Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Propozycja do zewnętrznych hybryd

18 views
Skip to first unread message

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jan 27, 2012, 10:21:33 AM1/27/12
to
IMO można by było zaopatrywać te hybrydy w termometry.

IMO tanie by to było (bo taki termometr niewiele kosztuje
a miejsc nieogrzewanych tymi hybrydami jest sporo wewnątrz
ich czeluści) i (przynajmniej dla mnie) Użyteczne. Można by
było zrobić z tego (niemal za free) monitoring temperatury
powietrza na zewnątrz. :)

--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....

Mikolaj Jopczynski

unread,
Feb 6, 2012, 4:42:59 PM2/6/12
to
W dniu 2012-01-27 16:21, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
> IMO można by było zaopatrywać te hybrydy w termometry.
>
> IMO tanie by to było (bo taki termometr niewiele kosztuje
> a miejsc nieogrzewanych tymi hybrydami jest sporo wewnątrz
> ich czeluści) i (przynajmniej dla mnie) Użyteczne. Można by
> było zrobić z tego (niemal za free) monitoring temperatury
> powietrza na zewnątrz. :)
>

WRT54G + rs232 + termometr i voila.

--
Pozdrawiam,
Mikolaj Jopczynski

tel. 32 7 400 000, faks 32 7 400 004, gg: 311167, www.tychy-online.pl
Znajdz nas na portalu Facebook: www.facebook.com/TychyOnline, Hotspot
Tychy: www.hotspot.tychy.pl

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 6, 2012, 5:45:03 PM2/6/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jgphh2$t1q$1...@inews.gazeta.pl

>> IMO tanie by to było (bo taki termometr niewiele kosztuje
>> a miejsc nieogrzewanych tymi hybrydami jest sporo wewnątrz
>> ich czeluści) i (przynajmniej dla mnie) Użyteczne. Można by
>> było zrobić z tego (niemal za free) monitoring temperatury
>> powietrza na zewnątrz. :)

> WRT54G + rs232 + termometr i voila.

To zewnętrzne urządzenie?

Ponadto w ten sposób można do każdego -- po WiFi zamiast po RS. ;)

sumar

unread,
Feb 6, 2012, 8:40:27 PM2/6/12
to
Mikolaj Jopczynski:

> WRT54G + rs232 + termometr i voila.

Mam kilkuletniego WRT54GL. Na początku to był fajny sprzęt.
RS232, SD-MMC. Ale odkąd trafiłem na TP-Link TL-MR3420, uważam że
nic więcej nie potrzeba. Ma RS232, a co najważniejsze CPU 400 MHz
i 32 MB RAM i nieograniczoną przestrzeń dyskową dzięki USB 2.0.
Jeszcze nie tak dawno miałem domowy serwer na P133/16 MB RAM.
Myślę, że ten router idealnie przejmie rolę czegoś takiego.
Tylko nie do końca opanowałem tą całą cross-kompilację. W OpenWRT
jest mnóstwo pakietów, nawet nasze polskie EKG (w starej wersji,
ale jest). Jednak chciałbym mieć możliwość wgrywania na niego
programów, których nie ma w paczkach OpenWRT. Zna ktoś jakiś
prosty sposób? Wiki OpenWRT znam.

Mikolaj Jopczynski

unread,
Feb 7, 2012, 1:42:37 AM2/7/12
to
W dniu 2012-02-06 23:45, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
>
> "Mikolaj Jopczynski" jgphh2$t1q$1...@inews.gazeta.pl
>
>>> IMO tanie by to było (bo taki termometr niewiele kosztuje
>>> a miejsc nieogrzewanych tymi hybrydami jest sporo wewnątrz
>>> ich czeluści) i (przynajmniej dla mnie) Użyteczne. Można by
>>> było zrobić z tego (niemal za free) monitoring temperatury
>>> powietrza na zewnątrz. :)
>
>> WRT54G + rs232 + termometr i voila.
>
> To zewnętrzne urządzenie?

A po co ma byc zewnetrzne?
Mnie sie nie usmiecha grzebanie przy -20 w urzadzeniu, skoro moge miec
antene na zewnatrz, a calosc "w srodku".

> Ponadto w ten sposób można do każdego -- po WiFi zamiast po RS. ;)

Taaaaaaaaaaaaak? To pokaz mi *kazdy* router, ktory ma mozliwosc
wrzucenia np linuxa (dysponuje odpowiednia iloscia romu na przyklad lub
usb).

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 7, 2012, 2:55:09 AM2/7/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jgqh4s$3ds$1...@inews.gazeta.pl

>> To zewnętrzne urządzenie?

> A po co ma byc zewnetrzne?

Bo ja piszę o zewnętrznych?

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 7, 2012, 3:17:10 AM2/7/12
to

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

> i 32 MB RAM i nieograniczoną przestrzeń dyskową dzięki USB 2.0.

Jak (w jaki sposób i skąd) jest widoczna zawartość tego dysku?

> Jeszcze nie tak dawno miałem domowy serwer na P133/16 MB RAM.

sumar

unread,
Feb 7, 2012, 6:21:07 AM2/7/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski:

>> i 32 MB RAM i nieograniczoną przestrzeń dyskową dzięki USB 2.0.

> Jak (w jaki sposób i skąd) jest widoczna zawartość tego dysku?

Nie wiem na ile znasz się na Linuksie, ale po włożeniu pendrive'a,
pojawia się urządzenie, które można zamontować poleceniem "mount"
(wszystko to wykonuje się podłączając się konsolowo do routera
przez telnet/ssh, a nie przez web-gui), na przykład jako katalog
"/storage", a w nim utworzyć katalog "packages" i wskazać go w
konfiguracji opkg (manadżer pakietów OpenWRT) i tam będą instalowane
wszelkie nowe pakiety.

To tak w chaotycznym skrócie. Wszystko znajdziesz szczegółowo
opisane na http://openwrt.org

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 7, 2012, 7:24:14 PM2/7/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jgqh4s$3ds$1...@inews.gazeta.pl

>>>> IMO tanie by to było (bo taki termometr niewiele kosztuje
>>>> a miejsc nieogrzewanych tymi hybrydami jest sporo wewnątrz
>>>> ich czeluści) i (przynajmniej dla mnie) Użyteczne. Można by
>>>> było zrobić z tego (niemal za free) monitoring temperatury
>>>> powietrza na zewnątrz. :)

>>> WRT54G + rs232 + termometr i voila.

>> To zewnętrzne urządzenie?

> A po co ma byc zewnetrzne?
> Mnie sie nie usmiecha grzebanie przy -20 w urzadzeniu, skoro moge miec antene na zewnatrz, a calosc "w srodku".






"Mikolaj Jopczynski" jgaign$4aj$1...@inews.gazeta.pl

>> Nie widzę sensu w kupowaniu droższego sprzętu niż TPlinkowy.

> Wlasciciel malucha tez nie widzial sensu kupowania poloneza, do czasu az sie nim nie przejechal.






"Mikolaj Jopczynski" jg6tsf$24p$1...@inews.gazeta.pl

>>> A dlaczego mialaby nie pracowac ;)

>> Bo w niskich temperaturach czasami coś szwankuje. :)

> Ale to sa urzadzenia outdoorowe.

-=-

Ty masz te urządzenia zewnętrzne/outdoorowe (chodzi
o nanobridge) czy jedynie fantazjujesz?

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 7, 2012, 7:44:34 PM2/7/12
to

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

> Nie wiem na ile znasz się na Linuksie, ale po włożeniu pendrive'a,
> pojawia się urządzenie, które można zamontować poleceniem "mount"
> (wszystko to wykonuje się podłączając się konsolowo do routera
> przez telnet/ssh, a nie przez web-gui), na przykład jako katalog
> "/storage", a w nim utworzyć katalog "packages" i wskazać go w
> konfiguracji opkg (manadżer pakietów OpenWRT) i tam będą instalowane
> wszelkie nowe pakiety.

> To tak w chaotycznym skrócie.

Skrót wystarczy. Mnie by ciekawiło inne rozwiązanie. Do ,,konfiguratora''
TPlinkowego urządzenia mam dostęp poprzez WWW z całego świata, o ile
dostawca usług nie zablokuje mi tego dostępu -- u mnie blokuje
i proponuje zdjęcie blokady za 5 złotych miesięcznie.

Dokładne w ten sam sposób można by postawić serwery (HTTP i FTP) widoczne
z całego świata, o ile adres IP byłby tak widoczny. Miejsce serwowane tymi
serwerami mogłoby znajdować się na przykład na kartach SDHC czy mikroSDHC
-- są już szybkie (20 MB/s to nic niezwykłego dla takiej karty a dla WiFi
to niemal nieskończoność) i bardzo tanie (kilkadziesiąt złotych z 8 GB)
a nawet mrozoodporne.

Ktoś, kto by wywołał ze świata mój adres IP (bez podania numeru portu
lub z podaniem jakiegoś szczególnego numeru portu), zostałby skierowany
właśnie do tego serwera HTTP serwującego to, co jest na tej karcie.

Tym oto sposobem miałbym tani serwer HTTP połączony z wygodnym serwerem FTP.
Sprzęt już jest (moc obliczeniowa takiego routera wystarczy w zupełności)
soft można mieć za free, miejsce na karcie jest tanie.

> Wszystko znajdziesz szczegółowo opisane na http://openwrt.org

Nie wiem dlaczego, ale OWRT jawi się mi jako proszący ,,daj na tacę''. :)

sumar

unread,
Feb 7, 2012, 9:13:20 PM2/7/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski:

> Sprzęt już jest (moc obliczeniowa takiego routera wystarczy w zupełności)

A tak poza tematem, to ten TL-MR3420 na procesorze ma normalny, aluminiowy
radiator, o powierzchni całego procesora i wysokości około 1,5-2cm (wspominam
o tym, bo ostatnio na pl.misc.elektronika był wątek o "radiatorze" z jakiegoś
dziwnego materiału o wysokości kilku milimetrów, a tu, w tanim TP-Linku normalny,
prawdziwy, aluminiowy).

A gotowego oprogramowania w OpenWRT do HTTP/FTP jest wystarczająco, więc to
naprawdę tani i fajny sposób na mały serwer. Nie potrzeba żadnych mATX,
Mikrotik-RouterBoardów i tym podobnych wynalazków.

> Nie wiem dlaczego, ale OWRT jawi się mi jako proszący ,,daj na tacę''. :)

Znak na końcu sugeruje żart (a w kościele ostatnio byłem z 15 lat temu, więc mogę
żartu nie łapać, ale to właśnie dzięki stronie OpenWRT przelutowałem kość RAM-u
w Siemensie SE505 z 8MB na 16MB i dolutowałem gniazdo USB (tylko 1.1, więc
prędkość tragiczna, ale działało). Satysfakcja ogromna, to był mój pierwszy
"zmodowany" router i wszystko ładnie działało. Potem był Linksys WRT54GL - do
niego zamontowałem kartę MMC, ale prędkość była podobnie tragiczna do tego USB 1.1
w w.w. Siemensie - niecały 1MB/s. Ale taki TP-Link TL-MR3(2)40 z USB 2.0 ma już
sens. Ja na to patrzę, jak na normalny komputer bez monitora. Bo najczęściej
serwery nie mają monitorów, a kabel 230V i kabel ethernet. No i kolejna zaleta
routera w roli serwera - na UPS-ie potrzyma wiele godzin; mało tego - jest zasilany
z 12V, więc można go zasilać bezpośrednio z akumulatora pomijając łańcuch
12V-230V-230V-12V, który na pewno wprowadza jakieś straty i być rekordy uptime ;)
To taka moja fobia. Na starym domowym serwerze opartym o przeciętny ATX ze starym
Pentium III i starym UPS-em ETA osiągnąłem w warunkach domowych 180 dni. Myślę, że
na routerze dam radę więcej. A mam co swojego TL-MR3420 konkretne plany: Zamontować
w środku HUB USB i również w środku podłączyć do niego pendrive'a, a może i modem 3G,
pozostawiając zewnętrzne gniazdo USB działające w razie potrzeby. No i może jeszcze
port RS-232, ale to wymagałoby dziurawienia obudowy, a w takim przypadku
wyprowadziłbym już też pozostałe, wolne gniazda USB z HUB-a na zewnątrz. Ale z moimi
rękami prędzej przelutuję kość SMD niż ładnie wykroję dziury pod te gniazda... (Ale
raczej obudowę zostawię bez zmian, a w środku będzie "wypas", podobnie jak z moim
samochodem - Fiat Cinquecento, z zewnątrz nawet brzydki, zero śladów tuningu, a pod
maską 1.2 16V 86KM). Będzie fajny sprzęt. :)

Pozdrawiam cię osobiście Leszku. Naprawdę lubię cię czytać, tylko taka drobna uwaga -
stanowczo nadużywasz emotikonów. Pozdrawiam serdecznie.

Mikolaj Jopczynski

unread,
Feb 8, 2012, 2:50:12 AM2/8/12
to
W dniu 2012-02-08 03:13, sumar pisze:
> Eneuel Leszek Ciszewski:
>
>> Sprzęt już jest (moc obliczeniowa takiego routera wystarczy w zupełności)
>
> A tak poza tematem, to ten TL-MR3420 na procesorze ma normalny, aluminiowy
> radiator, o powierzchni całego procesora i wysokości około 1,5-2cm (wspominam
> o tym, bo ostatnio na pl.misc.elektronika był wątek o "radiatorze" z jakiegoś
> dziwnego materiału o wysokości kilku milimetrów, a tu, w tanim TP-Linku normalny,
> prawdziwy, aluminiowy).
>
> A gotowego oprogramowania w OpenWRT do HTTP/FTP jest wystarczająco, więc to
> naprawdę tani i fajny sposób na mały serwer. Nie potrzeba żadnych mATX,
> Mikrotik-RouterBoardów i tym podobnych wynalazków.

