Pan Piotr Sroka napisał:
>>> Tyle tylko że odebrane połączenie w Ugandzie w dalszym ciągu będzie
>>> traktowane jako międzynarodowe i masakrycznie drogie. Chyba że
>>> informacja z obsługi klijenta ipfona wprowadziła mnie w błąd ?
>>
>> W takim na przykład Voipdiscount.com za to połączenie biorą ponad pięć
>> razy mniej niż ipfon (niewykluczone, że ugandyjski operator zobaczy to
>> jako rozmowę lokalna, bo połączenie zostanie zestawione przez lokalny FCT).
>
> Wielkie dzięki. przetestowałem wszystko i mam parę uwag, może komuś
> się to przyda w przyszłości.
> 1. Połączenie rzeczywiście traktowane jest jako lokalne. czyli zero
> kosztów dla odbierającego. hip hip hurra.
Zerokosztowość nie wynika przecież z lokalności. Są kraje (np. Kanada
USA, Singapur) w których abonent komórki *zawsze* płaci za połączenie,
nawet jak odbiera. Ale za to połączenia na komórki do tych krajów są
taryfikowane jak stacjonarne. W pozostałych krajach abonent komórkowy
za połączenia przychodzące nie płaci *nigdy*.
> 2. Jakość połączenia dobra. bez zniekształceń i przerywania, jedyny
> problem to to że nasz głos jest tam dostarczany z opóźnieniem około
> 2 sekund.
Ja nie mam całkowitej pewności, czy to się bierze z dostarczania *tam*.
Jakieś dziesięć lat temu w Warszawie, gdy rozmawiałem przez komórkę
z pewnego adresu, to *zawsze* miałem opźnienia, mimo że rozmawiałem
z kimś kilka ulic dalej, a nie z Ugandą. Najwyraźniej tamtejszy BTS,
z braku innych możliwości, połączony był z resztą sieci linkiem
satelitarnym. Może w Ugandzie do dzisiaj tak mają?
> Jeszcze raz wielkie dzięki !
--
Jarek