dziekuje i pozdrawiam
DeCe
Zależy co chcesz umyć ;).
Owy "specjalny" preparat do mycia elektroniki to nic innego jak alkohol o
nazwie Izopropanol...
nie powinno byc klopotow, poza tym czasem tylko woda moze rozpuscic
pewne substancje
dziekuje
DeCe
>Zależy co chcesz umyć ;).
>Owy "specjalny" preparat do mycia elektroniki to nic innego jak alkohol o
>nazwie Izopropanol...
Nieprawda. Preparaty do mycia elektroniki w myjkach ultradźwiękowych
są różne i bazują na detergentach (np. Electrolube SWA), albo
rozpuszczalnikach (Electrolube FLU). Są to złożone preparaty (conieco
można wyciągnąć z MSDSów).
Propoanol nie nadaje się do samodzielnego użycia w myjce. Efekt
takiego mycia nie różni się od mycia bez myjki.
Przede wszystkim płyn do mycia w myjce musi się charakteryzować tym że
łatwo zachodzi w nim kawitacja, czyli pod wpływem wstrząsów
wywoływanych przez przetwornik, powstają mikroskopijne bąbelki, które
następnie pękają w kontakcie z mytym przedmiotem uwalniając energię
(sumarycznie jest jej bardzo dużo). To właśnie ten mechanizm daje
myjce tak niesamowitą skuteczność.
Polecam preparat SWA (Safewash) jako uniwersalny i zarazem bezpieczny
dla tworzyw sztucznych, dla napisów z toneru :-) itp. Jedyne co jest
nieprzyjemne to to że dość ciężko go później wypłukać z mytej płytki
(normalnie pod kranem trzeba), no i myje się trochę wolniej niż w
rozpuszczalnikowym.
FLU jest znacznie skuteczniejszy i szybciej usuwa topniki, ale jeżeli
na płytce są napisy robione domową metodą (tonerem), to znikną
natychmiast :-)
Przypominam że po dokładnym opłukaniu płytki pod kranem z resztek
płynu myjącego, należy je jeszcze popłukać (po prostu polać) wodą
destylowaną zanim zostawi się je do wyschnięcia.Dzięki temu na płytce
nie zostaną paskudne osady z kranówki.
--
__ __
/ \ Feel the energy of sound! / \
(| |) (| |)
>ale powiedz prosze czy uzycie samej wody destylowanej nie da zadnych
>efektow czy wogole moze zaszkodzic np. samej wanience.
Nie może zaszkodzić.
Wanience może zaszkodzić (i zaszkodzi ;-) ):
- włączenie jej bez płynu lub z za niskim jego poziomem.
- ciągła praca dłuższa niż pozwolił na to producent (określone w
instrukcji obsługi). Olanie tego może się skończyć pęknięciem
przetwornika piezoelektrycznego. u mnie można AFAIR myć ciągle max 1h
mocą 35W albo 20 min. mocą 60W. Nie pamiętam ile musi potem być
przerwy.
- mycie twardego przedmiotu (np. metalowego) ułożonego bezpośrednio
na jej dnie - po prostu robi się dziura stopniowo - niszczy się i
wanienka i przedmiot.
>kapieli. Elektronika tez bedzie w zakresie moich dzialan, ale wiekszosc
>rzeczy to beda glowice drukarek, jakas bizuteria, monety zasniedziale,
>optyka etc.
Przede wszystkim zaopatrz się w plastikowe koszyczki dzięki którym nie
będziesz musiał układać przedmiotów bezpośrednio na dnie.
Preparaty omówiłem w innym poście.
>Nie mam pod reka zadnego preparatu do myjki za to mam wode
>destylowana i nie wiem czy w niej moge wykapac np. zegarek (bransoleta i
>koperta).
Możesz ale to nic nie da :-) Patrz mój inny post w tym wątku.
>>Nie mam pod reka zadnego preparatu do myjki za to mam wode
>>destylowana i nie wiem czy w niej moge wykapac np. zegarek (bransoleta i
>>koperta).
Cześć!
Tylko nie zegarek. Brud z bransolety łatwo wymyć nawet letnią wodą pod
kranem. Ultradźwięki mogą spowodowa przeciekanie koperty i przedostanie
się jej do mechanizmu/elektroniki.
Jeżeli chodzi o mycie samego mechanizmu zegarka (zamierzone!), to są do
tego specjalne płyny i też nie sama woda. Potem trzeba uzupełnić
smarowanie elementów zegarka.
Maciek
--
Odpowiadajac, zmien polobox na polbox
Wcale nie tak latwo. I tu woda z detergentem jest wlasciwym srodkiem.