Sam sobie odpowiedziales, dlaczego *router*board nie zostal stworzony do
bycia *serwerem* :)
Chociaz - nowe wersje ROS maja "wirtualzacje", ktora umozliwia odpalenie
wrt ;)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 8, 2012, 5:59:33 PM2/8/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jgt9fj$psj$3...@inews.gazeta.pl

>>> Sprzęt już jest (moc obliczeniowa takiego routera wystarczy w zupełności)

>> A tak poza tematem, to ten TL-MR3420 na procesorze ma normalny, aluminiowy
>> radiator, o powierzchni całego procesora i wysokości około 1,5-2cm (wspominam
>> o tym, bo ostatnio na pl.misc.elektronika był wątek o "radiatorze" z jakiegoś
>> dziwnego materiału o wysokości kilku milimetrów, a tu, w tanim TP-Linku normalny,
>> prawdziwy, aluminiowy).

>> A gotowego oprogramowania w OpenWRT do HTTP/FTP jest wystarczająco, więc to
>> naprawdę tani i fajny sposób na mały serwer. Nie potrzeba żadnych mATX,
>> Mikrotik-RouterBoardów i tym podobnych wynalazków.

> Sam sobie odpowiedziales, dlaczego *router*board nie zostal stworzony do bycia *serwerem* :)

Dlaczego?

> Chociaz - nowe wersje ROS maja "wirtualzacje", ktora umozliwia odpalenie wrt ;)

--

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 8, 2012, 6:34:45 PM2/8/12
to

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

>> Sprzęt już jest (moc obliczeniowa takiego routera wystarczy w zupełności)

> A tak poza tematem, to ten TL-MR3420 na procesorze ma normalny, aluminiowy
> radiator, o powierzchni całego procesora i wysokości około 1,5-2cm (wspominam
> o tym, bo ostatnio na pl.misc.elektronika był wątek o "radiatorze" z jakiegoś
> dziwnego materiału o wysokości kilku milimetrów, a tu, w tanim TP-Linku normalny,
> prawdziwy, aluminiowy).

Mnie podoba się jakość TPlinkowych urządzeń.
Zazwyczaj każdy nabytek rozkręcam (o ile jest to możliwe) i oglądam od wewnątrz.

> A gotowego oprogramowania w OpenWRT do HTTP/FTP jest wystarczająco, więc to
> naprawdę tani i fajny sposób na mały serwer. Nie potrzeba żadnych mATX,
> Mikrotik-RouterBoardów i tym podobnych wynalazków.

>> Nie wiem dlaczego, ale OWRT jawi się mi jako proszący ,,daj na tacę''. :)

> Znak na końcu sugeruje żart (a w kościele ostatnio byłem z 15 lat temu, więc mogę
> żartu nie łapać, ale to właśnie dzięki stronie OpenWRT przelutowałem kość RAM-u

Lat mi przybywa, sił ubywa -- do Kościoła nie mogę już chodzić, gdyż
takie chodzenie grozi moją śmiercią, czy choćby niebezpiecznie poważną
utratą mego zdrowia.

Być może jestem przewrażliwiony, ale czuję się na tych stronach OpenWRT)
tak, jakby ktoś chciał ode mnie trochę ;) pieniędzy, twierdząc przy okazji,
że jest za co płacić, bo jednak ktoś włożył swój wysiłek i chce mieć z tego
zysk. Nie przeczę -- za pracę należy się zapłata, ale czasami proszenie jest
zbyt uciążliwe i nachalne. Gdy ja coś pisałem za free -- nigdy nie wyciągałem
rąk po zapłatę. Dopiero wtedy oczekiwałem zapłaty, gdy wyraźnie przed pisaniem
umówiłem się co do zapłaty -- formy, czasu, wielkości...


> w Siemensie SE505 z 8MB na 16MB i dolutowałem gniazdo USB (tylko 1.1, więc
> prędkość tragiczna, ale działało). Satysfakcja ogromna, to był mój pierwszy
> "zmodowany" router i wszystko ładnie działało. Potem był Linksys WRT54GL - do
> niego zamontowałem kartę MMC, ale prędkość była podobnie tragiczna do tego USB 1.1
> w w.w. Siemensie - niecały 1MB/s. Ale taki TP-Link TL-MR3(2)40 z USB 2.0 ma już
> sens. Ja na to patrzę, jak na normalny komputer bez monitora. Bo najczęściej
> serwery nie mają monitorów, a kabel 230V i kabel ethernet. No i kolejna zaleta

Nie mają -- bo i po co im ten monitor czy klawiatura. :) IMO standardowe (HTTP
i FTP na przykład) serwery plików powinny być niemal wszędzie tam, gdzie jest
taka możliwość, jako że dzisiejszy sprzęt zazwyczaj jest bardzo mocny, softu
jest pełno i zwykle ten soft nie potrzebuje wielkich modyfikacji a potrzeba
istnienia takich serwerów jest niemal wszędzie. Im mniej obudów i zasilaczy
oraz drutów zasilających -- tym IMO jest lepiej. Po co komu dedykowany serwer,
który przez 95% swego życia jedynie czeka na to, aby coś zaserwować? I na
dodatek kosztuje w chwili zakupu!! :) Wszelkie te routery czy APki są włączone
zazwyczaj przez 24 godziny i 7 dni w tygodniu, zatem mogłyby pracować przy
okazji jako typowe serwery plików.

> routera w roli serwera - na UPS-ie potrzyma wiele godzin; mało tego - jest zasilany
> z 12V, więc można go zasilać bezpośrednio z akumulatora pomijając łańcuch

Nawet można już myśleć o zasilaniu słonecznym połączonym
z akumulatorowym podtrzymywaniem na wypadek braku światła.
Koszt takich zasilaczy na razie jest porównywalny z kosztem
energii elektrycznej doprowadzanej do mieszkań z zakładów
energetycznych, ale:

-- bywają miejsc, gdzie tego zasilania nie ma
-- akumulatorowe podtrzymanie na wypadek braku
światła jest zawsze milej widziane niż brak
tegoż awaryjnego zasilania, zatem można
powiedzieć, że takie zasilanie jest tańsze
niż zasilanie z przysłowiowej ściany.

> 12V-230V-230V-12V, który na pewno wprowadza jakieś straty i być rekordy uptime ;)
> To taka moja fobia. Na starym domowym serwerze opartym o przeciętny ATX ze starym
> Pentium III i starym UPS-em ETA osiągnąłem w warunkach domowych 180 dni. Myślę, że
> na routerze dam radę więcej. A mam co swojego TL-MR3420 konkretne plany: Zamontować
> w środku HUB USB i również w środku podłączyć do niego pendrive'a, a może i modem 3G,

3G jako awaryjny dostęp do netu w czasie braku łączności podstawowej?

> pozostawiając zewnętrzne gniazdo USB działające w razie potrzeby. No i może jeszcze
> port RS-232, ale to wymagałoby dziurawienia obudowy, a w takim przypadku
> wyprowadziłbym już też pozostałe, wolne gniazda USB z HUB-a na zewnątrz. Ale z moimi
> rękami prędzej przelutuję kość SMD niż ładnie wykroję dziury pod te gniazda...

Jak miękka -- można pokusić się o dziurawienie lutownicą. ;)
Ja kiedyś miałem w tym wprawę. :)

Można też wyciąć kilka okrągłych otworów wiertłem, po czym te otwory połączyć ze sobą. :)

> (Ale
> raczej obudowę zostawię bez zmian, a w środku będzie "wypas", podobnie jak z moim
> samochodem - Fiat Cinquecento, z zewnątrz nawet brzydki, zero śladów tuningu, a pod
> maską 1.2 16V 86KM). Będzie fajny sprzęt. :)

Teraz widzę nawet 120 KM z jednego litra. :)

> Pozdrawiam cię osobiście Leszku.

Wzajemnie -- zdrowia nigdy dosyć. :)

> Naprawdę lubię cię czytać, tylko taka drobna uwaga -
> stanowczo nadużywasz emotikonów. Pozdrawiam serdecznie.

W tak zwanym realu też często śmieję się -- być może z tego
powodu niektórzy ludzie nie chcą traktować mnie poważnie.

-=-

Dziękuję za informacje. :)

sumar

unread,
Feb 8, 2012, 10:37:51 PM2/8/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski:

>> Sam sobie odpowiedziales, dlaczego *router*board nie zostal stworzony do bycia *serwerem* :)

> Dlaczego?

Pogrubił gwiazdkami słowo router w routerboard. Czyli, według niego, jak coś ma
w nazwie słowo "router", nie może być serwerem. Ale to tylko mój domysł, ciekaw
jestem jego odpowiedzi.

A ja uważam, że routerboardy też jak najbardziej nadają się na małe serwery,
ale biorąc pod uwagę stosunek cena/możliwości, taki TP-Link z OpenWRT wychodzi
znacznie korzystniej.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 8, 2012, 11:57:28 PM2/8/12
to

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

>>> Sam sobie odpowiedziales, dlaczego *router*board
>>> nie zostal stworzony do bycia *serwerem* :)

>> Dlaczego?

> Pogrubił gwiazdkami słowo router w routerboard. Czyli, według
> niego, jak coś ma w nazwie słowo "router", nie może być serwerem.

IMO router też serwuje, ino nie z dysku/karty bierze informacje,
a z sieci tak zwanej. Aż prosi się, aby był także serwerem. :)

Inna sprawa, że to ja, przed nastu laty byłem orędownikiem
bezserweroych routerów. :) Ale to były inne czasy. Wówczas
taki serwer spowalniał przepływ informacji, był jakby
buforem -- serwerem Proxy czy pamięcią podręczną. Wtedy
komputer w roli routera był urządzeniem zawodnym, dysk
wprowadzał dodatkowe opóźnienia i dodatkowe ryzyko awarii,
kart pamięci -- czy w ogóle rozsądnych elektronicznych
nośników o liczących się pojemnościach -- nie było w ogóle....

Aż prosiło się o to, aby powstawały routery dedykowane,
bezdyskowe, i tak właśnie się stało, choć początkowo
dedykowane routery chyba były straszliwie drogie.


Dziś sieci są szybkie, tak zwany każdy ma kilka komputerów
czy korzystających z netu telefonów lub innych tego typu
urządzeń... Rodzi się ogromna potrzeba istnienia tanich
serwerów i wyrzucania znacznej części informacji poza
komputer, na którym pracuje się w danej chwili. Takie
podręczne serwery zwalniają masę miejsca -- po co mam
dublować coś na wielu swoich komputerach, skoro mogę
to coś mieć w jednym miejscu udostępnianym wielu urządzeniom?


Przy okazji już wtedy (przed kilkunastu laty) zauważałem,
że typowe ,,konta m@ilowe'' (czyli skrzynki m@ilowe) mogą
zniknąć -- każdy może mieć skrzynkę u siebie.... To akurat
nie przeszło -- choćby z powodu braku domowych serwerów. Do
dziś wiele osób uważa, że pozostawienie włączonego komputera
na kilka dni spowoduje uszkodzenie tegoż komputera.

Na szczęście nikt nie kwestionuje możliwości ciągłej pracy
domowych routerków czy APków bądź (diabli wiedzą dlaczego
straszliwie drogich) NASków właśnie... No i wreszcie te
urządzenia nie ciągną 200 watów, ale kilka. :)

> Ale to tylko mój domysł, ciekaw jestem jego odpowiedzi.

Ano zaczekajmy.

> A ja uważam, że routerboardy też jak najbardziej nadają się
> na małe serwery, ale biorąc pod uwagę stosunek cena/możliwości,
> taki TP-Link z OpenWRT wychodzi znacznie korzystniej.

Kilka lat temu myślałem o RouterBordach, ale (jakby to określić)
TPlink znajduje się cenowo w zasięgu moich rąk, podczas gdy na
RB po prostu mnie nie stać. :) TPlinkowe urządzenia spisały się
dobrze (aby nie napisać, że doskonale) i szybko zwróciły się,
dzięki czemu cieszą. :)

IMO routerboardy aż proszą się o to, aby być jednocześnie sewerami
i zapewne wkrótce nie tylko będą potrafiły serwować, ale wręcz
większość tego rodzaju sprzętu oferowć będie serwowanie plików. :)

Przed kilkoma laty byłem zdumiony nieistnieniem na rynku tanich
serwerów plików. Najpierw zobaczyłem takowe (były małe jak dwie
paczki papierosów) a później gdzieś zginęły.

Na razie HDD podrożały, ale gdy wody odejdą ;) i dyski stanieją,
potrzeba istnienia masy tanich domowych serwerów stanie się paląca...
Ceny NASków porażają!!!!


TPlink chyba od samego początku łamie zmowę cenową, dlatego
patrzę z nadzieją na tego rodzaju urządzenia oraz na pojawienie
się termometrów w urządzeniach zewnętrznych. Inna sprawa, że
od dawna istnieją takie domowe urządzenia zawierające port USB
i możliwość ściągania z netu na dysk podłączony poprzez ten USB
po wyłączeniu komputera, z którego wyszły zlecenia pobierania
informacji zapisywanej na ten dysk.

-=-

Dla mnie RB jest za drogim rozwiązaniem.
Nanobridge -- także.

Natomiast TPlink jest tani i bardzo dobry.

I (przepraszam, jeśli kogoś zaboli) dla mnie nanobridge, czy
routerbordy to konkurencja TPlinka -- to domowe urządzenia dla
amatorów, nie zaś jakaś wyższa, profesjonalna półka. Ta wyższa
półka kosztuje kilkadziesiąt razy drożej niż TPLink...

