Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Co pić aby się nie otruć?

12 views
Skip to first unread message

Marek

unread,
Oct 7, 2011, 6:49:11 AM10/7/11
to
Witam,

Jak do tej pory nie przywiązywalem większej wagi do wody, którą spożywam aż
do pewnego mementu gdy moi rodzice wskutek picia wody mineralnej nabawili
się kamicy nerek. Sądzili naiwnie, ze pijąc wyłącznie wodę mineralną
(butelkowaną znanych firm) będzie zdrowo. W związku z tym co należy pić aby
nie pochorować się od tego lub nie utyć? Wyczytałem luźle informacje o
wodzie, z których można wysnuć wniosek, że to trująca substancja i należy
jej unikać. :-/ Mowa o wodzie ogólnie dostępnej (nie laboratoryjnie
oterzymywanej w tajnych pracowniach armii USA). Wody gazowanej należy
unikać bo tuczy (choć nie wiem jak na CO2 mozna się utuczyć). Woda
mineralna sama w sobie też jest niebezpieczna - przykład jak wyżej.
Kranówka? Jeszcze gorzej. Mimo iż ponoć korzystam z najczystszego ujęcia w
kraju (jak twierdzą wodociągi), to nie ufam tym informacjom - pewnie nie
mierzy się tego co moze zaszkodzić aby podtrzymywać mit. Po jednym
zagotowaniu widać kamień na dnie naczynia! Zmierzyłem kiedyś twardość tej
wody - wypadła poza skalą. Filtruję więc wodę za pomocą filtrów Brity i
taką miksturą zalewam swój niepokój o zdrowie. Mam nadzieję, że zdążę
przeczytać Wasze odpowiedzi zanim nastąpi mój zgon :-D

ffiona

unread,
Oct 8, 2011, 6:32:16 AM10/8/11
to

Użytkownik "Marek" <pr...@spamowi.com> napisał

>
> Jak do tej pory nie przywiązywalem większej wagi do wody, którą spożywam
> aż
> do pewnego mementu gdy moi rodzice wskutek picia wody mineralnej nabawili
> się kamicy nerek.
Kto tak stwierdził, że to od wody mineralnej? I w jaki sposób?
Ja piję Muszynę wysokozmineralizowaną, niskonasyconą CO 2. Mikroelementy są
mi potrzebne, bo biegam na 9, a teraz i na 14 km i przy takim biegu pozbywam
się ok. 0,5 - 0,8 litra wody wraz z mikroelementami. Nigdy nie czytałam o
tym, że mineralna powoduje kamienie nerkowe. Natomiast jeśli chodzi o CO2,
to wszędzie piszą, że koniecznie nalezy pić wodę niegazowaną. Uzasadnienia
są różne, m.in., że pijąc gazowaną wypija się jej mniej, że powoduje wzdęcia
i że wzmaga wydalanie wapnia z organizmu. Z tym tyciem to nie wiem, chyba
chodzi o wzdęcia, albo o to, że CO2 wzmaga apetyt?
Pozdr.
A.

Rafi

unread,
Oct 8, 2011, 8:48:59 AM10/8/11
to
W dniu 2011-10-07 12:49, Marek pisze:

Piwo ;) ale te prawdziwe.

Marek

unread,
Oct 8, 2011, 9:19:53 AM10/8/11
to
Dnia Sat, 8 Oct 2011 12:32:16 +0200, ffiona napisał(a):

> Użytkownik "Marek" <pr...@spamowi.com> napisał
>>
>> Jak do tej pory nie przywiązywalem większej wagi do wody, którą spożywam
>> aż
>> do pewnego mementu gdy moi rodzice wskutek picia wody mineralnej nabawili
>> się kamicy nerek.
> Kto tak stwierdził, że to od wody mineralnej?

Lekarz.

> I w jaki sposób?

Nie mam bladego pojęcia... Logika podpowiada, że musiał przeanalizować
dietę. Nie wyobrażam sibie tego inaczej.

