--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jeden z najlepszych programistow zawodowych jakiego znam to facio z
doktoratem z greki klasycznej z Oksfordu. Nieststy, ma 4 corki w wieku
uniwersyteckim i stwierdzil ze corek z greki nei wyksztalci, wiec dla
pieneidzy zajal sie programowaniem. Prace naukowe z greki pisze
wieczorami i w weekendy
Aby odpowiedziec jednak na twoje pytanie, musisz powiedziec PO CO
chcesz programowac? Oraz CO chcesz programowac.
A.L.
Uzytkownik "A.L." <alew...@aol.com> napisal w wiadomosci grup
dyskusyjnych:39q445lfg8o4qi4od...@4ax.com...
> Jeden z najlepszych programistow zawodowych jakiego znam to facio z
> doktoratem z greki klasycznej z Oksfordu. Nieststy, ma 4 corki w wieku
Kr�tko - co zrobil, ile zarabia. Samo to ze kogos znasz/nie znasz nie ma
znaczenia.
slawek
OK, jak wroce do domu to przeszukam moja biblioteke....
A.L.
Dla por�wnania - projekty na zaliczenie r�nych przedmiot�w (zazwyczaj
aplikacja okienkowa co� licz�ca) realizuj� tak, �e siadam do kompa,
pisz� i zapominam. Projekty, kt�re realizuj� "hobbistycznie" potrafi�
przez 3/4 czasu (o ile nie wi�cej) powstawa� o��wkiem na kartce papieru,
zapisanie ich w kodzie to ju� tylko ko�cowa, najnudniejsza cz��.
> Zas co do programisty o ktorym wspomniales, to faktycznie zaskakujace, jednak
> patrzac z drugiej strony, wielu humanistow, moze miec bardziej lub mniej
> widoczne zdolnosci matematyczne.
Mo�e odr�niajmy humanist�w od "idiot�w matematycznych"?
> stad nadal zastanawiam sie, czy osobom "antymatematycznym" oplaca sie
> podejmowac proby programowania. Dzieki raz jeszcze za odpowiedz.
Je�eli b�dzie sprawia� ci to przyjemno��, to jaki problem? Jak si�
znudzisz to rzucisz to w k�t i tyle. Jak ka�de inne hobby.
--
Pozdrawiam
Michoo
Zdecydowanie j�zyki sa zr�nicowane co do docelowego u�ytkownika. Inny
b�dzie dla kogo�, kto troche Offisy chce sobie zuatomatyzowa�, inny dla
'hackera' programuj�cego niskopoziomowo urz�dzenia, inny dla zespo�owej
produkcji programowania w korporacjach, inny dla profesjonalisty z innej
bran�y, kt�ry che sobie przetwarza� swoje bran�owe dane.
Startuj�c w j�zyku nieoptymalnie dobranym (bo kolega powiedzia�) trafia
si� na problemy i mo�na si� zniech�ci�.
A z kim mamy przyjemno��? Przedstaw si� cho� imieniem, dziwnie rozmawia si�
z kimďż˝ totalnie anonimowym :)
Programowanie nie polega na znajomo�ci j�zyka, ale na umiej�tno�ci
abstrakcyjnego my�lenia i analitycznego podej�cia do problem�w, a tego
generalnie rzecz bior�c uczy matematyka - podczas pi�ciu lat studi�w 50%
przedmiot�w sprowadza�o si� najpierw do skonstruowania jakiego� �wiata, a
potem poruszania si� po nim wed�ug pewnych, ustalonych regu�.
Logika (cho� domy�lam si�, �e przez logik� rozumiesz rachunek zda� i
kwantyfikatory, a to jest wst�p do wst�pu do wst�pu do logiki ;) ) jest
dobrym pocz�tkiem, ale je�li chcesz wy�wiczy� w sobie analityczne my�lenie,
to warto te� pobawi� si� na przyk�ad teori� zbior�w albo teori� graf�w; s�
to bardzo abstrakcyjne ga��zie matematyki (praktycznie nie u�ywa si� tam
liczb - chyba �e jako indeks�w :)), ale podstawy s� bardzo proste, a du�o
zada� wymaga abstrakcyjnego my�lenia. Takie rozwi�zywanie �amig��wek :)
Je�li za� chodzi o j�zyk, to osobi�cie odradzam na pocz�tku C, a poleca�bym
raczej coďż˝ bardziej wysokopoziomowego, takiego jak Delphi lub C# czy Java.
