czeslaw12-1995
unread,May 9, 2012, 10:01:10 AM5/9/12Sign in to reply to author
Sign in to forward
You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to katoli...@googlegroups.com
Podczas odmawiania Litanii do imienia Jezus natknąłem się na intrygujące mnie zdanie
,, (...) Od gniewu Twego - wybaw nas Panie ". Ta informacja mnie zaciekawiła, ponieważ ciężko sobie wyobrazić i dopuścić do siebie postać zezłoszczonego Boga. Wiem , że w Starym Testamencie Bóg się gniewał (np: Sodoma i Gomora, Wieża Babel). Jednak w czasach nowoczesnych kiedy ludzie są oświeceni, a wiara jest dojrzała trudno pomyśleć o złości Boga, w obliczu jego miłości. Tak, więc zacząłem myśleć i doszło do mnie (moim skromnym zdaniem) , że jak Jezus w NT tak i ja przytoczę tu pewien przykład z życia wzięty, mianowicie - ojca. Załóżmy, że ojciec kocha swoje dzieci i chce dla nich jak najlepiej, jednakże w niektórych sytuacjach pomimo jego wielkiej miłości zdarzy się jemu ulec emocjom i się zezłościć. Tak wiem większość osób pomyśli sobie ,, Brawo Sherlocku jak na to wpadłeś ? (nutka ironi :) " . Jednak tutaj pojawia się problem, w jaki sposób Bóg ,,ulega emocjom" ,czy je posiada oraz skoro im ulega to znaczy, że posiada słabość co sprzeciwia się jego doskonałości. Zapraszam do komentowania i życzę miłego dnia :D. Zabierał bezcenny czas - Grzegorz Cudny