> Ja piję Muszynę wysokozmineralizowaną, niskonasyconą CO 2.

Wiesz... mój znajomy pali papierosy od 20 lat i ma się dobrze. Pytanie, czy
z tego można pozytywne wnioski wyciągać?


> Mikroelementy są
> mi potrzebne, bo biegam na 9, a teraz i na 14 km i przy takim biegu pozbywam
> się ok. 0,5 - 0,8 litra wody wraz z mikroelementami. Nigdy nie czytałam o
> tym, że mineralna powoduje kamienie nerkowe.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/woda-mineralna-ale-jaka_33602.html

Cytat z tego artykułu:
"Nie wolno przesadzać z piciem wód wysoko zmineralizowanych. Codzienne ich
dostarczanie może spowodować niebezpieczną kumulację biopierwiastków w
organizmie i doprowadzić np. do kamicy nerkowej. Poza tym wody te zawierają
zwykle znaczne ilości chlorku sodu - soli, która powoduje wzrost ciśnienia
krwi i obrzęki (zatrzymuje wodę w organizmie). Dlatego też z dobrodziejstwa
wód mineralnych powinniśmy korzystać rozważnie. Jeśli mineralizacja wynosi
ponad 1500 mg/l, wodę możemy pić od czasu do czasu, najlepiej w
uzasadnionych przypadkach"

> Natomiast jeśli chodzi o CO2,
> to wszędzie piszą, że koniecznie nalezy pić wodę niegazowaną.

Właśnie nie wszędzie. Czasem piszą wręcz odwrotnie. Np tu:
http://kulturystyka.pl/woda-mineralna-zrodlana-lecznicza-wiesz-co-pijesz/

Przeczytaj fragment od akapitu:
"WODA GAZOWANA, LEKKO GAZOWANA, CZY NIEGAZOWANA"

Zwariować można...

> Uzasadnienia
> są różne, m.in., że pijąc gazowaną wypija się jej mniej, że powoduje wzdęcia
> i że wzmaga wydalanie wapnia z organizmu. Z tym tyciem to nie wiem, chyba
> chodzi o wzdęcia, albo o to, że CO2 wzmaga apetyt?

Jeśli wzmaga, to sportowcy powinni pić jej jak najwięcej :-)

Marek

unread,
Oct 8, 2011, 9:22:22 AM10/8/11
to
Dnia Sat, 08 Oct 2011 14:48:59 +0200, Rafi napisał(a):


> Piwo ;) ale te prawdziwe.

Żarty żartami lecz w 5 numerze Perfect Body pozytywne opinie o tym
wyczytałem ;-)

ffiona

unread,
Oct 8, 2011, 9:35:09 AM10/8/11
to

Użytkownik "Marek" <pr...@spamowi.com> napisał

>
> Właśnie nie wszędzie. Czasem piszą wręcz odwrotnie. Np tu:
> http://kulturystyka.pl/woda-mineralna-zrodlana-lecznicza-wiesz-co-pijesz/
>
> Przeczytaj fragment od akapitu:
> "WODA GAZOWANA, LEKKO GAZOWANA, CZY NIEGAZOWANA"
>
Po przeanalizowaniu składu mojej Muszyny i porównaniu z danymi z powyższego
artykułu, wyszło mi, że dobrą wodę piję. Dla sportowców jak znalazł po
utracie mikroelementów wraz z potem. Sodu ma mało, chlorków też, wapń i
magnez przeważa. I jest smaczna.

ffiona

unread,
Oct 8, 2011, 9:37:00 AM10/8/11
to

Użytkownik "Marek" <pr...@spamowi.com> napisał

> Żarty żartami lecz w 5 numerze Perfect Body pozytywne opinie o tym
> wyczytałem ;-)

Browary finansują takie reklamy. Piwo ogólnie odwadnia, bo zawiera alkohol,
wypłukuje też z mikroelementów. Choć w niewielkich ilościach na pewno nie
jest złe, ale kto z zapalonych piwoszy pije szklankę piwa? Mój znajomy
zaczyna konsumpcję od 2 litrów - to minimalna dawka.
A w takiej dawce piwo szkodzi.
Pozdr.
A.

