Marek Borowski <
ma...@a.borowski.com> napisał(a):
===================
Zapomnij!! To tak jak z PKP. Kupisz sobie bilet na przejazd z miasta A do
miasta B, wsiądziesz do jakiegoś pociągu i jeszcze karę zabulisz, bo bilet nie
na ten pociąg. A że zatrzymuje się na tych samych przystankach, że odjazd ma
ze stacji A o prawie tym samym czasie co inny, że jedzie po tych samych torach
zbudowanych za Twoje podatki, i że jest taki sam syf w kiblach, to nie ma
znaczenia.
OK, wracając do tematu.. Ładnych parę lat temu kupiłem działkę. Z dala od
centrum miasta, bo tak chciałem. Jak z dala, to i nie była uzbrojona. Co jest
pierwsze potrzebne do budowy? Ano energia elektryczna. Jest gdzieś problem?
Ależ skąd, w ZE robią mi projekt za który muszę zabulić, następnie projekt
musi być zaopiniowany i zatwierdzony, za co też trzeba bulić. Haha..., zgadnij
kto opiniuje i zatwierdza projekt.. TAK, TAK nie kto inny jak ZE!!
OK, mamy projekt, trza go zrealizować. Trza kupić słupy, druty i inne
pierdualja. Na czyj koszt?? No przeca nie na koszt ZE!! Dalej.., zakupiłem
wszystkie pierdoty, teraz musi to ktoś postawić i podłączyć. Oczywiście firma
uprawniona do takowej czynności. Kto? Jasne, że ZE!! I wiadomo,że nie za
darmola. No ale żeby wszystko było cacy, ta robota musi być odebrana przez
jednostkę uprawnioną. Też trza zabulić, coby fachmany sprawdziły czy jakieś
ciule czegoś nie spierdoliły.. Zgaduj zgadula kto dokonuje odbioru
technicznego!!! BRAWO!, ZGADZA SIĘ! Nie kto inny jak ZE !!
Ufff..., w końcu mam te volty i ampery, mieszkam sobie parę lat w
zelektryfikowanej chałupie, i dostaję rachunki i bulę za przesyłowe. A
sąsiadów przybywa. Wiadomo, prąd mieć muszą więc podłanczają się do słupków za
które ja zabuliłem. No ale żeby wszystko było cacy, to za darmo nie ma nic. Za
podłączenie trza zabulić. KOMU?? No wiadomo, ZE !!!
Nie stresuj się, bo zawału dostaniesz.
MH
P.S. "Autostrada" k-ce - Kraków została postawiona za komuny z Twoich
podatków. To teraz za to bul jak chcesz się przejechać.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/