FIATów
> prowadzących HETMANa, tak mamy dziś 12 stycznia 2012 roku, a defektów było już
> trzy, ale zacznijmy od początku.
Boże Narodzenie 2011. SU45-228 zdefektowała na Hetmanie do Zielonej
Góry w Tarnobrzegu. Opóźnienie wyniosło około 90min.
Pozdr. BS
P.S. Nie wiem czy byłeś też przy tym, ale w listopadzie na peronie w
Biłgoraju stojąc przy SU45-156 rzężącej i śmierdzącej przepalanym
gdzieś gdzie nie trzeba olejem, doszliśmy z Przemkiem do wniosku, że
ten sezon grzewczy będzie obfitował w "atrakcje".
P.S.2 Żeby nie było, za każdym razem w SUkach pierdzieli się co
innego. A to sprężarka, a to ładowanie baterii...
> Przecież na powstanie śniedzi i rdzy przewożnik nie ma wpływu. To są
> przyczyny obiektywne.
To nie są przyczyny obiektywne, tylko zaniedbania. Lub inaczej mówiąc
niewykonanie okresowych przeglądów zgodnie z procedurami i
paragrafami.
Ja nie wiem, jak jest na przeglądach w Cargo jeśli chodzi np. o
akumulatory.
Pracując w PLK jako automatyk, mnie obowiązuje instrukcja Ie-12
(dawniej E-24) i w paragrafie 77 mam wyraźnie napisane, co mam zrobić
co miesiąc z każdą baterią akumulatorową, zasilającą urządzenia
stacyjne, bądź przejazdowe. Co miesiąc pod zabiegiem podpisuję się
swoim nazwiskiem. I jak coś "padnie", bo "zaśniedziało" - to mam z
poborów 99% premii w plecy.
Jeśli loki padają "na pierdoły", takie jak klema, krótkie szczotki
itp. - to wnioski są dwa:
1. Przeglądy robi się na papierze, a nie na kanale.
2. Dziś prawdziwych Maszynistów już nie ma...
On 13 Sty, 19:08, Dedeer <dolubizno...@interia.pl> wrote:
> On 13 Sty, 18:25, "MC" <m...@go2.pl> wrote:
> Jeśli loki padają "na pierdoły", takie jak klema, krótkie szczotki
> itp. - to wnioski są dwa:
> 1. Przeglądy robi się na papierze, a nie na kanale.
Jak trzeba oszczędzać, żeby spółka i zakład miały super wynik
finansowy to tak się dzieje. Poza tym jak ludzie co pół roku słyszą,
że ich zakład pracy mają w planach zlikwidować, to ja się nie dziwie,
że nikt się do roboty nie przykłada, bo "po co to wszystko"? Jak loki
były na Bortatyczach zadbane i remontowane to sekcja narobiła sobie w
ten sposób kosztów i jako pierwsza poszła pod nóż. Tak to nagrodzono
ludzi naprawdę za dobrą robotę! I jak tu się dziwić, że teraz przegląd
robi się na papierze b o tak wyjdzie taniej...
> 2. Dziś prawdziwych Maszynistów już nie ma...
Dziś żeby jeździć na SU45 to trzeba być Mc Gywerem. Te maszyny są tak
wyeksploatowane, że ich miejsce jest w muzeum i na złomowisku. Albo
się nie stosuje zabronionych "patentów" i nie wyjedzie z pociągiem na
szlak albo roni partyzantkę i liczy, że lok się np. nie zapali przed
końcem służby.
A najgorsze jest to, że teraz na prowadzanie Hetmana IC praktycznie
nie ma żadnej alternatywy. Trzeba by się dogadać z PR, żeby ściągnęli
z Krzyża do Rzeszowa SP32 które w obecnej pracy polegającej na wożeniu
1 do 2 wagonów po Ostbahnie się marnują. Tylko ciekawe ile spółka by
sobie za to "zaśpiewałą"?
Pozdr. BS
> P.S. Nie wiem czy byłeś też przy tym, ale w listopadzie na peronie w
> Biłgoraju stojąc przy SU45-156 rzężącej i śmierdzącej przepalanym
> gdzieś gdzie nie trzeba olejem, doszliśmy z Przemkiem do wniosku, że
> ten sezon grzewczy będzie obfitował w "atrakcje".
Przecież staliśmy razem w przedsionku i nie wiem, co mi przeszkadzało
bardziej, spaliny papierosowe, czy fiatowe. ;-)
156 ma właśnie problem z silnikiem, ale o dziwo na razie idzie jak burza, ale
nie chwalmy loka zanim nie doprowadzi składu do stacji końcowej.
> P.S.2 Żeby nie było, za każdym razem w SUkach pierdzieli się co
> innego. A to sprężarka, a to ładowanie baterii...
1) wyśle kilka SU45 do moderny (coś na wzór ST46 z Cargo)
2) Kupi kilka nowych lokomotyw.
3) Nie będzie podejmować żadnych kroków. W wyniku czego odstraszy się
pasażerów. I zlikwidują ostatnie pociągi na liniach bez druta.
> forest <
> > Za każdym razem co innego, przecież to zabytki.
> Ciekawe co zrobi IC:
> 1) wyśle kilka SU45 do moderny (coś na wzór ST46 z Cargo)
> 2) Kupi kilka nowych lokomotyw.
> 3) Nie będzie podejmować żadnych kroków. W wyniku czego odstraszy się
> pasażerów. I zlikwidują ostatnie pociągi na liniach bez druta.