Marek

unread,
Oct 8, 2011, 10:20:00 AM10/8/11
to
Dnia Sat, 8 Oct 2011 15:37:00 +0200, ffiona napisał(a):

> Browary finansują takie reklamy. Piwo ogólnie odwadnia, bo zawiera alkohol,

No więc właśnie.

> wypłukuje też z mikroelementów.

Podobno wcale nie. Jeśli woda zastosowana do produkcji piwa ma ich wiele,
to zachowuje się takie piwo jak zwykła woda mineralna w tym względzie.

> Choć w niewielkich ilościach na pewno nie
> jest złe, ale kto z zapalonych piwoszy pije szklankę piwa? Mój znajomy
> zaczyna konsumpcję od 2 litrów - to minimalna dawka.

Zawsze intrygowało mnie jak można tyle wlać w siebie piwa i jakim cudem
kufle są tak wielkie skoro ja muszę walczyć aby przekroczyć dobowe spożycie
2.5 litra wody w postaci herbat itp :-)

> A w takiej dawce piwo szkodzi.

Wiesz... nawet czysta woda wypita w dużej ilości potrafi spowodować śmierć
:-) Nawet niedawno było o tym w TV :-)

Marek

unread,
Oct 8, 2011, 10:21:17 AM10/8/11
to
Dnia Sat, 8 Oct 2011 15:35:09 +0200, ffiona napisał(a):


> Po przeanalizowaniu składu mojej Muszyny i porównaniu z danymi z powyższego
> artykułu, wyszło mi, że dobrą wodę piję. Dla sportowców jak znalazł po
> utracie mikroelementów wraz z potem. Sodu ma mało, chlorków też, wapń i
> magnez przeważa. I jest smaczna.

Czyli wniosek z tego: aby nie otruć się należy pić Muszynę? :-D

ffiona

unread,
Oct 8, 2011, 10:43:47 AM10/8/11
to

Użytkownik "Marek" <pr...@spamowi.com> napisał w wiadomości
news:1rrp7i7ngz7p0.4...@40tude.net...

Oczywiście!
(I palić L&M Link mentolowe:D )
A wszystko z umiarem, bo umiar jest naj!
Pozdr.


ffiona

unread,
Oct 8, 2011, 10:48:03 AM10/8/11
to

Użytkownik "Marek"

> Dnia Sat, 8 Oct 2011 15:37:00 +0200, ffiona napisał(a):
>
>> wypłukuje też z mikroelementów.
>
> Podobno wcale nie. Jeśli woda zastosowana do produkcji piwa ma ich wiele,
> to zachowuje się takie piwo jak zwykła woda mineralna w tym względzie.

Ale wypłukuje z mikroelementów, bo zawiera alkohol, a alkohol wypłukuje.

>> Choć w niewielkich ilościach na pewno nie
>> jest złe, ale kto z zapalonych piwoszy pije szklankę piwa? Mój znajomy
>> zaczyna konsumpcję od 2 litrów - to minimalna dawka.
>
> Zawsze intrygowało mnie jak można tyle wlać w siebie piwa i jakim cudem
> kufle są tak wielkie skoro ja muszę walczyć aby przekroczyć dobowe
> spożycie
> 2.5 litra wody w postaci herbat itp :-)

Eee, w postaci herbat, to nie da rady, ale 2 litry piwa i owszem. To inaczej
jest, jak się pije piwo. Tylko po 2 litrach jest się niestety pijanym i
trzeba iść spać.

