a po co wogole odsmiecac - ze skopiuje swoj watek
z warsztatu (czasem tam pisze ale pewnie jak zwykle
jakis moderacki glup sie do mnie dowali:
Cytat: Kos w Dzisiaj o 12:52:16
> Mi za młodu nie przeszkadzało, a teraz po prostu przestałem bałaganić :)
nie dla ciebie wiec wyspa skarbów i przygody
w gaszczu przedziwnych rzeczy w roznych
miejscach (dobrych komixow, starych gier pod
jakies emulatory, sourcow i niedokonzconych gier
posciaganych z jakichs blogow, moich wlasnych
notatek/postow sprzed lat, fotek cyknietych przez siebie albo wyslanych
przez jakies dziewuchy z netu,
ebokow i archiwow stronek, czasem dziwnych 'Tony
Smith costam about hadron 8-costam
way sedonions, octonions and supersymetry', starych
powiesci w formacie txt (poematy eliota, 'a shopshire
lad') itd)
Dla mnie wyjatkowa przyjemnosc plynie z posiadania
wielu takich takich wysypisk ze skarbami a ich system mam dosyc rozbudowany
(przy czym paroletni system ciagle dobrze dziala (pozatym ze stary i miele
po swapie) nigdy jeszcze nie reinstalowalem)
Ciagle powiekszam te archiwa przegladajac neta
(ostatnio czytalem np notki rega i costam sciagnalem przy czym zwykle sporo
czasu mija nim ktoras z tych rzeczy odpale albo poczytam - ale jak sie trafi
odnalezc
taką skrzynie na dnie morza po pieciu latach i w niej cos
b ciekawego to jest to super rzecz (przez to ze jest na
pol albo na zapomniana ale nie calkiem, jakies wspomnienie jest i 'ulezala
sie')
Za to bardzo zaluje jak cos strace, kiedys 10 lat temu pare tygodni pisalem
roguelika pod linucha i choc
naklepalem pewnie ze 2-3 tys linijek i był tam tylko szary lasek, chata i dwu
ochlajusow - kumpli mojego
kumpla ze studiow, ktorzy szukali korkociagu butelki
wina to darze takie stare kawalki takim milym
sentymentem ze czasem o tym utraconym kiepskim kawalku kodu jeszcze mysle.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/