Firmy Javowe

6 views
Skip to first unread message

Paweł Janusz

unread,
Nov 30, 2009, 4:44:21 AM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
Wybaczcie pytanie, ale :
jakie obecnie firmy IT w Lublinie tworza soft w Javie ?

Pawel
czu...@gmail.com

Arkadiusz Borek

unread,
Nov 30, 2009, 5:08:18 AM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
UHC
--
Arkadiusz Borek

Arkadiusz Borek

unread,
Nov 30, 2009, 5:08:50 AM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com


W dniu 30 listopada 2009 11:08 użytkownik Arkadiusz Borek <arek....@gmail.com> napisał:
UHC

piszę to z czystym sumieniem, bo w niej pracuje;
 

--
Arkadiusz Borek

G.

unread,
Nov 30, 2009, 5:18:18 AM11/30/09
to Lublin Java User Group (Lublin JUG)


On 30 Lis, 10:44, Paweł Janusz <czuj...@gmail.com> wrote:
> Wybaczcie pytanie, ale :
> jakie obecnie firmy IT w Lublinie tworza soft w Javie ?

Żagle, Kredyt Banki i okolice powiązane. Anica, W3 Studio (czy jakoś
tak). Infinite.

Są też inne, które wykorzystują tą technologię i jej okolice.

G.

Slawek Sobotka

unread,
Nov 30, 2009, 6:11:00 AM11/30/09
to Lublin Java User Group (Lublin JUG)

Paweł Janusz

unread,
Nov 30, 2009, 7:09:44 AM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
A w której doświadczona osoba - projektant / programista znajdzie zatrudnienie za godziwe pieniazki ?


Pawel
czu...@gmail.com


W dniu 30 listopada 2009 12:11 użytkownik Slawek Sobotka <sso...@gmail.com> napisał:

http://bottega.com.pl


Message has been deleted

czerwiu

unread,
Nov 30, 2009, 9:15:04 AM11/30/09
to Lublin Java User Group (Lublin JUG)
Asseco Business Solutions S.A.

Now Hiring! :)

http://www.pracuj.pl/oferty-pracy/1549699.html
http://www.assecobs.pl/EBI/pl/3287/ - oferta Programista Java

Maciej M

unread,
Nov 30, 2009, 11:59:08 AM11/30/09
to Lublin Java User Group (Lublin JUG)
A co uważasz za godziwe pieniazki.
Pzdr

On 30 Lis, 13:09, Paweł Janusz <czuj...@gmail.com> wrote:
> A w której doświadczona osoba - projektant / programista znajdzie
> zatrudnienie za godziwe pieniazki ?
>
> Pawel
> czuj...@gmail.com

Paweł Janusz

unread,
Nov 30, 2009, 1:38:24 PM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
Moim skromnym zdaniem to min. 5000 brutto.
Pawel czu...@gmail.com

G.

unread,
Nov 30, 2009, 1:49:39 PM11/30/09
to Lublin Java User Group (Lublin JUG)


On 30 Lis, 17:59, Maciej M <matys.mac...@gmail.com> wrote:
> A co uważasz za godziwe pieniazki.
> Pzdr

W zasadzie @Paweł, ale skoro kliknąłem.

Jeżeli rozmowa kwalifikacyjna przebiegałaby tak taj dyskusja na forum,
to aplikujący o pracę byłby raczej skreślony. Przynajmniej tak mówią
prawidła psychologiczne.

Znajoma, która właśnie to czyta ze mną (psycholog, zajmuje się również
rekrutacją) odczytuje dyskusję jako:

"Jestem młody, doświadczony i chce dobrze zarabiać - kto mnie może
zatrudnić". nie ważne co robi firma, nie ważne czy będą podobały mi
się jej projekty - mam jedną motywację.

Mówię ile chcę zarabiać, a pracodawca nie zna jeszcze mojego
doświadczenia i kompetencji. No właśnie - jakie to doświadczenie
programistyczne i projektowe jest o którym mówimy (a w zasadzie nie
mówimy)? Podobnie - ja nie wiem nic o firmie - bo przed chwilą w ogóle
o nich nic nie wiedziałem.

Mam jeszcze napisać, że rozmowa odwrócona do góry nogami - szanse na
rekrutacji - niewielkie.

Paweł Janusz

unread,
Nov 30, 2009, 2:19:09 PM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
W odpowiedzi :)


W dniu 30 listopada 2009 19:49 użytkownik G. <grze...@gmail.com> napisał:
W zasadzie @Paweł, ale skoro kliknąłem.