Mikolaj Jopczynski

unread,
Feb 9, 2012, 4:41:48 AM2/9/12
to
W dniu 2012-02-09 04:37, sumar pisze:
Temu, ze to sprzet stworzony do routowania (mimo, ze wiekszosc
routerboardow robi to programowo), a nie serwowania - chociaz ostatnie
aktualizacje ROS ida w kierunku malych "serwerkow".

sumar

unread,
Feb 9, 2012, 6:41:38 AM2/9/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski:

> Do dziś wiele osób uważa, że pozostawienie włączonego komputera
> na kilka dni spowoduje uszkodzenie tegoż komputera.

Ja nigdy nie wyłączam komputera. Pracuje 24/7/365. Oczywiście w razie
potrzeby restartuję, ale potem znowu włączam na stałe. Robię tak ze
stacją roboczą i domowym serwerem. Na stacji roboczej tego nie mierzę,
ale na domowym serwerze (stary ATX, bezładnie położony na półkę bez
obudowy) najwyższy rekord to coś koło 180 dni, takie po 30-50 też się
zdarzały, a średnia z około 2 lat to ponad 99% (teraz już nie mam tego
systemu, bo dysk razem ze statystykami padł, ale to było coś w rodzaju,
że na 2 lata komputer był wyłączony tylko 40-50 godzin - pewnie do
czyszczenia). I w tym czasie ani razu się nie zawiesił.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 9, 2012, 10:59:31 AM2/9/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jh04cq$n0o$1...@inews.gazeta.pl

>> Pogrubił gwiazdkami słowo router w routerboard. Czyli, według niego, jak coś ma w nazwie słowo "router", nie może być serwerem.
>> Ale to tylko mój domysł, ciekaw jestem jego odpowiedzi.

> Temu, ze to sprzet stworzony do routowania (mimo, ze wiekszosc routerboardow robi to programowo),

Co to znaczy -- 'do routowania'?
Czy serwowanie stoi w sprzeczności z podstawową funkcją, jaką jest routowanie?

I co to znaczy -- 'programowo'?

> a nie serwowania - chociaz ostatnie aktualizacje ROS ida w kierunku malych "serwerkow".

Czyli jednak ostatnio mogą pracować jako małe serwery?
I to serwowanie nie urąga ich routerowemu przeznaczeniu?
Następuje jakaś zmiana w routerowej mentalności i ich
obyczajności? A jeśli tak -- czy te zmiany są efektem
nacisk konkurencji idącej za potrzebami klientów? ;)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 9, 2012, 11:18:36 AM2/9/12
to

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

>> Do dziś wiele osób uważa, że pozostawienie włączonego komputera
>> na kilka dni spowoduje uszkodzenie tegoż komputera.

> Ja nigdy nie wyłączam komputera. Pracuje 24/7/365.

Pisałeś. 180 dni. IMO to dużo. :)

> Oczywiście w razie
> potrzeby restartuję, ale potem znowu włączam na stałe.

Ale Twój rekord od restartu do restartu to 180 dni?
Imo dużo. Dużo dla jakiegokolwiek urządzenia, a co
dopiero dla PeCeta.

> Robię tak ze
> stacją roboczą i domowym serwerem. Na stacji roboczej tego nie mierzę,
> ale na domowym serwerze (stary ATX, bezładnie położony na półkę bez
> obudowy) najwyższy rekord to coś koło 180 dni, takie po 30-50 też się

Takie to drobnostka. :) Zwłaszcza wtedy, gdy nie zachodzi potrzeba
rekonfigurowania z koniecznością restartowania -- czyli wtedy, gdy
komputer pracuje jako jakieś urządzenie typu router, wykonując stale
to samo, proste zadanie.

> zdarzały, a średnia z około 2 lat to ponad 99% (teraz już nie mam tego

IMO w domu to też dużo.

> systemu, bo dysk razem ze statystykami padł, ale to było coś w rodzaju,
> że na 2 lata komputer był wyłączony tylko 40-50 godzin - pewnie do
> czyszczenia). I w tym czasie ani razu się nie zawiesił.

Mnie zawieszają (zawieszały) się komputery zazwyczaj w wyniku eksperymentowania,
którego celem jest (było) zawieszenie. (na przykład zwiększanie szybkości
taktowania) Od roku mam różne problemy z filmami -- Adobowe flasze nie są
stabilne. ZTCW nie jest to tylko mój problem. Kolejnym problemem zawieszającym
moje komputery jest temperatura -- zwykle zbyt wysoka, ale czasami też zbyt
niska (nie tylko mróz) potrafi coś popsuć.

-=-

IMO dobrze by było, gdyby każde urządzenie prowadziło nieulotny ;) monitoring
swej działalności. :) Wzory można by czerpać z dyskowego monitorowania SMART.
Ważna by tez była informacja o powodzie restartu -- bo raz może to być czyjeś
nudzenie się, a innym razem może to być jakiś poważniejszy problem, który
jednak został szybko pokonany. :)

sumar

unread,
Feb 9, 2012, 11:33:22 AM2/9/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski:

> Ale Twój rekord od restartu do restartu to 180 dni?

Tak. 180 dni bez przerwy. Jako ciekawostkę dodam, że to był komputer
przeznaczony do utylizacji (pracowałem wtedy w firmie recyclingowej)
i wziąłem go sobie do domu na serwer. Parę razy trafiały się też całe
siatki sprawnych, używanych telefonów komórkowych, w pełni zdatnych
do dalszej eksploatacji. Czego to ludzie nie wyrzucają... A podobno
jest bieda.

> Imo dużo. Dużo dla jakiegokolwiek urządzenia, a co dopiero dla
> PeCeta.

Była taka fajna strona "uptime-project" - tam pamiętam, że były
komputery z Windowsem 2000 z uptimem ponad 4-letnim... To jest coś.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 9, 2012, 11:39:49 AM2/9/12
to

"Eneuel Leszek Ciszewski" jh0rl3$32a$1...@inews.gazeta.pl

> taktowania) Od roku mam różne problemy z filmami -- Adobowe flasze nie są

Uściślę, bo ktoś może zauważyć, że dopiero od roku mam dostatecznie
szybki dostęp do netu, zatem i do filmów. :) Ów dostęp mam od połowy
marca ubroku, zaś problem z filmami pojawił się ze dwa czy trzy miesiące
wcześniej i jest ściśle związany z oprogramowaniem Adobe. Do którejś
wersji problemów nie ma, od którejś do którejś jest, później znów
nie ma i znów jest...

Czasami instalowanie wersji wcześniejszej (starszej) nie jest możliwe.
(wtedy cofam się do tej, której instalowanie jest możliwe)

-=-

Jeśli zaś chodzi o APki TPlinka -- tu chyba można bez trudu mieć
bardzo długi czas między restartami.

Aby Jopczynski nie podejrzewał mnie o onanizowanie się bezbłędnością
TPlinka, zauważę, że zapewne dzisiejsze urządzenia w ogóle są mniej
zawodne niż były kiedyś. Piszę o TPlinku, bo jego urządzenia mam,
a mam, bo są (czy raczej były) tanie.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 9, 2012, 12:16:18 PM2/9/12
to

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

>> Ale Twój rekord od restartu do restartu to 180 dni?

> Tak. 180 dni bez przerwy. Jako ciekawostkę dodam, że to był komputer
> przeznaczony do utylizacji (pracowałem wtedy w firmie recyclingowej)

Jakiś firmowy czy składak? Stawiam na to pierwsze.

> i wziąłem go sobie do domu na serwer. Parę razy trafiały się też całe
> siatki sprawnych, używanych telefonów komórkowych, w pełni zdatnych
> do dalszej eksploatacji. Czego to ludzie nie wyrzucają... A podobno
> jest bieda.

Jest. Ja znam ludzi (a w ogóle niewielu znam) korzystających
z telefonicznych usług TPSA. I to są właśnie ludzie biedni.
Na telefon wydają rocznie chyba (na podstawie rachunków)
nie mniej niż 864 złote -- a mogliby wydawać 20 razy mniej.
Inni (lub nawet ci sami) ludzie włączają naraz nie setki
watów oświetlenia, ale nawet tysiące, choć zdrowiej by było
(nie wspominając już o tym, że i taniej) gdyby zredukowali
tę moc dwudziestokrotnie. :)


Iluż ja znam ludzi wywalających stare komputery i kupujących nowe.
Nierzadko te nowe mają dokładnie tę samą przydatność. A iluż kupuje
nowe nagrywarki (do niedawna także stacje FDD) aby je za dwa czy trzy
lata wywalić bez sprawdzania, czy w ogóle choć szufladę można w nich wysunąć...



Ja teraz jestem na etapie kupowania w ciemno i po omacku -- kupuje buty.
Jedne kosztują 200 złotych (w sklepie Bata) inne 50 złotych (w Auchan)
a trudno zgadnąć, które są które. :) Jedne (nawet drogie) powinny mieć
kurki do spuszczania wody z ich wnętrza, inne zaś można trzymać w wodzie
kilka dni bez obawy o przemoknięcie, choć też są skórzane a nawet zamszowe.


Tak chyba niejeden kupuje komputery. :) Kupuje, wyrzuca, odnawia sprzęt,
prosi o dofinansowanie ze środków społecznych, wykazując potrzebę
wydawania -- i biznes kręci się. :)


>> Imo dużo. Dużo dla jakiegokolwiek urządzenia, a co dopiero dla PeCeta.

> Była taka fajna strona "uptime-project" - tam pamiętam, że były
> komputery z Windowsem 2000 z uptimem ponad 4-letnim... To jest coś.

Zważywszy czas życia Windows 2000 w ogóle -- zdecydowanie coś. :)
To był Windows 2000 czy Windows 2000 server?

-=-

Wracając do biedy -- obok tych ludzi biednych wyrzucających do
śmietnika to, co nadaje się nadal do pracy i kupujących śmieci, :)
pojawiają się ludzie pokazujący biedę innych ludzi.

-- Spójrz przyjacielu, jak ciężko ludzie pracują.
Ty też oddaj Bogu to, co masz i dołącz się do ciężkiej pracy.

Mam ochotę na odpowiedzi typu: kto im nakazuje ciężko i głupio pracować?
Czy nie ci, którzy użalają się nad tą ciężka pracą? Samochód ma służyć
do jeżdżenia nim, nie zaś do noszenia go na plecach. Jeśli jakiś głupi
przywódca nakazuje noszenie samochodu w plecaku i użala się nad losem
dźwigaczy -- czy ja mam dołączyć do grona głupców dźwigających swe
samochody na swych plecach?



Z innej strony -- bogacze. Iluż ja zobaczyłem bogaczy sączących coś
do samego końca przydatności czy rentowności. IMO tylko głupiec (lub
nieuważny?) tankuje paliwo do pełna, wypala połowę przejeżdżając, po
czym wylewa resztę zatankowanego paliwo, aby zatankować nowsze, ale
pełniące te same funkcje w ten sam sposób...

-=-

IMO rzeczy mają wartość użytkową -- nie mają dusz, nie należy ich
pielęgnować bezsensownie z pobudek emocjonalnych. :) To nie są
ludzie, którymi trzeba opiekować się bez względu na koszty czy
konsekwencje.

Mikolaj Jopczynski

unread,
Feb 9, 2012, 5:30:25 PM2/9/12
to
W dniu 2012-02-09 16:59, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:

> Czy serwowanie stoi w sprzeczności z podstawową funkcją, jaką jest
> routowanie?

Czy holowanie innego pojazdu stoi w sprzecznosci z podstawowa funkcja
samochodu osobowego jaka jest przemieszczanie w nim znajdujacych sie
pasazerow z miejsca na miejsce? Nie - ale mimo to, mamy lawety i holowniki!

> I co to znaczy -- 'programowo'?

Dokladnie przeciwnie, anizeli sprzetowo.

> Czyli jednak ostatnio mogą pracować jako małe serwery?
> I to serwowanie nie urąga ich routerowemu przeznaczeniu?
> Następuje jakaś zmiana w routerowej mentalności i ich
> obyczajności? A jeśli tak -- czy te zmiany są efektem
> nacisk konkurencji idącej za potrzebami klientów? ;)

Ja jestem zmuszony obnizac ceny internetu dla moich klientow - czy to
dobre - nie, ale takie sa realia rynku.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 9, 2012, 8:05:33 PM2/9/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jh1hdv$b06$1...@inews.gazeta.pl

>> Czy serwowanie stoi w sprzeczno�ci z podstawow� funkcj�, jak� jest routowanie?

> Czy holowanie innego pojazdu stoi w sprzecznosci z podstawowa funkcja samochodu osobowego jaka jest przemieszczanie w nim
> znajdujacych sie pasazerow z miejsca na miejsce? Nie - ale mimo to, mamy lawety i holowniki!

I chyba ka�dy samoch�d ma co najmniej dwa haki holowinicze.

>> I co to znaczy -- 'programowo'?

> Dokladnie przeciwnie, anizeli sprzetowo.

A co to znaczy sprz�towo? Czy istnieje komputer (czy
jakakolwiek inna maszyneria) kt�ra pracuje bez softu,
bez programu? Piramida egipska z jej pu�apkami? Te�
ma soft. Ja nie znam urz�dzenia, kt�re by nie mia�o
programu pracy. Pralka ma nawet coďż˝, co siďż˝ nazywa
programator. Ekspedientka w sklepie m�wi, �e: ,,tamta
waga nie jest zaprogramowana'', a nauczyciel ma sw�j
program nauczania.

Ka�dy serwer czy router musi mie� i sprz�t (mo�e by�
identyczny i do routowania, i do serwowania),
i oprogramowanie (nie mo�e by� identyczne) aby pracowa�.


Jak wi�c rozumiesz ,,programowe routowanie''?
Program zapisany na RAMach, zamiast wydr��ony w granicie czy zapisany w ROMach?

Co to znaczy -- router sprz�towy? Przecie� musi mie� soft.


Tak naprawdďż˝ router czy serwer to soft, to program.
Sprz�t (komputerem zwany) jest tylko wykonawc�.



