Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[OT] Zastanawialiście się co będziecie robić za lat 10 czy 20?

1 view
Skip to first unread message

Pawel

unread,
Nov 9, 2009, 7:15:40 AM11/9/09
to
Zastanawiali�cie si� co b�dziecie robi� za lat 10 czy 20?
Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
Przecie� nie ka�dy zostanie liderem, kierownikiem.

Mateusz Ludwin

unread,
Nov 9, 2009, 7:25:45 AM11/9/09
to
Pawel wrote:
> Zastanawiali�cie si� co b�dziecie robi� za lat 10

Graďż˝ na futures w daytradingu.

> czy 20?

�y� z odsetek.
--
Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com

fv

unread,
Nov 9, 2009, 8:47:19 AM11/9/09
to
Pawel wrote:
> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
> Przecie� nie ka�dy zostanie liderem, kierownikiem.

Odpowied� prawomy�lna:

Jeszcze sďż˝ inne stanowiska:
- w�a�ciciel przedsi�biorstwa
- architekt system�w
- analityk
- manager projekt�w
- manager integracji systemowej

Kr�tko m�wi�c: potraktuj programowanie jako wyj�cie z etapu machania �opat� do co najmniej etapu
pokazywania palcem gdzie kopa�. To do�wiadczenie jest niezb�dne, ale pr�buj�c si� na tym etapie
zatrzyma� zrobisz sobie krzywd�. Powiniene� sobie wm�wi�, �e do�wiadczenie i wiedza zdobyta przez
ten czas, procentuje na bardziej ambitnych stanowiskach (bez urazy).


A tak serio:

W informatyce nie ma miejsca dla starszych ludzi. Panuje te� pe�na nietolerancja wobec braku
formalnego wykszta�cenia wy�szego informatycznego. W niekt�rych kr�gach lito�� budz� ci, co nie
mieli Atari ani Amigi i nie pisali w Basicu. Jak nie masz �adnego numeru Bajtka ani TopSecret, to
jeste� nikim. Dlatego ja akurat (studia ekonomiczne, pierwszy komputer i386) nie wi��� dalekiej
przysz�o�ci z informatyk� ;-)

Niestety kr�tkie epizody z asm, c czy pythonem nie uczyni�y ze mnie szanowanego hakera a java jak
wiadomo nie jest dla haker�w, wi�c w zasadzie nie mam ju� szans. Dodatkowo nienawidz� perla i nie
rozumiem co mo�e by� fajnego w LISP. Za ka�dym razem jak widz� co� nowego, to zastanawiam si� czy to
zwi�ksza czytelno�� kodu i polepsza wsp�prac� w zespole czy nie. Jak wygl�da �e nie, to m�wi� �e
syf - i oczywi�cie dostaj� po g�owie od mocnych w g�bie i dyplomami teoretyk�w.

Nikogo nie przekonuje stabilno�� wycen realizacji projekt�w, prostota przerabiania kodu czy niskie
koszty wej�cia nowej osoby do zespo�u. Nie czyta�e� Bajtka, nie wiesz co to klasy generyczne -
spadaj na drzewo. A �e tym szpanerom ca�e dnie i noce zajmuje p�niej zdebugowanie tego ich
super-czad-optymalnego kodu a mnie ka�da poprawka 5 minut... C�. Nie u�y�e� klas generycznych, to
si� nie wtr�caj, gdy starsi rozmawiaj�.

Chcia�bym za 20 lat mie� w�asn� kawiarnio-ciastkarnie albo piekarni�. A chleb, s�odycze i kawa s�
na topie ju� setki lat. Marz� te� o w�asnej winnicy, ale to ju� trudniejsze. A pewnie i tak sko�cz�
na sklepie rybnym. Raczej informatycy nie przyjmďż˝ mnie nigdy jak swojego a co za tym idzie, lepiej
zaplanowa� taktyczny odwr�t zawczasu.

--
fv
Xbox gamertag: fastviper PL
Moto: Suzuki GSX 650F
Auto: Nissan Primera 2,0

maciej

unread,
Nov 9, 2009, 9:00:33 AM11/9/09
to
On 9 Lis, 13:15, Pawel <pa...@o2.pl> wrote:
> Zastanawialiście się co będziecie robić za lat 10 czy 20?

> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?

Czyli zakładasz, że dożyjemy? 8-12 godzin przed komputerem i tak
tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem... Kto wie
jak to na nas wpłynie.

Moim zdaniem dokładne planowanie w aż tak dalekiej perspektywie nie ma
sensu - zapewne będziemy robili rzeczy i rozwiązywali problemy,
których istnienia jeszcze dzisiaj nie jesteśmy świadomi. Myślę, że
rozwój zawodowy sam nas gdzieś zaprowadzi. A jeżeli nie, to cóż -
umiem jeszcze kłaść glazurę i terakotę, a kiedyś sam naprawiałem
motorower "Komar" - douczę się o samochodach i jakoś na chleb
zarobię ;)

Michal Kleczek

unread,
Nov 9, 2009, 1:25:30 PM11/9/09
to
fv wrote:

> Pawel wrote:
>> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)

>> Przecież nie każdy zostanie liderem, kierownikiem.
>
> A tak serio:
>
> W informatyce nie ma miejsca dla starszych ludzi. Panuje też pełna
> nietolerancja wobec braku formalnego wykształcenia wyższego
> informatycznego. W niektórych kręgach litość budzą ci, co nie mieli Atari
> ani Amigi i nie pisali w Basicu. Jak nie masz żadnego numeru Bajtka ani
> TopSecret, to jesteś nikim. Dlatego ja akurat (studia ekonomiczne,
> pierwszy komputer i386) nie wiążę dalekiej przyszłości z informatyką ;-)
>

[...]

> Raczej informatycy nie przyjmą mnie nigdy jak swojego a co za tym idzie,
> lepiej zaplanować taktyczny odwrót zawczasu.
>

Lekarze, prawnicy, architekci (nie systemow :) ), czy tez inzynierowie
elektrycy tez cie nie przyjma nigdy jak swojego dopoki nie bedziesz mial
odpowiedniego i wyksztalcenia i praktyki. To takie dziwne?

--
Michal

spoon

unread,
Nov 9, 2009, 1:28:29 PM11/9/09
to

Ja zaloze portal nasi-programisci.pl i do tego bedzie sledzik/plotka
czy tam karp i kazdy bedzie mogl zobaczyc co koledzy po fachu
porabiaja po 40-stce :)

Polo

unread,
Nov 9, 2009, 4:52:31 PM11/9/09
to
Pawel pisze:
> Zastanawialiście się co będziecie robić za lat 10 czy 20?

> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
> Przecież nie każdy zostanie liderem, kierownikiem.


Zawsze też można rowy kopać, ale to też jest sztuka:)

Polo

Filozof71

unread,
Nov 9, 2009, 8:03:32 PM11/9/09
to

U�ytkownik "Pawel" <pa...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hd915d$fa8$1...@inews.gazeta.pl...
> Zastanawiali�cie si� co b�dziecie robi� za lat 10 czy 20?

> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
> Przecie� nie ka�dy zostanie liderem, kierownikiem.

Mam 38 lat, 13 lat w bran�y. Zaczyna�em jako programista C++. Przez jaki�
czas r�wnie� prowadzi�em szkolenia p�atne autoryzowane. Potem mia�em
przygod� z pisaniem ofert. Teraz mam stanowisko, na kt�rym zajmuj� si�
architektur� system�w czyli wymiarowanie serwer�w pod projekt,
zabezpieczenia, backup, klastrowanie, strojenie wydajno�ci serwer�w
aplikacji i baz danych, rozwi�zywanie problem�w na styku OS/serwer
aplikacji, OS/baza danych itp. Od czasu do czasu troch� programuj� w Javie,
ale niestety s� ju� du�o lepsi m�odsi ode mnie, wi�c musz� wykorzystywa�
swoje do�wiadczenie i robi� to czego oni jeszcze nie umiej�. Planuj� zrobi�
certyfikaty z administracji Oracle i WebSphere. Ze wzgl�du na to, �e nie
ko�czy��em studi�w IT mam luk� je�li chodzi o zagadnienia sieciowe, kilka
razy pr�bowa�em j� uzupe�ni� ale jako� nie wychodzi�o.

pozdr Filozof71


Adam K.

unread,
Nov 10, 2009, 3:04:25 AM11/10/09
to
fv pisze:

> Pawel wrote:
>> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
>> Przecie� nie ka�dy zostanie liderem, kierownikiem.
>
> Odpowied� prawomy�lna:
>
> Jeszcze sďż˝ inne stanowiska:
> - w�a�ciciel przedsi�biorstwa
> - architekt system�w
> - analityk
> - manager projekt�w
> - manager integracji systemowej
To po co tyle lat uczyďż˝ sie programowaďż˝ by potem zostaďż˝ np. analitykiem.
Nie szkoda na to czasu? Jakie� do�wiadczenie zapewne sie przyda ale bez
tych wszystkich szczeg�owego z API itp.
Pyzatym Pawel pisze "nie ka�dy zostanie liderem, kierownikiem." a
wymienione przez ciebie stanowiska takie sďż˝.


> Kr�tko m�wi�c: potraktuj programowanie jako wyj�cie z etapu machania �opat� do co najmniej etapu
> pokazywania palcem gdzie kopa�. To do�wiadczenie jest niezb�dne, ale pr�buj�c si� na tym etapie
> zatrzymaďż˝ zrobisz sobie krzywdďż˝.

To tego by pokazac gdzie kopac potrzebna jest wiedza teoretyczna (np
umiej�tno�� czytania dokumentacji) po jakiego Ci np. 10 letnie
do�wiadczenie z kopania row�w ? :) Czy to nie byly stracone lata?


Powiniene� sobie wm�wi�, �e do�wiadczenie i wiedza zdobyta przez
> ten czas, procentuje na bardziej ambitnych stanowiskach (bez urazy).

Do�wiadczony programista przez ostanie lata jedyne co czyta to
dokumentacja do systemu nad kt�rym pracuje. Wiec albo do�wiadczenia albo
wiedza. To w�a�nie z tego powodu studenci cz�sto zaginaj� do�wiadczonych
programist�w.

Adam K.

unread,
Nov 10, 2009, 3:09:05 AM11/10/09
to
Filozof71 pisze:
> U�ytkownik "Pawel" <pa...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:hd915d$fa8$1...@inews.gazeta.pl...
>> Zastanawiali�cie si� co b�dziecie robi� za lat 10 czy 20?

>> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
>> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
>> Przecie� nie ka�dy zostanie liderem, kierownikiem.
>
> Mam 38 lat, 13 lat w bran�y. Zaczyna�em jako programista C++. Przez jaki�
> czas r�wnie� prowadzi�em szkolenia p�atne autoryzowane. Potem mia�em
> przygod� z pisaniem ofert. Teraz mam stanowisko, na kt�rym zajmuj� si�
> architektur� system�w czyli wymiarowanie serwer�w pod projekt,
> zabezpieczenia, backup, klastrowanie, strojenie wydajno�ci serwer�w
> aplikacji i baz danych, rozwi�zywanie problem�w na styku OS/serwer
> aplikacji, OS/baza danych itp. Od czasu do czasu trochďż˝ programujďż˝ w Javie,
> ale niestety s� ju� du�o lepsi m�odsi ode mnie, wi�c musz� wykorzystywa�
> swoje do�wiadczenie i robi� to czego oni jeszcze nie umiej�. Planuj� zrobi�
> certyfikaty z administracji Oracle i WebSphere. Ze wzgl�du na to, �e nie
> ko�czy��em studi�w IT mam luk� je�li chodzi o zagadnienia sieciowe, kilka
> razy pr�bowa�em j� uzupe�ni� ale jako� nie wychodzi�o.
>
> pozdr Filozof71
A czy w zwi�zku z tym, �e robisz to co robisz zarabiasz odpowiednio
wi�cej ni� np. programista z tak du�ym sta�em ?

Maciej Sobczak

unread,
Nov 10, 2009, 4:12:55 AM11/10/09
to
On 9 Lis, 13:15, Pawel <pa...@o2.pl> wrote:

> Zastanawialiście się co będziecie robić za lat 10 czy 20?

A 10 lub 20 lat temu zastanawiałeś się, co będziesz robił dzisiaj?
Albo lepiej: czy 20 lat temu miałeś jakiekolwiek szanse przewidzieć to
co robisz dzisiaj?
Obstawiam, że nie miałeś - podobnie jak ja czy ktokolwiek inny.
Podobne szanse mamy w spekulacjach na temat następnych 20 lat. Albo
nawet jeszcze mniejsze, bo w tej branży czas płynie coraz szybciej i w
następnych 20 latach być może wydarzy się więcej, niż w poprzednich.

> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?

Czy to jakiś problem? Skoro może być 40 lub 50 letni inżynier
elektryk, lekarz lub adwokat, to czemu nie programista?

> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)

To akurat świadczy wyłącznie o niedojrzałości demograficznej tej firmy
- lub nawet całego rynku IT w Polsce.

Zgadnij jaka jest średnia wieku informatyków (tzn. programistów)
dowolnego banku w Szwajcarii.

Kolega (~30 lat) był kiedyś na interview w takim miejscu i zapytany co
chciałby robić za 2 lata odpowiedział, że chciałby być managerem
projektów. Czyli zupełnie szczerze opisał swoje wyobrażenia, które w
Polsce wydawałyby się zupełnie normalne. Tymczasem tam wyszedł na
idiotę.
Pomysł, żeby np. po trzech latach klepania kodu zostać kierownikiem
czegokolwiek może powstać tylko jako odpowiedź na gwałtowną ekspansję
rynku, za którą nie nadąża podaż kadry - po prostu ktoś musi tym
kierownikiem zostać. Taki schemat jednak nie działa na dojrzałych
rynkach, które funkcjonują poprawnie od 50 lat i gdzie pełny
pokoleniowy turnover miał miejsce już co najmniej raz.

> Przecież nie każdy zostanie liderem, kierownikiem.

Przecież nie każdy musi. Ba - nie każdy nawet powinien.
Jeszcze lepiej - w wielu przypadkach zmiana ścieżki kariery dla
inżyniera z doświadczeniem oznacza wyłącznie marnotrastwo tego
kapitału, które się z tym doświadczeniem wiąże.
Ostatnio trafiłem na ofertę pewnej dużej firmy, która do poważnego
projektu wymagała od programisty 13 lat doświadczenia. Wyobraźmy
sobie, że to nie była nawet oferta pracy, tylko zlecenie projektu -
ale nadal z takimi wymaganiami.
Czy Twoja firma może pozytywnie na takie zlecenie odpowiedzieć?
Jeśli nie, to co należy poprawić?

Co chciałbym robić za 20 lat? Chciałbym mieć o 20 lat doświadczenia
więcej. ;-)

--
Maciej Sobczak * www.msobczak.com * www.inspirel.com

shio

unread,
Nov 10, 2009, 8:54:02 AM11/10/09
to

On Mon, 9 Nov 2009, Pawel wrote:

> Zastanawialiście się co będziecie robić za lat 10 czy 20?


> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)

Byc moze w nowych firmach z kapitalem zagranicznym rozlokowanych po
parkach biznesu, czy w .com'ach ciezko to sobie wyobrazic, ale w
typowych polskich firmach, niejednokrotnie ze spuscizna poprzedniego
systemu, programista ~50 czy 50+ to norma, i w ogole nie wydaje sie
dziwne.

Filozof71

unread,
Nov 10, 2009, 4:19:18 PM11/10/09
to

U�ytkownik "Adam K." <ad...@wp.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hdb732$alf$1...@inews.gazeta.pl...
> Filozof71 pisze:

>> U�ytkownik "Pawel" <pa...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci
>> news:hd915d$fa8$1...@inews.gazeta.pl...
>>> Zastanawiali�cie si� co b�dziecie robi� za lat 10 czy 20?

>>> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
>>> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
>>> Przecie� nie ka�dy zostanie liderem, kierownikiem.
>>
>> ko�czy��em studi�w IT mam luk� je�li chodzi o zagadnienia sieciowe, kilka
>> razy pr�bowa�em j� uzupe�ni� ale jako� nie wychodzi�o.
>>
>> pozdr Filozof71
> A czy w zwi�zku z tym, �e robisz to co robisz zarabiasz odpowiednio wi�cej
> ni� np. programista z tak du�ym sta�em ?

Tak, wide�ki na moim stanowisku s� lepsze, ale ja pracuje 7-8 h dziennie a
s� tacy, kt�rzy robi� du�o nadgodzin do premii.

pozdr Filozof71


Filozof71

unread,
Nov 10, 2009, 4:23:02 PM11/10/09
to

U�ytkownik "Pawel" <pa...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hd915d$fa8$1...@inews.gazeta.pl...
> Zastanawiali�cie si� co b�dziecie robi� za lat 10 czy 20?

> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
> Przecie� nie ka�dy zostanie liderem, kierownikiem.

Ciekawe zagadnienie. Ja do tego podchodzi�bym jeszcze szrzej - czy np. nie
poszuka� sobie w og�le innego zaj�cia gdzie jest np. wi�cej ruchu, roz�w z
ludzmi itd, ale ci�zko chyba cos znalexc w tych samych pieniadzach jak sie
nie chce byc handlowcem.

pozdr Filozof71


R.M.

unread,
Nov 19, 2009, 2:30:52 PM11/19/09
to
Pawel wrote:
> Zastanawialiście się co będziecie robić za lat 10 czy 20?

> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
> Przecież nie każdy zostanie liderem, kierownikiem.

http://www.pcworld.pl/news/352707/IBM.symuluje.prace.kory.mozgowej.kota.html

jacem

unread,
Nov 20, 2009, 4:16:38 AM11/20/09
to
U�ytkownik "Maciej Sobczak" <see.my....@gmail.com> napisa� w
wiadomo�ci

>> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)

> To akurat �wiadczy wy��cznie o niedojrza�o�ci demograficznej tej firmy
> - lub nawet ca�ego rynku IT w Polsce.
> Zgadnij jaka jest �rednia wieku informatyk�w (tzn. programist�w)
> dowolnego banku w Szwajcarii.

Raczej o niedojrza�o�ci mentalnej i kulturowej spo�ecze�stwa (nie tylko
w tej dziedzinie).

Cytat z pierwszego lepszego og�oszenia: "...w m�odym i dynamicznym
zespole..."

Ludzie, kt�rzy zaczynali przygod� z IT pod koniec lat 80-tych (pocz�tek
"boomu" IT w Polsce), i mieli po 20-30 lat, obecnie majďż˝ o 20 lat
wi�cej.

Dlatego niedojrza�o�� demograficzna nie jest tego przyczyn�.


j.


