olu, z całym szacunkiem, ale czytasz, jakby to powiedzieć?
z nierzetelnym zrozumieniem słów.
otóż żydzi, nie jako narodowość, ale jako hierarchia instytucjonalna,
go sądzili, żydzi go skazali, a więc wyrok też wykonali oni,
choć za pomoca obcych rąk.
zastanów się: a dlaczegoż to tak Sanhedryn usilnie chciał
przekonać Pana Jezusa, aby zaprzeczył, że jest Synem Bożym.
żadna lampka się nie zapala?
> 1. W 33 roku naszej ery Jeszua byl popularny, bo glosil rownosc,
> Arcykaplan Światyni byl niepopularny, bo wspolpracowal z
> namiestnikiem Rzymskim
współpracował, bo raczej musiał. ale masz rację,
zwłaszcza w tej sytuacji, z dobrej i niedobrej woli, po prostu musiał.
> w sciaganiu podatkow. Sprowadzenie Jezusa do domu arcykaplana
> swiatyni
> bylo projektem arcykaplana, w celu ocalenia Jezusa przed Namiestnikiem
> Rzymskim,
trele morele, na wierzbie gruszki. choć połowicznie masz rację;
było projektem arcykapłana, jakby tu pozbawić Jezusa imienia
Syna Bożego.
> po to aby wzrosla popularnosc jego, arcykaplana, w narodzie.
właśnie po to też, choć to tylko między innymi.
> Arcykaplan wiedzial ze nazajutrz ma byc sadzony Jezus przed Piłatem,
> namiestnikiem Rzymu w Judei. Dlatego probowal ostatniej nocy go
> uratować.
że wiedział, to prawda, że uratować, już nie.
zresztą dlaczegóżby miał nie wiedzieć, skoro ewentualność
dopuszczała, że Pan Jezus nie skorzysta z detronizacji
tak skrzętnie przez tę instytucję pożądanej?
> Bo wzburzenie ludu i popularnosc Jezusa byly na tle wysokich podatkow
> sciaganych
> przez administracje żydowską dla Rzymu. A uratowanie Jezusa moglo
> wzmocnic pozycje arcykaplana.
wprost przeciwnie. arcykapłana mogło wzmocnić tylko przyznanie się
Pana Jezusa do tego, że nie jest Synem Bożym.
albo śmierć Jezusa wykonana za pomocą innych rąk
(choć doskanale zdawał sobie sprawę, że pierwsza ewentualność
byłaby dla niego przyjemnością, a druga tylko koniecznością;
przecież nie mógł dalej pozwolić na to, aby jakiś łachmaniarz,
choćby i był Synem samego Boga, odbierał cześć instytucji
od wieków uzurpującej sobie prawo do stanowienia co jest boskie).
> 2. W czasie uczty sederowej zaden Żyd nie wstanie od stolu aby
> zaaresztować kogokolwiek,
> jesli nie ma bezpośredniego zagrozenia życia. Jest to prawo
> obowiazujące Żydów
> od czasow swietowania exodusu a wlasciwie od jeszcze dawniejszych
> czasow
> bo obowiazuje we wszystkie swieta i w kazda sobote..
przecież nie aresztował Jezusa; on tylko go _nakłaniał_.
jednak ten głupi jezusek nie dał się jakoś nakłonić.
> Otoz Jezusowi grozilo niebezpieczenstwo smierci z rak Rzymian
ola, wiem, że tylko cytujesz, ale po cytatach też byłoby pożądane,
aby się jakoś ustosunkować do tego; bo chyba wiesz,
że dla rzymian Jezus był tylko groteską, takim świętym,
co to chodzi pomiędzy rozpasanymi, mającymi cały świat u stóp,
duchami.
> i dlatego arcykaplan dołączył swoich strażników do zolnierzy
> rzymskich, aby przyprowadzili Jezusa
> do jego domu. W celu ratowania jego zycia. Arcykaplan zaprosil takze
> do swego domu
zapewne Pana Jezusa, celem wzmiankowanego już nakłonu.