Ju� t�umacz� dlaczego: C czy C++ s� tak skonstruowane, �e daj� programi�cie
wi�ksze mo�liwo�ci, ale zmuszaj�c go do silnej kontroli tego, co robi.
Delphi - przyk�adowo - stawia troch� ogranicze�, ale dzi�ki temu utrudnia
programi�cie strzelenie sobie w stop�. Tobie potrzeba teraz bardziej
umiej�tno�ci konstruowania algorytm�w, a nie uganiania si� za jakim�
zgubionym wska�nikiem :) A gdy si� tego nauczysz, to sam zdecydujesz,
kt�rego j�zyka chcesz u�ywa�.
Proponowa�bym zr�wnoleglenie nauki: z jednej strony stawianie sobie
problem�w do rozwi�zania przy pomocy komputera i rozwi�zywanie ich, z
drugiej za� - �wiczenie analitycznego my�lenia. Poza tym nie zniech�caj si�!
Je�li masz problem, zawsze s� grupy dyskusyjne: je�li na przyk�ad piszesz w
Pascalu lub Delphi, to ja siedz� na pl.comp.lang.delphi i pocz�tkuj�cym
zawsze s�u�� swoj� pomoc� :)
Pozdrawiam -- Spook.
--
! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) !
! || spk || www.spook.freshsite.pl / _ """*!
! ||_____|| spook at op.pl / ' | ""!
! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ '!
! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
witaj w internecie.
rt
--
wloochacz
> Do wyklikania i oprogramowania GUI nie potrzeba w�a�ciwie �adnych
> specjalnych predyspozycji (mo�e poza zmys�em estetycznym) czy
> umiej�tno�ci - to jest odtwarzanie wyuczonych schemat�w.
:) Wlasnie odezwal sie typowy programista bagatelizuj�cy sprawy GUI :P
A dla osoby tworz�cej GUI programowanie jest banalne, znale��
bibliotek�, odpowiedni algorytm i go zastosowa�. Proste i �atwe...
A powa�nie, projektowanie GUI jest o wiele bardziej problematyczne ni�
si� wydaje. I to, �e jest najcz�ciej bagatelizowane owocuje
programami-potworkami, kt�re s� ergonomiczne jedynie dla ich tw�rc�w.
Nie bez powodu du�e firmy wydaj� ogromne pieni�dze na projektowanie i
testowanie GUI czy to w kwestii u�yteczno�ci, �atwo�ci obs�ugi czy
ergonomii.
> Przeanalizowanie jakiego� problemu, znalezienie rozwi�zania, dobranie
> algorytm�w a nast�pnie zapisanie programu to ju� jest cz�sto spore
> wyzwanie.
Jw. programowanie to tylko odtwarzanie wyuczonych schemat�w. Efektywne i
nowatorskie linie kodu to nik�y procent ca�o�ci kodu... :)
pozdrawiam,
Przemek O.
To co tu Kolega powypisywa�, to z pewno�ci� nie s� cechy my�lenia
humanistycznego. No chyba, �e chodzi o ten wsp�czesny "humanizm" b�d�cy
de facto nic nie znacz�cym be�kotem. Wtedy tak, wtedy wszystko si� zgadza.
Miałem swego czasu zwyczaj składania życzeń urodzinowych w formie
poprawnych składniowo programów w różnych językach programowania
(głównie wolne tłumaczenie zwrotu "spełnienia wszystkich marzeń"). Da
się 8-)
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
> Jacek wrote:
>> Skoro jestes humanista, to ja zadam takie pytanie:
>> czy mozna napisac dobra powiesc, nie majac do tego checi, patrzac na swiat
>> przez zera i jedynki?;)
>
> Mia�em swego czasu zwyczaj sk�adania �ycze� urodzinowych w formie
> poprawnych sk�adniowo program�w w r�nych j�zykach programowania
> (g��wnie wolne t�umaczenie zwrotu "spe�nienia wszystkich marze�"). Da
> siďż˝ 8-)
I jaki to ma zwiazek z napisaniem dobrej powiesci przez osobe, ktora nie ma
na to wcale checi?
Od logiki się wychodzi. Jeśli ledwo tolerujesz logikę, ale
wnioskowanie za jej pomocą idzie Ci ciężko, to przykro mi bardzo.
Jeśli ten dowcip:
- Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
...