>Ultradźwięki mogą spowodowa przeciekanie koperty i przedostanie
>się jej do mechanizmu/elektroniki.
No owszem, ta wodoszczelnosc zegarkow bywa iluzoryczna.
>Jeżeli chodzi o mycie samego mechanizmu zegarka (zamierzone!), to są do
>tego specjalne płyny i też nie sama woda. Potem trzeba uzupełnić
>smarowanie elementów zegarka.
A nie mozna od razu w oliwie ? :-)
J.
Znaczy mój osobisty brud jest jakiś łatwy do zmycia, bo schodzi z
bransolety pod strumieniem ciepłej wody. Ludwik nie jest potrzebny. I
lepiej niech się nie dostanie na uszczelki, bo pogorszysz ich
wodoszczelność.
>>Ultradźwięki mogą spowodowa przeciekanie koperty i przedostanie
>>się jej do mechanizmu/elektroniki.
>
>
> No owszem, ta wodoszczelnosc zegarkow bywa iluzoryczna.
>
Iluzoryczna raczej nie jest. Po prostu zależy od klasy wodoszczelności.
Jak masz napisane "water resist" albo "water resist 30m", to oznacza
bezkarne zamoczenie (czy raczej zachlapanie) w trakcie normalnych,
domowych czynności. Nie pozwala na kąpiel, nurkowanie. Dopiero przy
"50m" możesz pływać w basenie, wejść z zegarkiem do wanny. "100m" to
jest niezbyt głębokie nurkowanie.
Sztuka polega na sposobie określania wodoszczelności. Łagodne
zwiększanie ciśnienia przy nieruchomej wodzie jest zupełnie czym innym,
niż w płynącej. Ruch wody powoduje dużo łatwiejsze jej wnikanie miedzy
uszczelki. To tak jak na wietrze - za każdym razem masz 1 atmosferę ale
w czasie huraganu wniknie Ci zimno każdym zakamarkiem ubrania. Na
spokojnym wietrze nawet nie musisz się szczelnie zawijać a też jest
ciśnienie 1 atmosfery.
Poza tym mokry zegarek nie może mieć ruszanych przycisków i główek do
nakręcania, czy nastawiania. Przed ich macaniem musisz zegarek osuszyć.
Po kilku odkręcaniach i zakręcaniach wieczka (np. przy wymianie
baterii), usczelka nadaje się do wymiany a nie usczelniania. Przed
sezonem nurkowania musisz sprawdzić/wymienić uszczelki i je przesmarować.
Po pływaniu/nurkowaniu zegarek należy wytrzeć i nie wolno trzymać na
słońcu, bo i tak zaciągnie wilgoć do środka. Zobaczysz ślady pary na
wewnętrznej stronie szkiełka.
Między zwykłym zegarkiem wodoszczelnym a zegarkiem dla płetwonurka jest
ogromna różnica. Taka prawdziwa nurkowa, gumowa cebula jest o wiele
bardziej odporna i nie wymaga takiego cackania się. Swoje Rolexy, czy
Patki raczej należy szanować :-) Najlepiej przeczytać instrukcję obsługi
i trzymać się jej, bo naprawy mogą być kosztowne. Jeżeli w ogóle możliwe
w przypadku elektroniki.
>
>>Jeżeli chodzi o mycie samego mechanizmu zegarka (zamierzone!), to są do
>>tego specjalne płyny i też nie sama woda. Potem trzeba uzupełnić
>>smarowanie elementów zegarka.
>
>
> A nie mozna od razu w oliwie ? :-)
>
No nie bardzo. Zalej włos balansu, to nie ruszy. Elektroniczne ze
wskazówkami nie wymagaja częstego czyszczenia ale czysto mechaniczne
tak, co kilka lat. Jak chcesz, to poszukam składu poszczególnych kąpieli
do czyszczenia całych mechanizmów w czyszczarkach.
wymyj pod woda, po czym wsadz do wanienki z ciepla woda i ludwikiem
:-)
>> No owszem, ta wodoszczelnosc zegarkow bywa iluzoryczna.
>>
>Iluzoryczna raczej nie jest. Po prostu zależy od klasy wodoszczelności.
>Jak masz napisane "water resist" albo "water resist 30m", to oznacza
>bezkarne zamoczenie (czy raczej zachlapanie) w trakcie normalnych,
>domowych czynności. Nie pozwala na kąpiel, nurkowanie.
O to to to :-)
Water resist, a wymyc pod kranem nie mozna :-)
>Sztuka polega na sposobie określania wodoszczelności. Łagodne
>zwiększanie ciśnienia przy nieruchomej wodzie jest zupełnie czym innym,
>niż w płynącej. Ruch wody powoduje dużo łatwiejsze jej wnikanie miedzy
>uszczelki. To tak jak na wietrze - za każdym razem masz 1 atmosferę ale
>w czasie huraganu wniknie Ci zimno każdym zakamarkiem ubrania.
Liczyles kiedys cisnienie dynamiczne wody ? To policz.
Ot, kolejne oszustwo i naciaganie klienta :-)
>Między zwykłym zegarkiem wodoszczelnym a zegarkiem dla płetwonurka jest
>ogromna różnica. Taka prawdziwa nurkowa, gumowa cebula jest o wiele
>bardziej odporna i nie wymaga takiego cackania się.
No i w porzadku, tylko nie ch nie pisza "100m WR"
J.
Ale po kiego? Już jest czysta. Znaczy bransoleta. Będą jakieś ciekawe
efekty? Nie chce mi się ciągle odczepiać, bo porysuję uszy zegarka.
> O to to to :-)
>
> Water resist, a wymyc pod kranem nie mozna :-)
A ty byś pchał do wanienki. Jak dziecko ;-)
>>Sztuka polega na sposobie określania wodoszczelności. Łagodne
>>zwiększanie ciśnienia przy nieruchomej wodzie jest zupełnie czym innym,
>>niż w płynącej. Ruch wody powoduje dużo łatwiejsze jej wnikanie miedzy
>>uszczelki. To tak jak na wietrze - za każdym razem masz 1 atmosferę ale
>>w czasie huraganu wniknie Ci zimno każdym zakamarkiem ubrania.
>
>
> Liczyles kiedys cisnienie dynamiczne wody ? To policz.
>
> Ot, kolejne oszustwo i naciaganie klienta :-)
Nie liczyłem ale jak możesz, to podaj jakiś wzór. Nawet bez matematyki
instynktownie czuję, że to spora różnica. Ci co nie czują albo nie
czytali instrukcji własnego zegarka, trafiają do naprawy. Elektroniczne
mogą nie przetrwać eksperymentu.
>
>
>>Między zwykłym zegarkiem wodoszczelnym a zegarkiem dla płetwonurka jest
>>ogromna różnica. Taka prawdziwa nurkowa, gumowa cebula jest o wiele
>>bardziej odporna i nie wymaga takiego cackania się.
>
>
>
> No i w porzadku, tylko nie ch nie pisza "100m WR"
>
Ty się nie śmiej, tylko poszukaj wśród całkiem drgich producentów. To
wcale nie jest oszustwo Made in China. Swiss made też :-( To jest
kreatywne tworzenie norm. Co ciekawe wodoszczelne są też zegarki na
skórzanym pasku. Co się dzieje ze skórą po prawdziwym namoczeniu, to
chyba nie muszę pisać?
Aaaa ... jak już przepisałem z książki, to podam te kąpiele czyszczące
do mechannizmów zegarków. Sam ich nigdy nie robiłem ale może komuś
przyniosą jakąś korzyść. Może nie do elektroniki ale żby wątek nie
ciągnął się po próżnicy.
I receptura:
5 cm sześciennych płynnego mydła,
50 cm sześciennych acetonu,
15 cm sześciennych płynnego amoniaku 75 procentowego,
50 cm sześciennych octanu amylowego,
5 cm sześciennych spirytusu denaturowanego,
1 litr wody destylowanej
II receptura:
40 gramów mydła,
100 g spisrytusu,
2 gramy kwasu szczawiowego,
2,5 cm sześciennego płynnego amoniaku 25 procentowego,
1 litr wody destylowanej.
źródło: Technologia mechanizmów zegarowych. Montaż, konserwacja i
naprawa. Bartnik, Podwapiński. Warszawa 1979, strona 405
Na zdrowie
>Aaaa ... jak już przepisałem z książki, to podam te kąpiele czyszczące
>do mechannizmów zegarków. Sam ich nigdy nie robiłem ale może komuś
>przyniosą jakąś korzyść. Może nie do elektroniki ale żby wątek nie
>ciągnął się po próżnicy.
>
>I receptura:
>5 cm sześciennych płynnego mydła,
>50 cm sześciennych acetonu,
>15 cm sześciennych płynnego amoniaku 75 procentowego,
Chyba jednak 25%
>50 cm sześciennych octanu amylowego,
>5 cm sześciennych spirytusu denaturowanego,
>1 litr wody destylowanej
Zastanowiłbym się też nad kolejnością mieszania składników, zacząłbym
od tego litra wody i do niej dodawał kolejne składniki.
Pozadawiam,
Paweł
> Water resist, a wymyc pod kranem nie mozna :-)
NIe narzekaj - mnie kiedyś radziecki zegarek wodoodporny zaparował od
środka bo sie za bardzo spociłem...
Teraz mam militarnego szwajcara - gwarancja do stu metrów czyli jest
nadzieja że deszcz mu nie zaszkodzi.
--
Darek
> Chyba jednak 25%
Nie czepiaj się - on ma ultradźwiękową myjkę ciśnieniową...
>
>
>>50 cm sześciennych octanu amylowego,
>>5 cm sześciennych spirytusu denaturowanego,
>>1 litr wody destylowanej
>
>
> Zastanowiłbym się też nad kolejnością mieszania składników, zacząłbym
> od tego litra wody i do niej dodawał kolejne składniki.
A ja bym się zastanowił jak pirydyna i barwniki (fiolet cholera wie
jaki) wpłyną na trwałość korozyjną mechanizmów - czy to tak trudno
zorganizować etanol skażony eterem i ewentoalnie dodatkowo acetonem? A w
ogóle (choć to wymaga znacznie lepszej wentylacji) do zmniejszania
napięcia powierzchniowego znacznie lepszy jest butanol.
--
Darek
Moja ma brudy gleboko i dlugo puszcza.
Na pewno nie wystarczy pod kranem splukac.
>> O to to to :-)
>> Water resist, a wymyc pod kranem nie mozna :-)
>
>A ty byś pchał do wanienki. Jak dziecko ;-)
No jak dziecko, szczelny to szczelny, ja rozumiem
ze nie wytrzyma nurkowania na 100m, ale on w ogole nie jest szczelny.
>>>Sztuka polega na sposobie określania wodoszczelności. Łagodne
>>>zwiększanie ciśnienia przy nieruchomej wodzie jest zupełnie czym innym,
>>>niż w płynącej.
>> Liczyles kiedys cisnienie dynamiczne wody ? To policz.
>> Ot, kolejne oszustwo i naciaganie klienta :-)
>
>Nie liczyłem ale jak możesz, to podaj jakiś wzór. Nawet bez matematyki
>instynktownie czuję, że to spora różnica.
Podstawowy Bernouliego: p=q*V^2/2
podstawiajac q=1000kg/m^3 i v=10m/s, wychodzi nam 50kPa,
czyli pol atm, czyli 5m slupa wody.
Nawet podczas plywania machasz reka z taka predkoscia ?
>> No i w porzadku, tylko nie ch nie pisza "100m WR"
>>
>Ty się nie śmiej, tylko poszukaj wśród całkiem drgich producentów. To
>wcale nie jest oszustwo Made in China. Swiss made też :-(
Ja sie nie smieje, juz kiedys podawalem zestawienie tego swoistego
zegarkowego PMPO dla Casio i Timexa.
>To jest kreatywne tworzenie norm.
To powinno byc karalne przez odpowiednie urzedy ..
>Co ciekawe wodoszczelne są też zegarki na
>skórzanym pasku. Co się dzieje ze skórą po prawdziwym namoczeniu, to
>chyba nie muszę pisać?
Eee, buty zwyczajnie wysychaja.
Czlowiek czy pies w basenie tez sie nie rozpuszcza :-)
>I receptura:
>5 cm sześciennych płynnego mydła,
>50 cm sześciennych acetonu,
>15 cm sześciennych płynnego amoniaku 75 procentowego,
>50 cm sześciennych octanu amylowego,
>5 cm sześciennych spirytusu denaturowanego,
>1 litr wody destylowanej
No no - czysta woda w zasadzie. No z mydlem :-)
J.
Rozpuszcza, rozpuszcza, tylko jeżeli żyje, to się regeneruje.
>>I receptura:
>>5 cm sześciennych płynnego mydła,
>>50 cm sześciennych acetonu,
>>15 cm sześciennych płynnego amoniaku 75 procentowego,
>>50 cm sześciennych octanu amylowego,
>>5 cm sześciennych spirytusu denaturowanego,
>>1 litr wody destylowanej
>
>
> No no - czysta woda w zasadzie. No z mydlem :-)
>
No to smacznego :-) Jakby co, to jestem totalnym amatorem
zegarmistrzostwa. Nie czyszczę zegarków. Daję zarobić fachowcom. Mnie
tylko interesuje jak to działa i dlatego zbieram literaturę. Dłubię
tylko w elektronicznych ale to juz zupełnie inna bajka.