W dniu 2012-01-07 14:59, Krzysztof pisze:
> U�ytkownik "V"<
reksiou...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
> news:je7sjc$q8r$1...@usenet.news.interia.pl...
> W dniu 2012-01-06 22:31, RobertS pisze:
>> W dniu 2012-01-06 18:40, URL.pl pisze:
>>> kapita? 200 tys z?.
>>>
>>>
>> mo�e dosta� znacznie wi�cej je�eli zdecydujesz si� na program
>> oszcz�dno�ciowy, ale samej lokaty na 8% netto nie ma, ostatnio najlepsze
>> banki dawa�y ok. 6,5% netto
>>
>
> Je�li bank po�ycza pieni�dze tak drogo od klient�w, to na czym polega
> to, �e jest lepszy od banku, kt�ry tego nie robi/nie potrzebuje robi�?
>
> V.
>
> --------------
> "Lepszosc" polega na twoim zysku z lokaty, bo po to klient zanosi pieniadze
> do banku. Jezeli w banku masz oszczednosci ponizej kwot gwarantowanych przez
> BFG, to ryzyko ponosza inne banki bo w razie upadlosci to one beda sie
> skladac na wyplaty albo beda musialy dokonac przejecia banku w zlej
> kondycji.
>
>
Świat mówi o znienawidzonych bankierach, a tu proszę, bezrefleksyjna
chciwość po stronie klientów banków. Sprawdź proszę ile wynoszą aktywa
BFG i odnieś do sumy ubezpieczonych tam depo. Nikt też nie będzie się
"składał na wypłaty" i oczywiście żaden bank nie "będzie musiał" przejąć
banku o złej kondycji.
Logikę, którą przedstawiłeś odczytuję tak, że chcesz swoimi
oszczędnościami świadomie zainfekować bank, w którym zakładasz depo i
masz świadomość, że w razie potrzeby ("wymuszonego przejęcia") twoje
irracjonalnie oprocentowanie zainfekuje kolejny bank, zwykle ten, który
płaci stawki rynkowe (np WIBOR+1% marży). Nie ma drogi, to co robisz,
godząc się na oprocentowanie ponad rynek, to nic innego jak inwestycja
(nie depozyt) obarczona ryzykiem proporcjonalnym do wysokości
potencjalnego zwrotu, do dziś nikt nie wymyślił odstępstwa od tej
zasady, marża jest funkcją ryzyka.
V.