Maciej Sobczak

unread,
Nov 20, 2009, 8:55:25 AM11/20/09
to
On 20 Lis, 10:16, "jacem" <ja...@10g.pl> wrote:

> >> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)

> > To akurat świadczy wyłącznie o niedojrzałości demograficznej tej firmy
> > - lub nawet całego rynku IT w Polsce.

> Raczej o niedojrzałości mentalnej i kulturowej społeczeństwa (nie tylko
> w tej dziedzinie).
>
> Cytat z pierwszego lepszego ogłoszenia: "...w młodym i dynamicznym
> zespole..."

Faktycznie, to bardzo ciekawe spostrzeżenie. Wygląda na to, że
niedojrzałość jest sztucznie wykreowana jako efekt uboczny mody na
dynamizm a la yuppie.

> Ludzie, którzy zaczynali przygodę z IT pod koniec lat 80-tych (początek
> "boomu" IT w Polsce), i mieli po 20-30 lat, obecnie mają o 20 lat
> więcej.

Tak, ale efektem każdego "boomu" jest też ekspansja ilościowa. Dlatego
tych ludzi z początków ery nie za bardzo dzisiaj widać - po prostu
toną w tłumie młodych i dynamicznych.

Filozof71

unread,
Nov 20, 2009, 9:58:07 AM11/20/09
to

U�ytkownik "jacem" <ja...@10g.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:he5mud$hqe$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> U�ytkownik "Maciej Sobczak" <see.my....@gmail.com> napisa� w
> wiadomo�ci
>
> Cytat z pierwszego lepszego og�oszenia: "...w m�odym i dynamicznym
> zespole..."
>

To akurat z czego innego g�ownie wynika. Zatrudniaj�c cz�owieka m�odego z
potencja�em firma mo�e :

1. Wykorzysta� na max jego energi� zanim si� ohajta, b�dzie mia� dzieci i
si�� �eczy mniej czasu na prac�,
2. Wychowa go i ukszta�tuje na swoje potrzeby,
3. Liczy� na to �e jeszcze nie zna rynku i nie b�ddzie mia� wyg�rowanych
oczekiwa�

itd itp

M�odo�c to i atut ale te� i brak do�widczenia, kt�ry pracodawca mo�e
wykorzystywa�.

pozdrawiam Filozof71


Mateusz Ludwin

unread,
Nov 20, 2009, 10:00:12 AM11/20/09
to
Filozof71 wrote:

> 3. Liczy� na to �e jeszcze nie zna rynku i nie b�ddzie mia� wyg�rowanych
> oczekiwaďż˝

Dok�adnie to.

Łukasz Lech

unread,
Nov 20, 2009, 10:48:50 AM11/20/09
to
Adam K. pisze:

>
>> Kr�tko m�wi�c: potraktuj programowanie jako wyj�cie z etapu machania
>> �opat� do co najmniej etapu
>> pokazywania palcem gdzie kopa�. To do�wiadczenie jest niezb�dne, ale
>> pr�buj�c si� na tym etapie
>> zatrzymaďż˝ zrobisz sobie krzywdďż˝.
> To tego by pokazac gdzie kopac potrzebna jest wiedza teoretyczna (np
> umiej�tno�� czytania dokumentacji) po jakiego Ci np. 10 letnie
> do�wiadczenie z kopania row�w ? :) Czy to nie byly stracone lata?
>
A co mia�by� robi� przez te lata? P�j�� nad Wis��, wybra� sobie jakie�
fajne miejsce, zakopaďż˝ siďż˝ po kolana w ziemi i prowadziďż˝ fotosyntezďż˝?
Albo pope�ni� samob�jstwo? Przecie� kiedy� umrzesz i ca�e Twoje �ycie
p�jdzie na marne?

--
�ukasz Lech
http://lechlukasz.wordpress.com - o g�rach, informatyce i nie tylko

Łukasz Lech

unread,
Nov 20, 2009, 10:50:18 AM11/20/09
to
Filozof71 pisze:

> 3. Liczy� na to �e jeszcze nie zna rynku i nie b�ddzie mia� wyg�rowanych
> oczekiwaďż˝
>

A m�wi�c dok�adniej, nie mo�e mie� wyg�rowanych oczekiwa� bo jest za
kr�tko na rynku.

yacoll

unread,
Nov 20, 2009, 5:07:25 PM11/20/09
to
Filozof71 pisze:
>
> To akurat z czego innego g�ownie wynika. Zatrudniaj�c cz�owieka m�odego z
> potencja�em firma mo�e :
>
> 1. Wykorzysta� na max jego energi� zanim si� ohajta, b�dzie mia� dzieci i
> si�� �eczy mniej czasu na prac�,
> 2. Wychowa go i ukszta�tuje na swoje potrzeby,

> 3. Liczy� na to �e jeszcze nie zna rynku i nie b�ddzie mia� wyg�rowanych
> oczekiwaďż˝
>

Zgadza siďż˝.

Je�eli uda si� na rozmowach rekrutacyjnych wyhaczy� osob� zaraz po
studiach, energiczn� i z potencja�em, to ew. braki w znajomo�ci
technologii, j�zyk�w programowania, framework�w, etc - nie maj�
wi�kszego znaczenia. Wystarczy tylko wytworzy� odpowiedni klimat i mo�na
osoby ora� jak w wo�y robocze.

Zna�em i znam takich ludzi. To jest niesamowite, jak mog� z siebie �y�y
wypruwa�, po nocach siedzie� i by� na ka�de zawo�anie firmy - nie zdaj�c
sobie nawet za bardzo sprawy jak bardzo sďż˝ manipulowani. A gdy juďż˝
popracujďż˝ parďż˝ lat i przejrzďż˝ na oczy to wtedy... wtedy firma zatrudni
ich o par� lat m�odszych koleg�w/kole�anki - i interes b�dzie kr�ci� si�
dalej.

Oczywi�cie nie ma sensu inwestowa� przesadnie w takich ludzi (p�atne
szkolenia, kursy, etc.) bo po co? Oni i tak odejdďż˝, firma siďż˝ z tym
liczy. Benefity lepiej zostawi� sobie dla manager�w wy�szego stopnia ;-)

Ech, szkoda gadaďż˝.

Pozdro!

--
yacoll
$> cd pub
$> more beer

jacem

unread,
Nov 21, 2009, 4:36:22 AM11/21/09
to
U�ytkownik "yacoll" <yac...@nie-nie-nie.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci

> Wystarczy tylko wytworzy� odpowiedni klimat i mo�na
> osoby ora� jak w wo�y robocze.