- Dzień dobry! Są jajka?
- Tak.
- To poproszę 10 parówek.
jest dla Ciebie trudno zrozumiały, to nie tylko jako informatyk, ale
również np. jako prawnik będziesz miał ciężko.
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
Witaj wśród ludzi, którzy uważają, że komunikując się w dowolny sposób
miło jest się przedstawić.
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
Mój błąd, nie dałem [OT] 8-)
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
Mniej więcej tak to zrozumiał mąż. Żona miała na myśli raczej :
if parówki > 0 then do_koszyka(parówki);
if jajka > 0 then do koszyka(jajka, 10);
W oryginale problem mógłby się pojawić, gdyby parówek nie było
w całym mieście - w nieskończoność próbowałby kupić te nieszczęsne
parówki...
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
Jak dla mnie sie przedstawil: jego email to macc....@gazeta.pl. Jest
to ID ktore pozwala mi odroznic go od innych uzytkownikow grupy.
Zreszta, pamietaj ze gdy ktos przedstawi Ci sie w realu to dopoki go nie
wylegitymujesz z dowodu osobistego i odpisu aktu urodzenia dopoty 'Jan
Kowalski' moze byc po prostu pseudonimem, ktory owy ktos sobie przybral
do kontaktow z Toba.
pozdrawiam,
rt
Wszystko to prawda. Po prostu uważam, że osoba przedstawiająca się
nazwiskiem (zakładam, że prawdziwym) zasługuje na nieco poważniejsze
traktowanie. Przy braku innych danych wskazuje mi to, że ktoś nie boi
poprzeć "całym sobą" swoich wypowiedzi.
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
Nie ma absolutnych humanistow :) Ja na przyklad bylem zazwyczaj z
polskiego tak samo dobry, jak z matmy, albo czasem lepszy - bywaly
czasy, gdy calki mnie przerastaly. Pisuje czasem do szuflady
opowiadania, czytam duzo beletrystyki, czy jak to sie tam nazywa, dbam o
czystosc jezyka w mowie i pismie itp. Bylem nawet rednaczem gazetki
szkolnej w... technikum :) I nie pisalem o komputerach :) Zawodowo zas i
z pasji zajmuje sie programowaniem i nie narzekam :)
Mysle, ze jest to kwestia schematu myslenia. Majac do rozwiazania jakis
problem "komputerowy" zazwyczaj mysle dwutorowo. Pierwszy tor to
"znalezc program, ktory zrobi to za mnie, bo nie mam czasu". Drugi -
"jak to w tym programie jest rozwiazane. Jak to dziala?". Ewentualnie,
jesli nie znajde, to "jak to samemu rozwiazac" :)
Dla mnie programowanie to rozwiazywanie problemow. Choc oczywiscie kazdy
programista przyzna mi racje, ze to tez tworzenie nowych, no ale nie ma
zeczy idealnych :) Tok myslenia. Jesli chcesz rozwiazac dany problem i
potrafisz wykrystalizowac sobie ogolny obraz mozliwego rozwiazania
(rozwiazan), zazwyczaj mozesz napisac program, ktory ten problem
rozwiaze. Kwestia jezyka programowania, jak juz wspomniano, jest poboczna.
Pozdrawiam.
--
[= WRonX =] [= WRonX@-CUT-WRonX.NET =] [= http://WRonX.NET =]
[ "...yet the blood of the wicked shall flow like a river." ]
[ GCC d- s+:- a-- C++ US P+ L+ !E W+++ N+++ w++ !O M-- !V ]
[ PS Y- t-- X+++ R+++ tv- !PGP b++ DI++ D+ G+ e h! r++ y? ]
> Zreszta, pamietaj ze gdy ktos przedstawi Ci sie w realu to dopoki go nie
> wylegitymujesz z dowodu osobistego i odpisu aktu urodzenia dopoty 'Jan
> Kowalski' moze byc po prostu pseudonimem, ktory owy ktos sobie przybral
> do kontaktow z Toba.
Legitymujesz ludzi kt�rzy si� z tob� witaj�?
--
Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
Aleďż˝ bywali - Newton, Da Vinci, Kopernik...
Mo�e jestem starej daty, ale t� definicj� obra�asz humanist�w. No chyba,
�e "absolutny humanista" to co innego.