Jeżeli rozmowa kwalifikacyjna przebiegałaby tak taj dyskusja na forum,
to aplikujący o pracę byłby raczej skreślony. Przynajmniej tak mówią
prawidła psychologiczne.
Pytanie co się liczy, krótka rozmowa kwalifikacyjna, kilka pytan i wiadomo z kim ma się do czynienia. Moje pytanie o firmy jest jak najbardziej przemyślane, godziwe pieniążki, to średnia jaka płaci się ludziom z doświadczeniem, a nie studentom, bo takie stawki często słyszę na rozmowach. Dla mnie to troszkę śmieszne, gdy osobie, która jednak ma coś w CV i jest w branży jakiś czas (może nie 10 lat ale jednak), może "pochwalić" się jakimś osiągnięciem, proponuje się z łaską 2500 brutto.

Znajoma, która właśnie to czyta ze mną (psycholog, zajmuje się również
rekrutacją) odczytuje dyskusję jako:
"Jestem młody, doświadczony i chce dobrze zarabiać - kto mnie może
zatrudnić". nie ważne co robi firma, nie ważne czy będą podobały mi
się jej projekty - mam jedną motywację.
Wszystko pieknie ładnie, we wszystkim ziarnko prawdy istotnie - rozglądam się za pracą, ale nie pierwszą lepszą, ale to nie jest rozmowa na grupę. Ogólnie rzecz ujmując każdy z nas chodzi do pracy przede wszystkim żeby zarabiać pieniążki, jak już dostaje odpowiednie lub ma określone, to wtedy interesują go warunki pracy. Do tego dochodzą dodatkowe gratyfikacje w postaci różnych dodatków - opieka medyczna, sala i sport itp. Miejsce gdzie się pracuje to kompilacja tych kilku wejściowych zmiennych i efekt końcowy w postaci miejsca pracy. No i teraz... niektórzy overall mają wyższy inni niższy, w zalezności od skladowych i wag jakie do nich przypisują.
Poza tym z punktu widzenia projektanta -programisty IT - pracujemy tak na prawdę dla różnych branż, w zalezności od tego jaka nam bardziej odpowiada, to taką wybieramy, ale czasami po prostu na nia trafiamy :) Powiedz mi jaka jest różnica w aplikacji rozliczającej szpital a np. bank? Moim zdaniem niewielka, kwestia przestawienia się z pacjentów na kontrahentów itp. Oczywiście bardzo ważne jest to, aby praca przynosiła satysfakcję , żeby po prostu chciało się do niej chodzić.. Co więcej w wielu firmach to możliwe. Ale ważne przecież jest to ile w niej będziesz zarabiał. A skoro się ma doświadczenie czy jadło się z jakiegoś kociołka już jakiś czas - to ma się troszkę wieksze wymagania niż ktoś kto pracuje w branży troszkę krócej lub jest nowicjuszem. Do tego  z czasem u części ludzi (ja również do nich się zaliczam) włącza się coś takiego jak ambicje :) a te czasami musi również zaspokoić pracodawca :)
A co do motywacji, to w sumie ciekawa rzecz, bo ja na prawdę wiele bym dał aby trochę jej zdobyć :) Stąd moje "poszukiwania".

Mówię ile chcę zarabiać, a pracodawca nie zna jeszcze mojego
doświadczenia i kompetencji. No właśnie - jakie to doświadczenie
programistyczne i projektowe jest o którym mówimy (a w zasadzie nie
mówimy)? Podobnie - ja nie wiem nic o firmie - bo przed chwilą w ogóle
o nich nic nie wiedziałem.
Nie mówimy o doświadczeniu bo nie pisze tutaj z prośbą o zatrudnienie, tylko o to, aby poznać rynek lubelski, bo normalnie nie mam jego wielkiej świadomości. Dlaczego? Bo mieszkam tu rok, słyszałem o kilku firmach, ale czasami można trafić na jakąś perełkę, która nie jest bardzo znana a warta jest uwagi. Mam świadomość, że pracodawca mnie nie zna, tylko on może zaproponować mi np. test pt. "zaprojektuj mi kawałek systemu na podstawie krótkiego opisu". Spotkałem się z tym w jednej firmie gdzie pracowałem. Wyszło fajnie, zajęło to godzinę i mieli choć strzępek informacji o możliwościach potencjalnego pracownika.


Mam jeszcze napisać, że rozmowa odwrócona do góry nogami - szanse na
rekrutacji - niewielkie.
Tak jak napisałem nie to było celem, ciekawe że ktoś to tak postrzegł :) Ale skoro o tym mowa, to kto wie, może otrzymam przynajmniej choć propozycję spotkania na priv ;), może nie od razu ofertę pracy.
 