>> Czyli jednak ostatnio mog� pracowa� jako ma�e serwery?
>> I to serwowanie nie ur�ga ich routerowemu przeznaczeniu?
>> Nast�puje jaka� zmiana w routerowej mentalno�ci i ich
>> obyczajno�ci? A je�li tak -- czy te zmiany s� efektem
>> nacisk konkurencji id�cej za potrzebami klient�w? ;)

> Ja jestem zmuszony obnizac ceny internetu dla moich klientow - czy to dobre - nie, ale takie sa realia rynku.

IMO ceny musz� spada�. Je�li nie spadaj� -- to �le.
Szybko�ci przesy�u rosn�, liczba klient�w ro�nie, sprz�t tanieje
i jest coraz mniej awaryjny, coraz mniej energoch�onny, coraz
mniejszy (czynsz za miejsce pod sprz�t te� poch�ania �rodki
i zewn�trza finansowe) zatem i cena za przesy�anie 1 bita
MUSI ci�gle spada�.


Cena ,,internetu'' maleje, ale Twoje zyski (o ile masz rozum
w g�owie i nie jeste� us�ugodawc� przyg�up�w) mog� rosn��, bo
mo�esz stale dorzuca� jakie� us�ugi.

() Mo�esz wej�� w kooperacj� z galeriami handlowymi
i dostarcza� swoim klientom gazetki, odbieraj�c prac�
i zysk drukarzom oraz kolporterom.

Galerie maj� taniej, Ty masz nowych klient�w...
Kolporter�w i drukarzy zatrudni� mo�e kto� inny,
a nawet Ty sam...

() Mo�esz dodawa� telefon -- znam wielu us�ugobiorc�w TPSA
korzystaj�cych ze ,,zwyk�ego'' telefonu.

() Mo�esz nawr�ci� si� na s�uszn� religi� i dostarcza�
ludziom (moherom?) TV Trwam, tak mocno prze�ladowana
przez z�y los, z�e w�adze i z�o w og�le...

Nic na tym nie zarobisz [poza ewentualnym wzi�ciem w mord�]
bo TV Trwam jest ju� w necie? Jest -- ale na razie w s�abej
rozdzielczo�ci, nie ka�dy ma sprz�t (komputerem zwany) i nie
ka�dy ma dost�p do netu.

() Mo�esz nawet przej�� rol� TV kablowej, zwanej dot�d CATV,
a u Ciebie CITV?... Wiesz, ile koszďż˝ ci kablarze? Wiesz,
jak szybko dotrzesz do nowych klient�w? Kabnlarze na
mrozie, kopi� pod kim� do�ki, uzgadniaj� na ZUDach,
montuj� druty na poddaszach [zasranych przez go��bie]
a Ty tymczasem bezdrutowo, bezstresowo...

Wiesz, �e ja na jednej hybrydzie mog� obs�u�y� ludzi
wzd�u� ca�ej ulicy? Niby na TV to s�aba szybko��, ale
mo�na j� przecie� �atwo zwielokrotni�...

() Mo�esz wreszcie rozwin�� zupe�nie nowe us�ugi, dot�d
niespotykane...

Po jakim� czasie op�aci si� Tobie dawanie dost�pu do netu zupe�nie za darmo. :)
Szmal zarobisz na us�ugach dodanych. Niemo�liwe? A ilu� w�a�cicieli hoteli
czy restauracji buduje za swoje pieni�dze drogi dojazdowe -- mo�na po nich
je�dzi� za darmo, zarobek daj� owe hotele i restauracje...

-=-

Ja widz� tylko dwa problemu (u siebie) i jeden u przeci�tnego cz�owieka.
Wiesz jakie to problemy? Na pewno wiesz. Te problemy l�gn� si� u ludzi
wy�miewaj�cych si� z konkurencji, podkopuj�cych bezpodstawnie cudze
autorytety, niecnie udaremniaj�cych cudze poczynania wbrew prawu
i wbrew ustaleniom...


Zacznie taki jeden co� budowa�, a natychmiast odezwie si� ch�r:

-- on g�wno wie!!!
-- to nieprawda, �e jego ��czno�� pracuje bez zarzutu
-- zatrudnia na czarno i na lewo
-- obywatele, Polacy, rodacy... wyrzu�my go i miejmy spok�j!!!
internet to z�o! tam s� go�e dupy! [i dajmy zarobi� naszym
pociotkom]
-- u�ywa nieprofesjonalnych urz�dze� i narz�dzi pozbawionych atestu...

-=-

Na Twoim miejscu zni�a�bym ceny, mo�e nawet bym dawa�
klientom jakie� wi�nie -- a i tak bym zarabia� krocie,
o ile ta moja ��czno�� by pracowa�a bezproblemowo
(a Twoja ponoďż˝ taka jest) a ludzie byliby uczciwi.

Telewizja, w tym i interaktywna, radio i te� interaktywno��,
telefon, wideo na ��danie, r�ne informacje... Pole do
popisu tak szerokie/ogromne, �e a� strach.

[dlaczego? a po co mam mu pisa�, do czego naprawd� mo�na wykorzysta� ten net...]

-=-

IMO routery pracuj�ce te� jako ma�e serwery plik�w to ogromny
zysk dla producenta, nie strata.

A dla Ciebie -- obni�anie cen intermetu (nawet poni�ej zera) to tak�e zysk, nie strata.
W wielu sklepach dajďż˝ torby plastykowe za darmo, a jednak zarabiajďż˝ na czymďż˝...

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 10, 2012, 3:29:31 AM2/10/12
to
On 10.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
> A co to znaczy sprzętowo? Czy istnieje komputer (czy
> jakakolwiek inna maszyneria) która pracuje bez softu,
> bez programu? Piramida egipska z jej pułapkami? Też
> ma soft. Ja nie znam urządzenia, które by nie miało
> programu pracy. Pralka ma nawet coś, co się nazywa
> programator. Ekspedientka w sklepie mówi, że: ,,tamta
> waga nie jest zaprogramowana'', a nauczyciel ma swój
> program nauczania.
>
> Każdy serwer czy router musi mieć i sprzęt (może być
> identyczny i do routowania, i do serwowania),
> i oprogramowanie (nie może być identyczne) aby pracować.
>
>
> Jak więc rozumiesz ,,programowe routowanie''?
> Program zapisany na RAMach, zamiast wydrążony w granicie czy zapisany w ROMach?
>
> Co to znaczy -- router sprzętowy? Przecież musi mieć soft.

Zunifikowałeś właśnie dwa pojęcia które mimo, że brzmią tak samo to
kontekst narzuca różne znaczenia.

Bo chyba mi nie powiesz, że nie rozumiesz różnicy między programowym i
sprzętowym renderowaniem grafiki. Mimo tego, że układ wykonawczy podąża
za jakimś programem.

> IMO routery pracujące też jako małe serwery plików to ogromny
> zysk dla producenta, nie strata.

Tak samo jak aparat w telefonie komórkowym. Później okaże się, że Twój
router dwa razy wolniej przerzuca pakiety bo ktoś wymyślił by był też
serwerem. Nie ważne, że Ty z tego serwera nie korzystasz i nie chcesz
go mieć.

--
Pozdrawiam
orcus

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 10, 2012, 12:26:02 PM2/10/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh2khb$rkb$1...@z-news.wcss.wroc.pl

> Zunifikowałeś właśnie dwa pojęcia które mimo, że
> brzmią tak samo to kontekst narzuca różne znaczenia.

Puste zdania. :)

> Bo chyba mi nie powiesz, że nie rozumiesz różnicy między
> programowym i sprzętowym renderowaniem grafiki. Mimo tego,
> że układ wykonawczy podąża za jakimś programem.

A Ty nie powiesz mi, że są stosowne chipy (jak GPU do grafiki
a CPU do innych zadań) do routowania a stosowne do serwowania. :)

>> IMO routery pracujące też jako małe serwery plików to ogromny
>> zysk dla producenta, nie strata.

> Tak samo jak aparat w telefonie komórkowym. Później okaże się, że Twój

Tak. Dlatego Gigabyte Rola G1317D ma złą opinię -- bo ma FF obiektywu.
Dla mnie komórka bez aparatu fotograficznego to pomyłka. Jestem
w sklepie, coś mi spodobało się, chcę zrobić notatki -- ale nie
mam czym...

> router dwa razy wolniej przerzuca pakiety bo ktoś wymyślił by był też
> serwerem.

Chyba drwisz. :) Procesory są coraz mniejsze
i coraz szybsze oraz coraz mniej energochłonne.

Ponadto nie chcę na takim serwerze oprzeć pracy Światowego Ministerstwa
Wojny. Chcę małego serwera (odpowiednika NAS) który będzie dziennie
wykorzystywany przez 10 minut.

I kolejna sprawa. Większym obciążeniem jest kolejny użytkownik
niż zamiana trybu z routera na serwer plików. Ciągnie ktoś
z serwera -- zazwyczaj nie ciągnie wówczas z ,,routera''...

W ciapkach, bo z serwerem to coś jest nadal routerem.

> Nie ważne, że Ty z tego serwera nie korzystasz i nie chcesz go mieć.

Nie chcę -- to akurat prawda, że nie chce RB. :) Jest dla mnie za drogi.

-=-




!!! Więc? Czym różni się sprzętowy routing od programowego? !!!




IMO między routingiem i serwowaniem jest różnica tak mała,
że aż niemal żadna. Bo chyba nie należysz do tej części
ludzi, która uważa, że router to inaczej APek. W pewnym
sensie routowanie to szersze pojęcie niż
serwowanie -- serwowanie zawiera się w routowaniu.

Wystarczy uznać, że dysk (karta pamięci czy inny nośnik)
jest swoistą siecią, aby serwowanie zawarło się w routowaniu.
Jaka różnica routerowi -- skąd i dokąd rzuca bajty? Z gniazda
do innego gniazda, czy z gniazda na dysk lub z dysku na gniazdo...
Tym bardziej, że routerowi nie sprawia problemu USB a dyski
potrafią pracować na USB. Z innej strony -- są i dyski sieciowe,
na RJ45. Są też serwery druku, a i są routerki z takimiż serwerami.

-=-

Czas pokaże, czy ja jestem idiotą, czy Ty piszesz trochę od rzeczy?
Czas już pokazał, że RB powoli zaczynają pracować też jako małe serwery.

No i zazwyczaj w routerkach są serwery HTTP -- choćby
poprzez WWW mamy dostęp do konfiguracji tychże urządzeń.

Są też APki czy inne przełączniki, które potrafią zapisywać
ściągane z netu informacje na dołączony (via USB) dysk bez
potrzeby pracowania komputera, z którego przyszło zlecenie ściągania.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 10, 2012, 1:04:01 PM2/10/12
to

"Eneuel Leszek Ciszewski" jh3jvk$t4u$1...@inews.gazeta.pl

> Ponadto nie chcę na takim serwerze oprzeć pracy Światowego Ministerstwa Wojny. Chcę małego serwera (odpowiednika NAS) który będzie
> dziennie wykorzystywany przez 10 minut.

Trochę rozpędziłem się? Wystarczy 1 minuta dziennie?
Po co komu 14 GB dziennie?

54 Mb/s to w praktyce nieco ponad 2 MB/s
zatem 600 Mb/s (a to właśnie teraz wchodzi) dać powinno ponad 23 MB/s,
czyli szybkość karty SDHC wpiętej w USB USB 2.

23 MB/s to 1380 MB/minutę

Po co komu dzień dzień 14 GB? :) W szybkim APku wystarczy
1 minuta, czyli około 1.4 GB. Obciążenie takim czymś raczej
nie będzie zauważalne, zaś kupowanie (czy budowanie) NASka
do takich zadań jest nieopłacalne.

Nawet karta SDHC o pojemności 14 GB sporo kosztuje, zatem serwer
oparty o nośnik SDHC raczej nie może być (nie powinien -- można
by stale czytać z tej karty) wykorzystywany do przerzucania masy
informacji.


Można uznać, że serwer obciążyłby APka w sposób niezauważalny.

A kto by nie chciał mieć za darmo (lub prawie za darmo) strony
wielkości 4 GB (taka powolna karta jest już prawie za free,
zaś szybka też mało kosztuje) na własne potrzeby? Ile miejsca
dają dostawcy usług na WWW? 100 MB, 1 GB?...

Domowe APki są zazwyczaj włączone stale.

Mikolaj Jopczynski

unread,
Feb 10, 2012, 3:40:56 PM2/10/12
to
W dniu 2012-02-10 19:04, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
>
> "Eneuel Leszek Ciszewski" jh3jvk$t4u$1...@inews.gazeta.pl
>
>> Ponadto nie chcę na takim serwerze oprzeć pracy Światowego
>> Ministerstwa Wojny. Chcę małego serwera (odpowiednika NAS) który
>> będzie dziennie wykorzystywany przez 10 minut.
>
> Trochę rozpędziłem się? Wystarczy 1 minuta dziennie?
> Po co komu 14 GB dziennie?
>
> 54 Mb/s to w praktyce nieco ponad 2 MB/s
> zatem 600 Mb/s (a to właśnie teraz wchodzi) dać powinno ponad 23 MB/s,
> czyli szybkość karty SDHC wpiętej w USB USB 2.
>
> 23 MB/s to 1380 MB/minutę
>
> Po co komu dzień dzień 14 GB? :) W szybkim APku wystarczy
> 1 minuta, czyli około 1.4 GB. Obciążenie takim czymś raczej
> nie będzie zauważalne, zaś kupowanie (czy budowanie) NASka
> do takich zadań jest nieopłacalne.
>
> Nawet karta SDHC o pojemności 14 GB sporo kosztuje, zatem serwer
> oparty o nośnik SDHC raczej nie może być (nie powinien -- można
> by stale czytać z tej karty) wykorzystywany do przerzucania masy
> informacji.
>
>
> Można uznać, że serwer obciążyłby APka w sposób niezauważalny.
>
> A kto by nie chciał mieć za darmo (lub prawie za darmo) strony
> wielkości 4 GB (taka powolna karta jest już prawie za free,
> zaś szybka też mało kosztuje) na własne potrzeby? Ile miejsca
> dają dostawcy usług na WWW? 100 MB, 1 GB?...
>
> Domowe APki są zazwyczaj włączone stale.
>

Poczytaj o wirespeed routerach sprzetowych takich jak cisco, juniper.
Przyklad z zycia wziety, a z "domowego" podworka.