A co do odpowiedzi, to nie, je�li totalnie wolno my�lisz i nie jeste� w
stanie niczego przeanalizowaďż˝ ani wydedukowaďż˝, to nie zostaniesz dobrym
programistďż˝. Humanistďż˝ zresztďż˝ teďż˝ nie.
emil
Znaczy, w jakim sensie "absolutnych"? Ca�kowitych i sko�czonych, bez
�adnych brak�w?
JD
Znam to jako anegdotkę. Profesor wyjaśniał, że inteligencja składa się
z części "humanistycznej" i "ścisłe". Ale do ogólnej oceny inteligencji
to się mnoży, a nie sumuje.
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jest pewien problem, to nie do ko�ca ma co� wsp�lnego z humanizmem i
st�d jest problem... To u nas si� wmawia, �e jak kto� ma problemy z
matematykďż˝, to jest humanistďż˝...
--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl
>> Nie ma absolutnych humanistow
> Aleďż˝ bywali - Newton, Da Vinci, Kopernik...
Az sie zaczalem zastanawiac... Za Wiki:
Humanizm koncentruje uwag� na sprawach ludzkich, godno�ci cz�owieka,
jego wolno�ci, propaguje rozw�j fizyczny, psychiczny i intelektualny
oraz harmonijne wsp�ycie w spo�ecze�stwie, podkre�la mo�liwo�ci
ludzkiego rozumu, oraz warto�� wiedzy o �wiecie i mo�liwo�� jej zdobycia
oraz rozwoju.
No to Kopernik chyba tu juz nie pasuje, bo on z reguly chyba troche
wyzej patrzal, niz na sprawy czysto ludzkie :)
> Jest pewien problem, to nie do ko�ca ma co� wsp�lnego z humanizmem i
> st�d jest problem... To u nas si� wmawia, �e jak kto� ma problemy z
> matematykďż˝, to jest humanistďż˝...
(zupelnie oftopicznie)
Nie, nie... Nie "wmawia sie", tylko glupie bachory, ktorym sie nie chce
nawet tabliczki mnozenia poznac, tak twierdza. Po maturze na Wykopie
popularny byl link:
http://www.emetro.pl/emetro/1,88815,6565385,Maturzysci_sie_przelicza.html
Pozwole sobie zacytowac kawalek: "Jestem w klasie humanistycznej, matma
w �yciu do niczego mi si� nie przyda. P� mojej klasy nie zna tabliczki
mno�enia(...)"
Chęci nigdy nie wystarczą. Podobnie przy pisaniu powieści oprócz
"wyczucia" w układaniu słów trzeba się wysilić, żeby jakoś wymyślić
bohaterów, wiążące ich relacje i sensowną akcję. Jeśli dodatkowo jest
to cokolwiek, co ma związek z tzw. realiami, to trzeba przebić się przez
trochę materiałów źródłowych (np. historycznych czy kryminalistycznych).
Co trudniejsze kwestie można przekonsultować, ale trzeba mieć z czym iść
do konsultanta. Jeśli świat jest fantastyczny, to dla odmiany wypada go
spójnie skonstruować.
Jeśli do tych rzeczy (szczególnie do samego pisania i kreacji
bohaterów) nie masz serca, to z powieści raczej nici będą. Choć możesz
mieć bardzo ciekawe pomysły na akcję...
Podobnie z programowaniem - pomysł trzeba przekuć na bardziej
"elementarne" części: strukturę projektu, programu, danych, zależności
między nimi. (Po)znać jakiś język/środowisko, w którym można to
zrealizować. Być może skonsultować kwestie np. matematyczne i fizyczne
w grze. Potem to jeszcze napisać i przetestować.
Tu kluczowa wydaje mi się chęć/umiejętność ogarniania abstrakcyjnych
struktur (danych, programu, przepływu sterowania, relacji) oraz
"tłumaczenia" na język programowania (ściśle formalny). Jeśli tego nie
"czujesz", to próbowanie na siłę może być przykre.
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
- Kup par�wki. Jak b�d� jajka, to kup 10.
...
- Dzieďż˝ dobry! Poprosze parowki.
- Sa jajka?
- Tak.
- To poproszďż˝ 10.
Zwroc uwage, ze w poleceniu zony uzylem kropki w miejscu przecinka.