>> A w takiej dawce piwo szkodzi.
>
> Wiesz... nawet czysta woda wypita w dużej ilości potrafi spowodować śmierć
> :-) Nawet niedawno było o tym w TV :-)

Też czytałam o przewodnieniu w Runner's World, że jest tak samo
niebezpieczne, jak odwodnienie. Maratończycy z piciem wody nieraz
przesadzają. Jaki z tego wniosek: umiar!
Pozdr.

Marek

unread,
Oct 9, 2011, 8:43:47 AM10/9/11
to
Dnia Sat, 8 Oct 2011 16:48:03 +0200, ffiona napisał(a):

> Eee, w postaci herbat, to nie da rady, ale 2 litry piwa i owszem. To inaczej
> jest, jak się pije piwo. Tylko po 2 litrach jest się niestety pijanym i
> trzeba iść spać.

Nie było moją intencją brnięcie w ten wątek ale zaciekawił mnie i rozbawił
:-D Pomijajac już fakt skutków ubocznych spożycia alkoholu - mnóstwo ludzi
siedzi z ogromnymi kuflami i wtłacza je w siebie. Nie bardzo postrzegam
różnicę pomiędzy piwem a resztą napojów, która powodowałaby, że można wlać
go w siebie więcej. Przecież żołądek jest tej samej pojemności -
niezależnie co w nim umieścimy :) Na czym więc ten fenomen polega?

Mało tego, sporadycznie sam pijam piwo jednakże zauważyłem coś dokładnie
odwrotnego. Ponieważ jest ono gazowane więc mniej jestem go w stanie wypić
niż np. herbaty. Wezmę parę łyków i czuję jakbym balon połknął. :-D Czy
jestem ułomny w tej kwestii? :-D


ffiona

unread,
Oct 9, 2011, 10:19:16 AM10/9/11
to

Użytkownik "Marek" <pr...@spamowi.com> napisał

>
> Nie było moją intencją brnięcie w ten wątek ale zaciekawił mnie i rozbawił
> :-D Pomijajac już fakt skutków ubocznych spożycia alkoholu - mnóstwo
> ludzi
> siedzi z ogromnymi kuflami i wtłacza je w siebie. Nie bardzo postrzegam
> różnicę pomiędzy piwem a resztą napojów, która powodowałaby, że można wlać
> go w siebie więcej. Przecież żołądek jest tej samej pojemności -
> niezależnie co w nim umieścimy :) Na czym więc ten fenomen polega?

Chyba chodzi o to, że piwo jest moczopędne, i po wysikaniu kufla można wlać
w siebie drugi. Poza tym chodzi też o to, że to napój alkoholowy i ludzie
piją je, żeby się... upić. Teoretycznie nie da się tego wytłumaczyć, trzeba
być praktykiem.

> Mało tego, sporadycznie sam pijam piwo jednakże zauważyłem coś dokładnie
> odwrotnego. Ponieważ jest ono gazowane więc mniej jestem go w stanie wypić
> niż np. herbaty. Wezmę parę łyków i czuję jakbym balon połknął. :-D Czy
> jestem ułomny w tej kwestii? :-D
>

Pij piwo niegazowane, niepasteryzowane. Poza tym, po co je pić? Żeby brzuch
Ci urósł?
Nie ułomny jesteś, a odporny na alkoholizm:D
Skoro masz problem z jedzeniem, aby pokryć swoje zapotrzebowanie kaloryczne,
to z piciem piwa tym bardziej. Ale to dobrze, nie przejmuj się.
Pozdrawiam
A.

Stokrotka

unread,
Oct 11, 2011, 2:43:26 AM10/11/11
to
>>...Nie bardzo postrzegam

>> różnicę pomiędzy piwem a resztą napojów, która powodowałaby, że można
>> wlać
>> go w siebie więcej.

Piwo jest szkodliwe na zatoki, serce, wątrobę.
Na nerki pewnie czasem też.
Co do wody, to też sama z siebie może być moczopędna.
Zwykle moczopędne bywają, z butelek z supermarketu,
wody nisko.zmineralizowane, ale nie jest to reguła,
taki Jan jest moczpędny, a nie jest nisko.zminralizowany,
jest zdaje się średnio zmineralizowany.
Zaś woda z CO2 ma tę zaletę, że jest trwalsza, wolniej się psuje,
zdaje się z powodu kwaśnego odczynu.
Naturalne CO2 jest podono zdrowe, ale żadkie.


--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/

Skorek

unread,
Nov 9, 2011, 12:10:50 PM11/9/11
to

Użytkownik "Marek" <pr...@spamowi.com> napisał w wiadomości
news:1g08ima4v0dr6.m...@40tude.net...
> Witam,
>
> Jak do tej pory nie przywiązywalem większej wagi do wody, którą spożywam
> aż
> do pewnego mementu gdy moi rodzice wskutek picia wody mineralnej nabawili
> się kamicy nerek.

Moim skromnym zdaniem laika...
Temat rzeka więc krótko..Mineralizowana poniżej 200 jednostek na litr. A w
sklepach widziałem tylko powyżej więc uważam, że na dłuższą metę odpadają
wszystkie ..Po wtóre, pod żadnym pozorem z bąbelkami .One zakwaszają na
dłuższą metę żołądek i wrzody gotowe.
Piwo to tragedia.Nie opisuję, bo i tak Ci co żłopia nie zrozumieją . Jeden
tylko fakt podam, znam przypadki kiedy u rasowych piwoszy złamania kości
latami się zrastały.Bez efektów...
Została woda z dużych głebokości, ale dla zwykłych zjadaczy chlebka
niedostępna.Warszawa ma żródła.Oligoceńska czy jakoś tak się nazywa ta woda.
I ostanie wyjście które ja uważam za najlepsze.
Kranówa odstana z krzemem.Znajdziecie informacje bazujące na ruskich i
ukraińskich autorach o tym, wątek "oczyszczanie organizmu"...
Dla eksperymentu odstawiłem trochę kranówy w marcu 2011 , z krzemieniem i
dziś ta woda ma smak i zapach świeżej wody, z lekko morskim zapachem.
Wydaje się , że po tylu miesiącach nadaje się do picia ? Choć nie badałem
jej laboratoryjnie a sprawdzam na "czuja"..

Acha ...i uwaga co do filtrów..jakoś "nie czuję tego" i dla mnie filtry to
porażka. Zazwyczaj węglowe i diabli go wiedzą co taki filtr niby zatrzymuje.
Wiązę "chemikalia" ale co to dokładnie oznacza? Niech ktoś objaśni, bo ja
nie znam żadnych chemikalii w kranówie które należy wyłapać. a taki filtr
nie likwidiuje bakterii i grzybów, a według mnie to [filtr]jest ich
wylęgarnią . Bo stworzony ma mikroklimat do rozwoju wszelkich
paskudztw...Ale może się myle -tak podpowiada mi tylko intuicja...

Skorek


Stokrotka

unread,
Nov 9, 2011, 3:32:44 PM11/9/11
to

Coś ty taki wściekły, pewnie się złej wody się napiłeś.

>Mineralizowana poniżej 200 jednostek na litr...
> widziałem tylko powyżej więc ...odpadają wszystkie...
Żywiecki kryształ / 5l ma zdaje się 132.
Ale mi się wydaje, że wystaczy nisko.zmineralizowana, a nie skrajnie nisko.
W praktyce poniżej 350, ta pozostałe 150 pozostawiam na margines błędu.

> ... pod żadnym pozorem z bąbelkami ...
Jak gotujesz, to bąbelki uciekają, a jest trwalsza, środowisko kwaśne
utrudnia rozwuj bakteri.

> ....diabli go wiedzą co taki filtr niby zatrzymuje...
Zwykle piszą: hlor, żelazo, wapń, miedź, magnez, bakterie.....

> nie znam żadnych chemikalii w kranówie które należy wyłapać.
?????????????????????

>... Bo stworzony ma mikroklimat do rozwoju wszelkich paskudztw...
Obecne filtry nie są niestety węglowe, są węglowe w 5-30% zawartości
(najtańsze, najpopularniejsze), reszta to inne wynalazki, właśnie niszczące
bakterie, wzbogacające wodę o czary mary . Ja bym wolała węglowy, albo
węglowy w 90-95%, ale nie sa dostępne bez kłopotu.

XL

unread,
Dec 7, 2011, 11:38:50 AM12/7/11
to
Dnia Wed, 9 Nov 2011 21:32:44 +0100, Stokrotka napisał(a):

> Obecne filtry nie są niestety węglowe, są węglowe w 5-30% zawartości
> (najtańsze, najpopularniejsze), reszta to inne wynalazki, właśnie niszczące
> bakterie, wzbogacające wodę o czary mary . Ja bym wolała węglowy, albo
> węglowy w 90-95%, ale nie sa dostępne bez kłopotu.

Zależy, jaką kto ma wodę. U mnie woda wodociągowa jest czysta, ale tak
kosmicznie twarda (sole wapnia), że kiedy np wekuję przetwory na zimę,
wyciągam z wody słoje grubo pokryte białym osadem, przez który ledwie widać
zawartość. Przejeżdżając opuszkiem palca po ściance słoika mam na palcu
kilkumilimetrowej grubości warstewkę kredy, a na słoju przezroczystą smugę.
Martwię się o urządzenia domowe - pralkę, zmywarkę, instalację wodną do i
od kolektora słonecznego. Zmywarkę nastawiłam na najwyższy poziom
zmiękczania, a i tak co chwila woła o sól. Wężownica w zbiorniku ciepłej
wody grzanej kolektorem ju z parę razy się zapchała szlamem kredowym,
trzeba było oczyszczać kwasem cytrynowym, no ale w końcu to miedź, ileż
wytrzyma?

Żeby wypić dobrą herbatę, muszę stosować filtr dzbankowy usuwający twardość
wody - jeden duży wkład wystarczy na 2 tygodnie, potem już herbata jest
okropna i ma osad.
Tak więc u nas problemem jest twardość wody spowodowana zawartością soli
wapnia. Węgiel wapnia nie zatrzymuje, więc filtry stricte węglowe mi
niepotrzebne.

Stokrotka

unread,
Dec 13, 2011, 3:59:03 PM12/13/11
to
U nas zdaje się jest woda z dużą ilością chloru wysuszającego skurę w
trakcie mycia, podobno też powodującego pośrednio wżody żołądka, bo zdaje
się duża ilość chloru powoduje nadkwasotę, jeśłi czegoś nie mieszam.
Mi wystarczył by dobry węglowy.

--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
.

XL

unread,
Dec 14, 2011, 7:43:19 AM12/14/11
to
Dnia Tue, 13 Dec 2011 21:59:03 +0100, Stokrotka napisał(a):

> U nas zdaje się jest woda z dużą ilością chloru wysuszającego skurę w
> trakcie mycia, podobno też powodującego pośrednio wżody żołądka, bo zdaje
> się duża ilość chloru powoduje nadkwasotę(...)

Chlor odparowuje podczas ogrzewania i gotowania. Czyli nie trzeba pić wody
prosto z kranu.
--
XL

Stokrotka

unread,
Dec 14, 2011, 2:45:51 PM12/14/11
to
>> U nas zdaje się jest woda z dużą ilością chloru wysuszającego skurę w
>> trakcie mycia, podobno też powodującego pośrednio wżody żołądka, bo zdaje
>> się duża ilość chloru powoduje nadkwasotę(...)
>
> Chlor odparowuje podczas ogrzewania i gotowania. Czyli nie trzeba pić wody
> prosto z kranu.