Pozdrawiam,
Pawel
czu...@gmail.com

Grzegorz Duda

unread,
Nov 30, 2009, 2:32:21 PM11/30/09
to lublin-jug
A czy nie lepsze jest podejscie, zeby robic cos co sie lubi, a wszedzie mozna zarobic godziwe pieniadze?

Regards/Pozdrawiam,
Grzegorz Duda (http://www.dworld.pl/page/show/Grzegorz_Duda/)
Developers World (http://www.dWorld.pl)
JAVA exPress (http://www.javaexpress.pl)


2009/11/30 Paweł Janusz <czu...@gmail.com>

Paweł Janusz

unread,
Nov 30, 2009, 2:35:53 PM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
Czesc

W dniu 30 listopada 2009 20:32 użytkownik Grzegorz Duda <grzego...@gmail.com> napisał:
A czy nie lepsze jest podejscie, zeby robic cos co sie lubi, a wszedzie mozna zarobic godziwe pieniadze?\

Nie wszędzie i myślę, że zdajesz sobie z tego sprawę.
Jest jedna rzecz, najlepiej jest robić to co się lubi - dlatego jestem Projektantem, ale jednak trzeba mieć troszkę pieniążków, żeby starczyło na ratę kredytu, życie rachunki no i żeby starczyło na jekieś przyjemności w życiu, bo jak wiadomo praca to nie jest jedyna rzecz w życiu

Paweł

G.

unread,
Nov 30, 2009, 2:36:23 PM11/30/09
to Lublin Java User Group (Lublin JUG)

> to taką wybieramy, ale czasami po prostu na nia trafiamy :) Powiedz mi jaka
> jest różnica w aplikacji rozliczającej szpital a np. bank? Moim zdaniem
> niewielka, kwestia przestawienia się z pacjentów na kontrahentów itp.
> Oczywiście bardzo ważne jest to, aby praca przynosiła satysfakcję , żeby po

Taka, że dla jednego coś jest ciekawe a dla innych nudne jak flaki z
olejem. Znam osoby, które z namaszczeniem mówi o różnych nietypowych
aspektach pracy aplikacji do przetwarzania papierów wartościowych. Dla
mnie jest to przetwarzanie plików tekstowych. Po prostu. Ona widzi tam
instrumenty.

Znam osobę, która jeszcze jakiś czas temu temu snuła opowieści o
fantastycznych rozwiązaniach dla systemów szpitalnych. Dzisiaj nie
może się na to patrzeć. Wypalenie? Chęć odmiany? Potrzeba
samorealizacji w inny sposób?

Tak więc każdy ma różne postrzeganie na to samo.

Tak - satysfakcja z wykonywanej pracy to-to co jest bardzo istotne. Z
mojego punktu widzenia.


> > Mam jeszcze napisać, że rozmowa odwrócona do góry nogami - szanse na
> > rekrutacji - niewielkie.
>
> Tak jak napisałem nie to było celem, ciekawe że ktoś to tak postrzegł :) Ale

W moich oczach spec tak opisał, wszystko co napisałem (pod dyktando).
Nawet, w krótkiej rozmowie, opisał mi potencjalne reakcje typowego
managera odpowiedzialnego za rekrutację.

A jak - szara myszka jestem, skrobię sobie serek ;-).

G.

Paweł Janusz

unread,
Nov 30, 2009, 2:47:50 PM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
Odpowiedzi... sami wiecie :)
Pawel

W dniu 30 listopada 2009 20:36 użytkownik G. <grze...@gmail.com> napisał:


> to taką wybieramy, ale czasami po prostu na nia trafiamy :) Powiedz mi jaka
> jest różnica w aplikacji rozliczającej szpital a np. bank? Moim zdaniem
> niewielka, kwestia przestawienia się z pacjentów na kontrahentów itp.
> Oczywiście bardzo ważne jest to, aby praca przynosiła satysfakcję , żeby po

Taka, że dla jednego coś jest ciekawe a dla innych nudne jak flaki z
olejem. Znam osoby, które z namaszczeniem mówi o różnych nietypowych
aspektach pracy aplikacji do przetwarzania papierów wartościowych. Dla
mnie jest to przetwarzanie plików tekstowych. Po prostu. Ona widzi tam
instrumenty.

Znam osobę, która jeszcze jakiś czas temu temu snuła opowieści o
fantastycznych rozwiązaniach dla systemów szpitalnych. Dzisiaj nie
może się na to patrzeć. Wypalenie? Chęć odmiany? Potrzeba
samorealizacji w inny sposób?