Automatycznie zmienia postac rzeczy;)
A wiec:
do_koszyka(parowki);
if jajka>0 then do_koszyka(jajka,10);
:)
Czyli jest jeszcze gorzej, bo jak napisaďż˝ Alfred Adler:
"Co gorsza, wielu ludzi orientuje si� w tej dziedzinie tak s�abo,
�e nie odr�nia prawdziwego matematyka od debila mno��cego w pami�ci
sze�ciocyfrowe liczby"
--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl
OK - ja dla odmiany nie dodałem "a" po przecinku 8-)
I to są właśnie takie kwestie, które osobom "nie czującym" logiki
formalnej i sposobów jej wyrażania w języku (również naturalnym)
umykają. Dlatego programowanie nie jest łatwe dla wszystkich, podobnie
jak pisanie powieści.
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
>
>
>Uzytkownik "A.L." <alew...@aol.com> napisal w wiadomosci grup
>dyskusyjnych:39q445lfg8o4qi4od...@4ax.com...
>> Jeden z najlepszych programistow zawodowych jakiego znam to facio z
>> doktoratem z greki klasycznej z Oksfordu. Nieststy, ma 4 corki w wieku
>
>Kr�tko - co zrobil, ile zarabia. Samo to ze kogos znasz/nie znasz nie ma
>znaczenia.
>
>slawek
>
Najpierw Pan: co Pan zrobil, ile Pan zarabia? Potem mozemy
podyskutowac
A.L.
Bez względu na wszystko należy próbować kupić 10. Powrót po tygodniu
z drugiego końca kraju to przypadek swapowania w obliczu braku zasobów.
Śmierć z wyczerpania w obliczu niemożności zdobycia brakującego jajka -
core dump 8-)
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
>U�ytkownik <macct....@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
>news:h1tpb4$3s1$1...@inews.gazeta.pl...
>(...)
>
>
>Je�li za� chodzi o j�zyk, to osobi�cie odradzam na pocz�tku C, a poleca�bym
>raczej coďż˝ bardziej wysokopoziomowego, takiego jak Delphi lub C# czy Java.
>Ju� t�umacz� dlaczego: C czy C++ s� tak skonstruowane, �e daj� programi�cie
>wi�ksze mo�liwo�ci, ale zmuszaj�c go do silnej kontroli tego, co robi.
>Delphi - przyk�adowo - stawia troch� ogranicze�, ale dzi�ki temu utrudnia
>programi�cie strzelenie sobie w stop�. Tobie potrzeba teraz bardziej
>umiej�tno�ci konstruowania algorytm�w, a nie uganiania si� za jakim�
>zgubionym wska�nikiem :) A gdy si� tego nauczysz, to sam zdecydujesz,
>kt�rego j�zyka chcesz u�ywa�.
O o innych jezykach Pan nei slyszal?... W szczegolnosic o takim
trendzie "programowanie dla dzieci"?...
Programwoanie nie tylko jes. dla "gurus" ... Niech Pan pogogluej na
Alan Kay
A.L.
wprost przeciwnie.
rt
Znaczy, tobie sie legitymuja?...
A.L.
Ty naprawde kiedys/gdzies programowales?... A po polsku pisales?...
A.L.
Za TAKIE teksty Pana lubię :D Nie ma jak się uśmiechnąć od rana.
Albo jego.
--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net
Ja mysle, ze albo to jakis bot, albo musial wypalic niezla ilosc.
--
Michal
No, "tam patrzaj, gdzie wzrok nie siega", czy jakos tak :)
(nie, to nie byla literowka, jakby ktos pytal. Tylko nieudolna stylizacja:D)
> Czyli jest jeszcze gorzej, bo jak napisaďż˝ Alfred Adler:
> "Co gorsza, wielu ludzi orientuje si� w tej dziedzinie tak s�abo,
> �e nie odr�nia prawdziwego matematyka od debila mno��cego w pami�ci
> sze�ciocyfrowe liczby"
Ja po prostu mysle, ze wsrod obecnej mlodziezy szkolnej dotkliwie
odczuwa sie braki jednych jak i drugich. Zostaja debile, ktorzy nie
potrafia w pamieci pomnozyc dwucyfrowych liczb :) Naszczescie, nie tylko
oni.
To czemu twierdzisz �e je�li kto� si� podpisuje w internecie to zapewne k�amie?
--
Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
A nie kłamie? :D
Pozdrawiam,
Wit
Imo zrozumienie kodu autora, który nie starał się specjalnie go
zaciemnić dla wprawnego programisty nie będzie problemem.
