http://www.polnews.co.uk/index.php/felieton/1125-praca-w-newcastle.html
przeciez to jakis fake :)
Zaopatrzylem sie w papierosy celem ich sprzedazy, OTWARLEM ostatnie
piwo...naprostowalem wasa i odpalam laptopa i szukam pracy na stronie
Polnews :)
... GO TO -> LONDYNEK.NET
hehehe chciales powiedziec goto EMITO.NET
bo z Londka do Nwesastel jest jakies 500 kilosow a do szkocji tylko 100
i co on w Londku zdziala? chyba ze bedzie pomidory zbieral w Slough za 3
funcisze hehehehe , albo go rodacy wydymaja do konca z kasy
bardziej chodzilo mi o to, ze taki post pasuje bardzie na
londynek.net :)
ale sorka, zapomnialem ze nie samym Londynem brytania stoi :)
peace
Payol
http://www.touchtheworld.blox.pl
bardziej chodzilo mi o to, ze taki post pasuje bardzie na
londynek.net :)
ale sorka, zapomnialem ze nie samym Londynem brytania stoi :)
----------------------------------------------------------------------------------
Tak naprawde to jest Wielka Brytania i Londyn:) sa to prawie calkowicie inne
kraje:)
prawda jest taka ze nie ma pracy dla Polakow bez jezyka, chyba ze na czarno
pakistana w fisz&czips albo w slogh na farmie
nie gadasz nie pracujesz
Nie jest to prawda. Ja mieszkam w North East, mniej wiecej rejon Newcastle.
Spotykalem w fabrykch wiele razy Polakow nie gadajacych kompletnie po
angielsku. Z moich obserwacji wynika ze im bardziej trudna i odpowiedzialna
praca wymagajaca jakichs umiejetnosci i wiedzy - tym mniejsze znaczenie ma
angielski. Ludzi znajacych angielski w tym kraju jest ze 60 milionow. Ta
cecha nie wyroznia kandydata do pracy. Ale wyksztalcenie tak. Co z tego ze
Anglicy mowia po angielsku skoro wielu z nich nie potrafi zdac prymitywnego
testu z matematyki jaki mozna spotkac w fabryce?
Zero znaczenia ma jezyk.. zwlaszcza na niskich stanowiskach.
Nio jasne i pracuja w fabryce za 5.80 brutto na godzine:)
> cecha nie wyroznia kandydata do pracy. Ale wyksztalcenie tak. Co z tego ze
> Anglicy mowia po angielsku skoro wielu z nich nie potrafi zdac
> prymitywnego testu z matematyki jaki mozna spotkac w fabryce?
To nie w tym rzecz. Anglicy maja bardzo rozbudowany socjal, im sie nie
opalca robic za 5.80 zwlaszcza w pracach typu: fabryka, sprzatanie... ect.
Tu jest problem:)
A teraz pomysl jest hotel, nie ma chetnych do pracy przy sprzataniu, jak
sadzisz hotel bedzie sprzatac wlasciiel czy zatrudni "niemego" Polaka za
5.80?
Sprawa wyglada tak, ze w UK pracy nie brakuje. Powiedzail bym, ze jest jej
bardzo duzo:)
Tylko anglicy glupi nie sa i za grosze zmyac kibli nie beda:)
Sugerujesz, ze ci co sprzataja kible czyli min Polacy sa glupi? :)
peace
Payol
http://www.touchtheworld.blox.pl
Nie
To, ze anglicy nie sa glupi i za grosze sprzatac kibli nie beda nie oznacza,
ze inni ktorzy te kible myka sa glupi.
Heja
W Slough nie ma zadnej farmy :) i nie jest az tak zle :)
pozdrawiam
tamtaramtam
--
Do zrobienia smutnego grymasu potrzeba az 42 miesni, a
tylko 4 do wyprostowania srodkowego palca i powiedzenia im, ze moga mi
skoczyc!