> czlonkow Sanhedrinu, nie dla przeprowadzenia sadu nad Jezusem,
> ale dla przekonania go aby zrezygnowal z twierdzenia ze jest synem
> bozym.
co przecież, do cholerki jasnej, aż nazbyt oczywiste.
olu, czytać i wyciągaj wnioski, pomiędzy tym, w co piszący książki
chcą, abyś uwierzyła, a tym, co prześwituje między ich słowami.
> 3 Judasz go nie zdradził. Jeszua byl lubiany i popularny wsrod narodu
> żydowskiego, mial wielu zwolennikow i wszyscy wiedzieli gdzie mieszka.
> On nie ukrywal sie i dlatego nie musieli czekac na zdrade Judasza,
> mogli go zaaresztowac kazdego innego dnia, zawsze mozna go bylo
> znaleźć,
tu racja. nie wiem dlaczego, ale jakoś od dziecka
raczej traktowałem Judasza jako ofiarę rozgrywek historycznych,
takie zwalanie winy na kogoś, by się oczyścić.
i nie mówię tu olu absolutnie o Żydach, ale świecie
wczesnozachodniej kultury, czy jak to nazwać.
naprawdę nie wiem dlaczego, ale Judasza nigdy nie winiłem,
bo choćby nawet był winny, tyle świat na niego świństw napisał,
że nawet z całą winą i tak jest Święty.
> 4. Do domu Arcykaplana zostali zwolani wszyscy czlonkowie Sanhedrinu
> (71 ludzi) ,
> nie dla przeprowadzenia sadu bo procesy odbywaly sie nie w domach
> prywatnych
> ale w budynku sadu Sanhedrinu na terenie Świątyni (w sali ciosanego
> kamienia - liszkat ha'gazit).,
> ale w celu przekonania Jezusa aby zrezygnowal z twierdzenia, ze jest
> synem boga .
> Jeszua jak wiadomo nie przyjal tej propozycji. Oni chcieli uratowac
> go od smierci.
oleńka, już pisałem, co chcieli. zrozum, że to była instytucja.
czy myślisz, że teraz, gdyby przybył Pan Jezus, nie byłoby
podobnych podchodów? oczywiście teraz chcieliby go tylko
oszkalować, nazwać oszołomem, jak czynią to środki masowego
przekazu w stosunku do osób zagrażającym popierających ich
mocodawców najczęściej z piekła rodem. ale jeszce dwieście
lat temu mogłoby być tak, jak przed dwudziestu wiekami.
> Wsrod nich byl takze Gamliel, ktorego zasady do prawa innej idei sa
> znane w judaizmie.
i chwała mu za to.
> 5. Sam Jeszua zepsul ten plan uratowania go upartym twierdzeniem, ze
> jest synem bozym.
> Calą noc arcykaplan i czlonkowie Sanhedrinu przekonywali Jezusa aby
> zrezygnowal
> z tego twierdzenia. Arcykaplam podarl swe ubranie na wyraz żałoby
> gdy nie udalo mu sie przekonac Jezusa.
Pan Jezus wówczas mówił tylko prawdę.
na Prawdzie Sanhedrynowi najmniej zależało.
> 5. Nie do przYjecia jest, że narod żądał jego ukrzyzowania, bo byl
> lubiany i popularny. Nie moglo sie to zmienic w ciągu jednej nocy.
bo ukrzyżywonia, co chyba już od wieków powinno być oczywiste,
nie żądał naród, ale Instytucja mająca w swym przedrostku San,
co zawsze powinno znaczyć Święty.
ola, sorki, nie chce mi się już dalej dziś tłumaczyć oczywistości.
pozdrawiam,
jacek
i jak to napisałaś: kto chce wiedzieć, niech czytać umie (co napisane).