Mon, 28 May 2012 20:55:10 +0200, Marek napisał(a):
>> Recepta najprostsza - podlinkować z paru mocniejszych źródeł (np. katalog
>> Onetu)
>
> Od dawna strona tam jest :-) Choć nie wiem czy to mocny link gdyż anchor
> text nie jest edytowalny w Onecie.
Na onecie niespecjalnie możesz coś zrobić, zresztą tam moderator ustawi i
tak tytuł jako nazwę firmy i nic z tym nie zrobisz za bardzo.
> Czy wiesz co Google po rewolucji uważają dobre źródła? Możesz coś
> zaproponować?
po prawdzie to niełatwe, bo ja się tym zajmuję na co dzień, ale jednak w
nieco innej skali ;)
Na start możesz się rozejrzeć tutaj:
http://www.katalogiseo.info/katalogi,VIP
Do tego, zależnie od tego jaką branżę reprezentuje witryna, możesz się
rozejrzeć za katalogami tematycznymi, zaistnieć z serwisem w
społecznościach (profil w GoldenLine, itp.), podyskutować trochę na
tematycznych blogach w komentarzach (tam można dodać link do witryny autora
komentarza), napisać artykuł na
eioba.pl czy inne "dziennikarskie" serwisy
i wdziabać link na koniec (albo w środek jeśli potrafisz uzasadnić
artykułem jego obecność).
Wartościowanie źródeł linków w Google nie jest "zerojedynkowe", super dobre
źródła to będą linki dajmy z
microsoft.com, czy
sejm.gov.pl, ale - jak
wiadomo - trudno je uzyskać przeciętnej witrynie, stąd pozostaje dłubanina
w poszukiwaniu popularnych witryn gdzie link można jakoś sobie dodać i w
ten sposób "pleść swoją sieć".
>> i za jakiś czas powinna się pozycja ustabilizować (raczej wyżej niż
>> niżej ;)
>
> Z tego co widziałem linki są porobione w ilości dziesiątek z branżowych
> stron. To znany producent więc dystrybutorzy chwalą się nim. Niestety
> teksty w anchorach są nie te, których bym oczekiwał więc chyba zmarnowane
> są te linki. :-(
Jeśli masz sieć dystrybutorów, zawsze możesz poprosić o podmianę linków na
bardziej wartościowe w kontekście celów.
Ale powyższe implikowałoby, że mamy do czynienia z witryną jakiegoś
uznanego producenta, co w połączeniu z siecią dystrybutorów linkujących
dawałoby dość ciekawą bazę odnośników... a to daje pewne przypuszczenia że
wahania/spadki pozycji mogą być spowodowane czymś co nie pasuje Google na
samej stronie.
Tego się bez adresu nie da ocenić, ale - jeśli faktycznie mamy do czynienia
z poważnym biznesem - zalecałbym rozważyć indywidualne konsultacje ze
specjalistą od SEO. Google ostatnio zwraca większą uwagę na to co i w jaki
sposób prezentują witryny, ostatnie zmiany w algorytmie dotyczyły stricte
analizy treści w witrynach i warto się im w tym kontekście przyjrzeć.