--
Pozdrawiam
Michoo
>?Michoo” popracował i:
>>> piszesz o braku zrozumienia korelacji w ‚kawałach kodu’…?;-) nic
>>> dziwnego, gdyż taki kod ·nie· jest schematyczny; to jest chaos,
>>> bałagan, obcy styl. wrzuć programistę między dzikusów… nie…
>>> humanistę… i czekać aż się nauczy ich języka… przecież humanista.?;-)
>>> kod realnie działa- jący jest zrozumiały, ale takiego kodu nie
>>> spotyka się zwykle… podczas nauki. bo w tym… e…?;-) biznesie…?;-)
>>> chodzi o to, by dużo pisać, a to jest osiągalne tylko wtedy, gdy
>>> robi się kod realnie nie działają- cy, lecz symulujący, że realnie
>>> działa.?;-)
>> Taa, a wszyscy crackerzy to sprawne wróżki? Po pewnym treningu można w
>> miarę sprawnie czytać disassm szablonowego kodu C++ kompilowanego z -O2
>> (Nie mówię, że to łatwe.).
>>
>> Imo zrozumienie kodu autora, który nie starał się specjalnie go
>> zaciemnić dla wprawnego programisty nie będzie problemem.
> nie wiem, o czym teraz piszesz, a nie mogę wiedzieć, o kim piszesz.
>;-)
> piszesz chyba o tym, że… powstaje program, ale kompilator lub środo-
>wisko naprawia to, że funkcyjki generują wyjątki, tak? i jakie wnioski?
>:-)
Takei wnioski ze takiego belkotu daeno nei widzialem
A.L.
Po Twojej pierwszej odpowiedzi na mojego posta podejrzewalem, ze po
prostu nie przeczytales ze zrozumieniem tego co napisalem powyzej.
Teraz wiem ze nie dosc, ze nie zrozumiales to jeszcze wyciagnales bardzo
daleko idace wnioski.
pozdrawiam,
rt
--
Pozdrawiam
Michoo
Pozdrawiam
--
gregorius
Niestety, ale jeste� jedynie �wietnym kandydatem na maganera dzia�u
programistycznego ;)
To jest chyba w�a�nie taki "humanizm", co za nic ma ca�ki.
JD
To si� nawet tak nazywa "technologia Ctrl - CtrlV", tylko to nie jest
programowanie, a "klejenie" aplikacji.
Czy widzia�e� jaki� sklejony dzban? A ulepiony z odpowiednio dobranej
gliny? R�nica?
Programowanie to nie to, co robi� studenci (przepraszam student�w) po
studiach za 1000-2000 z� na zlecenie. To nie sklepy w PHP i poklikane
aplikacje bazodanowe. Popatrz na prostego Worda i zastan�w si� - ile jego
mo�liwo�ci wykorzystujesz. A Excela, Accessa?
Wracaj�c do merytoryki tematu - nie ka�dy absolwent informatyki powinien by�
programist�, cho� ka�dy powinien j� nieco zna�. Us�ysza�em, �e
programowanie jest w pewnym sensie form� sztuki, i dlatego tylko nieliczni
s� w niej dobrzy. Tak samo w�r�d autor�w ksi�zek nie brak "mot�ochu".
Wszystko sie rozbija o jako��.
Pozdr.
:)
W�r�d tzw. ludzi jak ju� musze si� przedstawi� z zawodu, m�wi�
'programista' (i bardzo protestujďż˝ na 'informatyk' - dla mnie to pewnego
rodzaju mgie�ka zaczynaj�ca si� od faceta co sprayem monitory
komputerowe czy�ci). S�owo projektant i pokrewne - mo�e by pasowa�o z
jaki� tam racji - to dzi� pan z Corelem, wi�c tez nie u�ywam ;)
W sumie w bran�y nie ma papier�w zawodowych, i zdania s� podzielone, czy
powinny by�. Zar�wki powy�ej 24V nie wolno (na umow� o prac�) wkr�ci�
bez uprawnie�, programist�-informatykiem jest tzw. ka�dy.
Mo�e jutro b�d� gada� ludzkim g�osem, dzi� gorzko wysz�o.
> To siďż˝ nawet tak nazywa "technologia Ctrl - CtrlV", tylko to nie jest
> programowanie, a "klejenie" aplikacji.
> Czy widzia�e� jaki� sklejony dzban? A ulepiony z odpowiednio dobranej
> gliny? R�nica?
