On Tuesday, July 24, 2012 4:41:58 PM UTC+3, ola wrote:
> On Monday, July 23, 2012 7:22:23 PM UTC+3, kari wrote:
>
> > ---a to nie ja napisa�am tu: zga�,chyba na prv raczej, je�li ju�--
> >
> > Nie ga� Olu, cho� mam przeczucie,�e zbli�a si� jaka� nieludzko��,albo to
> > ludzkie wynaturzenie jest ju� na takim etapie,�e co� wybuchnie, albo nie wiem.
> > Czasem otwieram w sobie i w oko�o co�, co wygl�da jak puszka Pandory, ale na
> > szcz�cie okazuje si� puszk� szprotek,tak powinno by� i tym razem.Zostaw cho�
> > �wiat�o i te par� s��w kt�re tu jeszcze kto� czasem "pi�nie"
> > Pozdrawiam, rzadziej,ale zawsze
> >
> > kari
> >
> > --
> > Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/
>
> Nie martw się, Kari, nie damy sie !
> Zanim tamten serwer starł Twoja wiadomosc, nasz serwer ją szybko przechwycił,
> choć zraniona, tutaj przytomna i mozna ją zrozumieć.
>
> Nie gasze światła, nawet jakbym chciala to nie w mojej mocy.
> To światło jest wieczne ! No i Jan jeszcze pisze piekne urywki z podrozy swego zycia.
>
> Karuzela sie kreci, raz jestesmy na gorze, raz w dole,trzeba zawsze pamietac co bylo na gorze i nie bac się niczego. Trzym się .
>
> Pozdrawiam.
> Ola
Nie gaś Olu, choć mam przeczucie,że zbliża się jakaś nieludzkość,albo to
ludzkie wynaturzenie jest już na takim etapie,że coś wybuchnie, albo nie wiem.
Czasem otwieram w sobie i w około coś, co wygląda jak puszka Pandory, ale na
szczęście okazuje się puszką szprotek,tak powinno być i tym razem.Zostaw choć
światło i te parę słów które tu jeszcze ktoś czasem "piśnie"
Pozdrawiam, rzadziej,ale zawsze
światło zapaliło sie takze w Usenet.
Pozdrawiam Jana, Kari i podglądaczy.
Ola