Nvidia ION - taka sprzetowa zabawka do dekodowania strumieni hd (miedzy
innymi). Film full hd powoduje obciazenie komputera w stopniu okolo 10%
- strumien dekodowany jest przez sprzet.
Film divix w rozdzielczosci hd powoduje obciazenie na poziomie 30-40%.
Dekodowany jest przez procesor/oprogramowanie.

Rozumiesz roznice? Bo jezeli nie, to ja odpadam ;)

sumar

unread,
Feb 10, 2012, 3:58:30 PM2/10/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski:

>> Tak. 180 dni bez przerwy. Jako ciekawostkę dodam, że to był komputer
>> przeznaczony do utylizacji (pracowałem wtedy w firmie recyclingowej)

> Jakiś firmowy czy składak? Stawiam na to pierwsze.

Zwykła składakowa płyta ASUS CUSL2-C + P3 800 MHz + 512 MB RAM.
Mam to do teraz, ale teraz stawiam serwer na wspomnianym TL-MR3420.
Na razie z modów powiększyłem przestrzeń dyskową za pomocą pendrive'a
i dolutowałem kabel RS232. Na razie bezpośrednio pod płytkę, ale docelowo
zrobię gniazdo w obudowie. Tylko mam problem z tym serialem. Czy wchodzę
tam przez PuTTY czy minicom, to prompt pojawia się właściwy (root@router),
ale jak chcę coś napisać, to wychodzą same krzaki. Może ktoś wie czego to
wina?

>> Była taka fajna strona "uptime-project" - tam pamiętam, że były
>> komputery z Windowsem 2000 z uptimem ponad 4-letnim... To jest coś.

> Zważywszy czas życia Windows 2000 w ogóle -- zdecydowanie coś. :)
> To był Windows 2000 czy Windows 2000 server?

Tego nie pamiętam, ale były też inne Windowsy z uptimami rzędu 2-3 lata.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 10, 2012, 4:56:38 PM2/10/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jh3vcl$50f$1...@inews.gazeta.pl

> Poczytaj o wirespeed routerach sprzetowych takich jak cisco, juniper. Przyklad z zycia wziety, a z "domowego" podworka.

> Nvidia ION - taka sprzetowa zabawka do dekodowania strumieni hd (miedzy innymi). Film full hd powoduje obciazenie komputera w
> stopniu okolo 10% - strumien dekodowany jest przez sprzet.
> Film divix w rozdzielczosci hd powoduje obciazenie na poziomie 30-40%.
> Dekodowany jest przez procesor/oprogramowanie.

> Rozumiesz roznice? Bo jezeli nie, to ja odpadam ;)


"Mikolaj Jopczynski" jgt9fj$psj$3...@inews.gazeta.pl

> Sam sobie odpowiedziales, dlaczego *router*board nie zostal
> stworzony do bycia *serwerem* :) Chociaz - nowe wersje ROS
> maja "wirtualzacje", ktora umozliwia odpalenie wrt ;)


Powiedz, co ma router do filmu divix. Film jest jakoś szczególnie
kompresowany -- zupełnie inaczej niż zwykła informacja. Ani to, co
przerzuca router, ani to, co serwuje serwer nie jest z natury swej
ani szyfrowane, ani kompresowane. A jeśli nawet jest szyfrowane czy
kompresowane, to nie jest to jakaś zasadniczo różna kompresja czy
jakieś zasadniczo różne szyfrowanie.

Powiedz też, czy wspomniane *router*boardy (lub APki TPlinka) mają
chipy dedykowane do routingu i zarazem jakoś niezdatne do serwowania
plików. Poczytam (i potłumaczę -- bo chyba o to chodzi, aby potłumaczyć
nieświadomym i ewentualnie potestować, a może nawet tanio odsprzedać)
jeśli dostanę za to stosowną zapłatę. :)

Dość daleko odbiegasz od sedna rozmowy.
(nie tylko w tym poście, na który teraz odpowiadam)
Nie wydaje się mi, że zaszkodził Ci mróz.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 10, 2012, 5:01:24 PM2/10/12
to

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

>> Jakiś firmowy czy składak? Stawiam na to pierwsze.

> Zwykła składakowa płyta ASUS CUSL2-C + P3 800 MHz + 512 MB RAM.

To gratulacje. :)

> Mam to do teraz, ale teraz stawiam serwer na wspomnianym TL-MR3420.

Nie te zużycie energii, nie te gabaryty, nie ta wygoda...
Mnie zastanawiają ci, którzy widzą przyszłość blaszaków. :)

> Na razie z modów powiększyłem przestrzeń dyskową za pomocą pendrive'a
> i dolutowałem kabel RS232. Na razie bezpośrednio pod płytkę, ale docelowo
> zrobię gniazdo w obudowie. Tylko mam problem z tym serialem. Czy wchodzę
> tam przez PuTTY czy minicom, to prompt pojawia się właściwy (root@router),
> ale jak chcę coś napisać, to wychodzą same krzaki. Może ktoś wie czego to
> wina?

Ja nie wiem. Pisałem po RSach232 ponad 20 lat temu. :) Trochę dawno.
I miałem wtedy dokumentację.

>>> Była taka fajna strona "uptime-project" - tam pamiętam, że były
>>> komputery z Windowsem 2000 z uptimem ponad 4-letnim... To jest coś.

>> Zważywszy czas życia Windows 2000 w ogóle -- zdecydowanie coś. :)
>> To był Windows 2000 czy Windows 2000 server?

> Tego nie pamiętam, ale były też inne Windowsy z uptimami rzędu 2-3 lata.

IMO to bardzo długi czas.

Mikolaj Jopczynski

unread,
Feb 10, 2012, 5:30:12 PM2/10/12
to
W dniu 2012-02-10 22:56, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
>
> "Mikolaj Jopczynski" jh3vcl$50f$1...@inews.gazeta.pl

[ciach]

Wiesz na czym polega roznica miedzy nami?
Ja wiem o co biega, Tobie sie wydaje, ze wiesz o co biega.
Ja niczego nie musze Ci udowadniac, wyjasniac czy tlumaczyc, a Ty masz
spore braki w wiedzy.

I niech tak zostanie.

Pamietaj - ignorance is a blessing ;)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 10, 2012, 6:25:47 PM2/10/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jh45pi$ol1$1...@inews.gazeta.pl

> Wiesz na czym polega roznica miedzy nami?
> Ja wiem o co biega, Tobie sie wydaje, ze wiesz o co biega.
> Ja niczego nie musze Ci udowadniac, wyjasniac czy tlumaczyc,

Mam nadzieję, że nie odkryłeś tego braku konieczności w tej chwili.
IMO nigdy nie musiałeś. :) Szczerze mówiąc, wyjaśniłeś mi tylko jedną
kwestię -- na dodatek bardzo dawno. Co gorsza -- choć wyjaśniłeś ją
dla mnie, nie ja korzystam na co dzień z tego wyjaśnienia.

> a Ty masz spore braki w wiedzy.

To fakt -- mam spore braki w wiedzy, ale znam wielu takich, którzy
nie żałują tego, iż mają spore braki w wiedzy alchemicznej.

> I niech tak zostanie.

> Pamietaj - ignorance is a blessing ;)

W innej scenerii ktoś mógłby poprosić Cię o pozwolenie
umieszczania tego w stopce. Chodzi o mieszanie języków. :)

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 10, 2012, 7:24:39 PM2/10/12
to
On 10.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
><or...@pwr.wroc.pl> jh2khb$rkb$1...@z-news.wcss.wroc.pl
>
>> Zunifikowałeś właśnie dwa pojęcia które mimo, że
>> brzmią tak samo to kontekst narzuca różne znaczenia.
>
> Puste zdania. :)

Nie za bardzo rozumiem co chcesz przekazać.

>> Bo chyba mi nie powiesz, że nie rozumiesz różnicy między
>> programowym i sprzętowym renderowaniem grafiki. Mimo tego,
>> że układ wykonawczy podąża za jakimś programem.
>
> A Ty nie powiesz mi, że są stosowne chipy (jak GPU do grafiki
> a CPU do innych zadań) do routowania a stosowne do serwowania. :)

Powiedz mi, że nie widzisz żadnych różnic w architekturze. No chyba, że
mówimy o chińskiej zabawce z linuksem(który na dodatek do niedawna był
kiepskim oprogramowaniem na router) i "serwerze" za który robi jakiś
stary blaszak.

Koszt uzyskania takiego samego efektu na układzie "ogólnym" jest dużo
większy niż na układzie specjalistycznym.

>>> IMO routery pracujące też jako małe serwery plików to ogromny
>>> zysk dla producenta, nie strata.
>
>> Tak samo jak aparat w telefonie komórkowym. Później okaże się, że Twój
>
> Tak. Dlatego Gigabyte Rola G1317D ma złą opinię -- bo ma FF obiektywu.
> Dla mnie komórka bez aparatu fotograficznego to pomyłka. Jestem
> w sklepie, coś mi spodobało się, chcę zrobić notatki -- ale nie
> mam czym...

Za to już nie da się pojechać na urlop zapominając ładowarki. Telefon
stracił swoją podstawową funkcję i jako taki stał się bezużyteczny. Jak
rozumiem chcesz by routery również poszły podobną drogą?

>> router dwa razy wolniej przerzuca pakiety bo ktoś wymyślił by był też
>> serwerem.
>
> Chyba drwisz. :) Procesory są coraz mniejsze
> i coraz szybsze oraz coraz mniej energochłonne.

Podłącz sobie jakiegoś pendrajwa pod swojego ukochanego tplinka. Ja tak
zrobiłem - przy kopiowaniu kilku gigabitów danych logowanie po ssh
trwało prawie minutę. Zamiast obejrzeć filmik na youtubie mogłem tylko
pójść sobie herbatę zrobić żeby przeczekać transfer.

> Ponadto nie chcę na takim serwerze oprzeć pracy Światowego Ministerstwa
> Wojny. Chcę małego serwera (odpowiednika NAS) który będzie dziennie
> wykorzystywany przez 10 minut.

OK - Twoja sprawa. Ale nie wmawiaj mi, że te 10 minut nie będzie Cie
kosztowało. Ani, że osiągi będą lepsze. Nie mówię już o alternatywie w
profesjonalnych zastosowaniach, albo nawet takich w których na prawdę
zależy Ci na stabilności.

> I kolejna sprawa. Większym obciążeniem jest kolejny użytkownik
> niż zamiana trybu z routera na serwer plików. Ciągnie ktoś
> z serwera -- zazwyczaj nie ciągnie wówczas z ,,routera''...

Co ma niby robić przez te 10 minut? Iść sobie herbatę zrobić?

> IMO między routingiem i serwowaniem jest różnica tak mała,
> że aż niemal żadna. Bo chyba nie należysz do tej części
> ludzi, która uważa, że router to inaczej APek. W pewnym
> sensie routowanie to szersze pojęcie niż
> serwowanie -- serwowanie zawiera się w routowaniu.

Zwłaszcza w kontekście ISO/OSI albo TCP/IP. Teraz albo jesteś albo
udajesz totalnego ignoranta.

> Wystarczy uznać, że dysk (karta pamięci czy inny nośnik)
> jest swoistą siecią, aby serwowanie zawarło się w routowaniu.
> Jaka różnica routerowi -- skąd i dokąd rzuca bajty? Z gniazda
> do innego gniazda, czy z gniazda na dysk lub z dysku na gniazdo...
> Tym bardziej, że routerowi nie sprawia problemu USB a dyski
> potrafią pracować na USB. Z innej strony -- są i dyski sieciowe,
> na RJ45. Są też serwery druku, a i są routerki z takimiż serwerami.

A co za różnica dla robotnika czy przerzuca węgiel z ciężarówki, czy na
ciężarówkę. Czy pomiędzy miejscem z którego przerzuca a tym do którego
przerzuca jest 1m czy 10km, albo czy płot przez który przerzuca ma 1m
czy 10m.

W ogóle kto kupuje te wszystkie NASy czy dyski SSD w końcu co to za
różnica skąd dokąd bajty lecą. Wystarczy uznać, że dysk SSD to to samo
co segregator z kartkami papieru i okazuje się, że wyszukiwanie w jednym
i drugim to to samo.

Gratuluję rozumowania.

> Czas pokaże, czy ja jestem idiotą, czy Ty piszesz trochę od rzeczy?
> Czas już pokazał, że RB powoli zaczynają pracować też jako małe serwery.
>
> No i zazwyczaj w routerkach są serwery HTTP -- choćby
> poprzez WWW mamy dostęp do konfiguracji tychże urządzeń.

Na przełącznikach też są takie serwery. Co więcej na sterowniku do mojej
lodówki też. Czy to znaczy, że nie potrzebuje już serwera? Może lodówka
wystarczy? Przecież pod jej port USB też można dysk podłączyć.

> Są też APki czy inne przełączniki, które potrafią zapisywać
> ściągane z netu informacje na dołączony (via USB) dysk bez
> potrzeby pracowania komputera, z którego przyszło zlecenie ściągania.

Zainstaluj na którymś swoim tplinku soft to potrafiący i przetestuj w
praktyce.

--
Pozdrawiam
orcus

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 10, 2012, 7:28:46 PM2/10/12
to
On 10.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
> Można uznać, że serwer obciążyłby APka w sposób niezauważalny.

Jeszcze raz napiszę - sprawdź to sam.

