...W kodzie tworzenie interface by�o bardzo czytelne i zajmowa�o oko�o
180 linii. Wygenerowany plik glade dla tego interface ma ~800 linii i
jest kompletnie nieczytelny (r�czne poprawki -- brrr! trudno rozr�ni�
opcje, kt�re ustawi�em umy�lnie od opcji, kt�re ustawi�o domy�lnie
glade). Zamiast w pliku tekstowym (*.py) jest w pliku tekstowym
(*.glade). I te� mo�na go sobie poprawi� w locie, tyle, �e trudniej...
W przypadku j�zyk�w kompilowanych opis interface w osobnym pliku XML
jest sensownym pomys�em. Czy w pythonie ma to jednak jakikolwiek sens?
Czy jest mo�e co� co zyskujemy, a czego nie zauwa�y�em?
Pozdrawiam,
/M
Pozdrawiam
Beorn
--
Daniel 'Beorn' Mróz <be...@alpha.pl> http://127.0.0.1/beorn
[GIT d s:- a-@ C++++ UL++++$ P+ L++++ E--- W+ N+++ o? K- w---]
[O- M- V! PS+ PE++ Y+ PGP++ t- 5 X R !tv b+ DI D++ G++ e h*]
[ r++ y+ ]
Wszystko cacy, jeśli zmieniasz kontrolkę po kontrolce. Jeśli chcesz coś
zmienić dla N kontrolek (jakiś default), to klikanie jest nieco
czasochłonne.
To trochę jak pisanie książki w Wodzie albo vim+latex. Na pewnym
poziomie bez klikania wychodzi szybciej...
> Glade ma sens w przypadku projektów, gdzie interfejs użytkownika
> nie ma jeszcze ostatecznego kształtu i ulega ciągłym zmianom. Takie
> rzeczy można szybko i w miarę bezstresowo wykonać w programie (glade2?),
Mówimy o Glade3.
> natomiast przy interfejsie wyklepanym w klasach, trzeba przerzucać
> całe bloki kodu, zmieniać dowiązania itp. przy każdej zmianie położenia
> elementów.
E... A co za różnica czy zmieniasz plik XML, czy piszesz malutki moduł
ładujący element interface?
> Glade ma też sens dla leniwych ;)
No właśnie moje doświadczenia pokazują, że nie bardzo... W kodzie idzie
mi znacznie szybciej.
Pozdrawiam,
/M
> To trochę jak pisanie książki w Wodzie albo vim+latex. Na pewnym
> poziomie bez klikania wychodzi szybciej...
Dlatego jeśli już używałem glade to tylko do prototypowania. Kiedy już
wiedziałem co chcę osiągnąć, klepałem wszystko w kodzie.
>> natomiast przy interfejsie wyklepanym w klasach, trzeba przerzucać
>> całe bloki kodu, zmieniać dowiązania itp. przy każdej zmianie położenia
>> elementów.
> E... A co za różnica czy zmieniasz plik XML, czy piszesz malutki moduł
> ładujący element interface?
Zakładam, że zmian dokonujesz w glade2/3, a nie bezpośrednio w pliku XML.
Przeniesienie przycisku w inne miejsce przy pomocy aplikacji jest szybsze
i nie wymaga modyfikacji kodu. W przypadku interfejsu "wyklepanego" trzeba
już się bawić, bo zmienia się kontener i przycisk inaczej wpływa na inne
elementy.
>> Glade ma też sens dla leniwych ;)
> No właśnie moje doświadczenia pokazują, że nie bardzo... W kodzie idzie
> mi znacznie szybciej.
Wiesz, dla mnie pisanie w LaTeXu jest prostsze, dla kogoś innego Word
jest łatwiejszy. Kwestia gustu i preferencji.
Ale zawsze warto zapytać kogoś z większym doświadczeniem....
BTW: Właśnie wgrałem 3.6.7. Miła cecha, że wreszcie zaznacza wszystkie
non-defaulty -- bez tego była porażka.
Pozdrawiam,
/M