Google doprowadzi�o to do perfekcji ;) (warto obejrze�):
http://www.youtube.com/watch?v=cKHvjWV-nKk

Kto z was chcia�by tam pracowa�?

> Zna�em i znam takich ludzi. To jest niesamowite, jak mog� z siebie
> �y�y
> wypruwa�, po nocach siedzie� i by� na ka�de zawo�anie firmy - nie
> zdaj�c
> sobie nawet za bardzo sprawy jak bardzo sďż˝ manipulowani. A gdy juďż˝
> popracujďż˝ parďż˝ lat i przejrzďż˝ na oczy to wtedy... wtedy firma zatrudni
> ich o par� lat m�odszych koleg�w/kole�anki - i interes b�dzie kr�ci�
> siďż˝
> dalej.

Ka�da korporacja manipuluje pracownikami.

Inaczej nie da�oby si� sprawnie zarz�dza� tzw. "zasobami". :-)

Problem w tym, �e polskie firmy robi� to nieudolnie, rodem z XIXw.

> Oczywi�cie nie ma sensu inwestowa� przesadnie w takich ludzi (p�atne
> szkolenia, kursy, etc.) bo po co? Oni i tak odejdďż˝, firma siďż˝ z tym
> liczy. Benefity lepiej zostawi� sobie dla manager�w wy�szego stopnia
> ;-)
> Ech, szkoda gadaďż˝.
> Pozdro!

Typowo polskie podej�cie, czyli:

Wydajno�� z hektara, kosztem jako�ci - wysoka rotacja pracownik�w.
(wyciskamy go�cia na maxa, jak cytryn�, za misk� zupy)

I bardzo nier�wny podzia� zysk�w.


j.

Pat

unread,
Nov 23, 2009, 2:29:25 AM11/23/09
to
�ukasz Lech pisze:

> Adam K. pisze:
>>
>>> Kr�tko m�wi�c: potraktuj programowanie jako wyj�cie z etapu machania
>>> �opat� do co najmniej etapu
>>> pokazywania palcem gdzie kopa�. To do�wiadczenie jest niezb�dne, ale
>>> pr�buj�c si� na tym etapie
>>> zatrzymaďż˝ zrobisz sobie krzywdďż˝.
>> To tego by pokazac gdzie kopac potrzebna jest wiedza teoretyczna (np
>> umiej�tno�� czytania dokumentacji) po jakiego Ci np. 10 letnie
>> do�wiadczenie z kopania row�w ? :) Czy to nie byly stracone lata?
>>
> A co mia�by� robi� przez te lata? P�j�� nad Wis��, wybra� sobie jakie�
> fajne miejsce, zakopaďż˝ siďż˝ po kolana w ziemi i prowadziďż˝ fotosyntezďż˝?
> Albo pope�ni� samob�jstwo? Przecie� kiedy� umrzesz i ca�e Twoje �ycie
> p�jdzie na marne?
>
Od pocz�tku celowa� w prace, kt�ra polega na pokazywaniu innym gdzie
kopa�. Mo�na np, pokopa� przez rok by samemu zobaczy� na czym w praktyce
polega kopania ale p�niej zaj�c sie zarz�dzaniem kopalniczymi.

Łukasz Lech

unread,
Nov 23, 2009, 3:56:32 AM11/23/09
to
Pat pisze:

>>
> Od pocz�tku celowa� w prace, kt�ra polega na pokazywaniu innym gdzie
> kopa�. Mo�na np, pokopa� przez rok by samemu zobaczy� na czym w praktyce
> polega kopania ale p�niej zaj�c sie zarz�dzaniem kopalniczymi.

No tak, ka�dy chce pokazywa�, jak kopa� a do kopania ju� nie ma ch�tnych :)
Nie ka�dy nadaje si� do zarz�dzania lud�mi i nie ka�dy to lubi. A na
programowaniu naprawd� mo�na przyzwoicie zarobi�. A satysfakcj� czerpa�
z �ycia prywatnego i zainteresowa�, a nie z pracy.
Prawd� m�wi�c koncepcj� czerpania satysfakcji z pracy uwa�am za
podchodz�c� pod pracoholizm. Efekt propagandy dzia��w HR w korporacjach? ;)

jacem

unread,
Nov 23, 2009, 4:16:58 AM11/23/09
to
U�ytkownik "�ukasz Lech" <lec...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hedinc$bdc$1...@news.onet.pl...

> Pat pisze:
>> Od pocz�tku celowa� w prace, kt�ra polega na pokazywaniu innym gdzie
>> kopa�. Mo�na np, pokopa� przez rok by samemu zobaczy� na czym w
>> praktyce polega kopania ale p�niej zaj�c sie zarz�dzaniem
>> kopalniczymi.
> No tak, ka�dy chce pokazywa�, jak kopa� a do kopania ju� nie ma
> ch�tnych
> :) Nie ka�dy nadaje si� do zarz�dzania lud�mi i nie ka�dy to lubi. A
> na programowaniu naprawd� mo�na przyzwoicie zarobi�. A satysfakcj�
> czerpa� z �ycia prywatnego i zainteresowa�, a nie z pracy.
> Prawd� m�wi�c koncepcj� czerpania satysfakcji z pracy uwa�am za
> podchodz�c� pod pracoholizm. Efekt propagandy dzia��w HR w
> korporacjach?
> ;)

Ale� programowanie jest fascynuj�ce i uzale�nia. ;-)
I co na to poradziďż˝?

Trudno wyobrazi� sobie programist�, kt�rego to nie poci�ga.


Mateusz Ludwin

unread,
Nov 23, 2009, 7:09:27 AM11/23/09
to
jacem wrote:

> Ale� programowanie jest fascynuj�ce i uzale�nia. ;-)
> I co na to poradziďż˝?
>
> Trudno wyobrazi� sobie programist�, kt�rego to nie poci�ga.

Nie wiem jak ciebie, ale mnie programowanie nie poci�ga.

Jędrzej Dudkiewicz

unread,
Nov 23, 2009, 4:31:32 PM11/23/09
to
Mateusz Ludwin pisze:
> jacem wrote:
>
>> Ależ programowanie jest fascynujące i uzależnia. ;-)
>> I co na to poradzić?
>>
>> Trudno wyobrazić sobie programistę, którego to nie pociąga.
>
> Nie wiem jak ciebie, ale mnie programowanie nie pociąga.

