Inaczej nie bedzie. Trzeba to po prostu wiedziec dla siebie samego.
*Rafa� Lorek, 36 lat, by� maklerem, dyrektorem firm inwestycyjnych, pracowa�
w private banking, m.in. w Banku Handlowym, Societe Generale, CA IB
Investment Management, Citibank i Bank Sal. Oppenheim. Obecnie w�a�ciciel
firmy doradczej ds. zarz�dzania maj�tkiem
No kurcz�, niech zgadn�. Teraz tacy beda m�wi� nie idzcie do tych niedobrych
bank�w, tam tylko stracicie pieni�zki.
Chodzcie do naszych firm zarz�dzaj�cych. U nas zarobicie ;-)
I dalej sie bedzie kula� jak kula�o.
Arch
Trzeba by sprawdzi�.
Jesli prowizja jest od zysku a nie od zainwestowanej kasy, to juz pierwszy
krok.
Tylko co, jak b�dzie w plecy?
Ma tym wi�ksz� motywacj�, �eby nie by� w plecy: zaproponuje r�ne
instrumenty, ograniczy ryzyko etc. A o to w�a�nie chodzi!
o.
Zgoda, ale w gre wchodzi syndrom wo�nego sprzedaj�cego miejsca na studia.
Nic do stracenia, wiele do zyskania.
Tudzie� mo�e cz�ci klientom proponowa� d�ugie pozycje na pewnych
instrumentach a dla "r�wnowagi" pozosta�ej cz�ci kr�tkie pozycje.
Premie we�mie tylko od tych co zarobili.
Mo�na pro�ciej (co zreszt� jest codzienno�ci) - kupowa� i wystawia� opcje z
futami wzajemnie si� hedguj�ce. Prowizje za takie operacje p�aci klient, ale
manager dostaje dzia�k� z niej. Wi�c du�y lewar na du�ej ilo�ci pozycji
ultrakr�tkoterminowych wzajemnie si� znosz�cych i kasa p�ynie strumieniami.
Dombrek
No ale wtedy cz�� klient�w te� p�ynie ostro?
�rednio rozgarni�ty nie wyda na ryzykowne zabawki wi�cej jak 10% lu�nego
maj�tku. Istotne zapasy b�dzie kisi� w lokatach.
Niekoniecznie. Po prostu jak firma zarz�dza rachunkami i jednocze�nie jest
brokerem wprowadzaj�cym jakiej� wi�kszej firmy (tak jest cz�sto z Saxo), to
zarz�dzaj�cy dostaje kas� od prowizji. Wi�c co to za problem kupi� na full
portfel puty i zahedgowa� je wystawionymi putami o ni�szym strike (z call
odwrotnie), albo bra� futy L i S ale na r�nych seriach. Prowizja b�dzie
lecia�a jak szalona.
Dombrek