Tak więc każdy ma różne postrzeganie na to samo.
Owszem, na pewno masz rację, ale prawda jest też taka, że wiele zależy od samej atmosfery w pracy, czasami to wystarcza przy nawet najnudniejszych przetwarzaniach :)
Pracowałem w kilku miejscach i na prawdę atmosfera to rzecz nieoceniona, jak przychodzi się do pracy z musu, bez perspektyw, to człowiek bardzi szybko się wypala.

Tak - satysfakcja z wykonywanej pracy to-to co jest bardzo istotne. Z
mojego punktu widzenia.
Z mojego też :) A to że pieniążki biorą udział w tej satysfakcji.. cóż takie życie.

> > Mam jeszcze napisać, że rozmowa odwrócona do góry nogami - szanse na
> > rekrutacji - niewielkie.
>
> Tak jak napisałem nie to było celem, ciekawe że ktoś to tak postrzegł :) Ale

W moich oczach spec tak opisał, wszystko co napisałem (pod dyktando).
Nawet, w krótkiej rozmowie, opisał mi potencjalne reakcje typowego
managera odpowiedzialnego za rekrutację.
Fajnie, swoją drogą ciekawy jestem jaki jest Twój spec i jak wyglądałaby "konfrontacja", gdybyśmy zaczęli rozmawiać o potencjalnych możliwościach.
Byłem niedawno na rozmowie i musze powiedzieć, że byłem bardzo miło zaskoczony, gdy na rozmowie Państwo zaprezentowani nie tylko firmę (bo takie informacje najczęściej znajdują się na WWW, które przeglądam zanim pójdę na rozmowie), ale przede wszystkim projekt, nad którym potencjalnie będe pracowal. To był wielki plus i mimo, że tam nie pracuję, to szanuję ich za profesjonalizm w rekrutowaniu, chodź pewnie rozbiło się o... wiadomo co :)
A jak - szara myszka jestem, skrobię sobie serek ;-).
:) Każdy skrobie serek, jeden bardziej inny mniej ;)

Paweł

Grzes

unread,
Nov 30, 2009, 3:04:31 PM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
Pracowałem w kilku miejscach i na prawdę atmosfera to rzecz nieoceniona, jak przychodzi się do pracy z musu, bez perspektyw, to człowiek bardzi szybko się wypala.

true
 

Tak - satysfakcja z wykonywanej pracy to-to co jest bardzo istotne. Z
mojego punktu widzenia.
Z mojego też :) A to że pieniążki biorą udział w tej satysfakcji.. cóż takie życie.

Nie zawsze, ale są istotne.
 

Fajnie, swoją drogą ciekawy jestem jaki jest Twój spec i jak wyglądałaby "konfrontacja", gdybyśmy zaczęli rozmawiać o potencjalnych możliwościach.

A tego nie wiem. A specem jest dlatego, że zawodowo zajmuje się rekrutacją.
 
Byłem niedawno na rozmowie i musze powiedzieć, że byłem bardzo miło zaskoczony, gdy na rozmowie Państwo zaprezentowani nie tylko firmę (bo takie informacje najczęściej znajdują się na WWW, które przeglądam zanim pójdę na rozmowie), ale przede wszystkim projekt, nad którym potencjalnie będe pracowal. To był wielki plus i mimo, że tam nie pracuję, to szanuję ich za profesjonalizm w rekrutowaniu, chodź pewnie rozbiło się o... wiadomo co :)

To tak się nie robi na rozmowach? Byłem przekonany, że przyszły pracownik przede wszystkim powinien przynajmniej cokolwiek dowiedzieć się czegoś o firmie i prowadzonych pracach. Ale mogę się mylić - bo dawno nie byłem na rozmowie kwalifikacyjnej. Na tych, na których bywałem, zawsze mi tak przedstawiono - profil firmy na początku.

G.

Paweł Janusz

unread,
Nov 30, 2009, 3:09:39 PM11/30/09
to lubli...@googlegroups.com
W dniu 30 listopada 2009 21:04 użytkownik Grzes <grze...@gmail.com> napisał:


Fajnie, swoją drogą ciekawy jestem jaki jest Twój spec i jak wyglądałaby "konfrontacja", gdybyśmy zaczęli rozmawiać o potencjalnych możliwościach.

A tego nie wiem. A specem jest dlatego, że zawodowo zajmuje się rekrutacją.
Spotkalem kilku w zyciu, mieszane mam uczucia :) Jedni spece byli ok, inni to zwykli zamydlacze oczu :( Naobiecywali gruszki na wierzbie a potem... klops... niewiele się sprawdziło.


