na poczatek zaznaczam, ze jestem bardzo poczatkujacym uzytkownikiem
systemu LaTeX, zapewne tez i pytanie bedzie dla Panstwa banalne.
Problem jest nastepujacy:
- pisze wzor w trybie matematycznym, potrzebuje skorzystac przy
calkowaniu z 'argumentu' calki, np. dt. Do teraz robilem to w
nastepujacy sposob, ze po funkcji pisalem \,dt. Ostatnio zwrocono mi
uwage, ze owe 'dt' nalezy pisac pismem nie pochylym (a taki robi sie
automatycznie w trybie matematycznym). Sprobowalem wiec pisac \,
\textrm{dt}, ale przyznam sie ze wyglad mnie powalil... Choc, byc moze
sie nie znam, przeto i pisze na grupe. Prosze wiec, czy ktos moglby
sie podzielic informacja jak w swoich pracach zapisuje owa informacje,
po czym calkujemy. Jesli zas poprawna metoda jest pisanie tego z
\textrm, to czy mozna jakos usprawnic proces wpisywania, abym za
kazdym razem nie musial pisac owego (calkiem dlugiego jednak) \textrm.
Dziekuje serdecznie za rady i pomoc
Piotr Sawinski
Pisze sie tylko \,dt bez zadnych dodatkowych udziwnien.
Jolanta Szelatynska
--------------------------------
Uczelniane Centrum Informatyczne
Uniwersytet Mikolaja Kopernika
87-100 Torun, Plac Rapackiego 1
tel. (0-56) 611 27 41
faks (0-56) 622 18 50
> Pisze sie tylko \,dt bez zadnych dodatkowych udziwnien.
>
potwierdzam, np. Knuth tak zapisuje TeXBook str. 168 (oryginał)
inna sprawa czy polskie zwyczaje w tym zakresie
nie stanowią inaczej...
--tp
> Pisze sie tylko \,dt bez zadnych dodatkowych udziwnien.
Niestety, redaktorzy prac (a zwłaszcza promotorzy!) mają własne
wyobrażenie o wygladzie wzorów --- ja już kilkakrotnie musiałem korzystać
z makra
\newcommand\dt{\,\mathrm{dt}}
Nie ma ,,że boli!'' --- ma być proste z odstępem, i już!
--jk
- Jacek Kmiecik <j...@agh.edu.pl> ------------ http://www.kmiecik.pl --
Uczelniane Centrum Informatyki, tel. (+48-12) 617.34.77
Akademia Górniczo-Hutnicza, Kraków C-1, Vp., pok. 502
--------------------------------------------------[+48 501.494.601]--
> On Wed, 11 Jun 2008, Maria Jolanta Szelatynska wrote:
>
> > Pisze sie tylko \,dt bez zadnych dodatkowych udziwnien.
>
> Niestety, redaktorzy prac (a zwłaszcza promotorzy!) maj± własne
> wyobrażenie o wygladzie wzorów --- ja już kilkakrotnie musiałem korzystać
> z makra
>
> \newcommand\dt{\,\mathrm{dt}}
>
> Nie ma ,,że boli!'' --- ma być proste z odstępem, i już!
Oczywiscie promotor wie najlepiej, a jesli sie z nim nei zgdadzasz to
patrz punkt 1. ;-)
nie tylko wzorów, w zasadzie wszystko potrafią
udziwnić; przykład pierwszy z brzegu: w spisie rysunków
upiera się taki jeden żeby każdy wpis zaczynał się od
`Rysunek <nr_rys>:'... no i LaTeX wysiada...
--tp
> Maria Jolanta Szelatynska pisze:
>
>> Pisze sie tylko \,dt bez zadnych dodatkowych udziwnien.
>>
> potwierdzam, np. Knuth tak zapisuje TeXBook str. 168 (oryginał)
> inna sprawa czy polskie zwyczaje w tym zakresie
> nie stanowią inaczej...
W kilku na oko wybranych podręcznikach akademickich PWN sprzed
ćwierćwiecza znaki zmiennych (x, y, t) są pisane kursywą (nie
bardzo wyobrażam sobie pisanie ich inaczej niż w pozostałych
miejscach, gdzie te nazwy zmiennych występują), natomiast litera d
jest prosta.
I taką wersję radziłbym przedstawić do akceptacji promotorowi
(redaktorowi).
MJ
> W kilku na oko wybranych podręcznikach akademickich PWN sprzed
> ćwierćwiecza znaki zmiennych (x, y, t) są pisane kursywą (nie
> bardzo wyobrażam sobie pisanie ich inaczej niż w pozostałych
> miejscach, gdzie te nazwy zmiennych występują), natomiast litera d
> jest prosta.
>
> I taką wersję radziłbym przedstawić do akceptacji promotorowi
> (redaktorowi).
No to zmieniamy:
\newcommand\dt{\,\mathrm{d}t}
-- pozostaje poeksperymentować z odstępem d<->t, który w niektórych
krojach ,,zapiętych'' do składu matematyki, może wyglądać nienaturalnie.
Computer Modern jest chyba tutaj ok! Pozostałe... nie sprawdzałem...
Czy moglbym prosic o rozszerzenie tego na przyklad, wktorym argumentem
jest nie tylko 't', gdyz musialbym zdefiniowac chyba z 15 komend z
odpowiednim 'd', a domyslam sie, ze mozna to zrobic prosciej...
Podopbny problem pojawia sie przy rozniczkowaniu, gdzie wystepuje
symbol \partial ale juz 'po czym' powinno byc proste. Czy jest jakas
norma, zbior regul ktory mozna komus pokazac, a gdzie napisane by
bylo, ze akceptowalne jest 'pochyle' (w rozumieniu trybu mat).
Dziekuje za wszelka pomoc
Piotr Sawinski
P.S. Wysylalem pierwszego posta trojkrotnie korzystajc z serwera
news.dialog.net.pl - od chyba 3 dni i sie nie pojawial. W koncu
zdecydowalem sie sprobowac via google groups, choc podejrzewalem ze
moze odpadal na moderatorze...
> W kilku na oko wybranych podręcznikach akademickich PWN sprzed
> ćwierćwiecza znaki zmiennych (x, y, t) są pisane kursywą (nie
> bardzo wyobrażam sobie pisanie ich inaczej niż w pozostałych
> miejscach, gdzie te nazwy zmiennych występują), natomiast litera d
> jest prosta.
>
> I taką wersję radziłbym przedstawić do akceptacji promotorowi
> (redaktorowi).
>
a więc jednak
--tp
>> \newcommand\dt{\,\mathrm{dt}}
>>
>
> Czy moglbym prosic o rozszerzenie tego na przyklad, wktorym argumentem
> jest nie tylko 't', gdyz musialbym zdefiniowac chyba z 15 komend z
> odpowiednim 'd', a domyslam sie, ze mozna to zrobic prosciej...
> Podopbny problem pojawia sie przy rozniczkowaniu, gdzie wystepuje
> symbol \partial ale juz 'po czym' powinno byc proste. Czy jest jakas
> norma, zbior regul ktory mozna komus pokazac, a gdzie napisane by
> bylo, ze akceptowalne jest 'pochyle' (w rozumieniu trybu mat).
Nie za dużo wymagasz...? :)
\newcommand\de[1]{\,\mathrm{d}#1}
\de{t}
\de{x}
\de{y}
... co tam sobie wymyślisz!
> Dziekuje za wszelka pomoc
Pomocą jest jakikolwiek podręcznik Latex'a!
>> \newcommand\dt{\,\mathrm{dt}}
>>
> Czy moglbym prosic o rozszerzenie tego na przyklad, wktorym argumentem
> jest nie tylko 't', gdyz musialbym zdefiniowac chyba z 15 komend z
> odpowiednim 'd', a domyslam sie, ze mozna to zrobic prosciej...
elementary my dear Watson:-)
np jakoś tak:
\newcommand\integraldx[1]{\,\mathrm{d}#1}
a później:
\begin{equation}
\int_x^\infty \integraldx{f}
\end{equation}
--tp
ja bym raczej zdefiniowal \def\dt{\mathop{\mathrm{d}t}}
pozdr WM
PS
t -- jest zmienna, wiec italikiem, a d jest w jakims sensie operatorem --
wiec proste
> loosehe...@gmail.com (tomasz przechlewski) writes:
>
> W kilku na oko wybranych podręcznikach akademickich PWN sprzed
> ćwierćwiecza znaki zmiennych (x, y, t) są pisane kursywą (nie
> bardzo wyobrażam sobie pisanie ich inaczej niż w pozostałych
> miejscach, gdzie te nazwy zmiennych występują), natomiast litera d
> jest prosta.
>
Jest to rozsądne zwłaszcza, że x, y, z są nazwami zmiennych, zaś d --
czymś w rodzaju operatora.
W nowszych książkach niestety bywa różnie.
Pozdrawiam
--
Jan Je/lowicki
-----------------------------------------------------------------
Department of Mathematics Katedra Matematyki
University of Life Sciences Uniwersytet Przyrodniczy
Wroc/law, POLAND
-----------------------------------------------------------------
to konto nie przyjmuje poczty. proszÄ odpowiadaÄ na adres Reply-To
Pozdrawiam,
Krzysiek
macewicz pisze:
To ja tylko dla pełności dodam, że AMS również zaleca prostować "d".
Osobiście piszę je kursywą, czyli $\int f(x)\,dx$ - tak jest prościej,
jeszcze nie spotkałem kogoś, kto by protestował, a w _bardzo_ wielu
książkach tak piszą (i starych, i nowszych). Wiem, że formalnie
pochylanie "d" jest bez sensu -- ale cóż, na to jestem chyba ciut zbyt
leniwy;)...
> Dziekuje serdecznie za rady i pomoc
>
> Piotr Sawinski
Pozdrawiam
--
Marcin Borkowski (http://mbork.faculty.fmcs.amu.edu.pl)
Szema Izrael: Adonai Elohenu, Adonai Ehad!