Zale�y.
Przecie� mo�na zakupi� lub te� po prostu �ci�gn�� sobie w sieci
brakuj�cy komponent, kontrolk�, skrypt - zamiast wymy�la� ko�o od
pocz�tku.
Nast�pna sprawa, je�li programista - aspirant, uczy si� w ten spos�b i
przekszta�ca przyk�adowe �r�d�a, eksperymentuje na nich.
Trzecia sprawa, o kt�r� zapewne Tobie chodzi, to bezmy�lne wklejanie
kodu, kt�rego sam wklejaj�cy zwyczajnie nie rozumie. Ale ja bym takiego
gostka programistďż˝ nie nazwaďż˝.
> Programowanie to nie to, co robi� studenci (przepraszam student�w) po
> studiach za 1000-2000 zďż˝ na zlecenie. To nie sklepy w PHP i poklikane
> aplikacje bazodanowe. Popatrz na prostego Worda i zastan�w si� - ile
> jego mo�liwo�ci wykorzystujesz. A Excela, Accessa?
Wystarczy wej�� na serwisy dla tzw. freelancer�w i rozejrze� si� po
"gie�dzie ofert".
Poziom osza�amiaj�cy. ;->
Tak na moje oko, w�r�d 10 os�b (lub firemek) jako potencjalny klient lub
zleceniodawca, wy�owi�bym mo�e ze dwie, kt�re reprezentuj� jako taki
poziom, s�dz�c po portfolio.
Ale to chyba nie tylko w tej bran�y tak jest.
A propos Worda i Excela - MS Office dysponuje tak pot�nymi
mo�liwo�ciami, �e mo�na
stworzy� ca�kiem z�o�one aplikacje i analizy (VBA) na potrzeby firmy.
Tylko kto niby mia�by w firmie takie aplikacje tworzy�?
Do tego teďż˝ potrzeba fachowca - tak, tak - programisty. :-)
Niestety nie dorobili�my si� jeszcze kultury w tej dziedzinie, czyli
poprawiania wydajno�ci za pomoc� narz�dzi, kt�re zakupili�my za ci�kie
pieni�dze.
Office wykorzystywany jest najcz�ciej jako bardziej z�o�ony kalkulator
lub maszyna do pisania, zamiast zleciďż˝ kilka przydatnych aplikacji
automatyzuj�cych niekt�re czynno�ci i raporty osobie kompetentnej.
> Wracaj�c do merytoryki tematu - nie ka�dy absolwent informatyki
> powinien
Ciekawy artykuďż˝, warto przeczytaďż˝:
http://4programmers.net/Z_pogranicza/Niebezpieczne_Java-Szko%C5%82y
> by� programist�, cho� ka�dy powinien j� nieco zna�. Us�ysza�em, �e
> programowanie jest w pewnym sensie formďż˝ sztuki, i dlatego tylko
Je�li projektujesz i tworzysz co� innowacyjnego, to tak.
Ale nie czarujmy si� - fach progr. to po prostu takie samo rzemios�o jak
np stawianie dom�w.
Sďż˝ wybitni architekci, ale jest ich garstka.
Ogromna wi�kszo�� to po prostu rzemie�lnicy solidnie wykonuj�cy swoj�
robotďż˝.
> nieliczni s� w niej dobrzy. Tak samo w�r�d autor�w ksi�zek nie brak
> "mot�ochu". Wszystko sie rozbija o jako��.
Ale to oczywiste, �e 80% wszystkiego to szajs. Tak jest skonstruowany
�wiat.
Problemem jest natomiast to, �e ci "szmaciarze" co to klej� e-sklepy za
grosze sďż˝ na topie i psujďż˝ rynek. Liczy siďż˝ cena. ;-)
Ogromna wi�kszo�� to niestety partacze. A przynajmniej niedbale
wykonuj�cy swoj� robot�, bez wyobra�ni, bez chwili zastanowienia, jakie
skutki mo�e poci�gn�� to czy inne rozwi�zanie. Cz�� z tych b��d�w to
wynik braku do�wiadczenia - cz�� zwyk�a niedba�o��, nierzetelno��.
>> nieliczni s� w niej dobrzy. Tak samo w�r�d autor�w ksi�zek nie brak
>> "mot�ochu". Wszystko sie rozbija o jako��.
>
> Ale to oczywiste, �e 80% wszystkiego to szajs. Tak jest skonstruowany
> �wiat.