To tak się nie robi na rozmowach? Byłem przekonany, że przyszły pracownik przede wszystkim powinien przynajmniej cokolwiek dowiedzieć się czegoś o firmie i prowadzonych pracach. Ale mogę się mylić - bo dawno nie byłem na rozmowie kwalifikacyjnej. Na tych, na których bywałem, zawsze mi tak przedstawiono - profil firmy na początku.
Profil firmy - ok, to standard, ale mnie opowiedziano konkretnie o prowadzonym projekcie: technologia, zastosowania. Mniejsza o to, ważne że efekt był pozytywny :)

Swoja drogą skoro nie chodzisz na rozmowy - znaczy jestes po drugiej stronie :P wiadomo, każdy "walczy" o swoje, ale sam wiesz czym jest lojalny i zadowolony pracownik, to skarb dla firmy. Ja obecnie jestem na etapie szukania takiej. Stąd pewnie o cała dyskusja wynikła.

Pozdrawiam!
Paweł

G.

unread,
Nov 30, 2009, 3:38:22 PM11/30/09
to Lublin Java User Group (Lublin JUG)
> Spotkalem kilku w zyciu, mieszane mam uczucia :) Jedni spece byli ok, inni
> to zwykli zamydlacze oczu :( Naobiecywali gruszki na wierzbie a potem...
> klops... niewiele się sprawdziło.

Bo są head hunterzy (którzy biorą grubą kasę, ża każdą zarekrutowaną
osobę) a są też niezależni eksperci uczestniczący w procesach
rekrutacji.

> Swoja drogą skoro nie chodzisz na rozmowy - znaczy jestes po drugiej stronie

Ot - dawnio nie zmieniałem pracy. Jakoś udawało się bez rozmów
kwalifikacyjnych ostatnie posady mieć. Tak od.... kurcze... dawna.

G.

Piotr 'lordpio' Wójcik

unread,
Dec 1, 2009, 3:03:43 AM12/1/09
to Lublin Java User Group (Lublin JUG)
Mam wrażenie, że Pan Paweł próbuje wycenić swoją ambicję i lojalność.
Obawiam się, że Lublin nie jest najlepszym miejscem na zwykłą etatową
pracę. Tu raczej liczą się cechy przedsiębiorcze oraz umiejętność
zarabiania pieniędzy na siebie i/lub na swojego szefa. Jeżeli posiada
Pan potrzebną na rynku umiejętność, podpartą wiedzą a może nawet
gwarantowana certyfikatem, to nie powinien mieć Pan większych
problemów ze znalezieniem swojego miejsca na rynku.

Życzę Pany jak najszybszego zawarcia umowy - najlepiej zgodnie z
taktyką Win-Win.

Paweł Janusz

unread,
Dec 1, 2009, 3:12:36 AM12/1/09
to lubli...@googlegroups.com
Czesc


W dniu 1 grudnia 2009 09:03 użytkownik Piotr 'lordpio' Wójcik <piotr.hen...@gmail.com> napisał:

Mam wrażenie, że Pan Paweł próbuje wycenić swoją ambicję i lojalność.
Nie wycenić, po prostu chciałem dowiedzeć si ę jacy gracze są na rynku. Nie było podtekstu z wyceną :)
Obawiam się, że Lublin nie jest najlepszym miejscem na zwykłą etatową
pracę. Tu raczej liczą się cechy przedsiębiorcze oraz umiejętność
zarabiania pieniędzy na siebie i/lub na swojego szefa. Jeżeli posiada
Pan potrzebną na rynku umiejętność, podpartą wiedzą a może nawet
gwarantowana certyfikatem, to nie powinien mieć Pan większych
problemów ze znalezieniem swojego miejsca na rynku.
 Certyfikatów nie mam, wartość to kwestai tego jak jest się postrzeganym.
A co do pracy etatowej to ciekawe co powiedziałeś. JA odnoszę wrażenie (po roku mieszkania tutaj), że potencjał Lublina jest bardzo mocno niewykorzystany. Nie zawsze założenie własnej firmy powoduje to, że człowiek jest w lepszej sytuacji :)
Życzę Pany jak najszybszego zawarcia umowy - najlepiej zgodnie z
taktyką Win-Win.
A jakiemu tam Panu :) ani ja stary ani co... A co do Win-Win to na prawdę życzę sobie tego i oczywiście przyszłemu - nieokreślonemu pracodawcy.


Pawel
czu...@gmail.com
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages