Czy ono "gówno", "padło" i na dodatek "truchło" - to raczej pewne.
Acz strona "
orange.pl" u mnie działa względnie "poprawnie", o ile nie zbiesi
się dostęp do Sieci, obsługiwanej przez TP... wróć - Orange...
Póki co, nie mam innej, w miarę korzystnej opcji dostępu do Sieci, dlatego
tylko narzekam.
Z telefonii komórkowej "orangutana" się wypisałem, bo alternatywa istnieje,
z Internetem jest gorzej, choć rozglądam się intensywnie za zmianą.
Fajne jest też to, że kontakt z BOK filtrowany jest przez numer "801...",
przez przejście którego ostatnio kosztowało mnie 12 zł (z tel. kom).
Najpierw informacje o aktualnościach, później lista możliwych opcji -
wszystko głosem M a z o w i e c k i e g o... A później "żywy" konsultant
prosi bym pozostał przez chwilę na łączach...
W zasadzie to już dowcip zaliczony, ale podam jakiegoś kotleta dla
ortodoksyjnych trenerów gimnastyki kończyn dolnych, których manualność tak
celnie oceniał lider polskiej piłki w mordę kopanej - Jan Tomaszewski).
> Siedzi gazda na sągu i się w rękę całuje.
> - Co robicie gazdo?
> - Grę wstępną. Zaraz będę konia walił.
S
P
O
I
L
E
R
Przychodzi pigmej do lekarza:
- Mam kłopoty ze wzwodem.
- Nie staje panu?
- Staje, ale wtedy ja się przewracam!