> A kto by nie chciał mieć za darmo (lub prawie za darmo) strony
> wielkości 4 GB (taka powolna karta jest już prawie za free,
> zaś szybka też mało kosztuje) na własne potrzeby? Ile miejsca
> dają dostawcy usług na WWW? 100 MB, 1 GB?...

Pokaż mi firmę która zaufałaby takiemu rozwiązaniu. Poza tym musiałeś
nigdy nie widzieć dobrego dostawcy usług WWW żeby twierdzić, że
pojemność to wszystko co oferują.

> Domowe APki są zazwyczaj włączone stale.

Stale to są podłączone do prądu. "domowe" APki nie są godne zaufania pod
kątem stabilności i wydajność jeśli chodzi o ich serwerowe
wykorzystanie.

--
Pozdrawiam
orcus

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 10, 2012, 9:45:39 PM2/10/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh4cnu$pdr$2...@z-news.wcss.wroc.pl

> Jeszcze raz napiszę - sprawdź to sam.

Mam też sprawdzać, że skok bez spadochronu z wysokości 1000 metrów
na beton może okazać się ostatnim w moim życiu skokiem? :)

>> A kto by nie chciał mieć za darmo (lub prawie za darmo) strony
>> wielkości 4 GB (taka powolna karta jest już prawie za free,
>> zaś szybka też mało kosztuje) na własne potrzeby? Ile miejsca
>> dają dostawcy usług na WWW? 100 MB, 1 GB?...

> Pokaż mi firmę która zaufałaby takiemu rozwiązaniu.

Jakiemu?

> Poza tym musiałeś
> nigdy nie widzieć dobrego dostawcy usług WWW żeby twierdzić, że
> pojemność to wszystko co oferują.

A ja tak twierdzę?

>> Domowe APki są zazwyczaj włączone stale.

> Stale to są podłączone do prądu.

Nie wychodzi na jedno?

> "domowe" APki nie są godne zaufania pod kątem stabilności

Ciekawe. Jakich Ty używasz, że wg Ciebie nie są godne?
Moje 3 są stabilne tak, że nie ograniczają mi szybkości
dawanej przez dostawcę prawie ani przez chwilę.

Łączność z ostatnim czasami rwie się -- gdy komputer jest daleko
od niego i na dodatek po drodze jest masa przeszkód. Po drutach
by nie spowalniał praktycznie nigdy.

> i wydajność jeśli chodzi o ich serwerowe wykorzystanie.

Ciekawe -- jakich to wydajności potrzeba na serwer?

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 10, 2012, 9:55:14 PM2/10/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh4cg7$pdr$1...@z-news.wcss.wroc.pl

> A co za różnica dla robotnika czy przerzuca węgiel z ciężarówki, czy na
> ciężarówkę. Czy pomiędzy miejscem z którego przerzuca a tym do którego
> przerzuca jest 1m czy 10km, albo czy płot przez który przerzuca ma 1m
> czy 10m.

Mam wrażenie takie, że nie masz bladego pojęcia o tym,
czym jest (i czym zajmuje się) router.

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 11, 2012, 2:27:24 AM2/11/12
to
On 11.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
><or...@pwr.wroc.pl> jh4cnu$pdr$2...@z-news.wcss.wroc.pl
>
>> Jeszcze raz napiszę - sprawdź to sam.
>
> Mam też sprawdzać, że skok bez spadochronu z wysokości 1000 metrów
> na beton może okazać się ostatnim w moim życiu skokiem? :)

Przecież to Ty piszesz można założyć to albo tamto. Równie dobrze
mógłbyś napisać, że można założyć, że nie byłby to ostatni skok w Twoim
życiu.

Po prostu jesteś oderwany od rzeczywistości i cośtam Ci się wydaje.

>>> A kto by nie chciał mieć za darmo (lub prawie za darmo) strony
>>> wielkości 4 GB (taka powolna karta jest już prawie za free,
>>> zaś szybka też mało kosztuje) na własne potrzeby? Ile miejsca
>>> dają dostawcy usług na WWW? 100 MB, 1 GB?...
>
>> Pokaż mi firmę która zaufałaby takiemu rozwiązaniu.
>
> Jakiemu?

Takiemu o jakim piszesz.

>>> Domowe APki są zazwyczaj włączone stale.
>
>> Stale to są podłączone do prądu.
>
> Nie wychodzi na jedno?

Nie widzisz różnicy czy grasz głupiego?

>> "domowe" APki nie są godne zaufania pod kątem stabilności
>
> Ciekawe. Jakich Ty używasz, że wg Ciebie nie są godne?
> Moje 3 są stabilne tak, że nie ograniczają mi szybkości
> dawanej przez dostawcę prawie ani przez chwilę.

Gratuluje. Teraz proponuje:
- nadrobić braki w logice - przede wszystkim różnicę pomiędzy
kwantyfikatorami.
- popatrzeć dalej niż własny nos

>> i wydajność jeśli chodzi o ich serwerowe wykorzystanie.
>
> Ciekawe -- jakich to wydajności potrzeba na serwer?

Widziałeś kiedyś jakiś? Zastanawiałeś się albo pytałeś dlaczego jest w
nim coś rozwiązane tak a nie inaczej? Dlaczego różnią się podzespołami
czy ceną?

--
Pozdrawiam
orcus

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 11, 2012, 2:34:25 AM2/11/12
to
On 11.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
><or...@pwr.wroc.pl> jh4cg7$pdr$1...@z-news.wcss.wroc.pl
>
>> A co za różnica dla robotnika czy przerzuca węgiel z ciężarówki, czy na
>> ciężarówkę. Czy pomiędzy miejscem z którego przerzuca a tym do którego
>> przerzuca jest 1m czy 10km, albo czy płot przez który przerzuca ma 1m
>> czy 10m.
>
> Mam wrażenie takie, że nie masz bladego pojęcia o tym,
> czym jest (i czym zajmuje się) router.

Powiedział facet który wycięte przez siebie zdanie zaczął od założenia,
że dysk to swoista sieć, by następnie rozmawiać o wydajności rozwiązań.

Oświeć mnie - czym jest router a czym serwer w Twojej rzeczywistości w
której 3 sztuki produktu zastosowane w domu mówią wszystko na temat
profesjonalnych produktów.

--
Pozdrawiam
orcus

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 11, 2012, 2:59:32 AM2/11/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh55m1$82s$2...@z-news.wcss.wroc.pl

> Powiedział facet który wycięte przez siebie zdanie zaczął od założenia,
> że dysk to swoista sieć, by następnie rozmawiać o wydajności rozwiązań.

Na końcu każdej sieci zazwyczaj jest jakiś serwer. Nierzadko -- właśnie dysk.
Co za różnica, czy do tego serwera jest tysiąc kroków czy sto...

> Oświeć mnie - czym jest router a czym serwer

A kto mi za to zapłaci? Mało jest informacji w sieci?

> w Twojej rzeczywistości w
> której 3 sztuki produktu zastosowane w domu mówią wszystko na temat
> profesjonalnych produktów.

Profesjonalny jest Iszkowski i każdy, kto nie ma nic ciekawszego
do powiedzenia niż wypowiedzenie tego magicznego słowa.

-=-

Jeśli Twoje urządzenie nie jest stabilne -- zgłoś je do serwisu
w ramach gwarancji czy reklamacji, a jeśli jest za stare na
naprawę gwarancyjną lub reklamacyjną -- wyrzuć je do śmietnika
bez żalu i kup nowe, sprawne i stabilne, o ile potrzebujesz
tego rodzaju urządzenia.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 11, 2012, 3:07:51 AM2/11/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh558s$82s$1...@z-news.wcss.wroc.pl

>> Ciekawe. Jakich Ty używasz, że wg Ciebie nie są godne?
>> Moje 3 są stabilne tak, że nie ograniczają mi szybkości
>> dawanej przez dostawcę prawie ani przez chwilę.

> Gratuluje. Teraz proponuje:
> - nadrobić braki w logice - przede wszystkim różnicę pomiędzy
> kwantyfikatorami.

Propozycja przyjęta -- nadrabiaj. :)

> - popatrzeć dalej niż własny nos

Dalej, czyli na niestabilne śmieci, jakimi otoczyłeś się?

Czytałeś w tym wątku o 180 dniach? O 2 czy 3 latach?...
Inni latami mają brak jakichkolwiek problemów -- Ty zaś masz niestabilność?

Ja miałem stabilne WME -- u Ciebie i dedykowany APek nie jest stabilny?
Mój składak pracował na okrągło bez problemów, Twoje APki nie dają sobie rady?

>>> i wydajność jeśli chodzi o ich serwerowe wykorzystanie.

>> Ciekawe -- jakich to wydajności potrzeba na serwer?

> Widziałeś kiedyś jakiś? Zastanawiałeś się albo pytałeś dlaczego jest w
> nim coś rozwiązane tak a nie inaczej? Dlaczego różnią się podzespołami
> czy ceną?

Umiesz odpowiadać na zadane pytania?

-- Jakich to wydajności potrzeba na serwer?

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 11, 2012, 3:12:44 AM2/11/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh558s$82s$1...@z-news.wcss.wroc.pl

> Po prostu jesteś oderwany od rzeczywistości i cośtam Ci się wydaje.

Od Twojej rzeczywistości na pewno jestem oderwany.

Inni wyrzucają do śmietnika sprawne, ale nieco przestarzałe
komputery -- Ty zaś masz niestabilne urządzenia typu APek?

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 11, 2012, 7:54:36 AM2/11/12
to
On 11.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
><or...@pwr.wroc.pl> jh558s$82s$1...@z-news.wcss.wroc.pl
>
>>> Ciekawe. Jakich Ty używasz, że wg Ciebie nie są godne?
>>> Moje 3 są stabilne tak, że nie ograniczają mi szybkości
>>> dawanej przez dostawcę prawie ani przez chwilę.
>
>> Gratuluje. Teraz proponuje:
>> - nadrobić braki w logice - przede wszystkim różnicę pomiędzy
>> kwantyfikatorami.
>
> Propozycja przyjęta -- nadrabiaj. :)

Zacznę uczyć się od mistrza - w jaki sposób Twoje doświadczenie z 3
urządzeniami z których korzystasz sam/w gronie kilku osób rozciągasz na
wszystkie przypadki i zastosowania.

Nie rozumiesz różnicy pomiędzy stwierdzeniem, że istnieją tplinki które
są stabilne(tak uważam) a twierdzeniem, że Ci którzy się z nich śmieją
gówno wiedzą? Bo przecież Twoje 3 sztuki działają dla Twojego
gospodarstwa domowego. Dlaczego miałyby nie działać dla 50 klientów w
hotelu?

>> - popatrzeć dalej niż własny nos
>
> Dalej, czyli na niestabilne śmieci, jakimi otoczyłeś się?
>
> Czytałeś w tym wątku o 180 dniach? O 2 czy 3 latach?...
> Inni latami mają brak jakichkolwiek problemów -- Ty zaś masz niestabilność?
>
> Ja miałem stabilne WME -- u Ciebie i dedykowany APek nie jest stabilny?
> Mój składak pracował na okrągło bez problemów, Twoje APki nie dają sobie rady?

Szanowny kolego - pracuje z urządzeniami sieciowymi które przerzucają
dużo więcej ruchu niż najprawdopodobniej zobaczysz przez całe swoje
życie. Widzę dokładnie różnice w sprzęcie i jego stabilności. No ale
przecież Twoje 3 tplinki obsługują więcej niż daje Twój ISP więc są
najlepsze na świecie i cała konkurencja niedługo wyginie.

>>>> i wydajność jeśli chodzi o ich serwerowe wykorzystanie.
>
>>> Ciekawe -- jakich to wydajności potrzeba na serwer?
>
>> Widziałeś kiedyś jakiś? Zastanawiałeś się albo pytałeś dlaczego jest w
>> nim coś rozwiązane tak a nie inaczej? Dlaczego różnią się podzespołami
>> czy ceną?
>
> Umiesz odpowiadać na zadane pytania?
>
> -- Jakich to wydajności potrzeba na serwer?

Powtórzę Ci jeszcze raz: postaw serwer na tplinku. Spraw by serwował
jakiś kontent - oczywiście radiusa dla kilkudziesięciu klientów jest on
w stanie utrzymać. NASa dla jednej wymagającej osoby nie.

--
Pozdrawiam
orcus

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 11, 2012, 8:03:06 AM2/11/12
to
On 11.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
><or...@pwr.wroc.pl> jh55m1$82s$2...@z-news.wcss.wroc.pl
>
>> Powiedział facet który wycięte przez siebie zdanie zaczął od założenia,
>> że dysk to swoista sieć, by następnie rozmawiać o wydajności rozwiązań.
>
> Na końcu każdej sieci zazwyczaj jest jakiś serwer. Nierzadko -- właśnie dysk.
> Co za różnica, czy do tego serwera jest tysiąc kroków czy sto...

Jak jedziesz drogą do restauracji to też prosisz o podanie Ci posiłku
asfalt i znaki?

Czy może chodzi Ci o to, że Twoje tplinki są w stanie obsłużyć tylko
tak mały ruch, że wszystkie serwery na świcie nie powinny serwować nic
szybciej? Przecież jesteś jedynym odbiorcą.

>> Oświeć mnie - czym jest router a czym serwer
>
> A kto mi za to zapłaci? Mało jest informacji w sieci?

Chcesz dyskutować, czy skończyły Ci się argumenty? Mi za użeranie się z
wariatami też nikt nie płaci.

>> w Twojej rzeczywistości w
>> której 3 sztuki produktu zastosowane w domu mówią wszystko na temat
>> profesjonalnych produktów.
>
> Profesjonalny jest Iszkowski i każdy, kto nie ma nic ciekawszego
> do powiedzenia niż wypowiedzenie tego magicznego słowa.

Profesjonalny to taki który rozumie, że świat nie kończy się na granicy
jego podwórka. Ale przecież Twój się tam kończy, więc po co z niego
wyglądać?