Mnie pociągało jeszcze rok po tym, jak zacząłem pracować jako
programista. Teraz jest jakby gorzej.

JD

Zbylut

unread,
Nov 24, 2009, 11:03:21 AM11/24/09
to
Mateusz Ludwin zapodal(a):

>> Trudno wyobrazi� sobie programist�, kt�rego to nie poci�ga.
>
> Nie wiem jak ciebie, ale mnie programowanie nie poci�ga.

a czy by�e�/jeste� programist�? Je�li tak to ciekawi mnie, na co
zdryfowa�y Twoje preferencje.
Bo ja gdy praktycznie przesta�em programowa�, to zacz��em to lubi� :)

--
pozdrawiam, Zbylut
* Usenet news. Learn what you know, share what you don't *

Mateusz Ludwin

unread,
Nov 24, 2009, 11:43:01 AM11/24/09
to
Zbylut wrote:
>>> Trudno wyobrazi� sobie programist�, kt�rego to nie poci�ga.
>> Nie wiem jak ciebie, ale mnie programowanie nie poci�ga.
>
> a czy by�e�/jeste� programist�?

Jestem. P�ac� to pisz�.

> Je�li tak to ciekawi mnie, na co
> zdryfowa�y Twoje preferencje.

Jakbym post�powa� zgodnie z preferencjami to robi�bym doktorat z fizyki albo
matematyki. Ale za to p�ac� po�ow� krajowej.

Soltys

unread,
Nov 26, 2009, 7:46:03 AM11/26/09
to
Pawel pisze:

> Zastanawialiście się co będziecie robić za lat 10 czy 20?
> Programista 25lat, 35lat ok ale co potem 40 czy 50 letni programista?
> W firmie tylko 25latkowie a tu 50 latek ? :)
> Przecież nie każdy zostanie liderem, kierownikiem.

http://www.geekherocomic.com/2008/03/04/03042008/

Zmienię język ;)

--
Soltys

"Free software is a matter of liberty not price"

Zbylut

unread,
Nov 26, 2009, 11:33:45 AM11/26/09
to
Mateusz Ludwin zapodal(a):

>> Je�li tak to ciekawi mnie, na co
>> zdryfowa�y Twoje preferencje.
>
> Jakbym post�powa� zgodnie z preferencjami to robi�bym doktorat z fizyki albo
> matematyki. Ale za to p�ac� po�ow� krajowej.

to mo�e pomy�l jak jednak p�j�� w stron� preferencji - robienie czego� co nie
poci�ga przez d�u�szy czas to m�czarnia.
A to �e w .pl s�abo p�ac� naukowcom, to wielki b�l i b��d. W ten spos�b nigdy
nie b�dziemy innowacyjni.

jacem

unread,
Nov 26, 2009, 11:44:51 AM11/26/09
to
U�ytkownik "Zbylut" <Zby...@NoWhere.zzz> napisa� w wiadomo�ci
news:slrn.pl.hgsf...@NoWhere.zzz...

> Mateusz Ludwin zapodal(a):
>>> Je�li tak to ciekawi mnie, na co
>>> zdryfowa�y Twoje preferencje.
>> Jakbym post�powa� zgodnie z preferencjami to robi�bym doktorat z
>> fizyki albo matematyki. Ale za to p�ac� po�ow� krajowej.
> to mo�e pomy�l jak jednak p�j�� w stron� preferencji - robienie czego�
> co nie poci�ga przez d�u�szy czas to m�czarnia.
> A to �e w .pl s�abo p�ac� naukowcom, to wielki b�l i b��d. W ten
> spos�b
> nigdy nie b�dziemy innowacyjni.

Powiedzia�bym inaczej:
Polacy z natury nie s� innowacyjni, wi�c nak�ady na nauk� s� niskie. ;-)

A to tylko wierzcho�ek g�ry lodowej.


morwo

unread,
Nov 27, 2009, 3:35:53 AM11/27/09
to
On 26 Lis, 17:44, "jacem" <ja...@10g.pl> wrote:
> Użytkownik "Zbylut" <Zby...@NoWhere.zzz> napisał w wiadomościnews:slrn.pl.hgsf...@NoWhere.zzz...
>
> Powiedziałbym inaczej:
> Polacy z natury nie są innowacyjni, więc nakłady na naukę są niskie. ;-)

No co Ty... nie słyszałeś nowych reklam dotyczących wynalazków, jakie
zostały stworzone (wynalezione) przez Polaków? ;p Od czasu do czasu je
słychać na Esce Rock ;D

Mateusz Ludwin

unread,
Nov 27, 2009, 5:13:38 AM11/27/09
to
Zbylut wrote:

>>> Je�li tak to ciekawi mnie, na co
>>> zdryfowa�y Twoje preferencje.
>> Jakbym post�powa� zgodnie z preferencjami to robi�bym doktorat z fizyki albo
>> matematyki. Ale za to p�ac� po�ow� krajowej.
>
> to mo�e pomy�l jak jednak p�j�� w stron� preferencji - robienie czego� co nie
> poci�ga przez d�u�szy czas to m�czarnia.

Wol� si� troch� pom�czy� i zgarn�� niez�a sumk� ni� �l�cze� na metrze
kwadratowym i klepa� zaj�cia ze studentami za grosze. Jak b�d� ju� niezale�ny
finansowo to mo�e sobie dla rozrywki zrobi� studia w kt�rym� z tych kierunk�w.

> A to �e w .pl s�abo p�ac� naukowcom, to wielki b�l i b��d. W ten spos�b nigdy
> nie b�dziemy innowacyjni.

Ca�a nadzieja w sektorze prywatnym. Ale tu raczej nikt nie zap�aci fizykowi.

Karol

unread,
Dec 21, 2009, 7:11:18 AM12/21/09
to
On 9 Lis, 14:47, fv <f...@cybax.com> wrote:

> W informatyce nie ma miejsca dla starszych ludzi. Panuje też pełna nietolerancja wobec braku
> formalnego wykształcenia wyższego informatycznego. W niektórych kręgach litość budzą ci, co nie
> mieli Atari ani Amigi i nie pisali w Basicu. Jak nie masz żadnego numeru Bajtka ani TopSecret, to
> jesteś nikim. Dlatego ja akurat (studia ekonomiczne, pierwszy komputer i386) nie wiążę dalekiej
> przyszłości z informatyką ;-)

Uważasz zatem, że z 5 latami doświadczenia jako administrator *nix'ów,
ale bez wyższego - jestem nikim?
Tak niestety wynika z twoich słów.
Mają rację, ci którzy mówią, że polski rynek pracy jest prymitywny.
Mając staż pracy, doświadczenie i potencjał, doświadczam - iż jestem
mniej wart niż student z wiedzą mniejszą niż moja na początku
kariery.

Nigdy w BASIC'u nie pisałem, nie czytałem Bajtka i nie miałem Amigi.
Cała różnica polega na tym, że często w pracy, w ciągu kilku dni uczę
się tego, czego niektórzy studenci nie są w stanie opanować przez rok.

bo...@nano.pl

unread,
Dec 21, 2009, 8:41:20 AM12/21/09
to
fv wrote:
>
> A tak serio:
>
> W informatyce nie ma miejsca dla starszych ludzi. Panuje te� pe�na nietolerancja wobec braku
> formalnego wykszta�cenia wy�szego informatycznego. W niekt�rych kr�gach lito�� budz� ci, co nie
> mieli Atari ani Amigi i nie pisali w Basicu. Jak nie masz �adnego numeru Bajtka ani TopSecret, to
> jeste� nikim. Dlatego ja akurat (studia ekonomiczne, pierwszy komputer i386) nie wi��� dalekiej
> przysz�o�ci z informatyk� ;-)

A jak kto� pisa� w Bajtku i TopSecret, a nie ma wy�szego informatycznego?

wer

Maciej Sobczak

unread,
Dec 21, 2009, 10:25:08 AM12/21/09
to
On 21 Gru, 13:11, Karol <lipnick...@gmail.com> wrote:

> często w pracy, w ciągu kilku dni uczę
> się tego, czego niektórzy studenci nie są w stanie opanować przez rok.

Stawiam luźną tezę, że w ciągu kilku dni (zwłaszcza w pracy) nie
jesteś w stanie nawet przekartkować tego, co niektórzy studenci
czytają ze zrozmieniem w ciągu roku.

Oczywiście to tylko luźna teza, bo przecież szczegółów nie znam.
Załóżmy, że się mylę - czy myślałeś może o zaliczeniu całych studiów w
ciągu powiedzmy miesiąca (tak to sobie proporcjonalnie policzyłem)?
Nauki niewiele (nawet w pracy mógłbyś to robić) a dyplomik zawsze się
przyda...

Karol

unread,
Dec 21, 2009, 12:13:28 PM12/21/09
to
On 21 Gru, 16:25, Maciej Sobczak <see.my.homep...@gmail.com> wrote:
> On 21 Gru, 13:11, Karol <lipnick...@gmail.com> wrote:
>
> > często w pracy, w ciągu kilku dni uczę
> > się tego, czego niektórzy studenci nie są w stanie opanować przez rok.
>
> Stawiam luźną tezę, że w ciągu kilku dni (zwłaszcza w pracy) nie
> jesteś w stanie nawet przekartkować tego, co niektórzy studenci
> czytają ze zrozumieniem w ciągu roku.

>
> Oczywiście to tylko luźna teza, bo przecież szczegółów nie znam.
> Załóżmy, że się mylę - czy myślałeś może o zaliczeniu całych studiów w
> ciągu powiedzmy miesiąca (tak to sobie proporcjonalnie policzyłem)?
> Nauki niewiele (nawet w pracy mógłbyś to robić) a dyplomik zawsze się
> przyda...

Mylisz się w ocenie. Na pewno nie mam na myśli całego materiału
przerabianego na studiach. Mam raczej na myśli poszczególne
zagadnienia i technologie. Nie całokształt wiedzy.
Co dalej - niczego nie uogólniam, nie traktuję ludzi masowo, a przede
wszystkim oceniam ludzi wg tego co sobą reprezentują, a nie na
podstawie tego co mają przed nazwiskiem (mgr/dr/inż).

Nie - nie myślałem, o zaliczeniu całych studiów w ciągu miesiąca, bo -
jak sądzę - jest to wręcz niewykonalne, no - chyba że dla kogoś
wyjątkowego. Ja mam akurat tę cechę, że jestem bardzo samokrytyczny i
żyję w wiecznym przekonaniu, że "jestem głupi". Żyję nauką, rozwojem -
można powiedzieć, że jestem od tego uzależniony. jedyny zarzut do tej
dyskusji to taki, że *fv* próbuje udowodnić, że ludzie bez studiów nie
mają wartości na rynku pracy...

Pozdrawiam
Karol Lipnicki

Maciej Sobczak

unread,
Dec 21, 2009, 4:56:56 PM12/21/09
to
On 21 Gru, 18:13, Karol <lipnick...@gmail.com> wrote:

> Mylisz się w ocenie. Na pewno nie mam na myśli całego materiału
> przerabianego na studiach. Mam raczej na myśli poszczególne
> zagadnienia i technologie. Nie całokształt wiedzy.

W takim razie się nie zrozumieliśmy.

> jedyny zarzut do tej
> dyskusji to taki, że *fv* próbuje udowodnić, że ludzie bez studiów nie
> mają wartości na rynku pracy...

Mają, mają. Jeden z najlepszych programistów jakich znam nie studiował
informatyki ani w ogóle żadnego kierunku ściśle technicznego. Popatrz
też na ludzi, którzy są prawdziwymi ikonami w branży - bywa, że nie
skończyli informatyki, tylko np. chemię i właśnie z tamtąd
przywędrowali do komputerów. Czyli różne życiorysy ludzie mają.

Problem jednak w tym, że w wielu miejscach dyplom jest potrzebny, żeby
w ogóle jakieś drzwi otworzyć. Tam nie ma znaczenia, jak *Ty*
osobiście ludzi oceniasz, bo nie jesteś oceniającym, tylko ocenianym.
Wtedy okazuje się, że owszem, ludzie bez studiów mogą mieć wartość na
*jakimś* rynku pracy, ale ten ich rynek jest tylko fragmentem całości.
Nie twierdzę, że gorszym - ale na pewno mniejszym o te wszystkie
zamknięte drzwi.

Wojciech Jaczewski

unread,
Dec 21, 2009, 6:44:20 PM12/21/09
to
Maciej Sobczak wrote:

> Za��my, �e si� myl� - czy my�la�e� mo�e o zaliczeniu ca�ych studi�w w
> ci�gu powiedzmy miesi�ca (tak to sobie proporcjonalnie policzy�em)?
> Nauki niewiele (nawet w pracy m�g�by� to robi�) a dyplomik zawsze si�
> przyda...