> Problemem jest natomiast to, �e ci "szmaciarze" co to klej� e-sklepy za
> grosze sďż˝ na topie i psujďż˝ rynek. Liczy siďż˝ cena. ;-)
To ju� raz pisa�em - trzeba znale�� klienta/pracodawc�, kt�ry
rzetelnie podchodzi do swojej pracy, docenia dobrďż˝ robotďż˝ i odpowiednio
za ni� p�aci. Innych mo�na pr�bowa� wychowa� odpowiedziami "Dlatego tak
drogo, bo moje b�dzie dzia�a�".
--
Paweďż˝ Kierski
ne...@pkierski.net
Najwa�niejsze, �eby dzia�a�o. ;-)
I �eby by�o tanio, ale szybko.
Tak to og�lnie wygl�da.
A na powa�nie, to gra kompromis�w: koszty - czas - jako��.
Programista (a raczej projektant), �eby cokolwiek wykona� zgodnie ze
sztukďż˝, potrzebuje czasu, pewnego komfortu.
Je�li pracodawca (zleceniodawca) wymaga cud�w na kiju zrobionych na
wczoraj, to wybacz, ale najlepszy programer wymi�knie i p�jdzie po
najmniejszej linii oporu.
W wi�kszych zespo�ach, programista to tylko �o�nierz, kt�ry nie ma
my�le�, ale klepa� dzia�aj�cy kod.
Od tego sďż˝ architekci.
>>> nieliczni s� w niej dobrzy. Tak samo w�r�d autor�w ksi�zek nie brak
>>> "mot�ochu". Wszystko sie rozbija o jako��.
>> Ale to oczywiste, �e 80% wszystkiego to szajs. Tak jest skonstruowany
>> �wiat.
>> Problemem jest natomiast to, �e ci "szmaciarze" co to klej� e-sklepy
>> za
>> grosze sďż˝ na topie i psujďż˝ rynek. Liczy siďż˝ cena. ;-)
> To ju� raz pisa�em - trzeba znale�� klienta/pracodawc�, kt�ry
> rzetelnie podchodzi do swojej pracy, docenia dobrďż˝ robotďż˝ i
> odpowiednio
> za ni� p�aci. Innych mo�na pr�bowa� wychowa� odpowiedziami "Dlatego
> tak
> drogo, bo moje b�dzie dzia�a�".
I uda�o Ci si� kogokolwiek "wychowa�" w ten spos�b? ;-)
Albo powie, �e fuszerki nie b�dzie robi�, bo za nim b�dzie sz�a
opinia, jako o wykonawcy. I nikt go potem nie zapyta, czy ktoďż˝ mu daďż˝
czas, czy nie.
> W wi�kszych zespo�ach, programista to tylko �o�nierz, kt�ry nie ma
> my�le�, ale klepa� dzia�aj�cy kod.
> Od tego sďż˝ architekci.
Akurat obserwuj� inne podej�cie do problemu - nie dzielimy ludzi na
"szeregowych" klepaczy i planuj�ce "szar�e". Ka�dy ma mie� cho� poj�cie
o ca�o�ci tak, �eby swoje decyzje w kodzie widzia� w perspektywie
ca�ego produktu. W�a�nie - produktu, nie projektu.
>>> Problemem jest natomiast to, �e ci "szmaciarze" co to klej� e-sklepy za
>>> grosze sďż˝ na topie i psujďż˝ rynek. Liczy siďż˝ cena. ;-)
>> To ju� raz pisa�em - trzeba znale�� klienta/pracodawc�, kt�ry
>> rzetelnie podchodzi do swojej pracy, docenia dobrďż˝ robotďż˝ i odpowiednio
>> za ni� p�aci. Innych mo�na pr�bowa� wychowa� odpowiedziami "Dlatego tak
>> drogo, bo moje b�dzie dzia�a�".
>
> I uda�o Ci si� kogokolwiek "wychowa�" w ten spos�b? ;-)
Nie do ko�ca, ale udaje mi si� zachowa� spok�j sumienia i jak� tak�
reputacj�, co do jako�ci moich projekt�w 8-) A powa�niej - odrzuca�em
oferty pracy, w kt�rych podejrzewa�em akcje "byle na wczoraj jako�
dzia�a�o". Cho� finansowo mocno kusz�ce by�o.
--
Paweďż˝ Kierski
ne...@pkierski.net