W trakcie kuracji zacząłem dużo biegać na tyle, że mnie to wciągnęło i
obecnie po raz trzeci szykuję się do oficjalnych zawodów, gdzie liczy
się nie zdrowie tylko wynik.
W związku z tym na dwa dni przed zawodami faszeruję się wyłącznie
węglowodanami o wysokim IG aby odbudować maksymalnie zapas glikogenu -
dziś jadłem przeciętny węglowodanowy syf, którym się kiedyś karmiłem,
tj. białe bułeczki, serek słodzony, pizza, frytki, ciastka (nie ukrywam,
że smaczne to świństwo). Skutek uboczny: ciśnienie 150/75 zarówno teraz,
jak i przed poprzednimi zawodami, lekki ból głowy. Oczywiście jest też
pozytywny skutek , tj. po prostu dostaję niezłego kopa i biegam po
prostu szybciej, jednak nie sądzę, by dobrze to wpływało na zdrowie.
Niniejsze spostrzeżenie kieruję do osób walczących z nadciśnieniem -
jeżeli ktoś mi nie wierzy to niech sam spróbuje diety
niskowęglowodanowej - jest w czym wybierać (atkins, montignac,
kwaśniewski) - moim zdaniem naprawdę warto a niedowiarkom, do których
sam się kiedyś zaliczałem, po prostu radzę spróbować.
Pozdrawiam
PS zdaję sobie sprawę, że moje wnioski mogą być błędne, tj. wyższe
ciśnienie wynika ze stresu przed zabiegami, ciśnienie mi się obniżyło
nie w wyniku diety tylko zwiększenia aktywności fizycznej lub innych
czynników; nie jestem ani naukowcem, który coś bada albo ideologiem,
który chce do czegoś przekonać - po prostu osobom walczącym z
nadciśnieniem proponuję spróbować obniżyć spożycie węglowodanów (w moim
przypadku ok. 100g/dobę o niskim IG) i zaobserwować wyniki, może się
uda, czego życzę zarówno chorym jak i zdrowym płacącym ZUS;)
--
http://www.pajacyk.pl - czy już dzisiaj kliknąłeś dla dzieciaków?
( przypominacz: http://ds5.agh.edu.pl/~cysiek10/pajacyk/ )
Dzieki Maciek,
Jest to od dłuższego czasu pierwszy post, który wnosi coś ciekawego. Ta
grupa powinna służyc tego typu wymianie doświadczeń. Powinniśmy za wszelką
cenę unikać leków tam gdzie można coś poprawić środkami naturalnymi a
zwłaszcza odpowiednią dla siebie dietą czy też aktywnością fizyczną.
Pozdrawiam, Olek K
> PS zdaję sobie sprawę, że moje wnioski mogą być błędne, tj. wyższe
> ciśnienie wynika ze stresu przed zabiegami, ciśnienie mi się obniżyło nie
> w wyniku diety tylko zwiększenia aktywności fizycznej lub innych
> czynników; nie jestem ani naukowcem, który coś bada albo ideologiem, który
> chce do czegoś przekonać - po prostu osobom walczącym z nadciśnieniem
> proponuję spróbować obniżyć spożycie węglowodanów (w moim przypadku ok.
> 100g/dobę o niskim IG) i zaobserwować wyniki, może się uda, czego życzę
> zarówno chorym jak i zdrowym płacącym ZUS;)
>
Chyba jednak wnioski nie są błędne bo ja mam tak samo :-)......... od 8 lat.
Frankie
cos w tym jest - ja mialem 140 /90 - a teraz 120 /80 - a odstawilem
obzeranie sie nadmiarowymi weglo z koniecznosci.
Ja miałem skurczowe 130, teraz mam cały czas ok. 115.
J.
--------------------------------------------------------------------------
Do Frankie, zinek, jangr:
Jak zrozumiałem wszystkim wam obniżyło się ciśnienie krwi dzięki diecie
niskowęglowodanowej. Czy możecie podać więcej szczegółów. Jakie diety
stosujecie, jakie proporcje B:T:W.
Czy uprawiacie regularnie jakiś sport bądź jesteście aktywni fizycznie.
Moim problemem jest zbyt wysokie ciśnienie krwi. Od pewnego czasu utrzymuje
się 155-170/100-110.
Mam 47 lat, 192 cm wzrostu/ 100 kg wagi. Odżywianie typowo korytkowe + picie
kawy, z której od 2 tygodni zrezygnowałem.
Jestem niepalący, alkohol pije b.rzadko i w niewielkich ilościach.
Od miesiąca po dłuższej przerwie wróciłem do ćwiczeń w domu: brzuszki,
ćwiczenia z hantlami, przysiady itp.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/