A da siďż˝ coďż˝ takiego formalnie zrobiďż˝, bez uciekania siďż˝ do oszustw typu
wysy�anie delegat�w na obowi�zkowe zaj�cia?

bo...@nano.pl

unread,
Dec 22, 2009, 1:14:13 AM12/22/09
to
Maciej Sobczak pisze:

> On 21 Gru, 13:11, Karol <lipnick...@gmail.com> wrote:
>
>> cz�sto w pracy, w ci�gu kilku dni ucz�
>> si� tego, czego niekt�rzy studenci nie s� w stanie opanowa� przez rok.
>
> Stawiam lu�n� tez�, �e w ci�gu kilku dni (zw�aszcza w pracy) nie
> jeste� w stanie nawet przekartkowa� tego, co niekt�rzy studenci
> czytaj� ze zrozmieniem w ci�gu roku.
>
> Oczywi�cie to tylko lu�na teza, bo przecie� szczeg��w nie znam.

> Za��my, �e si� myl� - czy my�la�e� mo�e o zaliczeniu ca�ych studi�w w
> ci�gu powiedzmy miesi�ca (tak to sobie proporcjonalnie policzy�em)?
> Nauki niewiele (nawet w pracy m�g�by� to robi�) a dyplomik zawsze si�
> przyda...

Tylko, �e po�owa rzeczy kt�rych ucz� si� studenci nie ma si� nijak do
tego co si� robi. Tzw podstawy teoretyczne cz�sto s� potrzebne
profesorom, �eby uzasadni� ich przydatno�� na uczelni.
Inn� spraw� jest poziom student�w. Je�li taki absolwent nie wie co robi
funkcja malloc() i to nie jest wymys� jaki�. Na 10 absolwent�w
startuj�cych na stanowisko administratora - programisty �aden nie
odpowiedzia� na to pytanie. Ale ka�dy mia� wpisan� znajomo�� C w CV.
Jeden mia� wpisane jakie� 20 j�zyk�w programowania, okaza�o si�, �e
s�ysza� ich nazwy na studiach. �eby to by� jeden, ale wszyscy...

wer

Karol

unread,
Dec 22, 2009, 1:23:46 AM12/22/09
to
On 21 Gru, 22:56, Maciej Sobczak <see.my.homep...@gmail.com> wrote:

> Mają, mają. Jeden z najlepszych programistów jakich znam nie studiował
> informatyki ani w ogóle żadnego kierunku ściśle technicznego. Popatrz
> też na ludzi, którzy są prawdziwymi ikonami w branży - bywa, że nie
> skończyli informatyki, tylko np. chemię i właśnie z tamtąd
> przywędrowali do komputerów. Czyli różne życiorysy ludzie mają.

Jeden z moich szefów był fizykiem, inny nawet studiów nie zaczął. Oni
bazowali na szkoleniach i certyfikacji.


> Problem jednak w tym, że w wielu miejscach dyplom jest potrzebny, żeby
> w ogóle jakieś drzwi otworzyć. Tam nie ma znaczenia, jak *Ty*
> osobiście ludzi oceniasz, bo nie jesteś oceniającym, tylko ocenianym.
> Wtedy okazuje się, że owszem, ludzie bez studiów mogą mieć wartość na
> *jakimś* rynku pracy, ale ten ich rynek jest tylko fragmentem całości.
> Nie twierdzę, że gorszym - ale na pewno mniejszym o te wszystkie
> zamknięte drzwi.

I to jest sedno sprawy, z którym nawet nie będę dyskutować - bo nie
mam argumentów przeciwko twoim słowom. Po prostu zgadzam się z tym, że
bez studiów można osiągnąć wiele, ale można trafić na punkt oporu - na
stanowisko, na którym studia naprawdę się przydadzą. Są przecież też
korporacje, które z osobami bez dyplomów nie rozmawiają - bez względu
na doświadczenie. Miałem takie niezbyt miłe spotkanie rekrutacyjne.

Karol

unread,
Dec 22, 2009, 1:26:29 AM12/22/09
to
On 22 Gru, 07:14, "b...@nano.pl" <b...@nano.pl> wrote:
> Tylko, że połowa rzeczy których uczą się studenci nie ma się nijak do
> tego co się robi.

Niestety często to widać w praktyce. Wiele osób zaczynających pracę,
ma wiedzę niemal zerową, która weryfikuje się przy przyjęciu do
pierwszego projektu.

> Ale każdy miał wpisaną znajomość C w CV.
> Jeden miał wpisane jakieś 20 języków programowania, okazało się, że
> słyszał ich nazwy na studiach. Żeby to był jeden, ale wszyscy...

Programowania - czy skryptowe? Scricte języki - czy technologie, typu
Struts, Hibernate, Swing itd?

bo...@nano.pl

unread,
Dec 22, 2009, 2:00:27 AM12/22/09
to
Karol wrote:
> On 22 Gru, 07:14, "b...@nano.pl" <b...@nano.pl> wrote:
>> Tylko, �e po�owa rzeczy kt�rych ucz� si� studenci nie ma si� nijak do
>> tego co siďż˝ robi.
>
> Niestety cz�sto to wida� w praktyce. Wiele os�b zaczynaj�cych prac�,
> ma wiedz� niemal zerow�, kt�ra weryfikuje si� przy przyj�ciu do
> pierwszego projektu.

>
>> Ale ka�dy mia� wpisan� znajomo�� C w CV.
>> Jeden mia� wpisane jakie� 20 j�zyk�w programowania, okaza�o si�, �e
>> s�ysza� ich nazwy na studiach. �eby to by� jeden, ale wszyscy...
>
> Programowania - czy skryptowe? Scricte j�zyki - czy technologie, typu
> Struts, Hibernate, Swing itd?
>

J�zyki: C, C++, Java, Perl, PHP, Pascal i jeszcze co� tam.

BTW nie jestem programistďż˝, czasami piszďż˝ bo muszďż˝, ale w sumie w
dawnych czasach to napisa�em jakie� programiki w co najmniej 10
j�zykach, ale to by� zboczony funkcjonalizm dziennikarski. Trzeba by�o
spr�bowa� wszystkiego co si� nawin�o pod r�k� Forth, Ada, Fortran,
Prolog, Algol.

wer

0 new messages