Zależy ile jego jest tego hloru.
Dawniej , gdy filtry były trudno dostępne
faktycznie dłuższe gotowanie wody było metodą usuwania go,
i uzdatniania do picia wody z kranu.
Jednak długie gotowanie powoduje pogorszenie mikroklimatu w pomieszczeniu bo
bardzo rośnie wilgotność,
oraz zwiększenie mineralizacji, bo w trakcie gotowania ulatnia się woda a
"mineralizacja" =~ sole mineralne zostają.

Jacek Buda

unread,
Jan 17, 2012, 4:01:44 PM1/17/12
to
ja Pije herbatę
nie lubię wody mineralnej
za to pije coca cole
od tego czasu mam regularne wypróżnienie



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Stokrotka

unread,
Jan 18, 2012, 2:17:54 PM1/18/12
to
Słyszałam o takiej metodzie leczenia drobnych zatruć u dzieci:
dać butelkę coca - coli, podobno skuteczne.

--
Nie jestem medykiem. (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub

Leszek Serdyński

unread,
Jul 18, 2012, 3:08:07 PM7/18/12
to

Użytkownik "Skorek" <sko...@TNIJ-to.pl> napisał w wiadomości
news:j9ec6p$ib5$1...@news.dialog.net.pl...
>
> Wiązę "chemikalia" ale co to dokładnie oznacza? Niech ktoś objaśni, bo ja
> nie znam żadnych chemikalii w kranówie które należy wyłapać. a taki filtr
> nie likwidiuje bakterii i grzybów, a według mnie to [filtr]jest ich
> wylęgarnią . Bo stworzony ma mikroklimat do rozwoju wszelkich
> paskudztw...Ale może się myle -tak podpowiada mi tylko intuicja...

Tak podpowiada Ci wiedza i logika. Logika ma tylko jedną wadę: jest zasadna,
gdy mamy wszystkie dane. Przeważnie nie mamy jednak wszystkich danych,
więc...
Psy i koty wolą wodę z kałuży, niż czyściutką wodę z miseczki. Dlaczego?
Ponieważ woda w kałuży zawiera bakterie, które produkują enzymy trawienne.
Połknięte enzymy pomagają trawić pokarm. Ot mądrość natury.
Filtry też mogą, namnażając bakterie, produkować enzymy trawienne. Ja używam
filtra osmotycznego, ale wodę trzymam w Bricie, aby wytworzyły się enzymy.
Pozdrawiam
Leszek


>
> Skorek
>
>

Stokrotka

unread,
Jul 25, 2012, 2:24:39 PM7/25/12
to


> Psy i koty wolą wodę z kałuży, niż czyściutką wodę z miseczki. Dlaczego?
> Ponieważ woda w kałuży zawiera bakterie, które produkują enzymy trawienne.

Raczej uzasadnienie nie jest prawdziwe.
Daę wodę gołębiom, bez dokarmiania. Filtrowaną.
Nie smakuje im, czasem piją, czasem wylewają.
Ostatnio w miseczce znalazł się niewiadomo skąd, kawałek węgla dżewnego .
Ptak musiał pszynieść w dziobie.
Nie wiem skąd ptak go wziął, ale teraz pije wodę z tej miseczki, a ja
dolewam świeżej i ptak się nie buntuje.
A wiadomo, że węgiel pohłania toksyny bakteryjne i bakterie.


--
Nie jestem medykiem. (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub
sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/

KiloSierra

unread,
Sep 24, 2012, 8:04:37 AM9/24/12
to
W dniu 12/07/18 21:08, Leszek Serdyński pisze:
> Psy i koty wolą wodę z kałuży, niż czyściutką wodę z miseczki. Dlaczego?
> Ponieważ woda w kałuży zawiera bakterie, które produkują enzymy trawienne.
> Połknięte enzymy pomagają trawić pokarm. Ot mądrość natury.

Dawno takich bzdur nie czytalem.
Sam to wymysliłeś czy masz jakies wsparcie ??
0 new messages