> Jeśli Twoje urządzenie nie jest stabilne -- zgłoś je do serwisu
> w ramach gwarancji czy reklamacji, a jeśli jest za stare na
> naprawę gwarancyjną lub reklamacyjną -- wyrzuć je do śmietnika
> bez żalu i kup nowe, sprawne i stabilne, o ile potrzebujesz
> tego rodzaju urządzenia.

Widzisz sprzęt którego nie uznaje za zabawki zgłaszam. Dostaję sprzęt na
podmianę zanim odeśle stary. Raz nawet zdarzyło mi się odebrać telefon z
pytaniem czy może w czymś nie pomóc zanim zauważyłem awarie.

Dlatego wiem, że jak użyje monitora jako sanek to nie mam co reklamować,
że w tym samym czasie nie da się oglądać TV.

--
Pozdrawiam
orcus

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 11, 2012, 11:46:36 AM2/11/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh5oua$hvv$2...@z-news.wcss.wroc.pl

> Chcesz dyskutować, czy skończyły Ci się argumenty?
> Mi za użeranie się zwariatami też nikt nie płaci.

Bo i kto ma Ci płacić za to, że użerasz się sam ze sobą?
Do moich wypowiedzi nie odnosisz się, lub luźno do nich nawiązujesz. :)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 11, 2012, 11:48:21 AM2/11/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh5oec$hvv$1...@z-news.wcss.wroc.pl

> Zacznę uczyć się od mistrza

Dobrze -- pogadamy, jak skończysz te nauki.

sumar

unread,
Feb 11, 2012, 1:12:41 PM2/11/12
to
or...@pwr.wroc.pl:

>> Są też APki czy inne przełączniki, które potrafią zapisywać
>> ściągane z netu informacje na dołączony (via USB) dysk bez
>> potrzeby pracowania komputera, z którego przyszło zlecenie ściągania.

> Zainstaluj na którymś swoim tplinku soft to potrafiący i przetestuj w
> praktyce.

root@router [~] # screen
root@router [~] # wget http://noc.gts.pl/500mb.gts
root@router [~] # ^A ^D
root@router [~] # exit

I będzie sobie ściągał. Tak, sprawdziłem w praktyce na routerze TP-Linka
z USB 2.0. Co za problem w tym widzisz?

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 11, 2012, 3:39:39 PM2/11/12
to
Jak pracuje Ci router? Czy jego wydajność Ci nie siadła? Ja na swoim
uruchomiłem wgeta w celu zmirrorowania kilku stron i niestety router nie
radził sobie z przerzucaniem ruchu do trzech klientów po wifi. Coś tam
niby przerzucał, ale komfortową pracą bym tego nie nazwał. Nie mówiąc
już o tym, że zagrzał się strasznie przez te kilka godzin.

Zrobienie tego samego na komputerze było dużo szybsze i wygodniejsze.

--
Pozdrawiam
orcus

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 11, 2012, 3:55:40 PM2/11/12
to
On 11.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
><or...@pwr.wroc.pl> jh5oec$hvv$1...@z-news.wcss.wroc.pl
>
>> Zacznę uczyć się od mistrza
>
> Dobrze -- pogadamy, jak skończysz te nauki.

Więc może zacznę:

> IMO między routingiem i serwowaniem jest różnica tak mała,
> że aż niemal żadna. Bo chyba nie należysz do tej części
> ludzi, która uważa, że router to inaczej APek. W pewnym
> sensie routowanie to szersze pojęcie niż
> serwowanie -- serwowanie zawiera się w routowaniu.

Proszę o dowód. Trzymający się faktów.

Jak na razie ja twierdzę, że routowanie jest częścią serwowania.
Wystarczy prześledzić drogę pakietu od aplikacji w najwyższej warstwie
do pojawienia się go w medium. Po drodze przejdziesz przez warstwę która
odpowiada za znajdowanie tras. To jest chyba właśnie routowanie.

Możesz temu zaprzeczyć?

> Wystarczy uznać, że dysk (karta pamięci czy inny nośnik)
> jest swoistą siecią, aby serwowanie zawarło się w routowaniu.

Jeśli coś takiego uznasz - to masz rację. Jednak Twoje założenie jest
tak absurdalne, że nawet przestaje być śmieszne.

> Jaka różnica routerowi -- skąd i dokąd rzuca bajty? Z gniazda
> do innego gniazda, czy z gniazda na dysk lub z dysku na gniazdo...

Czy Ty na prawdę nie widzisz różnicy? Po co więc w komputerach jest
pamięć RAM? Nie wystarczyłby sam dysk? Po co są GPU? Nie wystarczyłby
sam CPU?

--
Pozdrawiam
orcus

sumar

unread,
Feb 11, 2012, 4:36:40 PM2/11/12
to
or...@pwr.wroc.pl:

> Jak pracuje Ci router? Czy jego wydajność Ci nie siadła? Ja na swoim
> uruchomiłem wgeta w celu zmirrorowania kilku stron i niestety router nie
> radził sobie z przerzucaniem ruchu do trzech klientów po wifi. Coś tam
> niby przerzucał, ale komfortową pracą bym tego nie nazwał. Nie mówiąc
> już o tym, że zagrzał się strasznie przez te kilka godzin.

U mnie taki wget pobiera 1% RAM-u z 32MB i 3% CPU z 400MHz.

> Zrobienie tego samego na komputerze było dużo szybsze i wygodniejsze.

A to na pewno. Ale tu chodzi o coś innego. O hobby, o jak największe
zmodowanie urządzenia (np co zrobili z takim xboksem - tyle różnych
przeróbek, że się może w głowie zakręcić).

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 14, 2012, 11:18:11 PM2/14/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jh6jmb$2if$1...@z-news.wcss.wroc.pl

> Zrobienie tego samego na komputerze było dużo szybsze i wygodniejsze.

Owszem -- zwłaszcza wygodniejsze. Może chcesz kupić taki wygodny sprzęt?
Do wyboru bardzo szybkie ;) procesory -- 200 MHz, 400 MHz i aż 500 MHZ.
Chętnie sprzedam bardzo tanio, po okazyjnej [dla mnie okazyjnej] cenie. ;)




Poniżej masz tę straszną niewygodę.

http://www.tp-link.com.pl/products/details/?model=TL-WR1043ND#spec

http://www.tp-link.com.pl/Resources/document/FTP_Server_Application_Guide_f.pdf

Configuration and Access of FTP Server

-=-

Ogólnie:

() APek łączy się z bezprzewodowymi kartami sieciowymi.
() Hub przerzuca paczki z portu do każdego innego portu.
() Przełącznik przerzuca paczki z portu do innego, konkretnego portu.
() Router przerzuca paczki z portu do innego, konkretnego portu
z jednoczesnym ich przepakowaniem. (może łączyć zupełnie
inne sieci -- nie musi łączyć internetowej z internetową,
nie musi mieć po obu stronach tego samego, nie musi
to być TCP/IP z wszelkimi następstwami)
() Zaś serwer plików udostępnia miejsce na dysku.

Połączenie tego w jedno (poza hubem) jest czymś aż nazbyt oczekiwanym.

Poniżej zamiast dysku USB proponują wstawienie modemu GSM.

http://www.tp-link.com/en/products/details/?model=TL-MR3420#spec

Żadna różnica takiemu urządzeniu, czy ma przerzucać z portu
podłączonego do dysku, czy do modemu, czyli do sieci. Co
najwyżej z jakimś konkretnym urządzenie nie zadziała od
razu poprawnie.

Blaszanego PeCeta też do takich zadań można zagonić -- ale IMO to właśnie jest mniej wygodne.

-=-

Post ten jest jednocześnie odpowiedzią ne ten post:

<or...@pwr.wroc.pl> jh6kkc$2tr$1...@z-news.wcss.wroc.pl

na który do tej pory nie odpowiedziałem.

[gdyż nie było na co odpowiadać, gdyż najwyraźniej post ów
pisany jest przez kogoś, kto nie ma pojęcia o tym, co pisze]

Jeśli wolno mi coś Ci doradzić -- zajmij się czymś, co Ciebie
cieszy (czy nawet fascynuje) i co Ciebie nie przerasta. W tych
dwóch postach wskazałeś, iż akurat nie sieci komputerowe są tą
częścią tego świata, którą ukochałeś.

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 15, 2012, 12:44:09 AM2/15/12
to
On 15.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
><or...@pwr.wroc.pl> jh6jmb$2if$1...@z-news.wcss.wroc.pl
> Ogólnie:
>
> () APek łączy się z bezprzewodowymi kartami sieciowymi.
> () Hub przerzuca paczki z portu do każdego innego portu.
> () Przełącznik przerzuca paczki z portu do innego, konkretnego portu.
> () Router przerzuca paczki z portu do innego, konkretnego portu
> z jednoczesnym ich przepakowaniem. (może łączyć zupełnie
> inne sieci -- nie musi łączyć internetowej z internetową,
> nie musi mieć po obu stronach tego samego, nie musi
> to być TCP/IP z wszelkimi następstwami)
> () Zaś serwer plików udostępnia miejsce na dysku.
>
> Połączenie tego w jedno (poza hubem) jest czymś aż nazbyt oczekiwanym.

Oczywiście, że da się to łączyć. Podobnie jak są przełączniki które mogą
robić za routery są routery(a jak już pisałem i przełączniki) które mogą
robić za serwery.

Tylko trzeba wiedzieć jaki cel przyświecał projektantom danego
urządzenia. Bo każde z wymienionych urządzeń jest wyspecjalizowane.
Podobnie jak przełączniki nie oferują takiej wydajności i wygody
przy routingu jak routery tak routery nie oferują takiej wydajności i
wygody jak serwery.

> Poniżej zamiast dysku USB proponują wstawienie modemu GSM.
>
> http://www.tp-link.com/en/products/details/?model=TL-MR3420#spec
>
> Żadna różnica takiemu urządzeniu, czy ma przerzucać z portu
> podłączonego do dysku, czy do modemu, czyli do sieci. Co
> najwyżej z jakimś konkretnym urządzenie nie zadziała od
> razu poprawnie.

Dla mnie brzmi to tak jakbyś nie widział różnicy pomiędzy serwowaniem
przez serwer przepisu na jajecznicę do Twojej przeglądarki a serwowaniem
go od razu na patelnię.

> Blaszanego PeCeta też do takich zadań można zagonić -- ale IMO to właśnie jest mniej wygodne.

Oczywiście, że jako router lepiej sprawdzi się router niż PC. Do tego
został przecież stworzony. Do tego ma zoptymalizowany sprzęt jak i soft.

> Jeśli wolno mi coś Ci doradzić -- zajmij się czymś, co Ciebie
> cieszy (czy nawet fascynuje) i co Ciebie nie przerasta. W tych
> dwóch postach wskazałeś, iż akurat nie sieci komputerowe są tą
> częścią tego świata, którą ukochałeś.

Jak na razie to widzę, że Ty ukochałeś sobie tą część świata. Niestety
spory kawałek tej części sobie wyimaginowałeś.

Nie wiem jak możesz nie widzieć różnicy pomiędzy wsparciem sprzętowym a
softwarowym. To tak jakbyś twierdził, że przełącznik InfiniBand
świetnie nadaje się do przełączania ruchu ethernetowego bo przecież jedno i
drugie to przełącznik... W sumie światło też zapala się przełącznikiem -
może zacznie przerzucać mi ruch - to jest poziom absurdu jaki widzę w
Twoich postach.

--
Pozdrawiam
orcus

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 15, 2012, 3:01:49 AM2/15/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jhfgn9$71l$1...@z-news.wcss.wroc.pl

> Tylko trzeba wiedzieć jaki cel przyświecał projektantom danego
> urządzenia. Bo każde z wymienionych urządzeń jest wyspecjalizowane.
> Podobnie jak przełączniki nie oferują takiej wydajności i wygody
> przy routingu jak routery tak routery nie oferują takiej wydajności
> i wygody jak serwery.

Ty naprawdę masz nikłą wiedzę o tym, co piszesz. :)
A poniżej masz dowód na obcązenie.

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

> U mnie taki wget pobiera 1% RAM-u z 32MB i 3% CPU z 400MHz.

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 15, 2012, 5:26:48 AM2/15/12
to
On 15.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
><or...@pwr.wroc.pl> jhfgn9$71l$1...@z-news.wcss.wroc.pl
>
>> Tylko trzeba wiedzieć jaki cel przyświecał projektantom danego
>> urządzenia. Bo każde z wymienionych urządzeń jest wyspecjalizowane.
>> Podobnie jak przełączniki nie oferują takiej wydajności i wygody
>> przy routingu jak routery tak routery nie oferują takiej wydajności
>> i wygody jak serwery.
>
> Ty naprawdę masz nikłą wiedzę o tym, co piszesz. :)
> A poniżej masz dowód na obcązenie.
>
> "sumar" sumar.13...@news.solani.org
>
> > U mnie taki wget pobiera 1% RAM-u z 32MB i 3% CPU z 400MHz.

Postaw tam serwer plików i jeszcze kilka usług. Dodaj kilku użytkowników.

Poza tym uważam powyższy wycięty z kontekstu cytat za chamską próbę
manipulacji. Dotyczył on dygresji na temat tego, że router potrafi
zapisywać na dysk "na żądanie" pochodzące od komputera. Chyba, że dla
Ciebie to już jest "serwer". Powinieneś dostać zakaz używania słowa
dowód.

Dodatkowo jak już chcesz się przerzucać cudzymi cytatami to doczytaj do
końca post który cytujesz.

--
Pozdrawiam
orcus

Mikolaj Jopczynski

unread,
Feb 15, 2012, 6:05:26 AM2/15/12
to
W dniu 2012-02-15 11:26, or...@pwr.wroc.pl pisze:

> Dodatkowo jak już chcesz się przerzucać cudzymi cytatami to doczytaj do
> końca post który cytujesz.
>

Nie dyskutuj z .... bo pokona Cie doswiadczeniem ;)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 15, 2012, 3:37:24 PM2/15/12
to

"Mikolaj Jopczynski" jhg3hi$sk9$1...@inews.gazeta.pl

> Nie dyskutuj z .... bo pokona Cie doswiadczeniem ;)

Już pokonał.
Ponadto i Ty go pokonałeś u progu tej rozmowy. Router z prawdziwego
zdarzenia to nie przełącznik, ale my nie rozmawiamy o tych routerach,
lecz o domowych APkach z przełącznikami na RJ45. I te mogą mieć malutkie
serwery plików bez problemu. Co więcej -- chyba każdy z nich ma, bo
właśnie tak jest zorganizowane konfigurowanie tychże urządzeń.

Potrzebne są drobne przeróbki -- na przykład montowanie slotów
(z całym dobrodziejstwem tychże; sama dziura nie obsłuży karty)
pod karty mikroSDHC. I oczywiście montowanie stosownego
oprogramowania, które i tak jest później podmieniane na OWRT. ;)

-=-

Budowanie odrębnego CPU dla przełącznika a oddzielnego dla serwera
mija się z sensem. A nawet mając tak wąsko wyspecjalizowane układy,
dwa urządzenia mają niepotrzebnie dublowane RAMy, obudowy, zasilacze,
przełączniki z RJ45, anteny i moduły WiFi w ogóle... Kiedyś CPU nie
zawierały koprocesorów numerycznych, jednak nikt nie budował oddzielnie
komputera stałopozycyjnego i oddzielnie komputera zmiennopozycyjnego. ;)
Najpierw taki koprocesor był oddzielnym scalakiem, a po jakimś czasie
koprocesory numeryczne trafiły do jednego scalaka z dotychczasowymi
procesorami.

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Feb 15, 2012, 4:20:42 PM2/15/12
to
On 15.02.2012, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
> Ponadto i Ty go pokonałeś u progu tej rozmowy. Router z prawdziwego
> zdarzenia to nie przełącznik, ale my nie rozmawiamy o tych routerach,
> lecz o domowych APkach z przełącznikami na RJ45. I te mogą mieć malutkie
> serwery plików bez problemu. Co więcej -- chyba każdy z nich ma, bo
> właśnie tak jest zorganizowane konfigurowanie tychże urządzeń.

Rozmawiamy o wygodzie, stabilności i wydajności rozwiązań.

Przede wszystkim rozmawiamy o tym w którą stronę chcielibyśmy żeby
poszli producenci(jakbyśmy mieli na to jakikolwiek wpływ). Ja twierdzę,
żeby odpuścili sobie serwowani a zajęli się przerzucaniem pakietów.

> Budowanie odrębnego CPU dla przełącznika a oddzielnego dla serwera
> mija się z sensem. A nawet mając tak wąsko wyspecjalizowane układy,
> dwa urządzenia mają niepotrzebnie dublowane RAMy, obudowy, zasilacze,
> przełączniki z RJ45, anteny i moduły WiFi w ogóle... Kiedyś CPU nie
> zawierały koprocesorów numerycznych, jednak nikt nie budował oddzielnie
> komputera stałopozycyjnego i oddzielnie komputera zmiennopozycyjnego. ;)
> Najpierw taki koprocesor był oddzielnym scalakiem, a po jakimś czasie
> koprocesory numeryczne trafiły do jednego scalaka z dotychczasowymi
> procesorami.

Bardzo dobry przykład. Teraz znajdź testy różnych systemów z różnymi
CPU. Okaże się, że listy posortowane względem wyników w testach stało i
zmiennopozycyjnych różnią się bardzo mocno. Dlatego świadomy klient kupi
taki system jakiego potrzebuje.

Poza tym już teraz budowane są inne CPU do komputerów domowych, inne do
systemów obliczeniowych a inne do systemów bazodanowych. Te w
przełącznikach i routerach też są "trochę" inne.

--
Pozdrawiam
orcus

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Feb 15, 2012, 6:27:41 PM2/15/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> jhh7ja$65k$1...@z-news.wcss.wroc.pl

> Przede wszystkim rozmawiamy o tym w którą stronę chcielibyśmy żeby
> poszli producenci(jakbyśmy mieli na to jakikolwiek wpływ). Ja twierdzę,
> żeby odpuścili sobie serwowani a zajęli się przerzucaniem pakietów.


Ja zaś twierdzę, że dorzucenie przełącznika (switcha) na RJ45 do tego czegoś

http://www.edimax.pl/pl/produce_detail.php?pd_id=317&pl1_id=18&pl2_id=75

poszerzyłoby grono klientów chętnych na kupno tego czegoś i jednocześnie
nie powiększyłoby (i nie skomplikowałoby) zbytnio kosztów produkcji tego
czegoś. :) Urządzenie stałoby się na tyle wielofunkcyjne i atrakcyjne,
że być może porzuciłbym TPLinka i kupił właśnie to coś? :) Na razie
TPlink ma to, czego chcę.

> Bardzo dobry przykład. Teraz znajdź testy różnych systemów z różnymi
> CPU. Okaże się, że listy posortowane względem wyników w testach stało i
> zmiennopozycyjnych różnią się bardzo mocno. Dlatego świadomy klient kupi
> taki system jakiego potrzebuje.

To do obecnego PeCeta nie będzie miał wielkiego wyboru.

> Poza tym już teraz budowane są inne CPU do komputerów domowych, inne do
> systemów obliczeniowych a inne do systemów bazodanowych. Te w
> przełącznikach i routerach też są "trochę" inne.

Na przykład (bo o grafice było tutaj sporo) nie mają superwydajnej
obróbki grafiki? Nie mają obróbki dźwięku? Nie potrzebują pamięci
wirtualnej? A i zmiennoprzecinkowe operacje tak sobie przydają się
w samym przerzucaniu danych?

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 6, 2012, 8:22:25 PM5/6/12
to

"sumar" sumar.13...@news.solani.org

> To taka moja fobia. Na starym domowym serwerze opartym o przeciętny ATX ze starym
> Pentium III i starym UPS-em ETA osiągnąłem w warunkach domowych 180 dni. Myślę, że

Obiecałem sobie, że napiszę, jaki jest u mnie rekord.

173 dni 14 godzin 26 minut było dnia 2012-05-06 o godzinie
12:46. Dziś, czyli dnia 2012-05-07 o godzinie 02:10 był
restart spowodowany krótkotrwałym (mniej niż 1 sekunda)
zanikiem zasilania na całym osiedlu, później kolejny o 02:12.

W moim odczuciu brak jedynie awaryjnego zasilania w energię
elektryczną do ciągłej pracy tego rodzaju urządzeń.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Aug 29, 2012, 3:53:32 PM8/29/12
to

"Eneuel Leszek Ciszewski" jhfoqr$ro8$1...@inews.gazeta.pl

> <or...@pwr.wroc.pl> jhfgn9$71l$1...@z-news.wcss.wroc.pl

>> Tylko trzeba wiedzie� jaki cel przy�wieca� projektantom danego
>> urz�dzenia. Bo ka�de z wymienionych urz�dze� jest wyspecjalizowane.
>> Podobnie jak prze��czniki nie oferuj� takiej wydajno�ci i wygody
>> przy routingu jak routery tak routery nie oferuj� takiej wydajno�ci
>> i wygody jak serwery.

> Ty naprawd� masz nik�� wiedz� o tym, co piszesz. :)
> A poni�ej masz dow�d na obc�zenie.

> "sumar" sumar.13...@news.solani.org

> > U mnie taki wget pobiera 1% RAM-u z 32MB i 3% CPU z 400MHz.

Poniewa� pod�aczanie i od��czanie drutu/przewodu ��cz�cego
komputer/notebook/netbook ze smartfonem okaza�o si� dla mnie
zbyt uci��liwe, zainstalowa�em w smartfonie serwery -- HTTP
oraz FTP. Obci��enie tych�e:

-- jeden z serwer�w FTP poch�ania� stale (tak�e
w czasie bezczynno�ci) oko�o 8% CPU

-- inny serwer FTP wraz z serwerem HTTP poch�ania�
oko�o 1 % CPU nie w czasie spoczynku/bezczynno�ci,
ale w czasie ci�gania plik�w

Oczywi�cie ten ci�ki serwer FTP zosta� skasowany/odinstalowany.
Ten lekki serwer FTP to Shuttle FTP autorstwa LeiSSS:

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.leisss.shuttleftp&feature=also_installed#?t=W251bGwsMSwxLDEwNCwiY29tLmxlaXNzcy5zaHV0dGxlZnRwIl0.

Nazwy oci�a�ego nie pami�tam. Oba niewiele r�ni�y si� pod wzgl�dem u�yteczno�ci.

Zatem nie trzeba straszliwie szybkich CPU do obs�ugi softu
zwanego serwerem plik�w. W smartfonie tym mam jednordzeniowy
CPU taktowany zegarkiem 832 MHz -- zatem nawet kilka MHz by
wystarczy�o na sam serwer.

Taka tez jest wymowa postu/wypowiedzi osoby o pseudonimie sumar.

-=-

Dodam, �e oba serwery (FTP i HTTP) pozwalaj� na pe�ny dost�p
do smartfonu -- r/w (czyli tak�e i kasowanie) do wszystkiego
w czasie normalnej pracy smartfonu. Zwyczajne po��czenie via
USB tego nie oferuje.

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Aug 29, 2012, 4:52:09 PM8/29/12
to
On 2012-08-29, Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
>
> "Eneuel Leszek Ciszewski" jhfoqr$ro8$1...@inews.gazeta.pl
>
>> <or...@pwr.wroc.pl> jhfgn9$71l$1...@z-news.wcss.wroc.pl
>
>>> Tylko trzeba wiedzieć jaki cel przyświecał projektantom danego
>>> urządzenia. Bo każde z wymienionych urządzeń jest wyspecjalizowane.
>>> Podobnie jak przełączniki nie oferują takiej wydajności i wygody
>>> przy routingu jak routery tak routery nie oferują takiej wydajności
>>> i wygody jak serwery.
>
>> Ty naprawdę masz nikłą wiedzę o tym, co piszesz. :)
>> A poniżej masz dowód na obcązenie.
>
>> "sumar" sumar.13...@news.solani.org
>
>> > U mnie taki wget pobiera 1% RAM-u z 32MB i 3% CPU z 400MHz.
[...]
> Zatem nie trzeba straszliwie szybkich CPU do obsługi softu
> zwanego serwerem plików. W smartfonie tym mam jednordzeniowy
> CPU taktowany zegarkiem 832 MHz -- zatem nawet kilka MHz by
> wystarczyło na sam serwer.

Ale odgrzewasz...

Wyciągniesz z tej komórki prędkość łącza?

Ja nadal twierdze, że mimo, że maluchem do Hiszpanii na wakacje w 4
osoby też się dojedzie to jednak wolę troszeczkę większy samochód...

... i klimatyzację.

--
Pozdrawiam
orcus

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 18, 2012, 3:13:40 PM9/18/12
to

<or...@pwr.wroc.pl> slrnk3t058...@orcus.wcss.wroc.pl

> Ale odgrzewasz...

Bo dopiero teraz uruchomi�em -- smartfon mam od po�owy czerwca.

Aby by�o jasne -- po pe�nym obci��eniu tych serwer�w obci��enie
CPU smartfonu ro�nie do kilku % -- podchodzi po 8%. Wrzucanie
plik�w na smartfon zabiera wi�cej ni� ci�gni�cie ze smartfonu.

> Wyci�gniesz z tej kom�rki pr�dko�� ��cza?

Czyli 2 MB/s? -- nie. Ci�ga�em ma�e plili.
Tak ma�e, �e i po miedzi nie by�oby 2 MB/s. :)

> Ja nadal twierdze, �e mimo, �e maluchem do Hiszpanii na wakacje w 4
> osoby te� si� dojedzie to jednak wol� troszeczk� wi�kszy samoch�d...

Jad� (kilkana�cie lat temu) z popierdole�cem (Jerzym Kopani� -- moim
�wczesnym prze�o�onym) swoim Mercedesem. I �w Kopania mi pierdoli bez
sensu o tym, jak to jego znajoma swoim Maluchem je�dzi po Alpach...
Ale jej Maluch to zadbany, dobrze przygotowany do jazdy... No i tak
jedzie ze mn� i pierdoli o tej jego znajomej handluj�cej w ca�ej
Europie czym popadnie (chyba g��wnie w�dk� -- jak poj��em z tej
rozmowy) i nawet je�d��cej swym Maluchem po Alpach...

A pierdoli, bo ja mu m�wi�, �e by� mo�e wybior� si� do Hiszpanii..
(czyli nie b�dzie mnie w Bia�ymstoku)
No i mnie przestrzega... Bo wg niego Mercedes
jest gorszym samochodem od Malucha...

Do Hiszpanii nie pojecha�em, bo mia�em tam zawie�� kogo�, czyli ten
kto� mia� op�aci� podr� -- ja mia�em da� siebie i samoch�d do jazdy.
W�wczas taka podr� nie by�a wcale tania. :)

> ... i klimatyzacjďż˝.

A w domu nie trzeba mie� klimatyzacji? M�j (niby przeno�ny, ale
,,wmurowany'') pracuje codziennie. :) Trzeba sprawdzi�, czy zn�w
nie mam pe�nej butelki na wod�... Lej� tego sporo codziennie...

-=-

Czy ja twierdz�, �e takie serwery zast�pi� serwery NASA?
Mnie potrzebny drobny serwer do domowych rob�tek.

Do powa�nych zada� WiFi nie nadaje si�. Trzeba szybko�ci rz�du 100 MB/s, aby mia�o to sens.
A teraz G daje w porywach ;) 2 MB/s...
0 new messages